rozwiń zwiń

Może w innym życiu

Okładka książki Może w innym życiu
Taylor Jenkins Reid Wydawnictwo: Czwarta Strona literatura obyczajowa, romans
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Maybe in Another Life
Data wydania:
2026-04-08
Data 1. wyd. pol.:
2015-08-11
Data 1. wydania:
2015-01-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368800043
Tłumacz:
Kaja Makowska
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Może w innym życiu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Może w innym życiu



książek na półce przeczytane 8811 napisanych opinii 7045

Oceny książki Może w innym życiu

Średnia ocen
6,7 / 10
344 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1039
1038

Na półkach:

Czy zdążyło się Wam czasem patrzeć wstecz na swoje życie i zastanawiać się, co by było gdyby? Gdybym w tamtym momencie wybrała inna drogę? Gdybym zamiast "tak" powiedziała "nie"? W jakim miejscu byłabym teraz? Czy byłoby lepiej? Czy byłabym szczęśliwsza, a może wręcz przeciwnie?

Taylor Jankins Reid przychodzi z książką, dajac poniekąd odpowiedz na takie pytania.
Bohaterka książki jednego wieczoru staje przed pytaniem: zostać dłużej czy wrócić z przyjaciółką do domu i ten właśnie moment - ta decyzja u Reid sprawia, że akcją zaczyna toczyć się podwójnie w zależności od wyboru tworząc dwie wersje życia. Przyznaje, że choć początkowo byłam zdezorientowana, tak szybko złapałam vibe tej książki i dałam się wciągnąć w jej klimat śledząc dwa życia Hannah.

Obie historię się przeplatają, widzimy w nich różne momenty życia, są trudne decyzje, chwile smutki, zwątpienia, zagubienie, a także radości, nadziei i szczęścia. I choć sam pomysł na historię mi się podobał, tak zabrakło mi w niej emocji czy jakoś bardziej dopracowane kreacji bohaterów. Na plus jest tutaj relacja miedzy Hannah i Gabby, ich przyjaźń oraz wzajemne wsparcie.

Nie jest to typowy romans, zaś autorka pokazuje, że nie ma "lepszej drogi", jest po prostu inna. Bez względu na ścieżkę, jaką człowiek wybiera każda ma swoje lepsze i gorsze momenty, chwile szczescia, jak i wyboje powodujące potknięcia. Jest to książka pełna refleksji, nad tym jak jedna z pozoru błaha decyzja może być przewrotna i jak wielkie znaczenie mieć na dalsze życie.
Ile takich chwil i decyzji sami podjęliśmy?

Z jednej strony lekka ksiązka, z drugiej powodująca że czytelnik bardziej rozklada na czynniki swoje życie, wciągająca. W moim odczuciu pod względem fabuły to jedna z ciekawszych książek autorki, choć niektore aspekty mogłyby być bardziej dopieszczone.

Czy zdążyło się Wam czasem patrzeć wstecz na swoje życie i zastanawiać się, co by było gdyby? Gdybym w tamtym momencie wybrała inna drogę? Gdybym zamiast "tak" powiedziała "nie"? W jakim miejscu byłabym teraz? Czy byłoby lepiej? Czy byłabym szczęśliwsza, a może wręcz przeciwnie?

Taylor Jankins Reid przychodzi z książką, dajac poniekąd odpowiedz na takie pytania.
Bohaterka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1025 użytkowników ma tytuł Może w innym życiu na półkach głównych
  • 597
  • 414
  • 14
119 użytkowników ma tytuł Może w innym życiu na półkach dodatkowych
  • 70
  • 15
  • 9
  • 9
  • 7
  • 5
  • 4

