rozwiń zwiń

Gra singli

Okładka książki Gra singli autora Lauren Weisberger, 9788381251297
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Gra singli
Lauren Weisberger Wydawnictwo: Albatros literatura obyczajowa, romans
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Singles Game
Data wydania:
2018-02-28
Data 1. wyd. pol.:
2018-02-28
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381251297
Tłumacz:
Maria Gębicka-Frąc
Średnia ocen

                5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Gra singli w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Gra singli i



Konto usunięte
Konto usunięte

Opinia społeczności książki  Gra singli i



Książki 568 Opinie 243

Oceny książki Gra singli

Średnia ocen
5,8 / 10
276 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
282
132

Na półkach:

Świetna książka. Z gatunku tych "lekkich" jest to jedna z lepszych pozycji. Zawiera w sobie wiele wątków, a przy tym nie są nużące i ciągnące się na siłę. Można odnaleźć styl "Diabeł ubiera się u Prady", choć nie jest to kopia. Warto się przy niej zrelaksować w letnie popołudnie.

Świetna książka. Z gatunku tych "lekkich" jest to jedna z lepszych pozycji. Zawiera w sobie wiele wątków, a przy tym nie są nużące i ciągnące się na siłę. Można odnaleźć styl "Diabeł ubiera się u Prady", choć nie jest to kopia. Warto się przy niej zrelaksować w letnie popołudnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

