Audiobook, czytał Filip Kosior.
Kolejny, już ósmy tom za mną. I nadal jest wspaniale. Tym razem skupiamy się na Mercji i przejmowaniu w niej władzy. Bardzo przyjemny był zabieg na początku książki. Autor mnie nie zwiódł, ale zrobił to na tyle dobrze, że miałem wątpliwości. Dobra robota.
Dobrze, że nie trafiłem na tą serię wcześniej. Mogę się teraz przy niej poczuć kilkadziesiąt lat młodszy. Niezmiennie polecam.
Audiobook, czytał Filip Kosior.
Kolejny, już ósmy tom za mną. I nadal jest wspaniale. Tym razem skupiamy się na Mercji i przejmowaniu w niej władzy. Bardzo przyjemny był zabieg na początku książki. Autor mnie nie zwiódł, ale zrobił to na tyle dobrze, że miałem wątpliwości. Dobra robota.
Dobrze, że nie trafiłem na tą serię wcześniej. Mogę się teraz przy niej poczuć...
Prolog tej części trochę mnie zaskoczył i zasmucił. Na szczęście był to chyba taki żart ze strony autora .
Po odniesieniu ciężkiej rany w poprzedniej części, Uhtred wraca do zdrowia . Wiele się dzieje w Mercji . Autor nie popuszcza, tę część czytało mi się najlepiej z dotychczasowych. Czysta przyjemność, uczta dla oczu .
Prolog tej części trochę mnie zaskoczył i zasmucił. Na szczęście był to chyba taki żart ze strony autora .
Po odniesieniu ciężkiej rany w poprzedniej części, Uhtred wraca do zdrowia . Wiele się dzieje w Mercji . Autor nie popuszcza, tę część czytało mi się najlepiej z dotychczasowych. Czysta przyjemność, uczta dla oczu .
To już 8 tom cyklu i chce się więcej. Jest to zasługa fenomenalnego pióra Cornwella, który jak nikt inny potrafi łączyć fakty z fikcją literacką. Ta część to przede wszystkim walka o tron Mercji,w którą angażuje się Uthred wraz z synem i swoimi wiernymi towarzyszami. Opisy walk są niesamowite!
To już 8 tom cyklu i chce się więcej. Jest to zasługa fenomenalnego pióra Cornwella, który jak nikt inny potrafi łączyć fakty z fikcją literacką. Ta część to przede wszystkim walka o tron Mercji,w którą angażuje się Uthred wraz z synem i swoimi wiernymi towarzyszami. Opisy walk są niesamowite!
To mój ulubiony autor, tego gatunku literackiego.
Zawsze uwielbiałem beletrystykę historyczną.
Ostatnio kupiłem na Allegro serię o przygodach Sharpe'a.
Jestem w trakcie czytania.
Szkoda, że w Polsce nie została wydana cała seria.
Zgodnie z definicją ten gatunek literacki :
"ma na celu, przede wszystkim, dostarczenie rozrywki i przyjemności czytelnikowi",
"pozwala oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w świecie wyobraźni",
"charakteryzuje się fikcyjną fabułą i postaciami, ale często opisuje również fakty i osoby historyczne ".
Wszystkie te czynniki autor wypełnia, aż w nadmiarze.
Jeśli dodamy do tego pięknie napisany tekst, wartką akcję, interesujący temat to... co więcej potrzeba ?
Szkoda tylko, że moim zdaniem, nie ma jeszcze polskich pisarzy (naturalnie współczesnych ) dorównujących poziomem autorowi.
Opis książki wprowadzi Cię w jej tematykę.
Z czystym sumieniem POLECAM !!!
To mój ulubiony autor, tego gatunku literackiego.
Zawsze uwielbiałem beletrystykę historyczną.
Ostatnio kupiłem na Allegro serię o przygodach Sharpe'a.
Jestem w trakcie czytania.
Szkoda, że w Polsce nie została wydana cała seria.
Zgodnie z definicją ten gatunek literacki :
"ma na celu, przede wszystkim, dostarczenie rozrywki i przyjemności czytelnikowi",
"pozwala oderwać...
104/2025 (audiobook 75/2025)
Ósmy tom opowieści o Uhtredzie z Bebbanburga przynosi kolejny przełomowy twist, robi się coraz ciekawiej.
Cóż mogę napisać opiniując ósmą część cyklu – czego nie napisałem już wcześniej siedem razy?
Musze się powtórzyć: cykl wydawniczy „Wojny Wikingów” Bernarda Cornwella to jedna z najlepszych beletrystycznych książek historycznych, jakie powstały w znanej części kosmosu :)
Autor nieustannie wzbudza mój ogromny podziw. Swoją wyobraźnią, talentem literackim, umiejętnością łączenia faktów z fikcją, zdolnością do przykuwania uwagi mimo takiej serialowej długości cyklu – wszystko to sprawia, że ja, stary koń, nie mogę się oderwać od tej historii i odnajduję w sobie nieustannie tego chłopca, którym targały niegdyś dziecięce emocje.
Nadal to mam: frajdę czytania z wypiekami na twarzy :)
Jakże się cieszę, że kilka tomów jeszcze przede mną!
Lektor: Filip Kosior
104/2025 (audiobook 75/2025)
Ósmy tom opowieści o Uhtredzie z Bebbanburga przynosi kolejny przełomowy twist, robi się coraz ciekawiej.
Cóż mogę napisać opiniując ósmą część cyklu – czego nie napisałem już wcześniej siedem razy?
Musze się powtórzyć: cykl wydawniczy „Wojny Wikingów” Bernarda Cornwella to jedna z najlepszych beletrystycznych książek historycznych, jakie...
"Pusty tron" - 8 tom Wojen Wikingów - zaczął się dość nietypowo, bo nie jak zazwyczaj w pierwszoosobowej narracji głównego bohatera Uhtreda z Babbenburga, tylko od narracji jego syna Uhtreda, który wcześniej miał na imię Osbert. To było zaskoczenie, ale po prologu znów pierwsze skrzypce grał właściwy Uhtred...
Ten tom nie obfitował w krwawe bitwy czy jakieś większe potyczki. Dopiero na koniec doszło do starcia z siłami Sigtryggra, norweskiego watażki nękającego północną Mercję. Było za to sporo intelektualnych rozgrywek, dworskich intryg i sporo zabawnych sytuacji. Nieodmiennie urzeka mnie bezwzględna walka Uhtreda z hipokryzją, obłudą i zakłamaniem księży, biskupów i mnichów. Ich bezeceństwa i chciwość są bez umiaru! Ale tylko Uhtred jest w stanie jawnie im się przeciwstawiać, przez co oni bezwzględnie straszą go ogniem piekielnym. Tylko, że straszenie karą bożą i modły o jego rychłą śmierć nie przynoszą żadnych rezultatów. Za to on sam zdecydowanie skuteczniej odpłaca takim kanaliom...
Przez większą część tej powieści Uhtred walczył ze swą słabością po ciężkiej ranie w bitwie pod Tettenhall. Nie mógł więc władać mieczem i brać udziału w bitwach. Ale mógł walczyć swym sprytem i umysłem, co czynił równie skutecznie...
Polecam gorąco!
"Pusty tron" - 8 tom Wojen Wikingów - zaczął się dość nietypowo, bo nie jak zazwyczaj w pierwszoosobowej narracji głównego bohatera Uhtreda z Babbenburga, tylko od narracji jego syna Uhtreda, który wcześniej miał na imię Osbert. To było zaskoczenie, ale po prologu znów pierwsze skrzypce grał właściwy Uhtred...
Ten tom nie obfitował w krwawe bitwy czy jakieś większe...