Inne książki autora

Taylor Jenkins Reid
Taylor Jenkins Reid
Zadebiutowała jako pisarka w 2013 powieścią Forever, Interrupted (prawa sprzedano do 11 krajów) nazwaną przez prestiżowy magazyn literacki „Kirkus Reviews” „jednym z 11 debiutów, które kochamy”. Na jej podstawie ma powstać film z Dakotą Johnson. Rozstańmy się na rok „Shape Magazine” i kanadyjska „Elle” polecały wśród 10 najlepszych książek lata 2014, a „Huffington Post” – wśród 10 najlepszych książek zimy 2014. A najnowsza powieść Cokolwiek zrobisz, będziesz szczęśliwa jest jedną z najbardziej oczekiwanych książek lata 2015. Zanim rozpoczęła karierę pisarską, przez kilka lat związana była z branżą filmową, a jej pierwsze książki powstawały w wolnym czasie. Kiedy tworzy, zawsze narzuca sobie ścisłą dyscyplinę, której stara się przestrzegać. Pisze od poniedziałku do piątku, od 8 do 16 i najczęściej w głuchej ciszy, bo muzyka ją rozprasza. Jako pracująca mama z powodzeniem łączy pisanie z wychowaniem córki Liliah, co podejrzeć można na jej Instagramie. Wraz z mężem Alexem mieszka w Los Angeles. Publikuje również artykuły i tworzy scenariusze. Czyta przeważnie historie o kobietach lub pisane przez kobiety, ale jej ulubioną książką jest „Wielki Gatsby”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Moja wina, twoja wina Liane Moriarty
Moja wina, twoja wina
Liane Moriarty
To powieść skupiona na emocjach i skomplikowanych relacjach między ludźmi. Nie ma tu dynamicznej akcji, ważniejsze są napięcia, niedopowiedzenia i to, co bohaterowie ukrywają przed sobą nawzajem. Od początku czuć, że zwykłe spotkanie towarzyskie nie skończy się dobrze, a atmosfera stopniowo staje się coraz bardziej ciężka. Głównymi bohaterkami są Clementine i Erika, które znają się od dzieciństwa. Ich przyjaźń jest silna, ale jednocześnie pełna trudnych emocji i niewyjaśnionych spraw. Choć zawsze mogą na siebie liczyć, to w ich relacji pojawia się też napięcie i brak szczerości. Każda z nich patrzy na wspólne wydarzenia inaczej, co sprawia, że trudno jednoznacznie ocenić, kto ma rację. Ważnym elementem książki jest przeszłość, a szczególnie jedno wydarzenie, do którego nikt nie chce wracać. W trakcie lektury stopniowo poznajemy prawdę, a wraz z kolejnymi informacjami zmienia się nasze spojrzenie na bohaterów. Autorka pokazuje, jak różnie można pamiętać te same sytuacje i jak bardzo nasze wspomnienia są subiektywne. Dużą rolę odgrywa klimat powieści. Zwykły grill i rozmowy między znajomymi z czasem przeradzają się w źródło napięcia. Intymna prośba Eriki staje się momentem przełomowym i prowadzi do emocjonalnego konfliktu. Książka napisana jest przystępnym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko. Będzie w sam raz dla tych, którzy lubią historie o trudnych relacjach.
Natalia - awatar Natalia
oceniła na 8 1 dzień temu
Ten, którego kochały Paige Toon
Ten, którego kochały
Paige Toon
„Ten, którego kochały” to powieść, wobec której miałam spore oczekiwania - w końcu Page Toon wielokrotnie udowodniła, że potrafi tworzyć historie pełne emocji, magii uczuć i bohaterów, którzy na długo zapadają w pamięć. Tym razem jednak moje odczucia po lekturze są dość mieszane. Nie można odmówić autorce jednego - książkę czyta się bardzo szybko. Styl Page Toon nadal pozostaje lekki, wciągający i nasycony emocjami, dzięki czemu trudno się od niej oderwać. Mimo to przez cały czas towarzyszyło mi wrażenie, że czegoś tu brakuje, a fabuła pozostawia wiele do życzenia. Nie czułam tej charakterystycznej dla autorki „magii”, tej intensywności przeżyć i dopracowania fabularnego, które wcześniej tak bardzo mnie zachwycały. Największym rozczarowaniem okazały się dla mnie kreacje niektórych bohaterów. Angus wydaje się postacią bardzo niejednoznaczną, zwłaszcza w kontekście własnych uczuć, ale niestety nie zostało to odpowiednio pogłębione, przez co postać ta