Zachęcona wysokimi notami czytelników przeczytałam 75% 1szej części i bardzo się męczyłam. USA tuż po I wojnie światowej, społeczność emigrantów różnej maści w zderzeniu z tymi co się mają za "prawdziwych amerykanów", rasizm, tworzenie się grup związkowych, terrorystów o zabarwieniu komunistycznym, wiele wątków i bohaterów: źle mi się to czytało i historia nie wciągnęła mnie. To jest ponad 100 lat temu i w odległym świecie. Nie moja bajka.
Zachęcona wysokimi notami czytelników przeczytałam 75% 1szej części i bardzo się męczyłam. USA tuż po I wojnie światowej, społeczność emigrantów różnej maści w zderzeniu z tymi co się mają za "prawdziwych amerykanów", rasizm, tworzenie się grup związkowych, terrorystów o zabarwieniu komunistycznym, wiele wątków i bohaterów: źle mi się to czytało i historia nie wciągnęła...
Książka zaczyna się od opisu gry w baseball, a baseball to dla mnie to gorzej niż czarna magia. Przebrnąwszy przez początek (na pewno bliższy Amerykanom niż nam Europejczykom) opowieści powoli zaczęłam rozsmakowywać się w lekturze i mocno przeżywać opisywane wydarzenia. Pomimo, że autor porusza niezwykle trudne tematy robi to w sposób ekscytujący, dzięki czemu czytanie to prawdziwa przyjemność, wręcz trudno oderwać się od lektury. Już dawno nie czytałam czegoś tak wspaniałego.
Książka zaczyna się od opisu gry w baseball, a baseball to dla mnie to gorzej niż czarna magia. Przebrnąwszy przez początek (na pewno bliższy Amerykanom niż nam Europejczykom) opowieści powoli zaczęłam rozsmakowywać się w lekturze i mocno przeżywać opisywane wydarzenia. Pomimo, że autor porusza niezwykle trudne tematy robi to w sposób ekscytujący, dzięki czemu czytanie to...
Dennis Lehane ma w swoim dorobku całkiem sporo zekranizowanych powieści, każda kolejna to gwarancja przynajmniej dobrego poziomu.
"Miasto niepokoju" to pierwsza część trylogii, w której główną rolę gra rodzina Coughlinów, imigrantów z Irlandii. Akcja dzieje się na początku XX wieku, czyli w czasie burzliwych wydarzeń dziejących się w Stanach Zjednoczonych. Thomas i Danny są policjantami, jednak nie ma między nimi porozumienia. Danny jest jednym z inicjatorów strajku, który wykorzystany przez anarchistów przeradza się w regularną bitwę miejską na ulicach Bostonu.
Książka ta jednak nie ogranicza się jedynie do opisania zawodowych perypetii obu panów. Jest tu też bardzo skomplikowany wątek rodzinny, oraz sporo wątków pobocznych, w których główną rolę odgrywają korupcja, oraz kwestie nierówności rasowych.
Powieść zdecydowanie godna polecenia, z pewnością niebawem sięgnę po kolejne tomy.
Dennis Lehane ma w swoim dorobku całkiem sporo zekranizowanych powieści, każda kolejna to gwarancja przynajmniej dobrego poziomu.
"Miasto niepokoju" to pierwsza część trylogii, w której główną rolę gra rodzina Coughlinów, imigrantów z Irlandii. Akcja dzieje się na początku XX wieku, czyli w czasie burzliwych wydarzeń dziejących się w Stanach Zjednoczonych. Thomas i Danny są...
Może jest dobra może jest wciągająca i interesująca, ale mnie nie zainteresowała. Głównie przez styl pisania i mnogość bohaterów oraz przeskoki wątków. Nie ogarniałem. Próbowałem, ale niestety poległem, a może i szkoda ... ;-/
Może jest dobra może jest wciągająca i interesująca, ale mnie nie zainteresowała. Głównie przez styl pisania i mnogość bohaterów oraz przeskoki wątków. Nie ogarniałem. Próbowałem, ale niestety poległem, a może i szkoda ... ;-/
Kolejna lektura od Dennisa Lehane'a, z którą przyjemnie spędziłem czas. No i nie pamiętam, kiedy ostatnio uśmiechnąłem się gdy czarny charakter ginie w książce, a tak właśnie było z McKenną. Autor ciekawie wprowadził wątek Babe'a Rutha łączący głównych bohaterów. Osoby zafascynowane Bostonem powinny przeczytać.
Kolejna lektura od Dennisa Lehane'a, z którą przyjemnie spędziłem czas. No i nie pamiętam, kiedy ostatnio uśmiechnąłem się gdy czarny charakter ginie w książce, a tak właśnie było z McKenną. Autor ciekawie wprowadził wątek Babe'a Rutha łączący głównych bohaterów. Osoby zafascynowane Bostonem powinny przeczytać.
Dennis Lehane znany mi jest z takich świetnych tytułów jak "Wyspa tajemnic" i "Rzeka tajemnic", więc sięgając po jego powieść miałem spore oczekiwania. Akcja rozgrywa się w Bostonie w 1918 roku. Głównym bohaterem jest policjant Danny, który pochodzi z wpływowej rodziny, ale ma charakter buntownika. Wraz z innymi policjantami chcą walczyć o swoje prawa i domagają się godziwszych warunków. W życiu głównego bohatera wiele się działo i te losy były ciekawie opisane. Są też wątki poboczne jak czarnoskóry Luther, który musiał uciec do Bostonu i się ukrywać, zły policjant McKenna, który nienawidzi czarnoskórych, wątki terrorystyczne, strajk i gigantyczne rozróby w mieście. Ciekawe było dookoptowanie do fabuły legendarnego baseballisty Babe Ruth`a. Pisarz ma świetne i lekkie pióro, nie gubił się w wielowątkowej historii, mimo długości czytało się szybko i sprawnie. Nie była to książka wybitna, ale stała na wysokim poziomie i ani trochę się nie nudziłem. Polecane miłośnikom amerykańskiej literatury.
Dennis Lehane znany mi jest z takich świetnych tytułów jak "Wyspa tajemnic" i "Rzeka tajemnic", więc sięgając po jego powieść miałem spore oczekiwania. Akcja rozgrywa się w Bostonie w 1918 roku. Głównym bohaterem jest policjant Danny, który pochodzi z wpływowej rodziny, ale ma charakter buntownika. Wraz z innymi policjantami chcą walczyć o swoje prawa i domagają się...
Jedna z najlepszych książek, jakie w życiu przeczytałam. Mimo, że temat nie mój, Boston nie mój, intrygi nie moje - a może nie "mimo, że", a "właśnie dlatego"? Nie mam pojęcia. Ta książka jest doskonała.
Jedna z najlepszych książek, jakie w życiu przeczytałam. Mimo, że temat nie mój, Boston nie mój, intrygi nie moje - a może nie "mimo, że", a "właśnie dlatego"? Nie mam pojęcia. Ta książka jest doskonała.
Bardzo dobra powieść. Ciekawa narracja aczkolwiek mimo wszystko kilka wątków mnie nie zainteresowało. Szczególnie wątek Babe Rutha.
Polecam czytelnikom, którzy lubią beletrystykę połączona z wydarzeniami historycznymi.
Bardzo dobra powieść. Ciekawa narracja aczkolwiek mimo wszystko kilka wątków mnie nie zainteresowało. Szczególnie wątek Babe Rutha.
Polecam czytelnikom, którzy lubią beletrystykę połączona z wydarzeniami historycznymi.
Niemal równo sześć lat temu po raz pierwszy zetknąłem się z twórczością Denisa Lehanea. Książką, którą wówczas przeczytałem, była "Wyspa tajemnic". Choć minęło tyle lat i wiele, bardzo wiele książek w tym czasie przeczytałem, do dzisiaj pamiętam styl, który mnie urzekł. Miałem nadzieję, że podobną magię poczuję czytając "Miasto niepokoju".
Niestety, pod tym względem trochę się zawiodłem. Nie jest to książka zła. Z pewnością jest to kawał dobrej opowieści... no ale właśnie niewiele pozatym. Są momenty zaskakujące, ale przeplatają się z takim literackim standardem.
Jest sporo smaczków. Opis ówczesnego amerykańskiego społeczeństwa i jego licznych problemów. Wcale nie zawsze był to "land of dreams", a w historii tego skrawka ziemi jest też sporo wstydliwych momentów.
No i najważniejsze na koniec. To wręcz zabawne, jak bardzo aktualna ta książka jest dzisiaj, skoro na tapecie mamy zamieszki na ulicach, niepokoje społeczne, strajki i epidemię w tle...
Niemal równo sześć lat temu po raz pierwszy zetknąłem się z twórczością Denisa Lehanea. Książką, którą wówczas przeczytałem, była "Wyspa tajemnic". Choć minęło tyle lat i wiele, bardzo wiele książek w tym czasie przeczytałem, do dzisiaj pamiętam styl, który mnie urzekł. Miałem nadzieję, że podobną magię poczuję czytając "Miasto niepokoju".
