Cztery pory roku Heleny Horn

Okładka książki Cztery pory roku Heleny Horn
Wanda Majer-Pietraszak Wydawnictwo: Novae Res literatura piękna
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2014-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-01-01
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379420957
Średnia ocen

                5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cztery pory roku Heleny Horn w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Cztery pory roku Heleny Horn



książek na półce przeczytane 3190 napisanych opinii 813

Oceny książki Cztery pory roku Heleny Horn

Średnia ocen
5,6 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3156
813

Na półkach: ,

„Cztery pory roku Heleny Horn” – wreszcie główną bohaterką książki jest dojrzała kobieta, która wcale idealna nie jest, ale jej bagaż doświadczeń wyposażony jest także w pokorę i rozsądek.

Helena Horn – doskonała aktorka po śmierci męża porzuca teatr, opuszcza stolicę i przenosi się do rodzinnego domu w Milanówku. Nie, nie zamieszka w nim sama – jej towarzyszką zostaje przyjaciółka Henryka – suflerka, niewidoczna towarzyszka występów scenicznych Heleny. Starsze panie mają też wsparcie w postaci sąsiada, z którym Helena zna się od dziecka. Doktor Tomasz Zewer ma swoje za uszami. Życie nieźle mu dopiekło, najlepiej rozumie go pies, a jedynym lekiem na ból istnienia zdaje się być zawartość nieodłącznej piersióweczki. A jednak doktor jest po prostu dobrym człowiekiem, który nikogo w biedzie nie opuści, a dla pięknej Heleny zrobi wszystko.

Helena wszystkiego co prawda nie chce, ale zdecydowanie dobrze mieć sąsiada. Zwłaszcza, gdy z jedyną córką relacje są raczej napięte, ukochany wnuk wyjeżdża wraz z rodzicami na placówkę dyplomatyczną do Paryża, a tajemnice z przeszłości nagle postanowią się ujawnić.
Cztery pory roku – cztery migawki z życia Heleny i jej znajomych. Czasem słońce, czasem deszcz. Trochę śmiechu, trochę łez. Ból straty i radość zbiegów okoliczności. I nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Książka Wandy Majer-Pietraszak to sympatyczne czytadło o wcale nieidealnej bohaterce, która już niczego nie musi, za to wszystko może.

„Cztery pory roku Heleny Horn” – wreszcie główną bohaterką książki jest dojrzała kobieta, która wcale idealna nie jest, ale jej bagaż doświadczeń wyposażony jest także w pokorę i rozsądek.

Helena Horn – doskonała aktorka po śmierci męża porzuca teatr, opuszcza stolicę i przenosi się do rodzinnego domu w Milanówku. Nie, nie zamieszka w nim sama – jej towarzyszką zostaje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

