Frida Kahlo. Listy miłosne
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-10-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-10-22
- Liczba stron:
- 160
- Czas czytania
- 2 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788321353562
- Tłumacz:
- Paweł Wieczorek
Frida Kahlo to bez wątpienia jedna z ważniejszych artystek w historii, której łatwo rozpoznawalna twórczość, ale też pasjonująca biografia cały czas przyciągają licznych wielbicieli na całym świecie. Obdarzona niezwykłym talentem, charyzmą i intrygującą urodą fascynowała zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Nie stroniła przy tym od romansów, których śladem są pełne emocji i namiętności listy pisane do kochanków obojga płci.
Książka zawiera wybór korespondencji Fridy Kahlo, w tym listy miłosne nie tylko do pierwszej, wielkiej, nastoletniej jeszcze miłości Alejandra Gómeza Ariasa i męża, malarza Diega Rivery, ale też do słynnego fotografa, pioniera fotografii barwnej Nickolasa Muraya, malarki Georgii O’Keeffe czy poety Carlosa Pellicera.
Pisane żywym językiem, ozdobione rysunkami odzwierciedlającymi artystyczną wrażliwość autorki, tworzą one niezwykle intymny portret Fridy Kahlo, ujawniając inny aspekt jej kreatywności. Wiele z listów zostało tu reprodukowanych w oryginale. Towarzyszą im zdjęcia archiwalne ukazujące artystkę i jej przyjaciół, a także reprodukcje jej obrazów.
Kup Frida Kahlo. Listy miłosne w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Frida Kahlo. Listy miłosne
Poznaj innych czytelników
36 użytkowników ma tytuł Frida Kahlo. Listy miłosne na półkach głównych- Chcę przeczytać 24
- Przeczytane 12
- Posiadam 4
- 2026 2
- Design/sztuka 1
- 2025 1
- Egzemplarz recenzencki 1
- Książki 2026 1
- Biografia, reportaż, oparte na faktach 1
- Przeczytałam w 2026r. 1
Opinia
Korespondencja miłosna… czy może być coś bardziej intymnego, przeznaczonego tylko dla jednych oczu, dla których było pisane prosto z serca, bez udawania, w całym bezwstydzie obnażenia, w bezładzie słów niezdolnych nadążyć za emocjami.
„Miłość jest jak zapach, jak nurt, jak deszcz. Wiesz o tym, moje Ty niebo, bo spadasz na mnie deszczem, a ja, jak Ziemia, Ciebie przyjmuję”.
Jak zawsze mam poczucie naruszania czyjejś prywatnej przestrzeni, wejścia topornymi buciorami w życie udostępnione nam bez woli jego właściciela, jedynego dysponenta, teraz już bez prawa głosu wobec nieodwracalności śmierci. Jednak, rzecz jasna, chowam skrupuły do kieszeni, z drugiej wyciągam okulary i biorę się do czytania, mówiąc sobie uspokajająco: to też literatura, nawet ma swoją nazwę, epistolarna, a to przecież czyn świętokradczy uświęca. Zagłębiam się w poufny świat listów i liścików, zdobnych w rysunki i szlaczki – pamiątki chwili zadumy i myśli, jakie nagle przebiegły drogę i pozostawiły ślad.
Frida Kahlo fascynuje jako osoba i jako artystka, jako kobieta i jako bohaterka własnego ciała, któremu nie pozwoliła się uwięzić. To wulkan sprzeczności, które burzą się i kłębią. Raz na wierzch wypływa czułość, za chwilę wściekłość, ale zaraz ustępuje miejsca działaniu. Pisaniu, malowaniu, rozmowom, marzeniom, te, choć nie zawsze dadzą się przekuć w rzeczywistość, ubarwiają jednak świat. Szaleństwo barw i motywów spływa z obrazów do życia. Może to właśnie jego głód, nienasycenie, chwytanie w garść i wyciskanie do ostatniej kropli dodaje pigmentu obrazom, sprawia, że tańczą przed nami i przyzywają swą symboliczną wymową.
Frida kocha całą sobą, mocno, upojnie, namiętnie. Z listów uczucie krzyczy i śpiewa. Gdy się kocha, nie sposób chować tego w sercu. Miłość musi wybrzmieć, czasem lirycznie, a często po prostu każdym rozedrganym zmysłem.
Karmin i burgund, królewski błękit i turkus, słoneczna żółć i meksykańska salwa. Oto kolory Fridy. Pasują do nich mocne pocałunki i zaborcze uściski, jakich nie szczędzi w listach kochankom. Kocha i jest kochana, miłość potrafi przekuć w przyjaźń na całe życie. Jednocześnie opiekuńcza i bezradna, szalona i delikatna, niewinna i namiętna. Nie kryje wcale, że najpierwsze i jedyne takie miejsce w jej sercu zajmuje Diego. Nigdy go stamtąd nie wyrzuciła. On również nie uwolnił się od jej magnetycznego wpływu. Pomimo zdrad z obu stron, piekła zazdrości i łez, pomimo rozwodu, który prowadzi prosto do kolejnego ślubu, gdyż są dla siebie stworzeni, inspirują się w życiu i sztuce, nie potrafią bez siebie żyć. Bije to jaskrawym blaskiem z listów Fridy do Diega. Okazuje się w nich poetką równie dobrą, co malarką.
