Król bez skrupułów

Okładka książki Król bez skrupułów
Meghan March Wydawnictwo: Editio Cykl: Mount Trilogy (tom 1) Seria: Editio Red literatura obyczajowa, romans
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Mount Trilogy (tom 1)
Seria:
Editio Red
Tytuł oryginału:
Ruthless King
Data wydania:
2019-02-12
Data 1. wyd. pol.:
2019-02-12
Data 1. wydania:
2017-10-17
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328348462
Tłumacz:
Olgierd Maj

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Król bez skrupułów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Król bez skrupułów

Średnia ocen
7,4 / 10
1447 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
22
12

Na półkach:

„Król bez skrupułów” to prawdziwy rollercoaster emocji. Mroczny, zmysłowy i niebezpieczny — dokładnie taki, jaki powinien być idealny antybohater.
Nie da się go lubić… ale też nie da się go nie kochać.
Ta historia to połączenie władzy, napięcia i pożądania, które trzyma do ostatniej strony.

„Król bez skrupułów” to prawdziwy rollercoaster emocji. Mroczny, zmysłowy i niebezpieczny — dokładnie taki, jaki powinien być idealny antybohater.
Nie da się go lubić… ale też nie da się go nie kochać.
Ta historia to połączenie władzy, napięcia i pożądania, które trzyma do ostatniej strony.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2627 użytkowników ma tytuł Król bez skrupułów na półkach głównych
  • 1 947
  • 656
  • 24
414 użytkowników ma tytuł Król bez skrupułów na półkach dodatkowych
  • 160
  • 108
  • 68
  • 24
  • 18
  • 18
  • 18