181 użytkowników ma tytuł Cztery pory roku Heleny Horn na półkach głównych
  • 90
  • 89
  • 2
29 użytkowników ma tytuł Cztery pory roku Heleny Horn na półkach dodatkowych
  • 14
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Wanda Majer-Pietraszak
Wanda Majer-Pietraszak
Autorka słuchowisk radiowych, dwóch telewizyjnych scenariuszy muzycznych, kilku tomików wierszy, opowiadań w pismach kobiecych, powieści pt. „Czy pani jest żoną tego aktora?”, współautorka scenariusza serialu telewizyjnego pt. „Siedlisko”. Mieszka z mężem pod Warszawą.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Miłość raz jeszcze? Joanna Kruszewska
Miłość raz jeszcze?
Joanna Kruszewska
Justyna. Kobieta sukcesu. Pediatra. Ma najcudowniejszą przyjaciółkę, z którą pracuje w tej samej przychodni. Zawsze pomoże, wesprze, powie dobre słowo i zgani za głupotę. Tylko Justynie kogoś brakuje. Otóż to, w jej życiu nie ma stabilności. Dopiero Maciek pomaga jej odkryć uroki życia małżeńskiego. Wszystko byłoby na dobrej drodze, gdyby nie mały mankament. Jej mąż to tak naprawdę Maciuś pijący mleko przed spaniem. Niestety Justynie trafił się maminsynek. Nie byłoby tak źle, gdyby teściowa nie mieszkała za ścianą. A dokładnie w pokoju obok. Nie ważne czy teściowa jest najcudowniejszą mamą na świecie, albo teść najwspanialszym herosem dla wnuków. Mieszkanie pod jednym dachem zazwyczaj kończy się źle dla jednego z małżeństwa. Justyna dowiaduje się o tym w dniu przeprowadzki. Dialogi między wszystkimi bohaterami potrafią być zabawne, uszczypliwe, zawierające wiele uczuć. Tych dobry jak i złych. Problemy natomiast są normalne, nie przesadzone, z życia wzięte. Autorka przedstawiła dwa rodzaje rodzin. Pierwsza (Justyny) potrafi ze sobą porozmawiać, czasami się pokłóci, lecz zawsze dojdzie do ładu. Druga (Macieja) rządzona jest przez despotyczną matkę, gdzie syn jest największym cudem, a mąż to stary, nic nie znaczący dziadyga. To również obrazuje pewnego rodzaju sukces tych, już nie młodych, bo czterdziestoletnich ludzi. Justyna potrafiła wyjść spod klosza rodziców, pracować, żyć samodzielnie. Maciejowi natomiast wszystko przynosiła mama, jej słowo było święte, a on nie widział niczego poza swoim i jej czubkiem nosa. Historia opowiedziana w Miłości raz jeszcze daje do przemyślenia parę spraw. Przypomina o słuchaniu drugiej połowy, sprawianiu sobie nawzajem przyjemności, uśmiechaniu się do siebie i pozytywnym nakręceniu. Więcej na: http://recenzjedevi.blogspot.com Zapraszam!!
DeVi - awatar DeVi
ocenił na 6 7 lat temu
Zaułek szczęścia Urszula Jaksik
Zaułek szczęścia
Urszula Jaksik
"ZAUŁEK SZCZĘŚCIA" - URSZULA JAKSIK Kolejna perełka autorki ta po prostu jak bym mogła dałabym 15/10. Zaczęłam od oceny, ale po kolei. Fabuła książki opowiada na przemian teraźniejsze wydarzenia, ale i te dramatyczne wcześniejsze, które spowodowały z kolei postawienie w takiej sytuacji nie innej bohaterki. Och i znów piszę enigmatycznie, nie po kolei. Julia jeździ na wózku. Jest uwięziona dosłownie w domu, pomaga jej syn Pawełek. Paweł jest dorosłym i bardzo zdolnym człowiekiem, co z kolei otwiera przed nim nowe możliwości. Jego Dziewczyna Karolina choć lubi mamę Pawła, obawia się, że szansę jaką otrzymali wyjechania na stypendium, będzie musiał Paweł odmówić, opiekując się mamą. Jednak Julia pewnego dnia to podsłucha i obmyśla plan. Plan ma na celu zatrudnienia pomocy dla niej, najlepiej niezdarnej jakieś kobiety, w trudnej sytuacji życiowej, odrobinę nieporadnej by w razie czego wyszedł jej plan. Jednak los stawia przed nią Ritę. Rita na początek spełnia wszystkie wymogi, lecz nagle okazuje się, że wcale nie jest niezdarna, lecz życie nie szczędziło jej kłód pod nogami. Kobiety się zaprzyjaźniają, i życie obu kobiet odwraca się o 180°. Co się stanie, co wydarzy, jak potoczą się losy kobiet i ich otoczenia, bo to nie koniec tej fabuły. Oj dzieje się, łezka wzruszenia też popłynie raz czytając albo słuchając tę historię. Naprawdę warto. OCENA 10/10 27/25 (12/02) ) Obyczaj 23/25 ILOŚC STRON: 322 DATA WYDANIA: 16.10.2012r. czas przewidziany czytania: 5 h 22 min. Czas słuchania: 08 h 22 min Lektorzy : Ewa Sobczak Anastazja skończona 12.02.2025 (słuchana)
