Apartament w Paryżu

Okładka książki Apartament w Paryżu autorstwa Michelle Gable
Michelle Gable Wydawnictwo: W.A.B. literatura obyczajowa, romans
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
A Paris Apartment
Data wydania:
2018-07-04
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-17
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328057708
Tłumacz:
Urszula Gardner
Przechodząc przez próg zamkniętych od lat drzwi, postawisz pierwszy krok... w przeszłość.

W propozycji służbowego wyjazdu do Paryża April, znawczyni antyków, dostrzega przede wszystkim szansę na oderwanie się od problemów małżeńskich.

Zamknięte przez dziesięciolecia mieszkanie przy placu Pigalle to obietnica imponującej kolekcji zabytkowych mebli. Jego zawartość rzeczywiście przekracza najśmielsze oczekiwania April, jednak znajduje ona tam coś więcej niż cenne przedmioty – zapieczętowaną dotąd historię niezwykłej kobiety, dawnej właścicielki apartamentu. Fragmenty jej burzliwej biografii stopniowo układają się w całość, tak jak elementy głęboko skrywanej przeszłość April.

Śladami bohaterek czytelnik przemierza ulice Paryża, poznaje blaski i cienie historii miasta, może poczuć jego niepowtarzalny klimat, a czasem nawet smak.
Średnia ocen
6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Apartament w Paryżu w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Apartament w Paryżu



2030 1144

Oceny książki Apartament w Paryżu

Średnia ocen
6,5 / 10
210 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
130
125

Na półkach:

Świetna książka! Oczarowała mnie całkowicie i przez tydzień, z przyjemnością towarzyszyłam głównym bohaterkom, bo są dwie.
1. April - licytatorka mebli, która ucieka od problemów małżeńskich z NY do Paryża.Tam zaczyna się jej niezwykła przygoda wśród antyków. Towarzyszy jej Luc, typowo francuski prawnik.
Wszystko dzieje się obecnie; szybko i chaotycznie - pasując do April.
2. Marta - to bohaterka, która przenosi nas w przeszłość. Jej historia zaczyna się 20 lipca 1898 roku. Poznajemy tu dawny Paryż i takie sławy, jak Giovanni Boldini, Emil Zola, Wiktor Hugo, Marcel Proust i inni. Mamy możliwość wejść w codzienność artystycznego świata i poznać go od drugiej strony. Historia jest opowiadana za pomocą wpisów dziennika, które prowadziła Marta. Dzienniki trafiają do April, która je czyta. Celem ostatecznym jest zorganizowanie aukcji. I powiem Wam, że jest to tak kulminacyjny moment w książce, że aż się popłakałam.
Pani Gable pisze cudownie, więc na pewno sięgnę po jej inne powieści.

Świetna książka! Oczarowała mnie całkowicie i przez tydzień, z przyjemnością towarzyszyłam głównym bohaterkom, bo są dwie.
1. April - licytatorka mebli, która ucieka od problemów małżeńskich z NY do Paryża.Tam zaczyna się jej niezwykła przygoda wśród antyków. Towarzyszy jej Luc, typowo francuski prawnik.
Wszystko dzieje się obecnie; szybko i chaotycznie - pasując do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

502 użytkowników ma tytuł Apartament w Paryżu na półkach głównych
  • 268
  • 229
  • 5
99 użytkowników ma tytuł Apartament w Paryżu na półkach dodatkowych
  • 63
  • 16
  • 8
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Apartament w Paryżu

