Carte blanche

Okładka książki Carte blanche
Jacek Lusiński Wydawnictwo: Axis Mundi Ekranizacje: Carte blanche (2015) literatura piękna
220 str. 3 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2015-01-14
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
220
Czas czytania
3 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361432975
Ekranizacje:
Carte blanche (2015)

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Carte blanche w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Carte blanche

Średnia ocen
7,1 / 10
988 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1423
743

Na półkach: , , , ,

Nie spodziewałam się, że spodoba mi się aż tak. Chyba dawno żadna książka nie wzbudziła we mnie tylu emocji (momentami miałam na plecach ciarki, to znów ocierałam się o wzruszenie lub byłam rozbawiona przekomarzankami bohaterów). Nieduża objętość, a ile treści, ile wątków! A zarazem wciąż w centrum pozostaje główny bohater (nie cierpię, kiedy w powieściach w pewnym momencie akcji protagonista zostaje zepchnięty na drugi plan), więc chyba nie można mieć pretensji o to, że pewne kwestie (dotyczące pobocznych postaci) nie zostały rozbudowane bardziej. Szalenie podoba mi się styl autora, a dialogi są mistrzowskie. Jestem oczarowana i zdecydowanie chciałabym przeczytać więcej utworów spod pióra pana Lusińskiego. Książka zresztą trafiła u mnie na "dobry moment" - ostatnio znacznie pogorszył mi się wzrok i choć moje problemy są niczym w porównaniu z doświadczeniami Kacpra to jakoś łatwiej było mi się z nim identyfikować.

Nie spodziewałam się, że spodoba mi się aż tak. Chyba dawno żadna książka nie wzbudziła we mnie tylu emocji (momentami miałam na plecach ciarki, to znów ocierałam się o wzruszenie lub byłam rozbawiona przekomarzankami bohaterów). Nieduża objętość, a ile treści, ile wątków! A zarazem wciąż w centrum pozostaje główny bohater (nie cierpię, kiedy w powieściach w pewnym momencie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1895 użytkowników ma tytuł Carte blanche na półkach głównych
  • 1 234
  • 661
384 użytkowników ma tytuł Carte blanche na półkach dodatkowych
  • 228
  • 30
  • 27
  • 25
  • 22
  • 19
  • 19
  • 14

