rozwiń zwiń

Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza

Okładka książki Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza
Jean-Louis Margolin Wydawnictwo: Wydawnictwo Akademickie Dialog Seria: Dzieje Orientu historia
532 str. 8 godz. 52 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Dzieje Orientu
Tytuł oryginału:
L’Armée de ‘Empereur. Violences et crimes du Japon en guerre 1937-1945
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
532
Czas czytania
8 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361203438
Tłumacz:
Agnieszka Rurarz, Joanna P. Rurarz
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza

Średnia ocen
7,7 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
383
383

Na półkach: , ,

Japonia 1937-1945
.
Jeśli interesuje Was historia II Wojny Światowej, Japonia lub po prostu mroczna strona człowieczeństwa to Lisioł zaprasza do lektury książki „Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza”. Kraj Kwitnącej Wiśni to nie tylko piękne widoki, anime i manga, to również skomplikowana historia. Jean-Louis Margolin przeprowadza czytelników przez wszystkie warstwy tej opowieści, zaczynając od okresu samurajów. Bushido, czyli niepisany kodeks bushi do dziś jest żywy w Japonii, przybierając różne postacie, aż stał się podstawą japońskiego fundamentalizmu. Jak to się stało, chociaż po drodze wydarzyła się restauracja Meiji – spopularyzowana w jakże cukierkowym „OstatnimSamuraju”?
.
Kamikadze, marsze śmierci, nieludzkie eksperymenty, represje bez granic, dehumanizacja. Japonia w okresie II wojny światowej poraża swoją brutalnością. Dlatego autor Jean-Louis Margolin rozkłada ją nie tylko na okresy historyczne, ale również poszczególne gałęzie takie jak gospodarka, polityka, propaganda, itp. aż do samego końca, czyli sfery kłamstw. Pamięć to pojęcie względne, a historię można próbować zmienić. Kłamstwo powtarzane setki razyzamienia się w prawdę, również w tym wypadku Japończycy lubią się mijać z prawdą. Z drugiej strony, któż by chciał się tłumaczyć z tego całego okrucieństwa, uzasadniając go potrzebą chwili i supremacją narodu japońskiego w rejonach Azji? Niemcy musieli uderzyć się w pierś, Japonia natomiast była potrzebna jako przyczółek podczas Zimnej Wojny.
.
„Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza” to wielowarstwowa książka, która pokazuje drogę Japonii od kraju zacofanego do samego jądra ciemności. Usłyszycie krzyki agonii schowane za kwiatami wiśni, doświadczycie radości zwycięstwa i bólu porażki w każdym możliwym wydaniu. Zobaczycie świat oczami Japończyków oraz ich ofiar. To nie będzie łatwa droga ani przyjemna. 500 stron prawdy o człowieku i jego możliwościach. Autor jednak sięga dalej, ukazując, jak działania Japończyków w tamtym okresie odcisnęły piętno na Chinach, Korei, Tajwanie i całej Azji Południowo-Wschodniej. Lektura pobudza do myślenia i pytania, czy Japonia nadal posiada w sobie potencjał brutalności, ukryty głęboko w środku?

Japonia 1937-1945
.
