Nowy dom na Wyrębach II

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Nowy dom na Wyrębach II
Stefan Darda Wydawnictwo: Videograf Cykl: Dom na Wyrębach (tom 3) horror
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Cykl:
Dom na Wyrębach (tom 3)
Data wydania:
2018-10-23
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-23
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378356370

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nowy dom na Wyrębach II w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Nowy dom na Wyrębach II i

Egzorcysta pilnie poszukiwany



229 68 10

Oceny książki Nowy dom na Wyrębach II

Średnia ocen
6,8 / 10
969 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1688
268

Na półkach: ,

Wygląda na to, że Stefan Darda trzyma rękę na pulsie i uważnie słucha swoich czytelników. Po premierze drugiego tomu „Domu na wyrębach” pojawiały się głosy, że grozy jest jak na lekarstwo, więc w trzeciej części autor postanowił podkręcić tempo serwując nam znacznie gęstszy klimat i wprowadzając na scenę całą galerię nadprzyrodzonych bytów. Do znanych już strzyg i pogrobowców dołączyli płanetnicy – potężne istoty, które mają w garści pogodę i nie wahają się użyć swoich mocy.
W samym centrum tego nadnaturalnego cyklonu znajduje się Hubert Kosmala. Bohater dwoi się i troi, by ocalić swoje siedlisko przed plagą upiorów, a w tej nierównej walce pomagają mu nieszablonowi sojusznicy: policjant, który musiał porzucić swoje racjonalne podejście do świata, oraz egzorcysta z Lublina. W międzyczasie obserwujemy dramat Ewy Firlej, której życie zmienia się w koszmar za sprawą jej ukochanego, Mikołaja. Szybko wychodzi na jaw, że mężczyzna ma niewiele wspólnego z ludźmi, co pakuje Ewę i Huberta w śmiertelne tarapaty.

Choć książka zmierza do wielkiego finału, po przewróceniu ostatniej strony trudno poczuć pełne domknięcie. Zakończenie jest na tyle mgliste, że można odnieść wrażenie, iż nie wszystkie potwory zostały ostatecznie przegonione. Do tego pojawia się tajemnicza grupa Wysokich z Włodawy, co wygląda na klasyczny „zostawiony otwarty lufcik” – niby to koniec trylogii, ale droga do czwartego tomu stoi otworem...

Gdybym miała komuś doradzić, od czego zacząć przygodę z Dardą, to mimo wszystko wskazałabym na pierwszy tom jako ten najmocniejszy. Jednak przejście przez całą serię było świetną decyzją, choćby dla samego odkrywania bogactwa naszej słowiańskiej mitologii. Nie miałam pojęcia, że w polskim folklorze czai się tyle zjaw i demonów...

Ciekawym smaczkiem jest też postać księdza Dobrowolskiego. Darda odważnie kreuje obraz utytułowanego egzorcysty, który wierzy w ludowe bajania o strzygach, co w prawdziwym świecie pewnie wywołałoby niezłe zamieszanie w kościelnych kręgach. Miejmy nadzieję, że jeśli tacy księża istnieją naprawdę, to mają do siebie dystans i nie pogniewają się na autora za tę dość odważną, literacką wizję...

Wygląda na to, że Stefan Darda trzyma rękę na pulsie i uważnie słucha swoich czytelników. Po premierze drugiego tomu „Domu na wyrębach” pojawiały się głosy, że grozy jest jak na lekarstwo, więc w trzeciej części autor postanowił podkręcić tempo serwując nam znacznie gęstszy klimat i wprowadzając na scenę całą galerię nadprzyrodzonych bytów. Do znanych już strzyg i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1698 użytkowników ma tytuł Nowy dom na Wyrębach II na półkach głównych
  • 1 252
  • 446
329 użytkowników ma tytuł Nowy dom na Wyrębach II na półkach dodatkowych
  • 164
  • 48
  • 26
  • 21
  • 19
  • 18
  • 17
  • 16

