Hamlet. Romeo i Julia. Makbet

Okładka książki Hamlet. Romeo i Julia. Makbet
William Shakespeare Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Klasyka literatury [W.A.B.] utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Seria:
Klasyka literatury [W.A.B.]
Tytuł oryginału:
Hamlet, Romeo and Juliet, Macbeth
Data wydania:
2025-08-27
Data 1. wyd. pol.:
2025-08-27
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384250051
Tłumacz:
Józef Paszkowski, Leon Ulrich
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Hamlet. Romeo i Julia. Makbet w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Hamlet. Romeo i Julia. Makbet

Średnia ocen
8,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2236
2196

Na półkach: ,

William Shakespeare jest jednym z wybitnych twórców literatury, których nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego dzieła omawia się w szkole, wraca do nich pamięcią i żyje dylematami, na które zwracał uwagę. Tragedie od wieków dotykały ludzkość, potęgowały dramaty i odbierały osąd i dostrzeżenie innych dróg. „Hamlet”, „Romeo i Julia”, czy „Makbet” to dzieła, które bywają bardziej współczesne niż można by przypuszczać. Ludzkie uczucia i emocje potrafią namącić w głowie, ponieść serce ku drugiemu, tylko, czy ze wzajemnością? Czy konwenanse, wrogie stosunki miedzy rodami mogą zaprzepaścić rodzącą się miłość? Każda z tych historii ma inny rytm, a jednocześnie razem układają się w zaskakującą, choć nierówną, opowieść o ludzkich pragnieniach, słabościach i konsekwencjach wyborów. To właśnie w tym wydaniu od W.A.B. szczególnie mocno czuć ich różnorodność.
„Makbet” ukazuje ciemność, którą skrywa zbyt ambitne dążenie do celów. To dramat, w którym ambicja i żądza władzy wdzierają się w życie bohatera gwałtownie i bezlitośnie. Historia uderza mocno i szybko, pozostawiała mnie w napięciu, jakbym wspólnie z Makbetem stała na krawędzi katastrofy. Monologi Makbeta, ukazują jego wątpliwości, sumienie i wewnętrzne rozdarcie. Bohater walczy sam ze sobą, to dramat brutalny i gwałtowny, a zarazem bardzo ludzki. „Romeo i Julia” to historia nieszczęśliwej miłości, wrogości, która była ważniejsza niż szczęście i chęć zmiany. Nawet dramatyczny finał, który wciąż rozdziera serce, ukazuje kruchość życia i ulotność szczęścia. „Hamlet” to bohater niezwykle złożony, jego melancholia, refleksje nad sensem życia i śmierci, wątpliwości co do własnych decyzji i moralności innych bohaterów, tworzą portret człowieka targanego sprzecznymi emocjami. To dramat o czasie, pamięci, żalu i odpowiedzialności, o tematach uniwersalnych, które wciąż są aktualne. Hamlet nie działa gwałtownie jak Makbet, jego siła tkwi w refleksji, analizie, w zawieszeniu między myślą a czynem. To wydanie pozwala w pełni docenić poetycką grę języka, rytm rozmów i subtelne niuanse emocji bohaterów. „Hamlet. Romeo i Julia. Makbet” to książka, która zachwyca zarówno formą, jak i treścią. Elegancka oprawa, przejrzysty układ tekstu i subtelne przypisy sprawiają, że klasyka staje się dostępna, świeża i wciągająca, nawet jeśli czytelnik wraca do niej po latach.

William Shakespeare jest jednym z wybitnych twórców literatury, których nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego dzieła omawia się w szkole, wraca do nich pamięcią i żyje dylematami, na które zwracał uwagę. Tragedie od wieków dotykały ludzkość, potęgowały dramaty i odbierały osąd i dostrzeżenie innych dróg. „Hamlet”, „Romeo i Julia”, czy „Makbet” to dzieła, które bywają...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

73 użytkowników ma tytuł Hamlet. Romeo i Julia. Makbet na półkach głównych
  • 44
  • 29
30 użytkowników ma tytuł Hamlet. Romeo i Julia. Makbet na półkach dodatkowych
  • 23
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

