Psy, pieski, psiaki

Okładka książki Psy, pieski, psiaki
Marcin Przewoźniak Wydawnictwo: Wilga opowieści dla młodszych dzieci
64 str. 1 godz. 4 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Data wydania:
2021-05-19
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-19
Liczba stron:
64
Czas czytania
1 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328086463
Średnia ocen

                7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Psy, pieski, psiaki w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Psy, pieski, psiaki



książek na półce przeczytane 1616 napisanych opinii 481

Oceny książki Psy, pieski, psiaki

Średnia ocen
7,9 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
758
651

Na półkach: ,

Super pozycja wydawnictwa Wilga o wyjątkowych pieskach, które się zapisały w historii człowieka.

Jak pierwszy człowiek zaprzyjaźnił się z psem?
Jak powstały psie chrupki - psia karma?
Kto to taki pies taksówka?
Za co pies może otrzymać medal?
Jak psiaki pomagały w katastrofie WTC?
Jak Uszaty odnalazł koronę królowej angielskiej?
Jak Barry został psem ratownikiem w wysokich, zaśnieżonych górach?
Jak Kosmo-psiaki poleciały rakietą?
Jak doberman Puk nauczył inne psiaki grać w filmie?

Przeczytajcie sami:) Polecam!

Super pozycja wydawnictwa Wilga o wyjątkowych pieskach, które się zapisały w historii człowieka.

Jak pierwszy człowiek zaprzyjaźnił się z psem?
Jak powstały psie chrupki - psia karma?
Kto to taki pies taksówka?
Za co pies może otrzymać medal?
Jak psiaki pomagały w katastrofie WTC?
Jak Uszaty odnalazł koronę królowej angielskiej?
Jak Barry został psem ratownikiem w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

35 użytkowników ma tytuł Psy, pieski, psiaki na półkach głównych
  • 25
  • 10
12 użytkowników ma tytuł Psy, pieski, psiaki na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Psy, pieski, psiaki

Inne książki autora

Marcin Przewoźniak
Marcin Przewoźniak
Jako pedagog wziął sobie do serca maksymę „ucząc-bawić, bawiąc-uczyć” i postanowił, że zamiast nauczycielem zostanie bajkopisarzem. Debiutował na łamach tygodnika „Pentliczek”. Jest autorem m.in. książek o odkrywcach: "Mikołaj Kopernik. Chłopak, który sięgnął do gwiazd", "Odkrywcy grobu faraona. Howard Carter na tropie Tutanchamona" oraz "Wielkiej księgi zagadek". W swoim dorobku ma również książkę, która uratowała niejedną rodzinną wyprawę z dziećmi: "Daleko jeszcze?" Mieszka w Warszawie. Kolekcjonuje koty.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

