rozwiń zwiń

Mężczyzna ze snu

Okładka książki Mężczyzna ze snu
Jayne Ann Krentz Wydawnictwo: Amber literatura piękna
238 str. 3 godz. 58 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Falling awake
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Data 1. wydania:
2005-01-01
Liczba stron:
238
Czas czytania
3 godz. 58 min.
Język:
polski
ISBN:
8324118063
Tłumacz:
Alicja Marcinkowska
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mężczyzna ze snu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mężczyzna ze snu



książek na półce przeczytane 2453 napisanych opinii 2371

Oceny książki Mężczyzna ze snu

Średnia ocen
6,4 / 10
184 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
718
183

Na półkach:

Lekka, łatwa i przyjemna.

Intryga nie trzyma w napięciu, jak w niektórych innych pozycjach tej autorki.
Pozytywne strony to przede wszystkim wykorzystanie ciekawego zagadnienia świadomego śnienia.

Rozbawiło mnie zachowanie znajomych/rodziny Isabel w stosunku do jej nowego klienta.

Polecam tym paniom, które szukają bardzo lekkiej lektury.

Lekka, łatwa i przyjemna.

Intryga nie trzyma w napięciu, jak w niektórych innych pozycjach tej autorki.
Pozytywne strony to przede wszystkim wykorzystanie ciekawego zagadnienia świadomego śnienia.

Rozbawiło mnie zachowanie znajomych/rodziny Isabel w stosunku do jej nowego klienta.

Polecam tym paniom, które szukają bardzo lekkiej lektury.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

