Operacja Talos

Okładka książki Operacja Talos
Bogusław Wołoszański Wydawnictwo: Wydawnictwo Wołoszański literatura piękna
330 str. 5 godz. 30 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
330
Czas czytania
5 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389344137
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Operacja Talos w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Operacja Talos



książek na półce przeczytane 5943 napisanych opinii 1295

Oceny książki Operacja Talos

Średnia ocen
6,8 / 10
476 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1163
1131

Na półkach: ,

Powieść jest w miarę ciekawa. Jednak na początku trochę rozwleka się fabuła. Są wszystkim znane postaci historyczne oplecione sytuacjami wykreowanymi w wyobraźni autora. Pewne wydarzenia i zachowania osób wydają mi się niewiarygodne. Widzę wyraźne znamiona perspektywy znającej: przyszłość III Rzeszy, działania II wojny światowej i losy występujących w powieści różnych postaci. Uważam, że programy telewizyjne Bogusława Wołoszańskiego są lepsze, bo zawierają więcej faktów, a mniej fikcji.

Powieść jest w miarę ciekawa. Jednak na początku trochę rozwleka się fabuła. Są wszystkim znane postaci historyczne oplecione sytuacjami wykreowanymi w wyobraźni autora. Pewne wydarzenia i zachowania osób wydają mi się niewiarygodne. Widzę wyraźne znamiona perspektywy znającej: przyszłość III Rzeszy, działania II wojny światowej i losy występujących w powieści różnych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

749 użytkowników ma tytuł Operacja Talos na półkach głównych
  • 611
  • 133
  • 5
180 użytkowników ma tytuł Operacja Talos na półkach dodatkowych
  • 143
  • 8
  • 7
  • 7
  • 6
  • 5
  • 4