Jeśli interesuje Was historia II Wojny Światowej, Japonia lub po prostu mroczna strona człowieczeństwa to Lisioł zaprasza do lektury książki „Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza”. Kraj Kwitnącej Wiśni to nie tylko piękne widoki, anime i manga, to również skomplikowana historia. Jean-Louis Margolin przeprowadza czytelników przez wszystkie warstwy tej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

210 użytkowników ma tytuł Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza na półkach głównych
  • 145
  • 60
  • 5
63 użytkowników ma tytuł Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza na półkach dodatkowych
  • 34
  • 8
  • 8
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wojna koreańska. Wielki konflikt 1950-1953 Max Hastings
Wojna koreańska. Wielki konflikt 1950-1953
Max Hastings
„Świetnie się czyta” „Wojna Koreańska…” to książka z gatunku „cegła” którą świetnie się czyta. Język autora jest przystępny, a sposób pisania potrafi wciągnąć czytelnika. Publikacja opisuje całość konfliktu od linii frontu po gabinety przywódców. Jest to uogólniony opis, jednak zawierający wszystkie ważne wydarzenia, które miały wpływ na Wojnę Koreańską. Autor przy każdym z nich nieco zwalnia i pozwala sobie na analizę tego co się stało. Dzięki temu czytelnik poznaje dodatkowe składowe, takie jak dymisja głównodowodzącego, które modelowały starcie. Autor przedstawia nam też postacie z imienia i nazwiska, ich wspomnienia i przeżycia. Pozwala to całości zdarzeń nie być anonimowymi i mieć swoich bohaterów. Pisarz zwraca uwagę na cierpienia ludności cywilnej i efekt zderzenia kultur zachodniej i azjatyckiej, który to był pośrednią przyczyną wybuchu wojny. Niezrozumienie mentalności narodu koreańskiego doprowadziło do tragedii. Bardzo ciekawy jest wątek straszaka atomowego i który zadziałał głównie na Europę, która lękała się eskalacji konfliktu. Nie jest pominięty wątek jeńców obu stron. Niezmiernie interesującym jest wątek obozów jenieckich ONZ na którymi, po przeniknięciu doń komunistycznych agentów, nikt nie był wstanie do końca zapanować. Wielką wadą książki jest brak jakichkolwiek map. Trzeba wspomagać się innymi, co nie ułatwia czytania. W środku znajdziemy kilka zdjęć i to wszystko. Wydanie jest starannie w twardej oprawie, szyte, na dobrym papierze. Książkę polecam każdemu, kto interesuje się historią tego konfliktu i Azji.
Marcin Kowalczyk - awatar Marcin Kowalczyk
ocenił na 8 5 miesięcy temu
Rzeź Nankinu Iris Chang
Rzeź Nankinu
Iris Chang
W połowie grudnia 1937 roku oddziały Cesarskiej Armii Japońskiej weszły do chińskiego Nankinu, miasta leżącego 300 km na północny zachód od Szanghaju. Działo się to w ramach drugiej wojny chińsko-japońskiej. Nankin zdobyto w zasadzie z marszu – miasto generalnie się nie broniło, chociaż stacjonował tam całkiem spory garnizon, liczący ok. 80 000 żołnierzy. I książka Iris Chang opowiada zarówno o przyczynach, jak i konsekwencjach obecności Japończyków w tej chińskiej metropolii. Ze szczególnym uwzględnieniem najważniejszej konsekwencji, czyli śmierci ok. 300 000 ludzi, zamordowanych przez żołnierzy cesarza Hirohito. Przy czym liczby są orientacyjne, bo do prawdy nie sposób było i jest dojść. Nie będę przytaczał szczegółów, zostawiam to Iris Chang. Dość powiedzieć, że jeżeli ktoś zginął zastrzelony na ulicy czy chodniku tak po prostu, przez jakiegoś Japończyka, to generalnie miał szczęście. Ponieważ to, co robili żołnierze Cesarskiej Armii Japońskiej w Nankinie, wymyka się w zasadzie jakiejkolwiek logice, nawet tej najbrutalniejszej, mającej na celu unicestwienie jakiejś grupy narodowej, religijnej, rasowej itp. To