William Shakespeare
William Shakespeare
Angielski poeta, dramaturg, aktor. Powszechnie uważany za jednego z najwybitniejszych pisarzy literatury angielskiej oraz reformatorów teatru. Uznaje się go za poetę narodowego Anglii. Sztuki Szekspira zostały przetłumaczone na wszystkie najważniejsze języki nowożytne. Prace tego autora miały ogromny wpływ zarówno na teatr w jego czasach, jak i ten współczesny. Dzieła Shakespeare’a stanowią nie tylko najwybitniejsze przykłady zachodniej literatury, dzięki nim rozwinął się także teatr elżbietański, poprzez zwiększenie wymagań co do tego, co można pokazać za pomocą postaci, scenariusza lub fabuły. Jego twórczość pozwoliła, żeby sztuki teatralne zostały docenione przez intelektualistów, zadowalając jednocześnie tych, którzy szukają zwykłej rozrywki. Teatr w okresie, w którym poeta przybył do Londynu, ulegał licznym zmianom. We wczesnych latach jego pobytu najpopularniejsze były sztuki moralizatorskie, wspierane przez Tudorów. Postaci tam występujące, które były personifikacją atrybutów moralnych, jak i sama fabuła były mało realistyczne; ukazywały wyższość dobra nad złem poprzez farsę i slapstick. Jednocześnie na uniwersytetach inscenizowano dramaty rzymskie, głównie po łacinie. Ich styl był bardzo formalny, przedkładano długie monologi i statyczność postaci nad dynamiczną akcję. Pod koniec XVI wieku pisarze tacy jak Christopher Marlowe zaczęli zmieniać teatr. Odeszli od tradycyjnych koncepcji na rzecz sekularyzacji przedstawień. Ich dzieła łączyły w sobie poetycki styl i filozoficzne odniesienia uniwersyteckich autorów z łatwą przyswajalnością, znaną z utworów moralizatorskich. Jednocześnie były mniej dwuznaczne, rzadziej wykorzystywano alegorię. Inspirowany tym stylem, Shakespeare wyniósł go na nowy poziom. Wiersz Dzieła Shakespeare’a są w przeważającej części napisane wierszem, choć stosował on również prozę. W swoich dramatach wykorzystywał przede wszystkim wiersz biały, czyli nierymowany pentametr jambiczny, to znaczy sylabotoniczny dziesięciozgłoskowiec, w którym akcenty padają na parzyste sylaby wersu. Natomiast poematy napisał Shakespeare przy użyciu kunsztownych strof, sekstyny, użytej w opowieści o Wenus i Adonisie, i strofy królewskiej, czyli rhyme royal, spożytkowanej w historii Lukrecji i w Skardze zakochanej. Sonety Shakespeare rymował abab cdcd efef gg. Ten układ współbrzmień do dziś nazywa się szekspirowskim. Shakespeare instrumentował swoje utwory nie tylko rymem, ale także aliteracją. Przykładu aliteracji dostarcza tytuł Love’s Labour’s Lost. Stosował też grę słów, czyli pun. Wpływ Szekspira na literaturę polską Dzieła Szekspira, zostały odkryte przez pisarzy epoki romantyzmu, miały duży wpływ także na Polaków. Juliusz Słowacki w swoich dziełach często odwołuje się do jego utworów. W Kordianie (1834) można odnaleźć odniesienia do kryzysu moralnego głównego bohatera (Hamlet), pojawiają się też siły nadprzyrodzone (Makbet). W Balladynie (1839) odnaleźć można wiele nawiązań do „Snu nocy letniej” – jak postaci Goplany i Tytanii czy Puka, na którym wzorowany jest Skierka. Inne dramaty, jak na przykład Maria Stuart (1832), także odnoszą się do dzieł Shakespeare’a. O swojej fascynacji pisał także w 1834 w liście do matki. Do jego twórczości odwołuje się także Adam Mickiewicz, który cytuje fragment tekstu jednego z jego utworów (Methinks, I see... where? – In my mind’s eyes) w balladzie Romantyczność (1822).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Chmury  Arystofanes
