Borgia: Władza i grzech

Okładka książki Borgia: Władza i grzech
Alexandro JodorowskyMilo Manara Wydawnictwo: Taurus Media Cykl: Borgia (tom 2) komiksy
54 str. 54 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Borgia (tom 2)
Tytuł oryginału:
Borgia: Le pouvoir et l'inceste
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
54
Czas czytania
54 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360298190
Tłumacz:
Natalia Kreczmar
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Borgia: Władza i grzech w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Borgia: Władza i grzech

Średnia ocen
6,6 / 10
78 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
729
448

Na półkach: ,

Graficznie jeszcze komiks trzyma formę, ale jeśli chodzi o scenariusz, to jest już słabiej. Nastawiałem się po pierwszym tomie na intrygi, polityka i to taka brudna, a Jodorowsky koncentruje się tylko na dewiacjach. Nie w tym kierunku powinien iść ten komiks.

Graficznie jeszcze komiks trzyma formę, ale jeśli chodzi o scenariusz, to jest już słabiej. Nastawiałem się po pierwszym tomie na intrygi, polityka i to taka brudna, a Jodorowsky koncentruje się tylko na dewiacjach. Nie w tym kierunku powinien iść ten komiks.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

142 użytkowników ma tytuł Borgia: Władza i grzech na półkach głównych
  • 107
  • 34
  • 1
47 użytkowników ma tytuł Borgia: Władza i grzech na półkach dodatkowych
  • 20
  • 12
  • 8
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Borgia: Władza i grzech