Inne książki autora

Meghan March
Meghan March
Making the jump from corporate lawyer to romance author was a leap of faith that New York Times, #1 Wall Street Journal, and USA Today bestselling author Meghan March will never regret. With over thirty titles published, she has sold millions of books in nearly a dozen languages to fellow romance-lovers around the world. A nomad at heart, she can currently be found in the woods of the Pacific Northwest, living her happily ever after with her real-life alpha hero.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kwintesencja Q Pepper Winters
Kwintesencja Q
Pepper Winters
𝑂𝑐𝑒𝑛𝑎: 5/5⭐️ (gdybym mogła ocena wywaliłaby po za skale) !SPOJLER ALERT! Możliwe pojawienie się spojlerów dotyczących 1 Tomu! Po Łzach Tess moje oczekiwania co do drugiej części były wysokie. Historia pierwszej części kończy się na powrocie Tess do Q oraz składaną przysięgą oddania. W głowie kłębiły mi się pytania: Co jeszcze może się wydarzyć? Czy drugi tom to będzie kolejny prosty erotyk? Duża dawka ostrych scen i koniec? Dostaniemy niepotrzebne przedłużenie historii? Odpowiedz brzmi: Nie! To było tak bardzo potrzebne. To wszystko co się wydarzyło w tej książce. Po prostu wow. Rewelacja. To co się wydarzyło wcale nie było potrzebne Tess, tylko po to by złamać mi serce. Po mało popularnej książce nie spodziewałam się, że będzie taka dobra, ale czasem najlepsze perełki czekają na Nas w ukryciu, a nie w każdym Instagramowym poście. Książka w każdym calu pozwala się wczuć w opowiadaną historie. Jest autentyczna i bolesna. Każda strona i wyryte na niej literki dają nam ból, który dla Nas jest równie ciężki, jak i dla Tess. Pełna zwrotów akcji, sceny w celi, to co jej robili i co ona musiała robić innym. Kobieta musi zmierzyć się z każdą słabością, lękiem, jest łamana kawałek, po kawałeczku. Jej ból, strach i każda emocja jest bardzo autentyczna. Kwintesencja Q to historia dla osób o mocnych nerwach. Opisy scen są bardzo realistyczne, brutalne, wręcz przerażajace. Można poczuć dreszczyk emocji na karku. Pierwszy raz nastawiałam się na brutalny erotyk i nie zawiodłam się jak go nie w pełni nie otrzymałam. Naprawdę piękna i mocno wzruszająca swoją brutalnością książka. Niestety może to spotkać każdą z Nas, takie są realia, taki jest świat. Wynosimy z tej książki tyle ile Nam daje, a ona pokazuje Nam, że okrucieństwo i brak człowieczeństwa w człowieku czai się na każdym kroku. Póki co to „Łzy Tess” i „Kwintesencja Q” to mój numer jeden w tym roku z dark romansów. Całe szczęście nie muszę się jeszcze rozstawać z bohaterami, bo trzecia część przede mną.
myers_books - awatar myers_books
ocenił na 10 1 rok temu
Magnat Katy Evans
Magnat
Katy Evans
Dla większości wyda się ckliwym romansem i książka na jeden wieczór. Owszem i w pewnym sensie taka jest. Jednak ja wyczuwam tu pewien jej urok. Sama historia i losy bohaterów mogłyby się oczywiście wydać "jak każdy inny romans" i w dodatku bardzo z podobną fabułą, jaką ma każda taka książka. I po części tak jest. Jednak uważam, że piękne w tej książce jest to, że ukazuje nam, że mimo pogoni za sukcesem, pieniędzy i karierą, pojawia się miłość. Pokazuje, że "rekin biznesu" - twardy i nieustraszony, pragnie w swoim życiu tak naprawdę czułości i miłości. Nie dostrzega, że słowa "nie jesteś wystarczająco dobry dla niej", zanim jeszcze stał sie biznesmenem, to tak naprawdę bzdura, bo ona w głębi duszy kocha go właśnie mimo tej całej jego "władzy". To też historia pewnego zakompelsionego chłopca, który początkowo nie wierzy w swoje możliwości, choć jest ambitny i zdolny. I poniekąd też nie rozumiejący, że pewna dziewczyna boi się tak naprawdę zakochać i jemu zaufać. Jednak w pewnym sensie ona mu pomaga, choć nie do końca sobie zdaje z tego sprawę, że swoim zachowaniem pchnęła go na "drabinę" kariery. Urok, tak mi się przynajmniej wydaje, jest też w miejscu w którym toczy się ta historia. W zatłoczonym, pełnym zgiełku i ludzi żyjącym w ciągłym pędzle- Manhattanie. To tu pojawia się mała iskierka nadziei, że Nowy York, nie jest tak do końca "zepsutym" miastem i jest gotowe przyjąć odrobinę przyjaźni i miłości. I jest jeszcze coś: że mimo przeszkód, jakie się pojawiają można znaleźć rozwiązanie, a nawet czasem jakiś problem potrafi się wkrótce sam rozwiązać.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 10 1 rok temu
