Córka z Werony

Okładka książki Córka z Werony
Christina Dodd Wydawnictwo: Skarpa Warszawska Cykl: Daughter of Montague (tom 1) literatura obyczajowa, romans
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Daughter of Montague (tom 1)
Tytuł oryginału:
A Daughter of Fair Verona
Data wydania:
2025-02-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-02-12
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383297200
Tłumacz:
Agnieszka Kalus
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Córka z Werony w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Córka z Werony



książek na półce przeczytane 4889 napisanych opinii 1342

Oceny książki Córka z Werony

Średnia ocen
7,0 / 10
70 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
382
377

Na półkach:

Córka z Werony.
Ta historia to romans, który moim zdaniem jest świetny. Postacie są super wykreowani. A akcja toczy się w Weronie. Elegancko się czytało.
Główna bohaterka to: Rosalina, która ma dziewiętnaście lat, a jej rodzice koniecznie chcieli ją wydać za mąż.
Miała ożenić się z pewnym księciem Stephano, który był strasznym rozpustnikiem i miał trzy żony. Niestety. Plan się nie powiódł, bo mężczyzna został zamordowany. Co miała z tym wspólnego Titania, to tego Wam jak zwykle nie zdradzę.
W historii pojawia się wątek Romea i Julii, którzy ciągle żyją i są rodzicami Rosaliny. Ale powiem Wam jeszcze coś. Kobieta zakochuje się w pewnym mężczyźnie. W Lysandrze. Czy Rosalina i Lysander będą razem? Co ma z tym wspólnego książę Eskalus? Czy zezwoli na miłość kobiety do Lysandra i odwrotnie? Zawsze o tym mówię, że miłość jest tylko jedna i jedyna. Warto o nią walczyć.
Moja ocena to: 1000/1000 punktów.
Jest naprawdę wysoka, a historię jak najbardziej polecam.

Pozdrawiam Wszystkich.

Córka z Werony.
Ta historia to romans, który moim zdaniem jest świetny. Postacie są super wykreowani. A akcja toczy się w Weronie. Elegancko się czytało.
Główna bohaterka to: Rosalina, która ma dziewiętnaście lat, a jej rodzice koniecznie chcieli ją wydać za mąż.
Miała ożenić się z pewnym księciem Stephano, który był strasznym rozpustnikiem i miał trzy żony. Niestety....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

127 użytkowników ma tytuł Córka z Werony na półkach głównych
  • 77
  • 48
  • 2
30 użytkowników ma tytuł Córka z Werony na półkach dodatkowych
  • 16
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Córka z Werony

