Łowcy czarnoksiężników

Okładka książki Łowcy czarnoksiężników
Martha Wells Wydawnictwo: Mag Cykl: Upadek Ile-Rien (tom 1) fantasy, science fiction
470 str. 7 godz. 50 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Upadek Ile-Rien (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Wizard Hunters
Data wydania:
2004-02-19
Data 1. wyd. pol.:
2004-02-19
Liczba stron:
470
Czas czytania
7 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
8389004577
Tłumacz:
Sylwia Twardo
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Łowcy czarnoksiężników w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Łowcy czarnoksiężników

Średnia ocen
6,4 / 10
72 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
711
562

Na półkach: , , ,

Ciekawe połączenie technologii i magii i sterowców,zwłaszcza opis jak człowiek z plemienia widzi budowę sterowca i palniki gazowe jako magię czarnoksiężników. Kraina Ile-rien jest bombardowanie przez przez złych Gardier, w tym samym czasie Ilias odkrywa że niedaleko jego wioski zagniezdził się nowy czarnoksiężnik i to nie sam bo jest ich wielu i coś budują. Tremain dołącza do tajnego projektu Ile-Rien któryI może być jedyną nadzieją na pokonanie Gardian. Fajna przygoda w którym zderzają się różne kultury i razem łączą siły przeciw większemu złu od razu zabieram się za drugi tom.

Ciekawe połączenie technologii i magii i sterowców,zwłaszcza opis jak człowiek z plemienia widzi budowę sterowca i palniki gazowe jako magię czarnoksiężników. Kraina Ile-rien jest bombardowanie przez przez złych Gardier, w tym samym czasie Ilias odkrywa że niedaleko jego wioski zagniezdził się nowy czarnoksiężnik i to nie sam bo jest ich wielu i coś budują. Tremain dołącza...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

255 użytkowników ma tytuł Łowcy czarnoksiężników na półkach głównych
  • 157
  • 96
  • 2
68 użytkowników ma tytuł Łowcy czarnoksiężników na półkach dodatkowych
  • 51
  • 6
  • 5
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Łowcy czarnoksiężników

