Ktoś z nas kłamie

Okładka książki Ktoś z nas kłamie
Karen M. McManus Wydawnictwo: Zysk i S-ka Cykl: Jedno z nas kłamie (tom 1) literatura młodzieżowa
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Jedno z nas kłamie (tom 1)
Tytuł oryginału:
One of Us Is Lying
Data wydania:
2022-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-03-13
Data 1. wydania:
2017-05-30
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382024777

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ktoś z nas kłamie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ktoś z nas kłamie



książek na półce przeczytane 215 napisanych opinii 22

Oceny książki Ktoś z nas kłamie

Średnia ocen
7,1 / 10
1425 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
55
36

Na półkach:

Na początku miałam jej nie czytać, więc przeleżała trochę na półce. Ale potem wyciągłam się tak, że przeczytałam ją w jeden dzień. Zakończenia się totalnie nie spodziewałam, sama obstawiałam kogoś innego, ale i tak to była ŚWIETNA książka. Polecam totalnie. Mam już kolejna ulubiona książkę w tym roku, a mamy dopiero luty. Ten thriller ma nie tylko cudowne trzymanie w napięciu i zaskakującą sprawę śmierci jednego z bohaterów, ale także wątki miłosne i wątki związane z przyjaźnią nastolatków. POLECAM TOTALNIE!! 😝☺️

Na początku miałam jej nie czytać, więc przeleżała trochę na półce. Ale potem wyciągłam się tak, że przeczytałam ją w jeden dzień. Zakończenia się totalnie nie spodziewałam, sama obstawiałam kogoś innego, ale i tak to była ŚWIETNA książka. Polecam totalnie. Mam już kolejna ulubiona książkę w tym roku, a mamy dopiero luty. Ten thriller ma nie tylko cudowne trzymanie w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3085 użytkowników ma tytuł Ktoś z nas kłamie na półkach głównych
  • 1 687
  • 1 370
  • 28
547 użytkowników ma tytuł Ktoś z nas kłamie na półkach dodatkowych
  • 282
  • 74
  • 53
  • 45
  • 39
  • 30
  • 24

