Malowanie ciemności

Okładka książki Malowanie ciemności
Robert Goddard Wydawnictwo: Książnica kryminał, sensacja, thriller
520 str. 8 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Painting the darkness
Data wydania:
1996-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Liczba stron:
520
Czas czytania
8 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
8385348948
Tłumacz:
Hanna Pawlikowska
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Malowanie ciemności w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Malowanie ciemności

Średnia ocen
7,5 / 10
98 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
542
542

Na półkach:

Książka do złudzenia przypomina swoją formą powieści wiktoriańskie, a akcja rozgrywa się właśnie w owych czasach. Narracja trzecioosobowa przeplata się z zapiskami jednego z bohaterów, Williama Trencharda, co urozmaica lekturę. Fabuła zasadza się na pomyśle powrotu syna, uznanego przed laty za zmarłego, co uruchamia cały ciąg zdarzeń, na jaw wychodzą rodzinne tajemnice. Z początku czułam się zdezorientowana mnogością postaci i zawiłością intrygi, ale z wolna wszystko się ułożyło. Zajmująca lektura.

Książka do złudzenia przypomina swoją formą powieści wiktoriańskie, a akcja rozgrywa się właśnie w owych czasach. Narracja trzecioosobowa przeplata się z zapiskami jednego z bohaterów, Williama Trencharda, co urozmaica lekturę. Fabuła zasadza się na pomyśle powrotu syna, uznanego przed laty za zmarłego, co uruchamia cały ciąg zdarzeń, na jaw wychodzą rodzinne tajemnice. Z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

261 użytkowników ma tytuł Malowanie ciemności na półkach głównych
  • 138
  • 121
  • 2
22 użytkowników ma tytuł Malowanie ciemności na półkach dodatkowych
  • 8
  • 6
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Robert Goddard
Robert Goddard
Robert Goddard (ur. 13 listopada 1954 Fareham , Hampshire , Anglia ), brytyjski pisarz. Kształcił się w Goddard 's School Cena w Fareham przed pójściem na studia historii w Cambridge. Po nieudanych próbach rozpoczęcia kariery, pracował przez pewien czas jako administrator edukacyjny w Devon, zanim stał się w pełnym wymiarze czasu pisarzem. Jego dramaty mają zwykle element historii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ciężar wody Anita Shreve
Ciężar wody
Anita Shreve
Jean James jest fotografką, która otrzymuje zlecenie przygotowania obszernego materiału z feralnej zbrodni z 5 marca 1899 r. Wraz ze swoim mężem oraz córeczką, Bille oraz szwagrem i jego partnerką dryfują po wodach oceanów, przepływają zatoki swoim statkiem po to, aby Jean mogła przygotować wedle jej koncepcji materiał. Jeśli chodzi o samą pracę, Jean jest zadowolona, udaje się zdobyć w miejskiej bibliotece pozostałości po mieszkańcach domu, a raczej jego zgliszczy, w którym popełniono morderstwo. Dodatkowym atutem w przygotowaniu reportażu okazują się osobiste notatki dziewczyny, której udało się przeżyć tę okrutną noc.. W trakcie tej przygody, rejsu, jakiego podjęła się rodzina, życie toczy się swoim rytmem. Każdy z osobna spędza po swojemu czas. Dziewczynka stale zwraca na siebie uwagę, prosząc o zainteresowanie się nią. Mąż Jean popija spędzając czas w kokpicie, próbuje coś wymyślić twórczego z racji tego, że, na co dzień ima się pisarstwem, – bo tak właśnie Jean poznała swojego obecnego męża, podczas wieczorku poetyckiego. Jean wraz z Richem, bratem Thomasa spędzają ze sobą najwięcej czasu, nie będąc do końca świadomymi, że tak naprawdę od dawna, od samego początku poznania się Jean z Thomasem, oboje coś do siebie czują. Ale jako, że każde poszło we własnym kierunku, obrało własną ścieżkę życia, ewentualne romanse nie wchodzą w rachubę. Mimo wszystko tych dwojga dorosłych miło spędza ze sobą czas, na pogawędkach czy wspólnym spędzaniu czasu podczas pobytu na wyspie, kiedy to Jean nocami zwłaszcza przygotowuje różne klatki zgliszcz