Inne książki autora

Okładka książki Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowieści na 40-lecie "Imperium kontratakuje" Tom Angleberger, Sarwat Chadda, Shannon A. Chakraborty, Mike Chen, Adam Christopher, Katie Cook, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Tracy Deonn, Seth Dickinson, Rebecca F. Kuang, Alexander Freed, Jason Fry, Christie Golden, Hank Green, Rob Hart, Lydia Kang, Michael Kogge, C. B. Lee, Mackenzi Lee, Mark Oshiro, John Jackson Miller, Michael Moreci, Daniel José Older, Amy Ratcliffe, Beth Revis, Lilliam Rivera, Cavan Scott, Emily Skrutskie, Karen Strong, Anne Toole, Catherynne M. Valente, Austin Walker, Martha Wells, Django Wexler, Kiersten White, Gary Whitta, Brittany M. Williams, Charles Yu, Jim Zub
Ocena 6,6
Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowieści na 40-lecie "Imperium kontratakuje" Tom Angleberger, Sarwat Chadda, Shannon A. Chakraborty, Mike Chen, Adam Christopher, Katie Cook, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Tracy Deonn, Seth Dickinson, Rebecca F. Kuang, Alexander Freed, Jason Fry, Christie Golden, Hank Green, Rob Hart, Lydia Kang, Michael Kogge, C. B. Lee, Mackenzi Lee, Mark Oshiro, John Jackson Miller, Michael Moreci, Daniel José Older, Amy Ratcliffe, Beth Revis, Lilliam Rivera, Cavan Scott, Emily Skrutskie, Karen Strong, Anne Toole, Catherynne M. Valente, Austin Walker, Martha Wells, Django Wexler, Kiersten White, Gary Whitta, Brittany M. Williams, Charles Yu, Jim Zub
Martha Wells
Martha Wells
Martha Wells (ur. w 1964) – amerykańska pisarka, autorka powieści i opowiadań z gatunku fantasy i science fiction. Martha Wells urodziła się w Fort Worth w stanie Teksas w roku 1964; studiowała antropologię na A& M University w Teksasie. Opublikowała siedem powieści fantasy, dwie powieści SF osadzone w świecie serialu TV Stargate Atlantis oraz kilka opowiadań. Jej powieści zostały przełożone na osiem języków. Martha Wells mieszka wraz z mężem w Teksasie. Jej pierwsza powieść, Żywioł ognia, została opublikowana w 1993 i była finalistką 1993 Compton Crook/Stephen Tall Award. Francuska edycja, Le feu primordial, zyskała nominacje do Imaginales Award w 2003. Jej najsłynniejsza powieść Śmierć nekromanty była nominowana do Nebula Award w 1998 roku, a jej francuska edycja do Imaginales Award. Ostatnia książka Wells Łowcy czarnoksiężników to pierwsza księga trylogii fantasy; jej akcja toczy się w świecie Śmierci nekromanty.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mistrz Zagadek z Hed Patricia A. McKillip
Mistrz Zagadek z Hed
Patricia A. McKillip
„Mistrz zagadek z Hed” to książka, która ma w sobie sporo uroku i kilka naprawdę ciekawych pomysłów, ale niestety nie wszystko w równym stopniu działa tak, jak bym chciała. Sam koncept — połączenie fantasy z elementami zagadki logicznej i swoistą „detektywistyczną” konstrukcją fabuły — zapowiada się oryginalnie i intrygująco. Świat, w którym rozgrywa się akcja, jest barwny, czasem zabawny, a często podszyty ironią, dzięki czemu czyta się go łatwo i względnie przyjemnie. Największym atutem tej powieści jest niewątpliwie klimat i pomysłowe zadania, które bohaterowie muszą rozwiązywać. Momentami lektura przypomina łamanie łamigłówek razem z protagonistami, a obserwowanie, jak odkrywają kolejne wskazówki czy tropy, jest niewątpliwie satysfakcjonujące. Dobrze wypadają też krótkie, błyskotliwe dialogi i humor, którym autor operuje — czasem zabawny, czasem suchy, ale generalnie trafiający w przyjemny, lekki ton opowieści. Z drugiej strony książka ma wyraźne słabsze momenty. Cała zagadkowa konstrukcja jest miejscami zbyt przewidywalna, a tempo narracji nierówne — są fragmenty, które ciągną się nieco zbyt długo, podczas gdy inne rozwiązania czy zwroty akcji zdają się pojawiać zbyt szybko i bez głębszego uzasadnienia. To sprawia, że cała opowieść, choć na ogół sympatyczna, momentami traci impet i trudno się przez nią przebić bez lekkiego znużenia. Postacie są ciekawe, ale też trochę jednowymiarowe — mają swoje