Historyk

Okładka książki Historyk
Elizabeth Kostova Wydawnictwo: Świat Książki kryminał, sensacja, thriller
632 str. 10 godz. 32 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Historian
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Data 1. wydania:
2005-01-01
Liczba stron:
632
Czas czytania
10 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
8324702164
Tłumacz:
Michał Wroczyński

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Historyk w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Historyk

Średnia ocen
6,7 / 10
2945 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
95
78

Na półkach: ,

Prawdę mówiąc, była to niesamowicie absurdalna historia, o jakieś 100 stron za długa, aczkolwiek czytało mi się ją płynnie i się wciągnęłam. Samego Drakuli - garstka, a spodziewałabym się go więcej w książce, u której stanowi podstawę. Moja wysoka ocena wynika z tego, że była to czysta rozrywka która umiliła mi czas.

Prawdę mówiąc, była to niesamowicie absurdalna historia, o jakieś 100 stron za długa, aczkolwiek czytało mi się ją płynnie i się wciągnęłam. Samego Drakuli - garstka, a spodziewałabym się go więcej w książce, u której stanowi podstawę. Moja wysoka ocena wynika z tego, że była to czysta rozrywka która umiliła mi czas.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5362 użytkowników ma tytuł Historyk na półkach głównych
  • 3 891
  • 1 377
  • 94
1672 użytkowników ma tytuł Historyk na półkach dodatkowych
  • 1 323
  • 261
  • 24
  • 18
  • 17
  • 15
  • 14