O fretce, która dała się porwać wiatrowi Marta Kurczewska
O fretce, która dała się porwać wiatrowi
Marta Kurczewska Marta Guśniowska
Znacie to uczucie, kiedy coś czego baliście się, okazało się wspaniałe? To kwintesencja powiedzenia "Strach ma wielkie oczy". Często obawa przed nieznanym blokuje nasze działania i tylko dzięki nieprzewidzianym okolicznościom możemy się przekonać, że nasz strach był irracjonalny. 🌳🌲🌳Właśnie w takiej sytuacji znalazła się pewna urocza mieszkanka lasu - Fretka. Żyła sobie spokojnie, nie zawierające żadnych znajomości czy przyjaźni, stroniąc od wszelkich niebezpieczeństw, ale jednocześnie tracąc wiele pozytywnych doświadczeń. Na szczęście z dnia na dzień, zupełnie niespodziewanie jej życie się zmienia się. W wyjątkowa podróż "porywa" ją wiatr🍃Fretka przeżywa przygodę życia, zyskuje nowych (właściwie pierwszych💗) przyjaciół i przekonuje się, że czasem warto zrobić pierwszy krok. Jest to możliwe tylko dzięki temu, że udaje się jej przełamać wrodzone tchórzostwo. Ta wewnętrzna siła zmienia jej życie i sprawia, że staje się ono pełniejsze i prawdziwsze. 💫𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼? 💫 🔹ciekawy sposób potraktowana tematu obaw i strachu przed nieznanym 🔸prosty język, ale jednocześnie nielekceważące podejście do czytelnika 🔹grafika przyciągająca wzrok i świetnie komponująca się z treścią 📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼?📌 Opowiadanie jest dość długie, ale sprawdzi się jako czytanka dla przedszkolaków od 4-7 roku życia. 📔Książka jest bardzo piękną opowieścią, której głównym zadaniem jest podniesienie na duchu. Sprawdzi się idealnie w przypadku maluchów, które mają problemy z nieśmiałością, staruchem przed nowymi sytuacjami. Fretka staje się bowiem przykładem tego, że wystarczy raz się odważyć, by każde kolejne wyzwanie stało się łatwiejsze.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na 8 9 miesięcy temu
W lesie Baby Jagi. Baśnie rosyjskie Luigi Dal Cin
W lesie Baby Jagi. Baśnie rosyjskie
Luigi Dal Cin
Sama książka, a głównie dobór autora może wydawać się nieco dziwny. Baśnie z rosyjskiego folkloru spisuje bowiem (chyba) Francuz pochodzenia azjatyckiego. To pierwsze nie powinno jednak dziwić ze względu na to, iż oryginalne wydanie pozycji wyszło w kraju koneserów żab. Za piękną szatę graficzną są z kolei odpowiedzialne osoby, które zostały wyłonione w ramach 30 edycji konkursu "Obrazy wyobraźni". Pod tym kątem mamy nawet całkiem udany akcent polski, gdyż baśń "Mama wilczyca" lustrował... Józef Wilkoń, świetny ilustrator książek dla dzieci specjalizujący się w zwierzętach. I nie tylko. 90 - letni rzeźbiarz, malarz i autor scenografii to prawdziwy wyjadacz w świetnej formie. No generalnie szalony człowiek. W pozycji znajdziecie 8 baśni (pierwsza to właściwie wstęp, więc jej nie liczę) z klasycznego folkloru rosyjskiego. Posiada dobry wybór opowieści, choć chyba posiada nieco dziwne, polskie tłumaczenie (nie mam porównania do oryginału), szczególnie rzucające się w oczy w pierwszej opowieści, gdzie jednym z antagonistów są gęsi-łabędzie. To w końcu gęsi czy łabędzie? Nie mogli się zdecydować? Gęś wychędożyła łabędzia? Tyle pytań, żadnych odpowiedzi. Pomijając ten fakt, jest to klasycyzująca baśń o tytułowej Babie Jadze, która rozpoczyna i kończy naszą książkę, choć w oryginalnym wydaniu występowała również w baśni "Córka i pasierbica". Tutaj znajdziecie wariację z niedźwiedziem. W książce znalazł się też wątek chrześcijański w postaci diabła. Baśń o Aluszce i Iwanuszcze pamiętam z dzieciństwa, więc był to miły, nostalgiczny akcent. Znalazła się chyba w pozycji pt. "Baśnie ZSRR", jeśli się nie mylę. W prasówce dodano również jedną baśń szamańską z elementami totemizmu, która nawiązuje do najbardziej pierwotnych wierzeń. Pewnym zaskoczeniem było tu dla mnie znalezienie powieści o złotej rybce, która kojarzyła mi się bardzo mocno z polskim folklorem. Mam generalnie wrażenie, że baśnie gdzieś gnają, są mocno skrócone. Posiadają też dziwne łamanie, które nieco rozprasza, a z pewnością wygląda mało estetycznie. Dobrą manierą jest fakt, ze książka zawiera słowniczek trudniejszych dla dzieci wyrazów, choć jest niewygodny, bo na końcu. Być może pewnym mankamentem, co ciężko jest mi obiektywnie ocenić jest fakt, że - pewnie jak można byłoby się spodziewać - baśnie są bardzo ugrzecznione. Nie widać w nich również typowego dla słowiańskich opowieści fatalizmu o okrucieństwa sił przyrody reprezentowanych przez antagonistów.