Inne książki autora

Christina Dodd
Christina Dodd
Christina Dodd jest najmłodszą z 3 sióstr. Jej ojciec zmarł jeszcze przed jej narodzinami. Już w dzieciństwie uwielbiała czytać. Gdy w 1980 roku urodziła pierwszą córkę, powiedziała do męża, że to najwyższy czas na rozpoczęcie nowej kariery w jej życiu, postanowiła pisać książki. Minęło 10 lat, miała już dwoje dzieci, 3 ukończone rękopisy (2 zostały odrzucone przez wydawcę), wtedy właśnie wydano jej pierwszą powieść "Świeca w oknie". W ciągu 22 lat jej powieści przetłumaczono na 25 języków. W 2003 roku ukazał się jej pierwszy współczesny romans. W chwili obecnej mieszka z rodziną w Teksasie
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ziarno niezgody Sandra Nikoniuk
Ziarno niezgody
Sandra Nikoniuk
Obchodzimy Dzień Kobiet :) I z tej właśnie okazji chcę Wam przedstawić piękną powieść o kobietach którą udało mi się przeczytać właśnie w dzisiejszym dniu. Książka, która porusza ważne tematy od przyjaźni po walkę o serce mężczyzny aż do marzeń tych spełnionych i tych niespełnionych, a co najważniejsze o sile kobiet. Niewiele jest autorek, które umią poruszyć serca czytelników, a co najważniejsze przeprowadzić przez całą historię tak aby wciągneła do ostatniej strony. I bardzo się cieszę, że właśnie ta książka wpadła w moje ręce podczas buszowania między półkami księgarni. Historia niezwykła pełna zwrotów akcji. Lata 60. Nowy Jork. Poznajemy tutaj główną bohaterkę, która jest autorką kilku powieści, ale właśnie przez ostatnią, najbardziej osobistą jaką napisała, czyli tytułowe "Ziarno niezgody" zmaga się z problemami twórczymi i słabymi ocenami. W tym właśnie momencie postanawia wrócić do pewnego angielskiego miasteczka, na wzgórze do swojego rodzinnego domu, gdzie unosi się woń różanych krzewów oraz zapach lawendy. To właśnie tam wszystko się zaczyna koszmary, które siedziały głęboko w niej wypływają na światło dzienne, a historia która wydawała się prostą, zwykłą już taką nie jest. Kobieta zaczyna snuć opowieść o dwóch dziewczynkach, które dawno temu poznały się na pensji dla panien otoczonymi wrzosowiskami. O dziewczynkach, które były dla siebie jak siostry aż do pewnego momentu kiedy zjawia się mężczyzna, który wpadł w oko oby dwóm. Już nic nie było takie same. Podobał mi się klimat tutaj był taki owiany tajemnicą, tragicznymi wydarzeniami. Mgliste wrzosowiska, dom na wzgórzu powiedziałabym, że jest bardzo zbliżona do gatunku gotyckiego. No i też czas, ponieważ w momencie kiedy bohaterka opowiada historię cofamy się do czasów po 1922 roku i śledzimy po kolei co się zdarza w jej życiu. Dawno nie czytałam książki, która porusza ten przedział czasowy więc takie miłe zaskoczenie i coś nowego. Autorka włożyła tutaj dużo serca co jest widoczne w każdym słowie czy zdaniu. Podobały mi się opisy tych miejsc, które zostały tutaj zawarte, fabuła też przypadła mi do gustu. Podobały mi się tutaj wątki miłosne gdzie można porównać tutaj chwile miłosnych uniesień. Wątki rodzinne w tej powieści poruszają serce i są zaskakujące. Podsumowując piękna, poruszająca, nieprzekombinowana historia. Emocjonująca, gdzie więź siostrzanej przyjaźni może się zachwiać pod wpływem manipulacji męskiego serca. Polecam!
Sayuri_book_coffee - awatar Sayuri_book_coffee
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Zanim będzie za późno Sara Driscoll
Zanim będzie za późno
Sara Driscoll
