rozwiń zwiń

Ivar buduje dom dla pteranodona

Okładka książki Ivar buduje dom dla pteranodona
Lisa BjärboEmma Göthner Wydawnictwo: Czarna Owca Seria: Ivar literatura dziecięca
28 str. 28 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Ivar
Tytuł oryginału:
Ivar träffar en Pteranodon
Data wydania:
2021-05-19
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-19
Liczba stron:
28
Czas czytania
28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381438742
Tłumacz:
Elżbieta Frątczak-Nowotny
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ivar buduje dom dla pteranodona w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ivar buduje dom dla pteranodona



książek na półce przeczytane 4027 napisanych opinii 3063

Oceny książki Ivar buduje dom dla pteranodona

Średnia ocen
7,4 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
443
108

Na półkach:

Poznajcie Ivara, chłopca, który uwielbia dinozaury. Ma ich całe pudełko i wieczorem, gdy jego tata zasypia, dinozaury ożywają a pudełko staje się Krainą Dinozaurów.
Również tej nocy Ivar przenosi się do Krainy i wpada w ruchome piaski. Latająca jaszczurka Penny ratuje chłopca i pokazuje mu swój dom. Niestety nie umie zbudować ładnego domu i tym razem z pomocą przychodzi jej Ivar.
"Ivar buduje dom dla Pteranodona" - Lisa Bjärbo, to książeczka przygodowa dla dzieci, która jednocześnie poszerza ich wiedzę o dinozaurach. Warto zajrzeć do pozostałych czterech części, gdzie Ivar poznaje Triceratopsy, Diplodoka, Stegozaura i Tyranozaura.

Poznajcie Ivara, chłopca, który uwielbia dinozaury. Ma ich całe pudełko i wieczorem, gdy jego tata zasypia, dinozaury ożywają a pudełko staje się Krainą Dinozaurów.
Również tej nocy Ivar przenosi się do Krainy i wpada w ruchome piaski. Latająca jaszczurka Penny ratuje chłopca i pokazuje mu swój dom. Niestety nie umie zbudować ładnego domu i tym razem z pomocą przychodzi jej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

66 użytkowników ma tytuł Ivar buduje dom dla pteranodona na półkach głównych
  • 60
  • 6
21 użytkowników ma tytuł Ivar buduje dom dla pteranodona na półkach dodatkowych
  • 10
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Zagadka złodzieja świąt Lisa Bjärbo, Matilda Ruta
Ocena 7,9
Zagadka złodzieja świąt Lisa Bjärbo, Matilda Ruta
Okładka książki Ivar ratuje małego stegozaura Lisa Bjärbo, Emma Göthner
Ocena 7,5
Ivar ratuje małego stegozaura Lisa Bjärbo, Emma Göthner
Okładka książki Ivar ratuje głodne triceratopsy Lisa Bjärbo, Emma Göthner
Ocena 7,5
Ivar ratuje głodne triceratopsy Lisa Bjärbo, Emma Göthner
Okładka książki Ivar i zagubiony diplodok Lisa Bjärbo, Emma Göthner
Ocena 7,4
Ivar i zagubiony diplodok Lisa Bjärbo, Emma Göthner