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Analfabetka, która potrafiła liczyć Jonas Jonasson
Analfabetka, która potrafiła liczyć
Jonas Jonasson
To druga powieść tego Autora. Pierwsza - Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął, niestety nie została przeze mnie przeczytana, tylko obejrzana. Kiedyś się poprawię i nadrobię lekturę. Ale sam klimat i poczucie humoru pisarza mi odpowiadały, więc sięgnęłam po ta publikację. Skusiła mnie jeszcze troszkę notka na okładce, która zdradzała zacięcie głównej bohaterki do liczenia i statystyki. Taka mieszanka wydała mu się zachwycająca. Nombeko Mayeki urodziła się w Południowej Afryce. Jako dziecko doświadczyła skrajnej biedy, nie odebrała wykształcenia... Ale urodziła się pod szczęśliwą gwiazdą i to dzięki temu zyskuje pewną szansę - zostaje zatrudniona jako sprzątaczka w ściśle tajnym biurze, w którym trwają prace nad budową bomby atomowej. Dziewczyna zostaje tam zatrzymana na długie lata. Ale nie marnuje czasu - uczy się matematyki, fizyki, opanowuje obce języki i... staje się kłopotliwą osoba dla swego pracodawcy. Jest przydatna, ale za dużo wie. Nombeko postanawia sama zadbać o swój los i nielegalnie opuszcza ośrodek. Razem z bombą! Dziewczyna trafia do Szwecji i poznaje tam... O nie! Nie zdradzę tego! I choć powieść robi się coraz bardziej nieprawdopodobna, to Autor w zaskakujący i sensowny sposób potrafi połączyć wszystkie fakty. Książka to taki mix - trochę historii, czarnego humoru, matematyki - żeby poćwiczyć umysł, informacji o nielegalnych imigrantach oraz innych niewiarygodnych rzeczach. Rzeczach, które statystycznie mogą nas spotkać. Wiem, że raz na milion a czasem czterdzieści pięć milionów, ale jak mawiał Terry Pratchett Uczeni wyliczyli, że jest tylko jedna szansa na milion, by zaistniało coś tak całkowicie absurdalnego. Jednak magowie obliczyli, że szanse jedna na milion sprawdzają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć. /Równoumagicznienie/ Poczytajcie i dajcie się wciągnąć... w dobrą zabawę.
Apo - awatar Apo
ocenił na 7 1 rok temu
Religa. Człowiek z sercem w dłoni Jan Osiecki
Religa. Człowiek z sercem w dłoni
Jan Osiecki
Sięgnęłam po tę publikację z czystej ciekawości. Profesor Religa to znana postać sceny medycznej, jednak moja wiedza o nim była zbyt płytka. Po lekturze wciągającego wywiadu, który stał się fundamentem do napisania scenariusza filmu „Bogowie” z Tomaszem Kotem w roli głównej mogę powiedzieć, że warto było poświęcić trochę czasu na lekturę książki. Nie jest ona idealna i nie do końca przekonał mnie rozdział poświęcony poglądom politycznym profesora, jednak rozumiem zamysł autora. Ostatecznie, profesor gościł na scenie politycznej, zatem pytania o poglądy w tej materii były na miejscu. Obraz głównego bohatera, który rysuje nam autor książki jawi się bardzo pozytywnie. Nie ma chyba słów, które oddadzą zasługi tego człowieka dla rozwoju medycyny w zakresie kardiochirurgii. Urzekła mnie historia o Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu, w której działy się medyczne cuda z udziałem profesora. Zresztą, gdy czytamy historię wydarzeń tamtego czasu, w których aktywnym działaczem był Religa, nie sposób przejść obojętnie wobec dokonań samego profesora i ludzi, którzy z nim pracowali. To dowodzi kolejny raz prawdy o potencjale polskich naukowców różnych dziedzin. Szkoda tylko, że tak rzadko docenianych w kraju. Smutny jest także fakt, że osiągnięcia naszych wybitnych rodaków często pozyskują zagraniczne firmy przejmując prawa do efektów ciężkiej pracy i wieloletnich badań. Polecam tę publikację, gdyż profesor Religa został w niej przedstawiony jako wybitny kardiochirurg ale też osoba o silnym kręgosłupie moralnym i nieugiętym charakterze, dzięki czemu spoglądamy na niego z sympatią.
Książmiłka - awatar Książmiłka
oceniła na 7 3 lata temu
Wszystko, o czym marzysz Mike Greenberg
Wszystko, o czym marzysz
Mike Greenberg