domu i otaczających ją zewsząd wody, samego terenu wyspy. Właściwie Jean podejrzewa, że Thomas flirtuje potajemnie z partnerką szwagra, ale nie ma odwagi zapytać oto wprost. Choć bywa zazdrosna i czasem kąśliwie odpowie na uwagę Adeline – milczy. A córeczka, pochłonięta zajęciami, których chętnie podejmuje się sama Adeline, nie ułatwia jej zadania i w kobiecie wprost się gotuje. Na dodatek nie potrafi pomóc mężowi, wydaje się, że jest nieszczęśliwa w tym małżeństwie, obwiniając się, że została w tę relację nieco nieświadomie wplątana. Nie do końca Jean jest spełniona, ma kochającą, wspaniałą i ciekawa świata córkę. Ma pracę. Ale czy jest szczęśliwa? W głębi duszy może tak, ale z wierzchu pogubiona, dlatego tym więcej uwagi podziela na czytanie zapisków kobiety, której w 1899r. udało się zbiec i uchronić przed niebezpiecznym mordercą. Tak naprawdę historia ocalałej dziewczyny tak bliska jest temu, co odczuwa sama Jean. Na pewno myślami jest blisko młodej Maren Hontvedt, która prędko wyszła za mąż, za mężczyznę zalecającym się do niej od dłuższego czasu. Do potwierdzenia związku ślubnego doszło szybko, nie do końca w sposób przemyślany. Dziewczyna jest nieszczęśliwa, ponieważ rozstała się z jej bliskim bratem, a starsza siostra potępia jej każdy krok, zwraca uwagi, wyśmiewa ją i pogrąża w swoim i tak kruchym i ledwo trzymającym się w ryzach świecie. Kiedy Maren i Jan uciekają się na wyspę, aby zacząć nowe życie, Maren czuje się wprost zawiedziona. Oczekuje zupełnie czegoś innego a niezaniedbanego domu, pustki wokół a przede wszystkim samotności, bo przecież nikt nie mieszka w promieniu mil, a żeby dostać się do domu, należy opłynąć solidny odcinek trasy.. Zakończenie, jak to bywa w powieściach, a ostatnio dość mocno zaskakuję się – jak życie bywa przewrotne, nieprawdaż? - Również mną delikatnie mówiąc, wstrząsnęło. Zamykając książkę, zrozumiałam jak niewiele zmieniło się na przełomie kolejnych lat, wieków. Ludzie są tacy sami, choć żyją w zupełnie różnych warunkach, mają inne możliwości, na pewno większe. Jedno jest jednak pewne, ludzie ciągle staczają największe bitwy o własną osobowość, o „ja”. I często wiele decyzji, życiowych błędów i porażek po prostu nas gubi, a nie korzystając z pomocy a przede wszystkim nie rozmawiając, a zamykając się w swoim szczelnie zamkniętym świecie, doprowadzamy do największych tragedii, o czasem, jakich na pewno byśmy samych siebie nie posądzali. A jednak, potrafimy nawet siebie zaskoczyć i doprowadzić do zupełnej ruiny. I kiedy już chcemy podnieść rękę, wzywając pomocy, okazuje się, że nasz krzyk jest niemy, nikt go nie może dosłyszeć. Po prostu jest za późno na jakiekolwiek decyzje, a niestety, przyczyna zawsze ma swój skutek. My musimy ponieść konsekwencje naszych, jak nam się wydaje, dobrych wyborów..
Kinga Ortyl - awatar Kinga Ortyl
ocenił na 6 9 lat temu
Książę przypływów Pat Conroy
Książę przypływów
Pat Conroy
O tym, że prawdą jest to, o czym zdecydujesz się pamiętać. Tom, bezrobotny nauczyciel i trener z Karoliny Południowej, przyjeżdża do Nowego Jorku, by pomóc w terapii siostry, która właśnie podjęła kolejną próbę samobójczą. W międzyczasie sam przechodzi coś w rodzaju psychoterapii. Głównym tematem książki jest coś, co posługując się przepiękną polszczyzną nazwalibyśmy gaslightingiem. Najważniejszą strategią przetrwania w rodzinie (szczególnie przoduje w tym matka) jest zaprzeczanie bolesnym faktom, przeinaczanie rzeczywistości, udawanie, że nic strasznego się nie wydarzyło i narzucanie innym takiego sposobu myślenia, do momentu, w którym czasem nie do końca wiadomo już, co było prawdą, a fikcja zastąpi we wspomnieniach autentyczne wydarzenia. Jest to zatem w dużej mierze opowieść o trudnym dzieciństwie i jego konsekwencjach na dalsze życie, ale też o kompleksie niskiego pochodzenia, wielkich ambicjach i o buncie przeciwko autorytetom i narzuconym rolom społecznym, a także (a może przede wszystkim) buncie przeciwko wymogowi buntowania się. Jest tu też bardzo dużo, charakterystycznego dla tego autora, patriotyzmu lokalnego. Pat Conroy miał taką ciekawą umiejętność, że pisząc wciąż tego samego bohatera i składając historię z tych samych elementów, za każdym razem tworzył zupełnie inną opowieść, w przeciwieństwie np. do Axelsson, przy której za każdym razem miałam wrażenie, że czytam dokładnie to samo i tak samo. Za to zdecydowanie nie umiał napisać postaci kobiecej, która nie byłaby w jakimś stopniu nieznośna. Cała książka to trochę kronika zapowiedzianej tragedii. Od samego początku wiemy, że w rodzinie wydarzył się jakiś wielki dramat, który jest przyczyną wszystkich psychicznych problemów rodzeństwa. Sęk w tym, że książka ma ponad 700 stron, więc minie trochę czasu zanim dojdziemy do sedna i trzeba przyznać, że to dość mozolna droga. Tom w rozmowach z psychiatrą wspomina całe życie od momentu narodzin. Sprawia to wrażenie przedłużającej się wyliczanki słabo ze sobą powiązanych scen. Większość z nich w pewnym momencie poskłada się w całość i okaże się nie aż tak bezcelowa jak na początku, ale nie rekompensuje to faktu, że duże partie książki są nieco nużące, a całość robi wrażenie nieco przegadanej i przeciąganej na siłę. Z drugiej strony są tutaj też sceny kompletnie bez znaczenia z fabularnego punktu widzenia - jak choćby cały wątek, w którym Tom trenuje syna pani doktor w futbolu, które czytało się jednak całkiem ciekawie i przyjemnie.
niedź - awatar niedź
ocenił na 6 7 miesięcy temu
Szklane Jezioro Maeve Binchy
Szklane Jezioro
Maeve Binchy
Lektura tej książki, autorstwa Maeve Binchy, wzbudzała we mnie fale zaciekawienia, zniechęcenia i irytacji, naprzemiennie. Przez ponad 700 stron, kilkakrotnie miałam chęć odłożyć ją niedoczytaną, jednak ciekawość co dalej, nie pozwoliła mi tego zrobić. Właściwie irytująca nie była stricte sama książka, co postać głównej bohaterki, Helen vel Leny. Miejscami, miałam wrażenie że Lena jest cudem świata, do tego świętym i że niedługo należałoby ją beatyfikować jeszcze za życia. Taka mądra, zaradna i empatyczna z bardzo dobrze rozwiniętym talentem organizacyjnym, a jednocześnie taka głupio naiwna i ślepo wierząca we wszelkie kłamstwa Louisa Wszystko zaczyna się w Lough Glass, małym miasteczku, w roku 1952 gdzie, jak w większości takich miasteczek, wszyscy się znają i wszyscy wszystko o sobie wiedzą. W tym to ślicznym i na wskroś katolickim miejscu Irlandii żyje sobie rodzinka McMahonów . Rodzinka 2 + 2 . Rodzice z młodszym synem i starszą córką. Żona nie pracuje, mąż jest cenionym w miasteczku aptekarzem . Rozważna córka i wspaniały syn dopełniają rodzinnego stadła. Jednak któregoś wieczoru miasteczkiem wstrząsa straszliwe zdarzenie, które zmieni życie wielu ludzi . Historia jest całkiem przyzwoicie napisana, ale te postacie jak dla mnie średnio wiarygodne, o Lenie już nadmieniłam. Jej córka Kit, również jakaś niedorobiona jako postać. Niby taka rozważna, cnotliwa i porządna, zawsze potrafi wszystko tak wytłumaczyć że aż się człowiekowi lżej na sercu robi i nagle wierzy w pierwsze z brzegu kłamstwo, bez sprawdzenia, bez wyjaśnień, które zaserwowała jej Clio. Przyjaciółka którą znała od dziecka i doskonale wiedziała że tamta ma bujną fantazję i niewyparzony język. Jest jeszcze Siostra Madeleine, pustelnica mieszkająca w chatce z dala od ludzi, na jej przykładzie (tutaj akurat bardzo udanie) autorka pokazała jak to łaska ludzka na pstrym koniu jeździ, mówiąc z lekka parafrazą. To chyba najbardziej wiarygodna postać, jak dla mnie, aczkolwiek, dzisiaj już pewnie nie spotykana w rzeczywistości. A tak w ogóle, chyba głównym ''bohaterem '' tej książki jest '' Wielkie Kłamstwo '' i manipulacja. Książka mnie nie znudziła, chociaż też i nie zafascynowała jakoś specjalnie. Da się przeczytać i nawet miejscami z ciekawością, jednak bez większego zaangażowania.