Czytelnicy tej książki przeczytali również

O fretce, która dała się porwać wiatrowi Marta Kurczewska
O fretce, która dała się porwać wiatrowi
Marta Kurczewska Marta Guśniowska
Znacie to uczucie, kiedy coś czego baliście się, okazało się wspaniałe? To kwintesencja powiedzenia "Strach ma wielkie oczy". Często obawa przed nieznanym blokuje nasze działania i tylko dzięki nieprzewidzianym okolicznościom możemy się przekonać, że nasz strach był irracjonalny. 🌳🌲🌳Właśnie w takiej sytuacji znalazła się pewna urocza mieszkanka lasu - Fretka. Żyła sobie spokojnie, nie zawierające żadnych znajomości czy przyjaźni, stroniąc od wszelkich niebezpieczeństw, ale jednocześnie tracąc wiele pozytywnych doświadczeń. Na szczęście z dnia na dzień, zupełnie niespodziewanie jej życie się zmienia się. W wyjątkowa podróż "porywa" ją wiatr🍃Fretka przeżywa przygodę życia, zyskuje nowych (właściwie pierwszych💗) przyjaciół i przekonuje się, że czasem warto zrobić pierwszy krok. Jest to możliwe tylko dzięki temu, że udaje się jej przełamać wrodzone tchórzostwo. Ta wewnętrzna siła zmienia jej życie i sprawia, że staje się ono pełniejsze i prawdziwsze. 💫𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼? 💫 🔹ciekawy sposób potraktowana tematu obaw i strachu przed nieznanym 🔸prosty język, ale jednocześnie nielekceważące podejście do czytelnika 🔹grafika przyciągająca wzrok i świetnie komponująca się z treścią 📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼?📌 Opowiadanie jest dość długie, ale sprawdzi się jako czytanka dla przedszkolaków od 4-7 roku życia. 📔Książka jest bardzo piękną opowieścią, której głównym zadaniem jest podniesienie na duchu. Sprawdzi się idealnie w przypadku maluchów, które mają problemy z nieśmiałością, staruchem przed nowymi sytuacjami. Fretka staje się bowiem przykładem tego, że wystarczy raz się odważyć, by każde kolejne wyzwanie stało się łatwiejsze.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Bułeczka rządzi! Sara Ohlsson
Bułeczka rządzi!
Sara Ohlsson Lisen Adbåge
Ostatnio w bibliotece wpadła nam w ręce ciekawa książka. Ola zwróciła na nią uwagę przez tytuł: "Bułeczka rządzi!". Zabrałyśmy Bułeczkę do domu i szczerze Wam powiem, że to była świetna decyzja 😍 ⚜️𝗢 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁? 🥐Jak się okazało "Bułeczka rządzi!" to pierwszy tom z serii o rezolutnej Francesce, zwanej Bułeczką. Ta mała dziewczynka ma głowę pełną szalonych pomysłów, a jej świat to mama, babcia i wspólna radość z codziennych chwil. Zawody w biegu tyłem czy odgadywaniu smaków? Z babcią- sędziną to zabawa pełna śmiechu. Opowieść przypomina, że bycie razem to najpiękniejsza przygoda. 💫𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼? 🔹ciepła opowieść o rodzinie — Bułeczka, żyje w domu pełnym miłości, rządzi tam mama i spontaniczna babcia 🔸humor — narratorka wprowadza czytelników w świat, w którym nawet “bieg tyłem” staje się widowiskowym konkursem, pełnym śmiechu i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. 🔹kreatywna i pełna energii bohaterka, pokazuje dzieciom, że warto być sobą i mieć własne zdanie 🔸relacje między pokoleniami — pięknie ukazane więzi między Bułeczką, mamą i babcią pokazują, że miłość, bliskość i poczucie bezpieczeństwa rodzą się dzięki wspólnemu spędzaniu czasu 📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼? Bułeczka będzie idealną towarzyszką dla dzieci od 5. roku życia. 📔𝗣𝗼𝗱𝘀𝘂𝗺𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲 "Bułeczka rządzi!” to pełna humoru opowieść o codzienności i miłości. Jest to typowe dla literatury skandynawskiej, która kojarzy się z emocjonlnością, ale też szacunkiem dla młodych czytelników. W historii pojawia się mama i babcia - nie ma słowa o tacie, więc z pewnością można stwierdzi, że to książka, która normalizuje takie sytuacje. Bułeczka spodobała nam się głównie ze względu na humor, wartką akcję, ale też ze względu na wydanie - ilustracje, nieco komiksowej, nieco karykaturalne, a także czcionkę ułatwiającą czytanie. Śmiało możemy polecić tą książkę, jeśli szukacie propozycji lekkiej, zabawnej, ale z ukrytym przekazem. My z pewnością będziemy polować na kolejne części.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na 8 7 miesięcy temu