Dennis Lehane jest jednym z moich ulubionych pisarzy, jego książki mają niepowtarzalny klimat i "to coś", co sprawia, że czytanie to prawdziwa przyjemność i człowiek zatraca się w jego opowieściach. "Miasto niepokoju" rozpoczyna cykl Joe Coughlin o irlandzkiej rodzinie w Bostonie na początku XX wieku. Akcja powieści rozpoczyna się pod koniec pierwszej wojny światowej i kończy tuż po strajku policji w Bostonie w 1919 r. oraz wprowadzeniu prohibicji w styczniu 1920 roku w Stanach Zjednoczonych. Okres w historii Stanów bardzo burzliwy - echa rewolucji październikowej w Rosji rozlewają się po całym świecie i docierają do Ameryki. Walka o prawa pracownicze, konflikty rasowe, społeczne, próba utrzymania starego porządku a to wszystko w tyglu narodowości mieszkańców Bostonu: Irlandczyków, Włochów, Żydów, mieszkańców Europy wschodniej szukających w Bostonie ziemi obiecanej. W powieści pojawiają się autentyczne postacie z tamtego okresu: Babe Ruth - basebolista uznany na najlepszego gracza w historii tej dyscypliny, Louis Fraina - współzałożyciel Amerykańskiej Partii Komunistycznej, oraz wówczas młody prawnik z Departamentu Sprawiedliwości John Hoover, późniejszy szef FBI.
Jak w takich czasach odnaleźć własną tożsamość, po której opowiedzieć się stronie, czy wybór będzie właściwy i jakie będą tego konsekwencje? Gorąco polecam.
Dennis Lehane jest jednym z moich ulubionych pisarzy, jego książki mają niepowtarzalny klimat i "to coś", co sprawia, że czytanie to prawdziwa przyjemność i człowiek zatraca się w jego opowieściach. "Miasto niepokoju" rozpoczyna cykl Joe Coughlin o irlandzkiej rodzinie w Bostonie na początku XX wieku. Akcja powieści rozpoczyna się pod koniec pierwszej wojny światowej i...
Ameryka początek dwudziestego wieku... E tam, do bani z takim początkiem recenzji. Nic, kompletnie nic nie wniósłby do opinii o książce Dennisa Lehana.
A więc inaczej: Polska, koniec drugiej dekady dwudziestego pierwszego wieku. Literatura gatunkowa obumiera, nieliczne ciekawe dzieła przysypane zostały masową konfekcją, pisaną przez słabo płatnych wyrobników na żołdzie wydawnictw, albo warsztaty chałupnicze firmowane twarzą, ładniuśko wypadającą w mediach. Z wielce artystycznymi okładkami montowanymi w Photoshopie ze stockowych zdjęć a 5$ sztuka. Stosy makulatury z infantylną zawartością. A człek nie może żyć tylko literaturą wysoką, bez płodozmianu uświerknie łamiąc sobie głowę rozkminą ontologiczną. Szczęściem jest paru pisarzy płci obojga, którzy potrafią łączyć wysokie jakościowe C z formą przystępną, skrojoną pod gust zwykłego śmiertelnika. No a wśród nich jeden facio, coraz mocniej przekonujący do zarezerwowania mu miejsca w czołówce twórców bezwarunkowo dobrych.
„Miasto niepokoju” to epopeja o mozaikowym charakterze, splatająca umiejętnie wątki dwóch biografii i historii miasta, a po trosze historii kraju. Jest wszystko, co trzeba, a nawet więcej: konflikt rasowy, narodowy i społeczny, irlandzka policja, włoska dzielnica, ucieranie kotła imigranckiego w swoisty (amerykański) naród, industrialna machina i związkowe pierwociny. No i w rolach mniej czy bardziej epizodycznych autentyczne postacie, znane z podręczników historii.
Niesłychanie ciekawy jest czas, w jakim osadził Lehane swoją epicką opowieść. Między Wojną Secesyjną a prohibicją w powszechnej znajomości amerykańskiej historii zieje mniej lub bardziej czarna dziura. Prawdopodobnie z uwagi na łatwą malowniczość jednego i drugiego wydarzenia. Tymczasem dla tworzenia się pragmatyki zasad, jakie skłonni jesteśmy przypisywać społeczeństwu pod flagą w pasy i gwiazdy, początek ubiegłego wieku miał znaczenie fundamentalne. Jednak z europejskiego podwórka mało kto dostrzega burzliwość tego wycinka dziejów USA. Wtedy oczywisty ogień niezadowolenia mas pracujących z nędzy swojego położenia, dla wpływu na demokratyczne instytucje, usiłowali zagospodarować chałupniczy rewolucjoniści o anarchistycznych poglądach i środkach działania. Już kilka lat później miejsce niewprawnych entuzjastów zajęły organa bolszewickiego raju, eksport rewolucji wpisując w priorytety działania odpowiednich urzędów. Niezwykle interesujące jest (zwycięskie) zderzenie wartości „tradycyjnego stylu życia” płynących z kultu pracy i kanonicznej religii, z apostolstwem czerwonych idei.
Odbija się też w „Mieście niepokoju” paradygmat „Chaty wuja Toma”. Autor dość ostro manifestuje swoją niezgodę na traktowanie czarnych jak podludzi, ale też zdecydowanie opowiada się po stronie mechanizmów integrujących na bazie kanonu skreślonego przez Ojców Założycieli.
Lehane pisze szeroko, ogromnie przystępnie, chociaż nie rezygnuje ze środków i stylu właściwych literaturze z ambicjami. Przez długie, złożone zdania, od których nie ucieka, płynie się bez większego wysiłku. Na uwagę zasługuje złożona konstrukcja powieści, dopiero po jakimś czasie zazębiająca osobne epizody w intrygę, która zdecydowanie wciąga. Czytać. Polecam. To książka o czymś.
Ameryka początek dwudziestego wieku... E tam, do bani z takim początkiem recenzji. Nic, kompletnie nic nie wniósłby do opinii o książce Dennisa Lehana.
A więc inaczej: Polska, koniec drugiej dekady dwudziestego pierwszego wieku. Literatura gatunkowa obumiera, nieliczne ciekawe dzieła przysypane zostały masową konfekcją, pisaną przez słabo płatnych wyrobników na żołdzie...
Musiałam zaznaczyć, że przeczytane, żeby móc dodać opinię, ale niestety nie dałam rady doczytać do końca chociaż bardzo się starałam.
Zupełnie nie rozumiem zachwytów nad tą powieścią. Brnęłam i brnęłam strona po stronie i zupełnie nie czułam czy do czegoś ta historia zmierza. Miałam za to wrażenie, że powieść pisana jest tak, jakby autor z góry wiedział, że na jej podstawie powstanie film.
Musiałam zaznaczyć, że przeczytane, żeby móc dodać opinię, ale niestety nie dałam rady doczytać do końca chociaż bardzo się starałam.
Zupełnie nie rozumiem zachwytów nad tą powieścią. Brnęłam i brnęłam strona po stronie i zupełnie nie czułam czy do czegoś ta historia zmierza. Miałam za to wrażenie, że powieść pisana jest tak, jakby autor z góry wiedział, że na jej podstawie...
Kiedy sięgałem po “Miasto Niepokoju” Dennisa Lehane, miałem mieszane uczucia. Dotychczas znałem tego pisarza tylko z soczystych, świetnie napisanych thrillerów doprawionych szczyptą sensacji i kryminału.. W tej książce jednak, pisarz postanowił wyjść poza swoją strefę komfortu i stworzył epickie ponad 700-stronicowe dzieło ukazujące amerykańskie miasto Boston tuż po I Wojnie Światowej w latach 1918-1919. Powieść łączy w sobie wątki historyczne, obyczajowe, społeczne a nawet kryminalne i stanowi barwny zapis epoki.
Jednym z trzech bohaterów książki jest Danny Coughlin syn powszechnie znanego i szanowanego kapitana policji Thomasa Coughlina. Młody chłopak, podobnie jak ojciec, pnie się po szczeblach policyjnej kariery i ma przed sobą świetlaną przyszłość. Wszystko zmienia się w momencie gdy dostaje on od swojego ojca chrzestnego Eddiego Mckenny (również policjanta) zadanie przeniknięcia do środowiska bostońskich socjalistów o radykalnych poglądach (nazywanych też gdzieniegdzie, anarchistami, wywrotowcami czy po prostu bolszewikami). Danny, początkowo niechętny, zgadza się i używając fałszywej tożsamości, zaczyna się stawiać się na zebrania związkowe oraz tajne zgromadzenia, usiłując uzyskać dostęp do kluczowych osób i przywódców Bohater szybko przekonuje się, że związkowcy niewiele mają wspólnego z ich wizerunkiem przedstawianym mu przez jego zwierzchników i ich ideały okazują się być mu zaskakująco bliskie. Młody policjant staje, więc przed ciężkim wyborem: obowiązek czy rodząca się lojalność wobec nowych towarzyszy. Kolejnym ważnym wątkiem jest niespełniona miłość do Nory, irlandzkiej dziewczyny przygarniętej przez ojca Danny’ego.
Drugim bohaterem powieści jest Luther Lawrence, czarnoskóry robotnik o ogromnym talencie sportowym, którego nie jest w stanie wykorzystać z powodu swojego koloru skóry.. Usiłując utrzymać świeżo poślubioną żonę, Lilę, zatrudnia się w klubie miejscowego gangstera, którego w wyniku konfliktu zabija. Ratując się przed odwetem, mężczyzna musi zostawić żonę i uciekać z miasta, ostatecznie trafiając do Bostonu gdzie znajduje zatrudnienie w domu Coughlinów, jako służący. Pomiędzy Lutherem a Dannym szybko nawiązuje się przyjaźń, która odmieni życie obojga.
