Nazistki

Okładka książki Nazistki
Paul Roland Wydawnictwo: Świat Książki reportaż
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Nazi Women
Data wydania:
2016-04-27
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-27
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380311145
Tłumacz:
Marcin Sieduszewski
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nazistki w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Nazistki



książek na półce przeczytane 1396 napisanych opinii 1348

Oceny książki Nazistki

Średnia ocen
6,0 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1346
1346

Na półkach: , ,

Kinder, Küche, Kirche (dzieci, kuchnia, kościół) to popularny slogan który już w XIX wieku pokazywał miejsce niemieckiej kobiety w społeczeństwie.
III Rzesza skutecznie utrwalała ten obraz. Jasnowłose, krzepkie kobiety były boginiami domowego ogniska. Otoczone gromadką dzieci miały dbać o nie i męża wyzbywając się innych ambicji. Kobiety aktywne zawodowe stanowiły rzadkość i nie cieszyły się takim szacunkiem jak Niemki-matki które nawet otrzymywały nawet odznaczenia państwowe za urodzenie dużej gromadki dzieci.

Paul Roland w swojej książce "Nazistki" stara się wyjść poza ten stereotypowy obraz i ukazać pełny i zróżnicowany, wbrew pozorom, portret niemieckiej kobiety która często jest ukazywana jako bezwolna ofiara męskiego świata która nic nie wiedziała o zbrodniczych czynach nazistów.
Autor udowadnia że to błędna teza bo kobiety były nie tylko biernymi obserwatorami ale też czynnymi zwolenniczkami faszystowskiej myśli i propagandy.

Niezwykle ciekawy jest początek książki gdzie Paul Roland nakreśla sylwetkę Adolfa Hitlera przez pryzmat jego relacji z kobietami sięgając do czasów dzieciństwa, poprzez wiek młodzieńczy po dojrzały.
Wychowany przez nadopiekuńczą matkę która od dzieciństwa wpajała mu zasady sterylnego porządku i higieny, po pierwszych zauroczeniach które kończyły się odtrąceniem zaczął stronić od kobiet bojąc się nie tylko emocjonalnego zaangażowania ale też zarażenia chorobami wenerycznymi.
Jego związek z siostrzenicą Geli a następnie Ewą Braun odbiegały znacznie od tradycyjnego pojmowania związku między kobietą a mężczyzną.

Hitler odmawiał kobietom prawa do uczestniczenia w życiu politycznym. Ich wartość mierzył ilością urodzonych dzieci. Mimo to kobiety go uwielbiały i swoją postawą czynnie wspierały politykę III Rzeszy.
Żony polityków, popularne aktorki, kobiety działające w lokalnych strukturach swoim ślepym oddaniem propagowały politykę nazistów wypierając się po wojnie aktywnego w niej uczestnictwa. Bardziej pasowała im rola ofiar którą przez lata odgrywały.

"Nazistki" Paula Rolanda na pewno nie są pracą kompletną. To zaledwie jeden cichy głos który z powodzeniem może być zaczątkiem dyskusji na temat odpowiedzialności kobiet i ich roli w III Rzeszy. Moim zdaniem to lektura warta uwagi.

Kinder, Küche, Kirche (dzieci, kuchnia, kościół) to popularny slogan który już w XIX wieku pokazywał miejsce niemieckiej kobiety w społeczeństwie.
III Rzesza skutecznie utrwalała ten obraz. Jasnowłose, krzepkie kobiety były boginiami domowego ogniska. Otoczone gromadką dzieci miały dbać o nie i męża wyzbywając się innych ambicji. Kobiety aktywne zawodowe stanowiły...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

199 użytkowników ma tytuł Nazistki na półkach głównych
  • 113
  • 82
  • 4
43 użytkowników ma tytuł Nazistki na półkach dodatkowych
  • 23
  • 6
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Nazistki