627 użytkowników ma tytuł Gra singli na półkach głównych
  • 355
  • 262
  • 10
152 użytkowników ma tytuł Gra singli na półkach dodatkowych
  • 94
  • 34
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Lauren Weisberger
Lauren Weisberger
Amerykańska pisarka i dziennikarka. Ukończyła Cornell University. Przez rok włóczyła się z plecakiem po świecie, odwiedzając m.in. Europę, Izrael, Egipt, Tajlandię, Indie i Nepal. Po powrocie do USA podjęła pracę w prestiżowym magazynie mody „Vogue”, a następnie w czasopiśmie podróżniczym „Departures”; uczestniczyła też w warsztatach literackich. Swoją szefową z „Vogue’a”, Annę Wintour, sportretowała jako Diabła w opublikowanej w 2003 roku powieści Diabeł ubiera się u Prady, która okazała się światowym bestsellerem. Powodzenie debiutanckiej książki przełożyło się na sukces jej filmowej adaptacji z Meryl Streep i Anne Hathaway w rolach głównych. Oprócz Diabła…, Weisberger ma w swoim dorobku pięć powieści: Portier nosi garnitur od Gabbany, W pogoni za Harrym Winstonem, Ostatnia noc w Chateau Marmont, Zemsta ubiera się u Prady, Gra singli oraz najnowszą When Life Gives You Lululemons, która w USA ukazała się latem 2018 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gorzej być nie może Allison Pearson
Gorzej być nie może
Allison Pearson
Kontynuacja przygód Kate Reddy. Kate ma 49 lat i wkrótce stuknie jej 50. Jak ułożyło się życie niezapomnianej perfekcjonistce z "Nie wiem, jak ona to robi?" na podstawie książki, powstał film "Jak ona to robi?" (swoją drogą polecam obejrzeć film, bo jest równie dobry jak książka) Życie Kate wygląda następująco: ma dwoje nastoletnich dzieci, męża, który rzucił świetną pracę, by zostać terapeutą albo czymś w tym rodzaju. Dochodzi do tego dom, który wymaga remontu, opłacenie rachunków i... belfie jej córki w mediach społecznościowych. Jako, że na barkach Kate jest już i tak dużo obowiązków a przez bierność swojego męża, który nie kwapi się znaleźć pracy, aby utrzymać rodzinę to Kate musi sama poszukać dobrze płatnej pracy. Znajduje ją w swojej byłej firmie, jednakże oszukuje w kwestii swojego wieku. Kiedy wydaje się, że wyszła na prostą, okazuje się, że pojawia się Jack w którym Kate się zakochała. Powrót Jacka sprawia, że Kate zaczyna czuć pociąg do seksu (pomimo menopauzy jaką przechodzi) i odkrywa, że ma prawo do szczęścia. Przed Kate jest poważna decyzja życiowa - zostawia wszystko po staremu czy może da szansę czemuś nowemu? Kate nigdy nie była idealna, ale trzeba jej oddać, że naprawdę się stara. Przecież to ona, dba o dzieci, teściów, swoją matkę, kieruje domem i remontem i to ona pracuje na utrzymaniu swojej rodziny. Co robi jej mąż? NIC. ON NIC NIE ROBI! Jako facet, który powinien wziąć na barki utrzymanie swojej rodziny to on wybiera rowery i zdrowy tryb życia. Nie interesują go jego własne dzieci, albo jak jego żona radzi sobie w pracy. I nawet nie próbuje jej zaciągnąć do łóżka, sprawić, aby poczuła się kobietą, która się docenia. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Jednak to nieprawda, co udowadnia nam historia Kate Reddy. Nigdy nie jest za późno na zmiany i warto pomyśleć w tym całym rozgardiuszu, zwanym życiem o swoich potrzebach... jednym słowem pomyśleć o sobie. I wcale nie jest to egoizmem. Autorka skupiła się na temacie menopauzy (co mi się bardzo podobało) i szukaniu pracy przed 50, kiedy nie pracowało się kilka lat. Doświadczenia i lat pracy nie da się kupić, a jej szefostwo dość dobrze przyjęło fakt, że Kate ma 49 lat. Wszystko skończyło się dobrze, a ja mam nadzieję na kolejną książkę autorki.
Klaudia Sowa - awatar Klaudia Sowa
oceniła na 10 2 lata temu
Francuskie lato Catherine Isaac
Francuskie lato
Catherine Isaac