Tagi i tematy do książki Ktoś z nas kłamie

Inne książki autora

Okładka książki Panna Marple. 12 nowych historii Naomi Alderman, Leigh Bardugo, Alyssa Cole, Lucy Foley, Elly Griffiths, Natalie Haynes, Jean Kwok, Val McDermid, Karen M. McManus, Dreda Say Mitchell, Kate Mosse, Ruth Ware
Ocena 6,9
Panna Marple. 12 nowych historii Naomi Alderman, Leigh Bardugo, Alyssa Cole, Lucy Foley, Elly Griffiths, Natalie Haynes, Jean Kwok, Val McDermid, Karen M. McManus, Dreda Say Mitchell, Kate Mosse, Ruth Ware
Karen M. McManus
Karen M. McManus
Studiowała anglistykę w Kolegium Świętego Krzyża, gdzie zdobyła tytuł licencjata w dziedzinie nauk humanistycznych, oraz dziennikarstwo na Uniwersytecie Północno-Wschodnim, które ukończyła z tytułem magistra. Mieszka w Cambridge, w stanie Massachusetts. Gdy nie pracuje ani nie pisze, uwielbia podróżować ze swoim synem. Jedno z nas kłamie to jej debiutancka powieść.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ktoś mnie obserwuje A.V. Geiger
Ktoś mnie obserwuje
A.V. Geiger
" WIDZĘ CIĘ. PRAGNĘ CIĘ. KOCHAM CIĘ." Twitter od zawsze szczyci się ogromną popularnością, może w Polsce nie aż tak bardzo jak w innych krajach, ale coraz więcej osób się do niej przekonuję. Konto na twiterze ułatwia nam kontakt ze sławnymi osobami, oraz do śledzenia ich poczynań. Niestety zdarzają się również osoby, które potrafią zrobić z takimi informacjami złe rzeczy, a to dopiero początek, zwykłe zainteresowanie może zamienić się w natarczywość i prześladowanie. Kto w tych czasach nie ma chociaż jednej znanej osoby, którą podziwia i lubi wiedzieć co ciekawego robi w swoim życiu ? Myślę, że social media stały się w takim stopniu popularne, że nic przed nami nie może się ukryć, zwłaszcza jeżeli dana osoba jest znana i jej poczynania śledzi kilkadziesiąt tysięcy osób. Niestety łatwy dostęp do różnych informacji sprawia, że niektórzy popadają w paranoje i zaczynają prześladować te osoby, kierując się uczuciami, które tak naprawdę przesłaniają nam wszystko. Jestem osobą, która ma konta na wielu możliwych aplikacjach, lubię wiedzieć co się dzieję u znanych osób od których czerpie inspiracje, lub które po prostu podziwiam. Dzięki temu mogę w łatwy sposób poznać cząstkę życia moich idoli, zobaczyć co u nich słychać. Jednak nie raz słyszę historię, kiedy te osoby czują się napastowane, prześladowane i mają dość sławy i rozpoznawalności. „Ktoś mnie obserwuję” to książka, która jest bardzo współczesna i wiele osób na pewno w jakiś sposób będzie mogło się utożsamić z tą powieścią i jej bohaterami. Na początku sądziłam, że będzie to książka w której to dziewczyna i chłopak poznają się Internecie i tak zaczyna się ich przygoda, pojawia się przyjaźń, zrozumienie a potem uczucie i w pewnym stopniu to jest taka powieść, ale nie jest to główny wątek tej historii i to jest chyba w niej najlepsze. Nie jest to książka przewidywalna, czytelnik jest ciągle zaskakiwany , przez co nie będzie się nudził. „Ktoś mnie obserwuję” nie jest książka idealną, ma mało rozwiniętych bohaterów, styl pisania nie jest wysokich lotów, ale jest to książka autentyczna i na tym polega jej oryginalność i to, że chcę się ją czytać. Co do samego wątku miłosnego to jest naprawdę dobrze skonstruowany, nie jest w żaden sposób przesłodzony ani przyśpieszony, wszystko toczy się w tempie w jakim powinno. Autorka wykazała się wielką odwagą pisząc o mediach społecznościowych, ponieważ jest to temat który jest teraz bardzo popularny a i pisanie o tym nie należy do najprostszych. Książkę nie tylko przyjemnie się czyta, ale jest również w jakiś sposób przestrogą i niesie ze sobą pewne przesłanie, które jest potrzebne w dzisiejszych czasach, gdyż pojawia się coraz więcej platform, które umożliwiają poznawanie się w Internecie a nie jest to bezpieczne, bo nigdy tak naprawdę nie mamy stu procentowej pewności, że jest to osoba za która się podaje. Serdecznie polecam wam tą książkę i nie ważne ile macie lat to myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na 6 1 rok temu
Neverworld Wake Marisha Pessl
Neverworld Wake
Marisha Pessl
Neverworld to historia piątki przyjaciół, których czas się zapętlił. Jedna chwila. Zwykła przejażdżka – powrót do domu. Wypadek. Śmierć. Beatrice Hartley od roku nie utrzymuje kontaktu z przyjaciółmi z liceum. Jej życie skupia się teraz na pracy we Wronie – knajpce jej rodziców. Do czasu. Bee za sprawą zaproszenia od Whitley – jednej z ich starej paczki – postanawia wybrać się do jej nadmorskiej rezydencji i dowiedzieć się prawdy o śmierci swojego chłopaka. Rok temu, niedługo przed zakończeniem liceum Jim znika. Dwa dni później jego ciało wyławiają z pobliskiego kamieniołomu. Werdykt? Samobójstwo. Ale Bea wie, że to nieprawda. Jej przyjaciele kłamią... Tęskniłam za książkami, które faktycznie potrafią mnie zaskoczyć. W Neverworld bawiłam się świetnie. Wszystko jest tu dopracowane. Od bohaterów przez świat po fabułę. Autorka konsekwentnie zamyka każdy z rozpoczętych wątków. I szczerze, brakowało mi tego. W ostatnim czasie bardzo dużo książek (jednotomówek!), które miałam okazję czytać tego nie robiły. Autorzy skupiali się na wątku głównym, zapominając o reszcie. No ale przejdźmy do konkretów. Bohaterowie. Są niesamowicie charakterystyczni. Szarzy. Mają swoje wady i zalety. Marisha pokazuje różne ich odsłony w zależności od tego z kim aktualnie wchodzą w interakcję. Możemy obserwować jak każde z nich na siebie oddziałuje. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydają się klasyczną kalką. Stereotypem. Każde z nich ma swoją ciemną stronę. Bez wyjątku. Moralny kompas grupy może okazać się kimś niebezpiecznym, a ten kto zazwyczaj przejawia wybuchowy charakter będzie 'najczystszy'. Bardzo czesto są nieprzewidywalni. Na przestrzeni tych 360 stron przechodzą niesamowitą przemianę. Odkrywają kolejne karty. Definicja przyjaźni w Neverworld zyskuje nowe znaczenie. Lojalność prowadząca do destrukcji. Strona psychologiczna jest tu naprawdę mocna. Chociaż nie tak jak u Kinga – co minimalnie mnie zawiodło. Zabrakło jego mroku. Mimo to bardzo dobrze obserwowało mi się emocjonalne przejścia bohaterów na przestrzeni wydarzeń. Każdy z nich na własny sposób próbuje przeżyć w Nieświecie. Od początkowego wyparcia zaistniałej sytuacji. Strachu. Do korzystania z życia. Euforii. W końcu do powolnego szaleństwa. Zobojetnienia. Chęci walki. Odkrycia prawdy. Styl Pessel jest lekki, książkę czyta się z z niesamowitą łatwością. A rozwiązania, które stosuje powodują, że Neverworld jest praktycznie nieodkładalna. Pomysł na świat stworzony przez autorkę może i nie jest oryginalny, ale z pewnością konkretny. Wszystko pojawiło się tam z konkretnego powodu. Działa na bezwzględnych zasadach. Książka jest podzielona na trzy części. Pierwsza skupia się na przystosowaniu bohaterów do nowego życia. Poznaniu granic i zasad panujących w Nieświecie. W drugiej rozwija się wątek kryminalny. Poznanie rozwiązania dręczącej każdego z nich sprawy odkrywa rzeczy, które nigdy nie miały wyjść na światło dzienne. Bo wszyscy mają tajemnice, którymi nie chcą się dzielić. Ostatnia część to walka o przetrwanie. O prawdę. I podjęcie najważniejszej decyzji – które z nich zasługuje na dalsze życie. Szansa jest tylko jedna. Carpe Noctem. Chwytaj noc. 4/5☆
Nabój - awatar Nabój
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Gdzie niebo mieni się czerwienią Lisa Lueddecke
Gdzie niebo mieni się czerwienią
Lisa Lueddecke
Aż wstyd się przyznać, ile ta książka przeleżała czasu na półce, zanim przyciągnęła ponownie moją uwagę. Mimo, że nie jestem docelowym targetem, bo według wydawcy jest to książka dla dzieci, choć jak dla mnie, to bardziej dla młodzieży, to bardzo mi się podobała. Od pierwszej strony czułam się zaintrygowana wydarzeniami, a w miarę zagłębiania się w fabule, zainteresowanie tylko wzrastało. Na pewno zaskoczyło mnie, że nie była to naiwna książeczka dla dzieci, z płaskimi bohaterami, którzy próbują ocalić świat, w sobie tylko zrozumiałym celu. Tutaj poprzeczka zawieszona została bardzo wysoko od samego początku. Kreacja bohaterów nie jest może jakoś bardzo rozwinięta, ale na tyle, żeby wydawali się rzeczywiści, a ich motywacje przyciągały uwagę. Mamy 2 punkty widzenia: Osy, która wyrusza samotnie w podróż, aby uratować swoją wioskę przed zarazą i zagrożeniami z zewnątrz oraz Ivara, który zostaje naszymi oczami, na wszystkie wydarzenia w wiosce, po wyruszeniu Osy w góry. Fabularnie nie była może jakoś bardzo skomplikowana i złożona, ale wystarczająco, żeby śledzić wydarzenia z mocno bijącym sercem i nie przewidywać przedwcześnie wydarzeń. Pod tym względem była wręcz nieobliczalna, w głównej mierze przez tempo akcji, które nawet na moment nie zwalniało i nie dało odpocząć od niebezpieczeństw. Bardzo fajna, niewymagająca historia, która zarazem nie jest prosta, bajkowa czy dziecinna, a tym samym może zainteresować tak młodszych jak i starszych.
Dżoana - awatar Dżoana
oceniła na 7 1 rok temu
More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie Adam Silvera
More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie
Adam Silvera
Ta książka umie wyprowadzać w pole i bawić się oczekiwaniami czytelnika. Głównym bohaterem jest Aaron. Znajduje się on w dość nieciekawej sytuacji życiowej: jego rodzina żyje na skraju nędzy zamieszkując w dość obskurnej klitce na nowojorskim Bronksie, ojciec niedawno popełnił samobójstwo, a sam Aaron również ma za sobą nieudaną próbę. Trzeba przyznać, że historia rozkręca się niemiłosiernie długo i wymaga od czytelnika nieco cierpliwości. Pierwsza ponad połowa książki skupia się głównie na pokazaniu interakcji Aarona z jego rówieśnikami - kumplami z podwórka, dziewczyną i nowopoznanym kolegą, Thomasem. Więc obserwujemy te ich wszystkie durne zabawy, czytamy dialogi - nie zawsze najbardziej naturalne, ale pełne kąśliwego humoru, i można odnieść wrażenie, że wszystko to bardzo fajne i w ogóle, ale w sumie quo vadis, Adamie Silvero? I wtedy, mniej więcej w połowie książki, następuje Wielki Wybuch, wszystko przewraca się do góry nogami, wskakuje we właściwe przegródki i okazuje się, że wszystkie pozornie błahe sceny i nic nieznaczące postaci miały sens, jak sernik. Przy okazji w tym momencie książka zmienia się w depresję w czystej, skondensowanej postaci - i staje się wobec swojego bohatera zwyczajnie okrutna. Trudno jest to znieść, ale nie bardzo już można przestać czytać. I choć niby w zakończeniu jakaś iskierka nadziei się tli, to ja mimo wszystko czuję się po skończonej lekturze raczej nieszczęśliwa. Szkoda tylko, że nie jest to najzgrabniej napisana książka pod kątem czysto językowym i dosyć często zdarzają się zdania, w których wyraźnie coś się urwało od gramatyki.
niedź - awatar niedź
ocenił na 9 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Ktoś z nas kłamie

Więcej
Karen M. McManus Ktoś z nas kłamie Zobacz więcej
Karen M. McManus Jedno z nas kłamie Zobacz więcej
Karen M. McManus Ktoś z nas kłamie Zobacz więcej
Więcej