Tragedie. Tom I

Okładka książki Tragedie. Tom I
Sofokles Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
346 str. 5 godz. 46 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Data wydania:
2018-10-31
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-31
Liczba stron:
346
Czas czytania
5 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788306035179
Tłumacz:
Antoni Libera
Średnia ocen

                8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tragedie. Tom I w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Tragedie. Tom I

Średnia ocen
8,6 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
249
11

Na półkach: ,

Nie spodziewałam się, że podczas czytania „Króla Edypa” będę czuć tak wielką grozę, czy przy czytaniu „Edypa w Kolonos” uronię łzy tak ogromnej litości i współczucia. To SĄ arcydzieła wszechczasów.

Wczuciu się w losy postaci uwiecznionych przez Sofoklesa bardzo pomaga świetne tłumaczenie Antoniego Libery.

Nie spodziewałam się, że podczas czytania „Króla Edypa” będę czuć tak wielką grozę, czy przy czytaniu „Edypa w Kolonos” uronię łzy tak ogromnej litości i współczucia. To SĄ arcydzieła wszechczasów.

Wczuciu się w losy postaci uwiecznionych przez Sofoklesa bardzo pomaga świetne tłumaczenie Antoniego Libery.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

123 użytkowników ma tytuł Tragedie. Tom I na półkach głównych
  • 67
  • 53
  • 3
36 użytkowników ma tytuł Tragedie. Tom I na półkach dodatkowych
  • 25
  • 4
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

