Kosmos... - miejsce odwiecznych marzeń, pragnień i ambitnych dążeń człowieka dotarcia tam, gdzie nie sięga ludzka wyobraźnia. Odkrywanie nowych światów, ich kolonizacja, budowanie coraz to lepszych okrętów i sztucznych baz w przestrzeni - oto sen, o którym śnimy, a który to pewnego dnia stanie się rzeczywistością. Jednak podbój kosmosu wiąże się z czymś jeszcze, a mianowicie koniecznością zmierzenia z tym, co w nim odkryjemy... O takim scenariuszu opowiada właśnie pasjonujący cykl powieściowy Nicka Webba pt. "Stara Flota", której to kolejna - czwarta już odsłona pt. "Niepodległość", ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Drageus Publishing House!
Fabuła książka przedstawia nam wydarzenia rozgrywające się 30 lat po ostatecznej konfrontacji ludzkości, z przerażającym najeźdźcą ludzkich przestrzeni - Rojem. Osiągnięty wielką ceną i niewyobrażalnymi stratami pokój, nie jest jednak dany raz na zawsze, o czym przekonuje się dobitnie słynna bohaterka wojny z Rojem - admirał Proctor. Oto bowiem zostaje ona poproszona o powrót do służby i pomoc w walce z nowym, tajemniczym i nieprzewidywalnym wrogiem, którego to zaledwie jednej kosmiczny okręt, jest w stanie niszczyć całe światy. Jak się jednak wkrótce okazuje, walka z obcym agresorem nie będzie jedyną wojną, jaką przyjdzie stoczyć admirał Shelby Proctor...
Najnowsza odsłona kosmiczno-wojennego cyklu Nicka Webba, raz jeszcze zabiera nas swoimi stronami w gwiazdy, gdzie to przyjdzie stoczyć nam walkę z nieznającym litości wrogiem, który pojawił się znikąd i rozpoczął swoją straszliwą eksterminację ludzkości... Walkę na pokładzie wspaniałego okrętu "Niepodległość", za kokpitami kosmicznych myśliwców, czy też przy sterach gwiezdnych transporterów, które także odegrają w tej potyczce ważną rolę. Jednocześnie jednak przyjdzie nam zasmakować tu jeszcze jednej formy walki - tej najbardziej podłej i nieobliczalnej, czyli ludzkiej walki o władzę, wpływy i wielkie pieniądze. Jedno jest pewne - komandor Proctor i jej załodze przyjdzie przeżyć moc niezwykłych przygód, co nas czytelników, może tylko i wyłącznie cieszyć...!
Pod względem fabularnym powieść ta prezentuje się bardzo ciekawie, oferując nam sobą najpierw intrygujący i tajemniczy prolog, następnie wprowadzenie - tak nas, jak i bohaterów w realia tego, z czym przyjdzie im się zmierzyć, by wreszcie rozpocząć długą i spektakularną misję "Niepodległości", podczas której przyjdzie czas na walkę z okrętem obcych, odwiedzenie licznych światów ludzkiej przestrzeni, spotkanie ze znanymi i względnie pokojowo nastawionymi kosmicznymi gatunkami, jak i też odkrywanie kolejnych elementów śledczej układanki, która łączy się z władzą, polityką i pewną zbrodnią... I tak, jak to miało miejsce w przypadku trzech poprzednich odsłon tego cyklu, tak i tym razem autor serwuje nam tu liczne zmiany lokacji, swobodne przechodzenie pomiędzy perspektywami kilku głównych bohaterów, czy też chociażby umiejętny balans pomiędzy tym, co spektakularne, dramatyczne i zabawne, gdyż rubasznego humoru z pewnością tu nie brakuje;)
Skoro mowa o bohaterach, to ci z pewnością prezentują się co najmniej ciekawie. To na pozór twardzi, bezkompromisowi i oddani służbie żołnierze, ale gdzieś tam w środku nie wolni od bagażu przeżyć, emocji i odpowiedzialności za tych, którzy służą pod ich rozkazami. Komandor Proctor imponuje nam swoim doświadczeniem, inteligencją, odwagą i umiejętnością odnajdywania się w każdej sytuacji, co zważywszy na fakt, iż liczy sobie już ponad 70-lat, jest naprawdę godnym podziwu. Jej najbliższy przyjaciel, towarzysz z poprzedniej wojny i zarazem dowództwa eskadry myśliwców "Niepodległości" - Tyler "Chojrak" Volz, to świetny pilot, doświadczony weteran i służący zawsze wsparciem dla Shelby mężczyzna, którego charakteryzuje także specyficzne poczucie humoru. I wreszcie trzecia z głównych postaci tej historii - Ethan Zivik, czyli skłócony z ojcem syn "Chojraka", a przy tym znakomity pilot, która ma niebywały dar do pakowania się w wielkie kłopoty... To oni wiodą prym w tej opowieści, ale oczywiście ciekawych bohaterów z drugiego planu, jest tu znacznie więcej...