Chmury
Arystofanes
Znacie Arystofanesa? Nie winię Was. Dzisiaj słyszy się o nim co najwyżej jako przyczynie skazania Sokratesa na śmierć. Arystofanes jest najważniejszym komediopisarzem antycznej Grecji. Więcej, tylko jego komedie zachowały się w całości z tego okresu przez czystość dialektu. Uczono nimi greki. Ich wyjątkowość popchnęła mnie do napisania o nim magisterki. „Chmury”, jedna z pierwszych komedii Arystofanesa z 423 r. p.n.e. opowiada o szkole filozoficznej Sokratesa, która kształci przyszłych demagogów. Wśród jego zainteresowań są prawa fizyki, gramatyka, oraz zniekształcanie prawdy. Czyli... nic, z czego znamy go współcześnie. Filozof ten był formą, wyobrażeniem filozofa w Atenach. Trzeba bowiem pamiętać, że w antyku nie każdy człowiek był myślicielem – dla większości gdybania dzisiejszych klasyków były niezrozumiałym bełkotem. Do nich należy też Sokrates, który na przykład oblicza odległości przez zrobienie woskowych butów pchle i odrzuca greckich bogów na rzecz efemerycznych Chmur, bogiń przekrętów. Strepsjades, popadłszy w długi przez syna, chce nauczyć się u niego nieprawych argumentów, żeby wykpić się z zapłaty należności. Jest on jednak zbyt głupi, przez co wysyła samego syna. Wyuczona tam dialektyka staje się obusiecznym mieczem – syn udowadnia, że moralnym jest bić ojca dla jego własnego dobra. Strepsjades w zemście puszcza myślarnię Sokratesa z dymem. Arystofanes był tradycjonalistą. Trudno to sobie uświadomić, ale blisko 500 lat przed Chrystusem niektórzy nawoływali do powrotu do korzeni. Jak wielu Ateńczyków, komediopisarz bał się sofistów, reprezentujących nowe prądy myślowe. Relatywizacja prawdy była zagrożeniem dla demokracji. 2500 lat później nic się nie zmieniło. W „Obronie Sokratesa” Platona „Chmury” zostały przytoczone jako możliwy powód oskarżenia filozofa o deprawację młodzieży. Poza nimi jedynie Platon i Ksenofont to źródła wiedzy o Sokratesie. Wpływ komedii jest jednak przeceniony; Arystofanes w innych przypadkach ostrzegał przed wodzostwem Kleona, skrajnego demagoga ateńskiego. Pomimo wygranej w konkursie komediowym Ateńczycy wybrali go ponownie na wodza. Sofistyka z kolei święciła triumfy, co w tragedii widać po Eurypidesie. "Chmury" ostrzegały przed wieloma rzeczami, ale niewielu tego posłuchało. Odejmuję gwiazdkę, bo tłumaczenie Śmiechowicz nie jest moim ulubionym. https://www.instagram.com/metakonteksty/
Metakonteksty - awatar Metakonteksty
ocenił na 9 6 miesięcy temu
Hippolytos uwieńczony  Eurypides
Hippolytos uwieńczony
Eurypides
Nic tak nie boli jak zraniona miłość własna, zwłaszcza gdy jest się boginią miłości. Śmiertelnik ma czelność nie oddawać Afrodycie hołdów? Określa ją „najlichszą spośród bogów”? Nawet miłości cielesnej się wyrzeka byle nic go z Kiprydą nie łączyło? Zamiast igrać w miłosnym łożu wybiera łowy w towarzystwie Artemidy? Tak być to nie będzie. Z Afrodytą zadzierać nie wolno. Nie chciał Hipolit po dobroci uznać wielkości tej, co się z morskich pian wynurzyła? Będzie cierpiał, a przy okazji zniszczy się całą jego rodzinę. W końcu bogini ma gest i co to dla niej rozpalić w sercu Fedry płomień grzesznej miłości ku pasierbowi. To najprostszy sposób, żeby ojca nastawić