Naga cytra

Okładka książki Naga cytra
Sa Shan Wydawnictwo: Muza powieść historyczna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Cithare nue
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374955171
Tłumacz:
Krystyna Sławińska
Średnia ocen

                6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Naga cytra w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Naga cytra i

Monotonnie cytra brzmi



2162 52 51

Oceny książki Naga cytra

Średnia ocen
6,1 / 10
114 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
103
55

Na półkach: ,

Książka niby historyczna, ale o baśniowej atmosferze , bo autorka chyba ma taki styl pisania . Mnie brak dialogów nie przeszkadzał . Całość przypominała drugie opowiadanie z „Czterech żyć wierzby” , ta sama senna atmosfera , rozmarzenie, delikatna kobieta rzucona w wir dziejów i ograniczający ją brutalny mężczyzna .
Spodobały mi się opisy ówczesnych zwyczajów np. to jak arystokraci perfumowali dymem z żywicy swoje szaty, jak zostawiali na ziemi ślady z pachnącego pudru w kształcie lotosu. Także pomysł z namalowaniem zamazanej postaci kobiety , ale za to jej wyraźnej sylwetki odbitej w wodzie , pokazującej ją prawdziwą. Shan Sa pozwala nam delektować się takimi szczegółami. I przede wszystkim umieszczenie akcji w dwóch epokach , które się przenikają . Do tego niespodziewane zakończenie wprowadzające trzeci świat.
Z jednej strony wyrafinowane życie arystokratów-artystów, z drugiej- niesamowite okrucieństwo żołdaków żądnych władzy . Rzeczywistość i wizje, świat kontrastów.

Sądząc po wcześniejszych recenzjach, ta pozycja spodoba się bardziej osobom zainteresowanym Chinami i Azją, niż romansem.

Książka niby historyczna, ale o baśniowej atmosferze , bo autorka chyba ma taki styl pisania . Mnie brak dialogów nie przeszkadzał . Całość przypominała drugie opowiadanie z „Czterech żyć wierzby” , ta sama senna atmosfera , rozmarzenie, delikatna kobieta rzucona w wir dziejów i ograniczający ją brutalny mężczyzna .
Spodobały mi się opisy ówczesnych zwyczajów np. to jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