Inne książki autora

Bogusław Wołoszański
Bogusław Wołoszański
Dziennikarz i popularyzator historii, autor wielu książek o tematyce historycznej. Pomysłodawca i autor programu telewizyjnego i radiowego "Sensacje XX wieku".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wspomnienia Walter Schellenberg
Wspomnienia
Walter Schellenberg
Postać autora, oficera służb policyjnych III Rzeszy jest niezwykła, wystarczy wskazać, że jako jedyny z tak wysoko postawionych osób z kręgów SS uniknął poważnego wyroku i niejako suchą nogą przeszedł do świata powojennego. Służby, w których awansował na sam szczyt zajmowały się wywiadem i kontrwywiadem, konkurując w tym zakresie z wywiadem wojskowym. Same te okoliczności powinny gwarantować niezwykłość wspomnień takiej postaci. Tymczasem jestem po lekturze trochę rozczarowany. O ile, jak można się było spodziewać, autor wybiela się, pomija niewygodne aspekty, swój udział w zbrodniach III Rzeszy, skupia się często, szczególnie we wspomnieniach z końca wojny na działalności, która dała mu podstawy do łagodnego wyroku i przychylności aliantów, wysuwa na pierwszy plan zabiegi ratujące w tym czasie więźniów obozów, w tym narodowości żydowskiej, to jednak brakuje w książce tego co mogło być najciekawsze, tzn. głębszego wejrzenia w działalność wywiadowczą. Mamy ledwie parę informacji w tym zakresie, trochę o kontaktach z służbami innych krajów, kilka spostrzeżeń, a większość książki poświęcona jest relacją i dziwnym podchodom pomiędzy głównymi aktorami politycznych machin III Rzeszy. Możemy poznać relacje Himmlera z Hitlerem, Heydrichem, Ribbentropem. Ich animozje, wzajemne niechęci i gry przeciwko sobie. Sam Schellenberg przedstawia też swoje wrażenia odnośnie tych najważniejszych postaci, swoje lawirowania między nimi, walkę o względy, wypracowywanie pozycji i ścieżkę kariery. Jest to ciekawe spojrzenie na słabość systemu podporządkowanego rywalizacji osób odpowiedzialnych za decyzyjność w państwie i prowadzenie wojny. Książka wyszła jeszcze w czasach słusznie minionych i opatrzona jest irytującymi przypisami, dotyczącymi niemal wyłącznie poprawiania wizerunku ZSRR w II wojnie światowej. Ciekawiej czytałoby się te wspomnienia z solidnym opracowaniem edytorskim. Książka warta przeczytania, choć więcej obiecuje niż daje.
Tomasz_K - awatar Tomasz_K
ocenił na 6 2 lata temu
O jeden most za daleko. Historia operacji "Market Garden" wrzesień 1944 Cornelius Ryan
O jeden most za daleko. Historia operacji "Market Garden" wrzesień 1944
Cornelius Ryan
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Książka ma charakter gęstego historycznego dzieła, które napisane jest jednak w bardzo przystępny sposób. Ryan podzielił publikację na czytelne i ułożone chronologicznie części. Takie uporządkowanie ułatwia czytelnikowi śledzenie wydarzeń i przyswajanie dużej liczby informacji. Cornelius Ryan, przygotowując się do napisania O jeden most za daleko, przeprowadził ponad 600 wywiadów z uczestnikami. Rozmawiał z żołnierzami oraz cywilami z różnych stron konfliktu. Wśród jego rozmówców byli Holendrzy, Polacy, Amerykanie, Anglicy i Niemcy. Traktował on jednak ustne relacje z rygorem zawodowego historyka. Każdy taki wywiad musiał mieć więc potwierdzenie w dokumentach. Wykluczył on więc wszelkiego rodzaju plotki czy pogłoski, których nie dało się potwierdzić. Ryan nie tylko relacjonuje tu całą operację z perspektywy ludzi, ale również jasno demaskuje liczne wady planowania. Autor bardzo celnie podkreśla tu zbyt optymistyczne założenia dowództwa oraz przeszacowanie własnych możliwości. Operacja Market Garden była większa niż lądowanie w Normandii. Jednak faza planowania trwała tylko tydzień. Praktycznie wszyscy uczestnicy mieli co do tej operacji jakieś zastrzeżenia, a wiara w osiągnięcie pełnego sukcesu była minimalna. Montgomery parł jednak do ataku, kierowany przez własne ambicje. Chciał on przyćmić sławę Pattona, nawet kosztem życia żołnierzy. Do mocnych stron tytułu na pewno trzeba tu zaliczyć skrupulatną i szczegółową rekonstrukcję przebiegu operacji. Autor prowadzi czytelnika krok po kroku przez działania. Opisuje on walki, problemy logistyczne czy nieprzemyślane rozkazy z dowództwa. Do tego skupia się on na ludziach i dramatycznych wyborach, które musieli podejmować w chaosie walk. Obok samych żołnierzy opisuje on tu również postawę Holendrów, którzy udzielali wsparcia i schronienia żołnierzom.... https://popkulturowykociolek.pl/o-jeden-most-za-daleko-recenzja-ksiazki
