Mariska z węgierskiej puszty
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Angst
- Data wydania:
- 2014-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-01-01
- Liczba stron:
- 347
- Czas czytania
- 5 godz. 47 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375957969
- Tłumacz:
- Jacek Jurczyński
Węgry... Wystarczy tylko przymknąć oczy, a z łatwością przywołamy obraz puszty i poczujemy jej zapach. Oczami wyobraźni pod rozgwieżdżonym niebem dojrzymy Cyganów i usłyszymy żałosne łkania ich skrzypiec, ponieważ od wieków ,,za parę groszy szlochają oni z biedakami i biadają z nieszczęśliwymi zakochanymi".
Obraz ten towarzyszy także akcji powieści rozgrywającej się w latach 1910-1953. Fabuła oraz imiona bohaterów są fikcją literacką. Autentyczne są natomiast losy narodu węgierskiego ukazane na tle dziejów małżeństwa Mariski i Jarosa oraz syna Michaela - księdza, któremu przyjdzie zapłacić najwyższą cenę za niezłomność wpojoną mu przez matkę.
Kup Mariska z węgierskiej puszty w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Mariska z węgierskiej puszty
Napisana barwnym, gawędziarskim, nieco baśniowym stylem opowieść o dwóch pokoleniach ubogiej węgierskiej rodziny. Tytułowa Mariska to centralna postać, jednak ważną rolę ogrywają także jej bliscy (mąż, szwagier, dzieci) oraz arystokratyczni sąsiedzi. Dramatyczne wydarzenia bohaterów pokazane są przez pryzmat ważnych kart historii - pierwszej i drugiej wojny światowej oraz komunistycznego reżimu, którego wynaturzenia śledzimy do 1953 roku. Rodzina Mariski unosi się jak liść na wietrze historii, najczęściej nie mając wpływu na swoje losy. Przychodzi jednak taki moment, gdy bohaterowie wbrew zdrowemu rozsądkowi podejmują buntownicze decyzje, sprzeciwiając się wszechobecnemu złu. Ich moralny kodeks nie pozwala na akceptowanie krzywd, kłamstw i usprawiedliwianych dziejową koniecznością mordów. To preludium do mającej wkrótce nastąpić rewolucji węgierskiej, która odbije się echem w Europie. Interesujący jest portret tytułowej bohaterki, która jest prostą, niewykształconą kobietą, jednak zawsze kieruje się uczciwością i dobrem swoich bliskich. Jej życiowa mądrość i zaradność sprawiają, że trudno nie podziwiać tej postaci, której los aż do śmierci nie skąpił wielu bolesnych doświadczeń. Czyta się tę powieść jednym tchem, szybko dając się zauroczyć oryginalnemu stylowi i zaskakującej fabule. Polecam wszystkim, którzy cenią niebanalne historie.
Oceny książki Mariska z węgierskiej puszty
Poznaj innych czytelników
121 użytkowników ma tytuł Mariska z węgierskiej puszty na półkach głównych- Chcę przeczytać 67
- Przeczytane 54
- Posiadam 19
- Zmieniły właściciela 2
- Ulubione 2
- 2014 2
- Własne 1
- 52/2014 1
- Wcześniej lub później 1
- Na wymianę/sprzedaż 1
Opinia
Jak bardzo mało wiedziałam o historii Węgier!
Ta książka mi to uświadomiła. Byłam przekonana, że sięgam po powieść obyczajową, bo ta Mariska w tytule i te romantyczne stepy węgierskie. A że flaga narodowa w tle? Jakieś tło musi zawsze być. Nie doceniłam przekazu graficznego, że wątek społeczno-polityczny będzie silnie zaakcentowany w czekającej mnie historii.
Historii podwójnej.