Ekoliski. Misja ratowania Ziemi. Marek Marcinowski
Ekoliski. Misja ratowania Ziemi.
Marek Marcinowski Martyna Nejman
Opowiadania autora uczą poznawać świat i rządzące nim zasady. Autor poprzez swoje historie przekazuje złote zasady dla dzieci, jak i dla nas dorosłych. To, co najważniejsze to rodzina i dbanie o jej dobre relacje. Spędzanie czasu z bliskimi poprzez wspólne wędrówki staje się nauką i drogowskazem w poznawaniu naszej planety oraz świata przyrody. W tych historiach czuje się kontekst moralizatorski oraz naukowy, który w sposób jasny i zrozumiały przekazuje wiedzę o przyrodzie. Jeśli chcecie poznać planety Układu Słonecznego i przeżyć przygodę międzygalaktyczną to sięgnijcie koniecznie po książkę Ekoliski Misja Ratowania Ziemi Marka Marcinowskiego. Dwa młode liski Miłka i Miłek zabierają dwójkę młodych ludzi Zuzię i Wojtusia w niesamowitą podróż po Układzie Słonecznym w poszukiwaniu planety równie pięknej, jak Ziemia, dla której zagrożeniem staje się działalność ludzi. Ekoliski odwiedzają planety takie, jak Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun. To niezwykły obraz plastyczny, który przejawia się niezwykłym barw i kolorów w postaci fauny i flory " Lubimy odwiedzać Ziemię i kochamy ja za różnorodność i bogactwo przyrody. Szczególnie zaś uwielbiamy słuchać treli drozdów, kosów, słowików czy wilg, a także przyglądać się, jak pośród kwiatów latają pszczoły i motyle.". Ekoliski zachęcają do dbania o naszą planetę i zwracają uwagę, żeby to robić jak najszybciej, aby nie było za późno. Przestrzegają przed wysypiskami śmieci, trującym powietrzem oraz skażoną wodą. Zachęcają do ratowania przyrody poprzez oszczędzanie prądu, wyciąganie z wtyczek nieużywanych urządzeń z kontaktów, rezygnacja z używania plastikowych toreb, oszczędzanie zużycia wody.Bohaterowie przekazują złotą zasadę " Nie wyrzucaj, lecz wykorzystaj". Piękne ilustracje do tej książki niezwykle działają na nasze uczucia powodując uśmiech na twarzy czytelnika. Odzwierciedlają kunszt poetycki autora, który stworzył bajkę z morałem. To interesujące, ciekawe historie, które w sposób zrozumiały i z dawką wiedzy prowadzą nasze dzieci do sedna morału, który brzmi dbaj o dobro planety, która posłuży tobie i innym. " Taki był cel naszej wędrówki, drogie dzieci. Zobaczyłyście, że nie ma w pobliżu drugiej takiej planety jak Ziemia, więc nie wolno niszczyć miejsca, na którym mieszkacie - powiedziała Miłka i machnęła ogonem. To tylko małe kroki, ale małe kroki wielu ludzi potrafią zdziałać cuda. Kiedy miliardy mieszkańców zadbają o Ziemię, ona wynagrodzi nam ten wysiłek swoim pięknem. Możemy mieć jeziora z mnóstwem ryb i krystalicznie czystą wodą. Lasy bez śmieci z bogactwem dzikiej zwierzyny. Świeże powietrze i wszechobecny świergot ptaków. Warto walczyć o naszą planetę, by żyć w przyjaznym miejscu i by pozostało ono przyjazne także dla przyszłych pokoleń". Na koniec opowiadania mamy pytania do tekstu, które możemy zadać dzieciom, by sprawdzić, co zapamiętały z opowiadania i czego się nauczyły. To cudowna książeczka, która uczy poprzez przygody dzieci, jak należy dbać o naszą planetę. Młode liski uczą szacunku do naszej planety. Zwracają uwagę na piękno natury, którego my tak naprawdę nie dostrzegamy albo nie potrafimy docenić.Ta natura przejawia się jako obraz sielanki, który działa kojąco na naszą duszę i powinniśmy docenić jej piękno i dobro. Kamilla Kalinowska
Kamilla Kalinowska - awatar Kamilla Kalinowska
oceniła na 10 2 lata temu
Serce w butelce Oliver Jeffers
Serce w butelce
Oliver Jeffers