Inne książki autora

Czytelnicy Apartament w Paryżu przeczytali również

41 dni nadziei Susea McGearhart
41 dni nadziei
Susea McGearhart Tami Oldham Ashcraft
⛵️ Nieczęsto zdarza mi się sięgać po prozę autobiograficzną, tym bardziej jeśli jest powiązana z tematem, o którym nie mam zielonego pojęcia. Zdarzyło się jednak tak, że w końcu zabrałam się za tę książkę i muszę przyznać, że (jak zwykle) mam mieszane uczucia. Z jednej strony emocje i wartości, jakie za sobą niesie są autentyczne i szczere, ale prosta narracja przy równoczesnym nagromadzeniu specjalistycznego słownictwa okołożeglarskiego nie dała pozytywnego efektu. Tym gorzej, jeśli (tak jak ja 🙈) odkryło się słowniczek, kończąc lekturę. ⛵️ Historia rozpoczyna się w momencie gdy żeglarka Tami wybiera się ze swoim ukochanym w kolejny rejs - tym razem, by dostarczyć łódź do klienta. Bohaterowie niespodziewanie muszą się zmierzyć z żywiołem wody, tak przez siebie ukochanym. Huragan zabiera Richarda, a dziewczyna jest zmuszona do samotnej tułaczki na zniszczonym jachcie po bezkresnym oceanie. Tami opisuje każdy swój dzień, wspomina szczęśliwy związek, rozmawia z tajemniczym Głosem i stara się nie zwariować. ⛵️ To opowieść przede wszystkim o wytrwałości, nadziei, walce, ale również o miłości i pasji. Tami nie wyobraża sobie życia bez żeglowania i bez Richarda. Wbrew woli zostaje pozbawiona człowieka, którego kochała nad życie, z wzajemnością. W czasie tych 41 dni nie tylko robi wszystko, by dotrzeć do brzegu, ale też wielokrotnie rozmyśla o swojej możliwej przyszłości bez ukochanego, jak teraz poskłada sobie życie i czy ktokolwiek kiedykolwiek ją zrozumie. Uświadamia sobie również, że to doświadczenie zmieniło ją na zawsze. ⛵️ To nie jest historia przez którą się płynie. W pierwszym momencie ktoś, kto z określeń żeglarskich kojarzy jedynie maszt i żagiel, poczuje się przytłoczony ilością specjalistycznego słownictwa, jednak z czasem to przestaje mieć znaczenie i zostaje uproszczone z głowie. W zakończeniu kilka momentów można by pominąć lub opisać trochę inaczej. Na trudność w odbiorze wpływa też brak warsztatu - zdania nie są zbyt ładne, jednak mam wrażenie, że przez to próbowano pokazać jak największą autentyczność, ponieważ to wszystko jest autorce bliskie. ⛵️ Pamiętam, że gdy oglądałam film nie byłam za bardzo zadowolona. Coś mi tam ewidentnie nie zagrało, natomiast książka jest ciut lepsza. Uważam, że w papierowej wersji mnogość emocji Tami zasługuje na olbrzymi plus. Czytanie mogło być przyjemniejsze przy większych umiejętnościach pisarskich, ale chyba nie to było najważniejsze dla narracji i dla samej autorki-bohaterki. Upór i determinacja w obliczu takiej tragedii przy jednoczesnym poczuciu winy i niemocy są warte poznania.
say_a_book - awatar say_a_book
ocenił na 6 11 miesięcy temu
Strażnik rzeczy zagubionych Ruth Hogan
Strażnik rzeczy zagubionych
Ruth Hogan
Magia tej powieści jest dosłownie i w przenośni ukryta w drobiazgach. I chociaż do tych dwóch kwestii wrócę nieco później, to od razu zdradzę Wam, że po pierwsze to jest taka historia, którą odbiera się nie tylko głową, ale równie mocno sercem, a po drugie to jest debiut autorki - Ruth Hogan – i udało jej się osiągnąć coś niezwykłego, czyli lekką, ale bardzo głęboką opowieść, która dosłownie błyszczy subtelną magią codzienności. Główny bohater - Anthony Peardew – przez prawie całe swoje dorosłe życie przygarniał przedmioty, które znalazł na ulicy, od przepięknej filiżanki, przez oderwane