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Żony SS-manów. Kobiety w elitarnych kręgach Trzeciej Rzeszy Gudrun Schwarz
Żony SS-manów. Kobiety w elitarnych kręgach Trzeciej Rzeszy
Gudrun Schwarz
Bardzo wartościowa książka, dobra w odbiorze, zawiera dużo faktów i wymienia wiele postaci Podzielona jest na rozdziały tematyczne. Opisane sytuacje mają potwierdzenie w materiałach źródłowych, do których mamy odnośniki na dole strony, czasami nawet są one uzupełnieniem do treści w książce. A ta treść to temat znany, okrucieństwa II Wojny Światowej, bezlitosne morderstwa na mężczyznach, kobietach i dzieciach. Już tytuł ”Żony ss- manów” informuje nas, komu autorka poświęciła swoje dzieło, kobietom – żonom mężczyzn, którzy mordowali z zimną krwią, napawali się cierpieniem drugiego człowieka. Autorka uzmysławia nam, że te kobiety były współwinne. Nie tylko wiedziały, czym zajmują się mężowie, ale niektóre z nich same uczestniczyły w zabijaniu, nie czuły żadnej litości, rozkoszowały się władzą, okrutnością dorównywały mężczyznom. Pani Gudrun Schwarz opisuje nam poszczególne przypadki, charakteryzuje konkretne kobiety, należące do wspólnoty SS. Było wiele powstałych organizacji narodowosocjalistycznych, do których należały kobiety. Autorka opisuje nie tylko działalność ss-manów i ich żon, ale również zwraca naszą uwagę na sytuację po wojnie. Wielu z nazistów zostało ukaranych karą śmierci, ale wiele spraw zostało umorzonych lub winni zostali objęci amnestią. Nie mówiąc już o kobietach, które w ogóle były uwolnione od wszelkich zarzutów, bo niby były tylko żonami. Ale ta książka udowadnia nam właśnie, jak bardzo było to niesprawiedliwe, te kobiety zawiniły podobnie, jak ich mężowie. Smutne jest to, że nazizm porwał tak ogromną masę ludzi, dla nich te okrutne morderstwa i znęcanie się nad ludźmi było po prostu aktywnością zawodową. Bardzo dobrze, że są takie książki i nadal powstają, niech będzie ich - jak najwięcej, żeby pamięć o tym bestialstwie nie zaginęła.
AnnaDe - awatar AnnaDe
ocenił na 8 5 lat temu
Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia Witold Szabłowski
Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia
Witold Szabłowski
Na okładce książki,, Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia '' jest takie zdanie: Gdy jedni mordują,drudzy rzucają się by ratować. Autor tej książki Witold Szabłowski wśród Ukraińców, którzy bestialsko mordowali Polaków odnalazł i takich, którzy ich ratowali z narażeniem własnego życia. Chwała im za to, to budujące że nie wszyscy zatracili człowieczeństwo, jednak pomimo takiej narracji mnie mimo wszystko bardziej niż okazaną pomoc przeraziła nienawiść Ukraińców do nas Polaków. Zastanawiam się jak sąsiad który przez lata żył obok polskiej rodziny mógł tak po prostu wszystkich zabić . Ale co się tu dziwić jeśli mąż Ukrainiec potrafił zamordować żonę Polkę i własne dzieci ! Trudno mi było czytać w jaki sposób ginęły całe rodziny,nad tymi ludźmi po prostu się pastwiono , bez względu na to czy było to malutkie dziecko, kobieta czy staruszek. Doceniam bardzo tę książkę, jest ważna i potrzebna, ale niestety nie potrafię czuć wdzięczności wobec tych dobrych sąsiadów, za dużo było tych złych i za dużo polskiej krwi wsiąkło w wołyńską ziemię. Wracając do tematu, książka jest naprawdę interesująca, są tu opowieści różnych osób zarówno ukraińskich potomków tych co pomagali i następnych pokoleń Polaków, którzy na Wołyniu stracili życie. Jedną rzeczą za którą obniżyłam ocenę było przeskakiwanie z opowieści na opowieść.Autor zostawiał nagle historię Hermaszewskich , pani Haliny czy Anieli Dębskiej, zaczynał nową, a po kilku rozdziałach wracał do poprzednich opowieści, tworzył się niepotrzebny chaos. Ale to tylko jeden mały minusik, warto i należy przeczytać tę książkę. Gorąco polecam 👍
YAGAES - awatar YAGAES
ocenił na 9 2 miesiące temu
Wołyń '43 Grzegorz Motyka
Wołyń '43
Grzegorz Motyka