wydaje się po prostu nudna i płytka. Z kolei Eliza jawi się jako najbardziej pokrzywdzona z sióstr, a jednak jej historia nie wybrzmiewa tak mocno, jak powinna. A szkoda... Brakuje tu moim zdaniem głębszego wejścia w ich emocje, motywacje i wewnętrzne konflikty. Bo tak naprawdę o ciekawszych aspektach ich relacji i osobowości dowiadujemy się tylko fragmentarycznie z pamiętników Phoebe i Elizy. Najbardziej dogłębnie poznajemy osobowość Rose i na przestrzeni kolejnych stron możemy obserwować niezwykłą ewolucje jej osobowości, uczuć, postrzegania świata, marzeń, podejścia do życia i miłości. Obserwowanie jej przemiany i poszukiwania drogi życiowej jest najciekawszym elementem powieści. Szkoda tylko, że autorka nie poświęciła równie dużo uwagi Angusowi i Emily, którzy moim zdaniem, również zasługiwali na bardziej wnikliwą analizę psychologiczną. Dużym atutem książki są natomiast opisy francuskich, górskich krajobrazów. Są niezwykle plastyczne i sugestywne - tutaj Page Toon zdecydowanie nie zawodzi, potrafiąc malować słowem piękne, niemal filmowe obrazy. Podsumowując, „Ten, którego kochały” to powieść dobra, ale niestety wyraźnie słabsza na tle innych książek autorki. Nie zniechęca do dalszego sięgania po jej twórczość, jednak pozostawia pewien niedosyt - szczególnie jeśli chodzi o głębię postaci i emocjonalną intensywność, do której Page Toon zdążyła już przyzwyczaić swoich czytelników.
AnMar - awatar AnMar
ocenił na 6 8 dni temu
Carol Patricia Highsmith
Carol
Patricia Highsmith
Sól. Można gotować bez dodatku ziół, pieprzu i innych przypraw, ale jednak bez soli ciężko wydobyć smak. Nawet dodawana do ciasta podbija jego słodycz. Czasami życie też jest takie niedosolone. Niby jest w nim wszystko, powoli pniesz się po kolejnych życiowych szczeblach, a jednak czegoś w nim brakuje, jakiejś iskry, energii. Tak jak w życiu głównej bohaterki powieści Carol, nie bez powodu wydanej wcześniej pod tytułem The price of salt. Cena tej iskry wyrywającej z marazmu może być bardzo wysoka, o czym przekonuje się Therese - młoda ekspedientka pracująca w domu towarowym w Nowym Jorku w 1948 roku. Choć dziewczyna chciałaby zostać scenografką, nie stać ją na to, więc spędza każdy kolejny dzień tak samo jak tysiące podobnych jej sprzedawczyń w całym kraju. Przypadkowe spotkanie z jedną z klientek - Carol Aird budzi w niej wyjątkowo gwałtowne uczucia i wyzwala iskrę do zmian. Intensywna, nastrojowa, wyjątkowo odważna jak na swoje czasy, a przy tym aktualna w stosunku do naszych. Tak można by ją określić w jednym zdaniu, ale Carol to coś więcej. To opowieść o relacji, która budzi się zupełnie nieoczekiwana, a nawet niechciana, ale człowiek nie jest w stanie w żaden sposób jej zatrzymać. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Patrici Highsmith, ale już w tym momencie zdążyła zachwycić mnie swoim trafnym, eleganckim stylem, który wyjątkowo przyjemnie odebrałam. Choć akcja powieści jest statyczna i rozgrywa się na poziomie relacji między bohaterami, to zawzięcie i z ciągle rosnącym zaangażowaniem pochłaniałam kolejne strony. Carol to fascynująca historia o poszukiwaniu własnej tożsamości, ścieżki i wyrwaniu się z marazmu. O tym, że czasem warto zejść z utartej drogi pełnej schematów. Cena może być wysoka, a nieoczywista ścieżka wyboista, ale zawsze warto. Kojarzyłam tę autorkę z powieściami kryminalnymi, a otrzymałam literaturę piękną w najlepszym gatunku, która pozostawia po sobie błogie ukontentowanie z literatury. Mnóstwo można by się nad nią zastanawiać, bardziej rozłożyć na czynniki zachowania wszystkich postaci, zastanowić się jaki szok wywołała w czasach jej wydania, można by się w nią bardziej wgryzać i czytać wielokrotnie. To tylko pokazuje, że nie jest to zwyczajna lektura.
chabrowaczytelniczka - awatar chabrowaczytelniczka
oceniła na 7 1 dzień temu