był po prostu niczym nieskrępowany karnawał najbardziej zwyrodniałej przemocy, jaki można sobie wyobrazić. Skierowanej głównie przeciwko cywilom, bez względu na ich wiek, płeć czy status społeczny. Chociaż jeńców wojennych oczywiście też nie oszczędzono. „Rzeź Nankinu” to jednak nie tylko opisy bestialstw Japończyków. To także dość mocne oskarżenie pod adresem chińskich władz, które niewiele zrobiły, aby w ogóle zapobiec tym wydarzeniom. Chang nie zapomina również o bohaterach, których działania ostatecznie pomogły ocalić kilkaset tysięcy niewinnych Chińczyków. Autorka pochyla się też nad pozamilitarnymi, psychologicznymi przyczynami zachowań japońskich żołnierzy. Na ile jej wnioski mają uzasadnienie w rzeczywistości, trudno mi powiedzieć, ale wyglądają na wiarygodne. Chang wskazuje także na powojenne działania, zarówno chińskich, jak i japońskich czy amerykańskich władz w kwestii Nankinu. Dość powiedzieć, że wiele zrobiono, aby niewielu winnych zostało ukaranych. Jeżeli miałbym wskazać jakąś wadę tej publikacji, wskazałbym jej nierówny ton. Niekiedy nadmiernie wyważony, bardzo suchy, niekiedy dość emocjonalny; Chang nie była historyczką, a historia rzezi nankińskiej miała dla niej i jej rodziny osobiste znaczenie. Poza tym dla mnie ta książka jest za krótka. Owszem, nie czyta się jej łatwo, ale nie ze względu na objętość, lecz na tematykę. No i Chang pisała ją na rynek amerykański, stąd pewnie traktowanie Oskara Schindlera jak bohatera. Poza tym pamiętajmy, że „Rzeź Nankinu” (w oryginale tytuł brzmi „The Rape of Nanking” - „Gwałt Nankiński”) została wydana po raz pierwszy w 1997 roku. Badania historyczne dotyczące tego wydarzenia są dziś o wiele bardziej zaawansowane, niż blisko 30 lat temu. Sam stosunek japońskiego społeczeństwa także się zmienił: Japończycy w ogóle wiedzą, że Nankin miał miejsce i uznają go za zbrodnię. Oczywiście nie licząc tamtejszych nacjonalistów. Na koniec smutna uwaga natury ogólnej. Świat o rzezi nankińskiej wiedział bardzo szybko, informacje były przekazywane w zasadzie na bieżąco. To nie była historia jak chociażby z obozami zagłady w czasie II wojny światowej – w Nankinie mieszkali cudzoziemcy, którzy otwarcie informowali zachodnie media o działaniach Japończyków. O tysiącach ofiar obłąkanego, japońskiego nacjonalizmu. I co? I nic. Albo ignorowano te relacje, albo wysyłano wyrazy oburzenia. Tak jak ja i miliony innych robimy dziś w związku z Gazą.
Tristero - awatar Tristero
ocenił na 7 8 miesięcy temu
Tragedia wyzwolenia Frank Dikötter
Tragedia wyzwolenia
Frank Dikötter
Pierwsza (chronologicznie, a według czasu powstania druga) część Trylogii Ludowej Franka Diköttera, Holendra wykładającego w Hongkongu. Zwycięstwo komunistów w wojnie domowej, spowodowane po trochu nieudolnością narodowców, po trochu niezdecydowaniem Amerykanów, przyniosło Chinom diametralną zmianę stosunków społecznych. Resentyment wobec poprzedniej władzy oraz grupom związanym - lub tylko kojarzonym z nią - udało się zamienić w nieskończoną, samonapędzającą się falę przemocy. Wojna nie skończyła się z dnia na dzień, a prawdziwych lub wyobrażonych wrogów należało zwalczać bez ustanku w ciągu następnych lat. Właściwie nie ma tutaj niczego, co znacząco odróżniałoby terror chiński od bardziej znanego Polakom sowieckiego. Liczbowe normy osób mających zostać poddanych represjom, absurdalne zarzuty, sfałszowane dowody: jak u Sołżenicyna czy Margolina. Oczywiście nie jest to jedyne pole, na którym Chiny czerpały wzory od ZSRR. W początkowych latach istnienia ChRL północny sąsiad stanowił źródło kultury i nauki, w chińskich szkołach uczono rosyjskiego, a informacje ze świata