369 użytkowników ma tytuł Naga cytra na półkach głównych
  • 216
  • 148
  • 5
100 użytkowników ma tytuł Naga cytra na półkach dodatkowych
  • 67
  • 9
  • 7
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Sa Shan
Sa Shan
Shan Sa urodziła się w Pekinie w rodzinie literatów. Jako dziecko nazywała się Yan Nini (oznaczające po chińsku dziewczynkę) jednak zmieniła imię na Shan Sa, które to oznacza 'szum gór', aby podkreślić swoją silną osobowość i dążenie do dojrzałości. W 1994 roku, Shan Sa ukończyła studia z zakresu filozofii. Od 1994 do 1996 pracowała jako sekretarz malarzy Balthus . Później wydała swoje pierwsze dwie powieści oraz zbiór poezji, spotkała się z uznaniem krytyków. W 2001 roku wydała swój największy sukces książkę "The Girl Who Played Go" (La Joueuse de Go). Książka otrzymała wiele nagród, m.in. Prix Goncourt des Lycéens (Prix Goncourt z uczniów szkoły średniej).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ukryty kwiat Pearl S. Buck
Ukryty kwiat
Pearl S. Buck
''Lęk to początek wszelkiej słabości'' ''Ukryty kwiat'' Pearl S. Buck opowiada o historii miłosnej między Josui a Allenem. Josui to dwudziestoletnia Japonka a Allen to oficer armii amerykańskiej stacjonującej w Tokio, po wojennej okupacji. Zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia, ale napotykają problem- ojciec Joushi, doktor Sakai chcę aby poślubiła syna jego przyjaciela. Jednak oświadcza się z Allenem i wyjeżdża do Nowego Jorku. Czy mimo różnic kulturowych ich miłość przetrwa? Na sam początek wspomnę o stylu autorki. Uważam, że jest on bardzo przyjemny i przede wszystkim ładny. Bardzo podobało mi się w jakim styl była opisana Japonia. Dzięki temu książkę czytało mi się zdecydowanie szybciej. Fabularnie to jest to taki typowy romans- dla mnie osobiście, trochę tym początkiem przypomina ''Romea i Julie''. Jednak bardzo podobało mi się zakończenie, według mnie jest ono dosyć realistyczne. I też podobało mi się wątek związany z pokazaniem kultur Japonii i Ameryki i jak ludzie zachowywali się wobec siebie. Josui jako postać jest w porządku. Szczerze nie wywołała u mnie jakiś większych uczuć, jedynie czasem odczuwałam do niej współczucie. Natomiast Allen ogromnie mnie irytował. Praktycznie od początku do końca nie mogę znaleźć sceny w, którym go polubiłam. Ba nawet mnie irytował. Reszta postaci dla mnie jest dosyć obojętna. Nie jestem fanką wątku romantycznego. Dla mnie był to po prostu zauroczenie, które zostało uznane za wielką miłość. Byli pochopni w swoim uczuciu i potem nastąpiły jego konsekwencje. Podsumowując jest to w porządku książka, ale czuje, że i tak po czasie o niej zapomnę. Daje 6/10
multivers_lover_ - awatar multivers_lover_
ocenił na 6 8 miesięcy temu
Pawilon Kwiatu Brzoskwini Mingmei Yip
Pawilon Kwiatu Brzoskwini
Mingmei Yip
"Pawilon Kwiatu Brzoskwini" to książka, która na mojej półce czekała około 10 lat, aż w końcu ją przeczytam. Sięgnęłam po nią tylko i wyłącznie dlatego, że wybraliście mi ją w głosowaniu, które zorganizowałam na Instagramie. Gdyby nie, pewnie czekałaby kolejne dziesięć lat na swoją kolej. To historia strasznie smutna, miejscami wręcz dołująca. Opowiada o losach dziewczynki, która trafiła do domu uciech i była prostytutką przez większość swojego życia. Autorka maluje nam obraz Chin, który jest ciężki (a może nawet wręcz niemożliwy) do zaakceptowania. Dziecięca prostytucja, znęcanie się nie tylko nad dziewczynkami, ale także nad zwierzętami domowymi. Ciężko było czytać tę książkę w grudniu, gdzie czytelnik marzy o czymś lekkim i przyjemnym. Pierwsza część historii Xiang Xiang niesamowicie mnie wciągnęła. Druga już niekoniecznie. Mam wrażenie, że autorka miejscami zbyt odchodziła od głównego tematu a wątek poszukiwanej matki wychodził mi już bokami. Ileż można wciąż wałkować to samo? "Pawilon