Kocia Szajka i gondola przemytników

Okładka książki Kocia Szajka i gondola przemytników
Agata RomaniukMalwina Hajduk Wydawnictwo: Agora Cykl: Kocia Szajka (tom 7) literatura dziecięca
120 str. 2 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Kocia Szajka (tom 7)
Data wydania:
2023-09-27
Data 1. wyd. pol.:
2023-09-27
Liczba stron:
120
Czas czytania
2 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326841910
Średnia ocen

                7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kocia Szajka i gondola przemytników w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kocia Szajka i gondola przemytników

Średnia ocen
7,9 / 10
114 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
752
705

Na półkach:

W kolejnej części przygód Kociej Szajki przez zupełny przypadek i za małą sprawą pewnej kociej miłości trafiamy do Wenecji. Miasta, gdzie ulice stanowią kanały, a zamiast samochodów stosuje się gondole. W Wenecji trwa karnawał, zatem koty się nie nudzą. Pewnego jednak wieczoru stają się świadkami dziwnego zdarzenia. Dwóch podejrzanych osobników za pomocą gondoli wywozi z pałacu del Monte drogocenne księgi. W jakim celu i dokąd? Szybko okazuje się, że była to zwykła kradzież. Szajka wkracza do akcji wraz z pomocą włoskich służb i z pewnością bardzo szybko trafi na ślad złoczyńcy. Zatem udanej lektury.

W kolejnej części przygód Kociej Szajki przez zupełny przypadek i za małą sprawą pewnej kociej miłości trafiamy do Wenecji. Miasta, gdzie ulice stanowią kanały, a zamiast samochodów stosuje się gondole. W Wenecji trwa karnawał, zatem koty się nie nudzą. Pewnego jednak wieczoru stają się świadkami dziwnego zdarzenia. Dwóch podejrzanych osobników za pomocą gondoli wywozi z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