guziki, pojedyncze rękawiczki, kolorowe spinki do włosów czy… pudełko po herbatnikach, w którym są ludzkie prochy (przynajmniej tak mu się wydaje). I nie, Anthony nie jest przypadkiem chorobowym, nie jest zbieraczem, który nie ma gdzie spać, bo cały dom jest zapchany „śmieciami”. On stara się zadośćuczynić błędowi, jaki sam popełnił, gubiąc coś dla niego cennego. I chyba trochę ma nadzieję, że jeśli on będzie próbował zwracać zagubione rzeczy, to jego zguba też znajdzie drogę z powrotem. Dom Anthony’ego, przepiękna willa Padwa, jest zadbany, bo o to dba Laura, która dla pana domu jest nie tylko gospodynią, ale też sekretarką czy asystentką, a okaże się szybko, że również spadkobierczynią. Bo wbrew pozorom bohaterem tej powieści nie jest „Strażnik”, jest nim kobieta, która dziedziczy po Anthonym wszystko, również polecenie, żeby zrobiła co może, by te znalezione rzeczy miały szansę wrócić do swoich poprzednich właścicieli. I to właśnie Laura jest sercem tej opowieści. Ruth Hogan maluje skomplikowany portret kobiety, która po toksycznym związku i bolesnym rozwodzie próbuje odnaleźć siebie, odzyskać poczucie własnej wartości i sprawczość. To, co mnie zauroczyło w tej powieści, to decyzja autorki, żeby wprowadzić do tekstu elementy realizmu magicznego. Po pierwsze te znalezione przedmioty wręcz pulsują własną energią, a Anthony pisywał o nich opowiadania, które nadawały im „osobowość”. Do tego mamy Sunshine, czyli młodą kobietę z zespołem Downa, która umie „czytać energię” tych rzeczy, po prostu ich dotykając, jakby słyszała te opowieści i czuła emocje. A jeśli tego byłoby mało, to sam dom nadal wibruje energią Therese, czyli narzeczonej Anthony’ego, która zmarła nagle, a której straty Anthony nie potrafi przeboleć. Duch Therese ciągle wpływa na to, co się w domu dzieje. I nie, nie mamy do czynienia z opowieściami o duchach i nawiedzonych domach. Hogan wszystkie te elementy wprowadza tak subtelnie i naturalnie, że nie ma się wrażenia, że całość staje się nierealna. To właśnie tutaj głowa mówi, że to wymyślone, a serce, że przecież słyszy się taki historie, że to się może zdarzyć. I teraz wracamy do tego wspominanego uroku. Książka w zasadzie od początku do końca dotyka tematu straty, żałoby, zmarnowanych szans i smutku, a mimo to ma wielki, nieodparty urok i chyba nawet ważniejsze, że daje nadzieję. I chociaż może się wydawać, że nie da się połączyć humoru i melancholii, to Hogan się to udaje i to w debiucie. Duża tutaj zasługa postaci drugoplanowych, między innymi wspomnianej Sunshine, jej rodziców, czy bohaterów równoległej historii o Eunice i Bomberze. Chyba warto wiedzieć, że historia powstawania „Strażnika rzeczy zagubionych” jest równie melancholijna i poruszająca jak sama powieść. Ruth Hogan pracowała w lokalnej administracji, ale uległa wypadkowi. Zmusiło ją to do rezygnacji z pełnego etatu, ale w zamian dało szanse na zajęcie się pisaniem nieco aktywniej. Jednak to rok 2012 okazał się „annus horribilis”, cytując Królową Elżbietę – Ruth usłyszała diagnozę raka i zaczęła własną, niełatwą podróż ku wyzdrowieniu. „Strażnik” powstawał między innymi w czasie bezsennych nocy, kiedy skutki chemioterapii nie dawały szans na odpoczynek. Ta powieść nie tylko ratuje czytelników, ona uratowała autorkę i jej też dała nadzieję, że może być lepiej. W ramach ciekawostki – warto wiedzieć, że postać Anthony’ego została zainspirowana dawnym sąsiadem autorki. Mężczyzna był samotnikiem, który nie potrafił się otrząsnąć ze