Kalkulować... Polacy na szczytach c.k. monarchii
- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2013-03-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-03-04
- Liczba stron:
- 558
- Czas czytania
- 9 godz. 18 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377850886
Historia karier politycznych Polaków pod austriackim zaborem jest częścią historii Austrii i Austro-Węgier oraz częścią historii Polski. Jest to jednocześnie historia niespecjalnie nadająca się na dydaktyczną, patriotyczną ani żadną inną legendę. Większość bohaterów tego dramatu, jeśli nawet miała w życiorysie powstańczy epizod, to romantyzmu się wyrzekła. Niektórzy zwalczali go przez całe życie. Budowali coś w rodzaju alternatywnego patriotyzmu w warunkach braku własnego państwa. Niektórzy uchodzili za antybohaterów. Obrazoburcze teorie łączyli z zadziwiająco nieraz skuteczną praktyką polityczną. Oswajali się z zaborcą, robili kariery polityczne i wykorzystywali instytucje liberalizującego się państwa Habsburgów lepiej niż przedstawiciele kilku innych narodowości. W monarchii odgrywali istotną rolę i odcisnęli wyraźne piętno na jej kulturze politycznej. Na szczyty wspięło się nie dwóch, nie trzech z nich, lecz kilkudziesięciu.
Ta historia rozgrywa się na salonach. I wciąż kryje w sobie wiele tajemnic.
Galicyjską politykę w c.k. monarchii można opisać za pomocą trzech nazwisk: Gołuchowski, Dunajewski, Bobrzyński.
Co łączyło te trzy osobistości? Wszyscy trzej byli konserwatystami. Byli też austriackimi ministrami. Dwóch z nich piastowało urząd namiestnika. Dwóch było profesorami jagiellońskiej wszechnicy.
Różnice są nie mniej wymowne. Agenor Gołuchowski był arystokratą, Julian Dunajewski profesorem ze szlacheckim herbem, Michał Bobrzyński mieszczaninem, który odmówił przyjęcia szlachectwa. Konserwatyzm pierwszego był zamknięty, drugiego nosił liberalne znamię, a trzeciego zezwalał na politykę z udziałem socjalistów i ludowców. , Bobrzyńskiemu przekonań konserwatywnych nieraz odmawiano, a nawet zarzucano mu "demokratyzm".
Nic lepiej nie pokazuje zmian zachodzących w Galicji ani ich ideowego kierunku.
Kup Kalkulować... Polacy na szczytach c.k. monarchii w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kalkulować... Polacy na szczytach c.k. monarchii
Poznaj innych czytelników
168 użytkowników ma tytuł Kalkulować... Polacy na szczytach c.k. monarchii na półkach głównych- Chcę przeczytać 137
- Przeczytane 28
- Teraz czytam 3
- Posiadam 19
- Historia 8
- Chcę w prezencie 3
- Polska 3
- historia 2
- Historia Polski 2
- Oczekujące 1
Opinia
Bardzo dużo informacji, skondensowanych w całkiem nie dużej objętość. Z jednej strony to zaleta, z drugiej nie koniecznie. Muszę też przyznać, że narracja, w której co drugie zdanie składa się z cytatu, nie jest moim ulubionym sposobem prowadzenia opowieści.
Bardzo dużo informacji, skondensowanych w całkiem nie dużej objętość. Z jednej strony to zaleta, z drugiej nie koniecznie. Muszę też przyznać, że narracja, w której co drugie zdanie składa się z cytatu, nie jest moim ulubionym sposobem prowadzenia opowieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to