zapewniała agencja TASS. Hasło „Dziś Związku Radzieckiego to jutro Chin” zdołało na tyle mocno zakorzenić się w świadomości dygnitarzy, że nawet wyrugowane w wyniku chińsko-radzieckiego konfliktu powróciło pod koniec lat osiemdziesiątych jako przestroga. Przy okazji przedstawiania nowych Chin nieuniknione jest zarysowanie tych, które w ówczesnych latach umierały, czy raczej były zabijane. Chiński krajobraz tworzyły tysiące przedsiębiorców: od drobnych handlarzy po wielkich biznesmenów. Ten specyficzny świat z jego zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi stronami przetrwał na Tajwanie oraz wśród chińskiej diaspory na całym świecie. W ChRL był natomiast bezlitośnie tępiony, by odrodzić się dopiero za sprawą Denga Xiaopinga i jego następców. Do starych Chin należały też spore grupy cudzoziemców. Niektórzy z nich odcisnęli trwale swój ślad w wyglądzie miast takich jak Szanghaj, Makau czy Qingdao, inni od pokoleń zamieszkiwali prowincję. Zmiana władzy oznaczała dla nich konieczność opuszczenia kraju oraz ryzyko utraty wolności lub życia. Z racji geograficznej bliskości nie mogłem przy opisach prześladowań religijnych oprzeć się pewnym skojarzeniom z „Milczeniem” Shusaku Endo. Siogunat Tokugawów zdawał się jednak mieć, przynajmniej w książce, więcej dystynkcji w rozumowaniu i trochę mniej parcianą retorykę. Rozdział poświęcony wojnie koreańskiej przedstawia ją klarowniej, niż zrobił to Kissinger. Ukazane są tutaj obawy Chińczyków przed ewentualną amerykańską inwazją, które nieraz przybierały postać histerii. Wojna stanowiła dla Chin niemałe obciążenie, a środki potrzebne na jej kontynuację pozyskiwano bezpośrednio od społeczeństwa, czasem z użyciem siły. Poza tym podoba mi się zaznaczenie pod koniec książki zagrożenia, które śmierć Stalina przyniosła pozycji Mao. Kolejny plus „Tragedii wyzwolenia” stanowią partyjne rozgrywki między Mao a jego dawnymi towarzyszami z czasów Długiego Marszu, w tym wzlot i upadek Gao Ganga. Obraz chińskiej rewolucji wyłaniający się z książki Diköttera różni się znacząco od tego, co w „Historii współczesnych Chin” napisał John Gittings. U Anglika lata pięćdziesiąte w uproszczeniu rysują się jako czas wytchnienia między wojną domową a rewolucją kulturalną, który mimo wad wiązał się ze stabilizacją i poprawą jakości życia. Autor „Tragedii wyzwolenia” zdecydowanie kwestionuje takie spojrzenie za pomocą danych statystycznych. Muszę uczciwie ostrzec potencjalnych czytelników, że „Tragedia wyzwolenia” wykracza szczegółowością poza ramy literatury popularnonaukowej i może nudzić. Mimo wszystko historia krzepnięcia władzy komunistów w Chinach jest tu osadzona w kontekście na tyle przejrzystym, by warto było przynajmniej spróbować się z nią zapoznać.
twujstary8 - awatar twujstary8
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Atatürk. Twórca nowoczesnej Turcji Jerzy S. Łątka
Atatürk. Twórca nowoczesnej Turcji
Jerzy S. Łątka
Serdecznie polecam książkę nieżyjącego już niestety pana Jerzego S. Łątki pt. "Atatürk. Twórca nowoczesnej Turcji" To rzetelnie napisana biografia Ojca Turków (Atatürk z tureckiego 🇹🇷 znaczy właśnie Ojciec Turków) począwszy od wczesnych lat dzieciństwa, przez karierę w wojsku do utworzenia Republiki Tureckiej - którą dzisiaj znamy - a na prezydenturze i jego przedwczesnej śmierci kończąc Gdy ktoś cię spyta " Kim był Mustafa Kemal Atatürk?" odpowiedz: To nie był byle kto! Budując państwo tureckie od zera zasłużył na miano narodowego bohatera 💪 Obalił sułtanat ,kończąc jednocześnie epokę Imperium Osmańskiego W 1923 roku a więc 💯 lat temu został wybrany na pierwszego prezydenta Turcji🇹🇷 którym pozostał prowadząc