Jak napisać historię miłosną Catherine Walsh
Jak napisać historię miłosną
Catherine Walsh
Ciara Sheridan staje przed niemal niemożliwym zadaniem dokończenia legendarnej sagi fantasy swojego zmarłego ojca. W samym środku dusznego, irlandzkiego lata w jej progu staje Sam, nowojorski redaktor, który ma dopilnować, by ta historia w końcu doczekała się finału. Chociaż początkowo dzieli ich niemal wszystko, od akcentu, temperamentu po podejście do pracy, wspólny cel zaczyna ich do siebie przybliżać. Uwielbiam styl Catherine Walsh i po jej przeczytanych już przeze mnie książkach, nastawiałam się na absolutny zachwyt, ale muszę przyznać, że ta nowość zostawiła mnie z lekkim niedosytem i nie dała mi tyle satysfakcji, ile się spodziewałam. Catherine ma niesamowity dar do tworzenia męskich postaci. Pisze facetów, których się po prostu lubi, bo są ludzcy, pełni szacunku i czuć w nich autentyczność, a nie tylko papierowy ideał. To ciepła historia o tym, jak ból po stracie ojca powoli mija i robi miejsce na coś nowego. Najbardziej podobało mi się to, jak naturalnie pokazano moment, w którym Ciara zaczyna się otwierać. Pod koniec miałam wrażenie, że autorka trochę się pogubiła i za bardzo rozmyła akcję. Wątek Maddie stał się na tyle dominujący, że zamiast skupiać się na głównej parze, czułam się, jakbym czytała już wstęp do kolejnego tomu, co niepotrzebnie rozbiło mi całą dynamikę tej historii. To wciąż warta uwagi pozycja z genialnym irlandzkim klimatem i świetnym humorem, ale jako wierna fanka Walsh liczyłam na coś, co totalnie mnie porwie, a tym razem zabrakło mi tej kropki nad i. Nie da się ukryć, że to bardzo ciepła i kojąca opowieść, przy której można odpocząć i po prostu ogrzać sobie serce. W tym upalnym chaosie Ciara odkrywa, że postawienie ostatniej kropki w „cudzej” książce może być kluczem do otwarcia nowego rozdziału we własnym życiu.
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na 8 4 dni temu
Wszystko, co wiem o miłości Dolly Alderton
Wszystko, co wiem o miłości
Dolly Alderton
To nie jest historia z wielką fabułą ani dramatycznymi zwrotami akcji, tylko zapis życia, w którym relacje, przyjaźnie i codzienne decyzje potrafią być ważniejsze niż jakiekolwiek spektakularne wydarzenia. Alderton pisze o dorastaniu, o randkach, o mieszkaniach, o przyjaciółkach, które trzymają człowieka w pionie, i o tych wszystkich momentach, kiedy niby wszystko powinno być proste, a jednak nie jest. Najbardziej podoba mi się to, że robi to bez udawania i bez pozowania na kogoś, kto ma odpowiedzi na każde pytanie. Jej obserwacje są trafne, czasem zabawne, czasem trochę niewygodne, ale zawsze bardzo ludzkie. Dzięki temu łatwo odnaleźć w tym coś swojego, nawet jeśli nasze doświadczenia wyglądają inaczej. I chyba właśnie ta szczerość sprawiła, że ta książka naprawdę mnie dotknęła, bo nie próbuje niczego na siłę tłumaczyć, tylko pokazuje, jak to wszystko wygląda naprawdę. Jeśli miałabym wskazać minus, to momentami czuć lekki chaos, ale w gruncie rzeczy pasuje on do tematu i do etapu życia, o którym pisze autorka, więc nie przeszkadza to aż tak bardzo. Całość czyta się lekko, ale nie płytko, i zostawia w głowie kilka myśli. I chyba właśnie dlatego tak dobrze wpasowała mi się w tę wiosnę, bo daje dokładnie to, czego teraz potrzebuję. Trochę szczerości, trochę humoru i trochę poczucia, że nikt z nas nie ogarnia wszystkiego idealnie.
Ewelina - awatar Ewelina
oceniła na 9 1 dzień temu
Brooklyn Colm Tóibín
Brooklyn
Colm Tóibín
