Kate. Przyszła królowa

Okładka książki Kate. Przyszła królowa autora Eva Grippa, 9788327164605
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Kate. Przyszła królowa
Eva Grippa Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie biografia, autobiografia, pamiętnik
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Kate. Luci e ombre della futura regina
Data wydania:
2023-04-26
Data 1. wyd. pol.:
2023-04-26
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327164605
Tłumacz:
Agata Pryciak
Średnia ocen

                6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kate. Przyszła królowa w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kate. Przyszła królowa

Średnia ocen
6,0 / 10
135 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
698
228

Na półkach: , ,

Niezła. Wiadomo, że nie są to relacje z pierwszej ręki, a bardziej analiza wizerunku na podstawie wydarzeń znanych światu, wywiadów czy opinii z Internetu, ale jak na tego typu publikację i tak można się sporo dowiedzieć. Na plus świadczy też to, że autorka nie wydaje samosądu, jedynie opisuje wydarzenia.

Niezła. Wiadomo, że nie są to relacje z pierwszej ręki, a bardziej analiza wizerunku na podstawie wydarzeń znanych światu, wywiadów czy opinii z Internetu, ale jak na tego typu publikację i tak można się sporo dowiedzieć. Na plus świadczy też to, że autorka nie wydaje samosądu, jedynie opisuje wydarzenia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