Kolejny świetny tom wojen wikingów. Dużo nowych postaci i wyraźnie zaznaczony rozwój dotychczas już poznanych (szczególnie tyczy się to dzieci Uhtreda, które w tym tomie zyskują na znaczeniu). Uwielbiam humorystyczne sceny z kapłanami z tego tomu. Rozmowa Uhtreda z kapłanem o zwłokach wykopanych z cmentarza i podmienionych na ciało świętego to złoto. Sam nie wiem co bardziej imponuje: cierpliwość Uhtreda czy gorliwość księdza.
jedyny problem z tym tomem to podobnie brzmiące imiona bohaterów. Gdybym nie znał serialu, to prawdopodobnie pogubiłbym się już dawno. Sam autor w nocie historycznej nadmienia, iż zmienił imię Sithrika na Sigtryggra, aby zapobiec myleniu postaci, jednakże fonetycznie dalej brzmią one podobnie.
Polecam ten to i całą sagę
Kolejny świetny tom wojen wikingów. Dużo nowych postaci i wyraźnie zaznaczony rozwój dotychczas już poznanych (szczególnie tyczy się to dzieci Uhtreda, które w tym tomie zyskują na znaczeniu). Uwielbiam humorystyczne sceny z kapłanami z tego tomu. Rozmowa Uhtreda z kapłanem o zwłokach wykopanych z cmentarza i podmienionych na ciało świętego to złoto. Sam nie wiem co...
Bardzo dobra książka. Niezwykle wciągająca i fajnie pisana fabuła. Świetnie pokazane jak religia jest niczym innym, jak chipokryzją żerującą na słabych umysłach.
Trudno nie lubić postaci z książki, mimo ich licznych wad.
Bardzo dobry cykl i barwna akcja.
Bardzo dobra książka. Niezwykle wciągająca i fajnie pisana fabuła. Świetnie pokazane jak religia jest niczym innym, jak chipokryzją żerującą na słabych umysłach.
Trudno nie lubić postaci z książki, mimo ich licznych wad.
Niniejszy tom zamyka okres przełomu lat 911 oraz 937, ten rok to także kolejne wielkie zwycięstwo Sasów w potyczce z Duńczykami pod Brunanburhem. Aethelflaed zostaje królową umiłowanej Mercji, nasz bohater Uhtred powraca do pełni sił. Niestety, Norwegowie, Irlandczycy i Duńczycy nie odpuszczają, wojenna zawierucha trwa. Polecam, książka przeczytana w ramach czytelniczego wyzwania w roku 2023.
Niniejszy tom zamyka okres przełomu lat 911 oraz 937, ten rok to także kolejne wielkie zwycięstwo Sasów w potyczce z Duńczykami pod Brunanburhem. Aethelflaed zostaje królową umiłowanej Mercji, nasz bohater Uhtred powraca do pełni sił. Niestety, Norwegowie, Irlandczycy i Duńczycy nie odpuszczają, wojenna zawierucha trwa. Polecam, książka przeczytana w ramach czytelniczego...
Cyt.:
„Nazywam się Uhtred. Jestem synem Uhtreda, syna Uhtreda, którego ojciec również miał na imię Uhtred.”
Bernard Cornwell, „Pusty tron”
„Pusty tron” to ósmy już tom porywającego cyklu „Wojny Wikingów” Bernarda Cornwella.
Bitwa pod Tettenhall w 910 roku, w której połączone siły królestwa Wessexu i Mercji pokonały Duńczyków z Northumbrii była finałowym wydarzeniem poprzedniego tomu. W bitwie tej poważne obrażenia odniósł władca Mercji Aethelred, sojusznik a zarazem rywal króla Wessexu Edwarda. Sojusz ten gwarantował ślub siostry króla Edwarda – Aethelflead z Aethelredem. W następnym roku na skutek odniesionych ran Aethelred umiera i sojusz pomiędzy Mercją i Wessexem zostaje zagrożony.
Kto zostanie nowym władcą Mercji?
To fakty, natomiast cała reszta jest znakomitą historią Bernarda Cornwella, który na podstawie tych dość skąpych informacji dotyczących wczesnośredniowiecznej Anglii, zbudował porywająca opowieść. Tak jak on, o historii potrafi pisać niewielu. Kto choć odrobinę interesuje się historią pokocha jego twórczość. Porywa i czaruje, sprawia, że historia staje się pasjonującą opowieścią.
Uhtred z Bebbanburga w bitwie pod Tettenhall został ciężko ranny. Powoli powraca do zdrowia gdy umiera Aethelred i wybucha walka o władzę w Mercji. Lecz to w większości walka polityczna. Intrygi, poszukiwanie zwolenników, rozpatrywanie szans. Niepohamowane ambicje, przysięgi i zdrady. A Mercji i Wessexowi grożą kolejne najazdy Wikingów, pragnących podbić te ziemie.
O dziwo, pomimo zdecydowanie mniejszej ilości scen balistycznych, które są znakiem rozpoznawczym autora, tom ten jest równie interesujący jak pozostałe. Rozgrywki polityczne są niezwykle pasjonujące. Do głosu dochodzą nowi bohaterowie – Uhtred, syn głównego bohatera i Stiorra, jego córka, już dojrzali i z własnymi ambicjami i marzeniami. Wielką zaletą powieści Bernarda Cornwella są tworzeni przez niego bohaterowie. Są to postacie niemal z krwi i kości, z ich zaletami ale i wadami, marzeniami, pragnieniami i ambicjami. Postacie, do których powracamy niby do dobrych przyjaciół w każdym kolejnym tomie.
Epicki, pełen rozmachu cykl o wczesnośredniowiecznej Anglii, królestwach zagrożonych najazdami Wikingów, o idei stworzenia jednego silnego państwa, którym władać będzie jeden władca. Porywający.
Kolejna znakomita opowieść Bernarda Cornwella.
Zdecydowanie polecam.
Cyt.:
„Nazywam się Uhtred. Jestem synem Uhtreda, syna Uhtreda, którego ojciec również miał na imię Uhtred.”
Bernard Cornwell, „Pusty tron”
„Pusty tron” to ósmy już tom porywającego cyklu „Wojny Wikingów” Bernarda Cornwella.
Bitwa pod Tettenhall w 910 roku, w której połączone siły królestwa Wessexu i Mercji pokonały Duńczyków z Northumbrii była finałowym wydarzeniem...
Jaka szkoda (dlatego dawkuję), że powoli zbliżam się do końca tego cyklu. Naprawdę losy Uhtreda, na tle historycznych wydarzeń, są pasjonujące.
Tym razem mamy mniej bitew, za to więcej knowań i kto kogo przechytrzy. I w tym zakresie, autor jest równie dobry, jak w opisach bitew, czy pojedynków.
Oczywiście Bernard C., musiał "zagrać mi na nosie", jakąś mocą nadprzyrodzoną; chodzi o ropiejącą ranę, z którą nasz główny bohater hasał sobie kilkanaście dni, by w końcu mityczny miecz (niewysterylizowany) wbity w tęże ranę, cudownie go wyleczył.
Poza tym, nie ma się czego przyczepić ;-)
Jaka szkoda (dlatego dawkuję), że powoli zbliżam się do końca tego cyklu. Naprawdę losy Uhtreda, na tle historycznych wydarzeń, są pasjonujące.
Tym razem mamy mniej bitew, za to więcej knowań i kto kogo przechytrzy. I w tym zakresie, autor jest równie dobry, jak w opisach bitew, czy pojedynków.
Oczywiście Bernard C., musiał "zagrać mi na nosie", jakąś mocą nadprzyrodzoną;...
Każdy kolejny tom „Wojen wikingów” utwierdza mnie w przekonaniu, że to najlepszy cykl jaki w życiu czytałem. Wszystkie trzymają równy, wysoki poziom. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się walka polityczna o tytułowy pusty tron Mercji. Więcej jest tu wszelkiej maści spisków, układów, knowań, niż monumentalnych bitew, które dominowały w poprzednich częściach. Mimo to jest nie mniej ciekawie, a w walkę zaangażowanych jest wiele osób, w tym oczywiście nasz główny bohater Uhtred z Bebbanburga. Coraz więcej miejsca autor zaczyna poświęcać dzieciom Uhtreda, które powoli wysuwają się na pierwszy plan i odgrywają coraz większą rolę w całej historii.