Czytając tę książkę, zastanawiałam się, czy jest ona warta podzielenia się nią z innymi, ale kiedy doczytałam do końca, uznałam że tak. Zdecydowanie jest to książka z tych lekkich opowieści, mimo iż porusza trudny temat nowotworu, ale gra on tam drugorzędne tło. Główne tło gra w niej jak dla mnie przyjaźń, taka nowa, bezgraniczna. Opowieść jak informuje nas krótki opis z tyłu książki jest o 3 kobietach, choć dla mnie w zasadzie o 4 i ta czwarta powiedziałabym, że odgrywa tam bardzo ważną rolę. Przez pierwszą połowę książki praktycznie poznajemy je, ich życie, rodzinne zawiłości, pragnienia, porażki miłosne i wspomnienia, które są dla nich ważne. Trochę jakbyśmy podglądali ich życie i towarzyszyli im przez kilka miesięcy. I tu właśnie było moje zastanowienie, czy warto. Bo owszem czyta się to bardzo przyjemnie, w zasadzie pędzi się przez te historie, ale człowiek zastanawia się gdzie tu spójność, gdzie jakieś powiązanie, 3 kobiety dobrze żyjące, nie znają się, każda z nich bizneswoman, pieniądze dla nich to żaden problem, piękne domy, podróże, bogaci rodzice itp. W drugiej jednak części ich role splatają się bardzo spójnie, każda z nich dowiaduje się przypadkowo o raku, w momencie kiedy miały w zasadzie poukładane życie i uporały się z miłosnymi rozterkami. Poznają się na czacie i tu wkrada się jak dla mnie trochę magii, ponieważ książka ukazuje, jak całkiem obce sobie osoby w ciągu paru dni stają się dla siebie najlepszymi przyjaciółmi, ile potrafią dać z siebie obcej osobie w trudnych chwilach, odłożyć swoje sprawy na bok, by pomóc całkiem komuś obcemu. Chyba trudno w dzisiejszych czasach już o takie gesty, zwłaszcza między całkiem obcymi sobie ludźmi, dlatego ta książka sprawia, że robi nam się trochę cieplej na sercu i przywraca wiarę w ludzi. Do tego bohaterki opowiadają niektóre historie w zabawny sposób i czytelnik wiele razy uśmiecha się sam do siebie czytając ich wypowiedzi. Jedyny minus to trochę mały realizm, owszem cała trójka choruje na raka i są to bez wątpienia ich dramaty i bardzo ciężkie chwile, decyzje, ale jak wspomniałam wyżej, każda jest bardzo zamożna, stać ich na najnowsze metody leczenia, mają szofera który wszystko pozałatwia, opiekunkę do dzieci, leczą się w najlepszych klinikach, które przypominają bardziej apartamenty niż szpitale i niestety każdy z nas wie, że tak naprawdę leczenie dla większości z nas wygląda zupełnie inaczej, dlatego to trochę taka bajka, ale uważam że pięknie opowiedziana i warta poznania tych kobiet, zwłaszcza, że są to historie zaczerpnięte z prawdziwego życia. Polecam.
Kamkar - awatar Kamkar
ocenił na 7 4 lata temu
Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii Małgorzata Szumska
Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii
Małgorzata Szumska
"Staszek patrzył na swoich towarzyszy i nie mógł uwierzyć, że w takich ciałach, które wyglądają, jakby były już od dawna martwe, może jeszcze tlić się życie. Co podtrzymuje to życie? Nadzieja? Wola? Bóg? Spojrzał jeszcze raz. Wszyscy wyglądali tak samo. Różnili się tylko wzrostem". Autorka wyrusza do Rosji śladami historii swoich dziadków Janiny i Stanisława Szumskich. Odwiedza miejsca i ludzi, które znała z ich opowieści. Najpierw jedzie z Warszawy na Wileńszczyznę, potem do Moskwy, a następnie koleją transsyberyjską na Syberię i do Kazachstanu. Janka i Staszek wzięli ślub w bardzo młodym wieku. Wkrótce urodził im się synek Janek. Staszek za działalność w AK został w 1951 roku zesłany na 25 lat do karłagu w Kazachstanie. Jankę z kilku miesięcznym synkiem przesiedlono z Wileńszczyzny w głąb Syberii. Oboje bardzo się kochają i walczą o to aby przeżyć i móc się jeszcze kiedyś zobaczyć. Autorka przeplata w swojej książce dwa światy, przeszłość i teraźniejszość. Pokazuje równolegle te same miejsca, które poznajemy z jej obserwacji i ze wspomnień dziadków. Nie wszystkim udało się przetrwać zesłanie. Towarzyszył im ból, samotność i cierpienie, z którym mierzyli się każdego dnia. Była to bardzo nierówna walka, którą większość przegrywała. Razem z ich wnuczką poznajemy miejsca, w których żyli, ale spotykamy też ludzi, którzy ich znali. Czy Jance i Staszkowi uda się jeszcze kiedyś spotkać? Jak potoczą się ich losy? Przeczytajcie bo to niesamowita historia i bardzo wzruszająca. Podziwiam autorkę za determinację i odwagę aby odbyć samotnie taką podróż. Bardzo polecam