politykę europeizacji kraju przez następnych 15 lat aż do swojej śmierci przeniósł stolicę Turcji z Konstantynopola do niewielkiej wówczas Ankary która obecnie jest miejscem pochówku Atatürka Wśród wielu jego reform które przeprowadził warto przypomnieć: ✔️wprowadzenie kalendarza gregoriańskiego i alfabetu łacińskiego zamiast arabskiego ✔️wprowadzenie nazwisk ✔️zniesienie szariatu i wprowadzenie Kodeksu Karnego opartego na prawodawstwie zachodnim ✔️ rozszerzenie praw kobiet o prawo do rozwodu, prawa wyborcze itp. To właśnie Atatürk był autorem słów: "Polityk powołujący się w rządzeniu na religię jest głupcem"
keytea90 - awatar keytea90
ocenił na 10 1 miesiąc temu
W służbie dyktatora Ingrid Steiner-Gashi
W służbie dyktatora
Ingrid Steiner-Gashi Dardan Gashi
Książkę „W służbie dyktatora” można porównać do okna, przez które zaglądamy do kraju, gdzie jego mieszkańcom wspaniałomyślnie pozwala się żyć, a raczej wegetować, jeżeli tylko bezkrytycznie wielbią swego dyktatora. Jeżeli nie, przeżywają piekło na ziemi, z którego śmierć może być tylko wybawieniem. Wszystko to zaś dzieje się w XXI wieku na oczach całego świata. Jest to kolejne świadectwo potworności życia w Korei Północnej. Książka pozwala nam zajrzeć do najbardziej niedostępnego kraju na świecie. Ciekawy jest opis indoktrynacji, której poddawany jest cały naród: cotygodniowe seanse samokrytyki, obowiązkowe obozy militarne itd.., aż do rozbudowanego systemu obozów koncentracyjnych, do których można trafić za najmniejszą krytykę systemu. Dzięki lekturze tej książki możemy zajrzeć głębiej, poznać realia codziennego życia ponad 20 milionów mieszkańców Północnej Korei. Przedstawiona tu rzeczywistość jest tak surrealistyczna, że nierzadko wydaje się ona nam relacją z innej planety. Jednak niestety jest to Ziemia XXI wieku. W Polsce jeszcze do lat 90-tych należącej do bloku państw komunistycznych łatwiej było uwierzyć w ten malowany słowami obraz, wszak wtedy też przeżywaliśmy coś podobnego, tylko że w bardzo złagodzonej formie. Książka austriackiego małżeństwa dziennikarzy jest historią ambitnego, realizującego postawione sobie cele człowieka, który z wielką gorliwością wierzył w komunistyczne ideały, w pełni oddaje się woli północno-koreańskich dyktatorów. W pewnym momencie postanawia jednak uciec z państwa rządzonego totalitarną ręką, by odnaleźć wolność w europejskim państwie. W interesie sąsiadów Korei Północnej: Chin, Japonii, Rosji, Korei Południowej, nie leży doprowadzenie do obalenia tego potwornego reżimu, i tak trwa... Lekturę książki polecam osobom zainteresowanym historią azjatyckich państw. Jest to kolejne świadectwo życia w tym reżimie, ani lepsze, ani gorsze od innych, ale z pewnością poszerzające naszą wiedzę.
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na 8 1 rok temu
Inżynierowie Hitlera. Todt, Speer i inni Blaine Taylor
Inżynierowie Hitlera. Todt, Speer i inni
Blaine Taylor
Właściciele tych dwóch nazwisk stali za sukcesami Hitlera na polu militarnym, przemysłowym i architektonicznym. Fritz Todt i Albert Speer to również bohaterowie popularnej książki autorstwa Blaine’a Taylora pt. „Inżynierowie Hitlera. Todt, Speer i inni”, której szóste już wydanie ukazało się w mojej ulubionej i wielokrotnie Wam polecanej serii Sekrety Historii od Wydawnictwa RM. Książka Taylora to propozycja dla czytelników zainteresowanych mechanizmami funkcjonowania III Rzeszy od strony zaplecza technicznego i organizacyjnego. Autor zagląda za kulisy państwa totalitarnego, pokazując, jak wielką rolę odegrali inżynierowie, architekci i menedżerowie przemysłu w służbie nazizmu. To właśnie oni przekuwali ideologię w beton, stal