przeciw synowi. Ale dlaczego Artemis nie stanie w obronie swego ulubieńca? Bo bogowie sobie w paradę wchodzić nie mogą. Po wszystkim się zemści, ale uratować go nie może – ot, logika greckich wierzeń. W „Fedrze” Racine’a od namiętności kipiało. Dramat Eurypidesa jest pod tym względem dużo chłodniejszy. Nawet Fedra choć umiera z miłości, choć opętana uczuciem, zachowuje resztki rozsądku. Hipolit z kolei za wszelką cenę postanowił zachować cnotę, woli latać po lasach i zabijać zwierzątka, zamiast skorzystać z darów Afrodyty. Szczerze mówiąc, trudno było mi odczuć litość i trwogę przy czytaniu „Hippolytosa uwieńczonego” i niestety katharsis było poza moim zasięgiem. Niemniej widzę jak równomiernie Eurypides rozłożył tragizm na swoich bohaterów. Wszyscy są ślepi na pewne aspekty życia i duma uniemożliwia im zauważenie innych racji. Są uparci w swoich przekonaniach i to właśnie ten upór pcha ich do smutnego końca. W efekcie, jak to w tragediach antycznych, trup na trupie. A jednak warto przeczytać.
onika - awatar onika
oceniła na 6 9 lat temu
Czekając na Godota. Końcówka Samuel Beckett
Czekając na Godota. Końcówka
Samuel Beckett
Recenzje napisalam juz kiedys, sama dla siebie, niezbyt plynna w formie przekazu i poprawnosci jezykowej ale poniewaz teraz znalazlam aplikacje od tego to stwierdzilam ze po prostu ja wkleje: Szczerze naprawde bardzo mi sie podobala owa lektura gdyz jest ona odstepstwem od typowych lektur majacych dynamiczna akcje i obraca sie wokol dwoch postaci czekajacych na tajemniczego Godota wymieniajacych sie roznymi spostrzezeniami i uwagami - przezywaja oni wiele kryzysow egzystencjonalnych i bardzo podobala mi sie ze wzgledu na swoja niekonwencjonalnosc, abstrakcyjnosc, lekkosc oraz poruszane tematy filozoficzne i zadawane pytania, np.: Vladimir na poczatku ksiazki w pewnym momencie przedstawia Estragonowi historie o dwoch ukrzyzowanych zloczyncach wraz z Jezusem z czego jeden byl zbawiony a drugi potepiony i zastanawia sie dlaczego sposrod czterech ewangelistow tylko jeden o tym wspomina bo podobno byli tam wszyscy czterej ewangelisci a o tym zbawionym lotrze wspomina tylko jeden z nich, dwoch w ogole nie wspomina a trzeci mowi ze obaj lotrzy wymyslali Zbawicielowi bo nie chcial ich zbawic a nastepnie zastanawia sie dlaczego w takim razie wszyscy wierza temu jednemu ktory mowi o zbawionym lotrze - i to jest bardzo dobre pytanie. Ksiazka mi sie bardzo podobala i szczerze mowiac Wladimir (Didi) wydaje mi sie postacia reprezentujaca typ MBTI z literka N czyli XNXX a natomiast Estragon (Gogo) z literka S czyli XSXX i dzieki temu tworza takie przeciwienstwa dopelniajace sie. Oprocz tego na poczatku jeszcze rozwazalam opcje kim moze byc ten Godot i utozsamialam go ze smiercia choc rownie dobrze mogl by byc Bogiem lub zbawicielem. Moze tez byc czyms bardziej ogolnym i mozna go utozsamic z czekaniem na cos albo z czekaniem na rzeczy ktore nigdy nie nadejda, lub ze zgubna nadzieja, rutyna, niezmiennoscia albo skostnialoscia i niemoznoscia przystosowania sie do zmian albo nieumiejetnoscia wprowadzenia ich. W kazdym razie naprawde fajna sztuka i zdecydowanie moge polecic choc nie jest dla kazdego.
Zawos - awatar Zawos
ocenił na 8 3 miesiące temu

Cytaty z książki Hamlet. Romeo i Julia. Makbet

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Hamlet. Romeo i Julia. Makbet