Mroczna miłość T.M. Frazier
Mroczna miłość
T.M. Frazier
Muszę przyznać, że „Mroczna miłość” T.M. Frazier to książka, która wciąga od pierwszych stron i nie puszcza aż do ostatniego zdania. To taki typ historii, gdzie adrenalina miesza się z emocjami, a serce wali jak oszalałe, bo nie wiesz, co się wydarzy za rogiem. Bohaterowie są… no cóż, intensywni. On – tajemniczy, niebezpieczny, z tym takim „nie dotykaj mnie, bo spalisz się” vibe’em, ona – twarda, ale z sercem, które czasem pęka z powodu wszystkiego, co się dzieje. Chemia między nimi jest wręcz namacalna, a momenty napięcia sprawiają, że człowiek kartkuje książkę w panice, żeby zobaczyć, jak to się skończy. Co mi się podobało najbardziej, to to, że Frazier nie owija w bawełnę. Historia jest brutalna i emocjonalnie naładowana, ale też realistyczna w tym sensie, że pokazuje, jak cienka jest granica między miłością a obsesją. Momentami chciałam krzyknąć do bohaterów, żeby wzięli się w garść, a innym razem… no cóż, po prostu płakałam nad ich losem. Minus? Czasami styl Frazier bywa chaotyczny i momentami akcja pędzi jak szalona, więc trzeba się dobrze skupić, żeby nie zgubić wątku. Ale serio, to drobny szczegół przy całym emocjonalnym rollercoasterze, jaki ta książka serwuje. Podsumowując – jeśli lubisz historie, które są ciemne, intensywne i pełne emocji, „Mroczna miłość” to coś, czego nie możesz sobie odpuścić. Ja wyszłam z tej książki trochę wyczerpana emocjonalnie, ale też z poczuciem, że było warto.
ZaczytanaBestia - awatar ZaczytanaBestia
oceniła na 6 1 miesiąc temu
W kajdankach miłości K. Bromberg
W kajdankach miłości
K. Bromberg
WOW, co to było... Miałam tę pozycję na półce w pokoju od 3 lat ale dopiero teraz zdecydowałam się ją przeczytać. Nie sądziłam, że wzbudzi we mnie tyle sprzecznych emocji. Grant, policjant z kompleksem bohatera...jak on mnie niemiłosiernie denerwował i wkurzał... przynajmniej na początku. Razem z Emmerson znosiłam jego wkurzające zachowanie, którego na celu miało być to, że Em będzie o nim wciąż myśleć...no skurczybykowi się udało, ja też o nim myślałam. Szczerze jego zachowanie na początku mnie irytowało - odnosiłam wrażenie, że zbyt mocno naciska i przypiera do muru Em o przeszłość, kiedy on miał jakąś świadomość, podejrzenia, że jej przeszłość nie była łatwa i przyjemna. Nie da się ukryć jednak, że naszym policjantem kierowała troska, miłość i tęsknota za utraconą przyjaciółką, więc gdzieś tam pokracznie rozumiem jego działania na początku, gdy ją poniekąd zmusza do interakcji z nim...ale bardziej do mnie trafia, po połowie książki, kiedy zaczyna cierpliwie czekać aż Em mu pewne kwestie wyjaśni i stara się jej nie cisnąć by powiedziała mu więcej niż może. Emmerson, koczownicza dusza, miłośniczka skoków spadochronowych, próbująca trzymać się na dystans by się chronić. Jej historia mnie urzekła, oczarowała, wzruszyła i roztrzaskała. Autorka dla mnie wybitnie opisała co się dzieje w głowie Em, dlaczego tak się dzieje, skąd wynikają jej obawy, wahanie. Osobiście mnie to przeszywało do tego stopnia, że czasami musiałam to rozchodzić. Pokazano, że jej przeszłość odbiła na niej pewne piętno, kształtując to kim się stała - a stała się silną i rezolutną kobietą, która nie chce dać się stłamsić swoim demonom. Przynajmniej bardzo stara się to robić co pokazuje jej siłę i odwagę, lecz gdzieś tam głęboko nadal kryje się dziewczynka, która się boi, że prawdziwy potwór zaraz wyjdzie z ciemności po nią. Postawa Em w stosunku do jej przeszłości dla mnie była pełna podziwu. Nie chciała być całe życie "ofiarą", dlatego nie poruszała tego co było, by ludzie nie patrzyli na nią przez pryzmat jej koszmarów. Dzięki temu była w stanie stać się silną i zacząć od nowa. Muszę przyznać, że mnie to poruszyło bo sama się przyłapywałam w trakcie czytania, że patrzę na Em czasami przez