charakterystyczne cechy i momentami potrafią zabłysnąć, jednak nie zawsze rozwijają się w toku historii na tyle, by naprawdę głęboko zapadać w pamięć. Ich relacje bywają interesujące, ale brakuje im czasem tej prawdziwej iskry, która miałaby czytelnika mocniej zaangażować emocjonalnie. Podsumowując, „Mistrz zagadek z Hed” to powieść, którą czyta się sprawnie, z przyjemnością i z wyraźnym uśmiechem na twarzy, ale nie jest to lektura, która porwie mnie bez reszty czy zostanie w pamięci na długo. Ma swoje mocne strony — ciekawy pomysł, lekki styl i zabawne momenty — ale też kilka elementów, które mogłyby być lepiej dopracowane. Dlatego oceniam ją na 7/10 — dobra, sympatyczna książka, choć bez większego „wow”. Jeśli ktoś lubi łamigłówki w świecie fantasy, może się spodobać, ale spodziewałabym się raczej dobrego niż znakomitego doświadczenia. Jak bym miała polecić coś podobnego napolskim gruncie, to „Kwestia wyboru” MarMaxa Borowskiego jest świetnym fantasy o podobnej logicznej, jakby detektywistycznej konstrukcji i jest znacznie lepsza od tej powieści.
Samanta_Eko - awatar Samanta_Eko
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Heroizm dla początkujących John Moore
Heroizm dla początkujących
John Moore
Jakie to było dobre! Książka, która parodiuje całą fantastykę, nawiązuje do innych dzieł i przede wszystkim, jest po prostu śmieszna (i to nie tak na siłę)! Książe Kevin Timberline stara się o rękę księżniczki Becky, a jedynym na to sposobem wydaje się pokonanie złego Lorda Voltometra. Wydaje się mocno oklepane. Ale nasz Książe przez przypadek trafia na egzemplarz "Heroizmu stosowanego". No i tutaj zaczyna się najlepsze! W jego wyprawie towarzyszy mu nie kto inny jak, uwaga, sama księżniczka Becky, aspirująca na barbarzyńską wojowniczkę (no bo dlaczego nie? W zamku wieje nudą). Wstęp do Mrocznej Twierdzy, żeby nie było tak łatwo, możliwy jest jedynie od godziny 9 do 16. I tak błąkamy się z tymi bohaterami po kanałach wentylacyjnych, po lochach i sklepie z pamiątkami. Każdy problem rozwiązujemy z nimi, oczywiście, korzystając z "Heroizmu stosowanego"! Jeszcze jeden raz uświadomiłem sobie, że warto również sięgać po książki mniej znane, bo można znaleźć niezłe perełki! Sama książka fabularnie nie ma do zaoferowania nic nadzwyczajnego, ot, niezbyt awanturniczy Książe zabiega o rękę księżniczki, a żeby mu się udało, musi pokonać złego gościa. Ale to nie fabułą żyje ta książka, tylko humorem właśnie. A jest on naprawdę bardzo dobry, nie jest żenujący ani męczący, czasami w mojej głowie pojawiała się myśl 'dawajcie jeszcze, mało mi'. Książkę bardzo polecam, jako takie bardzo rozluźniające oderwanie się od rzeczywistości czy od cięższych lektur.
Shoggothey - awatar Shoggothey
ocenił na 8 2 lata temu
Proroctwo:  Dziecko Ziemi Elizabeth Haydon
Proroctwo: Dziecko Ziemi
Elizabeth Haydon
Drugi tom cyklu Symfonia wieków, opowiadającej o losach Bajarki Rapsodii, asasyna Achmeda i olbrzyma Grunthora. W tym tomie główna bohaterka odnajduje także swojego dawnego ukochanego. Rapsodia i Ashe wyruszają w niebezpieczną podróż, podczas której spotkają smoczycę Elynsynos i stają do walki o życie patriarchy Sepulvarty. W tym samym czasie Achmed i Grunthor, poszukują śladów znienawidzonego demona, zagłębiają tajniki górskiej siedziby bogów i swych nowych, niedawno odkrytych mocy... Podobało mi się że autorka opowiedziała więcej o koncepcji żywiołów stojącej za systemem magii. Każdy z czterech głównych bohaterów jest powiązany z jednym z pięciu elementów. Grunthor jest związany z ziemią, Achmed włada magią wibracyjną, która jest powiązana z wiatrem, Ashe dowodzi wodą, a Rapsodia z kolei, odkrywa w sobie moc panowania nad ogniem oraz eterem (piątym żywiołem wywodzącym się z gwiazd) i dzierżąc w dłoni płonący miecz Clarion, dowiaduje się o swoim posłannictwie: Iliachenva'ar -- Ostatnia Strażniczka i Obrończyni. Każdy z nich jest nosicielem jednego z żywiołów a razem, stanowią jedyną skuteczną broń przeciwko nieznającemu czasu Złu -- F'dorowi. Elizabeth Haydon, jak sama podkreśliła w jednym z wywiadów, nie pretenduje do miana wielkiej pisarki. Swoją twórczość określa bez żenady jako efekt uboczny postrzelonego umysłu. I muszę przyznać, że podoba mi się takie wariactwo.