Odchodzenie, strata, nieprzepracowane uczucia, poczucie straty, żałoba to tematy trudne do pokazania. Wszechstronnie reklamowany pęd ku radości sprawia, że często brakuje nam możliwości przeżycia tych złych emocji, uporania się z nimi. Stłamszone gromadzą się w nas i nie pozwalają na cieszenie się z innych rzeczy. Naprzeciw młodym (ale myślę też, że i dorosłym) czytelnikom wychodzi publikacja, którą śmiało można nazwać terapeutyczną „Serce w butelce”. Oliver Jeffers nakreślił symboliczną historię zabierającą czytelników w świat bohaterki, która straciła kogoś bliskiego. Nim jednak do tego doszło była taka jak cała masa innych dziewczynek z mnóstwem myśli, zainteresowań i zachwytów. Wszystko to trwało do czasu, kiedy chciała pochwalić się rysunkiem i zauważyła, że fotel, w którym siadał ojciec jest pusty. Aby nie przeżywać złych emocji schowała serce w butelce. Tam miało być bezpieczne. Okazało się, że bez niego świat już nie jest taki sam: nie dostrzega uroków otoczenia. Pod postacią pustego fotela kryje się opowieść o śmierci lub jakiejkolwiek innej stracie, braku kontaktu z kimś bliskim, z kimś, kto zawsze towarzyszył naszym aktywnościom. Jest to piękna opowieść o ulotności, ale też o powtarzającej się historii, bo bohaterka kiedyś będzie dorosła, będzie miała dzieci i też może po niej zostać pusty fotel, dlatego musi nauczyć przeżywania emocji, tworzenia więzi, aby ból nie był przeżywany w podobny sposób. Jest to też opowieść o sile rodzicielstwa, które wyzwala z nieprzepracowanej żałoby. „Serce w butelce” to bardzo prosta, wręcz minimalistyczna opowieść bazująca na ilustracjach, umiejętności łączenia kontekstu z tekstu i ilustracji. Nakreślona opowieść ma poruszać emocje i autorowi świetnie się to udało. Uświadamia nam, że czasami warto dać upust złym uczuciom, aby później wrócić do wcześniejszego życia, móc na nowo dostrzegać piękno otoczenia. Metaforyczne chowanie serca w butelce nie ułatwia niczego. Odracza przeżycia, blokuje poczucie szczęścia. Staje się ciężarem, z którym nie poradzimy sobie sami. Pozytywne zakończenie sprawia, że czytelnik zabierany jest w świat nadziei. Widzi, że jeszcze wszystko może się kiedyś dobrze ułożyć, że życie kiedyś znowu nabierze barw, a otoczenie zacznie nas na nowo pasjonować. Krąg życia zostanie zamknięty. Oliver Jeffers w swojej książce bardzo wymownie pokazał, czym jest depresja i jak bardzo potrzebne jest wówczas wsparcie bliskich, umiejętność przyjęcia bezinteresownej pomocy. Czytania mamy tu niewiele. Ale nie o ilość tekstu chodzi tylko o oczyszczenie. Myślę, że jest to jedna z tych lektur, które powinny towarzyszyć terapii, być wstępem do rozmów o uczuciu straty, pustce, poszukiwaniu przyczyny ciągnącej się żałoby, depresji, nieprzepracowanych uczuć. Wizualnie lektura chwyta za serce. Po otwarciu lektury mamy całe mnóstwo scenek córki z tatą lub dziadkiem (wiek mężczyzny taki troszkę nieokreślony). Później przechodzimy do minimalistycznej opowieści, w której obraz i tekst tworzą całość. Nie ma tu zbędnych elementów, nachalnego przekazu, przez co zachęca do dzielenia się spostrzeżeniami, wspólnego poszukiwania z dzieckiem sensu, a później przenoszenia go na teren osobistych doświadczeń. Bardzo dobrze zszyte strony i solidna oprawa dopełniają całość. Zdecydowanie polecam.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 10 4 lata temu
Kosmoliski Marek Marcinowski
Kosmoliski
Marek Marcinowski
Marek Marcinowski bawi i uczy. Bawi bajkami. Uczy, przekazując w nich wiele cennych i ważnych informacji. W bajce pt. „Kosmoliski” przybliża czytelnikom zagadnienia związane z kosmosem. Biorąc do rąk tę książkę, zaopatrzycie się w bilet uprawniający Was do podróży po Układzie Słonecznym. Autor zabiera nas na niezwykłą, chciałoby się powiedzieć (w zasadzie napisać), nieziemską wycieczkę. A na zakończenie owej wyprawy, tej niezwykłej czytelniczej zabawy zaprasza nas do kosmoquizu. Zatem niech „Kosmoliski” wylądują w Waszej domowej biblioteczce, ku uciesze Waszych latorośli. A widząc radość na Ich twarzach, Waszej radości nie będzie końca! Marek Marcinowski zaprzyjaźnia nas z Sarą i Krzysiem. Pewnego