Inne książki autora

Okładka książki Imię róży. Powieść graficzna. Tom 2 Umberto Eco, Milo Manara
Ocena 8,4
Imię róży. Powieść graficzna. Tom 2 Umberto Eco, Milo Manara
Okładka książki Manara. Między rzeczywistością a fantazją Claudio Curcio, Jacques Glénat, Milo Manara
Ocena 9,0
Manara. Między rzeczywistością a fantazją Claudio Curcio, Jacques Glénat, Milo Manara
Okładka książki Imię róży. Powieść graficzna. Tom 1 Umberto Eco, Milo Manara
Ocena 7,4
Imię róży. Powieść graficzna. Tom 1 Umberto Eco, Milo Manara
Okładka książki Sandman: Noce nieskończone Glenn Fabry, Neil Gaiman, Milo Manara, Miguelanxo Prado, Frank Quitely, P. Craig Russell, Bill Sienkiewicz, Barron Storey
Ocena 7,8
Sandman: Noce nieskończone Glenn Fabry, Neil Gaiman, Milo Manara, Miguelanxo Prado, Frank Quitely, P. Craig Russell, Bill Sienkiewicz, Barron Storey
Okładka książki Borgia #3-4: Płomienie stosu. Wszystko marność Alexandro Jodorowsky, Milo Manara
Ocena 6,6
Borgia #3-4: Płomienie stosu. Wszystko marność Alexandro Jodorowsky, Milo Manara
Okładka książki Borgia #1-2: Krew dla papieża. Władza i kazirodztwo Alexandro Jodorowsky, Milo Manara
Ocena 6,8
Borgia #1-2: Krew dla papieża. Władza i kazirodztwo Alexandro Jodorowsky, Milo Manara
Milo Manara
Milo Manara
Karierę rysownika rozpoczął w wieku 14 lat, rysując paski komiksowe do włoskich gazet. Tworzenie prac z których jest najbardziej znany, czyli komiksów erotycznych, zaczął w roku 1969, od serii "Genius". Komiks stał się na tyle popularny, że w kolejnych latach (1971-1973), otrzymał możliwość rysowania następnej serii, tym razem o erotyczno-sensacyjnych przygodach pięknej piratki Jolandy Almavivy. Drzwi do wielkiej kariery stanęły przed nim otworem wraz z opublikowaniem w magazynie "Pilote" opowieści zatytułowanej "King of The Apes" ("Małpi król"), do scenariusza Silverio Pisu (1976). Dzięki sukcesowi tej historii, Manara mógł w końcu "rozwinąć skrzydła". W dwa lata później ukazał się jego samodzielny album, który należy już dziś do klasyki[potrzebne źródło]: "HP i Giuseppe Bergman". Podobnie jak "Małpi król" nie jest to komiks erotyczny, lecz raczej przygodowy. Postać "HP" wzorowana jest na osobie Hugo Pratta, przyjaciela i mistrza Manary. Na początku lat 80. panowie ci nawiązali współpracę, owocem której stały się albumy o kolonizacji obydwu Ameryk: Indiańskie lato i El Gaucho. W 1983 r. ukazał się kolejny, klasyczny już dzisiaj album komiksowy Manary, zatytułowany Klik. Jest to komiks erotyczny, którego główną bohaterką jest piękna dziennikarka, Klaudia Christiani. Od wydania i sukcesu "Klika" rozpoczęła się dobra passa autora w dziedzinie komiksu erotycznego. Kolejne lata przynosiły dalsze albumy: "Le parfum de l'invisible" ("Zapach niewidzialnego") w 1985, "Candide Caméra" ("Ukryta kamera") w 1988, "Courts Metrages" ("Krótkometrażówki") w 1989. W 1990 r. pojawił się album Podróż do Tulum, owoc współpracy Manary z filmowcem Federikiem Fellinim. Komiks ten jest adaptacją scenariusza Felliniego, który nigdy nie miał szans zostać zrealizowany w formie filmu fabularnego. W 1992, również we współpracy z Fellinim, powstał album Podróż G. Mastorny, będący podobnie jak Podróż do Tulum, realizacją w postaci komiksu, jednego ze scenariuszy Felliniego. W 1996 został wydany kolejny autorski komiks Manary, który szybko stał się jednym z najbardziej znanych jego dzieł. Chodzi o "Guliverianę", erotyczną i zabawną parodię klasycznej powieści J. Swifta o przygodach Gulivera. Kolejne lata (1997 i 1998) to okres bardzo owocnej aktywności twórczej artysty. Ukazały się wtedy takie albumy jak: "Fatal randez-vous" ("Fatalne spotkanie"), "Kamasutra", "WWW". W tym czasie Manara zilustrował też album zatytułowany "Afrodyta", będący adaptacją erotycznej noweli Pierre'a Louys. Jednymi z najnowszych prac Manary są albumy "La Métamorphose de Lucius" ("Metamorfoza Lucjusza", 1999), "Revolution" ("Rewolucja", 2000) i "Piranese – La planéte prison" (Piranese – planeta więzienna). Pierwszy z nich jest adaptacją tekstu z II wieku, stworzonego przez rzymskiego pisarza Apulejusza, drugi to przewrotna satyra na "nowy Olimp", na którym urzędują ludzie z branży telewizyjnej, oderwani od otaczającej rzeczywistości, trzeci natomiast to komiks SF z elementami erotyki. Obecnie pracuje nad serią historyczno-erotyczną Borgia o rzymskiej rodzinie arystokratów i papieży (scenariusz pisze Alejandro Jodorowsky). Jednak komiksy to nie wszystko. Obrazu twórczości artysty dopełniają liczne artbooki, jak np. "Women of Manara", portfolia, takie jak "Dolomites Encantedes" czy "Letters from a Portuguese nun" (Listy od portugalskiej zakonnicy), a także działalność w branży reklamowej (reklama Chanel nr 5 z Czerwonym Kapturkiem) i rozrywkowej (okładki do płyt). Stworzył nawet swoją autorską talię kart do tarota.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Krwawe gody Jean Van Hamme