ta powieść wciąga - ma w sobie coś, co sprawia, że czytasz tą historię o dziewczynie, która wyjechała z domu na drugą stronę świata, która musiała nauczyć się odwagi, bycia odpowiedzialną za siebie i za to, co robi, a także zmuszona do stłamszenia we własnych myślach poczucia tęsknoty i wyobcowania. to historia kogoś, kto zmienia przyszłość swoją i swojej siostry. jej decyzja sprawia, że teraz to jej siostra będzie "zmuszona" zadbać o matkę, pomagać jej w starzeniu i do pozostania w domu. ona, Eillis, swoim wyjazdem odwróciła własne przeznaczenie, bo bycie w domu i życie w nim zmuszałoby do pewnych obowiązków, które "siłą rzeczy" spadłyby na nią. codzienność tu i teraz w domu rodzinnym. czy tak ma wyglądać życie młodych ludzi, którzy marzą o czymś "więcej". Eillis w strachu staje na Brooklynie i od teraz życie wiedzie ją swoimi, nowymi, drogami... poznaje ludzi, ich charaktery, a przy tym - poznaje siebie samą, tak na prawdę. poznaje swe siły, ambicje i swą duszę. czyta swe pragnienia i uczy się po nie sięgać... uczy się bycia sobą i dawania dojścia do głosu własnych pragnień. życie nie kończy się na czterech ścinach domu rodzinnego. nie kończy się w miasteczku, w którym się urodziło. nie kończy się z matką u boku i z powinnościami, jakie... sama sobie narzuci, bo wypada. bo jest córką swej mamy, bo tak trzeba, bo tak ma być... nie nie ma być... fabuła wciąga, ale w pewnym momencie łapiesz się na tym, że to historia, jakich wiele - taka "Tiffany" z filmu, co to Colm Toibin złapał na kartki powieści. a styl ma ciekawy i to chyba dzięki niemu czytasz i czytasz... ale.... no właśnie... jest ale...
Agnesto - awatar Agnesto
ocenił na 6 18 dni temu
Mad Love Hannah McBride
Mad Love
Hannah McBride
„Bo gdy odbiorą ci wszystko, co kochasz – zostaje tylko gniew.” Są takie serie, które od pierwszych stron budują z czytelnikiem intensywną więź — pełną napięcia, niepokoju i nieustannego oczekiwania na więcej. Trylogia „Mad World” zdecydowanie do nich należy, a trzeci tom pt. "Mad love” tylko to potwierdza, otwierając kolejny rozdział tej mrocznej historii, w której nic nie jest takie, jak się wydaje. Ze względu na ścisłe powiązania z wydarzeniami z poprzednich części trudno pisać o fabule bez zdradzania zbyt wiele, więc jedynie nakreślę to na podstawie blubra. Madison znalazła się w miejscu, z którego nie ma wyjścia. Zamiast odpowiedzi na pytania o śmierć siostry trafia do świata, w którym każdy krok może wywołać ból, a wszelki bunt czy próby wydobycia się z tej matni — życie. Odcięta od bliskich, uwięziona w sieci kłamstw własnego ojca, walczy nie tylko o przetrwanie, ale też o zachowanie zdrowych zmysłów. To moment, w którym Madison przestaje być ofiarą i zaczyna walczyć o sprawiedliwość, napędzana gniewem, którego wreszcie przestaje się bać. Ona wie, że musi być twarda, nie okazywać słabości, bo tutaj nie ma miejsca na łzy i użalanie się nad sobą. Pozostaje nadzieja, że gdzieś tam są osoby, które nie pozwolą jej tutaj zginąć. Od pierwszego tomu pt.: „Mad World”, poprzez drugi „Mad as Hell” aż po ostatni „Mad Love” przeżywałam mnóstwo emocji, które trudno było mi spokojnie znosić. Trzecia odsłona trylogii to ich apogeum, które sięgają zenitu i nie pozwalają oderwać się od historii choćby na chwilę. Zaczyna się ona dokładnie tam, gdzie skończyła się poprzednim tomie i już od pierwszych stron nie pozwala spokojnie odetchnąć. Autorka ponownie serwuje prawdziwy emocjonalny rollercoaster – od napięcia i niepokoju, przez wzruszenie, aż po momenty, które rozbijają serce na kawałki. To, czego doświadczają bohaterowie jest czymś, czego młodzi ludzie nie powinni przeżywać, lecz wchodzić w dorosłość z uśmiechem, planami na przyszłość i nadzieją na lepsze życie. Jednak to byłoby możliwe, gdyby bohaterowie mieli normalnych, kochających rodziców. Historia stworzona przez panią Hannę McBride może wydać się przesadzona, mało prawdopodobna i według mnie taka jest, ale mocno w ten sposób została pokazana brudna, ciemna strona życia, w którym to władza i pieniądze mają największą wartość. Madie i Ryan przechodzą ogromną drogę, a ich rozwój jest jednym z najmocniejszych elementów tej książki. Od samego początku ta trylogia wzbudzała we mnie ogrom emocji – od złości na