Zapowiedź historii o FBI z psem z K9 w roli głównej sprawiła, że z ciekawości sięgnęłam po Sarę Driscoll i jej „Zanim będzie za późno”, nie zrażona tym, że to drugi tom cyklu FBI K9, a ja pierwszego nie znam. To akurat nie było żadnym problemem. Zapowiedź dodawała, że mogę liczyć na thriller policyjny, który pędził wręcz będzie jak radiowóz na sygnale, bez chwili na złapanie oddechu. Cóż, takiego wrażenia akurat nie miałam, co wcale nie oznacza, że odradzam lekturę, pozostawiając każdemu z czytelników przestrzeń na własne decyzje. Para głównych bohaterów w tej części to agentka specjalna Meg Jennings i jej wierny labrador Hawks. Już od samego początku widać, że czeka ich nie lada zadanie. Kobieta zostaje zakopana żywcem, a kodowana wiadomość od porywacza, jeśli zostanie trafnie rozszyfrowana może uratować jej życie. Zaczyna się zatem wyścig z czasem, który szybko przeradza się w pogoń, kiedy okazuje się, że pojawiają się kolejne ofiary, a z każdą następną sprawca staje się coraz bardziej bezwzględny. I tu na plus oddać należy Driscoll, że nie bawi się w subtelności – od razu wrzuca czytelnika w sam środek dramatu, w którym stawką jest nie tylko życie niewinnych kobiet, ale również reputacja, kariera i psychiczna równowaga bohaterki. No właśnie, skoro o bohaterce mowa. Meg Jennings to z pewnością świetnie wyszkolona agentka, której nie brak w swym profesjonalizmie świadomości tego, że jest też kobietą z krwi i kości. Stąd wyraźnie widoczne w fabule są jej wątpliwości, kierujące nią emocje, bezpardonowość, a wręcz gotowość do łamania wszelkich zasad, jeśli tego wymaga sprawiedliwość. Decyzja o sprowadzeniu siostry Cary, genialnej lingwistki, by pomogła w łamaniu kodów, nadaje śledztwu osobisty wymiar. Meg balansuje na granicy obowiązku służbowego i potrzeby ochrony bezbronnych, a dylematem związanym z uwikłaniem siostry w śledztwo. I dobrze, bo to czyni jej rozterki bardziej wiarygodnymi i poruszającymi. Driscoll bardzo sprawnie łączy wątki proceduralne z napięciem typowym dla thrillerów psychologicznych. Zabójca jest sprytny, jego zagadki mają literacko-symboliczny charakter, co wprowadza klimat intelektualnej gry rodem z klasycznych powieści detektywistycznych, tylko, że mimo tego, czasami siada tempo, które powinno w tego rodzaju historiach być zachowane. Czasem traci się napięcie konieczne dla utrzymana ciekawości czytelnika, co jest minusem tej lektury. Na minus zaliczyć również należy te momenty, w których daje o sobie znać schematyczność intrygi – kolejne zakodowane wiadomości i śledcze manewry czasem zlewają się w powtarzalny rytm, który może wywołać uczucie déjà vu u bardziej wymagających czytelników. Także psychologia antagonisty – choć fascynująca – mogłaby zostać rozwinięta bardziej szczegółowo. Czasem jego motywacje wydają się ledwie zarysowane, co nieco spłyca dramatyzm sytuacji. Na pochwałę z całą stanowczością zasługuje natomiast relacja Meg z Hawksem – psem służbowym, wyszkolonym do tropienia ludzi. Nie jest to tylko gadżet fabularny – pies żyje, reaguje, wpływa na decyzje bohaterki i bywa równorzędnym uczestnikiem akcji. Autorka pokazuje niezwykle realistycznie, jak wygląda współpraca agenta z psem K9, unikając przesłodzeń czy antropomorfizacji. Dzięki temu związek człowiek-zwierzę nabiera dodatkowej głębi. Mimo tych drobnych potknięć „Zanim będzie za późno” jest opowieścią, po którą z pewnością sięgną ci, którzy zainteresowani są realistycznym oddaniem pracy zespołu K9. Tym czytelnikom polecam w ciemno tę lekturę, pozostali muszą zdecydować sami.
Pink Mag - awatar Pink Mag
ocenił na 6 9 miesięcy temu