smutku po stracie narzeczonej i zbieractwo było dla niego sposobem na ucieczkę od traumy. Wybór imienia bohatera pewnie nie dziwi wielu czytających – święty Antoni, od rzeczy zagubionych. A że święty Antonii pochodził z Padwy, to stąd nazwa willi. I nawet nazwisko Peardew nie jest przypadkiem – nawiązuje do francuskiego „perdu”, czyli zgubiony. Wróćmy do fabuły i tego, że ta opowieść miała ratować zasoby nadziei nie tylko czytających, ale i samej autorki. To typowy przykład, że trudne doświadczenia można przekuć w coś dobrego, pięknego – przykład literatury określanej jako „up lit” – „uplifting literature”, czyli literatura podnosząca na duchu, gdzie mamy bolesny temat opowieści, ale cała treść niesie wielkie pokłady optymizmu, nadziei i wiary w ludzką dobroć. JEŚLI MACIE OCHOTĘ POCZYTAĆ WIĘCEJ O "UP LIT" LUB PRZEJRZEĆ INNE RECENZJE, TO ZAJRZYJCIE NA www.intensywni.pl
Intensywni - awatar Intensywni
ocenił na 9 28 dni temu
Wyśnione życie Cynthia Swanson
Wyśnione życie
Cynthia Swanson
Kto zaliczył tę książkę do powieści historycznych?! A nawet nominował ją w 2016 roku w tej kategorii w plebiscycie na książkę roku? Na pewno nie był to ktoś, kto ją przeczytał, bo w żaden sposób nie da się jej nawet położyć obok powieści historycznych. Niemniej jest to całkiem dobra powieść obyczajowa z motywem przeniesienia się bohaterki do alternatywnej wersji swojego życia. Motyw to już nieco zgrany, ale wciąż atrakcyjny i dający możliwość postawienia pytania: czy moje życie mogło potoczyć się inaczej? A jeśli tak, to jak wyglądałoby w innej wersji? Która z podjętych decyzji zadecydowała o obecnym kształcie mojego losu? Bohaterka to Kitty Miller, która pewnego dnia budzi się w obcej sypialni jako żona Larsa i matka trójki dzieci. Jest to o tyle zadziwiające, że Kitty nie zna ani tego domu, ani rodziny. W dodatku nikt nie nazywa ją Kitty, tu jest Katharyn Andersson. W tej rzeczywistości bohaterka czuje się znakomicie. Wydaje się, że trafiła do idealnej wersji swojego życia: ma kochającego męża, wspaniałe dzieci, piękny dom, garderobę pełną eleganckich ubrań i dobry samochód w garażu. Szkoda, że to tylko sen. Kiedy jednak przenosi się do tego świata po raz kolejny i kolejny, zaczyna się zastanawiać, które życie jest prawdziwe? Okazuje się bowiem, że w żadnej wersji nie jest idealnie. Różnie układają się relacje z najlepszą przyjaciółką, inaczej przebiega ścieżka kariery zawodowej, nawet historia rodziców Kitty jest zupełnie inna. Czy lepiej jest być samotną 38-latką, bez problemów z dziećmi, ale za to z upadającą firmą, czy też mężatką zmagającą się z trudnym dzieckiem i przeżywającą rodzinną tragedię? A przede wszystkim- które życie jest prawdziwe? Cynthia Swanson wraca do motywu alternatywnego życia, jak zrobiło to przed nią wielu twórców, by przedstawić tezę jasną i oczywistą: nigdy nie wiemy, jak ułoży się nasze życie i czy wersja, która się nam dostała jest najlepszą z możliwych. Nie ma bowiem życia idealnego. W każdej ludzkiej historii są wydarzenia trudne, z którymi musimy się zmierzyć. Kitty w pierwszej wersji swojego życia żyje połowicznie: ma tylko kota, nie odpowiada za żadnego człowieka, a jej jedynym zmartwieniem są kłopoty w biznesie. Nie może się to równać z wyzwaniami, jakie stawia przed nią los w wersji drugiej. I choć bohaterka stale jest świadoma tego, co wydarzy się w obu wersjach jej historii to jednak emocje towarzyszące tym przeżyciom pozostają prawdziwe. „Wyśnione życie” to przyjemna lektura na dwa wieczory, którą mogę polecić tym, którzy lubią dobre powieści obyczajowe zmuszające do zastanowienia się.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 7 1 rok temu