niesprawiedliwość, poprzez napięcie i niepokój, aż po obawy i nieustanne oczekiwanie na to, co za chwilę może się wydarzyć. Każda kolejna strona była jak krok w nieznane, a ja ani przez moment nie czułam się znudzona. To była dla mnie prawdziwa jazda bez trzymanki, przypominająca rwący nurt rzeki, zagarnia nas swoją energią. Im głębiej wchodzisz, tym silnie wszystko jest prąd, tym trudniej się z niego wydostać i nawet nie wiadomo, kiedy niesie cię niebezpieczny wydarzeń, który nie daje chwili wytchnienia i bezlitośnie wciąga coraz głębiej. Nagle orientujesz się, że jesteś już całkowicie pochłonięty tą historią – emocjonalnie i mentalnie – i nie ma odwrotu. I tak było ze mną. Każdy kolejny rozdział tylko potęgował to wrażenie, dokładając nowe napięcia, kolejne tajemnice i coraz trudniejsze wybory bohaterów. To opowieść, która nie pozwala się od niej oderwać, bo za każdym zakrętem czai się coś nieprzewidywalnego, coś, co zmienia wszystko i zmusza do dalszego czytania. Historia jest pełna napięcia, lęku i nagłych, często bolesnych zwrotów akcji, które raz po raz burzą poczucie stabilności. Jednocześnie oferuje coraz głębszy wgląd w mroczny świat ukryty pod pozornym blaskiem wyższych sfer – świata, w którym nic nie jest tak idealne, jak mogłoby się wydawać. To opowieść o dorastaniu wśród brudu, korupcji i sekretów, które mają siłę niszczenia ludzi od środka. Poza losami Maddie i Ryana poznajemy także innych bohaterów, którzy – choć formalnie drugoplanowi – odgrywają w tej historii niezwykle istotną rolę. Nie są jedynie tłem dla głównych wydarzeń, lecz pełnoprawnymi uczestnikami tej opowieści, mającymi własne historie, motywacje i emocje. Każdy z nich wnosi coś ważnego do fabuły, a razem tworzą rozbudowaną, wyrazistą galerię postaci, które potrafią wzbudzić w czytelniku cały wachlarz uczuć – od sympatii, przez współczucie, aż po niepokój czy niechęć. Wiele wątków zostało tutaj domkniętych i wyjaśnionych – szczególnie tych związanych z Maddie i Ryanem – co daje poczucie satysfakcji i pewnego rodzaju ukojenia po emocjonalnej burzy, przez jaką przechodzi się podczas lektury. Nie wszystkie jednak historie doczekały się pełnego zakończenia, co pozostawiło u mnie nutę niedosytu i ciekawości. Jednym z najbardziej wyraźnych tego rodzaju przykładów jest relacja Courta i Bex, która od samego początku była naznaczona napięciem, niedopowiedzeniami i emocjonalnym ciężarem, a mimo to nie została ostatecznie rozstrzygnięta. Na szczęście Hannah McBride zdecydowała się pójść o krok dalej i rozwinąć ten wątek w spin-offie serii zatytułowanym „Into the Woods”. Daje to nadzieję na pełniejsze zrozumienie tej relacji i domknięcie historii, która w głównej trylogii pozostała otwarta. Mam więc ogromną nadzieję, że książka ta doczeka się również wydania w Polsce – tym bardziej że jej anglojęzyczna premiera miała miejsce już prawie trzy lata temu, a zainteresowanie czytelników wciąż pozostaje żywe.
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na 10 3 dni temu
Niebo w kruszonce Monika A. Oleksa
Niebo w kruszonce
Monika A. Oleksa
Renata pracuje w osiedlowym sklepie. To tu codziennie spotyka przeróżnych klientów, obserwuje ich życie zza lady. Razem z nią sklepową ekipę tworzą Kasia i Melania, a częstym gościem jest też barwna Emila. Cztery kobiety - bardzo różne, na innym etapie życia - które łączą wspólne chwile I rozmowy w sklepie. Chcecie poznać je bliżej? Zapraszam do lektury. To niezwykle spokojna i przyjemna książka o życiu - tym codziennym, pełnym trosk, małych smutków I radości. I o kobietach - bardzo różnych. Są na innym etapie życia. Renata tęskni za mężem, który wyjechał na emigrację zarobkową i stara się ogarnąć nastoletnie córki . Kasią marzy o miłości i szczęściu dla siebie i córeczki. Mela, która straciła miejsce pracy po wielu latach, próbuje odnaleźć się na nowo na rynku