Krwawe gody
Jean Van Hamme Hermann Huppen
Van Hamme jest wielkim pisarzem, podobnie jak Hermann rysownikiem. Pewnego razu obaj panowie wpadli na pomysł napisania dość dziwnej powieści, w której dwoje upartych mężczyzn, w wyniku głupiej sprzeczki, doprowadziło do śmierci kilkorga ludzi. Brzmi trywialnie, a mimo to Krwawe gody zawierają pewną unikalną prawdę. Pokazują jak mały spór może przerodzić się w otwartą wojnę, w której giną niewinni. Tylko dlatego, że dwoje upartych ludzi, nie umie odpuścić i każdy musi postawić na swoim, ciągle się usprawiedliwiając. Wplątują wtedy oni w ten konflikt nie tylko swych bliskich oraz podwładnych, ale również osoby, które pojawiły się na arenie w nieodpowiednim miejscu i czasie. Sam Van Hamme zwraca na to uwagę czytelnika już na pierwszej karcie komiksu, gdzie opowiada długą, wręcz blisko dziesięciu letnią, historię jego powstania. A wszystko zaczęło się od imprezy, na której pewien nieznajomy opowiedział pisarzowi wesoła anegdotę o weselu i pomidorach nadziewanych nieświeżymi krewetkami. Jean Van Hamme opisuje na początku przyczyny powstania Krwawych godów oraz, tak jak w sztuce teatralnej do której stale się odnosi, przedstawia wszystkich bohaterów tej tragedii. W sumie jest ich trzydzieścioro, włącznie z psem odgrywającym krótką, ale jakże istotną rolę w całym tym przedstawieniu. Dwadzieścia dziewięć osób oraz pies, wiejski hotel w którym odbywa się wesele oraz nieudana przystawka, od której rozpoczął się cały ten konflikt. Autorzy jednak już na początku zadają nam pytanie. Czy opisane tutaj wydarzenia nastąpiły z powodu głupiego incydentu, a może chodziło zwyczajnie o ludzką głupotę? Dramat rozgrywa się na wsi w małym pensjonacie o ciekawej nazwie Farma mańkuta. Odbywa się tam właśnie skromny obiad weselny, który sponsoruje ojciec pana młodego Jean Maillard. Człowiek majętny, wpływowy w lokalnej gminie, ale jednocześnie bardzo wybuchowy, agresywny i nieustępliwy. Jak sam przyznaje nigdy nie waha się sprowokować wojny, zawsze będąc pewnym swych racji oraz wygranej. Po drugiej stronie barykady mamy właściciela pensjonatu, Franza Bergera, Luksemburczyka z pochodzenia, który również nie grzeszy cierpliwością oraz łagodnym usposobieniem. Na początku posiłku pomiędzy dwoma mężczyznami dochodzi do kłótni o świeżość jednej z przystawek - pomidorów faszerowanych krewetkami. Każdy obstawia przy swoim, żaden nie chce ustąpić, zatem Maillard docyduje o zmianie lokalu. Akurat w tej chwili jego synowa oraz żona są w łazience, co wykorzystuje Berger i je tam zamyka. Kiedy goście opuszczają pensjonat, zatrzaskuje im bramę i mówi Maillardowi, że odda mu kobiety, kiedy ten zapłaci czek za obiad weselny. To doprowadza do serii wydarzeń, które zakończa się śmiercią kilku oraz milionowymi stratami. Komiks w rewelacyjny sposób pokazuje kolejne etapy rodzące wojnę. Od początkowej sprzeczki, podszytą uporem z obu stron, przez powolne zaognianie sytuacji, podczas których dochodzi do nieporozumień oraz popełniania błędów przez oba obozy, po tragiczny finał w formie otwartej wojny, podczas której zawsze giną niewinni. Autorzy umiejętnie pokazali to na hotelowych gościach, z których każdy ma inne podejście do całego konfliktu. Małżeństwo akademickich naukowców, nie chcące brać udziału w sprzeczce pokazuje dwie skrajności - on ma na wszystko filozoficzną teorię i się upija, ona stara się być mediatorem, którego i tak niemal wszyscy lekceważą. Kongresmen spędzający weekend z kochanką, stara się nie mieszać, aby nie zdradzić miejsca swego pobytu i nie daj Bóg pobrudzić ręce. Były angielski wojskowy staje po jednej ze stron, jednocześnie każąc swej rodzinie się nie mieszać, co oczywiście nie ma szans na zaistnienie, skoro głowa rodziny wtrąca się w cały konflikt. Każda z tych osób odgrywa mała, jednak za każdym razem niezwykle istotną rolę w całym dramacie, popychając trwający spór w stronę otwartej wymiany ognia. Jednak największą winę