pryzmat tego co jej się stało, zamiast widzieć obecną odważniejszą Em. Przyjaciółka Em wkurzała mnie na równym stopniu z Grantem, z tym że ona już była irytująca do końca książki. Nie czułam tego by Desi dawała oparcie Em w jakiejkolwiek sytuacji z Grantem. Tylko cały czas usilnie próbowała ją wepchnąć w jego ramiona i zaburzyć jej światopogląd, który zbudowała by czuć się bezpiecznie. Intencją Desi i Granta było wyciągnięcie Em z jej kokona "dystansu do świata i ludzi" jednak ich metody bardzo mi się nie podobały. Miałam wrażenie, że próbują ją osaczyć i wmanewrowują w różne akcje, w których wyśmiewają jej zasady i trochę ją samą, że takie sobie ustaliła... dla mnie nie był to dobry manewr bohaterów w stosunku do Em, zbyt drastyczny, manipulujący i nieuczciwy. Coś co zasługuje na wielkie brawa to opisy odczuć dzieci, Granta i Em z ich wspólnego dzieciństwa. Jak się to czytało to naprawdę miało się wrażenie, że to mówią 8 letnie dzieci - radość i niewinność w ich wypowiedziach, utożsamianie ciężkich emocji z odczuciem bolącego brzuszka. Wzmocniły przekaz książki i dodały jej kolejnego wymiaru. Nie sądziłam, że będę tą książką tak zachwycona. Jeśli chcecie się wzruszyć, wejść w głowę Em by dowiedzieć się z czym walczyła i walczy to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję.
Ansta - awatar Ansta
oceniła na 8 2 lata temu
Amerykańska królowa Sierra Simone
Amerykańska królowa
Sierra Simone
Ona miała nigdy nikomu nie dawać swych pocałunków do dnia,gdy to Maxen skradł jej pierwszy pocałunek.Ta jedną chwilą sprawiła,że Greer chciała więcej i więcej,ale gdy się poznali ona była niepełnoletnia miała wtedy szesnaście lat i chociaż Ash jej pragnął czuł,że nieważne jak byłaby dla niego pożądana nie może jej mieć,a ona cóż zdecydowała,że gdy tylko nastąpi ich kolejne spotkanie ona będzie chciała,żeby zrobił z nią wszystko o czym pisała mu w swoich wyuzdanych e-mailach.Potem jednak,gdy ich drogi się spotkały miał u boku już inną kobietę, która została jego żoną,a serce Greer zostało złamane,więc tej nocy oddała siebie innemu mężczyźnie,który tak samo jak ona miał złamane serce💔,a potem,gdy poczuła coś do niego i czekała na wiadomość od Embry'ego on się nie odezwał i tym samym ją zranił.Kiedy jednak Ash zostaje wdowcem zamierza ponownie zbliżyć się do Greer,ona jednak nie wie czy nie popełnia błędu w końcu relacja z Ashem,której pragnie to też, sytuacja w której Embry może poczuć się przez nią skrzywdzony 💔.Wie,że podejmując decyzję czy zostanie partnerką Asha na całe życie zrani Embry'ego,a nie zostając żoną Asha zrani Asha. Historia pokazuje nam punkt widzenia Greer,która nie planowała zakochać się w dwóch mężczyznach jednocześnie,nie chciała nikogo ranić,ale pragnie ich obu,kocha ich obu,oni także kochają Greer i chce ich obu,a oni chcą tylko jej.Czy obietnica wspólnego życia we troje w sekrecie przed wszystkimi uczyni ich życie bardziej znośnym,jeśli nikt nie zostanie odrzucony?🤔 Mam problem z tą książka nie byłaby sama w sobie zła,gdyby nie tłumaczył tego mężczyzna, ponieważ zamiast opisać tą historię zmysłowo jak na punkt widzenia kobiety zrobił coś niesamowicie obrzydliwego bez żadnych uczuć,tylko jako akt seksualny 🙈co mocno psuje odbiór treści.Zainteresowała mnie sytuacja między Embry'm a Ash'em,więc tylko skupiałam się tylko na tej relacji na Greer,która chce tylko żeby każde z tej trójki było szczęśliwe,a w przypadku scen spicy🌶️w tej serii jeśli wszystkie będą tak ohydnie opisane to radzę pomijać,a szkoda bo można to byłoby lepiej opisać,a nie tak niesamowicie wulgarnie,aż czułam obrzydzenie i po zorientowaniu jak są pisane je poprostu pomijałam🙈 bo uwierzcie mi są książki gdzie te sceny są napisane z wyczuciem.Przykro mi,ale ocena adekwatna do tego jak skopał ją tłumacz🙈
carolyndarkdesires - awatar carolyndarkdesires
ocenił na 6 1 rok temu
Prawnicy Lilianna Garden
Prawnicy
Lilianna Garden