260 użytkowników ma tytuł Kate. Przyszła królowa na półkach głównych
  • 164
  • 89
  • 7
50 użytkowników ma tytuł Kate. Przyszła królowa na półkach dodatkowych
  • 20
  • 14
  • 4
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ten drugi  Książę Harry
Ten drugi
Książę Harry
Czy mieliście już okazję zajrzeć za kulisy życia księcia? Trzy lata temu naprawdę czekałam na premierę tej książki. Miałam nadzieję na mocną, emocjonalną opowieść o byciu tym drugim, o rodzinie, tożsamości i próbie wyrwania się z narzuconej roli. I choć momentami Harry faktycznie mówi szczerze i bez filtra, to jednak czuję lekki niedosyt. Zbyt duża część książki poświęcona jest szczegółom z życia wojskowego Harry’ego. Opisy szkoleń, struktur, procedur i wojennych realiów są bardzo drobiazgowe, momentami aż nazbyt. Rozumiem, że wojsko odegrało w jego życiu ważną rolę, ale jako czytelniczka czułam, że te fragmenty spowalniają narrację i odbierają jej emocjonalną intensywność. Zamiast pogłębiać portret bohatera, chwilami oddalały mnie od niego. Jako czytelniczka poczułam też niesamowity kontrast między oficjalnym wizerunkiem księcia a człowiekiem, który po prostu chce kochać, być kochanym i żyć zgodnie ze swoim sumieniem. Mimo to "Książę Harry. Ten drugi" nie jest książką złą. To opowieść szczera, momentami bolesna i na pewno ważna, szczególnie dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć motywacje i wybory księcia. Trzeba jednak nastawić się na to, że nie jest to wyłącznie intymna spowiedź, lecz także bardzo konkretna relacja z wojskowego etapu życia. Jeśli to Was ciekawi, książka może Was wciągnąć. Jeśli jednak, tak jak ja, czekaliście głównie na emocjonalną historię o tożsamości, rodzinie i byciu tym drugim, możecie poczuć lekki niedosyt #harrytendrugi #recenzjaksiazki #bookstagrampl #czytelniczeinspiracje #biografia #autobiografia #czytankowalandia
Czytankowalandia - awatar Czytankowalandia
oceniła na 6 2 miesiące temu
Polacy na emigracji. Dlaczego i po co wyjeżdżamy Agnieszka Kołodziejska
Polacy na emigracji. Dlaczego i po co wyjeżdżamy
Agnieszka Kołodziejska
Książka jest jakaś taka... nie wiem, jak streszczenie. Historie są jakby liźnięte, można było szerzej, dokładniej, w sumie historia każdej z osób udzielającej wywiadu autorce sama w sobie mogłaby być ciekawa! A tu mamy z każdego po fragmencie, ja wiem że zakres książki na wiele więcej pewnie nie pozwolił, ale mimo wszystko czuję spory niedosyt. Jednocześnie są irytujące powtórzenia - już dokładnie wiem, o którą rodzinę chodzi przeprowadzającą się z San Francisco do Karoliny Północnej (chyba, bo raz się pojawia Południowa), nie trzeba mi tego 3 razy opisywać... Ogólnie jednak przystępna książka, taka lekka raczej rozrywka, jest ok, choć bez "wow". Jak zwykle trochę cytatów: "(...) Elcia zawsze trzymała się jej [mamy] spódnicy. Była wstydziochem. Czerwieniła się za każdym razem, gdy ktoś obcy się do niej odezwał. Ktoś mógłby też pomyśleć, że miała tak zwane dwie lewe ręce. Nie potrafiła sobie zrobić kanapki. Sprzątanie? Prościej było spalić jej pokój, niż spróbować go doprowadzić do ładu. I nagle to dziecko (no dobra, miała już wtedy 21 lat) mówi mi, że wsiada do samolotu i leci, bo „tu już nie ma żadnych perspektyw”." (pdf.str.7) - o, to zupełnie tak jak o mnie :D No. I można mimo to zupełnie normalnie żyć na emigracji ;) "I chociaż powodów emigracji jest tyle, co ludzi emigrujących, to po setkach rozmów z Polakami i Polkami mieszkającymi poza krajem wyłania mi się jednak obraz kogoś, kto zwyczajnie chce lepiej żyć. Błędem byłoby natomiast sądzić, że w poprawie jakości życia chodzi wyłącznie o aspekt ekonomiczny." (pdf.str.13) - no właśnie. "Oboje przyznają, że kiedyś w Niemczech było lepiej, a teraz poziom życia w Polsce i w Niemczech się wyrównał, może nawet w Polsce jest lepiej. Wiola mówi: „Niemcy zatrzymały się w rozwoju, a Polska się rozwija. Nawet w domach Polaków tutaj widać, że mają lepsze sprzęty niż Niemcy, nowocześniejsze meble. Niemcy potrafią mieć rozlatującą się kanapę w salonie przez lata. Ale to chyba dlatego, że oni wolą mieć kasę na koncie niż nową kanapę, są oszczędni”." (pdf.str.16) - wiadomo: kiedyś to były czas, a dzisiaj to nie ma czasów :D Poza tym, nie każdy po to wyjeżdża (jak już ustaliliśmy wyżej) ;) No i w końcu: mnie też stara kanapa nie przeszkadza :D "Nigdy nie zapomnę, jak kilka lat temu podczas jakiejś plenerowej imprezy Radia ZET, którą prowadziłam