pracy. Emilia - niezwykle pozytywna, z sercem na dłoni dla wszystkich , skrywa bolesna tajemnicę. W każdej z nich może odnaleźć coś z siebie. To kobiety takie jak my - z codziennym zmartwieniami, emocjami, zmagające się z życiem - tym, które też znamy. Są tu momenty wzruszające, są też zabawne. W sklepie pojawiają się przeróżni klienci, niektóre, podobne sklepowe historie pewnie i Wam się przytrafiły- mogą budzić uśmiech, ale i niedowierzanie . To książka z typu tych - które pozwalają odpocząć od codziennego zgiełku, poczuć jedność z bohaterkami, wywołać emocje... Trochę zabrakło mi tego zapachu drożdżówki i kruszonce, zasugerowanego w opisie, tytule i na okładce. Była to jednak bardzo przyjemna, spokojna lektura. Polecam
Librariada - awatar Librariada
oceniła na 7 15 dni temu
Stalker Sonia Rosa
Stalker
Sonia Rosa
W świecie współczesnych thrillerów psychologicznych coraz trudniej o historię, która zaskoczy nas na każdym kroku. Sonia Rosa w swojej najnowszej powieści pt. „Stalker” stawia na klasyczne rozwiązania, serwując czytelnikom opowieść o tym, jak cienka granica dzieli przypadkowe zauroczenie od śmiertelnego niebezpieczeństwa. To propozycja dla tych, którzy w literaturze szukają przede wszystkim wciągającej intrygi i emocji, podanych w przystępnej formie. Główna bohaterka, Patrycja Prus, to odnosząca sukcesy autorka kryminałów. Los przewrotnie sprawia, że sama staje się częścią scenariusza, którego nie powstydziłaby się żadna z jej książek. Spotkanie z tajemniczym Borysem, jego nagłe zniknięcie i równie niespodziewany powrót, stają się zapalnikiem dla lawiny zdarzeń. Autorka sprawnie kreśli relację tej dwójki – jest tu miejsce na fascynację, niedopowiedzenia i rosnące napięcie. Gdy Patrycja zaczyna otrzymywać niepokojące telefony, a poczucie bycia obserwowaną staje się jej codziennością, wiemy już, że spokój pisarki został bezpowrotnie naruszony. Styl Soni Rosy jest bardzo poprawny i płynny, co sprawia, że książkę czyta się niezwykle szybko. To typowa lektura „na raz”, przy której czas upływa niepostrzeżenie. Autorka ma oko do szczegółów – choć momentami można odnieść wrażenie, że opisy są nieco zbyt rozbudowane, to jednak tworzą one spójny obraz świata przedstawionego i pozwalają lepiej wczuć się w codzienność bohaterki. Fabuła jest prowadzona rzetelnie, a napięcie, mimo pewnych wahań tempa, towarzyszy nam właściwie do samego finału. Dla kogoś, kto spodziewa się mrocznego, brutalnego studium stalkingu, lektura może być pewnym zaskoczeniem. Sonia Rosa podeszła do tematu w sposób bardziej subtelny, kładąc większy nacisk na emocjonalne przeżycia bohaterki niż na drastyczne aspekty osaczenia. Choć momentami narracja może wydawać się nieco zbyt przewidywalna czy bezpieczna, to wciąż pozostaje solidną rozrywką. To thriller w wersji nieco bardziej stonowanej, pozbawiony ekstremalnego mroku, co dla wielu czytelników może być zaletą – pozwala bowiem cieszyć się historią bez nadmiernego przytłoczenia ciężką atmosferą. „Stalker” to poprawnie skonstruowany thriller, który zapewnia udaną przygodę literacką. Choć nie wywołuje on rewolucji w gatunku i być może nie zostaje w pamięci na długie miesiące, to jako pozycja umilająca wieczór sprawdza się bardzo dobrze. To solidna, rzemieślnicza praca, która udowadnia, że Sonia Rosa ma lekkie pióro i potrafi zainteresować czytelnika losem swoich bohaterów. Dobry wybór na relaks z dreszczykiem w tle.
Czytadła_Czekadełka - awatar Czytadła_Czekadełka
oceniła na 7 4 dni temu
Trzysta kilometrów miłości Agata Przybyłek
Trzysta kilometrów miłości
Agata Przybyłek