i logistykę, bez których światowy konflikt na taką skalę nie byłby możliwy. Centralne postaci tej narracji: Todt i Speer to ludzie wybitni w swoim fachu, ale uwikłani w system zbrodni. Autor demaskuje ich zafałszowane przez propagandę wizerunki, obala mity, które sami wokół siebie tworzyli i udowadnia, że z pełną premedytacją działali na rzecz niemieckiej machiny wojennej. Nie umniejsza jednak ich dokonaniom pokazując, jak rozwój autostrad, monumentalnych projektów architektonicznych i przemysłu zbrojeniowego stały się synonimem społecznej kontroli, niewolniczej pracy więźniów, gigantycznych kosztów ludzkich oraz chaosu organizacyjnego, który z czasem coraz bardziej trawił III Rzeszę. Mimo dużej liczby nazwisk i faktów, książkę czyta się sprawnie. Nie jest to publikacja stricte naukowa: momentami upraszcza się tu złożone procesy lub formułuje tezy w sposób nad wyraz subiektywny. Dla jednych będzie to wada, dla innych zaleta, zwłaszcza jeśli traktują te książkę jako wprowadzenie do wymagającego głębszej refleksji tematu. „Inżynierowie Hitlera” to lektura, która uświadamia, że za militarną potęgą III Rzeszy stali nie tylko fanatyczni ideolodzy, ale również wykształceni specjaliści, gotowi podporządkować swój talent zbrodniczemu systemowi. Polecam, bo to gorzka, ale potrzebna lekcja historii.
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 8 3 miesiące temu
Stalin. Terror absolutny Jörg Baberowski
Stalin. Terror absolutny
Jörg Baberowski
Stalinizm. Dyktatura przemocy „Stalin był mistrzem intrygi i igrania z władzą. Wygrywał przeciw sobie wysokich funkcjonariuszy partii, kazał zakładać podsłuch w ich mieszkaniach, kontrolować korespondencję i zawsze uprzedzał ruch, jaki zamierzali wykonać jego przeciwnicy. Przede wszystkim umiał wykorzystywać współpracowników, karierowiczów i ludzi o skłonnościach kryminalnych; wikłał ich w zbrodnicze intrygi, a przez to czynił ich swoim bezwolnym narzędziem”. O Józefie Stalinie napisano już naprawdę bardzo dużo. Właściwie każdego roku wychodzi jakaś nowa jego biografia. Nie powinno nas to dziwić – ludzie jego pokroju zawsze będą w centrum zainteresowania historyków. Jak to się dzieje, że jednostka słaba, w najlepszym razie przeciętna – tak jak Hitler i Stalin, zdobywa władzę absolutną w swoim państwie? W jaki sposób eliminuje swoich konkurentów? Jak przejmuje stery nad partią? Wreszcie, czym kieruje się w swoim postępowaniu? Czy na takie pytania można w ogóle odpowiedzieć? Tego ambitnego zadania podjął się Jörg Baberowski w swojej książce pod tytułem „Stalin. Terror absolutny”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka, w serii „Oblicza zła”. Autor jest profesorem historii, znanym z licznych publikacji na temat Rosji i Związku Sowieckiego. Na początek pewne ważne zastrzeżenie. Otóż książka ta w żadnym razie nie jest biografią Stalina. Myślałem, że jest to klasyczna biografia, jednak nie. Autor skupił się o wiele bardziej na systemie bolszewickich rządów. Systemie, który wprowadził Lenin, a udoskonalił Stalin. W tym sensie moglibyśmy publikację tę nazwać historią stalinizmu. Oczywiście Stalin zajmuje w książce ważne miejsce, ale autor stara się raczej objąć swym spojrzeniem całość rzeczywistości, a nie tylko osobę samego dyktatora. Bardzo wiele miejsca w publikacji poświęcone zostało „imperialnym przestrzeniom przemocy”. Po raz kolejny czytamy więc o Imperium Rosyjskim, o systemie carskich rządów i o ich upadku. Baberowski twierdzi, że były to warunki wstępne do zaistnienia stalinizmu i prawdopodobnie ma rację. Pisze także o rewolucjach i wojnach domowych, choć nie jest to akademicki wykład. W ogóle dobrze jest mieć