Eufrozyna - awatar Eufrozyna
oceniła na 8 3 lata temu
Nicolas Eymerich, inkwizytor Valerio Evangelisti
Nicolas Eymerich, inkwizytor
Valerio Evangelisti
https://my-opinion-of-books.blogspot.com/2020/11/przenikajace-sie-swiaty.html "Nicolas Eymerich, inkwizytor" jest dość skomplikowaną książką, choć liczy ok. 250 stron. Zresztą jest skomplikowana nie tylko w fabule, ale też w polskim wydaniu. O co chodzi? Cóż, tak naprawdę sama tego nie rozumiem. Na tym tomie jest napisane, że to druga część i od razu zastrzegam, że tak nie jest. Według włoskiej kolejności zarazem wydania, jak i ustawienia chronologicznego tomów ten tom jest zawsze pierwszy. Jeśli ktoś wie o co chodzi to proszę o wytłumaczenie. Dalej jest chyba jeszcze dziwniej. Nasz drugi tom to w rzeczywistości jakoś ósmy tom, zależy na który spis patrzymy. Wolę nie wgłębiać się w dalszą numerację. Ta wzmianka wystarczająco mówi. Przejdę lepiej do opisu fabuły, która sama w sobie jest trudna do opisania. Przynajmniej, jeśli chcę uniknąć spoilerów. W książce mamy do czynienia z trzema liniami czasowymi, które w pewien sposób łączą się ze sobą, przenikają się. Linie czasowe i przestrzenne. Na potrzeby recenzji będę nazywać je przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, chociaż to nie do końca właściwe określenia, bo tak naprawdę... poniekąd te światy istnieją równocześnie. Wiem, to trudne trochę do zrozumienia, ale tu już wkracza astrofizyka, a w tym nie jestem dobra. Przeszłość. Nicolas Eymerich zostaje głównym inkwizytorem i z tego, co zrozumiałam ma pod sobą Królestwo Aragonii, Kastylii i Sycylii. Tzn. jest władcą religijnym, ogólnie tymi królestwami rządzi Piotr IV razem ze szlachtą. To trochę skomplikowane. W każdym razie jest głową inkwizycji. Wraz z otrzymaniem tego stanowiska otrzymuje dziwną sprawę do wyjaśnienia, a mianowicie pojawienie się niemowlaków z dwoma twarzami (coś jak słowiański Światowid, ale dwie twarze, a nie cztery). Teraźniejszość. Pewien uczony o nazwisku Frullifer wpada na teorię, właściwie to po prostu odkrywa pewne cząsteczki, które umożliwiają przemieszczanie się i czegoś między światami. To tak wielki skrót. On to wszystko wyjaśnia, co prawda w bardziej naukowy sposób, ale po przeczytaniu książki, co nie co się układa, bo on sam mówi, że to nie jest, takie o podróżowanie między światami. W każdym razie, jak to bywa nikt mu nie wierzy, ale do czasu... Ten świat jest jednocześnie, taki sam jak nasz, ale jednocześnie ma chyba pokazać alternatywną przyszłość malującą się w ciemnych barwach, aczkolwiek... niewiele trzeba, żeby to wszystko się spełniło. Część rzeczy już się dzieje. A książka jest z 94. I nie piszę o odkryciach naukowych... Przyszłość. Tu ludzie już normalnie mogą podróżować między planetami, czy księżycami. Jest to sprawozdanie jednej z podróży jednego statku kosmicznego, którego załoga ma do wykonania dziwną misję... Jeśli chodzi o bohaterów to najbardziej wyróżniają się dwaj - Eymerich i Frullifer. Mam wrażenie, że to głównie do nich przyłożył się autor. Pozostali nie są najgorsi, zwłaszcza drugoplanowi mają swój ciekawy charakter, jednak no wyróżniają się ci dwaj. Frullifer to taki niedoceniony naukowiec. Stereotypowy trochę mogłabym napisać. Zrobi wszystko, by go doceniono. Nie ma partnerki. I tu jest to, co jednocześnie w nim bawi i wzbudza żenadę. To taki typ, który narzeka, że żadna go nie chcą, ale sam zachowuje się trochę wieśniacko, że tak się wyrażę. No, trochę powagi. Zachowuje się czasem jak gimnazjalista, ale nie jest szczególnie irytujący. Nicolas Eymerich... Myślałam, że go nie polubię, bo haha, jest inkwizytorem. No i okej mówi o religii i wszędzie widzi zło, a kobiety to już w ogóle zło wcielone dla niego, ale to serio interesująca postać! Jego lęki, a zarazem też pogarda do ludzi, dystans. Jego sarkazm, chociaż to może szczerość? Co chce to osiągnie i nie cyka się, że ma do czynienia np. z królem. Jest dość ludzki, ciekawa postać. Kwestia tego przenikania jest złożona, ale wciągająca (przynajmniej dla mnie). To nie byle jakie science fiction, zresztą to nie pasuje... Czasem to jest po prostu, takie puuff, co ten autor wymyślił. Musiał nieźle nad tym pracować, bo jakby ta teoria nie jest chyba, taka oczywista... Chociaż ja tam się nie znam na fizyce i astrofizyce, więc może dlatego dla mnie to jest takie wow. Lubię trochę skomplikowane książki.