Niezmiennie polecam cały cykl. Naprawdę świetnie się go czyta i ani przez moment nie nudzi.
Każdy kolejny tom „Wojen wikingów” utwierdza mnie w przekonaniu, że to najlepszy cykl jaki w życiu czytałem. Wszystkie trzymają równy, wysoki poziom. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się walka polityczna o tytułowy pusty tron Mercji. Więcej jest tu wszelkiej maści spisków, układów, knowań, niż monumentalnych bitew, które dominowały w poprzednich częściach. Mimo to jest nie...
Przywykliśmy do współczesnych swobód, lecz tak naprawdę ich nie doceniamy. Nie trzeba patrzeć daleko wstecz, by ujrzeć, że to co nam wydaje się normalnym prawem każdego człowieka, nie zawsze takie było. Po prostu normalność nam powszednieje przez co zapominamy, że nie została ona dana raz na zawsze. Wydaje się że nasze wewnętrzne poczucie sprawiedliwości jest głównym impulsem wyzwalającym chęć zmian, nawet na przekór ustalonego porządku. Tak samo czynili nasi przodkowie i to dzięki nim jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Cóż, były takie czasy, że kobieta nie mogła podejmować ważnych decyzji a słowo mężczyzny było najważniejsze. Jednak nawet w czasach pożogi, twardej męskiej ręki, brutalnych walk o władzę pojawiały się białogłowe, które swym hartem ducha i niezłomnością stawały się precedensem w ówczesnym męskim świecie, będąc prekursorkami bardziej odległych w czasie zmian.
„Pusty tron” będący ósmym tomem cyklu Wojny Wikingów opowiada dalsze losy anglosaskiego wojownika Uhtreda na tle wydarzeń X-wiecznej Brytanii. Czas podzielonych królestw, walki chrześcijaństwa z poganami , najazdów wikingów na brytyjskie ziemie a w tym wszystkim ulotne marzenie, aby zjednoczyć cały kraj pod jednym sztandarem, który dziś zwiemy Anglią. Tworząc tak wielotomową sagę można doszukać się w niej pewnej schematyczności, lecz Bernard Cornwell stara się wprowadzać mniej lub więcej różnorodności, dzięki czemu czytelnik co chwilę zaskakiwany jest czymś nowym a cały cykl nadal trzyma niezwykle wciągający dobry poziom. „Pusty tron” nie dostarcza tylu wrażeń bitewnych jak niektóre poprzednie tomy, lecz przybliża prawdziwą walkę o władzę, gdzie strategie polityczne oraz intrygi są równie ważne jak szczęk miecza.
Rok 911. Władca Mercji Aethelred umiera, nie pozostawiwszy prawowitego następcy. O sukcesji zdecyduje witan. Uhtred uważa, że rządzić powinna Aethelflaed – córka Alfreda Wielkiego, siostra króla Wessexu Edwarda i wdowa po Aethelredzie. Jednak wszyscy inni oczekują, że Aethelflaed wstąpi do klasztoru, jak nakazuje zwyczaj. Kto zatem zasiądzie na tronie?
Zakończenie poprzedniego tomu zostawiło czytelników z wielką niewiadomą co do dalszych losów głównego bohatera. W „Pustym tronie” autor zaskakuje już od pierwszych stron oddając głos synowi Uhtreda, który zgodnie ze zwyczajem też się nazywa Uhtred. Choć właściwy Uhtred szybko wraca do narracji. Główny bohater cierpi z powodu ran, które odniósł podczas bitwy i przez większość książki los jego zdrowia wisi na włosku. Z jednej strony boimy się o głównego bohatera, lecz dzięki temu inne postaci zostały bardziej wyeksponowane i doszły w tym tomie do głosu. Drugoplanowe postacie przejmują zainteresowanie czytelnika i wprowadzają powiew świeżości. „Pusty tron” to przede wszystkim rodzina Uhtreda. Na nowo poznajemy jego relację z dziećmi i to jaki ma wpływ na jego dalsze wybory. Oprócz wspomnianego syna Uhtreda, taką jaśniejącą gwiazdą staje się jego córka Stiorra, do tej pory kryjąca się w cieniu ojca, przez co nie mogliśmy jej poznać. Pozornie cicha, okazuje się hardą i pewną siebie dziewczyną, jedną z najbardziej silnych postaci kobiecych poza Aethelflaed. Jednym słowem sporo namiesza w przyszłych tomach, co już jest widoczne pod koniec tego tomu.
Oprócz fikcyjnego bohatera i jego rodziny ósmy tom tak jak tytuł wskazuje skupia się na walce o władzę. Jednak tym razem Bernard Cornwell nie czyni tego poprzez krwawe dochodzenie swych praw jak to miało często miejsce w tamtych czasach, lecz na zakulisowej walce pełnej forteli, intryg i świetnego zmysłu strategiczno-politycznego. Dzięki takim różnorodnością sam główny bohater zyskuje w oczach czytelników, ponieważ nie jawi się jako bezmyślny wojownik wymachujący mieczem, lecz poprzez życiowe doświadczenie jako inteligentny i sprytny strateg. Właśnie takie działania dominują w ósmym tomie, lecz nie oznacza to, że miłośnicy krwawych potyczek mogą poczuć się zawiedzeni, gdyż pod koniec powieści autor wprowadza elementy krwawej jatki.
Wiele razy wspominano o kunszcie autora w opisie scen batalistycznych a także odwzorowywaniu realiów tamtych czasów, za równo pod względem opisów, religii, społeczeństwa oraz wszelkich praw i reguł, czy też ich braku. Szczególnie w ósmym tomie wybrzmiewa obraz ciężkiej roli kobiet w tamtych czasach, które praktycznie nie mogły o niczym decydować. Czasy straszne w naszym osądzie, ale poprzez swą odmienność jakże pasjonujące. Tym bardziej czytelnicy docenią decyzje i charakter dwóch niezłomnych bohaterek, które potrafiły zawalczyć o swoje (Aethelflaed oraz Stiorra). Natomiast sam precedens, do którego dochodzi na naszych oczach, przy udziale Uhtreda, jest tak samo zaskakujący i pasjonujący jak najlepsze sceny bitewne opisywane przez Cornwella.
Podsumowując, Bernard Cornwell potrafi bez upiększania opisywać wydarzenia historyczne jednocześnie tworząc cienką granicę pomiędzy fikcją a prawdą. „Pusty tron” dostarcza wciągającej opowieści o walce wpływów, rodzinie i władzy. Pomimo występujących podstawowych schematów kolejny tom Wojny Wikingów nadal ugruntowuje czytelników w przekonaniu, że cykl tworzony przez Cornwella jest zaskakujący, pasjonujący i zachwycający.
Walka o władzę
Przywykliśmy do współczesnych swobód, lecz tak naprawdę ich nie doceniamy. Nie trzeba patrzeć daleko wstecz, by ujrzeć, że to co nam wydaje się normalnym prawem każdego człowieka, nie zawsze takie było. Po prostu normalność nam powszednieje przez co zapominamy, że nie została ona dana raz na zawsze. Wydaje się że nasze wewnętrzne poczucie...
Lata mijają, u boku Uhtreda dzielnie poczyna sobie jego syn a córka okazuje się skarbem, którego ojciec nie dostrzegał. Kolejni starzy wrogowie naszego bohatera umierają ale nie oznacza to dla niego spokoju. Choć powoli realizuje się mijają, u boku Uhtreda dzielnie poczyna sobie jego syn a córka okazuje się skarbem, którego ojciec nie dostrzegałarzenie króla Alfreda o zjednoczonej Anglii to przed Uhtredem pozostaje jeszcze nie jedna bitwa do stoczenia. Tym razem w jego rękach leży los Mercji a jakby tego było mało musi wyruszyć na poszukiwanie "Lodowej Furii" - miecza, który ma uśmierzyć ból rany odniesionej przez Uhtreda. Dzieje się dużo i nie ma czasu na nudę.