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na 8 1 rok temu
Pożądanie mieszka w szafie Piotr Adamczyk
Pożądanie mieszka w szafie
Piotr Adamczyk
Samotność to takie upierdliwe uczucie. Szczypie za dnia i kąsa w nocy. Człowiek chce się do kogoś przytulić, ale nie ma do kogo. Wypełnia, więc swoje życie ulotnymi uniesieniami, przyozdabia je zbytecznymi przedmiotami. Zmienia podejście z romantycznego na konsumpcyjne, choć nieustannie goniąc za bliskością. „Pożądanie mieszka w szafie” to książka, której pomysł na przeczytanie podsunął mi jeden z czytelników. I nie żałuję, gdyż to powieść tragikomiczna, przeplatana zarówno śmiechem, jak i egzystencjalnym bólem mężczyzny zmęczonego kawalerską egzystencją. “Samotność nie jest naturalnym stanem; wszystko wokół występuje w parach – poduszki w sypialni, palniki w kuchence, a nawet baterie w latarce. Samemu może i dobrze się mieszka, ale zasypia fatalnie.” Wszystko przez nazwisko Jej głównym bohaterem jest Piotr Adamczyk. Nie, nie ten aktor, choć on też mimowolnie stał się tłem przenikającym do rzeczywistości. Ów Piotr jest redaktorem naczelnym jednej z wrocławskich gazet, który wciąż z rozrzewnieniem wspomina miłość ze swych młodzieńczych lat. „Potem w innych kobietach szukałem podobnego uczucia, myśląc, że odnajdę tamten dotyk, smak lub chociaż zapach; jej zapachem mógłbym się sycić całą noc, jak dzikie zwierzę. Ale każda kobieta pachniała inaczej. Jedna jak słodkie mango, druga trochę gorzko, jak sok z grapefruita, trzecia jak kwaśna śliwka, też ładnie, ale ciągle nie tak. Wszystkimi byłem zachwycony, ale ciągle pozostawał jakiś niedosyt.” Noszone nazwisko wcale nie ułatwia mu kontaktów z kobietami, gdyż one wiedzione magią kina, czują zawód na widok zwyczajnego mężczyzny, który choć przystojny, to przecież z tym słynnym aktorem równać się nie może. To coś Ale Piotr ma coś w sobie intrygującego. Być może jest to smutek ukryty w spojrzeniu, a może inteligencja zawarta w słowach wypływających z ust? „Życie samotnego faceta miewa urok tylko dlatego, że jeszcze mogą m się zdarzać zupełnie legalne randki.” „Pożądanie mieszka w szafie” to tak naprawdę zbieranina męskich myśli. I tych tęsknych, i tych erotycznych. To miła odmiana w świecie, w którym panuje stereotyp, że mężczyzna nie powinien być wrażliwy. Bo przecież wrażliwość to słabość, zaś słabość to bylejakość. A kobieta nie kupi bylejakości. Ona będzie się rozglądać z pięknym opakowaniem z jeszcze bogatszym wnętrzem. Tylko często po rozpakowaniu okazuje się, iż to piękne opakowanie było jedynie kłamstwem. I wtedy pojawia się pragnienie wrażliwości. Delektując się nieśpiesznie Piotr docenia nie tylko powab kobiecego ciała, ale stara się zanurzyć także w meandrach kobiecego umysłu. Celebruje chwile mu podarowane niczym koneser wytrawne wino. „Nareszcie w niej płynę. Leniwie, powoli, co za wspaniały styl dwa proste ruchy biodrami i jej ciało fantastycznie mnie unosi. Od czasu do czasu wypływam na powierzchnię, wychodzę całkiem po czym znów składam się do wejścia w głąb, nurkuję – raz płytko, blisko, tuż przy brzegu, potem nieco dalej, w koncu niemal do samego dna, które odbija mnie miękko (…).” Piotr wciąż szuka, i gdy wydaje mu się, że wreszcie znalazł – to uśmiech losu oddala się niczym pędzące bmw torpedujące nadzieję zatrzymaną na przejściu dla pieszych. Ale nie poddaje się. Postanawia walczyć. Niespodzianka „Bywa, że lepiej trwać w niedoczekaniu, mieć nadzieję i wrażenie miłej niespodzianki. W niespodziankach najpiękniejsze jest to, że dopiero się zdarzą.” Szczęśliwie „Pożądanie mieszka w szafie” okazało się być miłą niespodzianką. Miłośnikom swingerskich uciech z pewnością przypadną do gustu rozdziały, w których opisywany jest jeden z najsłynniejszych swingerskich hoteli „Hedonism” na Jamajce. Nas tam jeszcze z Erykiem nie było, ale może kiedyś, kto wie?
Swing_With_Me - awatar Swing_With_Me
ocenił na 7 5 lat temu

Cytaty z książki Carte blanche

Więcej
Jacek Lusiński Carte blanche Zobacz więcej
Jacek Lusiński Carte blanche Zobacz więcej
Jacek Lusiński Carte blanche Zobacz więcej
Więcej