Inne książki autora

Stefan Darda
Stefan Darda
Stefan Darda urodził się 2 września 1972 r. w Tomaszowie Lubelskim, na Roztoczu, w byłym województwie zamojskim. Do roku 1991 mieszkał w Lubyczy Królewskiej, niewielkiej miejscowości tuż przy wschodniej granicy Polski. Po ukończeniu szkoły muzycznej i tomaszowskiego liceum im. Bartosza Głowackiego rozpoczął studia na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Wtedy to rozpoczęła się jego przygoda z muzyką folkową. Został członkiem znanego zespołu "Orkiestra pod wezwaniem Świętego Mikołaja", z którą koncertował i nagrywał płyty do roku 1995. W trakcie studiów Stefan Darda kontynuował też przygodę z turystyką, która rozpoczęła się jeszcze w czasach szkoły podstawowej. Pracował w studenckich klubach turystycznych. Wspólnie z przyjaciółmi reaktywował Uczelniany Klub Turystyczny PTTK UMCS "Mimochodek", który od tamtej pory nieprzerwanie działa do dziś. Dzięki muzyce i pasji turystycznej był silnie związany z górami, które odwiedzał w każdej wolnej chwili. Po ukończeniu studiów kolejną pasją Stefana Dardy stało się żeglarstwo. W 1998 roku przeprowadził się do Przemyśla, na Podkarpaciu, gdzie mieszka do dziś. Uważa to miasto za jedno z najpiękniejszych w Polsce. Chciałby, aby Przemyśl wykorzystał potencjał, który w nim drzemie i ma nadzieję, że wkrótce tak właśnie się stanie. Przygoda z pisaniem rozpoczęła się dla Stefana w 2003 roku, kiedy to napisał swój pierwszy wiersz. Pod koniec 2004 roku zaczął publikować swoją poezję na jednym z internetowych portali artystycznych. Zaowocowało to publikacją wierszy w dwóch portalowych antologiach. We wrześniu 2006 roku autor rozpoczął pracę nad swoim pierwszym opowiadaniem prozą, zatytułowanym "Wyręby". Po niedługim czasie okazało się, że opowiadanie samoistnie przeradza się w powieść, której pisanie zostało zakończone we wrześniu 2007 roku. Na początku 2008 roku Stefan Darda podpisał umowę wydawniczą z wydawnictwem "Videograf II", która zaowocowała wydaniem powieści "Dom na wyrębach" w październiku 2008 roku. Książka miała premierę na Targach Książki w Krakowie. Już pod koniec listopada tego samego roku okazało się, że nakład został wyczerpany i wydawnictwo zdecydowało się na dodruk. "Dom na wyrębach" został określony jako powieść utrzymana w klimacie prozy Stephena Kinga i uzyskała przychylne opinie czytelników zafascynowanych mrocznym klimatem, wciągająca fabułą i lekkim piórem pisarza. Wiele osób doceniło także umiejętnie dozowane opisy przyrody, a także znajomość wierzeń ludowych, w których odzwierciedliły się fascynacje autora z czasów studenckich. W chwili obecnej Stefan Darda pracuje nad kolejną książką, która ukaże się w księgarniach w drugiej połowie 2009 roku. Kilka miesięcy później do księgarń powinien trafić zbiór opowiadań. "Ostatni telefon" będący zapowiedzią zbioru ukaże się wkrótce na łamach internetowego Kwartalnika Fantastyczno-Kryminalnego "Qfant". W planach jest także powieść nawiązująca do "Domu na wyrębach". Autor chętnie spotyka się z czytelnikami. Odbył już spotkania autorskie w Lublinie, Rzeszowie, Krasnymstawie, Zamościu i Chełmie. W najbliższym czasie planowane są kolejne. Największym marzeniem Stefana Dardy jest zamieszkanie na wsi, w drewnianym domu otoczonym górami, zielenią... "i wolnością", jak dodaje sam autor.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cymanowski Młyn Stefan Darda
Cymanowski Młyn
Stefan Darda Magdalena Witkiewicz
Czytaliście "Cymanowski młyn"? Pytam, bo dziś jest premiera drugiego wydania tej książki, pierwsze miało miejsce w 2019 roku. Ja czytałam ją wtedy, a potem sięgnęłam też po kontynuację. O tak, na tą drugą teraz też czekam, bo powiem Wam, że cała seria zrobiła na mnie duże wrażenie, a czytając teraz drugi raz "Cymanowski młyn" byłam naprawdę zadowolona z lektury. Okazuje się, że te parę lat zrobiło swoje, nie pamiętałam, aż tak szczegółowo fabuły, więc udało się trochę ponownie zaskoczyć. Pamiętałam natomiast klimat, do którego naprawdę z przyjemnością wróciłam. Małżeństwo z Warszawy, Monika i Maciej na co dzień to bardzo zapracowani ludzie. Pieniędzy im nie brakuje, czasu dla siebie owszem. Niestety to przekłada się na ich relacje, chociaż na jakość małżeństwa na pewno ma wpływ fakt, że Monika chyba nigdy nie pogodziła się z utratą pewnego mężczyzny, który był kiedyś jej wielką miłością. Pewnego dnia Monika i Maciej znajdują voucher na wyjazd do Cymanowskiego