Trzecim, trochę nieoficjalnym, bohaterem jest słynny bejsbolista Babe Ruth, którego losy i opisujące je rozdziały stanowią przerywnik od głównych wydarzeń i pozwalają je pokazać z odmiennego punktu widzenia.
Oprócz nich w książce pojawia się wiele postaci drugoplanowych, zarówno fikcyjnych jak i historycznych takich jak wspomniany Babe Ruth, John Hoover, burmistrz Bostonu Andrew Peters, komisarz Policji Edwin Upton Curtis i wielu innych stanowiących barwne środowisko powojennego miasta.
Oczywiście po za losami bohaterów istotną częścią powieści są wydarzenia, które wówczas miały miejsce i które śledzimy na kartach książki mi. in. zamachy bombowe, epidemia grypy oraz stanowiący oś i punkt centralny misternie budowanej fabuły, strajk bostońskiej policji i będące jego konsekwencją zamieszki na ulicach Bostonu.
Lehane tworzy niezwykle barwny i wciągający obraz miejskiego amerykańskiego życia i minionych czasów. Pokazuje Amerykę, jakiej nie znamy, gdzie ścierają się kultury, ludzie, sprzeczne interesy. Sprawnie odziera ją też z mitu krainy wielkich możliwości, gdzie każdy może być tym, kim chce i dzięki ciężkiej wytrwałej pracy osiągnąć, co tylko sobie zamarzy. W dziele Lehane amerykański sen okazuje się być udziałem nielicznych, podczas gdy reszta społeczeństwa ledwie wiąże koniec z końcem. Obserwujemy miasto na krawędzi wybuchu, który musi się w końcu wydarzyć i po którym, dla nikogo z bohaterów, już nic nie będzie takie samo.
Postacie kreowane są w sposób bardzo prawdziwy i z dużym zaangażowaniem ze strony pisarza. Nie ma tu sztywnych podziałów na jednoznacznie złych czy dobrych, a Lehane mistrzowsko panuje nad sympatiami i antypatiami czytelnika, sprawiając, że odczuwamy współczucie bądź nienawiść tylko wtedy, gdy on chce byśmy je czuli. A emocji jest tu cała masa, mamy miłość, nienawiść, ludzkie tragedie i triumfy. Autor porusza też cały wachlarz zagadnień społecznych, takich jak rasizm, wyzysk biedniejszych warstw, machinacje polityczne, Czuć ogromną wiedzę Lehane o tamtej epoce, bo z książki dosłownie wylewa się klimat tamtych dni i dzięki temu czujemy się jakbyśmy tam byli. Pojawia się też wątek kryminalno-sensacyjny, związany ze śledztwem Danny’ego i późniejszymi wydarzeniami, pisarz używa też swojego charakterystycznego, (choć lekko zmodyfikowanego na potrzeby powieści) stylu, więc wielbiciele poprzednich książek Lehane też znajdą coś dla siebie.
Początek książki jest dość toporny (szczególnie, gdy, tak jak ja, nie ma się pojęcia o bejsbolu), ale z każdą stroną jest coraz lepiej, człowiek daje się uwieść wykreowanemu światowi i chce się już tylko czytać bez końca. A gdy nadchodzi koniec, pojawia się smutek, że musimy się rozstać z bohaterami i chęć by książka trwała jeszcze dłużej.
Lehane celowo czerpie z tradycji wielkich powieści amerykańskich kreśląc wielką panoramę Bostonu i udaje mu się to z dużym powodzeniem. Niektórych to pewnie odstraszy, spotkałem się z opinią, że książka jest nudna i przegadana, ale są to głosy mniejszości, którzy woleliby by trup ścielił się gęsto i żeby książka była typowym akcyjnakiem, jakich wiele na rynku.
Polecam tą książkę każdemu fanowi dobrej literatury, miłośnikom historii i kryminałów, czytelnikom chcących dowiedzieć się jak żyło się w dawnych Stanach i jak różny to jest obraz od naszych wyobrażeń. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie, jakiś aspekt, który do niego przemówi i z którym będzie się utożsamiał. Moim zdaniem naprawdę warto, bo to świetna pozycja, od której (gdy już nas wciągnie, a wciągnie na pewno) po prostu nie idzie się oderwać.
8/10
Kiedy sięgałem po “Miasto Niepokoju” Dennisa Lehane, miałem mieszane uczucia. Dotychczas znałem tego pisarza tylko z soczystych, świetnie napisanych thrillerów doprawionych szczyptą sensacji i kryminału.. W tej książce jednak, pisarz postanowił wyjść poza swoją strefę komfortu i stworzył epickie ponad 700-stronicowe dzieło ukazujące amerykańskie miasto Boston tuż po I...
Powieść napisana z rozmachem przypominającym mi trochę twórczość Llosy. Jest w niej wszystko czym powinna ujmować tego typu literatura czyli pozornie niezwiązane ze sobą, ale w końcu przeplatające się historie ludzi z różnych warstw społecznych. Jest opisana historia rodziny w zestawieniu z burzliwymi wydarzeniami społecznych przemian oraz nie zawsze szczęśliwe zakończenia losów poszczególnych postaci. Może tylko tempo akcji nie jest równomierne przez całą powieść i to w zasadzie jedyny minus. Przed lekturą warto opanować podstawowe zasady gry w baseball.
Powieść napisana z rozmachem przypominającym mi trochę twórczość Llosy. Jest w niej wszystko czym powinna ujmować tego typu literatura czyli pozornie niezwiązane ze sobą, ale w końcu przeplatające się historie ludzi z różnych warstw społecznych. Jest opisana historia rodziny w zestawieniu z burzliwymi wydarzeniami społecznych przemian oraz nie zawsze szczęśliwe zakończenia...
Podobała mi się ze względu na klimat, jaki udało się autorowi stworzyć. Czytałem ją kilka lat temu w wakacje, ale z pewnością kiedyś do niej powrócę.
Lektura, którą śmiało mogę polecić:)
Podobała mi się ze względu na klimat, jaki udało się autorowi stworzyć. Czytałem ją kilka lat temu w wakacje, ale z pewnością kiedyś do niej powrócę.
Lektura, którą śmiało mogę polecić:)
Kapitalne, niegłupie czytadło. Sporo melodramatu i klimatów rodem z sag rodzinnych, ale też wyjątkowo ciekawe spojrzenie na historię USA. No i, jak to u tego pisarza, główni bohaterowie, z którymi chciałoby się wyjść na piwo.
Kapitalne, niegłupie czytadło. Sporo melodramatu i klimatów rodem z sag rodzinnych, ale też wyjątkowo ciekawe spojrzenie na historię USA. No i, jak to u tego pisarza, główni bohaterowie, z którymi chciałoby się wyjść na piwo.
Czytałem dwa razy,niepokój,syf,trudne czasy i trudne wybory bochaterów,mroczny klimat jest odczuwalny podczas czytania a to chyba oznacza że jest to dobra pozycja.
Czytałem dwa razy,niepokój,syf,trudne czasy i trudne wybory bochaterów,mroczny klimat jest odczuwalny podczas czytania a to chyba oznacza że jest to dobra pozycja.
Pierwsze, co nasuwa mi się na myśl po przeczytaniu książki, to słowo: znakomita. I tak naprawdę to najchętniej nic więcej bym o niej nie pisała. Po prostu jest to powieść znakomita. Emocjonująca, dopracowana, głęboka. Powieść, którą pomimo sporych gabarytów czyta się z ogromnym zaangażowaniem.
Danny Coughlin pracuje w policji. Początkowo nie wzbudził mojej sympatii, gdyż wyglądało na to, że dla kariery zrobi wszystko. Nic bardziej mylnego. Danny, pochodzący z dobrej rodziny, gdzie ojciec jest znanym kapitanem policji a brat planuje karierę prokuratorską, okazał się człowiekiem z charakterem, zasadami i przede wszystkim z ogromną empatią. Wbrew rodzinie postąpi zarówno w sprawach miłosnych, jak i zawodowych. Na początku podchodzący z nieufnością i zaszczepionymi przez rodzinę uprzedzeniami do ludzi, którzy nie chcą już dawać się wykorzystywać, Danny po kilku zebraniach organizowanych przez związek policjantów, zaczyna zauważać, iż ich roszczenia mają głębokie podstawy. I tak staje się jedną z głównych postaci doprowadzających do strajku policjantów. Następstwa tego kroku są dla niego niewyobrażalne.
Luther Laurence jest czarny. I to już go stawia na pozycji straconej. Kiedy jego dziewczyna zachodzi w ciążę, para przeprowadza się do Tullsy, miasta bardziej sprzyjającemu czarnym. Niestety Luther wplątuje się w zatarg z miejscowym gangsterem i musi uciekać z miasta. Tym sposobem ląduje w Bostonie, gdzie zatrudnia się w domu kapitana Coughlina. Tutaj schodzą się drogi Luthera, Danny'ego oraz Nory, Irlandki po trudnych przejściach, która również pracuje dla Coughlinów.