Tagi i tematy do książki Historyk

Inne książki autora

Elizabeth Kostova
Elizabeth Kostova
Elizabeth Kostova (26 grudnia 1964 w New London (Connecticut), nazwisko panieńskie - Johnson - pisarka amerykańska. Ojciec był inżynierem urbanistyki, matka bibliotekarką. Kostova podróżowała z ojcem po Europie (ojciec także zainspirował ją opowieściami o Drakuli; Kostova zadebiutowała w czerwcu 2005 roku powieścią Historyk, która opiera się na folkorze, powieści Drakula, i faktach historycznych). Kostova uzyskała licencjat na Yale University z literatury i kultury brytyjskiej (British Studies), stopień magistra uzyskała z pisarstwa kreatywnego (MFA, Creative Writing) na uniwersytecie w Michigan, gdzie także przyznano jej nagrodę za Historyka Hopwood Award w kategorii Novel-in-Progress (powieść w trakcie pisania). Kostova wyszła za mąż za Bułgara, którego poznała podczas podróży związanej ze studiami, w czasie gdy nagrywała ludową muzykę Bułgarii, i była też mocno zainteresowana folklorem Europy Wschodniej. Pomysł napisania powieści, której akcja toczy się w Bułgarii pochodzi z tego czasu. Pisarka pracowała dziesięć lat nad powieścią, starając się oddać jak najlepiej klimat miejsc, które w większości odwiedziła, a także sprawdzając fakty historyczne, gotując potrawy opisane w książce, itp. Mąż i jego rodzina byli jej konsultantami w trakcie pracy nad powieścią. Kostova wraz z mężem i trójką dzieci żyją w USA, ale pisarka często odwiedza Bułgarię, określając ten kraj mianem "przybranej ojczyzny."
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cień Poego Matthew Pearl
Cień Poego
Matthew Pearl
ZAGADKA ROZWIĄZANA Bardzo chciałam się ustosunkować do książki, której ocena raczej zniechęca niż zachęca do przeczytania jej, a która jak się okazało jest świetna, wybitna itd. Jednak długo się nie mogłam zebrać by napisać swoje przemyślenia, dziś jest ten dzień. Patrząc po opiniach można zobaczyć, że powstały dwie grupy oceniających: pierwsza - książka słaba nudna i nie da się jej przeczytać, druga- książka wspaniała. Książkę przeczytałam po tym jak otrzymałam ją w prezencie.( wcześniej o niej i jej autorze nie słyszałam a to wielka szkoda) ze słowami „potrafisz coś przeczytać bez patrzenia na opinie innych” Tak osoba kupując a dopiero po zakupie zobaczyła słabą notę. Moim skromnym zdaniem niezadowolenie wielu jest spowodowane tym, że spodziewali się czegoś innego. Przecież na okładce jest napisane, że to thriller. Wydaje m się ( choć nie wiem czy kiedyś czytałam prawdziwy thriller) że to książka w której ciągle się coś dzieje, nie ma czasu na chwilę przerwy i towarzyszą nam duże emocje, strach… Tu tak nie jest choć nie można powiedzieć że nic się nie dzieje. Czytam sobie spokojnie i nagle bum! Niespodziewana akcja. Bohater w niebezpieczeństwie ( tylko tyle żeby nie spolerować). Jest to książka ambitna co widać m.in. po słownictwie ( kilku słów nie znałam a za resztę dziękowałam w myślach polonistce że kazała nam je wkuć) np. periodyk, panegiryk, fiakier, konsjerż, protagonista itd. Choć z drugiej strony nie ma ich aż tak dużo – można zrozumieć powieść bez ich znajomości. Jest to pozytywna strona-z książka nas czegoś uczy. Oprócz samej powieści mamy tu również :od autora, podziękowania, rozmowę z autorem, pytania i tematy do dyskusji, głębszą analizę okoliczności śmierci Poego i… sekretny rozdział! Dożo dodatków. Tylko proszę się nie przejmować, że więcej ich nich powieści- kończy się ona bowiem dopiero ( albo już!) na 461 stronie. Mnie ta książka zachwyciła i zamierzam przeczytać wszystkie książki tego autora. Jeśli pewien czytelnik/ czytelniczka ma racje to teraz będzie już tylko lepiej ( no jak skora ta książka jest doskonała hm…) bo to jest podobno najgorsza książka tego autora. Tak czy inaczej prosto z serduszka polecam tę wyjątkową książkę… niektórym, choć nie! wszystkim! Tylko proszę czytajcie z odpowiednim nastawieniem- nie na jakiś thriller cały pełen akcji Dziękuję wszystkim ( o ile tacy będą) którzy dotarli do końca a jeszcze bardziej tym którzy sięgną teraz po tę powieść. Trzymam kciuki za to by wam się spodobała tak jak mi. PS Nie wiem czy potrafię przeczytać książkę bez patrzenia na ocenę bo tak czy inaczej ją widzę gdy daję książkę na półkę teraz czytam, jednak nie zawsze czytam opisy z okładki bo są albo mylące albo za dużo spolerują.
