Malwinka i Lusia. Skarb na końcu tęczy

Okładka książki Malwinka i Lusia. Skarb na końcu tęczy
Kasia Keller Wydawnictwo: Zielona Sowa Seria: Malwinka i Lusia literatura dziecięca
48 str. 48 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Malwinka i Lusia
Data wydania:
2021-09-15
Data 1. wyd. pol.:
2021-09-15
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Malwinka i Lusia. Skarb na końcu tęczy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Malwinka i Lusia. Skarb na końcu tęczy

Średnia ocen
8,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1025
824

Na półkach:

Malwinka ma ogromną wyobraźnię, dzięki której wraz ze swoją przytulanką, alpaką Lusią, przeżywają niesamowite przygody. Co tym razem wymyśliła ta sympatyczna dziewczynka?

Pewnego dnia na niebie pojawia się tęcza. Co się kryje na jej drugim końcu? Czy faktycznie można znaleźć tam skarb? Lusia wyczarowuje tęczę, bo obie muszą sprawdzić, czy to prawda. Zanim w ogóle wyruszają na wyprawę na ich końcu tęczy pojawia się skrzat Skarbek. Okazuje się, że wyszedł z domu, nie mówiąc nic rodzicom. Oj nieładnie, rodzice na pewno się martwią. Cała trójka idzie teraz na drugą stronę. Ciekawe, co tam spotkają.

Do przedszkola zawita też nowa koleżanka, ale chyba nikogo nie lubi, bo nie chce się bawić. Malwinka za to nie lubi swoich okularów, bo inni je wyśmiewają. Czy przeprosi się ze swoimi różowymi oprawkami?

To już drugi tom z wesołymi i pełnymi niesamowitych opowieści przygodami Lusi i Malwinki. Opowiadania nawiązują do codzienności przedszkolaków, są wesołe i poruszają ważne dla maluchów problemy. Całość jest zilustrowana przepięknymi i niesamowicie kolorowymi ilustracjami.

To idealna książka dla dzieci w wieku przedszkolnym i to nie tylko dla dziewczynek 😉 W twardej oprawie, na 48 stronach znajdziecie 3 opowiadania, które edukują i bawią.

Zachęcam do wspólnej zabawy z Malwinką i Lusią.

Malwinka ma ogromną wyobraźnię, dzięki której wraz ze swoją przytulanką, alpaką Lusią, przeżywają niesamowite przygody. Co tym razem wymyśliła ta sympatyczna dziewczynka?

Pewnego dnia na niebie pojawia się tęcza. Co się kryje na jej drugim końcu? Czy faktycznie można znaleźć tam skarb? Lusia wyczarowuje tęczę, bo obie muszą sprawdzić, czy to prawda. Zanim w ogóle wyruszają...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

29 użytkowników ma tytuł Malwinka i Lusia. Skarb na końcu tęczy na półkach głównych
  • 23
  • 6
9 użytkowników ma tytuł Malwinka i Lusia. Skarb na końcu tęczy na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Malwinka i Lusia. Skarb na końcu tęczy

Inne książki autora

Kasia Keller
Kasia Keller
Autorka licznych publikacji, felietonów i artykułów dotyczących edukacji, praw dzieci i problemów społecznych, drukowanych zarówno w prasie papierowej, jak i wielu portalach internetowych. Twórca powieści przygodowych dla dzieci oraz zbioru opowiadań świątecznych, którego współautorem jest dziewięcioletni syn, Maciej. Animatorka kultury i pomysłodawczyni warsztatów upowszechniających czytelnictwo wśród dzieci. Prowadziła też warsztaty dla nauczycieli i bibliotekarzy w Centrum Edukacji Nauczycieli w Gdańsku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