Kryształowe serce Ewa Małecki
Kryształowe serce
Ewa Małecki
Kryształowe serce” to poruszająca opowieść o miłości, przemianie i sile drugiej szansy, która udowadnia, że nigdy nie jest za późno na odnalezienie własnej drogi i szczęścia. Autorka z niezwykłą delikatnością i empatią kreśli portret Jana – hutnika szkła kryształowego, który po przejściu na emeryturę popada w depresję. To postać, z którą wielu czytelników może się utożsamić, bo życie nie zawsze układa się zgodnie z planami, a czasami trzeba zmierzyć się z trudnościami, by odnaleźć sens na nowo. Fabuła książki wciąga od pierwszych stron, wprowadzając czytelnika w świat magii, tajemniczych zdarzeń i niespodziewanych zwrotów akcji. Niezwykłe wydarzenia, które zaczynają się w dniu urodzin głównego bohatera, dodają opowieści nutę tajemniczości i magii. Wprowadzenie postaci tajemniczej nieznajomej, a także pojawienie się miłosnego show, tworzy ciekawy kontrast między realnością a odrobiną czarów, które pomagają Janowi otworzyć się na nowe możliwości. Relacja Jana z Marią jest jednym z głównych elementów książki. Ich miłość ukazana jest z subtelnością, ale jednak nie do końca wszystko jest prawdą. Jan chciał wykorzystać show dla dobra huty szkła, ale ta zagrywka przyniosła wiele szkód. Czy Maria będzie w stanie wybaczyć? Styl autorki jest lekki, pełen ciepła i mądrości, co sprawia, że lektura jest nie tylko przyjemna, ale i inspirująca. „Kryształowe serce” to książka, która pokazuje, że miłość i nadzieja mogą pojawić się w najmniej oczekiwanych momentach, a przemiana jest możliwa w każdym wieku.
aga_z_ksiazka aga_z_ksiazka - awatar aga_z_ksiazka aga_z_ksiazka
oceniła na 8 3 miesiące temu
Trzy życia Alix St. Pierre Natasha Lester
Trzy życia Alix St. Pierre
Natasha Lester
Tak naprawdę to jedyny minusik tej książki to malutki druk, który czyta się nieco dłużej. Ale całość jest pięknie wydana. Wewnątrz to jakbym trzymała drogie dzieło warte wiele tysięcy, poważnie. Postaci jest tutaj sporo, ale nie ważne jak kto był wykształcony, gdzie mieszkał i co robił, to potrafił wypowiadać się z klasą i pewną wyższością. Teraz status ludzi poznajemy po ich wymowie, a tutaj tego nie było. Nawet wszelkie opisy miejsc czy też porównania, ukazywały zawsze tą droższą stronę. Postacie są inteligentne. Miałam wrażenie, że u każdego z nich dominowała lewa półkula mózgowa, gdyż cokolwiek ktokolwiek nie sugerował, to zawsze było wiadomo o jaki konkretny cel mu chodzi. Obierali to w słowa tak, by ich winy nie było tam za grosz. Równie akcja jest zwinna i pasjonująca. Nie wiemy co się wydarzy, ale czuć to w treści, która nagle zaczyna gęstnieć. Jeśli chodzi o samą postać Alix St. Pierre, to początek jej życia mamy opisany krótko później następuje rozwinięcie. Wiemy, że szybko pozostała sama i miała wielkie cele oraz marzenia. Zawsze ciągło ją do ludzi z wyższych sfer, dlatego postanowiła połączyć pasję z marzeniem. Bardzo szybko odnajduje się w tym co robi, jest bystra i bardzo lubi wyzwania. Ludzie zaczynają zauważać jej intelekt i samozaparcie i właśnie po pewnym czasie przychodzi jej służyć tam, gdzie nigdy by się nie spodziewała. Zostaje szpiegiem i ma wykorzystać wszystkie swoje atuty, aby zdobyć zaufanie niebezpiecznego nazisty. Bardzo szybko przekonuje się, że nie może już działać jak dotychczas, bo na szali staje jej własne życie. Jestem godna podziwu za tak inteligentnie napisaną książkę! Każde cierpienie przeżywa się tu po cichu, choć nieraz to, co ujrzy totalnie nią wstrząśnie. Pomimo twardości, to wciąż wrażliwa kobieta, która gdy tylko pomyśli o przeszłości, to uśmiech schodzi jej z twarzy. Zdarzają się tutaj bardzo poruszające sceny, na szczęście opisane przez innych. Średnia część dialogów dopełnia wrażenia, że to opowieść niż powieść. Jestem nią bardzo pozytywnie zaskoczona, dlatego ją polecam:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na 9 6 miesięcy temu