Fobos - awatar Fobos
ocenił na 8 5 lat temu
Cherudek Valerio Evangelisti
Cherudek
Valerio Evangelisti
„Cherudek” to moje trzecie spotkanie z aragońskim inkwizytorem Nicolasem Eymerichem. I bardzo żałuję, że w języku polskim nie ukazały się wszystkie książki Valerio Evangelisti z tego cyklu. Gdyby chociaż była zachowana chronologia kolejnych części, ale nie. Dostępne są tomy: 1., 5., 7. i 8. Niby każda z książek jest zamkniętą całością, którą spokojnie można czytać w oderwaniu od pozostałych, ale po lekturze „Cherudka” widzę, że nieznajomość wcześniejszych dokonań inkwizytora nie pozwala wychwycić mi wszystkich szczegółów, które niczym przyprawy nadają niepowtarzalny smak tym książkom. Valerio Evangelisti wypracował ciekawą formę swoich powieści, która jest fundamentem konstrukcji każdej z odsłon przygód Eymericha. Za każdym razem czytelnik zanurza się w trzech czasoprzestrzeniach, których punktem styczności jest gorliwy dominikanin. Pisarz swym wymyślonym światom daje solidne podstawy fizyki kwantowej, uzasadnia je działami wybitnych filozofów i teologów, i urealnia wydarzeniami historycznymi. Wydawca przedstawia „Cherudka” jako „najbardziej oniryczną z książek o inkwizytorze Eymerichu”. Tym razem rękami i nogami podpisuję się pod tą opinią. Czytając ten tom nieustannie zastanawiałam się, co jest prawdą, co snem, i jak pisarz uzasadni obecność Świętego Złego ponad czasem i przestrzenią. Evangelisti doskonale przedstawia czternastowieczne realia i poglądy teologiczne. Pokazuje inkwizytorów jako narzędzie walki politycznej, którzy pod pozorami walki z szatanem załatwiają mnóstwo interesów prywatnych jak i państwowych. Co ciekawe, Eymerich jest tego świadomy i jako naczelny inkwizytor Aragonii sprawnie porusza się po tych wszystkich meandrach wiary i polityki. Jego fanatyzm skutecznie broni go przed wszelkim wpływami, a wszystkie nadprzyrodzone zdarzenia, których jest świadkiem, stara się wytłumaczyć zdroworozsądkowo. To również podoba mi się w twórczości włoskiego pisarza: w jego książka jest mnóstwo zdarzeń pozornie nadprzyrodzonych, które dzięki działaniom inkwizytora są z tej cudowności odzierane. Eymerich nie jest sympatyczną postacią i jego postawa jest bardzo niejednoznaczna. Pisarz prezentując zapatrywania inkwizytora i jego adwersarzy zmusza czytelnika do myślenia i krytycznego spojrzenia na rolę Kościoła w historii świata. W przypadku „Cherudka” świetnie został zaprezentowany problem czyśćca. „Cherudek” nie jest dobrym wyborem na pierwsze spotkanie z twórczością Valerio Evangelisti. Bo z jednej strony oniryczność tej powieści jest, moim zdaniem, jej ogromną zaletą, z drugiej może utrudniać jej odbiór. Książka ma mroczny klimat, wojnę stuletnią przedstawia jako pole działań Antychrysta, a zaślepieni wiarą bohaterowie skutecznie zaciemniają podział między dobrem i złem. Wtrącenia lokatora Negentropii i dziwne zdarzenia w spowitym mgłą Figeac w czasie zero nie pomagają w przejrzeniu zamysłów autora. Zakończenie historii to zderzenie wszystkich trzech planów powieści – podobało mi się, choć mam wrażenie, że przez nieznajomość wcześniejszych tomów cyklu, pewne rzeczy mi umknęły. Mam nadzieję, że brakujące części dokonań inkwizytora pojawią się na polskim rynku.
onika - awatar onika
oceniła na 7 9 lat temu

Cytaty z książki Łowcy czarnoksiężników

Więcej
Martha Wells Łowcy czarnoksiężników Zobacz więcej
Martha Wells Łowcy czarnoksiężników Zobacz więcej
Więcej