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 8 4 miesiące temu
Ostatnia bitwa. Historia bitwy o Berlin maj 1945 Cornelius Ryan
Ostatnia bitwa. Historia bitwy o Berlin maj 1945
Cornelius Ryan
Rok 1945 – upadek Berlina. „Jest to opowieść o ostatniej bitwie – o szturmie na Berlin i zdobyciu tego miasta. I chociaż są w niej opisy walk, nie jest ona relacją o charakterze militarnym. To opowieść o zwykłych ludziach, żołnierzach i cywilach, targanych rozpaczą, rozgoryczonych i przerażonych (…)” Adolf Hitler w chwili objęcia władzy zapowiadał tysiącletnią Rzeszę. Był rok 1933. Dwanaście lat później ta sama Rzesza chyliła się ku upadkowi. Niemcy od pewnego czasu przegrywali wszystkie bitwy tak na wschodnim jak i na zachodnim froncie. Ostatnią miała być bitwa o Berlin. Jak to się stało, że Berlin został zdobyty przez Armię Czerwoną? Dlaczego alianci zachodni nie dotarli do miasta pierwsi? Czy przesądziły o tym kwestie militarne czy polityczne? Jak wyglądało życie w mieście podczas ostatnich dni istnienia III Rzeszy? Jeśli chcemy poznać odpowiedzi na te i podobne pytania, to możemy sięgnąć po książkę Corneliusa Ryana pod tytułem „Ostatnia bitwa. Historia bitwy o Berlin. Maj 1945”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Rebis. Oczywiście jest to trzecie wydanie tej książki, napisanej przez autora w drugiej połowie XX wieku. Cornelius Ryan znany jest ze swej głośniej trylogii wojennej „Najdłuższy dzień”, „O jeden most za daleko” i „Ostatnia bitwa”. Dwie pierwsze książki doczekały się głośnych ekranizacji. Sam autor, urodzony w 1920 roku był jednym z najbardziej cenionych korespondentów wojennych. Zmarł w 1974 roku. Na wstępie powiem, że książka nieco mnie zaskoczyła. Dlaczego? Otóż tytuł jasno sugeruje, że będzie to opis bitwy o Berlin. Tymczasem podczas lektury uświadamiamy sobie, że nie jest to w sensie ścisłym rekonstrukcja zdobycia Berlina przez Armię Czerwoną. Autor w żadnym wypadku nie ogranicza się do kwestii militarnych, co więcej czasem świadomie stawia je na drugim planie. Wydaje mi się, że to ważna uwaga. Pasjonat militarnej historii II wojny światowej nie znajdzie tutaj dokładnego rozmieszczenia i ruchu wojsk, poszczególnych dywizji czy kompanii. Ryan w centrum swojej narracji postawił miasto i ludzi. Recenzowana książka została podzielona na pięć głównych części. Pierwsza z nich – co nie może dziwić – charakteryzuje głównego bohatera, a więc Berlin. Dziś nasze skojarzenie z Berlinem jest jasne – stolica Niemiec. Jednak dla nazistów Berlin był miastem kłopotliwym. Ze swoim liberalnym charakterem nie po drodze mu było z nazistowską partią, co znajdowało odzwierciedlenie w wynikach wyborczych. Z drugiej strony Berlin był bardzo ważny dla Adolfa Hitlera. Planował go przebudować i przekształcić w idealnie miast – Germanię. Drugim zaskoczeniem podczas lektury recenzowanej książki był dla mnie fakt, że sporo miejsca autor poświęca aliantom zachodnim. Bardzo szczegółowo (czasami może aż za bardzo) opisuje tarcia między Amerykanami a Brytyjczykami. Pokazuje, jak wielu ludzi podejmowało rozmaite decyzje, efektem których było zarzucenie pomysłu zdobycia miasta przez Amerykanów i Brytyjczyków. Czy było to w ogóle możliwe? Czy alianci zachodni rozumieli znaczenie Berlina jako symbolu III Rzeszy? Czy naprawdę wierzyli w istnienie twierdzy alpejskiej, o której dziś już wiemy, że była tylko wytworem niemieckiej propagandy? Amerykanie i Brytyjczycy zwracali uwagę na ewentualne straty w ludziach i trudności w zdobyciu Berlina. Tymczasem Stalin był wolny od takich ograniczeń. Pragnął tylko jednego – zdobycia miasta. Wezwał do siebie Żukowa i Koniewa i nakazał im zdobycie miasta. Po raz kolejny rozgrywał ich między sobą. Wykorzystywał ich ambicje, aby osiągnąć własny cel. Pragnął zaś nade wszystko zdobycia Berlina, rozumiejąc doskonale rolę symboli. Według mnie mało jest w tej książce Armii Czerwonej i Sowietów w ogóle. Tak jakby autor miał nieproporcjonalny dostęp do źródeł. Oczywiście wiemy, że Sowieci bardzo strzegli swoich tajemnic i niechętnie dzielili się informacjami. Niemniej jednak czy autor nie podchodzi do postaci Żukowa zbyt bezkrytycznie? Czy nie postrzega go jako rzeczywiście wielkiego marszałka Stalina? Dziś wiemy, że prawda była dużo bardziej złożona. „Ostatnia bitwa. Historia bitwy o Berlin. Maj 1945” to bez wątpienia interesująca książka o ostatnich dniach nazistowskiego Berlina. Autor opisuje nie tylko same walki o miasto i samobójstwo Adolfa Hitlera, ale cofa się do przyczyn tych wydarzeń. Pokazuje, jak wyczerpał się militarny potencjał III Rzeszy. Pokazuje, dlaczego Amerykanie i Brytyjczycy pozwolili, by Berlin zdobyła Armia Czerwona. Pokazuje wreszcie codzienne życie mieszkańców miasta w tamtych sądnych dniach. Dla wszystkich zainteresowanych tematyką i tych, którzy chcą przeczytać jak wyglądały ostatnie chwile „tysiącletniej” Rzeszy.