Sage - awatar Sage
ocenił na 9 7 lat temu
Grobowiec Kate Mosse
Grobowiec
Kate Mosse
Piękna, tajemnicza i bardzo klimatyczna książka, która pozwala nam się przenieść w dwa równe światy oddzielone ramą czasową ponad stu lat. Poznajemy dwie historie, dwie niezwykłe bohaterki i płyniemy przez pięknie nam obrazujące Francję w różnych czasach opisy, by dotrzeć do łączącego wszystko zakończenia. Rok 2007 – Meredith Martin wybiera się w podróż, by napisać bardzo szczegółową biografię Claude'a Debussy'ego. Przy okazji ma zamiar zbadać swoją własną przeszłość. Poszukując śladów swojej rodziny, natrafia na coraz dziwniejsze zagadki powiązane z niezwykłą talią kart tarota. 1891 r. - Leonie Vernier zostaje uwikłana w tajemnice swojego brata. Razem opuszczają Paryż, by na jakiś czas zamieszkać z ciotką. W czasie zwiedzania terenów posiadłości młoda dziewczyna odkrywa tajemniczy grobowiec. W tej okolicy działy się okropne rzeczy. Czy historia może się powtórzyć? Obie historie czyta się bardzo przyjemnie i obie trzymają w ciągłym napięciu. Opisy pozwalają wczuć się w klimat i główne bohaterki. Pojawia się magia i pytania, czy mamy do czynienia z powieścią fantastyczną, czy w końcu wszystko jakoś logicznie się wyjaśni. Poruszonych jest wiele wątków i tematów zwłaszcza w tej części, która dzieje się dawniej. Mamy wątki romantyczne, motyw zemsty, podążanie za historią, trochę wróżbiarstwa, motywów okultystycznych i muzykę. Momentami miałam wrażenie, że nawet trochę jest wszystkiego za dużo i niektórych książka może po prostu znużyć. Jednak dałam się wciągnąć i przeżywałam każdą chwilę, choć czytałam powoli, dawkując sobie tę opowieść. Może jedynie zakończenie odrobinkę mnie zawiodło. Spodziewałam się mocnego elementu zaskoczenia. Czegoś, co zwieńczy całość wspaniałej treści. Może nie było złe. Zakończenie współczesnej części powieści nawet mi się podobało, jednak w samym motywie fantastycznym wydarzeń z przeszłości dużo mi brakowało. Mimo tego książkę oceniam wysoko i z przyjemnością sięgnę po inne dzieła autorki, szczególnie z serii, do której należy „Grobowiec”, gdyż nie miałam okazji niczego z niej jeszcze przeczytać.
Effugere - awatar Effugere
ocenił na 8 2 lata temu
Labirynt Kate Mosse
Labirynt
Kate Mosse
Jak miałbym oceniać książkę, to przyznałbym jej różne punkty. Najwięcej dałbym za fabułę książki. Bardzo zgrabnie przeprowadzona opowieść przeplatająca losy bohaterów w świecie współczesnym i średniowiecznym Francji. W powieści (jeden z głównych wątków) opisyno dość dokładnie i brutalnie przebieg krucjat, inkwizycję przeprowadzonych na ludziach przez Kościół. Ta część historii, o ktorej nie można zapominać, a która jest zamiatana pod dywan w ramach poprawności politycznej czy układów, bo kiedy mówi sie o zbrodniach wojennych, o tyle milczy się o zbrodniach kościoła. W książce jest dużo postaci, niekiedy wymienianych ciurkiem i tu nie sposób ich zapamiętać. Występują także dość licznie francusko brzmiące nazwy krain geograficznych, ulic, miejsc. Z niewiedzy lingwistycznej czytanie ich sprawia troche trudnosci. Jest również dużo zwrotów w języku francuskim i oksytanskim, niestety chaotycznie tłumaczonych lub nie. O co chodzi? Jest np. w dialogu zwrot francuski/oksytanski, a jego tłumaczenie jest tuż po nim (niewiedząc czy to jest właśnie to tłumaczenie czy nie) lub opatrzony gwiazdką i na dole przetłumaczony lub znajduje się na końcu książki w słowniku wyrazów oksytanskich lub w ogóle nie istnieje (najczesciej osłuchane wyrazy w jezyku francuskim). Bardzo zamieszane, a można było wybrać klasyczny sposób odnośników. Za tłumaczenie należy się najmniej punktów. Zabrakło mi opisów francuskich pejzaży, przyrody, miejsc. Trochę ich było, ale raczej tak wymieniane po przecinku. Dziwne zakończenie powieści, nie tego się spodziewałem, ale w końcu główny wątek poszukiwania graala i jego mocy jest zachowany. Ogólnie polecam przeczytać książkę.
Damian - awatar Damian