Postać znanego baseballisty, Babe Ruth'a, przewija się w niewielkich ilościach przez całą książkę, pokazując zdarzenia rozgrywające się w kraju poprzez pryzmat naiwnego, dobrego człowieka. Babe, bardzo delikatnie, otarł się zarówno o Luthera, jak i Danny'ego. Z tym, że Luther wywarł na nim większe wrażenie.
"Miasto niepokoju" to wielowątkowa powieść, w której czytelnik znajdzie zarówno mnóstwo wiadomości o historii powstawania związków zawodowych w Stanach Zjednoczonych, skutkach wielkiej epidemii grypy, warunkach pracy policjantów tuż po zakończeniu pierwszej wojny światowej, politycznych manipulacjach. Jest to także opowieść o miłości, walce o lepsze życie, szukaniu swojej tożsamości, rodzinnych wartościach, tolerancji i równości.
Powieść oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, które rozgrywały się w latach 1918-1919 w Bostonie. Napisana z niezwykłym rozmachem, znakomitym piórem, przenosi czytelnika wprost na ulice miasta ogarniętego strachem, ogniem i beznadzieją. Lehane znakomicie odtworzył klimat tamtych lat, pozwalając czytelnikowi przenieść się w czasie, poczuć rozczarowanie tłumów, powoli ogarniające ich szaleństwo. brutalność, wreszcie bestialstwo, jakie budzi się w obliczu strachu.
Znalazłam w tej powieści wszystko, co lubię. Mamy tu wątek sensacyjny, kiedy Danny rozpracowuje grupy bolszewickie. Wątek miłosny jest ważny, nieszablonowy i przede wszystkim niewiodący. Warstwa obyczajowa jest wielowarstwowa, opisana w świetnym stylu i niesamowicie wciągająca.. Wątki polityczne nie są wiodące, lecz doskonale odmalowują zarówno walkę o stołki, jak i nieposzanowanie dóbr obywatelskich. Opisując strajk i jego skutki, autor nie szczędził brutalnych szczegółów. Niektóre postaci wzbudzały we mnie obrzydzenie i oburzenie. Wiele razy byłam naprawdę wściekła podczas lektury a zdarzyło się także, iż dosłownie krew mi się burzyła. Lehan swoją powieścią wzbudził we mnie wiele emocji, zarówno tych dobrych, jak i złych. Dla mnie jest to miernikiem, po którym oceniam książkę. "Miasto niepokoju", jak pisałam na początku, było dla mnie znakomitą lekturą i aż żałuję, że mam ją już za sobą.
Pierwsze, co nasuwa mi się na myśl po przeczytaniu książki, to słowo: znakomita. I tak naprawdę to najchętniej nic więcej bym o niej nie pisała. Po prostu jest to powieść znakomita. Emocjonująca, dopracowana, głęboka. Powieść, którą pomimo sporych gabarytów czyta się z ogromnym zaangażowaniem.
Danny Coughlin pracuje w policji. Początkowo nie wzbudził mojej sympatii, gdyż...
Zaciekawił mnie okres, w którym historia się dzieje. Mimo, że przeczytałam ją dość szybko i jak czytałam, to byłam pochłonięta akcją, to jednak nie jest to typ literatury, którym się rozkoszuję. Taka książka-serial.
Zaciekawił mnie okres, w którym historia się dzieje. Mimo, że przeczytałam ją dość szybko i jak czytałam, to byłam pochłonięta akcją, to jednak nie jest to typ literatury, którym się rozkoszuję. Taka książka-serial.
Oto obraz umarłej historii, okraszony wątkiem sensacyjnym związanym z poszukiwaniami groźnej terrorystki i ucieczką przed gangsterami oraz szczyptą miłości i przyjaźni. Pisarz nie wdaje się w polityczny dyskurs, być może tylko chwilami w jego powieści pobrzmiewają echa agitacji. Jedyną wadą jest chyba częściowe zachwianie proporcji między przeżyciami indywidualnymi a losami zbiorowości - te pierwsze roztapiają się w tych drugich. Lecz z drugiej strony - trudno o prawdziwszą diagnozę praw rządzących światem.
Oto obraz umarłej historii, okraszony wątkiem sensacyjnym związanym z poszukiwaniami groźnej terrorystki i ucieczką przed gangsterami oraz szczyptą miłości i przyjaźni. Pisarz nie wdaje się w polityczny dyskurs, być może tylko chwilami w jego powieści pobrzmiewają echa agitacji. Jedyną wadą jest chyba częściowe zachwianie proporcji między przeżyciami indywidualnymi a losami...
Wielowątkowa, mocno osadzona w historycznych realiach powieść, ze świetnym klimatem i bohaterami. Na minus - mimo przywiązania do realizmu, autor stosuje czasami mało prawdopodobne zbiegi okoliczności. Nie każdemu spodoba się przez "historyczność" czy wątki polityczne, ale dla fanów tego typu pozycji - rzecz obowiązkowa
Wielowątkowa, mocno osadzona w historycznych realiach powieść, ze świetnym klimatem i bohaterami. Na minus - mimo przywiązania do realizmu, autor stosuje czasami mało prawdopodobne zbiegi okoliczności. Nie każdemu spodoba się przez "historyczność" czy wątki polityczne, ale dla fanów tego typu pozycji - rzecz obowiązkowa
Bez mała siedem lat leżała sobie ta perełka i czekała na swoją kolejkę. Poprzednia próba zaznajomienia się z nią była nieudana - i jeśli ktoś miał podobnie, to wcale się nie zdziwię. Zbyt obszerny i drobiazgowy opis nic nie znaczącego przypadkowego meczu baseballa pomiędzy zawodowcami a miejscowymi kolorowymi amatorami(?) jest bardzo trudny do przebrnięcia. Ale nie poddawajcie się! O nie. Naprawdę warto zagłębić się w ten mroczny i niepewny, głupawy i okrutny świat Ameryki początków XX wieku.Grubo ponad 600 stron, a już się człowiek cieszy, że czekają dwa kolejne tomy sagi rodziny Coughlinów. Opis sobie daruję, bez trudu można go odszukać w wielu innych miejscach,ale nie daruję sobie stwierdzenia, że to najbardziej dojrzała książka Lehana, choć myślałem że po "Wyspie tajemnic" nie będzie to możliwe.
Bez mała siedem lat leżała sobie ta perełka i czekała na swoją kolejkę. Poprzednia próba zaznajomienia się z nią była nieudana - i jeśli ktoś miał podobnie, to wcale się nie zdziwię. Zbyt obszerny i drobiazgowy opis nic nie znaczącego przypadkowego meczu baseballa pomiędzy zawodowcami a miejscowymi kolorowymi amatorami(?) jest bardzo trudny do przebrnięcia. Ale nie...
Na początku książka wydała mi się słaba jak na możliwości autora, Rzeka tajemnic była o wiele lepsza. Jednak jeśli pominąć bardz szablonów wzór rodziny i ogólnie postaci w książce to trzeba powiedzieć że jest bardzo dobra. Oczywiście jest to saga i jako saga rodziny jest dosyć słaba aczkolwiek może się rozkręcić w końcu to dopiero pierwszy tom, aczkolwiek bardzo obszerny ponad sześćset stron.. W tej powieści najbardziej się wyróżnia pięknie opisane stulecie. Akcja rozgrywa się id końca pierwszej wojny światowej. pokazany jest terroryzm, anarchia, bolszewicyzm, strajki solidarnościowe, podejście do kolorowych, podejście do wolności i równości. Każdy ważny temat jest tu poruszony i to znakomicie. Nasuwa się dla czytelnika od razu spostrzeżenie, że ten świat w roku 1918 niczym nie różni się od naszego 2015, że zawsze chodzi o to samo, że zawsze odczuwamy tak samo i nie zmienia się nic.To jest wręcz niesamowite i to najbardziej zwróciło moje uwagę, z przyjemnością sięgnę do kolejnej części ale już będę przygotowana, że zmieniają się tylko kolejne daty w kalendarzu a ludzie, otoczenie, społeczeństwo powtarzają ciągle i na nowo te same błędy i odczucia.
Na początku książka wydała mi się słaba jak na możliwości autora, Rzeka tajemnic była o wiele lepsza. Jednak jeśli pominąć bardz szablonów wzór rodziny i ogólnie postaci w książce to trzeba powiedzieć że jest bardzo dobra. Oczywiście jest to saga i jako saga rodziny jest dosyć słaba aczkolwiek może się rozkręcić w końcu to dopiero pierwszy tom, aczkolwiek bardzo obszerny...
Nie wciągnęła mnie.
Nie wciągnęła mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachęcona wysokimi notami czytelników przeczytałam 75% 1szej części i bardzo się męczyłam. USA tuż po I wojnie światowej, społeczność emigrantów różnej maści w zderzeniu z tymi co się mają za "prawdziwych amerykanów", rasizm, tworzenie się grup związkowych, terrorystów o zabarwieniu komunistycznym, wiele wątków i bohaterów: źle mi się to czytało i historia nie wciągnęła mnie. To jest ponad 100 lat temu i w odległym świecie. Nie moja bajka.