To kolejna bardzo ważna publikacja Grzegorza Motyki, swoiste vademecum wiedzy na temat wydarzeń, jakie rozegrały się w tym regionie w 1943 roku. Oczywiście jest to zaledwie fragment większej całości, ale jednocześnie to znakomite rozwinięcie tematyki ukazanej w filmie Wojciecha Smarzowskiego. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że na nawet na tle dramatu II wojny światowej, wydarzenia jakie zaszły na ówczesnych Kresach mają szczególny wydźwięk. Dla mniej zorientowanych w tym temacie może być kompletnym zaskoczeniem, że z pomocą ludności polskiej śpieszyli wówczas nawet niemieccy okupanci i sowieccy partyzanci. W 1943 roku na Wołyniu nie miały miejsca spontaniczne akty barbarzyństwa, lecz zaplanowana, skoordynowana i skutecznie realizowana akcja likwidacji ludności polskiej. Te brutalne morderstwa z użyciem kos, wideł, pił czy siekier trudno objąć jakąkolwiek miarą. Polscy mieszkańcy osad nie mogli liczyć na żaden akt miłosierdzia, nie było litości dla kobiet ani dzieci. Celem banderowców była całkowita likwidacja śladów polskości na tamtych terenach. Nie ograniczali się do mordowania, rabowania oraz palenia. Zamierzali wyburzyć każdy polski dom, kościół, nawet wyciąć drzewa, które zdradzały ślady osadnictwa. To nie była wojna, to była apokalipsa. Mimo upływu wielu lat pozostaje otwarte pytanie: skąd to zło, i znowu – jak trafnie to przedstawiła Hannah Arendt, dostrzegamy jego banalność. To sąsiedzi mordowali sąsiadów. Atutem książek Grzegorza Motyki jest także fakt, że autor stara się zachować obiektywizm. Pokazuje, że Polacy nie byli wyłącznie ofiarami, lecz bywali też katami. Chociaż na znacznie mniejszą skalę i w tym przypadku były to spontaniczne akty zemsty. Motyka pokazuje też, że byli Ukraińcy, którzy pomagali Polakom, ostrzegali ich, a nawet ukrywali. Książki takie jak „Wołyń 43” pozwalają udokumentować przeszłe zdarzenia i zachować pamięć o nich. Pozwalają spajać wspólnotę, która w tym przypadku oparta jest na pochodzeniu etnicznym, jednak jest to także wspólnota tych, którzy przegrali w walce, lecz pozostali moralnymi zwycięzcami. Temat Wołynia wciąż jest bolesny i nierozliczony, jednak nie może się stać podstawą systemowej antyukraińskości, co dziś próbuje się robić. Nie wolno zapominać, że to przede wszystkim opowieść o zwykłych ludziach, sąsiadach, którym historia dała ograniczone możliwości wyboru. Grzegorz Motyka wykonał ogrom pracy. Imponuje wiedzą i iście benedyktyńską cierpliwością przy dokumentowaniu zdarzeń. Pisze w sposób interesujący, choć może brak mu trochę literackiego polotu. Książka jest jednak warta polecenia.
marpill - awatar marpill
ocenił na 7 23 dni temu
Czekoladowy tort z Hitlerem. Tajny dziennik Helgi Goebbels Emma Craigie
Czekoladowy tort z Hitlerem. Tajny dziennik Helgi Goebbels
Emma Craigie
Tajny dziennik Helgi opisuje życie rodziny Goebbelsów spędzone w bunkrze Führera, przeplatane jej wspomnieniami z poprzednich lat. Trwa wojna. Joseph Goebbels zabiera dzieci i żonę do bezpiecznego miejsca – bunkra. Podczas krótkiego pobytu dzieci jadły posiłki i rozmawiały z wujaszkiem Adim, któremu towarzyszyła ciocia Eva, śpiewały piosenki, dawały laurki i recytowały wierszyki. Helga budziła się w nocy, mając wątpliwości co do bezpieczeństwa, obawiała się, że Rosjanie mogą w każdej chwili wejść i ich zabić. Musiała jednak ukrywać to przed młodszym rodzeństwem. Rodzeństwo bawiło się tam w chowanego, czytało książki, tańczyło czy też bawiło się z pieskami i tak właśnie mijały kolejne dni. Gdy zbliżał się koniec, pieski zabito trucizną, tłumacząc, że zostały wywiezione. 30 kwietnia rozległ się dźwięk strzału, towarzyszył mu ten sam zapach trucizny. Były to ostatnie ich dni w bunkrze. Nie było już posiłku z ciocią Evą i wujkiem Adim. Dzień przedtem dowiedziała się, że w nocy wzięli ślub, co tłumaczyłoby ich nieobecność. Następnego dnia mamusia powiedziała, że jutro wyjeżdżają. Wieczorem doktor Kunz wstrzyknął każdemu z nich morfinę, następnie dostali śmiertelną truciznę. Joseph z żoną, po śmierci dzieci, popełnili samobójstwo. Magda zdecydowała się je zabić, gdyż – jak tłumaczy – nie chciała zostawić ich w świecie, który nastanie po upadku nazizmu. Jest to wciągająca książka, dlatego szybko się ją czyta, zawiera fotografie, które ją urozmaicają oraz przedstawia, jak mogłaby opisać te wydarzenia dwunastoletnia Helga.
Niewiasta-Barbara - awatar Niewiasta-Barbara
oceniła na 6 4 lata temu

Cytaty z książki Nazistki

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nazistki