Bogowie naszej planety

Okładka książki Bogowie naszej planety
Ewa SzymańskaAleksandra Szarłat Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza Seria: Fantazja, Przygoda, Rozrywka fantasy, science fiction
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Fantazja, Przygoda, Rozrywka
Data wydania:
1981-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1981-01-01
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bogowie naszej planety w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bogowie naszej planety

Średnia ocen
6,4 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
24
23

Na półkach: ,

Całkiem ciekawa, kapkę przewidywalna ale dająca do myślenia książka... która z całą pewnością przypadnie do gustu fanom sci-fi. Przez pierwsze kilkanaście stron byłem do niej sceptycznie nastawiony, jednak z czasem robi się interesująco. Jakieś 90% książki przeczytałem w jeden dzień. :)

Całkiem ciekawa, kapkę przewidywalna ale dająca do myślenia książka... która z całą pewnością przypadnie do gustu fanom sci-fi. Przez pierwsze kilkanaście stron byłem do niej sceptycznie nastawiony, jednak z czasem robi się interesująco. Jakieś 90% książki przeczytałem w jeden dzień. :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

120 użytkowników ma tytuł Bogowie naszej planety na półkach głównych
  • 80
  • 38
  • 2
59 użytkowników ma tytuł Bogowie naszej planety na półkach dodatkowych
  • 42
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Bogowie naszej planety

Inne książki autora

Okładka książki Stare numery Barbara Łopieńska, Ewa Szymańska
Ocena 8,2
Stare numery Barbara Łopieńska, Ewa Szymańska
Okładka książki Nie chodź do parku w niedzielę Aleksandra Szarłat, Ewa Szymańska
Ocena 5,4
Nie chodź do parku w niedzielę Aleksandra Szarłat, Ewa Szymańska
Okładka książki Sprawa i po sprawie Ryszard Ciemiński, Stanisław Maria Jankowski, Jakub Kopeć, Jerzy Łaniewski, Barbara Łopieńska, Aleksander Rowiński, Saturnin Sobol, Zbigniew Szopiński, Witold Szymanderski, Ewa Szymańska, Janusz Wilk-Białożej, Edmund Żurek
Ocena 4,7
Sprawa i po sprawie Ryszard Ciemiński, Stanisław Maria Jankowski, Jakub Kopeć, Jerzy Łaniewski, Barbara Łopieńska, Aleksander Rowiński, Saturnin Sobol, Zbigniew Szopiński, Witold Szymanderski, Ewa Szymańska, Janusz Wilk-Białożej, Edmund Żurek