192 użytkowników ma tytuł Kocia Szajka i gondola przemytników na półkach głównych
  • 151
  • 41
50 użytkowników ma tytuł Kocia Szajka i gondola przemytników na półkach dodatkowych
  • 17
  • 8
  • 7
  • 5
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Precelek i hulajnoga Malwina Hajduk, Agata Romaniuk
Ocena 7,3
Precelek i hulajnoga Malwina Hajduk, Agata Romaniuk
Okładka książki Precelek ma urodziny Malwina Hajduk, Agata Romaniuk
Ocena 7,4
Precelek ma urodziny Malwina Hajduk, Agata Romaniuk
Okładka książki Kocia Szajka i Baszta Siedmiu Płaszczy Malwina Hajduk, Agata Romaniuk
Ocena 7,7
Kocia Szajka i Baszta Siedmiu Płaszczy Malwina Hajduk, Agata Romaniuk
Okładka książki Wisła. Rzeka. Źródło. Ryszard Koziołek, Cecylia Malik, Jan Mencwel, Maciej Robert, Zbigniew Rokita, Agata Romaniuk
Ocena 6,2
Wisła. Rzeka. Źródło. Ryszard Koziołek, Cecylia Malik, Jan Mencwel, Maciej Robert, Zbigniew Rokita, Agata Romaniuk
Agata Romaniuk
Agata Romaniuk
Socjolożka z doktoratem z Polskiej Akademii Nauk. Absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu i założycielka Grupy Reporterskiej Głośniej. W 2017 zainicjowała projekt badawczo-reporterski Światła Małego Miasta, który opisywał życie Polaków w najmniejszych miasteczkach. Publikuje teksty w Dużym Formacie, Przekroju, Piśmie i magazynie Non/Fiction. W maju 2019 ukazała się jej książka reporterska „Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kocia Szajka i napad na moście Agata Romaniuk
Kocia Szajka i napad na moście
Agata Romaniuk
Czytane dzieciom: dziewczynka lat 11, chłopak lat 4 Kocią Szajkę czeka kolejna intrygująca przygoda. Tym razem międzynarodowa! Na moście łączącym Polskę i Czechy dochodzi do kradzieży torby listonosza. Sprawą z ramienia policji zajmie się utalentowana aspiranta Walerka Koczy. Tym razem bez pomocy komisarza Psoty, który udał się na urlop w góry. Nie obejdzie się też bez kociej pomocy, mimo iż przeszły one w tryb Szajki świątecznej pochłonięte przygotowaniami do Wigilii. Do incydentu doszło na granicy dwóch państw więc nie obejdzie się bez pomocy zza Olzy. Zastanowimy się również nad problemem globalnego ocieplenia i tego ile można poświęcić dla miłości. Postacie jak zwykle bawią nas i uczą. Kocia Szajka reprezentowana przez braci Piksel i Lolę (w zastępstwie za Morfeusza) połączy siły z czeskim kotem policyjnym - Malym Jižikiem, który jest niezwykle silny i szybki. Biega nocne maratony po dachach. Z powietrza wspomagać ich będzie wszystko widzącą strażniczka mostu - wrona Wanda. Oczywiście nie zabraknie też niezawodnej Bronki i jej gwary. Po raz kolejny rozwiązanie zagadki jest zaskakująco oryginalne i prowadzi do drugiego dna. W tym tomie znajdziemy więcej czytanego tekstu niż w poprzednich. Strona z obrazami bohaterów przyczynia się do zapamiętania imion bohaterów oraz i wyglądu przez dziecko. Mapka na końcu książki pozwala na rozeznanie się w topografia Cieszyna. Zarówno polskiego jak i czeskiego. Reasumując czekamy po prostu na więcej przygód Kociej Szajki! Na Cieszyńskim moście okradziony zostaje listonosz, a że działo się to na granicy dwóch państw to sprawa ma charakter międzynarodowy. Aspirant Walerka wspierana przez koty z Kociej Szajki zwraca się o pomoc do czeskiego kota policyjnego - Malego Jižika. Czy taka ekipa znajdzie sprawcę napadu?
Hendoslaw - awatar Hendoslaw
ocenił na 8 8 miesięcy temu
Kocia Szajka i klątwa starego kina Agata Romaniuk
Kocia Szajka i klątwa starego kina
Agata Romaniuk Malwina Hajduk
Czytane dzieciom: dziewczynka lat 12, chłopak lat 5 Kocia Szajka nie boi się niczego. Psy, złodzieje, przemytnicy to bułka ze śledziem. A jak to jest z klątwami? W nowej odsłonie koci detektywi zainteresują się dziwnymi wypadkami na terenie remontowanego starego kina. Poznamy jego historię, zwiedzimy też inne ważne miejsca w mieście, skosztujemy kultowych przysmaków oraz wysłuchamy opinii na temat oddawania nadmiarowego futerka dla innych kotów, którym go brakuje. Dużym plusem książki są ilustracje Malwiny Hajduk, które pomagają młodym czytelnikom zobrazować dane wydarzenie. Z pomocą również przychodzi galeria bohaterów na początku książki. Żaden z członków Szajki tym razem nie wybija się przed szereg. Każdy ma przydzielone zadanie. Jedni wywołują kocie duchy, drudzy przesłuchują świadków, a inni uczą czytać i pisać małego Precelka, który jako nowa postać jest bardzo ważny dla fabuły. Nie obejdzie się też bez niezawodnej aspirantki Walerki Koczy i komisarza Psoty. Zakończenie może nie jest zbyt zaskakujące, ale samo dojście do niego jest interesujące. Dodatkowo wnioskuję, że jest hołdem dla zmarłej kotki autorki. Zagadki same znajdują Kocią Szajkę. Podczas imprezy nad rzeką słychać krzyki. To tajemnicze odgłosy z remontowanego kina. Nie pierwszy raz dzieją się tam dziwne zjawiska. Zaniepokojony burmistrz zleca detektywom ich zbadanie