Sekret indygo Natasha Boyd
Sekret indygo
Natasha Boyd
Karolina Południowa, 1739 rok. Eliza Lucas, 16-letnia córka pułkownika armii brytyjskiej i plantatora, dostała od ojca w zarząd trzy rodzinne plantacje, w tym dwie mocno obciążone hipoteką. W obliczu kłopotów finansowych rodziny Lucasów, potęgowanych dodatkowo przez niezbyt sprzyjającą sytuację gospodarczo-polityczną w brytyjskich dominiach w Ameryce Północnej, panna Lucas zaczęła na jednej z plantacji eksperymentować z uprawą nasion indygowca, używanego w owych czasach do pozyskiwania barwnika indygo. Chociaż sukces w uzyskaniu indygo pomógłby Lucasom odbić się finansowo, młoda plantatorka nie mogła spodziewać się, jak wyboista okaże się droga do sukcesu… Sprawnie napisana i interesująca powieść historyczna o zapomnianej już dzisiaj postaci, której działalność miała niebagatelny wpływ na rozwój ekonomiczny amerykańskiego Południa. Chociaż większość wydarzeń opisanych w książce pokrywa się z życiorysem panny Lucas na anglojęzycznej Wikipedii, tak nie mogłam nie zauważyć, że pewne wątki ujęto w zgodzie z obecnymi prądami społecznymi. Największe wątpliwości, zaraz po (z tego, co się zdążyłam później zorientować, całkowicie zmyślonym) wątku niewolnika Bena i jego „relacji” z Elizą Lucas, wzbudziło we mnie podkreślanie co i rusz, jak wielkie kontrowersje wywoływało prowadzenie plantacji przez kobietę i na jak wielki ostracyzm naraziło protagonistkę. Nie doktoryzowałam się z obyczajów XVIII-wiecznego amerykańskiego Południa, wydaje mi się jednak dość naciągane, że kobieta prowadząca plantację pod nieobecność męża bądź ojca była w owych czasach takim kuriozum, jak też że od córek i żon plantatorów oczekiwano, że będą miały zerową wiedzę na temat spraw gospodarskich. No i wątek romansowy głównej bohaterki i jej przyszłego męża został ukazany w odrobinę niesmaczny sposób, można go było napisać z większym wyczuciem.
Vampiress - awatar Vampiress
ocenił na 7 19 dni temu
Martwy pisarz Sulari Gentill
Martwy pisarz
Sulari Gentill
Znacie już twórczość Sulari Gentill? Jeżeli nie, to zachęcam, byście to zmienili, bo jej książki to gwarancja dobrze spędzonego czasu w świecie stworzonym przez autorkę. Kryminały w lżejszym klimacie i ciekawe zagadki do rozwikłania, to jest to, co czeka na czytelnika wewnątrz książek spod pióra tej autorki. Kiedy Theodosia Benton wraz ze swoimi walizkami pojawia się w progu mieszkania brata, nikt nie spodziewa się jakie to poniesie za sobą konsekwencje. Theo pragnąc zmienić swoje życie porzuca wszystko co do tej pory jej znane, na czele z karierą prawnika, a jej nowym celem jest poświęcić czas swojej niedokończonej powieści. Los uśmiecha się do Theo w momencie, gdy spotyka Dana Mudrocha będącego autorem bestsellerowych powieści. Dan poświęca jej mnóstwo uwagi i wprowadza w tajniki literackiego świata, a Theo postanawia podzielić się z nim tym, co dla niej najcenniejsze i przekazuje mu manuskrypt swojej powieści, którą ukończyła dzięki ich spotkaniom. Los nie jest jednak tak łaskawy i po niedługiej chwili okazuje się, że Mudroch został pozbawiony życia, a