Kwiatu Brzoskwini" to wymagająca skupienia cegła licząca ponad 500 stron. Uważam, że mimo wszystko warto było ją w końcu przeczytać. Dostarczyła mi mnóstwa emocji, zaznaczyłam w niej sporo cytatów od których dostawałam gęsiej skórki. Historia była straszna, nie ma co tu dużo mówić. Nie jest to zatem pozycja dla każdego. Ci bardziej wrażliwi mogą mieć problem z jej czytaniem. Opisy są często bardzo obrazowe i szczegółowe przez co wzbudzają złość, rozżalenie, ale też strach przed tym, co wydarzy się na dalszych kartach książki. Czytacie na własną odpowiedzialność.
Kinga - awatar Kinga
oceniła na 6 4 lata temu
W cieniu kwitnących wiśni Miki Sakamoto
W cieniu kwitnących wiśni
Miki Sakamoto
Czytając opowieść przeniosłam się do Japonii, kraju pięknie kwitnących wiśni, rytuału podczas zaparzania herbaty jak również zapalania kadzidełek. Kraj ten m typowo melancholijną powierzchowność, a jednak ludzie są różni. Nao jest córką Yoshi i antykwariusza. Urodziła się jako pierwsze dziecko i chociaż nie była chłopcem ( a w XIX wieku było to istotne, gdyż głównie to chłopcy mieli szansę na uzyskanie wykształcenia) rodzice zadbali, aby pobierała naukę oraz chodziła do szkoły. Widzę w niej od najmłodszych lat bardzo silny charakter. Pewność siebie zawdzięcza ojcu, który poświęca jej dużo czasu na opowiadaniu o Chinach, Zachodzie oraz wojnach. Tak wojny na przełomie kilku lat osłabiły Japończyków. A to naród hardy, mężny. Wielu samurajów decydowało się na seppuku (samobójstwo) w imię idei niż umieranie z bądź z ręki wroga. Cały rozdział poświęciła autorka na opisanie bomby atomowej i jej skutków. Otworzyło mi to oczy na ludzką podłość i pychę. Wojny będą trwać, młodzi ludzie będą umierać, przelewać krew. Czy przyjdzie taki czas, aby docenić sens parzenia herbaty i obserwowanie przekwitających kwiatów wiśni? O tym dowiedziały się wnuki Nao. Cywilizacja w Tokio sięga lat 80tych dziewiętnastego wieku to wtedy niebo zaczęły przecinać druty z prądem. A w Polsce znajduje się nadal wsie, które wyglądają jak z "Konopielki". Od taka refleksja na koniec.
checka707 - awatar checka707
ocenił na 7 2 lata temu
Cesarzowa Orchidea Anchee Min
Cesarzowa Orchidea
Anchee Min
Niektóre książki doceniam dopiero po przeczytaniu do końca. Tak właśnie było z dziełem Anchee Min pt. Cesarzowa Orchidea. Autorka opowiada w niej historię prawdziwej postaci – XIX wiecznej cesarzowej chińskiej – Xiaoqin Xian Cixi. Cixi zapisała się w dziejach raczej jako osoba bezlitosna, żądna władzy, przekonana o własnej wyższości i nieomylności (źródło: Wiki). Anchee Min postanowiła wykorzystać formę powieści, żeby spróbować pokazać tę postać od nieco innej strony – ludzkiej. Opisuje więc młodą dziewczynę, która nieco przypadkiem, wydobywa się z nędzy finansowej zostając nałożnicą cesarza. Niestety z tą pozycją wiązała się konieczność ponoszenia wielu wyrzeczeń i unikania zagrożeń, na co właśnie próbuje zwrócić uwagę Min. ⛩️ Próba samotności Nałożnica, w książce opisana jako jedna z siedmiu żon cesarza, do tego ta mniej ważna, spędza dni samotnie, w oczekiwaniu na władcę. Jednak on rzadko albo nigdy jej nie odwiedza. Młoda kobieta cierpi więc w odosobnieniu, zamknięta w złotej klatce pośród dwulicowej służby. Oprócz samotności zmagać się musi także z zazdrością do innych nałożnic, z pałacowymi intrygami, swoją młodością oraz niezaspokojoną potrzebą miłości i dotyku. Po pewnym czasie Orchidei udaje się jednak wejść w łaski cesarza, zwyczajnie przekupując głównego eunucha. Rodzi władcy dziecko – upragnionego syna, który daje jej przepustkę do stania się nie tylko nałożnicą, ale także jego prawą ręką. Żądzę władzy Cixi Anchee Min tłumaczy instynktami: przetrwania oraz desperacką matczyną próbą ochrony małego syna przed pałacowymi grami o tron. Przegrana oznaczałaby śmierć. Nic dziwnego