Lata mijają, u boku Uhtreda dzielnie poczyna sobie jego syn a córka okazuje się skarbem, którego ojciec nie dostrzegał. Kolejni starzy wrogowie naszego bohatera umierają ale nie oznacza to dla niego spokoju. Choć powoli realizuje się mijają, u boku Uhtreda dzielnie poczyna sobie jego syn a córka okazuje się skarbem, którego ojciec nie dostrzegałarzenie króla Alfreda o...
Dalsza walka Uhtreda z Bebbanburga o marzenie Alfreda Wielkiego. Wyjatkowy talent Bernarda Cornwella do tworzenia ciekawych historii przebija tu z całą mocą. Nie do oderwania
Dalsza walka Uhtreda z Bebbanburga o marzenie Alfreda Wielkiego. Wyjatkowy talent Bernarda Cornwella do tworzenia ciekawych historii przebija tu z całą mocą. Nie do oderwania
Jeden z najlepszych tomów cyklu, dużo się w nim dzieje (jak zwykle), Uhtred spotyka kolejnych antagonistów, z którymi musi się rozprawić w obronie Mercji. I tym razem nie są to tylko Danowie czy Norwegowie, bo walka o tron i wpływy jest też wewnętrzna! Intryga świetna, wiele zaskakujących sytuacji i mnóstwo akcji, czasem szczypta humoru... "Pusty tron" ma wszystko. I dlatego należy do najlepszych tomów. Czyta się szybko i nie sposób się oderwać!
Czytając ten tom po raz drugi z życiu, i tym razem po obejrzeniu serialu - mogę też dokonać też pewnego porównania. I nasuwają mi się dwie istotne sprawy. Jedna, że (niestety) w książkach niektóre postaci drugiego planu po prostu znikają z historii (np Ragnar, czy Beocca) - o których dowiadujemy się że po prostu umarli. Oczywiście wszystko jest logiczne, a tylko filmy lubią, aby każda postać umierała w mniej lub bardziej widowiskowy sposób, bo nie powiedzą przecież "że ktoś po prostu umarł". Ale takie smutne to trochę. Dwa - w książce Uhtred znacznie bardziej posunął sie wiekowo, podczas gdy w serialu jest wiecznie młody heh. Oczywiście scenarzyści dokonują wiele przeróbek książek na własne "widzimisię", a to o czym opowiada "Pusty tron" w ogóle nie zostało (jeszcze??) przedstawione w filmie. Mają do tego prawo, ale ja lubię, jak wszystko trzyma się oryginału. A książka jest świetna, bez dyskusji.
Jeden z najlepszych tomów cyklu, dużo się w nim dzieje (jak zwykle), Uhtred spotyka kolejnych antagonistów, z którymi musi się rozprawić w obronie Mercji. I tym razem nie są to tylko Danowie czy Norwegowie, bo walka o tron i wpływy jest też wewnętrzna! Intryga świetna, wiele zaskakujących sytuacji i mnóstwo akcji, czasem szczypta humoru... "Pusty tron" ma wszystko. I...
Mega przygoda, z pełną parą.
Ciężko się oderwać.
Mógłbym odjąć z pół gwiazdki za spoilerowanie autora o przyszłości bohatera. Co nie zmienia faktu, iż jestem zauroczony serią.
Mega przygoda, z pełną parą.
Ciężko się oderwać.
Mógłbym odjąć z pół gwiazdki za spoilerowanie autora o przyszłości bohatera. Co nie zmienia faktu, iż jestem zauroczony serią.
Uwielbiam powieści historyczne i zawsze byłem ich fanem. Nie sądziłem jednak, że można wznieść się aż na taki poziom. Dla mnie każdy z tomów "Wojen Wikingów" jest lepszy od poprzedniego. Idealna mieszanka wydarzeń historycznych z fikcyjnymi oraz dokładnie tak samo w przypadku postaci. Osobiście niesamowicie zżyłem się bohaterami. Przeżywałem razem z nimi kolejne igraszki przeznaczenia. Miłość, zdrada, przyjaźń, intryga, oddanie... A te opisy bitew! Czasami miałem wrażenie, że stoję pośrodku dwóch murów tarcz...
Mamy tu wszystko. Wszystko a nawet więcej.
Polecam cały cykl każdemu a osobiście już nie mogę doczekać się tomu XIV...
Uwielbiam powieści historyczne i zawsze byłem ich fanem. Nie sądziłem jednak, że można wznieść się aż na taki poziom. Dla mnie każdy z tomów "Wojen Wikingów" jest lepszy od poprzedniego. Idealna mieszanka wydarzeń historycznych z fikcyjnymi oraz dokładnie tak samo w przypadku postaci. Osobiście niesamowicie zżyłem się bohaterami. Przeżywałem razem z nimi kolejne igraszki...
Uwielbiam tę serię, jest nieoceniona. Ten tom również był świetny, podobnie jak ósmy. Autor miewał potknięcia (np. tom 5) ale jednak jako seria wciąż trzyma poziom. Genialne.
Uwielbiam tę serię, jest nieoceniona. Ten tom również był świetny, podobnie jak ósmy. Autor miewał potknięcia (np. tom 5) ale jednak jako seria wciąż trzyma poziom. Genialne.
Coraz bardziej podoba mi się ta seria. Zaczynając pierwszy tom nie przypuszczałam, że będę kontynuować czytanie. Mam nadzieje, że kolejne tomy będą tak samo interesujące.
Coraz bardziej podoba mi się ta seria. Zaczynając pierwszy tom nie przypuszczałam, że będę kontynuować czytanie. Mam nadzieje, że kolejne tomy będą tak samo interesujące.
Jest rok 911, władca Mercji jest umierający. Witan ma obrać następcę Aethelreda.
Uhtred jest ciężko ranny. Ksiądz radzi mu, aby odnalazł miecz, który zadał ranę, mówi, że tylko broń Kanuta może go uleczyć. Uhtred wyrusza na wyprawę do Walii.
Ósmy tom, a emocje nie maleją, powieść cały czas trzyma w napięciu.
Bernard Cornwell pisze dlaczego tak lubimy czytać książki o dawnych czasach:"O tym właśnie śpiewają poeci. Nocą, w komnacie, gdy pod powałą gęstnieje dym z paleniska, ale leje się z rogów, harfista brzdąka w struny i niosą się pieśni bitewne. To pieśń naszego rodu, naszego ludu, dzięki nim pamiętamy o przeszłości. Poetę nazywamy bardem. Bard to ktoś, kto nadaje rzeczom kształt. Poeta kształtuje naszą przeszłość, abyśmy pamiętali o chwale naszych przodków,o tym, jak pozyskiwali dla nas ziemię, kobiety, bydło i chwałę".
Dziś w XXI wieku zamieniliśmy komnaty na pokoje, a pieśni na książki, ale nie daleko odeszliśmy od naszych przodków. Lubimy czytać o dawnych wojach, a moim ulubionym bardem jest Bernard Cornwell.
Jest rok 911, władca Mercji jest umierający. Witan ma obrać następcę Aethelreda.
Uhtred jest ciężko ranny. Ksiądz radzi mu, aby odnalazł miecz, który zadał ranę, mówi, że tylko broń Kanuta może go uleczyć. Uhtred wyrusza na wyprawę do Walii.
Ósmy tom, a emocje nie maleją, powieść cały czas trzyma w napięciu.
Bernard Cornwell pisze dlaczego tak lubimy czytać książki o...
Audiobook, czytał Filip Kosior.
Kolejny, już ósmy tom za mną. I nadal jest wspaniale. Tym razem skupiamy się na Mercji i przejmowaniu w niej władzy. Bardzo przyjemny był zabieg na początku książki. Autor mnie nie zwiódł, ale zrobił to na tyle dobrze, że miałem wątpliwości. Dobra robota.