 Sofokles
Sofokles
Największy obok Ajschylosa i Eurypidesa tragik starożytnej Grecji. Był aktorem oraz twórcą dramatów. Pierwszy raz stanął do zawodów dionizyjskich w wieku 28 lat i od razu otrzymał główną nagrodę pokonując wówczas sławnego już i powszechnie szanowanego Ajschylosa. Działo się to w 468 roku p.n.e. Sofokles szybko przejął pozycję swojego wielkiego poprzednika. W ciągu swojego długiego, bo około 90-letniego, życia 24 razy zajął pierwsze miejsce podczas festiwali religijnych , zaś przyjmuje się, że 13 razy pokonał w rywalizacji Ajschylosa. Akme jego twórczości przypadła na lata największego rozkwitu Attyki, która wyszła zwycięsko z zakrojonej na szeroką skalę wyprawy Kserksesa I. Sofokles stał się jednym z najbardziej szanowanych obywateli ateńskich. Przyjaźnił się z Herodotem i Peryklesem. Był też kapłanem herosów Amynosa i Halona oraz boga Asklepiosa. Twórczość Sofoklesa odznacza się: głębokim patriotyzmem, konserwatyzmem, tradycyjnością, religijnością, fatalizmem i pesymizmem. Sofokles zminimalizował bezpośredni wpływ bogów na losy bohaterów oraz odszedł od trylogii tragicznych w kierunku traktowania każdej tragedii jako zamkniętej całości. W tragediach Sofoklesa wola ludzka odgrywa większe znaczenie niż boska, co stanowczo oddaliło go od poprzednika. Jego tragedie są celowo zbudowanymi dziełami sztuki, o skończonej w sobie akcji i starannej charakterystyce postaci. Prostota stylu stawia go pomiędzy patosem Ajschylosa a retorycznym artyzmem Eurypidesa. Bohaterowie Sofoklesa są pogrążeni w rzeczywistości pełnej sprzeczności nie do pogodzenia, przepełnionej konfliktami sił, które nieuchronnie dążą do kolizji. Sofokles zaakcentował ludzką stronę postaci, z których każda ma w sobie jakiś defekt. Postacie ze sztuk Sofoklesa bywają także szlachetne i dobre, jednak z drugiej strony samotne w walce ze złem, które mają w samych sobie. Ich walka z tym pierwiastkiem zła jest zawsze próżna, jednak to właśnie za jej pośrednictwom człowiek osiąga pełnię człowieczeństwa, które niesie ze sobą potępienie osłodzone chwilą chwały. Szczególnie dobrze jest to widoczne w tragedii Edyp królem, która przez Arystotelesa została uznana za wzór idealnej tragedii greckiej. Wraz z tokiem akcji analiza psychologiczna postaci pogłębia się, podlega jej tak sam człowiek, jak i otaczająca go rzeczywistość. Twórczość Sofoklesa cechuje silna tendencja do odzierania postaci z emfazy (onkos). W Edypie w Kolonie chór powtarza „Najlepszym losem jest w ogóle się nie narodzić”. Wydarzenia, które dotykają bohaterów sztuk Sofoklesa, są całkowicie niewytłumaczalne, nie da się ich też w żaden sposób usprawiedliwić. Wszystkim rządzi nieugięte fatum. W sumie Sofokles 18 razy otrzymał pierwsze miejsce na Wielkich Dionizjach i prawdopodobnie 6 razy na Lenajach, do których konkursy tragediowe wprowadzono około 420 roku p.n.e. Oprócz peanów i elegii tworzył też pisma o chórze. Sofokles zerwał z klasyczną konwencją trylogii tragediowej mieszczącej się w ramach tetralogii, której zwieńczeniem był dramat satyrowy. Wprowadził do tragedii trzeciego aktora (choć zdaniem niektórych badaczy (Freeman) jest to innowacja wprowadzona przez Ajschylosa u schyłku jego życia, natomiast Sofokles jako pierwszy zastosował ją na taką skalę), zwiększył liczebność chóru z 12 do 15 osób; położył ogromne zasługi na polu scenografii znacznie ją rozbudowując (o tych nowościach w zakresie dekoracji scenicznej pisze Arystoteles w swojej Poetyce w ustępie 49a). Wprowadzenie trzeciego aktora zaowocowało zerwaniem ze stosowanym dotychczas modelem opozycji między dwoma antytetycznymi postaciami, przez co bardziej zaakcentowano związki interpersonalne, powstała nieznana dotąd dynamiczna płynność rytmu teatralnego. Zwiększenie liczby chórzystów zaowocowało podkreśleniem roli koryfeusza w całości tragedii. Chóry w tragediach Sofoklesa w stosunku do chórów ze sztuk autorstwa Ajschylosa oddzielają się od akcji, ich aktywny udział w sztuce staje się coraz bardziej nikły, chór staje się raczej widzem i komentatorem wydarzeń niż ich czynnym uczestnikiem. Sofoklesowi zawdzięczamy wprowadzenie monologu (gr. ρήσις) - przykładem są monologi Ajasa i Edypa. Za pomocą monologu postaci Sofoklesa uzyskały niespotykaną dotąd łatwość wyrażania własnych myśli. Tradycyjnie przypisuje się Sofoklesowi autorstwo co najmniej 123 sztuk (tragedii i dramatów satyrowych). Z tego bogatego dorobku zachowało się w całości jedynie 7 sztuk: Antygona (442 p.n.e.), Ajas, Edyp królem (w przekładzie na polski bardziej znana jako Król Edyp), Elektra, Filoktet, Trachinki i Edyp w Kolonie. Sofokles był także politykiem, dowódcą wojskowym i kapłanem. Chociaż nie przejawiał zbyt dużego zainteresowania sprawami polityki, pełnił liczne stanowiska w służbie publicznej w administracji ateńskiej (dwukrotnie był strategiem), był także jednym ze skarbników Związku Delijskiego. W 440 p.n.e. u boku Peryklesa Sofokles uczestniczył w tłumieniu buntu na Samos, w 413 p.n.e. Sofokles został wybrany jednym z komisarzy badających sprawę klęski wyprawy sycylijskiej wysłane przez stronnictwo Alcybiadesa w celu zdobycia Syrakuz. Zarówno za życia, jak i po śmierci był czczony przez współobywateli jako bohater.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Chmury  Arystofanes