Moria - awatar Moria
oceniła na 7 4 lata temu
Mukashi, mukashi. Dawno, dawno temu w Japonii. Giusi QUARENGHI
Mukashi, mukashi. Dawno, dawno temu w Japonii.
Giusi QUARENGHI
Strona główna / Recenzje / Książki / Mukashi Mukashi. Dawno, dawno temu w Japonii 19 października 2024 W sercu japońskiej kultury kryją się historie tak stare, jak sama ziemia Kraju Kwitnącej Wiśni. Mukashi, mukashi. Dawno, dawno temu w Japonii to zbiór tradycyjnych japońskich bajek i opowieści ludowych, które przenoszą czytelnika w czasie i przestrzeni, odkrywając przed nim bogactwo dawnych przekazów, pełnych mądrości, magii i moralitetów. Ta książka to nie tylko podróż do korzeni japońskiej kultury, ale także wspaniała okazja, by zrozumieć, jak przeszłość wpływa na współczesne wartości i zachowania mieszkańców Japonii. Japońskie dziwne opowieści Japońskie podania ludowe to zbiór opowieści, które od wieków są przekazywane z pokolenia na pokolenie, odgrywając kluczową rolę w kształtowaniu kultury i wartości Japonii. Są one głęboko zakorzenione w shintoistycznych i buddyjskich tradycjach kraju, często przekazując moralne przesłania, lekcje życiowe, czy opisując interakcje między ludźmi a bogami, duchami i innymi nadprzyrodzonymi bytami. Cechą charakterystyczną tych opowieści jest ich związek z naturalnym i duchowym światem, co jest odzwierciedleniem głębokiego szacunku Japończyków do natury. Podania te są również pełne postaci takich jak yōkai (duchy lub potwory), kami (bóstwa shinto) oraz różnych bohaterów i złoczyńców, co dodaje im uniwersalności i atrakcyjności na przestrzeni wieków. 8 niezwykłych historii Dawno, dawno temu… Książka Mukashi, mukashi składa się z ośmiu opowieści, które czerpią z bogatego rezerwuaru japońskich podań ludowych. Te tradycyjne historie, przesycone głębokimi wartościami kulturowymi i moralnymi, nie zawsze kończą się szczęśliwie, co dodaje im realizmu i głębi. Niektóre z nich zostawiają czytelnika z przemyśleniami na temat ludzkich dylematów, konsekwencji decyzji i nieuchronności losu. Ta różnorodność zakończeń pozwala lepiej zrozumieć japońskie spojrzenie na życie, gdzie nie zawsze dominuje optymistyczna narracja, a często refleksja i akceptacja rzeczywistości. Jizō, bóstwo troszczące się o dzieci i podróżników, rewolucjonizuje życie małżeństwa, które okazuje mu dobroć. Żuraw, uosobienie długowieczności i wiedzy, transformuje się w przepiękną damę. Chłopiec wyłaniający się z brzoskwini rzuca wyzwanie oni, ogromnym stworom przypominającym ogry. Kappa, demon żyjący w stawach, rzekach i strumieniach, postanawia wziąć ślub. Para nie mająca dzieci przygarnia odważnego „chłopca o wzroście jednego sun”. Słomiany książę, posiadacz soli morskiej i wody ziemskiej, wykazuje się niezwykłą przebiegłością. Lis i jenot rywalizują w umiejętnościach metamorfozy. Żarłoczna yamamba, staruszka z gęstych leśnych ostępów górskich, która poluje na zgubionych podróżników, zostaje oszukana. Cała recenzja: https://portafortunas.pl/recenzja-mukashi-mukashi-dawno-dawno-temu-w-japonii/
Portafortunas - awatar Portafortunas
ocenił na 8 1 rok temu
Kury, czyli krótka historia o równości Laurent Cardon
Kury, czyli krótka historia o równości
Laurent Cardon
Co mają wspólnego kury i równość? Zdecydowanie bardzo dużo. Autor książki wręcz idealnie dobrał bohaterów do pokazania młodszym czytelnikom czym jest równość. Jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno tekstu, jak i świetnie pasujących tutaj ilustracji. Jeśli jesteście ciekawi, co wydarzyło się w kurniku, zapraszamy. Kury szykują się na trzy tygodnie nieco nudnej, ale zdecydowanie bardzo ważnej pracy. Oto zaczyna się Wielkie Wysiadywanie. Kury znalazły sposób, by umilić sobie ten czas, dbając jednocześnie o swoją kondycję. Grają, szydełkują, czytają książki, chodzą na pilates, a i zastępstwo dla swoich jajek potrafią znaleźć. Wszyscy są zadowoleni... no, prawie wszyscy. Trzem kogutom bardzo się to nie podoba. Przecież kury mają wysiadywać jajka. Filip, Marcel i Maniek ustalają harmonogram