w Ciechocinku, podeszła do mnie około siedemdziesięcioletnia kobieta i powiedziała: „Pani Agnieszko, uwielbiam program «Polacy za granicą». Pewnie się pani dziwi, bo stara jestem, ale ja tak kibicuję tym młodym ludziom. Nigdy nie miałam tyle odwagi co oni, by spełniać swoje marzenia”. Poruszyło mnie to. Pomyślałam wtedy: w życiu bywamy zbyt zachowawczy. Za rzadko podążamy za pragnieniami. Nie słuchamy tego, co nam serce podpowiada." (pdf.str.19) - a to tak po prostu, też dla mnie ku pamięci ;) "Po raz pierwszy spotkałam Ewę w Rio de Janeiro. Aby móc mieszkać przy słynnej plaży Copacabana, zatrudniła się jako wolontariuszka w hostelu. Dzieliła pokój z kilkoma innymi osobami, a w zamian za nocleg i dostęp do kuchni i łazienki kilka razy w tygodniu pracowała na recepcji. W międzyczasie była jeszcze trzy lata w Anglii, sporo czasu spędziła w Hiszpanii, Portugalii, Stanach Zjednoczonych. „Ludzie mówią, że jestem niecierpliwa, ale jak coś mi się nie podoba, szybko to zmieniam. Świat jest piękny, trzeba go zobaczyć. Ludzie, którzy nie podróżują, mówią, że na to trzeba mieć kasę. Bzdura, wszędzie musisz jeść, płacić czynsz, co za różnica, gdzie to robisz, nie musisz siedzieć na miejscu”." (pdf.str.21-22) - dobrze powiedziane. "Domy w kiepskim stanie. Za to pod domami stały zwykle naprawdę dobre samochody. Nie rozumiałam, dlaczego tak jest. Szybko dostałam wyjaśnienie: „Mieszkańcy tej dzielnicy wychodzą po prostu z założenia, że lepiej mieć dobry samochód niż dom. Domem nigdzie nie pojedziesz, a w dobrym samochodzie to się i prześpisz”" (pdf.str.64) - dobre i też prawdziwe :D "A jak dogaduje się za granicą Polak z Polakiem? Pomagają sobie czy się zwalczają? Wielu moich rozmówców mieszkających w krajach europejskich mówiło mi jedno: „Znasz powiedzenie, że jak ci Polak na emigracji nie zaszkodził, to już ci pomógł?”." (pdf.str.118) - haha, to też dobre :D i pewnie, też takie historie słyszałem... ale to zależy - jak zwykle ;) "Jak dziad odżyje, to cię torbą zabije. Znasz to przysłowie?" (pdf.str.129) - ja nie znałem :D "Bardzo chcę, aby moi rodzice często do nas przylatywali w odwiedziny i żeby mała miała jak najczęstszy kontakt z językiem polskim. Jak skończy trzy lata, to ją wyślemy do weekendowej polskiej szkoły”." (pdf.str.201) - oooch, cóż za wspaniały pomysł... jakby dziecko nie dość miało szkoły w tygodniu, nie! Dowalmy mu jeszcze w weekend! ...jeśli nie wybrzmiało jak bardzo uważam to za zły pomysł, to: TO JEST ZŁY POMYSŁ. Żeby te zajęcia z polskiego były powiedzmy jak nauka gry na fortepianie, powiedzmy ze dwa razy w tygodniu po godzince, to jeszcze spoko, ale psuć dziecku sobotę od rana?! Mogę tylko zaapelować do wszystkich rodziców na emigracji: nie róbcie tego swoim dzieciom... Z resztą jedna matka w książce też przyznaje, że ciężko było budzić synów do szkoły w sobotę i w końcu im odpuściła. P.S. - Pan Jacek z Trynidadu i Tobago bardzo sympatyczny człowiek - można na YT obejrzeć :) (czytana/słuchana: 24-26.01.2026) 3+/5 [6/10]
lex - awatar lex
ocenił na 6 2 miesiące temu
Ginekolodzy 2. Kolejne tajemnice i jeszcze większy strach Iza Komendołowicz
Ginekolodzy 2. Kolejne tajemnice i jeszcze większy strach
Iza Komendołowicz
Lubię ten cykl i sięgnęłam po drugi tom z ciekawością. Co prawda tematyka z pierwszego tomu była mi bliższa, więc lepiej ją pamiętam. Dalej uważam, że jest to ważna lektura, bo wiele tematów bywa przemilczanych, a część pozostaje niejasna, przez co wiele kobiet czy par zostaje samych z ważnymi dla nich sprawami. Seksualność nie powinna dziwić, a potrzeby odwiedzenia ginekologa nie powinny być obciążone tak wieloma stresami i strachami. Przygnębiające jest to, że w wielu obszarach jesteśmy cywilizowani, mamy moralność, a kiedy chodzi o kobiece problemy, wiele spraw wciąż pozostaje tematem tabu. Tworzymy wokół nich pewną otoczkę i wycofanie, przez co finalnie jesteśmy osamotnione w ważnych kwestiach. Rozumiem, że tematy polityczne od kilku lat dominują w Polsce, więc tego typu książki są potrzebne, żeby pokazać, że istnieją też inne problemy i wyzwania w społeczeństwie. Książka jest lekka, mimo że porusza trudne tematy, i daje ciekawe spojrzenie na pewne problemy z perspektywy specjalistów. Nawet jeśli nie wszystkie tematy są nam bliskie, warto po nią sięgnąć, bo ta wiedza może kiedyś przydać się naszym bliskim albo podpowiedzieć, jak się chronić. W końcu wszędzie są ludzie, a nie każdy ginekolog ma ludzką twarz. Zapłacenie wyższej kwoty za wizytę nie jest przecież gwarancją, że zostaniemy potraktowane z należnym szacunkiem.