elementarną historyczną wiedzę przed przystąpieniem do lektury tej książki. Sprawia ona bowiem wrażenie eseju, miejscami publikacji popularnonaukowej. Czasem brakuje zaś klasycznego wykładu historycznego, choć to być może tylko moje odczucia. Widać wyraźnie, że Baberowski kieruje swoją pracę do wszystkich, stąd też sporo miejsca zostało poświęcone bolszewickim rządom pod kierunkiem Lenina. Wreszcie po kilkudziesięciu stronach pojawia się nazwisko Stalina. Opisuje, w jaki sposób po śmierci Lenina przejął władzę w partii. Stalin był mistrzem politycznej intrygi. Dlatego właśnie zdołał przejąć władzę – wbrew okolicznościom. Nie przeszkodziły mu w tym ani testament Lenina, ani silna pozycja Trockiego i innych bolszewików. Józef Stalin nie był oczywiście w partii nieznany czy też bez żadnej pozycji – jednak nikt nie stawiałby na jego zwycięstwo nad Trockim. Tymczasem małymi krokami i budowaniem różnych sojuszy całkowicie podporządkował sobie partię. Następnie brutalnie rozprawił się z tymi, którzy pomogli mu wspiąć się na szczyt. Autor sporo pisze o masowym terrorze, jako o metodzie sprawowania przez Stalina władzy. Niestety niektóre wydarzenia wybrzmiały bardzo słabo – mam tu na myśli głównie II wojnę światową. Uważam, że Baberowski potraktował ten okres zbyt skrótowo. Lata powojenne zaś to już raptem kilka stron. W tym miejscu po raz kolejny powtórzę. Recenzowana książka nie jest biografią Józefa Stalina. Jeśli ktoś będzie czytał ją pod tym kątem, to się zawiedzie. Jest to raczej próba odpowiedzi na jedno pytanie: czym był stalinizm? Publikacja to studium terroru, jaki Stalin wprowadził w Związku Sowieckim. Był to terror absolutny, przed którym nie było ucieczki. Nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Polecam zainteresowanym tematem. Wojciech Sobański
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na 6 11 miesięcy temu
Twierdza Izrael Patrick Tyler
Twierdza Izrael
Patrick Tyler
Ziemia Święta jest miejscem wyjątkowym. Na przełomie lat przechodziła w ręce różnych mocarstw: Rzymian, Arabów, Turków. O panowanie nad Jerozolimą toczyły się średniowieczne krucjaty i zarówno cywilizacja chrześcijańska jak i muzułmańska uważa to miasto za święte. Rywalizacja na tym terenie zaostrzyla się po 2. Wojnie Światowej, gdy państwa zwycieskie postanowiły na terenie Palestyny utworzyć żydowskie państwo Izrael, czym doprowadziły do konfliktu na tym terenie trwającego już niemal 90 lat. To Izrael stał się po wojnie miejscem rywalizacji Stanów Zjednoczonych i ZSRR, a później symbolem dominacji USA w regionie Bliskiego Wschodu. Po odzyskaniu państwowości w 1948 roku Izrael musiał się mierzyć z niezadowoleniem państw ościennych, stąd też postawiono na przemoc jako skuteczny środek odstraszania wrogów, a władzę w państwie przejęła grupa sabrów - wojskowych, która uchwyciła się stołków i nie chce ich oddać po dzień dzisiejszy, trzymając swoich rodaków w wiecznym strachu przed ekstermibacją. Po odejściu jednych, władze przejmują im podobni, aby na końcu przejęli ją ich dzieci. Demokracja w kręgach władzy to pozory, bo pomimo demokratycznie wybieranych władz rządzi tam junta wojskowa, która robi to co chce i nie pyta się nikogo o zdanie. Historia Izraela to historia ciagłych prowokacji, zabójstw, oszustw i korupcji. Mam wrażenie, że to właśnie stamtąd wzięło się powiedzenie " jak cię złapią to mów, że to nie twoja ręka". Na przemoc odpowiada się przemocą, przemoc się prowokuje i przemocą robi się politykę. A jeśli pojawiają się w historii momenty w których można mieć nadzieje na pokój, są one wzorcowo marnotrawione. Patrick Tyler pokazuje jak ksztaltowała się polityka Izraela i jak