młynu. Nie wiedzą kto im podarował ten wyjazd, ale mimo początkowych uprzedzeń ostatecznie wyjeżdżają. Na miejscu wita ich gospodarz, poznają też jego syna Łukasza. Nie wiedzą jak ten wyjazd zmieni ich życie... Mroczny klimat, czytając człowiek ma wrażenie, że wręcz czuje zapach lasu, wilgoci. Dla mnie jest to mistrzostwo w tworzeniu klimatu, jeśli czytając książkę drugi raz dalej dostrzegam jak silnie działa ona na czytelnika. Powinniście przeczytać tą książkę, bo autorzy zaskoczą Was tajemnicami, na pewno wywołają momentami ciarki na plecach. Ja przyznaję, że nie pamiętam za bardzo fabuły kolejnego tomu, oczywiście jak zacznę czytać na pewno trochę wspomnienia wrócą, a patrząc na to jak świetnie czytało mi się tą książkę, z ogromną radością czekam na "Cymanowski chłód". Polecam jeśli nie mieliście jeszcze okazji przeczytać! Bardzo podoba mi się to wydanie, mam w domu też poprzednie, też bardzo udane, ale dobrze się stało, że teraz mogę Was ponownie zachęcać do przeczytania tej książki. Warto!
ank_1985_czyta - awatar ank_1985_czyta
oceniła na 10 1 dzień temu
Ćma Jakub Bielawski
Ćma
Jakub Bielawski
Innego końca świata nie bedzie... Książka Bielawskiego pożarła mnie w całości i trochę jej za to nienawidzę. Nienawidzę jej za to, że tak bardzo przywiązała mnie do postaci, których z obiektywnego punktu widzenia prawie nie da się lubić, że przywiązała mnie do obrazu prowincji, który jest podły i w swojej obrzydliwości tak rzeczywisty i znajomy, ale przede wszystkim nienawidzę jej za to, że na koniec zostawia mnie w tym wszystkim samą. W Ćmie królują niedopowiedzenia. Na tym placu zabaw, który Bielawski sobie stworzył nie da się opisać konwersacji, wydarzeń i myśli inaczej niż pokrętnymi porównaniami. Nieważne ile bym się domagała wyjaśnień i szczegółów, Ćma przygląda się moim zmaganiom i śmieje mi się prosto w twarz. A przy tym, historia, którą mnie karmi jest tak bliska moim doświadczeniom i mojemu sercu, że nie sposób się na nią z złościć. Bielawski przede wszystkim zajmuje się postaciami i otoczeniem i jest z nim oraz z nami potwornie szczery. Jego obraz nie jest wypaczony i poza ponurością, którą autor chwali się w swoim własnym opisie, nie ma żadnych naleciałości człowieka, mężczyzny na postacie dwóch dorastających dziewczyn. Książka jest jakby nie do końca jego dziełem, a dziełem nas, Polaków, rodziców, młodzieży, sklepików z tanią wódką, żuli na przystankach i napisów nienawiści na ścianach opuszczonych budynków. Taka jest Polska. I dlatego pod koniec nie czuję większej potrzeby się zastanawiać czym jest horror w tej książce i skąd się w niej wziął. Wziął się z pokoleń, które przekazują sobie nawzajem podszyte neosłowiańskim pesymizmem historie, obrazy upodlenia i samobójcze zapędy.
Rach Hudson - awatar Rach Hudson
ocenił na 9 7 miesięcy temu
Przebudzenie Piotr Rozmus
Przebudzenie
Piotr Rozmus
Drugi tom rewelacyjnej Bestii nieco się różni od pierwszego. "Przebudzenie" to raczej typowy horror naszpikowany zjawiskami paranormalnymi, choć z sensacyjnym przebiegiem akcji. Ja akurat lubię raz na jakiś czas sięgnąć po ten gatunek, poczytać od czasu do czasu np. Kinga, więc nie raziła mnie konwencja tej powieści. Dla mnie była rewelacyjna! Po raz kolejny autor zafundował czytelnikom niezwykły dreszczowiec, od którego skóra na plecach cierpnie. Początkowo w rozwikłanie niezwykle brutalnych morderstw, które znów zawitały do Szczecinka, zaangażowana jest inna ekipa śledcza, choć poprzedni bohaterowie też w końcu przystępują do akcji. I po raz kolejny autor zafundował im niezwykle bogaty wachlarz cierpień. Oprócz przejmującej zgrozy były też momenty nieco bardziej zabawne i groteskowe. Muszę przyznać, że taka przeplatanka pozwalała nieco złapać oddech i poluzować niezwykle silne napięcie. Jednak końcówka to prawdziwa jazda bez trzymanki. Nie wiem, nie mam pojęcia, jak wyglądają prawdziwe egzorcyzmy, ale wiem, że na całym świecie są księża, którzy specjalizują się w ich odprawianiu. Autor nie wyjaśnił, skąd czerpał wzorce. Przyznam szczerze, że sam w takie rzeczy nie wierzę, ale cóż, licentia poetica pozwala pisarzom na niemal wszystko... Podsumowując, dla mnie kolejna rewelacyjna powieść autora, a cały dwutomowy cykl wręcz wybuchowy. Gorąco polecam!
spectator_zm - awatar spectator_zm
ocenił na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Nowy dom na Wyrębach II

Więcej
Stefan Darda Nowy dom na Wyrębach II Zobacz więcej
Więcej