Laura, podczas wypoczynku w nadmorskim Grzybowie, gubi swój charakterystyczny różowy notatnik. Znajduje go Gabriel, mieszkaniec miejscowości, który po przeczytaniu osobistych zapisków dziewczyny jest tak zaintrygowany jej wrażliwością, że postanawia ją odnaleźć. Kiedy udaje mu się nawiązać kontakt, między dwojgiem młodych ludzi wybucha płomienne uczucie, które muszą pielęgnować na odległość tytułowych trzystu kilometrów. Sielanka nie trwa jednak długo, ponieważ życie Laury jest nierozerwalnie związane z ogromną odpowiedzialnością za rodzinę. Dziewczyna wspiera swoją siostrę w opiece nad niepełnosprawną siostrzenicą, Jagódką, której stan zdrowia jest bardzo niestabilny. Gdy dochodzi do tragicznego pogorszenia kondycji dziecka, Laura podejmuje bolesną decyzję o całkowitym poświęceniu się bliskim. Uznając, że nie może budować własnego szczęścia na fundamentach cudzego cierpienia, zrywa kontakt z Gabrielem, nie dając mu szansy na walkę o ich związek. Agata Przybyłek w niezwykle poruszający sposób opisała konflikt wewnętrzny kobiety, która kocha, ale czuje, że nie ma prawa do własnego szczęścia, dopóki jej bliscy cierpią. Wątek opieki nad niepełnosprawną siostrzenicą, Jagódką, jest opisany niezwykle emocjonalnie. Decyzja Laury o zerwaniu kontaktu z Gabrielem może budzić pewien rodzaj niesmaku, ale autorka konstruuje swoją bohaterkę tak konsekwentnie, że jej ból staje się naszym bólem. Choć lektura wyciśnie z Was sporo łez, ostatecznie przyniesie ukojenie i wiarę w to, że przeznaczenie, jeśli tylko mu pomożemy, zawsze znajdzie do nas drogę. Po raz kolejny autorka udowodniła, że potrafi pisać o emocjach tak, jakby każda strona była wyrwana z prawdziwego życia. „Trzysta kilometrów miłości” to jedna z dojrzalszych pozycji w dorobku Agaty Przybyłek. Autorka z dużą wrażliwością podeszła do tematu związków na odległość i poświęceń, jakich wymaga budowanie wspólnego życia. Z pewnością to obowiązkowa lektura dla każdej osoby, która kiedykolwiek rozważała przeprowadzkę dla partnera. To literackie ostrzeżenie i jednocześnie plaster na rany dla tych, którzy taką drogę już przeszli. To jedna z tych książek, które po przeczytaniu odkłada się na półkę w milczeniu, długo analizując decyzje bohaterów. Serdecznie polecam!
literacka_przystan - awatar literacka_przystan
ocenił na 8 12 dni temu
Pamięć drzewa Tina Valles
Pamięć drzewa
Tina Valles
"𝙸 𝚠𝚒𝚎𝚖, ż𝚎 𝚍𝚣𝚒𝚊𝚍𝚎𝚔 𝚙𝚛𝚊𝚐𝚗𝚒𝚎, 𝚊𝚋𝚢𝚖 𝚣𝚊𝚙𝚊𝚖𝚒ę𝚝𝚊ł 𝚠𝚜𝚣𝚢𝚜𝚝𝚔𝚘, 𝚘 𝚌𝚣𝚢𝚖 𝚖ó𝚠𝚒𝚖𝚢. 𝙹𝚊𝚔𝚋𝚢 𝚣𝚊𝚘𝚙𝚊𝚝𝚛𝚢𝚠𝚊ł 𝚖𝚗𝚒𝚎 𝚠 ż𝚎𝚕𝚊𝚣𝚗𝚢 𝚙𝚛𝚘𝚠𝚒𝚊𝚗𝚝 𝚗𝚊 𝚙𝚛𝚣𝚢𝚜𝚣ł𝚘ść, 𝚔𝚒𝚎𝚍𝚢 𝚓𝚎𝚐𝚘 𝚓𝚞ż 𝚗𝚒𝚎 𝚋ę𝚍𝚣𝚒𝚎." "Pamięć drzewa" to kataloński bestseller przedstawiający piękną relację dziadka z wnuczkiem. Joan świadomy swojej postępującej choroby i rychłego odejścia, stara się przekazać wnukowi cenne życiowe lekcje. Narratorem jest Jan, mały chłopiec, który próbuje zrozumieć otaczającą go rzeczywistość. Zamieszkanie z dziadkami bardzo go cieszy, jednak nie jest świadomy powodów tej decyzji. Czas spędzony z dziadkiem, który każdego dnia traci cząstkę siebie to czas wspólnych spacerów, zabaw i mądrych opowieści. "𝙽𝚊𝚓𝚙𝚒𝚎𝚛𝚠 𝚘𝚍𝚎𝚓𝚍𝚣𝚒𝚎 𝚙𝚊𝚖𝚒ęć, 𝚙𝚘𝚝𝚎𝚖 𝚓𝚊." Drzewa w tej historii mają symbolikę pamięci. Są nośnikami, przechowują wspomnienia. To historia o przygotowaniu do pożegnania z ukochaną osobą. O nierównej walce, z góry skazanej na niepowodzenie. Tęsknota za tym co jeszcze trwa ale powoli ucieka przez palce. "Pamięć drzewa" to książka, która pozostaje z czytelnikiem na długo. Z jednej strony lekka, z drugiej ciężka. Bo o ile czyta się szybko i sprawnie to naładowana jest dużym bagażem emocjonalnym. Jednak dla mnie okazała się zbyt schematyczna, czułam się jakbym przeżywała dzień świstaka. Fabuła praktycznie opiera się na tych samych elementach skupiając się bardziej na emocjach. Domyślam się, że taki był zamysł tej historii, przyciągnąć czytelnika relacją a nie akcją jednak mi czegoś zabrakło.
w_krainie_ksiazkary - awatar w_krainie_ksiazkary
ocenił na 7 1 dzień temu

Cytaty z książki Może w innym życiu

Więcej
Taylor Jenkins Reid Dwa szczęścia do wyboru Zobacz więcej
Taylor Jenkins Reid Dwa szczęścia do wyboru Zobacz więcej
Taylor Jenkins Reid Dwa szczęścia do wyboru Zobacz więcej
Więcej