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Fenomen Kosmosu Czesław Chruszczewski
Fenomen Kosmosu
Czesław Chruszczewski
Autor przedstawia nam zjednoczone społeczeństwo globalne, w którym nikt przed nikim nie musi paranoicznie pilnować wielkich tajemnic. Każda grupa społeczna i indywidualna jednostka ma prawo wyrazić swoje niejasności, opinie i usprawnienia. Nie ma potrzeby planowania intryg, oszustw, matactw. Okazuje się, że wszędobylski monitoring całej populacji może być pomocny w ogólnym rozwoju ludzkości, jeśli użyty jest z dobrymi intencjami, w centralnie planowanej gospodarce planetarnej, nastawionej na uważną i pomysłotwórczą eksplorację Kosmosu. Refleksje zawarte w tym utworze wyraźnie wychodzą poza zwykły rozwój technologiczny cywilizacji ludzkiej i jej sumę doświadczeń metodą naukową. Przekaz nacechowany jest próbami transcendencji humanizmu i transhumanizmu, bez wchodzenia w kolizję z etyką uniwersalną. Miejscami książka może wydać się nieco chaotyczna lub poetycka. Pisarz w tych fragmentach stara się przebić przez zasłonę banalnej sfery materialnej w kierunku subtelniejszej sfery nieograniczonej przestrzeni, a następnie do mniej oczywistych strumieni świadomości sensorycznych i uniwersalnych (niezwiązanych z określonymi formami życia). Wszystko to po to, aby lepiej zrozumieć rzeczywistość oraz istotę czynu ku wyższym wartościom, ponad nadmierną gadaninę i zgiełk bodźców fizycznych (które często potrafią skutecznie odciągnąć od głębszej analizy sytuacji). Witajcie w Kosmosie, gdzie teoria jest tylko po to, aby służyć konstruktywnej praktyce postępu indywidualnego i kolektywnego istot rozumno-etycznych.
konstruktywnie - awatar konstruktywnie
ocenił na 8 6 lat temu
Inicjacja Jacek Sawaszkiewicz
Inicjacja
Jacek Sawaszkiewicz
Tym razem chciałbym pogadać trochę o klasyce polskiej sci-fi. W latach PRL ten gatunek był bardzo popularny i lista twórców godnych uwagi bynajmniej nie ograniczała się do Lema. O naszych Autorów dbało wówczas kilku wydawców, m.in. Iskry, Czytelnik czy Poznańskie. No właśnie, Wydawnictwo Poznańskie w latach 1975-1992 miało swoją serię SF nazywaną potocznie serią "ze słoneczkiem", z uwagi na swoje logo. Przez 17 lat wyszło blisko 50 tytułów opatrzonych właśnie tym logiem. Były to książki głównie polskich autorów, ale trafiali się też radzieccy, brytyjscy, a nawet jeden japoński. W serii "ze słoneczkiem" ukazał się również czterotomowy cykl "Kronika Akaszy" Jacka Sawaszkiewicza, który otwiera powieść "Inicjacja" z 1981 roku. Urodzony w Szczecinie w roku 1947 Sawaszkiewicz debiutował w '72 opowiadaniem "Sanatorium" opublikowanym w dwutygodniku satyrycznym "Karuzela". Na debiuty książkowe trzeba było poczekać kilka kolejnych lat. W 1978 pojawił się zbiór opowiadań "Czekając", a rok później pierwsza powieść - "Sukcesorzy". Cykl "Kronika Akaszy" jest powszechnie uznawana za Jego opus magnum. W sumie opublikował dziewięć powieści i dziesięć zbiorów opowiadań. Zmarł w 1999 roku. No dobra, przejdźmy może do omawianej dziś książki. "Kronika Akaszy: Inicjacja" to tak naprawdę jedna niezbyt długa powieść, osiem opowiadań i dwa jednostronicowe utwory, które robią tu za takie niby artykuły prasowe. Wszystkie teksty łączy jednak miejsce akcji - fikcyjne miasto Dutson gdzieś w USA oraz środowisko lokalnych dziennikarzy, na czele z tymi z redakcji "Dutson Telegraph". W "Inicjacji" czyli tej minipowieści, niewiele znajdziecie fantastyki, a przynajmniej nie jest ona taka oczywista. Dopiero sam finał historii jest mocno sci-fi. Mimo wszystko czyta się to bardzo dobrze. Autor potrafi przykuć uwagę, bohaterowie są ciekawi, a główna bohaterka Jane Biorne, która jest jednocześnie narratorką, małymi kroczkami zmierza ku swemu przeznaczeniu i Sawaszkiewicz tę jej drogę pokazał w sposób przemyślany i spójny. Może nie byłem jakoś specjalnie zachwycony fabułą, nic właściwie mnie tu nie zaskoczyło, ale czytając miałem poczucie dobrej zabawy. Właściwie od początku widać, że fabuła nieśmiało orbituje wokół tajemniczej wyspy Quharfa, o której krążą niesamowite opowieści. Często jest wzmiankowana w rozmowach bohaterów, toczą się o niej debaty publiczne. Także