RegałAnastazji Anastazja - awatar RegałAnastazji Anastazja
oceniła na 10 1 rok temu
Przysługa Anna Karpińska
Przysługa
Anna Karpińska
To moje drugie spotkanie z twórczością Anny Karpińskiej po "Odnajdę Cię"). Być może nie ostatnie... Nagła śmierć naukowca z Torunia sprawia, że przed jego żoną Jagodą otwierają się drzwi do kariery naukowej. Kobieta ma możliwość rozwinąć skrzydła zarówno na uczelni, jak i w życiu prywatnym. Jednak nie daje jej spokoju, że wypadek Dariusza jest grubymi nićmi szyty. A to za sprawą mężczyzny łudząco podobnego do Dariusza, który mignął jej w czasie pogrzebu. Podobne wrażenie ma przyjaciółka Jagody. Wkrótce wychodzi na jaw tajemnica Dariusza, którą odkrywa 17-letni syn Wojtek. W książce poznajemy rodzinę Elwiry i Karola z Wybrzeża. Oboje pracują w firmie ojca Elwiry i wiodą dostatnie życie. Przypadkiem zobaczona informacja o śmierci toruńskiego chemika sprawia, że Karol znika z domu, a Elwira zachodzi w głowę i wymyśla kolejne powody dziwnego zachowania męża. Czytelnik nie musi długo czekać na wiadomość, że Karol i Dariusz to bliźniacy. Sytuacja materialna ich biologicznej matki spowodowała, że mężczyźni poznali się dopiero w dorosłym życiu, gdy Dariusz poprosił Karola o niecodzienną przysługę, skutkiem której stał się Wojtek. Szybko wciągnęłam się w fabułę, która płynie wartko. Książka napisana jest lekkim językiem, więc czyta się ją bardzo szybko. Do tego Jagoda ma w sobie tyle ciepła, że wątek z nią w roli głównej czytało się z niezwykłą przyjemnością. Ciekawy jest też wątek Wojtka i jego rozterki zarówno w wieku dziecięcym, jak i młodzieńczym. Denerwowała mnie natomiast Elwira i jej ojciec. Nie spodziewałam się takiego zakończenia, jakie zaserwowała pisarka. Niestety jest na duży minus. Do tego kilka niewyjaśnionych kwestii (np. maile Dariusza i nieznanej kobiety) odebrały sens całej książce :(
Badylarka - awatar Badylarka
oceniła na 6 1 rok temu
Zakręcone życie Madzi Kociołek Edyta Świętek
Zakręcone życie Madzi Kociołek
Edyta Świętek
W październiku poprzedniego roku na rynek wydawniczy trafiła książka pt. „Pełnia szczęścia”, autorstwa Edyty Świętek. Jest to wznowienie powieści pt. „Zakręcone życie Madzi Kociołek”, która swoją premierę miała we wrześniu 2013 roku. Zeszłoroczna książka wydana została przez Wydawnictwo Replika, natomiast ta z 2013 ukazała się pod szyldem Wydawnictwa Szara Godzina. I właśnie to wydanie z 2013 roku przeczytałem na początku 2021. Przeglądając opinię o tej książce zdziwiłem się wielu stwierdzeniom, jak pani Edyta mogła popełnić tak słabą książkę. Jednak wielu z opiniujących nie bierze pod uwagę, że jest to czwarta książka autorki i chyba pierwsza, która została wydana przez profesjonalne wydawnictwo. Czytając tę książkę czuć było niewielkie doświadczenie literackie pisarki, jednak książka ma spory potencjał, chociaż mnie jako faceta irytowało kierowanie słów tylko do żeńskiej części czytelników, jakby mężczyźni w ogóle mogli za takie książki się nie zabierać. I jako mężczyzna mogę powiedzieć, że znamy takie kolory jak ecru. Wielce irytujące jest także nagminne stosowanie określenie „chłopiec” do blisko 40-letniego mężczyzny, który bardzo się podoba tytułowej Madzi. Wychodzi to troszkę dziecięco. Co do wspomnianej Madzi, jest to 35-letnia kobieta, która od wielu lat pracuje w pewnej krakowskiej firmie transportowej, w której jest lubiana, ale tylko wtedy, gdy ktoś może na niej zyskać. W pozostałych