Niezmiennie - jak to u Nicka Webba, wspaniale prezentuje się tu także wizja kosmicznej przyszłości, czyli podział ludzkości na frakcje, nad którymi to względną kontrolę sprawuje Zjednoczona Ziemia ze swoją militarną formacją Sił Obronnych Ziemi, choć u ich boku rośnie groźna, rewolucyjna konkurencja - tzw. Galaktyczny Kongres Ludzkości. A gdzieś w tym wszystkim znajdują się również potężne korporacje, które de facto mają nie mniejszą władzę, niż Rząd i Prezydent Zjednoczonej Ziemi. To polityka, ale na ten świat składają się również fascynujące wierzenia - m.in. w powrót Mesjasza w osobie poległego w wojnie z Rojem kapitana Timothy' ego Grangera, czy też wreszcie imponujących rozmiarów rozwiązania technologiczne, z ukierunkowaniem na te o charakterze militarnym. A skoro tak, to i walka - kosmiczna walka prezentuje się tu znakomicie, efektownie i niezwykle elektryzująco!
Powieść "Konstytucja", to bez wątpienia kolejna znakomita i porywająca odsłona cyklu Nicka Webba, która przypadnie do gustów miłośników tej militarnej sagi. O jej znakomitości świadczą jednak nie tylko barwna fabuła, wielkie emocje i przednia zabawą, jaką sobą oferuje, ale też i ten oto fakt, iż ta część stanowi niejako punkt zwrotny w całym cyklu, a dokładniej rzeczy biorąc nowy początek, znamionujący sobą bardzo ciekawy ciąg dalszy, który wkrótce poznamy za sprawą premiery kolejnych tomów "Starej Floty". Tym bardziej zatem polecam i zachęcam wszystkich do lektury tej opowieści, która daje nam sobą wszystko to, czego tylko od pozycji spod znaku militarnej fantastyki, moglibyśmy oczekiwać!
Opinia
Czwarty tom cyklu „Gamedec” to ciekawa kontynuacja opowieści o detektywie rzeczywistości wirtualnych, Torkilu Aymore, który w zasadzie przestał być detektywem i stał się potężnym Ranem (stało się to już w zasadzie w poprzednich tomach), Czas silnych istot fabularnie skupia się głównie na walce i obronie przed Erthirami, którzy najechali Imperium, natomiast sama narracja jest złożona i wielopoziomowa. Książka oferuje ciekawe spojrzenia oraz koncepcje filozoficzne na punkcie gdzie zaczyna i kończy się człowieczeństwo. Niekiedy trzeba się mocno skupić, ponieważ narracja lubi przeskakiwać pomiędzy wątkami. Gorąco polecam!
Czwarty tom cyklu „Gamedec” to ciekawa kontynuacja opowieści o detektywie rzeczywistości wirtualnych, Torkilu Aymore, który w zasadzie przestał być detektywem i stał się potężnym Ranem (stało się to już w zasadzie w poprzednich tomach), Czas silnych istot fabularnie skupia się głównie na walce i obronie przed Erthirami, którzy najechali Imperium, natomiast sama narracja...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to