Dobrze, że nie trafiłem na tą serię wcześniej. Mogę się teraz przy niej poczuć kilkadziesiąt lat młodszy. Niezmiennie polecam.
Audiobook, czytał Filip Kosior.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny, już ósmy tom za mną. I nadal jest wspaniale. Tym razem skupiamy się na Mercji i przejmowaniu w niej władzy. Bardzo przyjemny był zabieg na początku książki. Autor mnie nie zwiódł, ale zrobił to na tyle dobrze, że miałem wątpliwości. Dobra robota.
Dobrze, że nie trafiłem na tą serię wcześniej. Mogę się teraz przy niej poczuć...
Prolog tej części trochę mnie zaskoczył i zasmucił. Na szczęście był to chyba taki żart ze strony autora .
Po odniesieniu ciężkiej rany w poprzedniej części, Uhtred wraca do zdrowia . Wiele się dzieje w Mercji . Autor nie popuszcza, tę część czytało mi się najlepiej z dotychczasowych. Czysta przyjemność, uczta dla oczu .
Prolog tej części trochę mnie zaskoczył i zasmucił. Na szczęście był to chyba taki żart ze strony autora .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo odniesieniu ciężkiej rany w poprzedniej części, Uhtred wraca do zdrowia . Wiele się dzieje w Mercji . Autor nie popuszcza, tę część czytało mi się najlepiej z dotychczasowych. Czysta przyjemność, uczta dla oczu .
To już 8 tom cyklu i chce się więcej. Jest to zasługa fenomenalnego pióra Cornwella, który jak nikt inny potrafi łączyć fakty z fikcją literacką. Ta część to przede wszystkim walka o tron Mercji,w którą angażuje się Uthred wraz z synem i swoimi wiernymi towarzyszami. Opisy walk są niesamowite!
To już 8 tom cyklu i chce się więcej. Jest to zasługa fenomenalnego pióra Cornwella, który jak nikt inny potrafi łączyć fakty z fikcją literacką. Ta część to przede wszystkim walka o tron Mercji,w którą angażuje się Uthred wraz z synem i swoimi wiernymi towarzyszami. Opisy walk są niesamowite!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo mój ulubiony autor, tego gatunku literackiego.
Zawsze uwielbiałem beletrystykę historyczną.
Ostatnio kupiłem na Allegro serię o przygodach Sharpe'a.
Jestem w trakcie czytania.
Szkoda, że w Polsce nie została wydana cała seria.
Zgodnie z definicją ten gatunek literacki :
"ma na celu, przede wszystkim, dostarczenie rozrywki i przyjemności czytelnikowi",
"pozwala oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w świecie wyobraźni",
"charakteryzuje się fikcyjną fabułą i postaciami, ale często opisuje również fakty i osoby historyczne ".
Wszystkie te czynniki autor wypełnia, aż w nadmiarze.
Jeśli dodamy do tego pięknie napisany tekst, wartką akcję, interesujący temat to... co więcej potrzeba ?
Szkoda tylko, że moim zdaniem, nie ma jeszcze polskich pisarzy (naturalnie współczesnych ) dorównujących poziomem autorowi.
Opis książki wprowadzi Cię w jej tematykę.
Z czystym sumieniem POLECAM !!!
To mój ulubiony autor, tego gatunku literackiego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze uwielbiałem beletrystykę historyczną.
Ostatnio kupiłem na Allegro serię o przygodach Sharpe'a.
Jestem w trakcie czytania.
Szkoda, że w Polsce nie została wydana cała seria.
Zgodnie z definicją ten gatunek literacki :
"ma na celu, przede wszystkim, dostarczenie rozrywki i przyjemności czytelnikowi",
"pozwala oderwać...
104/2025 (audiobook 75/2025)
Ósmy tom opowieści o Uhtredzie z Bebbanburga przynosi kolejny przełomowy twist, robi się coraz ciekawiej.
Cóż mogę napisać opiniując ósmą część cyklu – czego nie napisałem już wcześniej siedem razy?
Musze się powtórzyć: cykl wydawniczy „Wojny Wikingów” Bernarda Cornwella to jedna z najlepszych beletrystycznych książek historycznych, jakie powstały w znanej części kosmosu :)
Autor nieustannie wzbudza mój ogromny podziw. Swoją wyobraźnią, talentem literackim, umiejętnością łączenia faktów z fikcją, zdolnością do przykuwania uwagi mimo takiej serialowej długości cyklu – wszystko to sprawia, że ja, stary koń, nie mogę się oderwać od tej historii i odnajduję w sobie nieustannie tego chłopca, którym targały niegdyś dziecięce emocje.
Nadal to mam: frajdę czytania z wypiekami na twarzy :)
Jakże się cieszę, że kilka tomów jeszcze przede mną!
Lektor: Filip Kosior
104/2025 (audiobook 75/2025)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toÓsmy tom opowieści o Uhtredzie z Bebbanburga przynosi kolejny przełomowy twist, robi się coraz ciekawiej.
Cóż mogę napisać opiniując ósmą część cyklu – czego nie napisałem już wcześniej siedem razy?
Musze się powtórzyć: cykl wydawniczy „Wojny Wikingów” Bernarda Cornwella to jedna z najlepszych beletrystycznych książek historycznych, jakie...
"Pusty tron" - 8 tom Wojen Wikingów - zaczął się dość nietypowo, bo nie jak zazwyczaj w pierwszoosobowej narracji głównego bohatera Uhtreda z Babbenburga, tylko od narracji jego syna Uhtreda, który wcześniej miał na imię Osbert. To było zaskoczenie, ale po prologu znów pierwsze skrzypce grał właściwy Uhtred...
Ten tom nie obfitował w krwawe bitwy czy jakieś większe potyczki. Dopiero na koniec doszło do starcia z siłami Sigtryggra, norweskiego watażki nękającego północną Mercję. Było za to sporo intelektualnych rozgrywek, dworskich intryg i sporo zabawnych sytuacji. Nieodmiennie urzeka mnie bezwzględna walka Uhtreda z hipokryzją, obłudą i zakłamaniem księży, biskupów i mnichów. Ich bezeceństwa i chciwość są bez umiaru! Ale tylko Uhtred jest w stanie jawnie im się przeciwstawiać, przez co oni bezwzględnie straszą go ogniem piekielnym. Tylko, że straszenie karą bożą i modły o jego rychłą śmierć nie przynoszą żadnych rezultatów. Za to on sam zdecydowanie skuteczniej odpłaca takim kanaliom...
Przez większą część tej powieści Uhtred walczył ze swą słabością po ciężkiej ranie w bitwie pod Tettenhall. Nie mógł więc władać mieczem i brać udziału w bitwach. Ale mógł walczyć swym sprytem i umysłem, co czynił równie skutecznie...
Polecam gorąco!
"Pusty tron" - 8 tom Wojen Wikingów - zaczął się dość nietypowo, bo nie jak zazwyczaj w pierwszoosobowej narracji głównego bohatera Uhtreda z Babbenburga, tylko od narracji jego syna Uhtreda, który wcześniej miał na imię Osbert. To było zaskoczenie, ale po prologu znów pierwsze skrzypce grał właściwy Uhtred...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen tom nie obfitował w krwawe bitwy czy jakieś większe...
Tym razem naprawdę się uśmiałam, fantastyczna część.
Tym razem naprawdę się uśmiałam, fantastyczna część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny świetny tom wojen wikingów. Dużo nowych postaci i wyraźnie zaznaczony rozwój dotychczas już poznanych (szczególnie tyczy się to dzieci Uhtreda, które w tym tomie zyskują na znaczeniu). Uwielbiam humorystyczne sceny z kapłanami z tego tomu. Rozmowa Uhtreda z kapłanem o zwłokach wykopanych z cmentarza i podmienionych na ciało świętego to złoto. Sam nie wiem co bardziej imponuje: cierpliwość Uhtreda czy gorliwość księdza.
jedyny problem z tym tomem to podobnie brzmiące imiona bohaterów. Gdybym nie znał serialu, to prawdopodobnie pogubiłbym się już dawno. Sam autor w nocie historycznej nadmienia, iż zmienił imię Sithrika na Sigtryggra, aby zapobiec myleniu postaci, jednakże fonetycznie dalej brzmią one podobnie.