Żona_Pigmaliona - awatar Żona_Pigmaliona
oceniła na 6 5 lat temu
Tragedia Amerykańska. T. 1, Tęsknota. T. 2, Zbrodnia. T. 3, Kara Theodore Dreiser
Tragedia Amerykańska. T. 1, Tęsknota. T. 2, Zbrodnia. T. 3, Kara
Theodore Dreiser
„Miałby odrzucić takie zaproszenie? Miałby nie jechać do Gloversville i to w towarzystwie Trumbullów? Postąpi być może nieuczciwie, okrutnie, zdradziecko z Robertą, ale czyż może nie widzieć się z Sandrą? Obiecał więc przyjść, ale musiał koniecznie zobaczyć się z Robertą i wytłumaczyć się jakoś przed nią. Powie jej, że Griffithsowie zaprosili go na obiad. To powinno ją zupełnie przekonać. Poszedł, lecz nie zastał Roberty w domu, postanowił więc całą sprawę załatwić nazajutrz w fabryce. Może zresztą napisać do niej”. (s.300.) Theodore Dreiser, Tragedia amerykańska, przekł. Józefa Zydlerowa, Książnica, Katowice 1991. W co uwikłał się główny bohater naturalistycznej powieści T. Dreisera? Imiona kobiet wyjaśniają wszystko: Roberta i Sandra, postacie z dwóch różnych światów i on, Clyde Griffiths- syn ubogiego kaznodziei, którego jak magnes przyciąga wielki świat. Tytuł powieści wyjaśnia wszystko. Tragedia wisi w powietrzu. To jedna z najgłośniejszych powieści amerykańskich I połowy XX w. Jak się okazuje przyczynkiem do napisania powieści były autentyczne wydarzenia zaczerpnięte z kroniki kryminalnej. T. Dreiser, spadkobierca dokonań wcześniejszych twórców tej klasy, co Hemingway, Steinbeck czy Caldwell, udźwignął ciężar gatunku i stworzył dzieło wyjątkowe, które oparło się czasowi, bo tkwią w nim wielkie namiętności, począwszy od miłości, przez nienawiści i pogardę, skończywszy na głodzie bogactw. XXI wiek nie jest od nich wolny. Powieść czyta się jak dzieło współczesne. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 1 rok temu
Mordercy Elia Kazan
Mordercy
Elia Kazan
Gdy jakiś czas temu zobaczyłem książkę pt. "Mordercy", autorstwa pana Elii Kazana, to wiedziałem, że to nazwisko mi coś mówi. Później sprawdziłem, że to światowej sławy reżyser (zdobywca Oscarów i Złotych Globów) znany z takich filmów jak "Na wschód od Edenu" czy "Tramwaj zwany pożądaniem". Ten ostatni tytuł to również sztuka teatralna, która swą premierę miała w 1947 roku na Broadway'u. Ja jednak chciałbym Wam dziś powiedzieć o książce pt. "Mordercy". Książka, którą czytałem wydana została w 1992 roku przez Wydawnictwo Puls w serii Nocny marek. Powieść ta opowiada o pewnym amerykańskim sierżancie, który zabija chłopaka swojej córki. Młody mężczyzna należy do grupy hipisów, co bardzo nie podoba się wojskowemu. W zaistniałej sytuacji armia bardzo by chciała, aby sprawa sierżanta rozeszła się po kościach, na co z kolei nie godzą się młodzi ludzie, znajomi zabitego chłopaka. Sprawa ostatecznie trafia do sądu. Książka mimo, że dobra, to niestety ma bardzo ciężką narrację, chociaż trochę mnie wciągnęła. Bardzo chciałem poznać odpowiedź, jaki los spotka wspomnianego sierżanta. Czy zostanie skazany czy zostanie uniewinniony dowiecie się z kart powieści. "Mordercy" to 381 stron, na przeczytanie których potrzebowałem pięciu dni oraz dziewięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje powieść tę na 139 miejscu wśród 346 książek Przeczytanych na tronie. Jest to moja pierwsza przygoda z twórczością pana Kazana i jeśli będę miał możliwość to jeszcze wrócę do jego książek, co i Wam polecam. https://www.facebook.com/czytamnatronie/
Czytam_Na_Tronie - awatar Czytam_Na_Tronie
ocenił na 6 3 miesiące temu
Sekret Clary Françoise Bourdin
Sekret Clary
Françoise Bourdin