więc, że Orchidea musiała być twarda. W czasach gdy kobiety były tylko pięknymi dodatkami i nie znaczyły nic, ta, która chciała z władzy uczynić ochronę przed skrytobójstwem, musiała być o wiele bardziej bezwzględna niż mężczyźni. ⛩️ Portret kobiety rządzącej Nie wiem na ile to subiektywne przeczucie, a na ile fakty, ale mam wrażenie, że kobietom, które zapisały się w historii często przypina się łatkę osób zimnych, bezwzględnych, żądnych władzy, dla samej władzy (np. Thatcher). Albo ich zasługi dyskredytuje się podkreślając np. życie prywatne (caryca Katarzyna II). Facetom tak się nie dostaje, nawet jeśli nie prowadzają się prosto. Doceniam więc, że książka Cesarzowa Orchidea próbuje pokazać nam nieco inną twarz kobiety na szczycie. Motywacje bohaterki są prawdopodobne, nawet jeśli nie wszystkie elementy historii Anchee Min są zgodne z faktografią. Pisarka podkreśla głównie emocje i decyzje młodej matki, ambitnej dziewczyny chcącej żyć i cieszyć się życiem. Cieszę się, że ta książka próbowała zastanowić się nad tym, co Orchideą powodowało, nawet jeśli czyny były równie bezwzględne, co mężczyzn. ⛩️ Odrobinę nużąca Mimo to opowieść Min zaczęłam doceniać dopiero pod koniec, bo choć sama historia fascynuje, to w tej formie jest zaskakująco jednostajna. Losy Cesarzowej Chin mnie ciekawiły, ale mało emocjonowały. Wszystkie silniejsze emocje były wyblakłe, jak słońce przebijające się przez papierową ścianę. Faktycznie, jak mówi opis na okładce, styl opowieści może przypominać ten Goldena z Wyznań gejszy, czyli historii snutej przez główną bohaterkę, ale jakby z boku. Po latach opisywane wydarzenia są lekko już przykurzone, przetrawione i pozbawione ekscytacji. Nie zmienia to jednak faktu, że całościowo książka jest niezła i warta przeczytania. Zarówno forma powieści oraz pomysł na wytłumaczenie motywacji tej kobiety są ciekawym sposobem na poznanie fragmentu historii Chin i cesarzowej Cixi.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 7 2 lata temu
Kompozytor burz Andrés Pascual
Kompozytor burz
Andrés Pascual
Wracam do tej pięknej książki po 7 latach. Ta myśl, by do niej powrócić wskoczyła mi w myśli po raz pierwszy jakieś 2, 3 lata temu i do tej pory nosiłem ją w sobie. Co jakiś czas sobie o tym przypominałem. Ta książka pojawiła się w moim życiu, gdzieś na początku mojej przygody z czytaniem i bardzo mocno przyczyniła się do tego, by magia i pasja czytania zaszczepiła się w moim umyśle, tak na stałe, tak baaaaardzo mocno. W tamtym czasie dałem jej bardzo mocną 10, więc można się domyślić, że zrobiła na mnie kolosalne wrażenie, wręcz gigantyczne. To była miazga dla mojej wyobraźni. I chciałem obraz tej książki odświeżyć, przypomnieć sobie na nowo i zapisać w pamięci w jeszcze bardziej wyrazisty sposób. Bo takie książki trzeba nosić w pamięci, trzeba inspirować się nimi, by wyobraźnia mogła z ich treści czerpać pełnymi garściami. No i musiałem sprawdzić koniecznie, czy ma ona nadal w sobie tak wielką magię. Czy już jako doświadczony czytelnik nadal zobaczę w niej, to co widziałem, gdy jeszcze byłem nieopierzonym zjadaczem słów :)) No i okazało się, że nadal jest w niej ta magia, ten urok. Piękno słów zachwyca. Każde zdanie wydaje się być dopieszczone do granic możliwości. Słowa malują w wyobraźni tak wyraźne obrazy, jak gdyby czytelnik przechadzał się korytarzem wielkiej galerii z milionem obrazów i na każdym z tych obrazów zauważał drobiazgi, niuansiki, które potęgują tą szczegółowość widzianej w wyobraźni sceny. Jeśli kiedyś spełnię swoje marzenie o napisaniu książki, chciałbym, żeby ona pod względem jakości słowa wyglądała właśnie tak, jak w tej książce. Tym razem dał jej 8. Nie dlatego, że jest gorsza. Ja po prostu się zmieniłem. Zmieniłem się jako człowiek, jako czytelnik i patrzę teraz na nią trochę z innej perspektywy. Nie wiem czy mogę się uważać za człowieka dojrzałego. Ale dzisiaj, po 7 latach dostrzegam z pewnością więcej aniżeli w tej odległej przeszłości, z przeszło kilku lat wstecz. Stąd troszkę niższa ocena. Jednak to nie zmienia faktu, że książka jest ambrozją dla każdego zjadacza słów :))
