rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Kwartet aleksandryjski. Balthazar

Średnia ocen
7,9 / 10
153 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
528
284

Na półkach:

Jeszcze piękniejsza niż część pierwsza. Sposób w jaki Durrell opisuje Aleksandrię, jej odgłosy, zapachy, jest jak modlitwa do utraconego miasta. Druga część kwartetu-„powieść siostrzana”-oddaje głos Balthazarowi,
który prostuje część faktów z tomu pierwszego, opisując niszczycielską siłę miłości.

Jeszcze piękniejsza niż część pierwsza. Sposób w jaki Durrell opisuje Aleksandrię, jej odgłosy, zapachy, jest jak modlitwa do utraconego miasta. Druga część kwartetu-„powieść siostrzana”-oddaje głos Balthazarowi,
który prostuje część faktów z tomu pierwszego, opisując niszczycielską siłę miłości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
119
65

Na półkach:

Nie wiem, czy to kwestia nowego wydania, mniej skondensowanego niż to z lat '90 (dosłownie, chodzi o format książki. Najnowsze wydanie jest bardziej rozbuchane, czcionka rozstrzelona itp.), ale druga część wydała mi się bardziej przystępna od pierwszej.

Piętrzące się w Justynie pretensjonalności jakoś się wygładzają. Jest akcja. W 1/3 książki mamy nawet fabularne trzęsienie ziemi, po którym następuje suspens, trwający, co prawda, już do końca powieści. Może znajdzie on swoje rozwinięcie w kolejnych częściach. Durrell ma czas, i za to go zaczynam go szanować :)

Na osłodę suspens ten otwiera opis przygody na pustyni, który razem z relacją z balu stanowi prawdziwą, literacką perełkę. Jest to bowiem literatura naprawdę wyrafinowana, która sprawia, że inne książki zaczynają smakować inaczej. Nie znaczy, że lepiej ;)

Więcej nie piszę, gdyż spieszę do lektury Mountolive :]

Nie wiem, czy to kwestia nowego wydania, mniej skondensowanego niż to z lat '90 (dosłownie, chodzi o format książki. Najnowsze wydanie jest bardziej rozbuchane, czcionka rozstrzelona itp.), ale druga część wydała mi się bardziej przystępna od pierwszej.

Piętrzące się w Justynie pretensjonalności jakoś się wygładzają. Jest akcja. W 1/3 książki mamy nawet fabularne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1036
359

Na półkach: ,

Czytanie Durrella to specyficzne doświadczenie. Jego styl to przedziwny amalgamat lekkości, pięknego języka oraz irytującej manieryczności na poziomie dialogów i psychologii. Plastyczne opisy Aleksandrii i pustynnych osad (świetny rozdział dotyczący wyjazdu Nesima do domu rodzinnego) zderzają się co jakiś czas z uproszczonym, a zarazem przegadanym i rażącym egzaltacją rysunkiem postaci. W nieznośnym kabotyństwie przoduje pisarz-wizjoner, Pursewarden, groteskowa inkarnacja romantycznego artysty, miotający bon-motami i swoiste ironiczne porte-parole autora. Opowieść jednak wciąga, wątki rozwijają się interesującą, a fabularna układanka zaskakuje i zmienia jak w kalejdoskopie, po raz kolejny dowodząc narracyjnej biegłości Durrella.

Czytanie Durrella to specyficzne doświadczenie. Jego styl to przedziwny amalgamat lekkości, pięknego języka oraz irytującej manieryczności na poziomie dialogów i psychologii. Plastyczne opisy Aleksandrii i pustynnych osad (świetny rozdział dotyczący wyjazdu Nesima do domu rodzinnego) zderzają się co jakiś czas z uproszczonym, a zarazem przegadanym i rażącym egzaltacją...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to