Polecam ten to i całą sagę
Kolejny świetny tom wojen wikingów. Dużo nowych postaci i wyraźnie zaznaczony rozwój dotychczas już poznanych (szczególnie tyczy się to dzieci Uhtreda, które w tym tomie zyskują na znaczeniu). Uwielbiam humorystyczne sceny z kapłanami z tego tomu. Rozmowa Uhtreda z kapłanem o zwłokach wykopanych z cmentarza i podmienionych na ciało świętego to złoto. Sam nie wiem co...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka. Niezwykle wciągająca i fajnie pisana fabuła. Świetnie pokazane jak religia jest niczym innym, jak chipokryzją żerującą na słabych umysłach.
Trudno nie lubić postaci z książki, mimo ich licznych wad.
Bardzo dobry cykl i barwna akcja.
Bardzo dobra książka. Niezwykle wciągająca i fajnie pisana fabuła. Świetnie pokazane jak religia jest niczym innym, jak chipokryzją żerującą na słabych umysłach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno nie lubić postaci z książki, mimo ich licznych wad.
Bardzo dobry cykl i barwna akcja.
Jak zawsze super.
Jak zawsze super.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiniejszy tom zamyka okres przełomu lat 911 oraz 937, ten rok to także kolejne wielkie zwycięstwo Sasów w potyczce z Duńczykami pod Brunanburhem. Aethelflaed zostaje królową umiłowanej Mercji, nasz bohater Uhtred powraca do pełni sił. Niestety, Norwegowie, Irlandczycy i Duńczycy nie odpuszczają, wojenna zawierucha trwa. Polecam, książka przeczytana w ramach czytelniczego wyzwania w roku 2023.
Niniejszy tom zamyka okres przełomu lat 911 oraz 937, ten rok to także kolejne wielkie zwycięstwo Sasów w potyczce z Duńczykami pod Brunanburhem. Aethelflaed zostaje królową umiłowanej Mercji, nasz bohater Uhtred powraca do pełni sił. Niestety, Norwegowie, Irlandczycy i Duńczycy nie odpuszczają, wojenna zawierucha trwa. Polecam, książka przeczytana w ramach czytelniczego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCyt.:
„Nazywam się Uhtred. Jestem synem Uhtreda, syna Uhtreda, którego ojciec również miał na imię Uhtred.”
Bernard Cornwell, „Pusty tron”
„Pusty tron” to ósmy już tom porywającego cyklu „Wojny Wikingów” Bernarda Cornwella.
Bitwa pod Tettenhall w 910 roku, w której połączone siły królestwa Wessexu i Mercji pokonały Duńczyków z Northumbrii była finałowym wydarzeniem poprzedniego tomu. W bitwie tej poważne obrażenia odniósł władca Mercji Aethelred, sojusznik a zarazem rywal króla Wessexu Edwarda. Sojusz ten gwarantował ślub siostry króla Edwarda – Aethelflead z Aethelredem. W następnym roku na skutek odniesionych ran Aethelred umiera i sojusz pomiędzy Mercją i Wessexem zostaje zagrożony.
Kto zostanie nowym władcą Mercji?
To fakty, natomiast cała reszta jest znakomitą historią Bernarda Cornwella, który na podstawie tych dość skąpych informacji dotyczących wczesnośredniowiecznej Anglii, zbudował porywająca opowieść. Tak jak on, o historii potrafi pisać niewielu. Kto choć odrobinę interesuje się historią pokocha jego twórczość. Porywa i czaruje, sprawia, że historia staje się pasjonującą opowieścią.
Uhtred z Bebbanburga w bitwie pod Tettenhall został ciężko ranny. Powoli powraca do zdrowia gdy umiera Aethelred i wybucha walka o władzę w Mercji. Lecz to w większości walka polityczna. Intrygi, poszukiwanie zwolenników, rozpatrywanie szans. Niepohamowane ambicje, przysięgi i zdrady. A Mercji i Wessexowi grożą kolejne najazdy Wikingów, pragnących podbić te ziemie.
O dziwo, pomimo zdecydowanie mniejszej ilości scen balistycznych, które są znakiem rozpoznawczym autora, tom ten jest równie interesujący jak pozostałe. Rozgrywki polityczne są niezwykle pasjonujące. Do głosu dochodzą nowi bohaterowie – Uhtred, syn głównego bohatera i Stiorra, jego córka, już dojrzali i z własnymi ambicjami i marzeniami. Wielką zaletą powieści Bernarda Cornwella są tworzeni przez niego bohaterowie. Są to postacie niemal z krwi i kości, z ich zaletami ale i wadami, marzeniami, pragnieniami i ambicjami. Postacie, do których powracamy niby do dobrych przyjaciół w każdym kolejnym tomie.
Epicki, pełen rozmachu cykl o wczesnośredniowiecznej Anglii, królestwach zagrożonych najazdami Wikingów, o idei stworzenia jednego silnego państwa, którym władać będzie jeden władca. Porywający.
Kolejna znakomita opowieść Bernarda Cornwella.
Zdecydowanie polecam.
Cyt.:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Nazywam się Uhtred. Jestem synem Uhtreda, syna Uhtreda, którego ojciec również miał na imię Uhtred.”
Bernard Cornwell, „Pusty tron”
„Pusty tron” to ósmy już tom porywającego cyklu „Wojny Wikingów” Bernarda Cornwella.
Bitwa pod Tettenhall w 910 roku, w której połączone siły królestwa Wessexu i Mercji pokonały Duńczyków z Northumbrii była finałowym wydarzeniem...
Jaka szkoda (dlatego dawkuję), że powoli zbliżam się do końca tego cyklu. Naprawdę losy Uhtreda, na tle historycznych wydarzeń, są pasjonujące.
Tym razem mamy mniej bitew, za to więcej knowań i kto kogo przechytrzy. I w tym zakresie, autor jest równie dobry, jak w opisach bitew, czy pojedynków.
Oczywiście Bernard C., musiał "zagrać mi na nosie", jakąś mocą nadprzyrodzoną; chodzi o ropiejącą ranę, z którą nasz główny bohater hasał sobie kilkanaście dni, by w końcu mityczny miecz (niewysterylizowany) wbity w tęże ranę, cudownie go wyleczył.
Poza tym, nie ma się czego przyczepić ;-)
Jaka szkoda (dlatego dawkuję), że powoli zbliżam się do końca tego cyklu. Naprawdę losy Uhtreda, na tle historycznych wydarzeń, są pasjonujące.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem mamy mniej bitew, za to więcej knowań i kto kogo przechytrzy. I w tym zakresie, autor jest równie dobry, jak w opisach bitew, czy pojedynków.
Oczywiście Bernard C., musiał "zagrać mi na nosie", jakąś mocą nadprzyrodzoną;...
Każdy kolejny tom „Wojen wikingów” utwierdza mnie w przekonaniu, że to najlepszy cykl jaki w życiu czytałem. Wszystkie trzymają równy, wysoki poziom. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się walka polityczna o tytułowy pusty tron Mercji. Więcej jest tu wszelkiej maści spisków, układów, knowań, niż monumentalnych bitew, które dominowały w poprzednich częściach. Mimo to jest nie mniej ciekawie, a w walkę zaangażowanych jest wiele osób, w tym oczywiście nasz główny bohater Uhtred z Bebbanburga. Coraz więcej miejsca autor zaczyna poświęcać dzieciom Uhtreda, które powoli wysuwają się na pierwszy plan i odgrywają coraz większą rolę w całej historii.
Niezmiennie polecam cały cykl. Naprawdę świetnie się go czyta i ani przez moment nie nudzi.