Zachęcona wysokimi notami czytelników przeczytałam 75% 1szej części i bardzo się męczyłam. USA tuż po I wojnie światowej, społeczność emigrantów różnej maści w zderzeniu z tymi co się mają za "prawdziwych amerykanów", rasizm, tworzenie się grup związkowych, terrorystów o zabarwieniu komunistycznym, wiele wątków i bohaterów: źle mi się to czytało i historia nie wciągnęła...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zaczyna się od opisu gry w baseball, a baseball to dla mnie to gorzej niż czarna magia. Przebrnąwszy przez początek (na pewno bliższy Amerykanom niż nam Europejczykom) opowieści powoli zaczęłam rozsmakowywać się w lekturze i mocno przeżywać opisywane wydarzenia. Pomimo, że autor porusza niezwykle trudne tematy robi to w sposób ekscytujący, dzięki czemu czytanie to prawdziwa przyjemność, wręcz trudno oderwać się od lektury. Już dawno nie czytałam czegoś tak wspaniałego.
Książka zaczyna się od opisu gry w baseball, a baseball to dla mnie to gorzej niż czarna magia. Przebrnąwszy przez początek (na pewno bliższy Amerykanom niż nam Europejczykom) opowieści powoli zaczęłam rozsmakowywać się w lekturze i mocno przeżywać opisywane wydarzenia. Pomimo, że autor porusza niezwykle trudne tematy robi to w sposób ekscytujący, dzięki czemu czytanie to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDennis Lehane ma w swoim dorobku całkiem sporo zekranizowanych powieści, każda kolejna to gwarancja przynajmniej dobrego poziomu.
"Miasto niepokoju" to pierwsza część trylogii, w której główną rolę gra rodzina Coughlinów, imigrantów z Irlandii. Akcja dzieje się na początku XX wieku, czyli w czasie burzliwych wydarzeń dziejących się w Stanach Zjednoczonych. Thomas i Danny są policjantami, jednak nie ma między nimi porozumienia. Danny jest jednym z inicjatorów strajku, który wykorzystany przez anarchistów przeradza się w regularną bitwę miejską na ulicach Bostonu.
Książka ta jednak nie ogranicza się jedynie do opisania zawodowych perypetii obu panów. Jest tu też bardzo skomplikowany wątek rodzinny, oraz sporo wątków pobocznych, w których główną rolę odgrywają korupcja, oraz kwestie nierówności rasowych.
Powieść zdecydowanie godna polecenia, z pewnością niebawem sięgnę po kolejne tomy.
Dennis Lehane ma w swoim dorobku całkiem sporo zekranizowanych powieści, każda kolejna to gwarancja przynajmniej dobrego poziomu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Miasto niepokoju" to pierwsza część trylogii, w której główną rolę gra rodzina Coughlinów, imigrantów z Irlandii. Akcja dzieje się na początku XX wieku, czyli w czasie burzliwych wydarzeń dziejących się w Stanach Zjednoczonych. Thomas i Danny są...
boston ,trudne czasy po I wojnie światowej, nadchodzący kryzys ,strajki ,epidemia "hiszpanki" , rasizm .
boston ,trudne czasy po I wojnie światowej, nadchodzący kryzys ,strajki ,epidemia "hiszpanki" , rasizm .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże jest dobra może jest wciągająca i interesująca, ale mnie nie zainteresowała. Głównie przez styl pisania i mnogość bohaterów oraz przeskoki wątków. Nie ogarniałem. Próbowałem, ale niestety poległem, a może i szkoda ... ;-/
Może jest dobra może jest wciągająca i interesująca, ale mnie nie zainteresowała. Głównie przez styl pisania i mnogość bohaterów oraz przeskoki wątków. Nie ogarniałem. Próbowałem, ale niestety poległem, a może i szkoda ... ;-/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna lektura od Dennisa Lehane'a, z którą przyjemnie spędziłem czas. No i nie pamiętam, kiedy ostatnio uśmiechnąłem się gdy czarny charakter ginie w książce, a tak właśnie było z McKenną. Autor ciekawie wprowadził wątek Babe'a Rutha łączący głównych bohaterów. Osoby zafascynowane Bostonem powinny przeczytać.
Kolejna lektura od Dennisa Lehane'a, z którą przyjemnie spędziłem czas. No i nie pamiętam, kiedy ostatnio uśmiechnąłem się gdy czarny charakter ginie w książce, a tak właśnie było z McKenną. Autor ciekawie wprowadził wątek Babe'a Rutha łączący głównych bohaterów. Osoby zafascynowane Bostonem powinny przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDennis Lehane znany mi jest z takich świetnych tytułów jak "Wyspa tajemnic" i "Rzeka tajemnic", więc sięgając po jego powieść miałem spore oczekiwania. Akcja rozgrywa się w Bostonie w 1918 roku. Głównym bohaterem jest policjant Danny, który pochodzi z wpływowej rodziny, ale ma charakter buntownika. Wraz z innymi policjantami chcą walczyć o swoje prawa i domagają się godziwszych warunków. W życiu głównego bohatera wiele się działo i te losy były ciekawie opisane. Są też wątki poboczne jak czarnoskóry Luther, który musiał uciec do Bostonu i się ukrywać, zły policjant McKenna, który nienawidzi czarnoskórych, wątki terrorystyczne, strajk i gigantyczne rozróby w mieście. Ciekawe było dookoptowanie do fabuły legendarnego baseballisty Babe Ruth`a. Pisarz ma świetne i lekkie pióro, nie gubił się w wielowątkowej historii, mimo długości czytało się szybko i sprawnie. Nie była to książka wybitna, ale stała na wysokim poziomie i ani trochę się nie nudziłem. Polecane miłośnikom amerykańskiej literatury.
Dennis Lehane znany mi jest z takich świetnych tytułów jak "Wyspa tajemnic" i "Rzeka tajemnic", więc sięgając po jego powieść miałem spore oczekiwania. Akcja rozgrywa się w Bostonie w 1918 roku. Głównym bohaterem jest policjant Danny, który pochodzi z wpływowej rodziny, ale ma charakter buntownika. Wraz z innymi policjantami chcą walczyć o swoje prawa i domagają się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z najlepszych książek, jakie w życiu przeczytałam. Mimo, że temat nie mój, Boston nie mój, intrygi nie moje - a może nie "mimo, że", a "właśnie dlatego"? Nie mam pojęcia. Ta książka jest doskonała.
Jedna z najlepszych książek, jakie w życiu przeczytałam. Mimo, że temat nie mój, Boston nie mój, intrygi nie moje - a może nie "mimo, że", a "właśnie dlatego"? Nie mam pojęcia. Ta książka jest doskonała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra powieść. Ciekawa narracja aczkolwiek mimo wszystko kilka wątków mnie nie zainteresowało. Szczególnie wątek Babe Rutha.
Polecam czytelnikom, którzy lubią beletrystykę połączona z wydarzeniami historycznymi.
Bardzo dobra powieść. Ciekawa narracja aczkolwiek mimo wszystko kilka wątków mnie nie zainteresowało. Szczególnie wątek Babe Rutha.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam czytelnikom, którzy lubią beletrystykę połączona z wydarzeniami historycznymi.
Niemal równo sześć lat temu po raz pierwszy zetknąłem się z twórczością Denisa Lehanea. Książką, którą wówczas przeczytałem, była "Wyspa tajemnic". Choć minęło tyle lat i wiele, bardzo wiele książek w tym czasie przeczytałem, do dzisiaj pamiętam styl, który mnie urzekł. Miałem nadzieję, że podobną magię poczuję czytając "Miasto niepokoju".
Niestety, pod tym względem trochę się zawiodłem. Nie jest to książka zła. Z pewnością jest to kawał dobrej opowieści... no ale właśnie niewiele pozatym. Są momenty zaskakujące, ale przeplatają się z takim literackim standardem.
Jest sporo smaczków. Opis ówczesnego amerykańskiego społeczeństwa i jego licznych problemów. Wcale nie zawsze był to "land of dreams", a w historii tego skrawka ziemi jest też sporo wstydliwych momentów.
No i najważniejsze na koniec. To wręcz zabawne, jak bardzo aktualna ta książka jest dzisiaj, skoro na tapecie mamy zamieszki na ulicach, niepokoje społeczne, strajki i epidemię w tle...
Niemal równo sześć lat temu po raz pierwszy zetknąłem się z twórczością Denisa Lehanea. Książką, którą wówczas przeczytałem, była "Wyspa tajemnic". Choć minęło tyle lat i wiele, bardzo wiele książek w tym czasie przeczytałem, do dzisiaj pamiętam styl, który mnie urzekł. Miałem nadzieję, że podobną magię poczuję czytając "Miasto niepokoju".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, pod tym względem trochę...