Chmury
Arystofanes
Znacie Arystofanesa? Nie winię Was. Dzisiaj słyszy się o nim co najwyżej jako przyczynie skazania Sokratesa na śmierć. Arystofanes jest najważniejszym komediopisarzem antycznej Grecji. Więcej, tylko jego komedie zachowały się w całości z tego okresu przez czystość dialektu. Uczono nimi greki. Ich wyjątkowość popchnęła mnie do napisania o nim magisterki. „Chmury”, jedna z pierwszych komedii Arystofanesa z 423 r. p.n.e. opowiada o szkole filozoficznej Sokratesa, która kształci przyszłych demagogów. Wśród jego zainteresowań są prawa fizyki, gramatyka, oraz zniekształcanie prawdy. Czyli... nic, z czego znamy go współcześnie. Filozof ten był formą, wyobrażeniem filozofa w Atenach. Trzeba bowiem pamiętać, że w antyku nie każdy człowiek był myślicielem – dla większości gdybania dzisiejszych klasyków były niezrozumiałym bełkotem. Do nich należy też Sokrates, który na przykład oblicza odległości przez zrobienie woskowych butów pchle i odrzuca greckich bogów na rzecz efemerycznych Chmur, bogiń przekrętów. Strepsjades, popadłszy w długi przez syna, chce nauczyć się u niego nieprawych argumentów, żeby wykpić się z zapłaty należności. Jest on jednak zbyt głupi, przez co wysyła samego syna. Wyuczona tam dialektyka staje się obusiecznym mieczem – syn udowadnia, że moralnym jest bić ojca dla jego własnego dobra. Strepsjades w zemście puszcza myślarnię Sokratesa z dymem. Arystofanes był tradycjonalistą. Trudno to sobie uświadomić, ale blisko 500 lat przed Chrystusem niektórzy nawoływali do powrotu do korzeni. Jak wielu Ateńczyków, komediopisarz bał się sofistów, reprezentujących nowe prądy myślowe. Relatywizacja prawdy była zagrożeniem dla demokracji. 2500 lat później nic się nie zmieniło. W „Obronie Sokratesa” Platona „Chmury” zostały przytoczone jako możliwy powód oskarżenia filozofa o deprawację młodzieży. Poza nimi jedynie Platon i Ksenofont to źródła wiedzy o Sokratesie. Wpływ komedii jest jednak przeceniony; Arystofanes w innych przypadkach ostrzegał przed wodzostwem Kleona, skrajnego demagoga ateńskiego. Pomimo wygranej w konkursie komediowym Ateńczycy wybrali go ponownie na wodza. Sofistyka z kolei święciła triumfy, co w tragedii widać po Eurypidesie. "Chmury" ostrzegały przed wieloma rzeczami, ale niewielu tego posłuchało. Odejmuję gwiazdkę, bo tłumaczenie Śmiechowicz nie jest moim ulubionym. https://www.instagram.com/metakonteksty/
Metakonteksty - awatar Metakonteksty
ocenił na 9 6 miesięcy temu
Hippolytos uwieńczony  Eurypides
Hippolytos uwieńczony
Eurypides
Nic tak nie boli jak zraniona miłość własna, zwłaszcza gdy jest się boginią miłości. Śmiertelnik ma czelność nie oddawać Afrodycie hołdów? Określa ją „najlichszą spośród bogów”? Nawet miłości cielesnej się wyrzeka byle nic go z Kiprydą nie łączyło? Zamiast igrać w miłosnym łożu wybiera łowy w towarzystwie Artemidy? Tak być to nie będzie. Z Afrodytą zadzierać nie wolno. Nie chciał Hipolit po dobroci uznać wielkości tej, co się z morskich pian wynurzyła? Będzie cierpiał, a przy okazji zniszczy się całą jego rodzinę. W końcu bogini ma gest i co to dla niej rozpalić w sercu Fedry płomień grzesznej miłości ku pasierbowi. To najprostszy sposób, żeby ojca nastawić przeciw synowi. Ale dlaczego Artemis nie stanie w obronie swego ulubieńca? Bo bogowie sobie w paradę wchodzić nie mogą. Po wszystkim się zemści, ale uratować go nie może – ot, logika greckich wierzeń. W „Fedrze” Racine’a od namiętności kipiało. Dramat Eurypidesa jest pod tym względem dużo chłodniejszy. Nawet Fedra choć umiera z miłości, choć opętana uczuciem, zachowuje resztki rozsądku. Hipolit z kolei za wszelką cenę postanowił zachować cnotę, woli latać po lasach i zabijać zwierzątka, zamiast skorzystać z darów Afrodyty. Szczerze mówiąc, trudno było mi odczuć litość i trwogę przy czytaniu „Hippolytosa uwieńczonego” i niestety katharsis było poza moim zasięgiem. Niemniej widzę jak równomiernie Eurypides rozłożył tragizm na swoich bohaterów. Wszyscy są ślepi na pewne aspekty życia i duma uniemożliwia im zauważenie innych racji. Są uparci w swoich przekonaniach i to właśnie ten upór pcha ich do smutnego końca. W efekcie, jak to w tragediach antycznych, trup na trupie. A jednak warto przeczytać.