Gorzej być nie może Allison Pearson
Gorzej być nie może
Allison Pearson
Kontynuacja przygód Kate Reddy. Kate ma 49 lat i wkrótce stuknie jej 50. Jak ułożyło się życie niezapomnianej perfekcjonistce z "Nie wiem, jak ona to robi?" na podstawie książki, powstał film "Jak ona to robi?" (swoją drogą polecam obejrzeć film, bo jest równie dobry jak książka) Życie Kate wygląda następująco: ma dwoje nastoletnich dzieci, męża, który rzucił świetną pracę, by zostać terapeutą albo czymś w tym rodzaju. Dochodzi do tego dom, który wymaga remontu, opłacenie rachunków i... belfie jej córki w mediach społecznościowych. Jako, że na barkach Kate jest już i tak dużo obowiązków a przez bierność swojego męża, który nie kwapi się znaleźć pracy, aby utrzymać rodzinę to Kate musi sama poszukać dobrze płatnej pracy. Znajduje ją w swojej byłej firmie, jednakże oszukuje w kwestii swojego wieku. Kiedy wydaje się, że wyszła na prostą, okazuje się, że pojawia się Jack w którym Kate się zakochała. Powrót Jacka sprawia, że Kate zaczyna czuć pociąg do seksu (pomimo menopauzy jaką przechodzi) i odkrywa, że ma prawo do szczęścia. Przed Kate jest poważna decyzja życiowa - zostawia wszystko po staremu czy może da szansę czemuś nowemu? Kate nigdy nie była idealna, ale trzeba jej oddać, że naprawdę się stara. Przecież to ona, dba o dzieci, teściów, swoją matkę, kieruje domem i remontem i to ona pracuje na utrzymaniu swojej rodziny. Co robi jej mąż? NIC. ON NIC NIE ROBI! Jako facet, który powinien wziąć na barki utrzymanie swojej rodziny to on wybiera rowery i zdrowy tryb życia. Nie interesują go jego własne dzieci, albo jak jego żona radzi sobie w pracy. I nawet nie próbuje jej zaciągnąć do łóżka, sprawić, aby poczuła się kobietą, która się docenia. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Jednak to nieprawda, co udowadnia nam historia Kate Reddy. Nigdy nie jest za późno na zmiany i warto pomyśleć w tym całym rozgardiuszu, zwanym życiem o swoich potrzebach... jednym słowem pomyśleć o sobie. I wcale nie jest to egoizmem. Autorka skupiła się na temacie menopauzy (co mi się bardzo podobało) i szukaniu pracy przed 50, kiedy nie pracowało się kilka lat. Doświadczenia i lat pracy nie da się kupić, a jej szefostwo dość dobrze przyjęło fakt, że Kate ma 49 lat. Wszystko skończyło się dobrze, a ja mam nadzieję na kolejną książkę autorki.
Klaudia Sowa - awatar Klaudia Sowa
oceniła na 10 2 lata temu
Francuskie lato Catherine Isaac
Francuskie lato
Catherine Isaac
W samym środku polskiej zimy przeczytałam „Francuskie lato” i dobrze mi to zrobiło. To taka urlopowa powieść, przy której można odpocząć, wzruszyć się, ale także zastanowić nad życiowymi problemami. Catherine Isaac posyła swoją bohaterkę do uroczego hotelu mieszczącego się z odrestaurowanym przez jej byłego chłopaka pałacu. Ich syn ma już 10 lat, a Adam do tej pory nie poczuwał się do ojcostwa. Zawiódł Jess nie tylko podczas porodu, ale wiele razy, dlatego podjęła decyzję o samotnym wychowaniu dziecka. Dlaczego więc teraz decyduje się odnowić kontakt z ojcem swojego syna i przyjęła zaproszenie do jego ośrodka wypoczynkowego? Niezbyt skomplikowana fabuła daje autorce okazję do przedstawienia złożonych relacji międzyludzkich, na które duży wpływ mają wszelkie niedomówienia i tajemnice. Nie da się zbudować zdrowego związku, tkwiąc