Sensualność pisanych przez Fridę wersów, ich nasycenie erotyzmem, głębia intymności wydobyta na zewnątrz i rzucona kochankowi pod stopy, nie może nie zachwycić. Są w nich świeże cytrusowe aromaty i feeria rozbuchanych barw, czułość dotyku w odpowiedzi na uważne spojrzenie, cała pełna wrażeń uczta zmysłów, która bezsprzecznie kojarzy się z obrazem „Panna Młoda przerażona otwierającym się przed nią życiem”, tyle tylko, że Frida się nie lęka, ona sięga po nie zachłannie, syci się nim, raduje, nie puszcza, zatrzymuje w słowach, w obrazach, pod powiekami…
„Zapach olejku dębowego, wspomnienia orzecha włoskiego, zielony oddech jesionu. Horyzonty i krajobrazy = obwiodłam je pocałunkiem. Niepamięć słów tworzy dokładny język do zrozumienia spojrzeń naszych zamkniętych oczu. = Jesteś obecny, nieuchwytny, jesteś wszechświatem, który tworzę w przestrzeni mojego pokoju. Twoja nieobecność wibruje w tykaniu zegara, w pulsie światła; w Twoim oddechu w lustrze. Od Ciebie do mych dłoni obchodzę całe Twoje ciało, jestem z Tobą długą chwilę i krótką sama ze sobą. Moja krew jest cudem, płynącym w utworzonych z powietrza naczyniach krwionośnych z mojego serca do Twojego”.
Czy Frida przeczuwała, że ma mało czasu na życie, na miłość, na malowanie, podróżowanie i błądzenie po manowcach marzeń… Wiemy, jak cierpiała w wyniku wypadku, który zgruchotał w jej organizmie to, co oszczędziło polio. Jest o tym w listach, cierpienie pozostaje bowiem nieodłączną częścią jej życia. Miesiące w gipsowym gorsecie, ból nie do wytrzymania, unieruchomienie istoty tak pełnej ognia, jak Frida…
Najwcześniejsze listy, pisane do młodzieńczej miłości, to 1924 rok. Frida jest jeszcze nieopierzonym podlotkiem, naiwnym i bezbrzeżnie zakochanym, ani trochę nie skrywającym uczucia, które momentami sprawia wrażenie mocno afektowanego, jednak czujemy, że jest po prostu szczere i bardzo romantyczne. Kolejne lata to korespondencja coraz dojrzalsza, wyrafinowana, choć podobnie impulsywna. Talent literacki Fridy nabiera rumieńców, wzrasta w emocjonalność i plastyczność zdań, wzmaga ich ekspresyjność i wyrazistość. To już Frida z kontrastowych, sugestywnych płócien, krzycząca – idę po ciebie życie! To Frida z utkanego z symboli obrazu „Drzewo nadziei, trwaj mocno”, niezłomna wiarą w jutro i we własną siłę, podsycana ogniem uczuć.
Dodatkową przyjemność lektury zapewnia przepiękne wydanie „Listów miłosnych”, zadbano o każdy detal, to sztuka sama w sobie. Korespondencja ujęta w ramy kalendarza, ze zbliżeniami odtworzenia drobnych rysuneczków, jakie Frida nanosiła w wolnych miejscach, z boku lub na górze/dole kartki, albo też pomiędzy gęsto zapisanymi słowami. Piękne, wysycone kolorami fotografie obrazów, portrety Fridy - jest ten cudowny w różowym szalu rebozo. Są zdjęcia adresatów korespondencji, nade wszystko zaś fotokopie samych listów, ozdobionych niekiedy odciskiem uszminkowanych ust. Stoi przed nami Frida Kahlo, dokładnie taka, jak w wierszu jej oddanego przyjaciela, poety, Carlosa Pellicera:
„Zawsze na Ziemi żywa pozostaniesz,
Zawsze kotłowanina pełna zórz polarnych,
Kwiat bohaterski kolejnych zachodów słońca”.
Za egzemplarz książki dziękuję: https://sztukater.pl/
Korespondencja miłosna… czy może być coś bardziej intymnego, przeznaczonego tylko dla jednych oczu, dla których było pisane prosto z serca, bez udawania, w całym bezwstydzie obnażenia, w bezładzie słów niezdolnych nadążyć za emocjami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Miłość jest jak zapach, jak nurt, jak deszcz. Wiesz o tym, moje Ty niebo, bo spadasz na mnie deszczem, a ja, jak Ziemia, Ciebie...