Hendoslaw - awatar Hendoslaw
ocenił na 7 29 dni temu
Srebrny smok Marcin Minor
Srebrny smok
Marcin Minor Barbara Sadurska
Kiedy czytałam "Srebrnego smoka" Basi Sadurskiej, poczułam się jak dziecko, które właśnie odkryło tajemne przejście do innego świata. To nie jest zwykła historia o smokach – to opowieść o przyjaźni, która dojrzewa jak ciasto w piekarniku, o emocjach, które czasem trudno nazwać, o tym, że zdrowe jedzenie może być równie magiczne jak latanie oraz że obcowanie z literaturą daje olbrzymią radość i satysfakcję. Ta historia nie jest przesłodzona – są tu trudne emocje i momenty zwątpienia, ale wszystko podane w wyjątkowy "basiowy" sposób. Główna bohaterka spotyka smoka – ale nie takiego z bajek, który porywa księżniczki. Ten smok jest inny. Mądry, trochę tajemniczy, a przede wszystkim – gotowy, by nauczyć ją czegoś ważnego. W tej książce nie chodzi tylko o przygody (choć ich nie brakuje), ale o to, co zostaje w sercu po ich przeżyciu. A potem przyszła "Rada smoków" – i nagle okazało się, że świat jest jeszcze większy, a wybory trudniejsze. Więcej smoków, więcej pytań, więcej odpowiedzi, które nie zawsze są oczywiste. To książka, która pokazuje, że odwaga to nie tylko walka ze strachem, ale też umiejętność słuchania siebie i innych. Obie historie są lekkie, ale potężne. Pełne ciepła i mądrości. Idealne dla tych, którzy wierzą, że literatura może smakować jak najlepsza przygoda. Wartością dodaną jest piękny prosty literacki język Basi, a ilustracje Marcina Minora przydają historii szczypty magii. To ciepła, mądra historia, idealna dla dzieci i dorosłych (też!), którzy kochają opowieści o smokach, przyjaźni i odkrywaniu świata. Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej: https://www.instagram.com/anemonenemorose/
AnemoneNemorose - awatar AnemoneNemorose
ocenił na 7 1 rok temu
Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci Michał Rusinek
Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci
Michał Rusinek Joanna Rusinek
Urocza opowieść wspomnieniowa o poetce, widzianej oczami jej wieloletniego sekretarza. Wisława Szymborska po otrzymaniu Nagrody Nobla w 1996 roku, zatrudniła Michała Rusinka, młodego doktoranta polonistyki. Poetka, żyjąca samotnie w malutkim mieszkanku i zupełnie nieprzygotowana na cały ten splendor, który na nią spadł razem z prestiżową nagrodą, potrzebowała na gwałt kogoś, kto jej pomoże ogarnąć cały galimatias. Zatrudniła więc młodego polonistę, Michała Rusinka, w roli sekretarza. Jego obowiązki były rozległe i niedookreślone, najogólniej rzecz biorąc – miał być buforem między Wisławą a całym światem, organizował jej kalendarz, odpowiadał na listy, telefony i faksy, umawiał i odmawiał wywiadów. Przepisywał na komputerze wiersze, jeszcze w wersji surowej, a następnie po korekcie wysyłał je do wydawnictw. Słowem, stał się jej prawą i lewą ręką. Było to dla niego, jak sądzę, bardzo ciekawe i prestiżowe zajęcie. Dziś Rusinek jest prezesem zarządu Fundacji Wisławy Szymborskiej, opiekującej się spuścizna literacka noblistki i wspomagającej literaturę polską i literatów czy tłumaczy w potrzebie. Rusinek, można powiedzieć, szczerze zaprzyjaźnił się z poetką i napisał - reportaż? Pamiętnik? Wspomnienia? Biografię? Żartobliwą relację z czasów swojego 15-letniego sekretarzowania? Myślę, że wszystkiego po trochu. Przekazał czytelnikowi portret poetki bardzo osobisty, nawet intymny, z humorem relacjonując mnóstwo szczegółów, szczególików, reakcji na wydarzenia i osoby, komentarzy do bieżącej sytuacji wszelakiej, zachwytów i irytacji, marzeń i cierpień. Bez odrobiny patosu, bez wszelkiej hagiografii, ciepło, serdecznie i dowcipnie. Czyta się to z prawdziwą przyjemnością, tak, jakby zajrzało się do ogródka czy saloniku poetki, osoby dość skrytej i zdystansowanej. Nie zajmował się w żadnym wypadku ploteczkami i odbrązawianiem Szymborskiej, która zresztą nigdy nie miała pomnika z brązu. Wprost przeciwnie, od chwili otrzymania Nobla towarzyszyło jej grono krytyków, hejterów i lustratorów. O tempora! o mores! Napisał o niej jak o osobie najbliższej, o babci, o ukochanej cioci, a przy tym wykazał się wielką bystrością, darem obserwacji i umiejętnością, by, jak pisał niegdyś inny poeta, „odpowiednie dać rzeczy słowo”. Czytałam to już dawniej, a teraz przypomniałam sobie, bo kilka dni temu byłam na spotkaniu autorskim Rusinka z dziecięcą widownią, gdzie prezentował on m. in. biografię „Szalik. O Wisławie Szymborskiej dla dzieci”. I porównanie obu tych książek to prawdziwa uczta dla ducha. Żadnej sprzeczności. Biografia pisana językiem zrozumiałym dla nieletnich czytelników również ukazuje Szymborską z jej radościami, smutkami i słabostkami, a przede