O fretce, która dała się porwać wiatrowi Marta Kurczewska
O fretce, która dała się porwać wiatrowi
Marta Kurczewska Marta Guśniowska
Znacie to uczucie, kiedy coś czego baliście się, okazało się wspaniałe? To kwintesencja powiedzenia "Strach ma wielkie oczy". Często obawa przed nieznanym blokuje nasze działania i tylko dzięki nieprzewidzianym okolicznościom możemy się przekonać, że nasz strach był irracjonalny. 🌳🌲🌳Właśnie w takiej sytuacji znalazła się pewna urocza mieszkanka lasu - Fretka. Żyła sobie spokojnie, nie zawierające żadnych znajomości czy przyjaźni, stroniąc od wszelkich niebezpieczeństw, ale jednocześnie tracąc wiele pozytywnych doświadczeń. Na szczęście z dnia na dzień, zupełnie niespodziewanie jej życie się zmienia się. W wyjątkowa podróż "porywa" ją wiatr🍃Fretka przeżywa przygodę życia, zyskuje nowych (właściwie pierwszych💗) przyjaciół i przekonuje się, że czasem warto zrobić pierwszy krok. Jest to możliwe tylko dzięki temu, że udaje się jej przełamać wrodzone tchórzostwo. Ta wewnętrzna siła zmienia jej życie i sprawia, że staje się ono pełniejsze i prawdziwsze. 💫𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼? 💫 🔹ciekawy sposób potraktowana tematu obaw i strachu przed nieznanym 🔸prosty język, ale jednocześnie nielekceważące podejście do czytelnika 🔹grafika przyciągająca wzrok i świetnie komponująca się z treścią 📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼?📌 Opowiadanie jest dość długie, ale sprawdzi się jako czytanka dla przedszkolaków od 4-7 roku życia. 📔Książka jest bardzo piękną opowieścią, której głównym zadaniem jest podniesienie na duchu. Sprawdzi się idealnie w przypadku maluchów, które mają problemy z nieśmiałością, staruchem przed nowymi sytuacjami. Fretka staje się bowiem przykładem tego, że wystarczy raz się odważyć, by każde kolejne wyzwanie stało się łatwiejsze.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Popik i jego wielkie przygody. Apetyt na kolory Aniela Cholewińska-Szkolik
Popik i jego wielkie przygody. Apetyt na kolory
Aniela Cholewińska-Szkolik
Świat bez czworonogów zdecydowanie byłby nudny. 🐕 Wnoszą radość, śmiech a do tego uczą obowiązku i empatii nawet wobec tych najmniejszych.🐶 Poznajcie wyjatkowego pieska, który rozbawia swoim szaleństwem maluchy i trochę starsze dzieci. "Popik i jego wielkie przygody" to genialna seria stworzona przez Anielę Cholewińską-Szkolik w zespole z ilustratorką Agnieszką Filipowską, które są niejako uzupełnieniem istniejącej już serii o Misi, wydanej przez @wydawnictwo_zielona_sowa 💚 Niewielki, zabawny, twórczy. Tak po krótce można opisać tytułowego Popika, białego terierka, wiernego towarzysza Misi, który w tym cyklu opowieści przeżywa ogrom własnych przygód. Każda kolejna książka to zbiór kilku historii, które miały okazję przydarzyć się naszemu bohaterowi. Pierwsza z części, "Nie taki tygrys straszny" to bazujące na niewątpliwym uroku osobistym Popika, który nie tylko pozna nowych przyjaciół- Muszkę i Tygryska, ale także będzie ofiarą kilku nietypowych psich wypadków. Życie psa nie zawsze trwa w blogim lenistwie a przynajmniej ten konkretny bohater zdecydowanie preferuje zabawy, a jeśli odpoczynek... To w ciszy i spokoju, z naciskiem na to drugie.😊 Kolejna, "Apetyt na kolory " również nie zawodzi! Jak widać na okładce Popik równie bardzo jak ja uwielbia kolorystyczne szaleństwo... 😂 Okazuje się jednak, że nie tylko to! Ta część zdecydowanie spodobała się mojej córce. ❤️ Bardzo podoba mi się prostolinijna narracja opowieści. Pojawia się baczny obserwator, który skrzętnie opisuje trwajace przygody, występujące emocje czy myśli bohaterów. Nie ma tu miejsca na nieuprzejmy ton wypowiedzi, podkreślona jest natomiast otwartość i chęć pomocy, która ma szansę skłonić malucha, który czasem nie potrafi jeszcze uporać się z niektórymi sprawami jak o tą pomoc można prosić. Kolory, język, przesłanie i jeden z najbardziej uroczych bohaterów dziecięcej literatury to przepis na naprawdę dobrą lekturę. Z całego serca polecam je każdemu małemu entuzjaście czworonożnych przyjaciół. Kto wie, może i Popik zostanie u Was na dłużej.
Judyta Jeżewska-Bargiel - awatar Judyta Jeżewska-Bargiel
ocenił na 10 3 lata temu
Niedźwiadek chce pomagać Monika Kamińska
Niedźwiadek chce pomagać
Monika Kamińska Agnieszka Wajda