ocenił na 8 1 rok temu
Imprimatur Rita Monaldi
Imprimatur
Rita Monaldi Francesco Sorti
Rzym. Rok 1683 roku. W pewnej gospodzie w tajemniczych okolicznościach zapada na dziwną chorobę jeden z gości. Trucizna czy dżuma? W obawie przed epidemią podróżni zostają poddani kwarantannie. Jeden z podróżnych opat Melani, wraz z karłowatym posługaczem wszczynają śledztwo. A tymczasem Wiedeń zostaje oblężony przez Turków, i czeka na odsiecz króla Polski Jana III Sobieskiego. Czy powieść mi się podobała? Czy klimat epoki nowożytnej był wyczuwalny? Czy zagadka kryminalna napędzała fabułę powieści? I czy kreacja głównego bohatera przypadła mi do gustu? Chciałbym więc zacząć od otoczki powieści. Bowiem jest wiele do opisania i poruszenia, w tym aspekcie. Mroczna czeluść katakumb. Relikwie niewiadomego pochodzenia. Ciemne podziemia. Strach spotęgowany, groźbą wybuch epidemii dżumy. Wróg u bram, chrześcijańskiego świata. To wszystko powoduje, że czytelnik może odczuć strach i napięcie jakie towarzyszyło gościom gospody. To wszystko jest okraszone atmosferą klaustrofobii…- syndromem zamkniętego pomieszczenia. Grozę potęguje grasujący morderca, który okazuje się nieuchwytny, groźny i diabelnie inteligentny. Ale to co interpretujemy się na pierwszy rzut „poznawczy”, może się jednak okazać mirażem, fałszem i kalumnią. Czytelnik z rozdziału na rozdział dostaje więcej „danych”. Ale zagadka przez to nie okazuje się łatwiejsza do rozwiązania i zinterpretowania. Właśnie motyw zbrodni, w niniejszej powieści jest dość zgrabnie zagrany, wykreowany i wykorzystany. Jest to niewątpliwie zaleta powieści. Chociaż w tej kwestii mam pewne zastrzeżenia. Odbiorca, bowiem zostaje „zalany” informacjami dotyczącymi epoki. Przez co główny wątek zostaje nieco „rozcieńczony” i, w pewnym momencie fabularnym, nie co wieje nudą. Ale z drugiej strony rozumiem ten zabieg wykorzystany w powieści przez autorów. Bowiem poprzez wstawki historyczne, które notabene mogą czasami nużyć i męczyć okazują się nieodłącznym elementem książki. Może to niektórych czytelników, odstraszyć, ale ja to wszystko wziąłem za „dobrą monetę” i zanurzyłem się z przyjemnością w meandry epoki. Niniejsza lektura, to swoiste kompendium wiedzy na temat ówczesnego Rzymu, pontyfikatów głowy apostolskiej, oraz spisków na najwyższym szczeblu władzy. Można zarzucić powieści pewną schematyczność. Wielki wpływ na duet pisarski, miało niewątpliwie dzieło włoskiego erudyty Umberto Eco „Imię Róży”. Ale pomimo tego dość widocznego i trochę przeszkadzającego w czytaniu „faktu”, powieść, a zwłaszcza w późniejszej „fazie” bardzo mi się dobrze czytało. Niewątpliwie mam słabość do takiej tematyki. A co jeśli chodzi o rozwiązanie szarady. W pewnym stopniu może nie okazała się widowiskowa, oszałamiająca ani frapująca, ale na tyle zadowalająca, że powieść całościowo odbieram pozytywnie. Na deser sobie zostawiłem istotę powieści, czyli jej bohaterów. Historia jest opisana z perspektywy karłowatego posługacza, który pomaga rozwikłać zagadkę, kryminalną. Każdy z nas ma plany, marzenia i prawo do szczęścia. Jednak los zazwyczaj spłata nam figla. Ale pomimo wszystko, warto walczyć o swoje , i dążyć do wytyczonego celu. Bowiem to nas definiuje jako istoty myślące, szukające swojej drogi i ścieżki w tym nieprzyjaznym miejscu jakim czasami okazuje się nasze najbliższe otoczenie. I tą właśnie postawę reprezentuje nasz główny narrator. Którego marzeniem jest zostać kronikarzem. Jego dar obserwacji, empatia i wrażliwość to nie tylko atrybuty, które są nieodłącznym elementem przyszłego zawodu, ale również pomagają mu w rozwiązaniu szarady, oraz w zrozumieniu pobudek mordercy. Summa summarum, powieść dobra zwłaszcza, jej druga część. Miałem nieodparte wrażenie, że w pewnym momencie, fabuła złapała drugi oddech, a akcja ruszyła z kopyta. Powieść powinna się spodobać fanom zagadek kryminalnych, o mocno zarysowanym tle historycznym. Ale również tym, czytelnikom, którzy są bardzo dociekliwi, i pragną swoją spostrzegawczość wystawić na duży wysiłek intelektualny. Polecam.
MinasTirith - awatar MinasTirith
ocenił na 7 2 lata temu
Władca Barcelony Chufo Lloréns