wysiadywania, jedzenia i picia. Kury bardzo szybko znajdują sposób na obejście zasad przedstawionych przez koguty. Wkrótce okazuje się, że w powstałym zamieszaniu wszystkie jajka się pomieszały. Ta niezwykle zabawna i ciekawa historia wprowadza najmłodszych do świata równości oraz szanowania wyborów i decyzji innych osób. W niewielkiej ilości tekstu autor zawarł to, co najważniejsze, by dzieci zrozumiały czym jest niesprawiedliwość i że współdziałanie oraz różność przynoszą zdecydowanie więcej korzyści. Nie mogę też przejść obojętnie obok ilustracji, które wręcz wypełniają karty książki. A musicie wiedzieć, że jej format jest naprawdę duży. Ilustracje mogą tutaj pełnić dodatkowe funkcje - świetnie sprawdzą się jako wyszukiwanka, a także będą pomocne w nauce liczenia. My już wiemy, że na pewno sięgniemy po drugą książkę z tej serii.
gabizuzia - awatar gabizuzia
oceniła na 10 3 lata temu
Niedźwiadek chce pomagać Monika Kamińska
Niedźwiadek chce pomagać
Monika Kamińska Agnieszka Wajda
Przyjmowanie pomocy nie zawsze jest łatwe, tak jak samo pomaganie może sprawiać mnóstwo radości, ale może być także trudne i wymagające poświęceń, dowiadują się o tym bohaterowie książki autorstwa Moniki Kamińskiej "Niedźwiadek chce pomagać". Dwójka przyjaciół - Niedźwiadek i jeż Nunek - znana najmłodszym czytelnikom z historii o poszukiwaniu przyjaciela, tym razem wybiera się na wycieczkę nad jezioro i chociaż początkowo wędrówka upływa im w przyjemnej i pełnej ekscytacji atmosferze to szybko okazuje się, że długa droga to jednak wyzwanie dla małych stópek jeża. Gdy po raz pierwszy Niedźwiadek proponuje pomoc, Nunek w obawie przed sprawieniem kłopotu przyjacielowi, odmawia. Jednak gdy po kolejnym przystanku małe stworzonko opada z sił, przyjmuje z wdzięcznością propozycję silniejszego i większego Niedźwiadka. I tym razem to Misiek dosyć boleśnie zaczyna odczuwać trudy podróży, niosąc mniejszego, lecz bardzo kłującego przyjaciela. Jak myślicie czy przyjaciołom uda się dotrzeć do celu? Pewnie domyślacie się zakończenia 😉 Historia tej wędrówki to niezwykle mądra i ciepła opowieść o sile przyjaźni, o empatii, o tym, że czasem pomimo wyrzeczeń i poświęceń, pomaganie ma wielką moc, moc uszczęśliwiania. "[...]pomaganie to cudowna sprawa, skoro potrafi uszczęśliwić dwójkę przyjaciół jednocześnie." Nie sposób przejść obojętnie wobec absolutnie pięknych, pełnych ciepła ilustracji pani Agnieszki. To one sprawiają, że mały czytelnik towarzysząc przyjaciołom w podróży, może niemalże zanurzyć się w przepięknych krajobrazach, poczuć zapach łąki czy wręcz doświadczyć muśnięcia letnich promieni słońca. Całokartonowe wydanie powoduje, że już najmłodsze dzieci mogą wybrać się w tę pełną zachwytów wędrówkę.
Zaczytane_Skrzaty - awatar Zaczytane_Skrzaty
ocenił na 9 3 lata temu
Gdybym była książką André Letria
Gdybym była książką
André Letria José Jorge Letria
Gdybym była książką chciałabym, żeby trafił na mnie ktoś, dla kogo będę historią życia. A gdybyś ty był(a) książką? Właśnie te rozważania są punktem wyjścia i kwintesencją książki Jose Jorge Letrii i Andre Letrii pt. "Gdybym była książką" od Wydawnictwa Format. To kolejna wyjątkowa publikacja od tego wydawcy. Jest to pozycja skierowana do odbiorców w różnym wieku, ponieważ jej forma, wymowa i przesłanie są bardzo uniwersalne, a odwołanie do czytelniczej wrażliwości wykracza poza wszelkie ramki metrykalne. To książka, która zabiera nas do świata książkowych marzeń i szukania interpretacji w sobie. Na książkę składa się ponad dwadzieścia rozkładówek zawierających ilustrację i niezbyt długi tekst, a właściwie jedno zdanie. Punktem wyjścia każdego z nich jest fraza "Gdybym była książką..." uzupełniana w bardzo różnorodny sposób. Te zdania są jakby zapisem marzeń książek, ale przede wszystkim świadectwem wyobrażeń czytelników i ich doświadczeń. Są tu kwestie mniej lub bardziej oczywiste, ale każda z nich po kolei okazuje się bardzo bliska nam, miłośnikom książek. Ilustracje w książce mają formę bardzo prostą, nazwałabym ten styl "plakatowym", a jednocześnie mają swoją ciekawą i wyrazistą symbolikę i doskonale współgrają z tekstem. Cieszą oko i zachęcają do szukania własnej interpretacji, do przyjrzenia im się, a może nawet do narysowania własnych, będących