Dennis Lehane jest jednym z moich ulubionych pisarzy, jego książki mają niepowtarzalny klimat i "to coś", co sprawia, że czytanie to prawdziwa przyjemność i człowiek zatraca się w jego opowieściach. "Miasto niepokoju" rozpoczyna cykl Joe Coughlin o irlandzkiej rodzinie w Bostonie na początku XX wieku. Akcja powieści rozpoczyna się pod koniec pierwszej wojny światowej i kończy tuż po strajku policji w Bostonie w 1919 r. oraz wprowadzeniu prohibicji w styczniu 1920 roku w Stanach Zjednoczonych. Okres w historii Stanów bardzo burzliwy - echa rewolucji październikowej w Rosji rozlewają się po całym świecie i docierają do Ameryki. Walka o prawa pracownicze, konflikty rasowe, społeczne, próba utrzymania starego porządku a to wszystko w tyglu narodowości mieszkańców Bostonu: Irlandczyków, Włochów, Żydów, mieszkańców Europy wschodniej szukających w Bostonie ziemi obiecanej. W powieści pojawiają się autentyczne postacie z tamtego okresu: Babe Ruth - basebolista uznany na najlepszego gracza w historii tej dyscypliny, Louis Fraina - współzałożyciel Amerykańskiej Partii Komunistycznej, oraz wówczas młody prawnik z Departamentu Sprawiedliwości John Hoover, późniejszy szef FBI.
Jak w takich czasach odnaleźć własną tożsamość, po której opowiedzieć się stronie, czy wybór będzie właściwy i jakie będą tego konsekwencje? Gorąco polecam.
Dennis Lehane jest jednym z moich ulubionych pisarzy, jego książki mają niepowtarzalny klimat i "to coś", co sprawia, że czytanie to prawdziwa przyjemność i człowiek zatraca się w jego opowieściach. "Miasto niepokoju" rozpoczyna cykl Joe Coughlin o irlandzkiej rodzinie w Bostonie na początku XX wieku. Akcja powieści rozpoczyna się pod koniec pierwszej wojny światowej i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLehane mnie nie zawodzi, Błyskotliwy język, wartka akcja, element zaskoczenia. Uwielbiam. Zaczynam kolejny tom :)
Lehane mnie nie zawodzi, Błyskotliwy język, wartka akcja, element zaskoczenia. Uwielbiam. Zaczynam kolejny tom :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotężna skarbnica wiedzy Bostońskich wydarzeń , w szczególności polecam wszystkim którzy szukają książki związanej z historią Ameryki.
Potężna skarbnica wiedzy Bostońskich wydarzeń , w szczególności polecam wszystkim którzy szukają książki związanej z historią Ameryki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa czas kwarantanny jak znalazł.
Na czas kwarantanny jak znalazł.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAmeryka początek dwudziestego wieku... E tam, do bani z takim początkiem recenzji. Nic, kompletnie nic nie wniósłby do opinii o książce Dennisa Lehana.
A więc inaczej: Polska, koniec drugiej dekady dwudziestego pierwszego wieku. Literatura gatunkowa obumiera, nieliczne ciekawe dzieła przysypane zostały masową konfekcją, pisaną przez słabo płatnych wyrobników na żołdzie wydawnictw, albo warsztaty chałupnicze firmowane twarzą, ładniuśko wypadającą w mediach. Z wielce artystycznymi okładkami montowanymi w Photoshopie ze stockowych zdjęć a 5$ sztuka. Stosy makulatury z infantylną zawartością. A człek nie może żyć tylko literaturą wysoką, bez płodozmianu uświerknie łamiąc sobie głowę rozkminą ontologiczną. Szczęściem jest paru pisarzy płci obojga, którzy potrafią łączyć wysokie jakościowe C z formą przystępną, skrojoną pod gust zwykłego śmiertelnika. No a wśród nich jeden facio, coraz mocniej przekonujący do zarezerwowania mu miejsca w czołówce twórców bezwarunkowo dobrych.
„Miasto niepokoju” to epopeja o mozaikowym charakterze, splatająca umiejętnie wątki dwóch biografii i historii miasta, a po trosze historii kraju. Jest wszystko, co trzeba, a nawet więcej: konflikt rasowy, narodowy i społeczny, irlandzka policja, włoska dzielnica, ucieranie kotła imigranckiego w swoisty (amerykański) naród, industrialna machina i związkowe pierwociny. No i w rolach mniej czy bardziej epizodycznych autentyczne postacie, znane z podręczników historii.
Niesłychanie ciekawy jest czas, w jakim osadził Lehane swoją epicką opowieść. Między Wojną Secesyjną a prohibicją w powszechnej znajomości amerykańskiej historii zieje mniej lub bardziej czarna dziura. Prawdopodobnie z uwagi na łatwą malowniczość jednego i drugiego wydarzenia. Tymczasem dla tworzenia się pragmatyki zasad, jakie skłonni jesteśmy przypisywać społeczeństwu pod flagą w pasy i gwiazdy, początek ubiegłego wieku miał znaczenie fundamentalne. Jednak z europejskiego podwórka mało kto dostrzega burzliwość tego wycinka dziejów USA. Wtedy oczywisty ogień niezadowolenia mas pracujących z nędzy swojego położenia, dla wpływu na demokratyczne instytucje, usiłowali zagospodarować chałupniczy rewolucjoniści o anarchistycznych poglądach i środkach działania. Już kilka lat później miejsce niewprawnych entuzjastów zajęły organa bolszewickiego raju, eksport rewolucji wpisując w priorytety działania odpowiednich urzędów. Niezwykle interesujące jest (zwycięskie) zderzenie wartości „tradycyjnego stylu życia” płynących z kultu pracy i kanonicznej religii, z apostolstwem czerwonych idei.
Odbija się też w „Mieście niepokoju” paradygmat „Chaty wuja Toma”. Autor dość ostro manifestuje swoją niezgodę na traktowanie czarnych jak podludzi, ale też zdecydowanie opowiada się po stronie mechanizmów integrujących na bazie kanonu skreślonego przez Ojców Założycieli.
Lehane pisze szeroko, ogromnie przystępnie, chociaż nie rezygnuje ze środków i stylu właściwych literaturze z ambicjami. Przez długie, złożone zdania, od których nie ucieka, płynie się bez większego wysiłku. Na uwagę zasługuje złożona konstrukcja powieści, dopiero po jakimś czasie zazębiająca osobne epizody w intrygę, która zdecydowanie wciąga. Czytać. Polecam. To książka o czymś.
Ameryka początek dwudziestego wieku... E tam, do bani z takim początkiem recenzji. Nic, kompletnie nic nie wniósłby do opinii o książce Dennisa Lehana.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA więc inaczej: Polska, koniec drugiej dekady dwudziestego pierwszego wieku. Literatura gatunkowa obumiera, nieliczne ciekawe dzieła przysypane zostały masową konfekcją, pisaną przez słabo płatnych wyrobników na żołdzie...
Epicka histori
Epicka histori
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMusiałam zaznaczyć, że przeczytane, żeby móc dodać opinię, ale niestety nie dałam rady doczytać do końca chociaż bardzo się starałam.
Zupełnie nie rozumiem zachwytów nad tą powieścią. Brnęłam i brnęłam strona po stronie i zupełnie nie czułam czy do czegoś ta historia zmierza. Miałam za to wrażenie, że powieść pisana jest tak, jakby autor z góry wiedział, że na jej podstawie powstanie film.
Musiałam zaznaczyć, że przeczytane, żeby móc dodać opinię, ale niestety nie dałam rady doczytać do końca chociaż bardzo się starałam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZupełnie nie rozumiem zachwytów nad tą powieścią. Brnęłam i brnęłam strona po stronie i zupełnie nie czułam czy do czegoś ta historia zmierza. Miałam za to wrażenie, że powieść pisana jest tak, jakby autor z góry wiedział, że na jej podstawie...
Kiedy sięgałem po “Miasto Niepokoju” Dennisa Lehane, miałem mieszane uczucia. Dotychczas znałem tego pisarza tylko z soczystych, świetnie napisanych thrillerów doprawionych szczyptą sensacji i kryminału.. W tej książce jednak, pisarz postanowił wyjść poza swoją strefę komfortu i stworzył epickie ponad 700-stronicowe dzieło ukazujące amerykańskie miasto Boston tuż po I Wojnie Światowej w latach 1918-1919. Powieść łączy w sobie wątki historyczne, obyczajowe, społeczne a nawet kryminalne i stanowi barwny zapis epoki.
Jednym z trzech bohaterów książki jest Danny Coughlin syn powszechnie znanego i szanowanego kapitana policji Thomasa Coughlina. Młody chłopak, podobnie jak ojciec, pnie się po szczeblach policyjnej kariery i ma przed sobą świetlaną przyszłość. Wszystko zmienia się w momencie gdy dostaje on od swojego ojca chrzestnego Eddiego Mckenny (również policjanta) zadanie przeniknięcia do środowiska bostońskich socjalistów o radykalnych poglądach (nazywanych też gdzieniegdzie, anarchistami, wywrotowcami czy po prostu bolszewikami). Danny, początkowo niechętny, zgadza się i używając fałszywej tożsamości, zaczyna się stawiać się na zebrania związkowe oraz tajne zgromadzenia, usiłując uzyskać dostęp do kluczowych osób i przywódców Bohater szybko przekonuje się, że związkowcy niewiele mają wspólnego z ich wizerunkiem przedstawianym mu przez jego zwierzchników i ich ideały okazują się być mu zaskakująco bliskie. Młody policjant staje, więc przed ciężkim wyborem: obowiązek czy rodząca się lojalność wobec nowych towarzyszy. Kolejnym ważnym wątkiem jest niespełniona miłość do Nory, irlandzkiej dziewczyny przygarniętej przez ojca Danny’ego.