Władca Barcelony
Chufo Lloréns
Powieść historyczna Chufo Llorensa zabiera czytelnika do Barcelony z okresu II połowy XI wieku. Jak przyznał sam autor w posłowiu, fakty historyczne zostały nieco ponaciągane i zmienione. Akcja prowadzona jest głównie w dwóch przeplatających się płaszczyznach. Pierwsza to opowieść o biednym, ale szlachetnym młodziku – Martim Barbany, który przechodzi typową drogę „od zera do bohatera”. Po osiągnięciu pełnoletności odbiera pokaźną sumę, która była spadkiem po dawno zmarłym ojcu. Ku chwale swoich przodków Marti postanawia stać się zasłużonym i pełnoprawnym obywatelem Barcelony. Dzięki pomocy życzliwych mu ludzi i z pieniędzmi, które ma na start, z rozpędem rozpoczyna karierę kupiecką. Nieprawdopodobne szczęście sprawia, że wszystko szybko prosperuje i idzie nawet lepiej niż w jego najskrytszych marzeniach. Pewnego dnia na targu niewolników już po pierwszym spojrzeniu zakochuje się w młodziutkiej Lai Betancourt. Od tego momentu Marti jeszcze żarliwiej pnie się po szczeblach kariery, by zasłużyć na względy ukochanej i szacunek jej ojca. Jednak czy uczciwość, dobre chęci i ciężka praca wystarczą, aby to osiągnąć? Druga płaszczyzna fabularna skupia się na dworze hrabiego Barcelony Ramona Berenguera I. Hrabia od urodzenia pozostawał pod silnym wpływem swej babki Ermesendy z Carcassonne. To ona za czasów jego dzieciństwa była regentką. Miała wpływ na podejmowane przez niego decyzje. Ona przed niecałym rokiem znalazła mu drugą z kolei żonę. Jednak czasy, kiedy pozostawał milczący pod jej kontrolą, dobiegają końca. Podczas gościnnej wizyty u hrabiego Ponce’a z Tuluzy poznaje Almodis z Marchii – piękną żonę swojego gospodarza. Pomiędzy nią a hrabią Barcelony od razu pojawia się silne uczucie i nieokiełznana namiętność. Jego romans z zamężną kobietą nie podoba się jego babce i Kościołowi. Ponadto taki bluźnierczy związek może zaszkodzić jego pozycji a co gorsza pokojowi na ziemiach, które są pod jego władaniem. Pomimo tego Ramon Berenguer I po raz pierwszy stawia na miłość. Obie historie są angażujące, im bliżej końca, tym silniejsze potrafią budzić emocje. Pomimo niemałego formatu „Władcę Barcelony” czyta się szybko i lekko, ułatwia to z pewnością nieskomplikowany współczesny język. Na rzecz lekkości traci jednak coś z klimatu, czasami powieść wcale nie sprawia wrażenia jakby odgrywała się w średniowieczu. Poza jednym wyjątkiem bohaterowie są przekonujący, dobrze napisani, ludzcy – z zaletami i wadami tego pojęcia. Kim jest wyjątek? Niestety, jednym z głównych bohaterów. Marti Barbany posiada jedną główną cechę, która sprawia, że jako postać staje się nijaki i momentami nudny – jest niemalże krystalicznie dobry. Nie ma żadnych wad, jest szlachetny, uczciwy, mądry, zawsze postępuje słusznie a do tego prawdopodobnie wiadrami czerpie z jakiś nieokreślonych źródeł szczęśliwych trafów i miłych niespodzianek od losu. Do pewnego dramatycznego momentu bohatera nie spotykają żadne trudności – każdy interes zawodowy kończy się sukcesem, każda niemalże znajomość sojuszem, z każdej sytuacji wychodzi jako bohater. Przez długi czas jego historia nie próbuje nawet stworzyć żadnych elementów zaskoczenia. Natomiast losy kilku innych bohaterów nie pozwalają sercu i nerwom się uspokoić. Książkę wzbogaca kilka pobocznych wątków, które nadają głębi historii i mocniej osadzają ją w świecie wykreowanym przez pisarza. Interesujące jest również przedstawienie elementów kulturowych i historycznych tamtego okresu. W Barcelonie XI wieku miesza się ludność chrześcijańska, muzułmańska i żydowska, wynika z tego wiele sojuszy i jeszcze więcej konfliktów. Szczególnie ciekawe według mnie było ukazanie sytuacji i kultury społeczności żydowskiej skupiającej się głównie w dzielnicy Call. Chufo Llorens stworzył bardzo dobrą powieść obyczajowo-historyczną – lekką, szybko czytającą się, przynoszącą rozrywkę i różne stadia emocjonalne.
Vimakoria - awatar Vimakoria
oceniła na 7 6 miesięcy temu

Cytaty z książki Historyk

Więcej
Elizabeth Kostova Historyk Zobacz więcej
Elizabeth Kostova Historyk Zobacz więcej
Elizabeth Kostova Historyk Zobacz więcej
Więcej