wieczoru, kładąc się spać zauroczeni obserwacją gwiazd, snuli w swej wyobraźni kosmiczne przygody. No i ta wyobraźnia zadziałała! Po pewnym czasie w ich pokoju zjawiły się KOSMOLISKI, które wyczuwając marzenia Sary i Krzysia przybyły, aby je spełnić. Dlatego też, jeśli pragniecie kosmicznej podróży, to chwytajcie tę bajkę i dajcie ponieść się hen wysoko ku gwiazdom i planetom. „Kosmoliski” to niezapomniana zabawa. To fenomenalny sposób na przekazywanie najmłodszym czytelnikom wiedzy na temat kosmosu. Marek Marcinowski doskonale wie, jak połączyć zabawę z nauką, naukę z zabawą. Autor tą bajką pokazuje, jak powinny być pisane podręczniki. Pokazuje, w jaki sposób można zaciekawić młodego odbiorcę. Autor zna sposób na to, jak zachęcić go do czytania, odkrywania i poznawania świata. Co więcej, wspomniany kosmoquiz umieszczony na końcu bajki może być dodatkową zabawą, ale również sprawdzeniem swej uważności w tej niezwykłej, nieziemskiej, kosmicznej wyprawie po Układzie Słonecznym, do której zaprasza nas Marek Marcinowski. A Czyt-NIK zaprosił tę książkę na półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Pragnę dodać, że Marek Marcinowski zaimponował mi nie tylko swym dorobkiem w literaturze dziecięcej, lecz również pomysłowością w zaproszeniu młodych czytelników do czytania i poznawania świata – a w przypadku „Kosmolisków” – Układu Słonecznego.
CzytNIKTomaszKosik Kosik - awatar CzytNIKTomaszKosik Kosik
ocenił na 10 1 rok temu
Gdybym była książką André Letria
Gdybym była książką
André Letria José Jorge Letria
Gdybym była książką chciałabym, żeby trafił na mnie ktoś, dla kogo będę historią życia. A gdybyś ty był(a) książką? Właśnie te rozważania są punktem wyjścia i kwintesencją książki Jose Jorge Letrii i Andre Letrii pt. "Gdybym była książką" od Wydawnictwa Format. To kolejna wyjątkowa publikacja od tego wydawcy. Jest to pozycja skierowana do odbiorców w różnym wieku, ponieważ jej forma, wymowa i przesłanie są bardzo uniwersalne, a odwołanie do czytelniczej wrażliwości wykracza poza wszelkie ramki metrykalne. To książka, która zabiera nas do świata książkowych marzeń i szukania interpretacji w sobie. Na książkę składa się ponad dwadzieścia rozkładówek zawierających ilustrację i niezbyt długi tekst, a właściwie jedno zdanie. Punktem wyjścia każdego z nich jest fraza "Gdybym była książką..." uzupełniana w bardzo różnorodny sposób. Te zdania są jakby zapisem marzeń książek, ale przede wszystkim świadectwem wyobrażeń czytelników i ich doświadczeń. Są tu kwestie mniej lub bardziej oczywiste, ale każda z nich po kolei okazuje się bardzo bliska nam, miłośnikom książek. Ilustracje w książce mają formę bardzo prostą, nazwałabym ten styl "plakatowym", a jednocześnie mają swoją ciekawą i wyrazistą symbolikę i doskonale współgrają z tekstem. Cieszą oko i zachęcają do szukania własnej interpretacji, do przyjrzenia im się, a może nawet do narysowania własnych, będących interpretacją własnych uzupełnień tytułowej frazy. Do tego książka jest pięknie wydana, w twardej oprawie, na grubszym papierze, dzięki czemu czytelnik od razu czuje, że ma w ręku coś wyjątkowego. Zwracam też waszą uwagę na genialną w swej prostocie okładkę, na której zastosowano pewien drobny trik. Zauważyliście, że litera "a" w słowie "była" ma inny kolor niż słowo, a do tego delikatnie wtapia się z tłem okładki? Dzięki temu prostemu zabiegowi otrzymujemy sugestię, że tytuł czytać można także jako "Gdybym był książką" i tym samym do interpretowania całej frazy zachęcani są zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. Naprawdę, uważam że to genialne. To wyjątkowy projekt, który jest werbalizacją marzeń każdego czytelnika. Kolejna wydawnicza perełka, która wzrusza i zachwyca. Must have każdego bibliofila.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na 8 4 lata temu

Cytaty z książki Ivar buduje dom dla pteranodona

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ivar buduje dom dla pteranodona