Theo nie potrafi być obojętna wobec tej sytuacji. Jej celem jest odkryć tożsamość winnego, jednak nikt nie spodziewa się, że to może sprowadzić niebezpieczeństwo nie tylko dla Theo, ale także jej brata. Czy uda im się rozwikłać zagadkę i utrzymać się przy życiu? Sulari Gentill to autorka, która słynie z interesujących intryg i ciekawych historii, w których nie brak lekkości i tajemnic. Właśnie ten lekki klimat mnie najbardziej ujmuje w powieściach tej autorki, bo czasem warto odpocząć od cięższego typy kryminału. Ten tytuł będzie dobrym wyborem dla osób, które nie przepadają za gęstym mrokiem i drastycznymi scenami. Tu znajdą właśnie chwilę wytchnienia z ciekawą zagadką do rozwiązania z motywem świata literackiego w tle. Należy jednak podkreślić, że akcja tej książki rozwija się ze zróżnicowaną dynamiką i nie zawsze pędzi na łeb na szyję. Myślę, że tytuł ten spodoba się przede wszystkim miłośnikom serii kryminalnej z Florą Steele, której klimat jest podobny i także oferuje mnóstwo zdarzeń i zawiłości. Czas spędzony z książką Sulari Gentill po raz kolejny uważam za udany i z pewnością przeczytam kolejne jej książki, które pojawią się na rynku wydawniczym.
Eweliteratura - awatar Eweliteratura
oceniła na 7 6 miesięcy temu
Dziewczyna bez serca Jagoda Wochlik
Dziewczyna bez serca
Jagoda Wochlik
*współpraca reklamowa* Wiele dobrego słyszałam o tej książce, a twórczość autorki bardzo lubię, wiec gdy książka trafiła w moje ręce byłam mega zadowolona i z ogromną przyjemnością zasiadłam do lektury. To powieść obyczajowa, złożona, w której pojawia się tematyka kłamstwa i szczerości, pojawia się ta niewidzialna granica pomiędzy prawdą a iluzją, a od bohaterów będzie należała decyzja po której stronie zostaną. Matylda od zawsze była inna. Od zawsze wiedziała kiedy ktoś mówił prawdę, a kiedy kłamał, a przez to bardzo ciężko przychodzi jej nawiązywanie relacji z innymi ludźmi. Jako chodzący wykrywacz kłamstw, wie że wszyscy poza nią samą kłamią, a ona nie chce by kłamstwa ją zniszczyły. Kiedy niespodziewanie dostaje telefon od dawnej znajomej by odkryć tożsamość jednego z pisarzy, Matylda ulega pokusie. Staje twarzą twarz z zawodowym kłamcą, który udaje kogoś innego. Kobieta nie da się oszukać, ale w między czasie sama zaczyna oszukiwać własne serce. Podobało mi się i to bardzo, dziewczyny, które swego czau namawiały mnie do lektury miały rację, bo to książka niemal idealnie wpasowuje się w moje gusta czytelnicze. mamy tutaj wyśmienicie wykreowaną iluzję, choć jako czytelnicy wiemy coś więcej. Pozostaje nam śledzenie działań Matyldy i sprawdzenie czy jej umiejętności rzeczywiście są takie wyjątkowe. Autorka troszkę się tutaj nami bawi, kieruje fabułę na różne tory, utrudnia Matyldzie zadanie, a ona sama wydaje się być coraz bardziej zagubiona, ale to tylko część prawdy. Dopiero gdy zbliżamy się do finału historii, sprawy zaczynają się klarować, a nam spadają klapy z oczu i zaczynamy dostrzegać, to czego wcześniej nie zauważaliśmy lub co wydawało się nijakie czy mało ważne. Autorka wywinęła tutaj bardzo zgrabny myk, którym przypuszczam nie jednego zaskoczyła. Historia napisana w bardzo dobrym stylu, lekkim i prostym, czytanie to sama przyjemność. Fabuła wciąga, wydarzenia się intrygujące, budowane jest lekkie napięcie, pojawia się ciekawość, jak to wszytko się skończy i jak nasi bohaterowie rozegrają to wszystko, a teorii może się pojawić wiele. W treści pojawiają się też ciekawe tematy, pojawia się taka jakby debata na temat