od początku wiemy, że dzieje się tam coś niedobrego, ale dopiero w wielkim finale dowiemy się co. Zresztą, finał "Inicjacji" jest świetny, choć fakt, że od pierwszych zdań powieści wiemy, że główna bohaterka umiera, zdecydowanie psuje efekt "wow". W sumie nie wiem, po jakiego Sawaszkiewicz zrobił ten zabieg. Jednak niektóre opowiadania mocno przebijają samą powieść. Wybrałem trzy, na które chciałbym zwrócić Waszą uwagę, bo uważam, że są to prawdziwe perełki. Generalnie całość, w sensie: wszystkie zebrane w książce teksty, osadzone są w jednym uniwersum. Łączy je nie tylko miejsce, ale również poszczególni bohaterowie, a także tematyka, której głównym filarem jest reinkarnacja oraz światy równoległe. Kronika Akaszy to nazwa znana od bardzo dawna i oznacza miejsce, w których zapisane są wszystkie myśli, czyny i wydarzenia dotyczące każdego z nas. Niektórzy podobno mają wgląd w to - zawieszone w czasie i przestrzeni - miejsce, ale czy to prawda? Nie mam pojęcia. Wiem natomiast, że tak wiele rzeczy jest niezbadanych, że właściwie wszystko jest możliwe, również to, że żyjemy w czymś co ogólnie można nazwać symulacją, Matrixem czy czymś podobnym. Wspominam o tym dlatego, że Sawaszkiewicz i te zagadnienia porusza. Z kolei sam temat Kroniki Akaszy jest nieco rozwinięty w opowiadaniu... "Kronika Akaszy", który, utrzymany w konwencji naukowego eseju, jest trochę drętwy i męczący, ale to jest właściwie klucz do całej mitologii uniwersum, więc warto się przemęczyć. No dobra, ale miałem wspomnieć o opowiadaniach wartych uwagi. Bardzo dobry i ciekawy jest pierwszy tekst zatytułowany "Alternator", w którym dziennikarza odwiedza jego własna wersja z równoległego świata, gdzie wszystko jest podobne, a jednak inne. W sumie tę opowieść można podpiąć także pod temat doppelgängera, ale... Dobra, sami musicie to przeczytać. Dodam tylko, że w "Alternatorze" jest i tajemnica, i trochę przewrotności, no i mocne zakończenie. Niemniej ciekawa jest "Spowiedź", która traktuje o reinkarnacji, a utrzymana jest w stylistyce bardzo luźnej opowieści, a właściwie wywiadu, jakiego główny bohater udziela dziennikarzowi. Potoczny język sprawia, że to naprawdę dobrze się czyta. Na koniec zostawiłem sobie "Powrót" czyli ostatnie opowiadanie w tej książce, które jest jednocześnie kontynuacją poprzedniego tekstu: "Człowiek, który przeszedł czyściec", a także swoistym epilogiem powieści "Inicjacja". To takie zgrabne domknięcie całości, a przy tym świetna historia, w której wybudzony z hibernacji profesor (jedna z kluczowych postaci powieści "Inicjacja") zaczyna zachowywać się inaczej, niż przed zamrożeniem. Zupełnie jakby był innym człowiekiem, albo... miał inna duszę. To jest naprawdę dziwne i sprawie tej zaczyna się przyglądać lokalny dziennikarz Dan Martin, który przewija się również w kilku poprzednich opowiadaniach. To świetna historia na zakończenie przyzwoitej książki. Wiem, że kilka lat po premierze czwartego tomu "Kroniki Akaszy", wydawnictwo KAW wypuściło cykl w dwóch tomach, ale osobiście polecam Wam wydanie pierwsze, czyli w czterech oddzielnych książkach, nawet jeśli miało by to oznaczać przygody podczas czytania. Ja takie miałem. Będąc mniej więcej w połowie lektury, odkleił mi się blok od grzbietu książki, więc musiałem czym prędzej wezwać na pomoc butapren, który sprawnie podratował 42-letniego "dziadulka". Książka nie doczekała się bardziej współczesnego wznowienia, ale bez problemu znajdziecie zarówno I, ja i II wydanie w internetowych antykwariatach, a cena w okolicach dyszki, jest jak najbardziej do zaakceptowania. A myślę, że warto sięgnąć po tę książkę, bo to jednak część historii polskiej fantastyki naukowej. Dla mnie "Kronika Akaszy: Inicjacja" to było miłe zaskoczenie, bo spodziewałem się bardziej siermiężnej literatury, a dostałem coś zgoła przeciwnego. Dobrze się bawiłem czytając ten tom, a przecież właśnie o to chodzi w literaturze popularnej, prawda? 😉 mroczne-strony.blogspot.com
Mroczne-Strony - awatar Mroczne-Strony
ocenił na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Bogowie naszej planety

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bogowie naszej planety