"Clara prowadziła bardzo ożywione życie towarzyskie. W szalonej atmosferze lat międzywojennych, kiedy to każdy chciał szybko przeżyć jak najwięcej, jej rezydencja na ulicy Malakoff niemal każdego wieczoru tonęła w powodzi świateł." 1945 rok, Vallonue, Prowansja Piękna Clara jest seniorką bogatego rodu Morvanów. Jej mąż Henri zginął w czasie wojny. Kobieta ma dwóch dorosłych synów Charlesa i Edouarda, którzy założyli już swoje rodziny. Ma też szóstkę ukochanych wnuków, dla których jest w stanie zrobić wszystko. Pewnego ranka Clarę budzi huk wystrzału. Kobieta odnajduje w gabinecie swojego syna Edouarda. Mężczyzna nie żyje, obok niego na biurku leży rewolwer ojca. Przybyli na miejsce policjanci stwierdzają samobójstwo. Mijają lata, Clara dbając o dobro rodziny ciągle pomnaża swój majątek. Szczególną troską otacza ukochanych wnuków. Bardzo niepokoi ją los młodszego syna Charlesa, który w czasie wojny stracił w obozie koncentracyjnym ukochaną żonę i córeczkę. Charles coraz bardziej pogrąża się w apatii, tęskniąc za tym co bezpowrotnie minęło. Dorosłe wnuki Clary zaczynają szukać swojej drogi i własnego szczęścia. Kobieta za wszelką cenę chce utrzymać członków klanu razem bo najważniejsza dla niej jest rodzina. Ale Clara ukrywa też przed nimi pewien sekret z przeszłości. Czy tragiczne fatum, które zawisło nad klanem Movanów da o sobie znać? Czy prawda o wydarzeniach z 1945 roku ujrzy światło dzienne? Bardzo lubię ten charakterystyczny francuski klimat w powieściach i tu go odnalazłam. Przepiękny Paryż, klimatyczna wiejska posiadłość w Prowansji, niedaleko Awinionu i opisy przyrody zachwycają. A w tym wszystkim członkowie rodu Morvanów ze swoimi skrywanymi tajemnicami, radościami i smutkami codziennego życia. Śledzimy losy wszystkich wnuków Clary przez dzieciństwo aż po ich dorosłość i życiowe wybory. "Sekret Clary" to ciepła i mądra opowieść o miłości, potędze pieniądza, karierze i kobiecej sile. Zakończenie książki jest bardzo zaskakujące. Ja mam to szczęście, że mogę sięgnąć po 2 część "Potomkowie Clary", która jest kontynuacją tej historii.
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na 7 3 dni temu
Kto sieje wiatr Luanshya Greer
Kto sieje wiatr
Luanshya Greer
Odnajdziemy tutaj ukazane skomplikowane losy ludzkie; zakazaną miłość, miłość do czerwonej ziemi, bolesne rozstania. Wina pożera duszę bohaterów, czasem przychodzi gorzkie przebaczenie po świadomej zdradzie. Pewne sekrety rodzinne położą się cieniem na życiu kolejnych pokoleń, tym, którzy będą musieli ukrywać swoje pochodzenie, czy prawda o przeszłości wyjdzie na jaw? Nietolerancja stanie się murem nie do przebicia, a publiczna egzekucja ukaże, że „bez wątpienia wszyscy zapłacimy”. Pisarka poświęca też miejsce opisom sytuacji niewolników- w tym ich wyzwoleniu, zarysowany jest temat praw człowieka. Ważnym tematem są relacje Anglików i „kolorowych”- pełne napięcia i też nienawiści, bo nie zawsze chodzi o to, że ktoś jest niewolnikiem. „Chodzi o coś, co w żaden sposób nie potrafił zmienić: o kolor jego skóry.” A nienawiść i sidła przesądów okażą się mieć niszczycielski wpływ na życie niejednego człowieka, podzielą rodziny. Zarysowane wojny burskie, polityczne manewry- bardzo przekrojowa ta saga. Może chyba miejscami zbyt wiele tematów podejmuje, za dużo lat obejmuje (około 60)- to aż trzy, cztery pokolenia. Jean, Emily, Suzanne wzbudzają sympatię; natomiast Clara to bezsprzecznie negatywna postać, zaślepiona nienawiścią, prowodyrka nagonki na przyrodniego brata. Jest całkiem sporo bohaterów, szkoda, że nie ma drzewa genealogicznego, bo czasem trudno spamiętać kto jest kim. Myślę, że prezentowana powieść przypadnie do gustu fanom wielowątkowych sag rodzinnych oraz klimatu Afryki.
Liza - awatar Liza
oceniła na 6 11 lat temu

Cytaty z książki Malowanie ciemności

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Malowanie ciemności