365 użytkowników ma tytuł Mężczyzna ze snu na półkach głównych
  • 280
  • 85
82 użytkowników ma tytuł Mężczyzna ze snu na półkach dodatkowych
  • 51
  • 9
  • 8
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Jayne Ann Krentz
Jayne Ann Krentz
To gwiazda literatury kobiecej, autorka międzynarodowych bestsellerów wydanych w 35 milionach egzemplarzy i tłumaczonych na 33 języki. Tworzy emocjonujące, zmysłowe powieści obyczajowe i wypełnia je napięciem thrillera psychologicznego. Jest autorką wielu bestsellerów New York Timesa, używa trzech różnych pseudonimów dla każdego ze swoich "światów". Jako Jayne Ann Krentz pisze osadzone współcześnie romansy-thrillery. Dla swoich romansów historycznych używa Amandy Quick. Jayne Castle (jej panieńskie nazwisko) zarezerwowane jest dla historii paranormalnych lub osadzonych w przyszłości. Oprócz pisania powieści jest także redaktorką i współautorką zbioru esejów "Dangerous Men and Adventurous Women: Romance Writers on the Appeal of the Romance" opublikowanego przez University of Pennsylvania Press. Jej przywiązanie dla swojego ulubionego gatunku było bardzo silne od samego początku jej kariery.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Płonąca lampa Amanda Quick
Płonąca lampa
Amanda Quick
"Coś najbardziej zbliżonego do czystego fantasy!!!" Wypowiedziane żądanie zawisło w powietrzu, gdy stałam przed regałem mojej koleżanki, szczelnie wypełnionym czarnymi okładkami (jedynym kolorowym akcentem był zielonkawy "Książę mgły" Zafóna). W efekcie otrzymałam "Płonącą lampę" - od początku śmierdziało mi bynajmniej nie fantasy, ale paranormal romance - ale cóż, raz kozie śmierć. Trzeba spróbować wszystkiego. Każdy czytelnik już chyba się domyślił, że do tego gatunku blisko mi jak Dumbldore'owi do Voldemorta, Frodowi do Saurona i... Nieważne. Uprzedzam więc, że recenzja może być pełna stwierdzeń fanów paranormal romance oburzających, ale mam nadzieję, że to przeżyjecie. W końcu sześć gwiazdek na dziesięć daję, jakby nie było. A więc, zapraszam do przeczytania recenzji paranormal romance według zwykłego śmiertelnika. Na początku lektury pierwszym, co skłoniło mnie do powstrzymania się od defenestracji książki w cholerę, była atmosfera. Mroczna, pełna ukrytego napięcia i finezji, przenosiła w dość niepokojące wiktoriańskie czasy. Długi czas jednak wzdrygałam się przy każdym wspomnieniu o paranormalnych zdolnościach, nie mówiąc już o parsknięciach śmiechem przy terminie parapsychicznej agencji detektywistycznej. Cierpliwie trwałam jednak dalej, pięłam się wzdłuż kolejnych śladów światła snów, aż - sama sobie nie wierzę - książkę doceniłam. Fabuła, muszę przyznać, całkiem niczego sobie. Nie niosła za sobą nazbyt niespodziewanych odkryć, ale składała się w zaskakująco sensowną całość. Również wbrew temu, czego spodziewałam się po paranormal romance, autorka nawet podrzucała jakieś tropy i całość znajomo przypominała jakieś przyjemne detektywistyczne czytadełko z dreszczykiem między stronami. Co więcej, akcja wciągała i kolejne strony przerzucałam z zaskakującą prędkością, mimo początkowego cynizmu zaciekawiona, co będzie dalej. A teraz kubeł zimnej wody. Czy też raczej pora na moje żale i jęki, bo skupię się na drugim członie nazwy tego gatunku.Wątek miłosny nawet nie był po prostu zbyt słodki, zbyt uroczy ani nic, on był taki... Absurdalny? No tak. Romance. To aż raziło w oczy! Nie jestem wytrawną czytelniczką, dla której chlebem powszednim są perełki światowej literatury, bez problemu, a nawet z z uśmiechem na twarzy witam większość wątków miłosnych, ale... Co za dużo to niezdrowo. Wyziera ze mnie zdaje się zbyt duża doza realizmu, bo potężny władca przestępców, który dla wybranki rzuca trzymane w szachu trzy czwarte londyńskiego podziemia jest nie do przełknięcia. Coś takiego może... A zresztą, nie będę się pogrążać. Dobra, pora na słówko podsumowania po moim pierwszym spotkaniu z książką imającą się tematu parapsychicznych agencji detektywistycznych (nie no, cały czas z tego leję). Jestem raczej w miarę pozytywnie zaskoczona, ale cudowny wątek miłosny raczej ostudził mój entuzjazm. ksiazkobsesja.blogspot.com
marrrta4ever - awatar marrrta4ever
ocenił na 6 9 lat temu
Zbrodnia na klifie Carla Neggers
Zbrodnia na klifie
Carla Neggers
Cztery dni po ślubie Abigail Browning, która jest detektywem do spraw wydziału zabójstw przeżywa wielki dramat,straszną tragedię; jej mąż zostaje zastrzelony na skalistym wybrzeżu wyspy Mount Desert. Czy był on jedyną przypadkową ofiarą przemocy, czy też ktoś chciał jego śmierci. To pytanie zadaje sobie Abigail od ponad siedmiu lat, prześladuje ją. Pewnego dnia otrzymuje anonimowy telefon, zamierza wrócić na wyspę, żeby znaleźć zabójcę swego męża.Czy ten telefon okaże się tym tylko kolejnym fałszywym tropem, czy uda się w końcu udowodnić, że Chrisa zamordowano z prawdziwą premedytacją? Przyjaciel rodziny Owen Garrison, ma ciągle te wyrzuty sumienia, że odnalazł zbyt późno Chrisa, by go ocalić i uratować. Abigail pomaga teraz rozwikłać tę zagadkę tajemniczego zabójstwa kto zabił Chrisa, kto ukrywa się za tym? Historia bardzo przerażająca, życiowa, ciekawie skonstruowana. Dobra fabuła, trzyma w napięciu, szybka akcja i wątek kryminalny też jest. Główna bohaterka Abigail to znakomita Pani detektyw zajmująca się sprawami zabójstw świetnie poradziła sobie z rozwiązaniem zabójstwa swojego męża od razu ją polubiłam jest miłą, życzliwą osobą da się lubić. Powieść Kryminalna napisana w bardzo dobrym stylu,zachwyciła i przeszła moje najśmielsze oczekiwania nie wiedziałam, że tak doskonała będzie ta powieść w bibliotece stała na półce i mnie skusiła do przeczytania nie rozczarowała mnie, a natomiast zaskoczyła,wzruszyła. Ten kryminał zaciekawił mnie,a okładka zaintrygowała więc postanowiłam dać jej szansę. Czytałam z zainteresowaniem, wciąga i to bardzo wzbudza ogrom emocji,dużą dawkę grozy. "Zbrodnia na klifie" jest powieścią kryminalną naprawdę wciągającą,mocną...rewelacja po prostu.
Justyś - awatar Justyś
ocenił na 7 8 lat temu

Cytaty z książki Mężczyzna ze snu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mężczyzna ze snu