sytuacjach jest ona kompletnie niewidoczna dla współpracowników. Jednak Madzia mimo wielu swych wad, ma kilka zalet, których ona sama w sobie nie dostrzega, a do najważniejszych należą sumienność czy punktualność. Tylko jej bezpośrednia przełożona dostrzega właśnie te zalety i pewnym sensie decyduje się jej pomóc. Pewnego dnia panna Kociołek postanawia coś w swoim życiu zmienić, lecz początkowo idzie jej to bardzo opornie. Jednak z biegiem czasu zmiany są coraz bardziej widoczne, a chwilami aż za bardzo, gdyż Magdalena popada z jednej przesady w drugą. Sama z siebie nie potrafi odnaleźć złotego środka. Jest to konsekwencja braku przyjaciół i życzliwych osób, które zwróciły by jej uwagę, że coś jest nie w porządku. Nie wiem jak wygląda drugie wydanie książki, ale to pierwsze jest miejscami takie, jak napisałem na początku, chwilami irytujące, chwilami dziecięce, ale na pewno z pewnym potencjałem i z morałem. Książka ta ma 235 stron, które przeczytałem w ciągu sześciu posiedzeń i czterech dni, co plasuję tę książkę dość wysoko wśród wszystkich książek przeczytanych na Tronie. Więc jeśli macie dostęp do którejś z tych dwóch książek to spróbujcie. Jak już wspomniałem książka jest z potencjałem, ale musicie zachować do niej dystans, gdyż książka ma już swoje lata, a autorka od tamtego czasu bardzo, ale to bardzo poprawiła swój warsztat. https://www.facebook.com/czytamnatronie
Czytam_Na_Tronie - awatar Czytam_Na_Tronie
ocenił na 6 5 lat temu
Szczęście spod igły Joanna Kruszewska
Szczęście spod igły
Joanna Kruszewska
Po upływie kilku lat ponownie sięgnęłam do przeczytania powieści autorstwa Pani Joanny Kruszewskiej pt. ''Szczęście spod igły'', która to przedstawia historię z życia codziennego niezwykłych jak dla mnie trzech występujących w niej trzech bohaterek: Martyna, Iwona, Anita. Dla mnie to spotkanie z nimi było bardzo miłe, gdyż przypomniałam sobie, jakie one były, jakie posiadały charaktery, co ich niepokoiło, co ich martwi, co ich cieszy, jakie mają relacje ze swoimi dziećmi. Nie zabraknie podczas czytania tej powieści poczucia humoru. Bohaterki te muszą dzielnie pokonywać przeciwności losu umiejącego nieźle namieszać nawet w niespodziewanych sytuacjach podbramkowych. Mogę jedynie stwierdzić, że ta prawdziwa siła przyjaźni przyciąga do siebie nie tylko ludzi wyjątkowych, ale tych, co czują się ze sobą dobrze, przeżyli coś wspólnie, grupy wsparcia, a może zniszczyć to zazdrość, która bywa mocnym przeciwnikiem do pokonania trudnych charakterów. Obserwowałam główne czy sprawdzają się w roli mam, czy potrafią, być dobrymi mami, czy umieją sobie radzić sobie z problemami swoich dzieci, rozmawiać z nimi. Najbardziej podobały mi się pasje zawodowe i emocje, jakie się udzielały bohaterkom podczas tworzenia ich nowych projektów krawieckich, gdy o tym opowiadały. To nie tylko powieść o sukcesach, ale i o porażkach, w których musiały przejść obronną ręką w troskach życia, które toczy się zawodowo i prywatnie. Polubiłam wszystkie bohaterki, bo można się od nich nauczyć wiele, a nade wszystko spełnić marzenia, kosztem ciężkiej pracy, która bywa z czasem męcząca. Nie ma takich sytuacji, w których to nie da się ich pokonać dzielnie, ale należy wiedzieć, jak to zrobić i jakim podejściem do nich, czy z uśmiechem, czy pokonać je dzielnie, bądź od nich szybko uciec i zapomnieć o nich, myśląc, zatem o nowej szczęśliwej przyszłości. Powieść tę czytało mi się dobrze. Miło jest przypomnieć sobie los bohaterek, które kiedyś wciągnęły mnie do swojego świata pełnego tajemnic pomimo tego, że same musiały pracować na tytułowe szczęście. Polecam przeczytać tę powieść.
Anna - awatar Anna
oceniła na 8 4 lata temu

Cytaty z książki Cztery pory roku Heleny Horn

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Cztery pory roku Heleny Horn