Matimajczyta - awatar Matimajczyta
oceniła na 6 3 miesiące temu
Bliżej siebie. Imiona kobiecości Marta Żmuda Trzebiatowska
Bliżej siebie. Imiona kobiecości
Marta Żmuda Trzebiatowska
Większość z nas z niechęcią lub z lekkim uśmiechem na twarzy przyjmuje fakt, że oto znany aktor, piosenkarka, kabareciarz czy jeden z celebrytów, wydaje książkę. Rynek jest już tak zalany wszelkiej maści autobiografiami, wspomnieniami, poradnikami psychologiczno-modowo-kulinarnymi, „napisanymi” przez znane postacie z ekranu, że momentami staje się to wręcz żenujące. Jak w tym zalewie książek nie skrzywdzić jednak tych, którzy będąc ludźmi uznanymi, cenionymi, rozpoznawalnymi, naprawdę wydają dobre książki z treścią, mając coś do powiedzenia (napisania) i jest to ważny głos na rynku literackim? Znana i ceniona aktorka, Marta Żmuda Trzebiatowska napisała książkę, jakiej jeszcze na polskim rynku wydawniczym nie było: "Bliżej siebie. Imiona kobiecości". Zacznę od pochwalenia wydawnictwa Mando, które dosłownie w każdym szczególe dopieściło to cacko wizualnie i edytorsko. Książka ma solidną okładkę, piękną, pastelową kolorystykę, która nie „bije po oczach”; zadbano o korektę – bo co niestety, rzadko się zdarza w taśmowo wydawanych książkach, nie znalazłam tutaj ani jednego błędu stylistycznego czy literówki. „Imiona kobiecości” dedykowane przede wszystkim kobietom, to książka bardzo czuła, subtelna, z ważnym przesłaniem. Siedem kobiet, których imiona są początkiem snucia wyjątkowych historii, oraz ich wpływ na autorkę. Siedem kobiet, które w życiu Marty „namieszały” i poprowadziły ją w świecie kobiecości często nieznanymi dla niej, ale prowadzącymi do rozwoju i umocnienia swojej siły wewnętrznej ścieżkami. Poznajcie je! Aniela, Aldona, Ewa, Anna, Zuzanna, Marta oraz Klara. Kim są? Kto się kryje pod tymi imionami? Chociaż poza mamą i córką, autorka nie zdradza szczegółów z ich prywatnego życia, osobiście rozpoznałam kim są wspomniane panie 😉 Marta Żmuda Trzebiatowska czule i z wielkim wsparciem prowadzi nas przez kobiece życie – od dzieciństwa aż do dojrzałości, poprzez historie i doświadczenia kobiet dla niej ważnych. Niejednokrotnie to historie bardzo trudne, osobiste przeżycia i zmagania. Pisze o miłości, przyjaźni, pracy, samotności, zagubieniu, wątpliwościach. Przyznaje się do wylanych łez i trudnych chwil - nie ma tutaj jednak banałów. Czytelnik ma wrażenie, że Marta naprawdę chwyta go za rękę, podaje w kubku kawę z kardamonem i obiecuje, że wszystko się w końcu ułoży... Sama autorka przyznaje się do tego, że w swoim życiu, pochodząc z małego miasteczka, czuła się znacznie gorsza od rówieśników, a na studia aktorskie w gruncie rzeczy dostała się zakompleksiona, niewierząca w siebie, zmagająca się z zaburzonym obrazem własnego ciała dziewczyna. Myślę, że Marta chciała stworzyć książkę – przewodnik po kobiecości, gdzie koncepcja kochającej mamy (czasami niejednej) i przewodniczki, potrafi zdziałać cuda i poprowadzić nas ku odkryciu swojej prawdziwej siły oraz wartości. Czy autorce się to udało? Oceńcie sami. W przerwie od czytania upieczcie zdrowy chleb, posmarujcie go domowymi powidłami śliwkowymi, sącząc niespiesznie napar z imbirem i cytryną. Te przepisy "od serca" również znajdziecie w tej książce. Tak samo, jak wiele pięknych i ważnych cytatów z książek Lewisa Carrolla, J.L. Wiśniewskiego, C.P.Estés, E.Fromma czy A.de Melllo. Tekst „płynie”, a czytanie koi – takie miałam wrażenie. Na końcu znajdziemy miejsce na własne notatki. Autorka pisze: „Mam marzenie, by ta książka stała się twoją kompanką i osobistym pamiętnikiem, który będzie ci towarzyszył w domu, w pracy, na wakacjach, w dobrych i trudnych chwilach”. To lektura bardzo czuła, wrażliwa, niosąca nadzieję i uspokojenie. Ile dla siebie z niej weźmiemy, zależy wyłącznie od nas... RECENZJA JEST MOIM AUTORSKIM TEKSTEM. ZAKAZ KOPIOWANIA, POWIELANIA I WYKORZYSTYWANIA CAŁOŚCI LUB CZĘŚCI PUBLIKACJI, BEZ MOJEJ WCZEŚNIEJSZEJ ZGODY. WSZYSTKIE RECENZJE POCHODZĄ ZE STRONY, NA KTÓRĄ ZAPRASZAM: https://www.facebook.com/TatraLang/
Mona - awatar Mona
oceniła na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Kate. Przyszła królowa

Więcej
Eva Grippa Kate. Przyszła królowa Zobacz więcej
Eva Grippa Kate. Przyszła królowa Zobacz więcej
Eva Grippa Kate. Przyszła królowa Zobacz więcej
Więcej