W samym środku polskiej zimy przeczytałam „Francuskie lato” i dobrze mi to zrobiło. To taka urlopowa powieść, przy której można odpocząć, wzruszyć się, ale także zastanowić nad życiowymi problemami. Catherine Isaac posyła swoją bohaterkę do uroczego hotelu mieszczącego się z odrestaurowanym przez jej byłego chłopaka pałacu. Ich syn ma już 10 lat, a Adam do tej pory nie poczuwał się do ojcostwa. Zawiódł Jess nie tylko podczas porodu, ale wiele razy, dlatego podjęła decyzję o samotnym wychowaniu dziecka. Dlaczego więc teraz decyduje się odnowić kontakt z ojcem swojego syna i przyjęła zaproszenie do jego ośrodka wypoczynkowego? Niezbyt skomplikowana fabuła daje autorce okazję do przedstawienia złożonych relacji międzyludzkich, na które duży wpływ mają wszelkie niedomówienia i tajemnice. Nie da się zbudować zdrowego związku, tkwiąc w spirali nieujawnionych prawd, a nawet kłamstw. Tym, co uniemożliwia nawiązanie zdrowej relacji jest także schematyczne postrzeganie drugiego człowieka i uparte umieszczanie go w konkretnej szufladce. Dla Jess Adam to nieodpowiedzialny bawidamek, który przestraszył się dorosłości, co oznacza, że nigdy nie będzie można mu zaufać i oczekiwać od niego poważnego podejścia do życia. Dopiero przyznanie się do niesprawiedliwego osądzenia i wysłuchanie wyjaśnień stanie się dla nich drogą do ułożenia sobie poprawnych relacji i wybaczenia dawnych krzywd. Ważną rolę pełnią tu także postaci drugoplanowe, bo dają autorce możliwość do opisania kwestii wpływu trudów rodzicielstwa na związek małżeński. Przyjaciele Jess, którzy dołączają do niej na urlopie borykają się z kryzysem spowodowanym zmęczeniem wychowywaniem trójki nieznośnych dzieciaków. Również Jess zmaga się z wyzwaniami bycia samotną matką, która z każdym wyzwaniem musi poradzić sobie sama. Na okładce zaznaczono, że ta powieść powinna spodobać się miłośnikom „Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes, do których ja również się zaliczam. Rzeczywiście, jest w niej podobny nastrój, ale to, co pozwala zestawić ze sobą te dwie powieści to motyw nieuleczalnej choroby, z którą skonfrontowani zostają bohaterowie. U Jojo bohaterka zakochała się w sparaliżowanym po wypadku mężczyźnie, a u Catherine Isaak Jess boryka się z chorobą Huntingtona swojej ukochanej mamy. I właśnie ta choroba ma ogromny wpływ na wszystko, co wydarzy się podczas francuskiego lata. „Francuskie lato” nie pretenduje do miana wielkiej literatury, ale w swoim gatunku trzyma przyzwoity poziom i sprawia przyjemność czytającemu. Autorka umieszcza akcję w malowniczym miejscu i ładnie je opisuje, tworzy też galerię ciekawych postaci, które poznajemy coraz lepiej i które nas zaskakują. Dlatego polecam tę powieść jako przyjemną rozrywkę wakacyjno- urlopowo- weekendową.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 7 1 rok temu
41 dni nadziei Susea McGearhart
41 dni nadziei
Susea McGearhart Tami Oldham Ashcraft
⛵️ Nieczęsto zdarza mi się sięgać po prozę autobiograficzną, tym bardziej jeśli jest powiązana z tematem, o którym nie mam zielonego pojęcia. Zdarzyło się jednak tak, że w końcu zabrałam się za tę książkę i muszę przyznać, że (jak zwykle) mam mieszane uczucia. Z jednej strony emocje i wartości, jakie za sobą niesie są autentyczne i szczere, ale prosta narracja przy równoczesnym nagromadzeniu specjalistycznego słownictwa okołożeglarskiego nie dała pozytywnego efektu. Tym gorzej, jeśli (tak jak ja 🙈) odkryło się słowniczek, kończąc lekturę. ⛵️ Historia rozpoczyna się w momencie gdy żeglarka Tami wybiera się ze swoim ukochanym w kolejny rejs - tym razem, by dostarczyć łódź do klienta. Bohaterowie niespodziewanie muszą się zmierzyć z żywiołem wody, tak przez siebie ukochanym. Huragan zabiera Richarda, a dziewczyna jest zmuszona do samotnej tułaczki na zniszczonym jachcie po bezkresnym oceanie. Tami opisuje każdy swój dzień, wspomina szczęśliwy związek, rozmawia z tajemniczym Głosem i stara się nie zwariować. ⛵️ To opowieść przede wszystkim o wytrwałości, nadziei, walce, ale również o miłości i pasji. Tami nie wyobraża sobie życia bez żeglowania i bez Richarda. Wbrew woli zostaje pozbawiona człowieka, którego kochała nad życie, z wzajemnością. W czasie tych 41 dni nie tylko robi wszystko, by dotrzeć do brzegu, ale też wielokrotnie rozmyśla o swojej możliwej