doszło do tego, że Izrael stał się hegemonem w rejonie i wszedł w posiadanie bomby atomowej. Prześwieta politykę Izraela posiłkując się swoją wiedzą dyplomaty i dzieli się zakulisową wiedzą. Nie szczędzi Izrealowi gorzkich opinii i bardzo wnikliwie analizuje izraelską politykę, skupiając się głównie na nazwiskach izraelskich przywódców, ich rodowodach, decyzjach i sposobie myślenia. Osobiście trochę mnie zmęczyło czytanie wciąż o tym samym, o powtarzających się w kółko kłamstwach, błędach przywódców, prowokacjach i schematach sprawowania władzy. O tym, że większość izraelskich polityków, mimo różnic, jest do siebie bardzo podobna. Izrael to kraj który wybrał przemoc, jako drogę do niepodległości i w imię swojego bezpieczeństwa odmawia prawa do wolności innym. Państwo, który rości sobie prawo do decydowania o tym, kogo należy zamordować, kogo zaatakować i gdzie wysłać swoje wojska. Bez oglądania się na innych, bez zwracania uwagi na organizacje międzynarodowe. Państwo, które pomimo tragedii holokaustu, samo traktuje podobnie Palestyńczyków. To przywódcy którzy uważają że wszystko im wolno i wykorzystują fakt że byli ofiarami nazizmu, aby usprawiedliwiać wszystkie swoje niecne działania. A świat jest zbyt politycznie poprawny, aby na to zareagować. Przynajmniej do tej pory. Autor kończy swoją opowieść w roku 2008, tuż przed drugimi rządami Benjamina Natanjahu, który odchodził za pierwszej swojej kadencji skompromitowany, co nie przeszkodziło mu w tym, aby przejąć władze ponownie i nie oddać jej aż po dzień dzisiejszy. Ale o tym już w książce ani słowa, bo kończy się ona przed ponownym objęcie rządów przez rządzącego po dziś, popularnego "Bibiego".
mika_el - awatar mika_el
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Chiny. Kultura i tradycje Jacques Pimpaneau
Chiny. Kultura i tradycje
Jacques Pimpaneau
OCENA - 8/10 REWELACJA „CHINY KULTURA I TRADYCJA” Jacques Pimpaneau to swoista encyklopedia. Znajdziemy w niej cały szereg ciekawych zagadnień począwszy od życia codziennego i społecznego po religię i kulturę. Z racji faktu, że Chiny są różnorodnym państwem, nacechowanym silnym wpływem wiekowych tradycji rozwijanych i pielęgnowanych przez tysiąclecia, sięgając po tę pozycję, czeka Was naprawdę interesująca lektura. Książka ma ciekawą konstrukcję, więc nie musimy czytać rozdziałów w zaproponowanej przez autora kolejności, tylko dowolnie i przeskakiwać to tematów które nas interesują i nie ma to wpływu na odbiór książki jako całości. W książce znajdziemy sporo ilustracji, które pochodzą ze starej encyklopedii chińskiej lub z czasopisma z końca XIX wieku. Ten zabieg wzbogaca treść czytanej lektury i łatwiej pewne skomplikowane aspekty dotyczące wydarzeń czy obyczajów Państwa Środka zrozumieć. Chiny od zawsze mnie fascynowały, więc ta garść informacji zawartych w książce pozwala w przystępny sposób je usystematyzować oraz zrozumieć. Książka ma charakter poznawczy i jest doskonałą lekturą dla wszystkich którzy interesują się Chinami, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że jest to pozycja obowiązkowa, bo wiele dowiemy się o tym niezwykłym kraju. To co mnie od dawna fascynowało w Chinach to zwyczaje i przesądy, niektóre z nich są dla nas Europejczyków zagadką i trudno je zrozumieć, ta książka łamie tabu i odkrywa tajemnice, tłumacząc wszystko co wydawać by się mogło nie do ogarnięcia. Reasumując zdecydowanie polecam tę encyklopedyczną opowieść. Pozdrawiam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na 8 4 lata temu

Cytaty z książki Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Japonia 1937-1945. Wojna Armii Cesarza


Ciekawostki historyczne