Przyjmowanie pomocy nie zawsze jest łatwe, tak jak samo pomaganie może sprawiać mnóstwo radości, ale może być także trudne i wymagające poświęceń, dowiadują się o tym bohaterowie książki autorstwa Moniki Kamińskiej "Niedźwiadek chce pomagać". Dwójka przyjaciół - Niedźwiadek i jeż Nunek - znana najmłodszym czytelnikom z historii o poszukiwaniu przyjaciela, tym razem wybiera się na wycieczkę nad jezioro i chociaż początkowo wędrówka upływa im w przyjemnej i pełnej ekscytacji atmosferze to szybko okazuje się, że długa droga to jednak wyzwanie dla małych stópek jeża. Gdy po raz pierwszy Niedźwiadek proponuje pomoc, Nunek w obawie przed sprawieniem kłopotu przyjacielowi, odmawia. Jednak gdy po kolejnym przystanku małe stworzonko opada z sił, przyjmuje z wdzięcznością propozycję silniejszego i większego Niedźwiadka. I tym razem to Misiek dosyć boleśnie zaczyna odczuwać trudy podróży, niosąc mniejszego, lecz bardzo kłującego przyjaciela. Jak myślicie czy przyjaciołom uda się dotrzeć do celu? Pewnie domyślacie się zakończenia 😉 Historia tej wędrówki to niezwykle mądra i ciepła opowieść o sile przyjaźni, o empatii, o tym, że czasem pomimo wyrzeczeń i poświęceń, pomaganie ma wielką moc, moc uszczęśliwiania. "[...]pomaganie to cudowna sprawa, skoro potrafi uszczęśliwić dwójkę przyjaciół jednocześnie." Nie sposób przejść obojętnie wobec absolutnie pięknych, pełnych ciepła ilustracji pani Agnieszki. To one sprawiają, że mały czytelnik towarzysząc przyjaciołom w podróży, może niemalże zanurzyć się w przepięknych krajobrazach, poczuć zapach łąki czy wręcz doświadczyć muśnięcia letnich promieni słońca. Całokartonowe wydanie powoduje, że już najmłodsze dzieci mogą wybrać się w tę pełną zachwytów wędrówkę.
Zaczytane_Skrzaty - awatar Zaczytane_Skrzaty
ocenił na 9 3 lata temu
Kot Gustaw nie może spać. Książka o złości Zenon Łapka
Kot Gustaw nie może spać. Książka o złości
Zenon Łapka Małgorzata Detner
Ostatnio wypożyczyłam w bibliotece kota Gustawa, który nie może zasnąć. Nowość stała się u nas natychmiast wieczornym hitem dla dzieci sztuk dwie — zarówno dla 3-latka, jak i niespełna 5-latki. Stało się to na pewno za sprawą: A) faktu, że bohaterem jest kot (tak, dzieci są czwartym pokoleniem kociarzy); B) pani Małgorzaty Detner, która świetnie zilustrowała kota. I to chyba tyle z punktu widzenia moich latorośli. Z mojej strony mogę dodać, że zgadzam się z dziećmi. Jednak się zlituję i będę trochę bardziej wylewna: „Kot Gustaw nie może spać” jest świetną książeczką o tytułowym zwierzaku, który — zmęczony po zabawie ze szczeniakiem z cechami ADHD — chce się położyć i uciąć komara, co zresztą robią zazwyczaj przedstawiciele jego gatunku. Niestety nie jest mu to dane. Nie wiem, czy jest to książeczka o złości, czy raczej o niemożności wyciszenia się w przebodźcowanym środowisku. Uznajmy jednak, że skrótowo dla dzieci stan ten został nazwany „złością”. Chociaż ja bym go określiła mianem „zmęczenia”. Kot jest analogią wyczerpanego dziecka, które potrzebuje wyciszenia po silnych wrażeniach. Rozwiązaniem zaproponowanym przez autora jest odpoczynek w ramionach ukochanej osoby — jak wiadomo, docisk wpływa na czucie głębokie, przez co uspokaja rozkołysany układ nerwowy. Chociaż nie wiem, czy akurat prawdziwemu kotu by to odpowiadało. Przechodząc do samego głównego bohatera: Gustaw jest zilustrowany F E N O M E N A L N I E. Dzięki szacie graficznej zwierzak jest nie tylko metaforą dziecka, ale opowiastka zyskała też dodatkową warstwę traktującą o psychice kota. Książka, choć rzekomo o złości, może stać się też polem do rozmowy z dzieckiem o prawidłowym traktowaniu czworonoga i jego potrzebach. Dodatkowo mimika kocura odzwierciedla moje miny, kiedy dzieci żądają przeczytania historyjki po raz szósty jednego wieczoru i/lub wykonują na mnie „mokrego Willego” w trakcie lektury. Czapki z głów. Całość jest przezabawna i dynamiczna. Kolory przyciągają uwagę dzieci, wyrazy dźwiękonaśladowcze sprawiają, że nadstawiają uszu. Dla rodziców znalazł się nawet easter egg: autor nazwał swoim imieniem chomika, który biega jak poparzony na kołowrotku. To się dopiero nazywa poświęcenie! Komu bym poleciła tę książeczkę? Każdemu rodzicowi i ich pociechom do lat pięciu 😉
baba_wodna_czyta - awatar baba_wodna_czyta
oceniła na 7 15 dni temu

Cytaty z książki Malwinka i Lusia. Skarb na końcu tęczy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Malwinka i Lusia. Skarb na końcu tęczy