interpretacją własnych uzupełnień tytułowej frazy. Do tego książka jest pięknie wydana, w twardej oprawie, na grubszym papierze, dzięki czemu czytelnik od razu czuje, że ma w ręku coś wyjątkowego. Zwracam też waszą uwagę na genialną w swej prostocie okładkę, na której zastosowano pewien drobny trik. Zauważyliście, że litera "a" w słowie "była" ma inny kolor niż słowo, a do tego delikatnie wtapia się z tłem okładki? Dzięki temu prostemu zabiegowi otrzymujemy sugestię, że tytuł czytać można także jako "Gdybym był książką" i tym samym do interpretowania całej frazy zachęcani są zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. Naprawdę, uważam że to genialne. To wyjątkowy projekt, który jest werbalizacją marzeń każdego czytelnika. Kolejna wydawnicza perełka, która wzrusza i zachwyca. Must have każdego bibliofila.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na 8 4 lata temu
Wielka podróż dziadka Eustachego Daniel Mizieliński
Wielka podróż dziadka Eustachego
Daniel Mizieliński Aleksandra Mizielińska
Im więcej czytam komiksów, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że pod względem fabularnym w niczym nie ustępują dziełom literackim czy filmowym. Są to twory z pogranicza literatury i sztuki (oczywiście jedne lepsze, inne gorsze), w których ważny jest storytelling. Oczywiście komiksy korzystają z innych środków wyrazu niż np. powieści, jednak potrafią przekazać te same treści równie wyraźnie i inspirująco. Dlatego tak bardzo smuci mnie, gdy słyszę, że rodzice nie dają dzieciom czytać komiksów bo "to je odciągnie od książek" (autentyczne!). Tymczasem uważam, że bardzo ważnym elementem edukacji kulturalnej najmłodszych jest zaznajamianie ich nie tylko z prozą i poezją, nie tylko z filmem i teatrem oraz muzyką, ale także z komiksem. To równoprawna gałąź kultury, którą warto poznać i rozumieć. Nie każdy w niej zagustuje, jednak aby się o tym przekonać, trzeba spróbować. Kłopot z komiksem jest taki, że ze względu na swoją budowę, niespecjalnie nadaje się do głośnego czytania dziecku. Przekonaliśmy się o tym z mężem nie raz, próbując czytać Wojtkowi wybrane przez niego komiksy, jeszcze zanim nauczył się czytać. Zdecydowanie wolę czas teraz, kiedy siadam sobie z Wojtkiem na kanapie, każde ze swoim komiksem, i pogrążamy się w lekturze. Ale - jak się okazuje - można z komiksem oswajać już najmłodszych, jeśli ma się pod ręką taką perełkę jak "Wielka podróż dziadka Eustachego" Aleksandry i Daniela Mizielińskich. Państwa Mizielińskich pewnie nikomu przedstawiać nie muszę, bo ich nazwisko to marka sama w sobie i rodzice małych moli książkowych są z nim zapewne oswojeni. Powiem za to, że do bogatego dorobku swoich publikacji dołożyli właśnie... komiks bez słów. Jego bohaterem jest sympatyczny niewysoki staruszek, który pewnego dnia pędzi do sklepu po pluszowego niedźwiadka, a następnie pakuje plecak i wyrusza w długą podróż. Zanim dotrze do celu, przeżyje wiele ekscytujących przygód. Ze względu na brak typowych dla komiksu chmurek dialogowych można by tę książkę określić mianem historyjki obrazkowej, jednak niezależnie od nomenklatury, właśnie ten brak słów jest jej głównym atutem. Jest to bowiem pozycja, którą możemy zaproponować dzieciom nieczytającym do samodzielnej "lektury" lub zasiąść do niej wspólnie z nimi. Słowo "lektura" wcale nie jest tu na wyrost, ponieważ ta historia ma wyraźną, zamkniętą w kadrach historię, którą możemy śledzić scena po scenie - i co najważniejsze, każda ze scen jest dla nas zrozumiała. Słowa są tu właściwie zbędne, za to przyjemność z "czytania" jest nie mniejsza niż w przypadku innych książek. "Wielka podróż dziadka Eustachego" to świetna historia obrazkowa z ciekawą fabułą i wzruszającym zakończeniem, która będzie idealna dla najmłodszych czytelników, ale i tym starszym sprawi niemałą frajdę. Narysowana w charakterystycznym dla Mizielińskich stylu, zabiera nas w świat opowieści bez użycia słów. To uniwersalna książka, oferująca sporo możliwości wykorzystania zarówno jako element rozrywki, jak i domowej nauki. Tak że polecam to cudeńko wszystkim, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na 7 4 lata temu

Cytaty z książki Psy, pieski, psiaki

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Psy, pieski, psiaki