Drugim bohaterem powieści jest Luther Lawrence, czarnoskóry robotnik o ogromnym talencie sportowym, którego nie jest w stanie wykorzystać z powodu swojego koloru skóry.. Usiłując utrzymać świeżo poślubioną żonę, Lilę, zatrudnia się w klubie miejscowego gangstera, którego w wyniku konfliktu zabija. Ratując się przed odwetem, mężczyzna musi zostawić żonę i uciekać z miasta, ostatecznie trafiając do Bostonu gdzie znajduje zatrudnienie w domu Coughlinów, jako służący. Pomiędzy Lutherem a Dannym szybko nawiązuje się przyjaźń, która odmieni życie obojga.
Trzecim, trochę nieoficjalnym, bohaterem jest słynny bejsbolista Babe Ruth, którego losy i opisujące je rozdziały stanowią przerywnik od głównych wydarzeń i pozwalają je pokazać z odmiennego punktu widzenia.
Oprócz nich w książce pojawia się wiele postaci drugoplanowych, zarówno fikcyjnych jak i historycznych takich jak wspomniany Babe Ruth, John Hoover, burmistrz Bostonu Andrew Peters, komisarz Policji Edwin Upton Curtis i wielu innych stanowiących barwne środowisko powojennego miasta.
Oczywiście po za losami bohaterów istotną częścią powieści są wydarzenia, które wówczas miały miejsce i które śledzimy na kartach książki mi. in. zamachy bombowe, epidemia grypy oraz stanowiący oś i punkt centralny misternie budowanej fabuły, strajk bostońskiej policji i będące jego konsekwencją zamieszki na ulicach Bostonu.
Lehane tworzy niezwykle barwny i wciągający obraz miejskiego amerykańskiego życia i minionych czasów. Pokazuje Amerykę, jakiej nie znamy, gdzie ścierają się kultury, ludzie, sprzeczne interesy. Sprawnie odziera ją też z mitu krainy wielkich możliwości, gdzie każdy może być tym, kim chce i dzięki ciężkiej wytrwałej pracy osiągnąć, co tylko sobie zamarzy. W dziele Lehane amerykański sen okazuje się być udziałem nielicznych, podczas gdy reszta społeczeństwa ledwie wiąże koniec z końcem. Obserwujemy miasto na krawędzi wybuchu, który musi się w końcu wydarzyć i po którym, dla nikogo z bohaterów, już nic nie będzie takie samo.
Postacie kreowane są w sposób bardzo prawdziwy i z dużym zaangażowaniem ze strony pisarza. Nie ma tu sztywnych podziałów na jednoznacznie złych czy dobrych, a Lehane mistrzowsko panuje nad sympatiami i antypatiami czytelnika, sprawiając, że odczuwamy współczucie bądź nienawiść tylko wtedy, gdy on chce byśmy je czuli. A emocji jest tu cała masa, mamy miłość, nienawiść, ludzkie tragedie i triumfy. Autor porusza też cały wachlarz zagadnień społecznych, takich jak rasizm, wyzysk biedniejszych warstw, machinacje polityczne, Czuć ogromną wiedzę Lehane o tamtej epoce, bo z książki dosłownie wylewa się klimat tamtych dni i dzięki temu czujemy się jakbyśmy tam byli. Pojawia się też wątek kryminalno-sensacyjny, związany ze śledztwem Danny’ego i późniejszymi wydarzeniami, pisarz używa też swojego charakterystycznego, (choć lekko zmodyfikowanego na potrzeby powieści) stylu, więc wielbiciele poprzednich książek Lehane też znajdą coś dla siebie.
Początek książki jest dość toporny (szczególnie, gdy, tak jak ja, nie ma się pojęcia o bejsbolu), ale z każdą stroną jest coraz lepiej, człowiek daje się uwieść wykreowanemu światowi i chce się już tylko czytać bez końca. A gdy nadchodzi koniec, pojawia się smutek, że musimy się rozstać z bohaterami i chęć by książka trwała jeszcze dłużej.
Lehane celowo czerpie z tradycji wielkich powieści amerykańskich kreśląc wielką panoramę Bostonu i udaje mu się to z dużym powodzeniem. Niektórych to pewnie odstraszy, spotkałem się z opinią, że książka jest nudna i przegadana, ale są to głosy mniejszości, którzy woleliby by trup ścielił się gęsto i żeby książka była typowym akcyjnakiem, jakich wiele na rynku.
Polecam tą książkę każdemu fanowi dobrej literatury, miłośnikom historii i kryminałów, czytelnikom chcących dowiedzieć się jak żyło się w dawnych Stanach i jak różny to jest obraz od naszych wyobrażeń. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie, jakiś aspekt, który do niego przemówi i z którym będzie się utożsamiał. Moim zdaniem naprawdę warto, bo to świetna pozycja, od której (gdy już nas wciągnie, a wciągnie na pewno) po prostu nie idzie się oderwać.
8/10
Kiedy sięgałem po “Miasto Niepokoju” Dennisa Lehane, miałem mieszane uczucia. Dotychczas znałem tego pisarza tylko z soczystych, świetnie napisanych thrillerów doprawionych szczyptą sensacji i kryminału.. W tej książce jednak, pisarz postanowił wyjść poza swoją strefę komfortu i stworzył epickie ponad 700-stronicowe dzieło ukazujące amerykańskie miasto Boston tuż po I...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść napisana z rozmachem przypominającym mi trochę twórczość Llosy. Jest w niej wszystko czym powinna ujmować tego typu literatura czyli pozornie niezwiązane ze sobą, ale w końcu przeplatające się historie ludzi z różnych warstw społecznych. Jest opisana historia rodziny w zestawieniu z burzliwymi wydarzeniami społecznych przemian oraz nie zawsze szczęśliwe zakończenia losów poszczególnych postaci. Może tylko tempo akcji nie jest równomierne przez całą powieść i to w zasadzie jedyny minus. Przed lekturą warto opanować podstawowe zasady gry w baseball.
Powieść napisana z rozmachem przypominającym mi trochę twórczość Llosy. Jest w niej wszystko czym powinna ujmować tego typu literatura czyli pozornie niezwiązane ze sobą, ale w końcu przeplatające się historie ludzi z różnych warstw społecznych. Jest opisana historia rodziny w zestawieniu z burzliwymi wydarzeniami społecznych przemian oraz nie zawsze szczęśliwe zakończenia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudny początek ale później czyta się coraz szybciej . Bardzo dobrze napisana historia rodziny osadników w Bostonie.
Trudny początek ale później czyta się coraz szybciej . Bardzo dobrze napisana historia rodziny osadników w Bostonie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobała mi się ze względu na klimat, jaki udało się autorowi stworzyć. Czytałem ją kilka lat temu w wakacje, ale z pewnością kiedyś do niej powrócę.
Lektura, którą śmiało mogę polecić:)
Podobała mi się ze względu na klimat, jaki udało się autorowi stworzyć. Czytałem ją kilka lat temu w wakacje, ale z pewnością kiedyś do niej powrócę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura, którą śmiało mogę polecić:)
Kapitalne, niegłupie czytadło. Sporo melodramatu i klimatów rodem z sag rodzinnych, ale też wyjątkowo ciekawe spojrzenie na historię USA. No i, jak to u tego pisarza, główni bohaterowie, z którymi chciałoby się wyjść na piwo.
Kapitalne, niegłupie czytadło. Sporo melodramatu i klimatów rodem z sag rodzinnych, ale też wyjątkowo ciekawe spojrzenie na historię USA. No i, jak to u tego pisarza, główni bohaterowie, z którymi chciałoby się wyjść na piwo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem dwa razy,niepokój,syf,trudne czasy i trudne wybory bochaterów,mroczny klimat jest odczuwalny podczas czytania a to chyba oznacza że jest to dobra pozycja.
Czytałem dwa razy,niepokój,syf,trudne czasy i trudne wybory bochaterów,mroczny klimat jest odczuwalny podczas czytania a to chyba oznacza że jest to dobra pozycja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze, co nasuwa mi się na myśl po przeczytaniu książki, to słowo: znakomita. I tak naprawdę to najchętniej nic więcej bym o niej nie pisała. Po prostu jest to powieść znakomita. Emocjonująca, dopracowana, głęboka. Powieść, którą pomimo sporych gabarytów czyta się z ogromnym zaangażowaniem.
Danny Coughlin pracuje w policji. Początkowo nie wzbudził mojej sympatii, gdyż wyglądało na to, że dla kariery zrobi wszystko. Nic bardziej mylnego. Danny, pochodzący z dobrej rodziny, gdzie ojciec jest znanym kapitanem policji a brat planuje karierę prokuratorską, okazał się człowiekiem z charakterem, zasadami i przede wszystkim z ogromną empatią. Wbrew rodzinie postąpi zarówno w sprawach miłosnych, jak i zawodowych. Na początku podchodzący z nieufnością i zaszczepionymi przez rodzinę uprzedzeniami do ludzi, którzy nie chcą już dawać się wykorzystywać, Danny po kilku zebraniach organizowanych przez związek policjantów, zaczyna zauważać, iż ich roszczenia mają głębokie podstawy. I tak staje się jedną z głównych postaci doprowadzających do strajku policjantów. Następstwa tego kroku są dla niego niewyobrażalne.