w spirali nieujawnionych prawd, a nawet kłamstw. Tym, co uniemożliwia nawiązanie zdrowej relacji jest także schematyczne postrzeganie drugiego człowieka i uparte umieszczanie go w konkretnej szufladce. Dla Jess Adam to nieodpowiedzialny bawidamek, który przestraszył się dorosłości, co oznacza, że nigdy nie będzie można mu zaufać i oczekiwać od niego poważnego podejścia do życia. Dopiero przyznanie się do niesprawiedliwego osądzenia i wysłuchanie wyjaśnień stanie się dla nich drogą do ułożenia sobie poprawnych relacji i wybaczenia dawnych krzywd. Ważną rolę pełnią tu także postaci drugoplanowe, bo dają autorce możliwość do opisania kwestii wpływu trudów rodzicielstwa na związek małżeński. Przyjaciele Jess, którzy dołączają do niej na urlopie borykają się z kryzysem spowodowanym zmęczeniem wychowywaniem trójki nieznośnych dzieciaków. Również Jess zmaga się z wyzwaniami bycia samotną matką, która z każdym wyzwaniem musi poradzić sobie sama. Na okładce zaznaczono, że ta powieść powinna spodobać się miłośnikom „Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes, do których ja również się zaliczam. Rzeczywiście, jest w niej podobny nastrój, ale to, co pozwala zestawić ze sobą te dwie powieści to motyw nieuleczalnej choroby, z którą skonfrontowani zostają bohaterowie. U Jojo bohaterka zakochała się w sparaliżowanym po wypadku mężczyźnie, a u Catherine Isaak Jess boryka się z chorobą Huntingtona swojej ukochanej mamy. I właśnie ta choroba ma ogromny wpływ na wszystko, co wydarzy się podczas francuskiego lata. „Francuskie lato” nie pretenduje do miana wielkiej literatury, ale w swoim gatunku trzyma przyzwoity poziom i sprawia przyjemność czytającemu. Autorka umieszcza akcję w malowniczym miejscu i ładnie je opisuje, tworzy też galerię ciekawych postaci, które poznajemy coraz lepiej i które nas zaskakują. Dlatego polecam tę powieść jako przyjemną rozrywkę wakacyjno- urlopowo- weekendową.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 7 1 rok temu
Nowe niebo Hanna Cygler
Nowe niebo
Hanna Cygler
Nowe niebo to kolejna z powieści Hanny Cygler dotycząca rodziny Halmanów. Książka kilkoma wątkami związana jest z trylogią W cudzym domu, bowiem Matylda, jedna z głównych bohaterek jest biologiczną matką Joachima Hallmana, którego losy autorka opisywała właśnie w swoim cyklu. Powieść opowiada o losach emigrantów z Kaszub zmuszonych do wyjazdu panującą sytuacją ekonomiczną. Matylda wraz z siostrzenicami i siostrzeńcem za namową dawnego przyjaciela Augusta wyjeżdża do Winiony w Ameryce będącej swoistymi Kaszubami w tym kraju, bo właśnie tam emigrowali mieszkańcy tego regionu. To tam nasi bohaterowie poznają trudy i wzloty życia na obczyźnie. Główną bohaterką powieści jest Luiza. Bardzo mądra dziewczyna, która marzy o tym by się rozwijać. Niestety czasy w jakich żyje mocno ją ograniczają. Kiedy na swojej drodze spotyka narzeczonego, ten od razu wymaga od niej podporządkowania i nie wyobraża sobie, by kobieta, a przede wszystkim jego żona, mogła pracować. Nie liczy się ze zdaniem Luizy, chce ograniczyć jej wolę do własnej. Nic więc dziwnego, że dziewczyna zaczyna wątpić w sens instytucji małżeństwa. Autorka idealnie oddaje ducha czasów, jakie opisuje. Dzięki rozmowom z przedstawicielem muzeum w Winione, czytelnik wie jak wyglądały tamtejsze ulice, instytucje, sklepy i tartaki odgrywające sporą rolę w fabule. Znamy mniej więcej typowe zachowanie tamtejszej społeczności, jej codzienność, zaściankowość i poglądy. Bardzo