Ksychopata - awatar Ksychopata
oceniła na 8 5 lat temu
Ostatnia konkubina Lesley Downer
Ostatnia konkubina
Lesley Downer
Okładka dumnie głosi "japońska wersja Przeminęło z wiatrem". Z początku raczej nie potrafiłem się w "Ostatniej Konkubinie" doszukać podobieństw do legendarnego już amerykańskiego dzieła. Główne postacie - Sachi i Scarlett pozornie nic nie łączy, cicha, nieśmiała, stonowana Japonka oraz żywiołowa i temperamentna Amerykanka. Po dłuższym czasie dostrzegłem jednak, że głębiej łączy je nić podobieństwa w postaci buntu przeciwko wiążących ich łańcuchów społeczeństwa, tradycji i ich wymagań. Wydźwięk wątku romantycznego jest jednak zgoła inny, podczas gdy Scarlett wybrała "nowy świat" w postaci Butlera, Sachi wybrała tradycję i przedstawiciela "starego świata". Sam świat przedstawiony też jest całkiem inny - wszakże nic nie łączy konserwatywną Japonię epoki schyłku bakufu z USA epoki wojny secesyjnej. Mimo to, znów, po pewnym czasie można dostrzec nić podobieństwa - restrukturyzacja Meiji to swoista wojna tradycji i przywiązania do średniowiecznych zwyczajów siogunatu z nowoczesnością i epoką przemysłową przynoszoną przez południowe klany wraz z wsparciem Europejczyków. Czyż nie podobnie była przedstawiona wojna secesyjna - zawiłe i uwikłane w zwyczajach i tradycjach Południe kontra nowoczesna Północ? Autorka bardzo umiejętnie opisała świat, można utonąć w opisach zwyczajów odległego kraju, widzimy małe wioski, mniejsze miasta czy wreszcie wielkie Edo wraz z owianym tajemnicą Pałacem Kobiet. Na własne oczy widzimy sztywne zasady, każda osoba w tej książce skrępowana jest "tym co należy robić", "obowiązkami i powinnościami". Jednak świat jest dynamiczny, a epoka Meiji jak żadna inna nie odzwierciedla "wiatru zmian", zagubienie w nowym świecie oraz wiry wojny, która do niego prowadzi, nadpisanie starych wartości nowymi - to także autorce zgrabnie wyszło. Dla pasjonatów Japonii będzie to książka wartościowa i przejmująca. Zawiera wiele wiedzy, która jest przekazywana zręcznie w fabularyzowany sposób. Oczywiście, względem poziomu językowego oraz dokładnego opisu charakteru dzieło Margaret Mitchell jest bardzo daleko od "Ostatniej Konkubiny", nie można jednak rzec, że okładka całkowicie przeinacza rzeczywistość.
eMajTi - awatar eMajTi
ocenił na 7 7 lat temu
20 odsłon zachłannej młodości Xiaolu Guo
20 odsłon zachłannej młodości
Xiaolu Guo
Xiaolu Guo to urodzona w Chinach, a mieszkająca w Wielkiej Brytanii kobieta-orkiestra: pisarka, scenarzystka, reżyserka (i nie tylko). Jej nazwisko kilkakrotnie obiło mi się o uszy, więc kiedy tanio znalazłam ten piękny egzemplarz z serii Vintage Heroines, nie wahałam się ani chwili. Nie wiedziałam, o czym opowiada powieść i cóż mogę powiedzieć... uwielbiam, gdy książki, o których nic nie wiem, tak pozytywnie mnie zaskakują! "20 Fragments of a Ravenous Youth" ("20 odsłon zachłannej młodości") rozgrywa się w latach 2000. w Pekinie. Pochodząca ze wsi Fenfang przybywa do metropolii z nadziejami na filmową karierę. Jak możecie się domyśleć, marzenia okazują się trudne do osiągnięcia. Bohaterce się nie przelewa, a kolejne związki z mężczyznami przynoszą rozczarowania. Nie znaczy to jednak, że "20 Fragments" to dołująca, nużąca proza skupiająca się na trudach życia. Jest zgoła inaczej! Powieść Xiaolu Guo jest po prostu "moja". Autorka w rwanej, fragmentarycznej narracji konstruuje ciekawy, wyrazisty portret młodej kobiety. Głos Fenfang brzmi autentycznie, co sprawia, że lektura wciąga i wywołuje