Każdy kolejny tom „Wojen wikingów” utwierdza mnie w przekonaniu, że to najlepszy cykl jaki w życiu czytałem. Wszystkie trzymają równy, wysoki poziom. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się walka polityczna o tytułowy pusty tron Mercji. Więcej jest tu wszelkiej maści spisków, układów, knowań, niż monumentalnych bitew, które dominowały w poprzednich częściach. Mimo to jest nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo co zwykle
To co zwykle
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak cała ta seria, po prostu genialna.
Jak cała ta seria, po prostu genialna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWalka o władzę
Przywykliśmy do współczesnych swobód, lecz tak naprawdę ich nie doceniamy. Nie trzeba patrzeć daleko wstecz, by ujrzeć, że to co nam wydaje się normalnym prawem każdego człowieka, nie zawsze takie było. Po prostu normalność nam powszednieje przez co zapominamy, że nie została ona dana raz na zawsze. Wydaje się że nasze wewnętrzne poczucie sprawiedliwości jest głównym impulsem wyzwalającym chęć zmian, nawet na przekór ustalonego porządku. Tak samo czynili nasi przodkowie i to dzięki nim jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Cóż, były takie czasy, że kobieta nie mogła podejmować ważnych decyzji a słowo mężczyzny było najważniejsze. Jednak nawet w czasach pożogi, twardej męskiej ręki, brutalnych walk o władzę pojawiały się białogłowe, które swym hartem ducha i niezłomnością stawały się precedensem w ówczesnym męskim świecie, będąc prekursorkami bardziej odległych w czasie zmian.
„Pusty tron” będący ósmym tomem cyklu Wojny Wikingów opowiada dalsze losy anglosaskiego wojownika Uhtreda na tle wydarzeń X-wiecznej Brytanii. Czas podzielonych królestw, walki chrześcijaństwa z poganami , najazdów wikingów na brytyjskie ziemie a w tym wszystkim ulotne marzenie, aby zjednoczyć cały kraj pod jednym sztandarem, który dziś zwiemy Anglią. Tworząc tak wielotomową sagę można doszukać się w niej pewnej schematyczności, lecz Bernard Cornwell stara się wprowadzać mniej lub więcej różnorodności, dzięki czemu czytelnik co chwilę zaskakiwany jest czymś nowym a cały cykl nadal trzyma niezwykle wciągający dobry poziom. „Pusty tron” nie dostarcza tylu wrażeń bitewnych jak niektóre poprzednie tomy, lecz przybliża prawdziwą walkę o władzę, gdzie strategie polityczne oraz intrygi są równie ważne jak szczęk miecza.
Rok 911. Władca Mercji Aethelred umiera, nie pozostawiwszy prawowitego następcy. O sukcesji zdecyduje witan. Uhtred uważa, że rządzić powinna Aethelflaed – córka Alfreda Wielkiego, siostra króla Wessexu Edwarda i wdowa po Aethelredzie. Jednak wszyscy inni oczekują, że Aethelflaed wstąpi do klasztoru, jak nakazuje zwyczaj. Kto zatem zasiądzie na tronie?
Zakończenie poprzedniego tomu zostawiło czytelników z wielką niewiadomą co do dalszych losów głównego bohatera. W „Pustym tronie” autor zaskakuje już od pierwszych stron oddając głos synowi Uhtreda, który zgodnie ze zwyczajem też się nazywa Uhtred. Choć właściwy Uhtred szybko wraca do narracji. Główny bohater cierpi z powodu ran, które odniósł podczas bitwy i przez większość książki los jego zdrowia wisi na włosku. Z jednej strony boimy się o głównego bohatera, lecz dzięki temu inne postaci zostały bardziej wyeksponowane i doszły w tym tomie do głosu. Drugoplanowe postacie przejmują zainteresowanie czytelnika i wprowadzają powiew świeżości. „Pusty tron” to przede wszystkim rodzina Uhtreda. Na nowo poznajemy jego relację z dziećmi i to jaki ma wpływ na jego dalsze wybory. Oprócz wspomnianego syna Uhtreda, taką jaśniejącą gwiazdą staje się jego córka Stiorra, do tej pory kryjąca się w cieniu ojca, przez co nie mogliśmy jej poznać. Pozornie cicha, okazuje się hardą i pewną siebie dziewczyną, jedną z najbardziej silnych postaci kobiecych poza Aethelflaed. Jednym słowem sporo namiesza w przyszłych tomach, co już jest widoczne pod koniec tego tomu.
Oprócz fikcyjnego bohatera i jego rodziny ósmy tom tak jak tytuł wskazuje skupia się na walce o władzę. Jednak tym razem Bernard Cornwell nie czyni tego poprzez krwawe dochodzenie swych praw jak to miało często miejsce w tamtych czasach, lecz na zakulisowej walce pełnej forteli, intryg i świetnego zmysłu strategiczno-politycznego. Dzięki takim różnorodnością sam główny bohater zyskuje w oczach czytelników, ponieważ nie jawi się jako bezmyślny wojownik wymachujący mieczem, lecz poprzez życiowe doświadczenie jako inteligentny i sprytny strateg. Właśnie takie działania dominują w ósmym tomie, lecz nie oznacza to, że miłośnicy krwawych potyczek mogą poczuć się zawiedzeni, gdyż pod koniec powieści autor wprowadza elementy krwawej jatki.
Wiele razy wspominano o kunszcie autora w opisie scen batalistycznych a także odwzorowywaniu realiów tamtych czasów, za równo pod względem opisów, religii, społeczeństwa oraz wszelkich praw i reguł, czy też ich braku. Szczególnie w ósmym tomie wybrzmiewa obraz ciężkiej roli kobiet w tamtych czasach, które praktycznie nie mogły o niczym decydować. Czasy straszne w naszym osądzie, ale poprzez swą odmienność jakże pasjonujące. Tym bardziej czytelnicy docenią decyzje i charakter dwóch niezłomnych bohaterek, które potrafiły zawalczyć o swoje (Aethelflaed oraz Stiorra). Natomiast sam precedens, do którego dochodzi na naszych oczach, przy udziale Uhtreda, jest tak samo zaskakujący i pasjonujący jak najlepsze sceny bitewne opisywane przez Cornwella.
Podsumowując, Bernard Cornwell potrafi bez upiększania opisywać wydarzenia historyczne jednocześnie tworząc cienką granicę pomiędzy fikcją a prawdą. „Pusty tron” dostarcza wciągającej opowieści o walce wpływów, rodzinie i władzy. Pomimo występujących podstawowych schematów kolejny tom Wojny Wikingów nadal ugruntowuje czytelników w przekonaniu, że cykl tworzony przez Cornwella jest zaskakujący, pasjonujący i zachwycający.
Walka o władzę
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzywykliśmy do współczesnych swobód, lecz tak naprawdę ich nie doceniamy. Nie trzeba patrzeć daleko wstecz, by ujrzeć, że to co nam wydaje się normalnym prawem każdego człowieka, nie zawsze takie było. Po prostu normalność nam powszednieje przez co zapominamy, że nie została ona dana raz na zawsze. Wydaje się że nasze wewnętrzne poczucie...
Ciężko się oderwać, akcja idzie pełną parą.
Ciężko się oderwać, akcja idzie pełną parą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLata mijają, u boku Uhtreda dzielnie poczyna sobie jego syn a córka okazuje się skarbem, którego ojciec nie dostrzegał. Kolejni starzy wrogowie naszego bohatera umierają ale nie oznacza to dla niego spokoju. Choć powoli realizuje się mijają, u boku Uhtreda dzielnie poczyna sobie jego syn a córka okazuje się skarbem, którego ojciec nie dostrzegałarzenie króla Alfreda o zjednoczonej Anglii to przed Uhtredem pozostaje jeszcze nie jedna bitwa do stoczenia. Tym razem w jego rękach leży los Mercji a jakby tego było mało musi wyruszyć na poszukiwanie "Lodowej Furii" - miecza, który ma uśmierzyć ból rany odniesionej przez Uhtreda. Dzieje się dużo i nie ma czasu na nudę.