Luther Laurence jest czarny. I to już go stawia na pozycji straconej. Kiedy jego dziewczyna zachodzi w ciążę, para przeprowadza się do Tullsy, miasta bardziej sprzyjającemu czarnym. Niestety Luther wplątuje się w zatarg z miejscowym gangsterem i musi uciekać z miasta. Tym sposobem ląduje w Bostonie, gdzie zatrudnia się w domu kapitana Coughlina. Tutaj schodzą się drogi Luthera, Danny'ego oraz Nory, Irlandki po trudnych przejściach, która również pracuje dla Coughlinów.
Postać znanego baseballisty, Babe Ruth'a, przewija się w niewielkich ilościach przez całą książkę, pokazując zdarzenia rozgrywające się w kraju poprzez pryzmat naiwnego, dobrego człowieka. Babe, bardzo delikatnie, otarł się zarówno o Luthera, jak i Danny'ego. Z tym, że Luther wywarł na nim większe wrażenie.
"Miasto niepokoju" to wielowątkowa powieść, w której czytelnik znajdzie zarówno mnóstwo wiadomości o historii powstawania związków zawodowych w Stanach Zjednoczonych, skutkach wielkiej epidemii grypy, warunkach pracy policjantów tuż po zakończeniu pierwszej wojny światowej, politycznych manipulacjach. Jest to także opowieść o miłości, walce o lepsze życie, szukaniu swojej tożsamości, rodzinnych wartościach, tolerancji i równości.
Powieść oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, które rozgrywały się w latach 1918-1919 w Bostonie. Napisana z niezwykłym rozmachem, znakomitym piórem, przenosi czytelnika wprost na ulice miasta ogarniętego strachem, ogniem i beznadzieją. Lehane znakomicie odtworzył klimat tamtych lat, pozwalając czytelnikowi przenieść się w czasie, poczuć rozczarowanie tłumów, powoli ogarniające ich szaleństwo. brutalność, wreszcie bestialstwo, jakie budzi się w obliczu strachu.
Znalazłam w tej powieści wszystko, co lubię. Mamy tu wątek sensacyjny, kiedy Danny rozpracowuje grupy bolszewickie. Wątek miłosny jest ważny, nieszablonowy i przede wszystkim niewiodący. Warstwa obyczajowa jest wielowarstwowa, opisana w świetnym stylu i niesamowicie wciągająca.. Wątki polityczne nie są wiodące, lecz doskonale odmalowują zarówno walkę o stołki, jak i nieposzanowanie dóbr obywatelskich. Opisując strajk i jego skutki, autor nie szczędził brutalnych szczegółów. Niektóre postaci wzbudzały we mnie obrzydzenie i oburzenie. Wiele razy byłam naprawdę wściekła podczas lektury a zdarzyło się także, iż dosłownie krew mi się burzyła. Lehan swoją powieścią wzbudził we mnie wiele emocji, zarówno tych dobrych, jak i złych. Dla mnie jest to miernikiem, po którym oceniam książkę. "Miasto niepokoju", jak pisałam na początku, było dla mnie znakomitą lekturą i aż żałuję, że mam ją już za sobą.
Pierwsze, co nasuwa mi się na myśl po przeczytaniu książki, to słowo: znakomita. I tak naprawdę to najchętniej nic więcej bym o niej nie pisała. Po prostu jest to powieść znakomita. Emocjonująca, dopracowana, głęboka. Powieść, którą pomimo sporych gabarytów czyta się z ogromnym zaangażowaniem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDanny Coughlin pracuje w policji. Początkowo nie wzbudził mojej sympatii, gdyż...
Zaciekawił mnie okres, w którym historia się dzieje. Mimo, że przeczytałam ją dość szybko i jak czytałam, to byłam pochłonięta akcją, to jednak nie jest to typ literatury, którym się rozkoszuję. Taka książka-serial.
Zaciekawił mnie okres, w którym historia się dzieje. Mimo, że przeczytałam ją dość szybko i jak czytałam, to byłam pochłonięta akcją, to jednak nie jest to typ literatury, którym się rozkoszuję. Taka książka-serial.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOto obraz umarłej historii, okraszony wątkiem sensacyjnym związanym z poszukiwaniami groźnej terrorystki i ucieczką przed gangsterami oraz szczyptą miłości i przyjaźni. Pisarz nie wdaje się w polityczny dyskurs, być może tylko chwilami w jego powieści pobrzmiewają echa agitacji. Jedyną wadą jest chyba częściowe zachwianie proporcji między przeżyciami indywidualnymi a losami zbiorowości - te pierwsze roztapiają się w tych drugich. Lecz z drugiej strony - trudno o prawdziwszą diagnozę praw rządzących światem.
Oto obraz umarłej historii, okraszony wątkiem sensacyjnym związanym z poszukiwaniami groźnej terrorystki i ucieczką przed gangsterami oraz szczyptą miłości i przyjaźni. Pisarz nie wdaje się w polityczny dyskurs, być może tylko chwilami w jego powieści pobrzmiewają echa agitacji. Jedyną wadą jest chyba częściowe zachwianie proporcji między przeżyciami indywidualnymi a losami...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielowątkowa, mocno osadzona w historycznych realiach powieść, ze świetnym klimatem i bohaterami. Na minus - mimo przywiązania do realizmu, autor stosuje czasami mało prawdopodobne zbiegi okoliczności. Nie każdemu spodoba się przez "historyczność" czy wątki polityczne, ale dla fanów tego typu pozycji - rzecz obowiązkowa
Wielowątkowa, mocno osadzona w historycznych realiach powieść, ze świetnym klimatem i bohaterami. Na minus - mimo przywiązania do realizmu, autor stosuje czasami mało prawdopodobne zbiegi okoliczności. Nie każdemu spodoba się przez "historyczność" czy wątki polityczne, ale dla fanów tego typu pozycji - rzecz obowiązkowa
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBez mała siedem lat leżała sobie ta perełka i czekała na swoją kolejkę. Poprzednia próba zaznajomienia się z nią była nieudana - i jeśli ktoś miał podobnie, to wcale się nie zdziwię. Zbyt obszerny i drobiazgowy opis nic nie znaczącego przypadkowego meczu baseballa pomiędzy zawodowcami a miejscowymi kolorowymi amatorami(?) jest bardzo trudny do przebrnięcia. Ale nie poddawajcie się! O nie. Naprawdę warto zagłębić się w ten mroczny i niepewny, głupawy i okrutny świat Ameryki początków XX wieku.Grubo ponad 600 stron, a już się człowiek cieszy, że czekają dwa kolejne tomy sagi rodziny Coughlinów. Opis sobie daruję, bez trudu można go odszukać w wielu innych miejscach,ale nie daruję sobie stwierdzenia, że to najbardziej dojrzała książka Lehana, choć myślałem że po "Wyspie tajemnic" nie będzie to możliwe.
Bez mała siedem lat leżała sobie ta perełka i czekała na swoją kolejkę. Poprzednia próba zaznajomienia się z nią była nieudana - i jeśli ktoś miał podobnie, to wcale się nie zdziwię. Zbyt obszerny i drobiazgowy opis nic nie znaczącego przypadkowego meczu baseballa pomiędzy zawodowcami a miejscowymi kolorowymi amatorami(?) jest bardzo trudny do przebrnięcia. Ale nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku książka wydała mi się słaba jak na możliwości autora, Rzeka tajemnic była o wiele lepsza. Jednak jeśli pominąć bardz szablonów wzór rodziny i ogólnie postaci w książce to trzeba powiedzieć że jest bardzo dobra. Oczywiście jest to saga i jako saga rodziny jest dosyć słaba aczkolwiek może się rozkręcić w końcu to dopiero pierwszy tom, aczkolwiek bardzo obszerny ponad sześćset stron.. W tej powieści najbardziej się wyróżnia pięknie opisane stulecie. Akcja rozgrywa się id końca pierwszej wojny światowej. pokazany jest terroryzm, anarchia, bolszewicyzm, strajki solidarnościowe, podejście do kolorowych, podejście do wolności i równości. Każdy ważny temat jest tu poruszony i to znakomicie. Nasuwa się dla czytelnika od razu spostrzeżenie, że ten świat w roku 1918 niczym nie różni się od naszego 2015, że zawsze chodzi o to samo, że zawsze odczuwamy tak samo i nie zmienia się nic.To jest wręcz niesamowite i to najbardziej zwróciło moje uwagę, z przyjemnością sięgnę do kolejnej części ale już będę przygotowana, że zmieniają się tylko kolejne daty w kalendarzu a ludzie, otoczenie, społeczeństwo powtarzają ciągle i na nowo te same błędy i odczucia.
Na początku książka wydała mi się słaba jak na możliwości autora, Rzeka tajemnic była o wiele lepsza. Jednak jeśli pominąć bardz szablonów wzór rodziny i ogólnie postaci w książce to trzeba powiedzieć że jest bardzo dobra. Oczywiście jest to saga i jako saga rodziny jest dosyć słaba aczkolwiek może się rozkręcić w końcu to dopiero pierwszy tom, aczkolwiek bardzo obszerny...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to