ponoszą za to dwaj przywódcy - Maillard oraz Berger. Żaden nie umie pójść na kompromis, żaden nie myśli o kapitulacji i stawia na szali wszystko aby tylko udowodnić światu, że to on jest lepszy, zmyślniejszy i ma rację. Angażują zatem wszystkie siły oraz środki jakie posiadają, jednak w gorączce przygotowań zapominają o drobiazgach. To powoli zaczyna doprowadzać do sytuacji gdzie tracą kontrolę nad osobami jeszcze bardziej narwanymi od nich, mającymi spore skłonności ku przemocy, szczególnie wobec słabszych. Finał tego typu nieporozumień oraz pomyłek może być tylko jeden - śmierć. Krwawe gody to naprawdę dopracowane dzieło, co zresztą widać na każdym kroku. Typowy dla Hermanna rysunek, zmyślnie napisana przez Van Hamme'a fabuła oraz umiejętnie dobrana kompozycja barw sprawiają, że album czyta się niezwykle szybko. Co więcej zapada on w pamięci, w szczególności zaś ostatnia karta, która w milczeniu podsumowuje cały ten koszmar, jaki rozegrał się na naszych oczach. Mawiają że ludzka głupota nie zna granic i chyba udało się to ładnie zilustrować. Krwawe gody to swego rodzaju manifest antywojenny, ale przede wszystkim ostrzeżenie przed naszą arogancją, uporem oraz zwykłą, najzwyklejszą głupotą.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 8 3 lata temu
Fins de Siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie Enki Bilal
Fins de Siècle: Falangi Czarnego Porządku, Polowanie
Enki Bilal Pierre Christin
I see who you are, you are my enemy. My enemy, you are my enemy. Czytając ten komiks własnie słowa tej piosenki brzęczały mi ciągle w głowie. Klimatycznej, wpadającej w ucho i bardzo mrocznej. Bo własnie o tym traktują zawarte w tym albumie historie. Dwie, wydawać by się mogło, odrębne opowieści, mówiące o innych czasach, innych ludziach oraz innych wydarzeniach. A jednak mające ze sobą wiele wspólnego. Zarówno na tle politycznym, historycznym oraz fabularnym. Pierwsza opowieść nosząca tytuł "Falangi Czarnego Porządku", ciągle przywodziła mi na myśl film "Monachium". Tylko w nieco innym wydaniu, bo zamiast młodej grupy żółtodziobów, dostaliśmy ekipę sędziwych weteranów. Naprawdę sędziwych i pragnących rozprawić się po raz ostatni z demonami swej przeszłości. Ma to jednak swoje konsekwencje, bowiem młodość wybacza znacznie więcej błędów. Przeprawa przez ośnieżone góry nie jest raczej dobrym pomysłem, jeśli grupa składa się głównie z emerytów. Nawet zaprawionych w walce partyzanckiej i sztuce przetrwania. Historia w brutalny, a przy tym wręcz z stoicki, sposób obrazuje czym kończy się brawura. Z jednej strony chęć odwetu na ludziach, którzy w oczach społeczeństwa uchodzą za morderców bez kręgosłupa moralnego. Z drugiej mamy natomiast podobną bandę, tyle, że ona ułożyła sobie życie. Usprawiedliwiają swe czyny i popełnione zbrodnie walką o pokój czy wyższe ideały. Jednak czy różnią się czymś od swych prześladowców. Nie wysadzają budynków oraz restauracji pełnych ludzi, ale jednocześnie nie boją się przemocy i zabijania. Druga opowieść, zatytułowana "Polowanie", przenosi nas do Polski w czasach głębokiego PRL-u. Poznajemy ważną osobistość KGB oraz jego tłumacza, który wprowadza w swój fach młodego absolwenta jednej z moskiewskich uczelni. Całość ma spokojny, miejscami wręcz monotonny, styl, jednak jest to działanie zamierzone. Poznajemy różne oblicza podejścia do historii, jej przekazywania masom i tworzenia przyszłości. Tutaj młode ideały rozbijają się niczym fale o skały, będące ludźmi doskonale znającymi prawdę. Zarówno tą przemilczaną, jak i powszechnie uważaną przez reżim za jedyną słuszną wersję. Wszystko natomiast w scenerii ośnieżonego lasu i polowania na dziką zwierzynę. "Fins de Siecle" to komiks dający do myślenia. Nie chodzi tutaj o sens życia, tylko podejmowanych przez nas działań i związanych z nimi konsekwencji. Czy śmierć jednej osoby można usprawiedliwić ocaleniem setek innych? Czy zatajanie prawdy przed społeczeństwem naprawdę go chroni? Niby zadawano je już tysiące razy, a jednak odpowiedź na nie nadal umyka wielu osobom. Szczególnie młodym i podatnym na manipulację starych, którzy siłą rzeczy zdobyli doświadczenie. Często w bardzo bolesny sposób. RECENZJA OPUBLIKOWANA RÓWNIEŻ NA BLOGU W PAJĘCZEJ SIECI
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 8 4 lata temu

Cytaty z książki Borgia: Władza i grzech

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Borgia: Władza i grzech