"Prawnicy" Lilianny Garden swoje musieli odczekać nim zabrałam się za czytanie. A kiedy już zaczęłam pojawiły się pilniejsze tytuły (wiecie, blogerskiej zobowiązania) i musiały znowu swoje odleżeć. Jednak kiedy się za nich ostatecznie zabrałam przeczytałam bardzo szybko. Nie miałam sprecyzowanych oczekiwań, chciałam poznać twórczość koleżanki z grupy literackiej, tym bardziej iż opowiadanie Lilianny (co prawda fantastyczne, ale jednak jej autorstwa) bardzo przypadło mi do gustu, no i słyszałam na temat "Prawników" dużo dobrego. Sama chciałam się przekonać czy i mnie przypadnie ta historia do gustu. "Pierwszy raz od dwunastu lat odczuwała narastającą panikę, przeczuwając, że wszystkie te starania, by odzyskać spokój i własne życie, powoli rozpadają się jak domek z kart." *** No dobra, będę szczera. Początkowo myślałam, że to będzie historia jakich wiele: ona zaczyna pracę w wymarzonym miejscu, on jest jej szefem, po początkowych niechęciach względem siebie zakochują się w sobie. Po drodze zaś mają różne perypetie prowadzące do szczęśliwego końca. Pomyliłam się. Z czego niezmiernie się cieszę. "Prawnicy" byli może trochę przewidywalni (ale nie czarujmy się, która fabuła nie jest w pewnym stopniu do przewidzenia), ale tym co mnie najbardziej w tej historii urzekło to osobowości i historia bohaterów. Na początku przytrzymał moją uwagę wątek trudnej sprawy, która ostro dawała w kość ekipie Matthew, bo kryminały to coś co bardzo lubię i chętnie czytam, ale potem zakochałam się w postaciach. Nie tylko w tych głównych, ale i w Drew, Elliocie, nawet Katie wzbudziła moją sympatię. Z pewnością tego czego nie można powiedzieć o postaciach stworzonych przez Liliannę, to to, że są papierowe. To pełnokrwiste i pełnowymiarowe postacie. Z wadami, zaletami, przeszłością, której poznawanie skupia uwagę czytelnika. Ich spójność psychologiczna i fakt, że możemy się z nimi identyfikować sprawia, że tym bardziej stają się nam bliżsi. *** Relacje rodzinne to niesamowicie skomplikowana sprawa, a zarazem doskonały materiał. To jeden z moich ulubionych motywów w powieściach i jeśli podobnie jak ja skupiacie na nim uwagę, jego szeroka gama w "Prawnikach" powinna Was usatysfakcjonować. Mnie usatysfakcjonowała wręcz niesamowicie. Sam wątek prawniczego świata stanowi miejsce akcji i punkt wypadowy, a autorka przedstawiła go w wystarczającym stopniu, by należycie przedstawić grunt. Różne sprawy, z którymi spotykają się bohaterowie dodają smaczku i jednocześnie pokazują jak różnorodne sprawy otrzymują przedstawiciele tego fachu. "(...) gdy się kocha, robi się rzeczy, o których nigdy byś nie pomyślał, że jesteś do nich zdolny." Podobał mi się także sposób w jaki autorka poprowadziła relację Matta i Cordelii i to, że choć byli głównymi postaciami ich historia nie przesłoniła tych dotyczących innych bohaterów, łącząc się w przemyślaną i spójną całość. Żeby jednak nie było, że tylko o ochy i achy;). Czasem czytanie opisów mi się dłużyło, ale na wypadek gdyby miało umknąć mi w nich coś istotnego nie poddawałam się. Krótkie rozdziały (oj, bardzo lubię), podrzucane sekrety do ujawnienia i wątek kryminalny (no jednak miałam go cały czas na uwadze, nie mogłam inaczej) trzymały mnie przy "Prawnikach" do samego końca i z przyjemnością dołączam do chóru głosów nawołujących: chcemy "Prawników 2"! I te cytaty na początku każdego rozdziału... No pychota. Za każdym razem zastanawiałam się w jaki sposób przekładają się na to, co będzie mnie czekać na kolejnych stronach. Lubicie takie smaczki? *** "Każdy ma swoje bagno, w którym prędzej czy później się znajdzie i albo ugrzęźnie w nim na amen, albo postara się z niego wydostać, nawet ociekając gównem." *** Zbliżając się ku końcowi tej opinii... Gdyby ktoś z Was zapytał mnie dlaczego polecam "Prawników" (bo z całego serca polecam) powiedziałabym, że dla bohaterów. Można stworzyć ciekawą historię, ale moim zdaniem to bohaterowie są jej filarami. A dobrze skonstruowani bohaterowie, mocno osadzeni w swoim świecie, charakterni i realni kradnący serca czytelników kradną całe show. Lilianna Garden wie jak wykreować postaci, które zapamięta się na długo.
StrefaBooki - awatar StrefaBooki
ocenił na 8 4 lata temu

Cytaty z książki Król bez skrupułów

Więcej
Meghan March Król bez skrupułów Zobacz więcej
Więcej