pożądane emocje. Sama bohaterka budzi sympatię — wie, czego chce, choć nie zawsze do końca ma pomysł, jak to osiągnąć. Nie poddaje się mimo przeciwności losu i ciągle szuka sobie miejsca w życiu. Fenfang kocha też kino (i wymienia wiele tytułów) za co ma u mnie plusa. Pisarka wplata w narrację sporo humoru, nierzadko mocno ironicznego, dodając powieści lekkości i uroku. Pekin (i nie tylko on) w powieści Guo tętni życiem. Krótkie, ale treściwe opisy knajpek, zatłoczonych autobusów czy mieszkań Fenfang z powodzeniem przeniosły mnie na ulice chińskiego miasta. Najbardziej zapadła mi w pamięć relacja z podróży ulicami podczas piaszczystej wichury. Jest w tej prozie po prostu coś namacalnego. Fantastyczna książkowa niespodzianka! Z pewnością nie będzie to moja ostatnia powieść autorki. Po lekturze od razu zamówiłam "A Concise Chinese-English Dictionary for Lovers" — będzie na wakacje!
PaniKiczcock - awatar PaniKiczcock
ocenił na 8 1 rok temu
Plebejka John Burnham Schwartz
Plebejka
John Burnham Schwartz
Wszyscy żyjemy w mylnym przekonaniu, że bycie częścią arystokracji jest prawdziwym błogosławieństwem. Być może, ale tylko dla niektórych. Dla tych, którzy tkwią w tym samym środowisku od urodzenia. John Schwartz udowadnia, że bycie członkiem rodziny królewskiej, to prawdziwy ciężar dla niektórych, nie do udźwignięcia. Haruko dość prędko zakochuje się w następcy tronu. Początkowo jej rodzice z czystej troski o własne dziecko nie zgadzają się na zaręczyny. Na początku byłam nieco zła z tego powodu. Wkrótce zrozumiałam, że oni po prostu zdawali sobie z czym wiąże się bycie cesarzową. Mieli przynajmniej marne wyobrażenia. Koniec końców młoda Japonka wychodzi za przyszłego cesarza. Staje się niewolnicą własnych dam dworu, a przede wszystkim cesarzowej. Nieustannie musi się podporządkowywać. Źle mówi, źle je, źle chodzi. Wszystko robi źle. Stłamszona, nie ma się do kogo odezwać. Tak jak zapowiedział jej ojciec, ich więzy nigdy nie będą takie same jak wcześniej. Rodzice traktują ją z dystansem i szacunkiem, którego dziewczyna nie może znieść. Wydaje na świat syna, od którego jest jak najczęściej odizolowywana. Nie może otoczyć go matczyną miłością. Nie taka jest tradycja i nie taka jest wola cesarzowej. Haruko załamuje się psychicznie i przez kilka miesięcy nie odzywa nawet słowem. Początkowo jej skłonny do reform mąż staje się lustrzanym odbiciem własnej matki. Po śmierci cesarzowej na tronie zasiada Haruko. Jej władza okazuje się stosunkowo niewielka. Wciąż nie może wprowadzić zmian, o jakich marzyła. Pojawia się kolejny problem: szukanie małżonki dla syna. Chłopak zakochał się w córce dyplomaty i nie zamierza z niej rezygnować. Kobieta kilkukrotnie odrzuca jego oświadczyny. Do interwencji wkracza Haruko. Jej podejście znacznie różni się od jej poprzedniczki. Czytając tę książkę uświadomiłam sobie pewną rzecz: sława i pieniądze to nie wszystko. Banalne stwierdzenie, wiem. Człowiek jednak odkrywa przez całe swoje życie prawdziwość tego zdania. Będąc sławnym jest się uwiązanym, wolność odchodzi na dalszy plan. Musimy zadowolić fanów, a wypadku tej powieści poddanych. Życie Haruko było nieszczęśliwe i samotne. Otoczona dziesiątkami ludzi, nie miała bliskiej osoby. Kochały ją tłumy a jednocześnie nikt. Na zawsze w duchu pozostała plebejką. Wiem, że nie powinniśmy dzielić ludzi na klasy, ale prawda jest taka, że Plebejusze nigdy nie zrozumieją Arystokracji i odwrotnie. Choćby nie wiadomo jak chcieli się dopasować, nie dadzą rady. To fizycznie nie możliwe. Jak można zrezygnować z wolności skoro się ją zaznało? I jak można pragnąć wolności, skoro nigdy nie dane było jej poznać?
makeAchange - awatar makeAchange
ocenił na 6 12 lat temu

Cytaty z książki Naga cytra

Więcej
Sa Shan Naga cytra Zobacz więcej
Sa Shan Naga cytra Zobacz więcej
Więcej