kłamstwa i szczerości, zaczynamy się zastanawiać jaka jest ta granica pomiędzy kłamstwem a prawdą, kiedy można ją naruszyć, a kiedy jest to niewskazane. Patrzymy jak uczucia mogą czasami przyćmić osąd, jak naginanie rzeczywistości choć nie wyrządza szkód, to jednak pozostawia po sobie jakiś niesmak. Książka to wyrafinowana i złożona iluzja, w której wydaje się nam że coś wiemy, coś podejrzewamy, a w rzeczywistości okazuje się, że mogliśmy się bardzo pomylić. To lektura, która skłania do przemyśleń, a samo zakończenie nie daje jasnych odpowiedzi. Nie lubię takich zakończeń, tutaj powiedziałabym że jest ono półotwarte, niby kończy jakaś historia, ale wiele aspektów ciąż budzi ciekawość, pozostaje wiele niewiadomych, a wyobraźnia zamiast się uspokoić , zaczyna działać na nowo. To oryginalna lektura, która pozwala zrozumieć, że bycie innym, nie wpisującym się w społeczny kanon, nie jest niczym złym. To historia, w której pokazana jest wyjątkowość czy inność. To opowieść pełna sprzeczności, wyborów, trudnych decyzji, determinacji oraz prób zrozumienia świata i innych ludzi. Na mnie zrobiła wrażenie, i myślę, że to książka warta przeczytania.
olilovesbooks2 - awatar olilovesbooks2
ocenił na 7 18 dni temu
Brzydcy ludzie Żaneta Pawlik
Brzydcy ludzie
Żaneta Pawlik
„Brzydcy ludzie” to powieść, która dla wielu z nas może mieć coś z fantastyki. Bo powieści o dzieciństwie możemy sobie jakoś przybliżyć poprzez pamięć własnego dzieciństwa, lecz czytanie powieści, w których bohaterem jest osoba dużo, dużo starsza od nas, są jak wędrówka po nieznanym lądzie, a spoglądanie na świat z perspektywy emocji i funkcjonowania takiego bohatera, może okazać się wyzwaniem na miarę odnalezienia się w świecie stworzonym przez genialne pomysły twórców fantastyki. Za każdym razem – a w ostatnim czasie, z uwagi na bardzo podeszły wiek bliskiej mi osoby, czytam wiele o starości – zdumiewa mnie fakt, jak bardzo świat, który znamy, przyjęliśmy uważać za swój i w którym funkcjonujemy mając lat 20, 40 czy 60 zmienia się, deformuje, oddala w miarę, jak liczba naszych lat niebezpiecznie zbliża się do tych „życzonych” i wyśpiewywanych 100. I tak naprawdę o tym jest ta książka. Jak trudno jest zrozumieć starość, jak trudno ją oswoić i jak bardzo rozbiega się świat ludzi starych i tych o pokolenie czy dwa młodszych. Nawet, jeśli są to osoby sobie bliskie i mające najlepsze intencje. Żaneta Pawlik z dużą empatią i znajomością tematu otwiera przed czytelnikiem świat starości z dwóch perspektyw: tej widzianej i odczuwanej przez coraz mniej sprawnego seniora, z coraz większymi ograniczeniami, ale ciągle takim samym prawem do traktowania go jak człowieka, mającego prawo do własnego zdania, do decydowania o sobie, do intymności i chociażby namiastki niezależności. Z drugiej strony dostajemy starość widzianą od strony dzieci, które muszą, czują się w obowiązku lub chcą otoczyć opieką coraz bardziej bezradnego, w wielu sprawach, rodzica. I to byłoby na tyle. Bo pozostałe wątki uważam za niezbyt udane, nieciekawie poprowadzone lub potraktowane po macoszemu. I pod względem literackim mogłoby być lepiej. Jednak ze względu na spotkanie ze światem starości, za refleksje i odkrycie oczywistości - podwyższam moją ocenę. 7/10 w kategorii: literatura
beata - awatar beata
oceniła na 7 2 miesiące temu

Cytaty z książki Córka z Werony

Więcej
Christina Dodd Córka z Werony Zobacz więcej
Christina Dodd Córka z Werony Zobacz więcej
Christina Dodd Córka z Werony Zobacz więcej
Więcej