ważnym wątkiem jest ten opisujący wyzyskiwanie Indian przez białego człowieka i ich konwersję na szanowane przez europejczyków wartości. Historia ta pokazana została na przykładzie jednego z głównych bohaterów powieści oraz jego wspomnień. W książce autorka zmierzyła się z mitem american dream. Polacy, którzy wyruszyli za granicę, przynajmniej rodzina Halmanów, nie opływa w luksusy, a wszystko, co posiada zdobywa ciężką pracą. Nie ma tu osoby, która z dnia na dzień zostałaby bogaczem, a manna spadłaby jej z nieba. Są za to codzienne problemy z jakimi ludzie mierzą się na co dzień: samotność, przemoc domowa, alkoholizm czy choroba. Nie brakuje też scen szczęśliwych jak opisy narodzin potomków, biesiad czy spotkań z wyczekiwanymi gośćmi. Mnie cieszyło pojawienie się Wiery, której wątek w trylogii W cudzym domu został urwany. Ta pozostała barwnym ptakiem, jednak dzięki swojej wiedzy, pracowitości i pomysłom to właśnie jej los najbardziej przypominał te, jakie symbolizują amerykański sen. Z syberyjskiej dziewki Wiera przeistoczyła się w rasową businesswoman. Nowe niebo to kolejna z książek Hanny Cygler, która mnie zachwyciła i porwała swoją fabułą. Autorka idealnie odbudowuje realia, tworzy nietuzinkowych i ciekawych bohaterów, ukazuje kobiety pragnące wyrywać się utartym schematom. Miło było spotkać znanych już bohaterów na kartach tej powieści, chociażby Joachima i Rozalię. Ta książka to wielka gratka dla fanów prozy z historią w tle. To opowieść o trudach emigracji i przystosowania do nowych warunków, o uczeniu się, że nowe niebo z czasem może stać się tym już znanym i ukochanym.
Monika - awatar Monika
oceniła na 8 5 lat temu
Okruch Anna Ficner-Ogonowska
Okruch
Anna Ficner-Ogonowska
„Okruch” to poruszająca powieść o miłości, tajemnicach i mierzeniu się z własnymi lękami. Autorka przedstawia historię dwojga ludzi, których życie zmienia się nagle po jednym spotkaniu. Główna bohaterka, Sara, to osoba zamknięta w sobie, zmagająca się ze strachem przed bliskością i trudnymi doświadczeniami z przeszłości. Jej droga pokazuje, jak trudno jest zaufać drugiemu człowiekowi, ale też jak ważne jest zmierzenie się z własnymi emocjami. Bohater Maks, również przechodzi dużą przemianę. Wraz z rozwojem akcji odkrywa prawdę o sobie i swojej rodzinie, co nie jest dla niego łatwe. Relacja między Sarą a Maksem rozwija się stopniowo i pełna jest napięcia oraz silnych uczuć. W pewnym momencie można było spodziewać się zakończenia historii, jednak mimo to finał okazał się dla mnie zaskakujący. Książka pokazuje, jak ważna jest odpowiedzialna miłość i siła dobra w życiu człowieka. Styl Anny Ficner-Ogonowskiej jest ciepły, emocjonalny i przystępny, a jednocześnie skupiony na uczuciach bohaterów. „Okruch” pokazuje, jak ważne są wzajemne zaufanie, odpowiedzialna miłość i siła dobra w życiu człowieka. Po skończeniu książki czułam lekki niedosyt, a jednocześnie ciekawość, co będzie dalej z Sarą i Maksem. Mimo że w pewnym momencie można było przewidzieć zakończenie, finał okazał się zaskakujący i pozostawił silne wrażenie. Uważam, że historia bohaterów daje do myślenia o relacjach międzyludzkich i o tym, jak radzić sobie z własnymi emocjami. To powieść, która długo zostaje w pamięci i zdecydowanie warto po nią sięgnąć, nawet jeśli jest dość obszerna.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na 10 2 miesiące temu

Cytaty z książki Apartament w Paryżu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Apartament w Paryżu