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Specnaz. Historia sił specjalnych Armii Radzieckiej. Wiktor Suworow
Specnaz. Historia sił specjalnych Armii Radzieckiej.
Wiktor Suworow
Książka jest wydana w 1987 roku; ubogaca ją sześć interesujących aneksów. Autor cieszy się sukcesem "Akwarium" z 1985 roku. Teraz przedstawia wojskowe oddziały do zadań specjalnych, tzw. Specnaz. W kilku fragmentach ciekawie pisze o zachowaniu wilków – stosuje porównanie do żołnierzy Specnazu. Przybliża czytelnikowi formowanie rekruta, jego początek w wojskowym stopniu szeregowego. Kultywowana jest tak zwana "fala". Instruktorom zależy na upodleniu się żołnierzy. Rekruci demoralizują się. Widać "zbydlęcenie" ludzi-żołnierzy, zwłaszcza w oddziałach karnych. Do tej pory zwyczaje w wojsku pozostają bez zmian; owszem, ludzie personalnie są wymienieni, ze starszych na młodszych, ale mentalnie wszystko zajmuje pozycję "status quo". Widać tutaj podatny grunt do tworzenia się mafijnej struktury. Żołnierze nie są uczeni szacunku do umów międzynarodowych, więc m. in. strzelają do pojazdów z emblematami Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża. Nie respektują traktatów czy konwencji. Żołnierze wierzą w swoją, militarną siłę – takie podejście ukazuje rozdział pt. "Szkolenie bojowe". Przed rozpoczęciem działań wojennych Specnaz przez kilka tygodni lub nawet miesięcy (w zależności od zapotrzebowania i przede wszystkim precyzyjnego planu operacyjnego) przeprowadza akcje dywersyjne, a wojskowa służba wywiadowcza (GRU) często posługuje się osobami niepowiązanymi ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich (albo nieświadomymi współpracy z komunistami) poprzez zachodnioeuropejskie organizacje czy stowarzyszenia najczęściej o charakterze pacyfistycznym publicznie dopominające się pokoju, przerywania ćwiczeń wojskowych, wstrzymania dozbrajania armii, krytykujące polityczno-wojskową Organizację Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO), szkalujące straż graniczną, broniące uciekinierów-migrantów itp.
Miłośnik-Książek - awatar Miłośnik-Książek
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Śladami zapomnianych bohaterów Mateusz Biskup
Śladami zapomnianych bohaterów
Mateusz Biskup
Książkę czytało się jak najlepszy kryminał. Historie osób w niej opisanych są naprawdę niewiarygodne. Na początku zaznaczałam te, które mi się najbardziej podobały, ale po przeczytaniu 10 przestałam to robić, ponieważ musiałabym oznaczyć niemal całą książkę. Z chęcią przeczytałabym kolejne części wydane w takiej formie - myślę, że takich historii i bohaterów nie brakuje. Autor ma lekkie pióro, dzięki czemu lekturę czyta się bardzo szybko. Książka jest też dobra dla tych, którzy mówią, że nie mają czasu na czytanie - każda historia to dosłownie kilka stron, codziennie można znaleźć te kilkanaście minut, aby zapoznać się z tymi niezwykłymi zapomnianymi bohaterami. Książkę będę polecać wszystkim, nawet tym, którzy twierdzą, że historia jest nudna. Szkoda tylko, że do pożyczania mam tylko jeden egzemplarz. Edit: Nie będę nic zmieniać w swojej opinii (żeby widać było kontrast jak łatwo omamić czytelnika), ale muszę napisać o dość porażającej rzeczy, o której dowiedziałam się już po przeczytaniu trzeciej części, a mianowicie, że w dużej mierze (żeby nie napisać w całości bo nie mam takiej wiedzy) wszystkie te opowieści to plagiat. Autor własnymi słowami "przepisuje" prace innych ludzi. Dla potwierdzenia link do facebooka z wpisem jednego z takich splagiatowanych autorów https://www.facebook.com/semczukprzemek/photos/a.349678605182427/1320976524719292/?type=3
Ola - awatar Ola
oceniła na 10 5 lat temu

Cytaty z książki Operacja Talos

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Operacja Talos