onika - awatar onika
oceniła na 6 9 lat temu
Liryka starożytnej Grecji praca zbiorowa
Liryka starożytnej Grecji
praca zbiorowa Jerzy Danielewicz
Ananios 5 „Wiosną lipień najsmaczniejszy, zimą zaś makrela świetna, A z przysmaków jest najlepszy Krab podany w liściach z figi. Kozie mięso jeść przyjemnie, Kiedy jesień już się kończy, Prosiak zaś smakuje bardzo, Kiedy się wytłacza wino. O tej samej porze chętnie Je się…” (s 427) ZAMIAST KOMENTARZA: „Im dalej w las, tym więcej drzew”. LIRYKA STAROŻYTNEJ GRECJI. Opr. Jerzy Danielewicz. Wyd. Naukowe PWN, Warszawa - Poznań 2001. Autor zacytowanego tekstu Ananios (nie są znane fakty z życia poety), zapamiętany został jako ten, który wprowadził do poezji motywy „gastronomiczne”. W wersji zacytowanej, Czytelnikowi nie pozostaje nic innego, jak przejście na wegetarianizm. Liryka starożytnej Grecji, w obszernym wyborze (500 stron łącznie z interesującym rzeczowym, przejrzystym opracowaniem) Jerzego Danielewicza wraz z tłumaczami i badaczami poezji antycznej: Alicją – Szastyńską – Siemion i Włodzimierzem Appelem. dostarcza Czytelnikowi wiedzy, w głównej mierze dotyczącej okresu archaicznego i klasycznego, z takimi nazwiskami poetów, jak: Archiloch, Safona, Symonides, Pindar, Solon i inni. Sięgnijmy po poetyckie słowo: Anakreontyk 24 W (24B.) „Bykom rogi dała natura, Koniom dała kopyta, Zającom- chyżość skoków, Lwom – paszczę w zęby zbrojną. Rybom – sztukę pływania, Ptakom- skrzydła do lotu, Mężczyznom – myśl głęboką. O kobietach…” (s. 269) Bez względu na zdanie o kobietach…, zbiór cenny i wyjątkowy powinien znaleźć się w każdej bibliotece. Źródło wody żywej, z którego powinny czerpać kolejne pokolenia (piszących i czytających). 10/10 Dla uzupełnienia: Symonides 18 (523) „Bo nawet tym, co niegdyś żyli na tej ziemi, Półbogom narodzonym z bogów – panów świata, Nie poskąpiło życie trudów, niebezpieczeństw, Zagłady – nim doszli starości.’”(s. 275)
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 27 dni temu
Antologia tragedii greckiej  Sofokles
Antologia tragedii greckiej
Sofokles Ajschylos
Z powyższego zbioru znałem wcześniej tylko „Króla Edypa” , jedną z najsłynniejszych w ogóle z greckich tragedii antycznych. Któż by nie słyszał o kompleksie Edypa? Mimo, iż to określenie na trwałe się zapisało w historii literatury i mowie potocznej to osobiście nie uważam, go za najtrafniej dobrane. Sam zwrot znaczący pociąg seksualny syna do matki z jednoczesną wrogością ku ojcu dość karkołomnie odpowiada literackiemu pierwowzorowi, gdyż u Sofoklesa nie mamy do czynienia z celowym działaniem, ale z POMYŁKĄ – Edyp jest nieświadomy zarówno co do małżeństwa z własną matką jak i tego iż osobą, którą pozbawia życia jest jego ojciec. Centralną siłą, która determinuje akcje jest przeznaczenie, przepowiednia, natomiast samo działanie, wola bohaterów ma marginalne znaczenie, gdyż tak czy inaczej musi być podporządkowane działaniu ponad naturalnej potęgi. Zdecydowanie największe wrażenie zrobiła na mnie „Antygona” z wszystkich utworów zawartych w antologii. O ile „Królowi Edypowi” zarzucam pewną schematyczność, ubezwłasnowolnienie bohaterów skrępowanych wyrokami opatrzności, o tyle właśnie w „Antygonie” mamy wybornie ukazane silne osobowości głównych bohaterów suwerennie podejmujących decyzje mające kolosalne znaczenie. Z jednej strony Kreon – kult państwa, praworządności, przestrzegania prawa, ale także małostkowość, brak elastyczności, nakazu rozsądku. Z drugiej dumna Antygona – poczucie honoru, religijność, więź rodzinna. Konflikt interesów państwa z prawem jednostki. „Prometeusz skowany” to przesiąknięta ideami humanitaryzmu tragedia antyczna oparta na micie o tytułowym bohaterze, który uszczęśliwiając ludzkość unieszczęśliwił siebie samego. Ostatni, najdłuższy utwór „Oresteja” to trylogia antyczna Ajschylosa. Pierwsza część (Agamemnon) opowiada o zemście żony na niewiernym mężu, który własne dziecko poświęcił dla dobra państwa. Druga część (Ofiarnice), to z kolei zemsta syna na matce, winnej zabójstwa ojca. Trzecia część (Eumenidy) to natomiast sąd nad matkobójcą. O sprawiedliwy wyrok możemy być spokojni, bo sędzią jest być może najmądrzejsza kobieta świata – boska Atena.
Grot - awatar Grot
ocenił na 10 8 lat temu

Cytaty z książki Tragedie. Tom I

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tragedie. Tom I