Lata mijają, u boku Uhtreda dzielnie poczyna sobie jego syn a córka okazuje się skarbem, którego ojciec nie dostrzegał. Kolejni starzy wrogowie naszego bohatera umierają ale nie oznacza to dla niego spokoju. Choć powoli realizuje się mijają, u boku Uhtreda dzielnie poczyna sobie jego syn a córka okazuje się skarbem, którego ojciec nie dostrzegałarzenie króla Alfreda o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna odsłona historii Anglii. Cornwell sprawia, że czyta sie z przyjemnością...
Kolejna odsłona historii Anglii. Cornwell sprawia, że czyta sie z przyjemnością...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalsza walka Uhtreda z Bebbanburga o marzenie Alfreda Wielkiego. Wyjatkowy talent Bernarda Cornwella do tworzenia ciekawych historii przebija tu z całą mocą. Nie do oderwania
Dalsza walka Uhtreda z Bebbanburga o marzenie Alfreda Wielkiego. Wyjatkowy talent Bernarda Cornwella do tworzenia ciekawych historii przebija tu z całą mocą. Nie do oderwania
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeden z najlepszych tomów cyklu, dużo się w nim dzieje (jak zwykle), Uhtred spotyka kolejnych antagonistów, z którymi musi się rozprawić w obronie Mercji. I tym razem nie są to tylko Danowie czy Norwegowie, bo walka o tron i wpływy jest też wewnętrzna! Intryga świetna, wiele zaskakujących sytuacji i mnóstwo akcji, czasem szczypta humoru... "Pusty tron" ma wszystko. I dlatego należy do najlepszych tomów. Czyta się szybko i nie sposób się oderwać!
Czytając ten tom po raz drugi z życiu, i tym razem po obejrzeniu serialu - mogę też dokonać też pewnego porównania. I nasuwają mi się dwie istotne sprawy. Jedna, że (niestety) w książkach niektóre postaci drugiego planu po prostu znikają z historii (np Ragnar, czy Beocca) - o których dowiadujemy się że po prostu umarli. Oczywiście wszystko jest logiczne, a tylko filmy lubią, aby każda postać umierała w mniej lub bardziej widowiskowy sposób, bo nie powiedzą przecież "że ktoś po prostu umarł". Ale takie smutne to trochę. Dwa - w książce Uhtred znacznie bardziej posunął sie wiekowo, podczas gdy w serialu jest wiecznie młody heh. Oczywiście scenarzyści dokonują wiele przeróbek książek na własne "widzimisię", a to o czym opowiada "Pusty tron" w ogóle nie zostało (jeszcze??) przedstawione w filmie. Mają do tego prawo, ale ja lubię, jak wszystko trzyma się oryginału. A książka jest świetna, bez dyskusji.
Jeden z najlepszych tomów cyklu, dużo się w nim dzieje (jak zwykle), Uhtred spotyka kolejnych antagonistów, z którymi musi się rozprawić w obronie Mercji. I tym razem nie są to tylko Danowie czy Norwegowie, bo walka o tron i wpływy jest też wewnętrzna! Intryga świetna, wiele zaskakujących sytuacji i mnóstwo akcji, czasem szczypta humoru... "Pusty tron" ma wszystko. I...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna seria i świetna historia
Świetna seria i świetna historia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMega przygoda, z pełną parą.
Ciężko się oderwać.
Mógłbym odjąć z pół gwiazdki za spoilerowanie autora o przyszłości bohatera. Co nie zmienia faktu, iż jestem zauroczony serią.
Mega przygoda, z pełną parą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko się oderwać.
Mógłbym odjąć z pół gwiazdki za spoilerowanie autora o przyszłości bohatera. Co nie zmienia faktu, iż jestem zauroczony serią.
Uwielbiam powieści historyczne i zawsze byłem ich fanem. Nie sądziłem jednak, że można wznieść się aż na taki poziom. Dla mnie każdy z tomów "Wojen Wikingów" jest lepszy od poprzedniego. Idealna mieszanka wydarzeń historycznych z fikcyjnymi oraz dokładnie tak samo w przypadku postaci. Osobiście niesamowicie zżyłem się bohaterami. Przeżywałem razem z nimi kolejne igraszki przeznaczenia. Miłość, zdrada, przyjaźń, intryga, oddanie... A te opisy bitew! Czasami miałem wrażenie, że stoję pośrodku dwóch murów tarcz...
Mamy tu wszystko. Wszystko a nawet więcej.
Polecam cały cykl każdemu a osobiście już nie mogę doczekać się tomu XIV...
Uwielbiam powieści historyczne i zawsze byłem ich fanem. Nie sądziłem jednak, że można wznieść się aż na taki poziom. Dla mnie każdy z tomów "Wojen Wikingów" jest lepszy od poprzedniego. Idealna mieszanka wydarzeń historycznych z fikcyjnymi oraz dokładnie tak samo w przypadku postaci. Osobiście niesamowicie zżyłem się bohaterami. Przeżywałem razem z nimi kolejne igraszki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam tę serię, jest nieoceniona. Ten tom również był świetny, podobnie jak ósmy. Autor miewał potknięcia (np. tom 5) ale jednak jako seria wciąż trzyma poziom. Genialne.
Uwielbiam tę serię, jest nieoceniona. Ten tom również był świetny, podobnie jak ósmy. Autor miewał potknięcia (np. tom 5) ale jednak jako seria wciąż trzyma poziom. Genialne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoprzednia część trochę mnie nużyła. W tej części akcja stała się ciekawsza.
Poprzednia część trochę mnie nużyła. W tej części akcja stała się ciekawsza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoraz bardziej podoba mi się ta seria. Zaczynając pierwszy tom nie przypuszczałam, że będę kontynuować czytanie. Mam nadzieje, że kolejne tomy będą tak samo interesujące.
Coraz bardziej podoba mi się ta seria. Zaczynając pierwszy tom nie przypuszczałam, że będę kontynuować czytanie. Mam nadzieje, że kolejne tomy będą tak samo interesujące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo się dzieje, jak w każdym tomie.
Dużo się dzieje, jak w każdym tomie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest rok 911, władca Mercji jest umierający. Witan ma obrać następcę Aethelreda.
Uhtred jest ciężko ranny. Ksiądz radzi mu, aby odnalazł miecz, który zadał ranę, mówi, że tylko broń Kanuta może go uleczyć. Uhtred wyrusza na wyprawę do Walii.
Ósmy tom, a emocje nie maleją, powieść cały czas trzyma w napięciu.
Bernard Cornwell pisze dlaczego tak lubimy czytać książki o dawnych czasach:"O tym właśnie śpiewają poeci. Nocą, w komnacie, gdy pod powałą gęstnieje dym z paleniska, ale leje się z rogów, harfista brzdąka w struny i niosą się pieśni bitewne. To pieśń naszego rodu, naszego ludu, dzięki nim pamiętamy o przeszłości. Poetę nazywamy bardem. Bard to ktoś, kto nadaje rzeczom kształt. Poeta kształtuje naszą przeszłość, abyśmy pamiętali o chwale naszych przodków,o tym, jak pozyskiwali dla nas ziemię, kobiety, bydło i chwałę".
Dziś w XXI wieku zamieniliśmy komnaty na pokoje, a pieśni na książki, ale nie daleko odeszliśmy od naszych przodków. Lubimy czytać o dawnych wojach, a moim ulubionym bardem jest Bernard Cornwell.
Jest rok 911, władca Mercji jest umierający. Witan ma obrać następcę Aethelreda.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUhtred jest ciężko ranny. Ksiądz radzi mu, aby odnalazł miecz, który zadał ranę, mówi, że tylko broń Kanuta może go uleczyć. Uhtred wyrusza na wyprawę do Walii.
Ósmy tom, a emocje nie maleją, powieść cały czas trzyma w napięciu.
Bernard Cornwell pisze dlaczego tak lubimy czytać książki o...