wszystkim z jej poczuciem humoru, ironii i dystansem do świata, z jej niechęcią do tzw. wielkich słów i kategorycznych sądów. Z jej umiejętnością przyznania się do niewiedzy i pragnieniem, żeby się dowiedzieć, sprawdzić, zrozumieć, przemyśleć. Dość przytoczyć jedno, najbardziej znane, bo zamieszczone w jej wykładzie noblowskim: wszyscy naukowcy i naukowczynie, pisarze i pisarki powinni umieć powiedzieć sobie dwa małe, ale mocno uskrzydlone słowa „nie wiem”. Za te słowa zresztą Szymborska była również hejtowana przez tych, którzy są pewni, że wiedzą wszystko. Prawdziwe mistrzostwo świata! Umieć przekazać istotę twórczości wielkiej poetki tak, by trafiła do najmłodszych. Rusinek potrafi pisać wspaniale i interesująco zarówno dla małych, jak i dla dojrzałych czytelników. Dlatego zamieszczam tę samą recenzję pod obiema książkami. Polecam. Najbardziej obie naraz!
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na 10 4 miesiące temu
O dziewczynce, która wpadła w baśń Ben Miller
O dziewczynce, która wpadła w baśń
Ben Miller
Dziewięcioletnia Lana uwielbia baśniowe historie, które często wymyśla ze swoim starszym bratem, Harrisonem. Jednak Harrison dorasta, woli skupiać się na szkole i nauce, nie ma już czasu na dziecinne zabawy z siostrą. Niespodziewanie, bo jakby spod ziemi, w ich miasteczku pojawia się wielki supermarket, gdzie Lana najpierw odnajduje starą księgę z baśniami, a potem portal do baśniowego świata! Może dzięki niemu przenieść się do ulubionych historii... Tylko że coś w nich nie gra. Ich bohaterów, książęta i księżniczki, nie czeka wcale szczęśliwe zakończenie. Czyha na nich zła wiedźma i żeby ją pokonać, będą oni potrzebowali pomocy Lany. A Lana będzie potrzebowała pomocy Harrisona. Ale czy uda jej się przekonać go, że baśnie istnieją naprawdę? Kto nie chciałby wylądować w świecie ulubionych baśni? Dzięki Lanie i Harrisonowi możemy doświadczyć namiastki takiej przygody, a przy okazji poznać ich uroczą historię o sile wyobraźni. To także historia o odbudowywaniu bliskości między dwójką rodzeństwa, z których jedno z nich wyrasta już powoli z "głupich" bajek. Baśń, w którą wpadła tytułowa dziewczynka, to tak naprawdę mieszanka już znanych nam baśni. Autor wybrał kilka z nich, zmyślnie pomieszał i pozmieniał tak, by pasowały do siebie i tworzyły jedną, spójną opowieść. Jest ona króciutka, ale treściwa, do przeczytania (lub wysłuchania, jak to było w moim przypadku) na jeden raz. Wydaje mi się, że spodoba się i małym, i tym ciut większym czytelnikom. Urzekło mnie, że Ben Miller, napisał "O dziewczynce, która wpadła w baśń" z myślą o własnej córce i że nie jest to jedyna książka, jaką zadedykował swoim dzieciom. Może skuszę się również na pozostałe?
VicthoriaAnneScarlet - awatar VicthoriaAnneScarlet
ocenił na 7 1 rok temu
Odlotowe gołębie łapią bandytów Andrew Mcdonald
Odlotowe gołębie łapią bandytów
Andrew Mcdonald Ben Wood
Odlotowe gołębie łapią bandytów jest to pierwsza część komiksu dla dzieci. Gołębie są wszędzie. Widzą wszystko a przez to wiedza znacznie więcej niż nam się wydaje. Potrafią w rewelacyjny sposób zakamuflować się i rozwikłać najtrudniejszą zagadkę. Paczka ptaszków do której zaliczają się: Ekspres, Maskoptak, Papilotka, Wywrotka i Gruchot zabierają nas w zaskakująca i pełną przygód historią od której będzie ciężko zapomnieć. Każdy z nich obdarzony jest super mocami, które wykorzystuje w miarę potrzeby. W tej części muszą rozwikłać bardzo istotną i ważną zagadkę zniknięcia okruszków. Podjąć się znalezienia sprawców przez których znikają nietoperze oraz odkryć niebezpieczeństwo Festiwalu Food Track. Każda z przygód jest fenomenalna i pełna emocji a dodatkowo zabarwiona wielką dawką humoru. Książka jest przednia. Urozmaicona dużą ilością wspaniałych rysunków które bawią i przedstawiają losy bohaterów.  Bawiłam się razem z młoda wyśmienicie czytając. Później wyruszyła w podróż po koleżankach i kolegach z klasy. Dzieciaczki czytały i przekazywały książki dalej. Po tym jak wszyscy uczniowie przeczytali omówili w klasie swoje wrażenia. Powiem Wam szczerze że ich klasową maskotką stał się gołąbek. Razem z wychowawczynią są zachwycone treścią i emocjonującymi przygodami ptaszków. Na końcu książki znajdziemy instrukcje jak należy narysować każdego z gołębi. Ich portrety zdobią naszą ścienną tablicę. Z wielką chęcią będziemy kontynuować czytanie kolejnych części aby poznać emocjonujące i zabawne przygody odlotowej ekipy. 
czyta_delicznie - awatar czyta_delicznie
ocenił na 10 2 lata temu

Cytaty z książki Kocia Szajka i gondola przemytników

Więcej
Agata Romaniuk Kocia Szajka i gondola przemytników Zobacz więcej
Agata Romaniuk Kocia Szajka i gondola przemytników Zobacz więcej
Agata Romaniuk Kocia Szajka i gondola przemytników Zobacz więcej
Więcej