Dziejów chłopskiej rodziny Vargasów i ich ojczyzny – Węgier. Nie śmiem zadecydować, które były ważniejsze. Jednak może nie o tę ważność chodziło, raczej o nierozerwalność narodu i państwa. O wzajemny wpływ na losy splecione na przestrzeni kilku dekad pierwszej połowy XIX wieku, do których ograniczył się czas akcji. Okres, w którym "królowie, hrabiowie i kler sprawują władzę nad kilkoma milionami włościan niczym bogowie!" Okrutne lata dla najniższej warstwy chłopskiej, praktycznie zniewolonej przez stojących wyżej. I wreszcie bezlitosny i poniżający moment dla Mariski i jej ukochanego Jarosa, którzy po trzynastu latach oczekiwania na hrabiowskie pozwolenie na zawarcie małżeństwa, znowu dostali odpowiedź odmowną. Jednak tym razem oboje zbuntowali się, odchodząc ze służby pana i podejmując trud pracy na swoim w odziedziczonej po ojcu karczmie. To ona była stałym punktem opowieści, wokół której toczyło się pełne cierpienia życie rozrastającej się rodziny Vargasów i hrabiostwa von Czolny. Życie bardzo skomplikowane, pogmatwane nie tylko zakazanymi związkami emocjonalnymi między członkami obu rodzin w pierwszym i drugim pokoleniu, ale również ściśle uzależnione od zmiennej i bardzo dynamicznej sytuacji politycznej Węgier aż do 1953 roku. Za życia Mariski został wywrócony odwieczny porządek społeczny. Najpierw przyszli komuniści Beli Kuna, potem prawicowa dyktatura Miklósa Horthy’ego, a potem znowu komuniści wraz z sowieckimi czołgami. Czas zakazanych mezaliansów minął, dając możliwość wżenienia się w najlepsze rody szlacheckie. Najniżsi w hierarchii społecznej, otrzymywali najwyższe stanowiska tak, jak "Laci Görös – kiedyś jeden z najuboższych w wiosce, dziś burmistrz Szeat Marton i wkrótce następca hrabiego Somogh-Czolny. To się nazywa kariera. Świat się kręci, a wraz z nim światopoglądy". – mawiał miejscowy proboszcz. Od siebie dodam – i postawy ludzkie. Zmienne, konformistyczne, bierne, zdradzieckie albo opozycyjne i wierne jednemu hasłu – Wierzę w Boga, wierzę w Ojczyznę. W tym jednym haśle zawarte było całe przesłanie powieści, bo tak naprawdę obok ludzkich losów, historii Węgier, toczył się, nie wiem, czy nie najważniejszy wątek opowieści – historia Kościoła katolickiego na Węgrzech. Dla mnie niezwykle ciekawa i, jako Polki, bulwersująca. Wyrosłam w tradycji ogromnego szacunku dla niezłomnej, jednolitej postawy Kościoła katolickiego w Polsce w czasach komunizmu. Na Węgrzech doszło do rozłamu wśród duchowieństwa. Istnieli tacy, którzy oficjalnie idąc na ustępstwa władz, głosili ewangelię moskiewskiego pochodzenia przez „kapłanów pokoju” mówiących z ambony "wypaczone tezy: tak jest, dopiero komunizm w pełni, szczerze, konsekwentnie i do końca wypełni wymagania stawiane przez Pana, zachodni kapitaliści i rzymscy papiści zafałszowali i znieważyli religię chrześcijańską – komunizm to jedyna droga reformy!"
Jak takie farmazony mogły docierać do węgierskich wiernych? W Polsce nie przeszłoby to!
Autorka, czyniąc Michaela, syna Mariski, kapłanem, pokazała proces błądzenia, niezdecydowania i wahania się duchownych między kompromisem a niezłomnością w walce o samostanowienie i niezależność Kościoła. Drogę bardzo niebezpieczną dla duchowieństwa i wiernych, ale i drogę krwawego testu, którego wielu nie zdawało, wielu traciło zdrowie i życie, ale też wielu przetrwało dzięki przekonaniu, że "nie ma Chrystusa i Kościoła osadzonego i zakorzenionego w czysto duchowym świecie. Musi on walczyć również o swoją ludzką substancję, ziemską strukturę, o wszystko, czym Kościół stał się w przeciągu stuleci, o pełnię swojej hierarchii, instytucje charytatywne i socjalne, o sposób przepowiadania swojej nauki – o szkoły. Wszystko to przynależy do więzi z człowieczeństwem Kościoła i Chrystusa". W dochodzeniu do tej prawdy Michael największe oparcie miał w matce. Kobiecie, która za wiarę i wskazywanie synowi prostej drogi kapłana, zmarła w więzieniu, mówiąc – "A święta Małgorzata była tu i to dużo wcześniej, zanim czerwona ścierka stała się sztandarem!"
Przesłuchiwałam się tej snutej kompilacji wątków – fikcyjnym losom bohaterów, ale prawdziwemu cierpieniu narodu węgierskiego na tle faktów historycznych, coraz bardziej rozumiejąc powiedzenie – Polak Węgier dwa bratanki. Faktycznie losy naszych narodów są bardzo podobne, chociaż nie takie same. Mam wrażenie, że uczestniczyłam w niekonwencjonalnej i mądrze poprowadzonej lekcji historii Węgier, podanej w atrakcyjnej formie i ciekawej w odbiorze powieści społeczno-obyczajowej.
naostrzuksiazki.pl
Jak bardzo mało wiedziałam o historii Węgier!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka mi to uświadomiła. Byłam przekonana, że sięgam po powieść obyczajową, bo ta Mariska w tytule i te romantyczne stepy węgierskie. A że flaga narodowa w tle? Jakieś tło musi zawsze być. Nie doceniłam przekazu graficznego, że wątek społeczno-polityczny będzie silnie zaakcentowany w czekającej mnie historii.
Historii...