przyszłości bez ukochanego, jak teraz poskłada sobie życie i czy ktokolwiek kiedykolwiek ją zrozumie. Uświadamia sobie również, że to doświadczenie zmieniło ją na zawsze. ⛵️ To nie jest historia przez którą się płynie. W pierwszym momencie ktoś, kto z określeń żeglarskich kojarzy jedynie maszt i żagiel, poczuje się przytłoczony ilością specjalistycznego słownictwa, jednak z czasem to przestaje mieć znaczenie i zostaje uproszczone z głowie. W zakończeniu kilka momentów można by pominąć lub opisać trochę inaczej. Na trudność w odbiorze wpływa też brak warsztatu - zdania nie są zbyt ładne, jednak mam wrażenie, że przez to próbowano pokazać jak największą autentyczność, ponieważ to wszystko jest autorce bliskie. ⛵️ Pamiętam, że gdy oglądałam film nie byłam za bardzo zadowolona. Coś mi tam ewidentnie nie zagrało, natomiast książka jest ciut lepsza. Uważam, że w papierowej wersji mnogość emocji Tami zasługuje na olbrzymi plus. Czytanie mogło być przyjemniejsze przy większych umiejętnościach pisarskich, ale chyba nie to było najważniejsze dla narracji i dla samej autorki-bohaterki. Upór i determinacja w obliczu takiej tragedii przy jednoczesnym poczuciu winy i niemocy są warte poznania.
say_a_book - awatar say_a_book
ocenił na 6 10 miesięcy temu
Wyśnione życie Cynthia Swanson
Wyśnione życie
Cynthia Swanson
Kto zaliczył tę książkę do powieści historycznych?! A nawet nominował ją w 2016 roku w tej kategorii w plebiscycie na książkę roku? Na pewno nie był to ktoś, kto ją przeczytał, bo w żaden sposób nie da się jej nawet położyć obok powieści historycznych. Niemniej jest to całkiem dobra powieść obyczajowa z motywem przeniesienia się bohaterki do alternatywnej wersji swojego życia. Motyw to już nieco zgrany, ale wciąż atrakcyjny i dający możliwość postawienia pytania: czy moje życie mogło potoczyć się inaczej? A jeśli tak, to jak wyglądałoby w innej wersji? Która z podjętych decyzji zadecydowała o obecnym kształcie mojego losu? Bohaterka to Kitty Miller, która pewnego dnia budzi się w obcej sypialni jako żona Larsa i matka trójki dzieci. Jest to o tyle zadziwiające, że Kitty nie zna ani tego domu, ani rodziny. W dodatku nikt nie nazywa ją Kitty, tu jest Katharyn Andersson. W tej rzeczywistości bohaterka czuje się znakomicie. Wydaje się, że trafiła do idealnej wersji swojego życia: ma kochającego męża, wspaniałe dzieci, piękny dom, garderobę pełną eleganckich ubrań i dobry samochód w garażu. Szkoda, że to tylko sen. Kiedy jednak przenosi się do tego świata po raz kolejny i kolejny, zaczyna się zastanawiać, które życie jest prawdziwe? Okazuje się bowiem, że w żadnej wersji nie jest idealnie. Różnie układają się relacje z najlepszą przyjaciółką, inaczej przebiega ścieżka kariery zawodowej, nawet historia rodziców Kitty jest zupełnie inna. Czy lepiej jest być samotną 38-latką, bez problemów z dziećmi, ale za to z upadającą firmą, czy też mężatką zmagającą się z trudnym dzieckiem i przeżywającą rodzinną tragedię? A przede wszystkim- które życie jest prawdziwe? Cynthia Swanson wraca do motywu alternatywnego życia, jak zrobiło to przed nią wielu twórców, by przedstawić tezę jasną i oczywistą: nigdy nie wiemy, jak ułoży się nasze życie i czy wersja, która się nam dostała jest najlepszą z możliwych. Nie ma bowiem życia idealnego. W każdej ludzkiej historii są wydarzenia trudne, z którymi musimy się zmierzyć. Kitty w pierwszej wersji swojego życia żyje połowicznie: ma tylko kota, nie odpowiada za żadnego człowieka, a jej jedynym zmartwieniem są kłopoty w biznesie. Nie może się to równać z wyzwaniami, jakie stawia przed nią los w wersji drugiej. I choć bohaterka stale jest świadoma tego, co wydarzy się w obu wersjach jej historii to jednak emocje towarzyszące tym przeżyciom pozostają prawdziwe. „Wyśnione życie” to przyjemna lektura na dwa wieczory, którą mogę polecić tym, którzy lubią dobre powieści obyczajowe zmuszające do zastanowienia się.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 7 1 rok temu
Kobieta w oknie A.J. Finn
Kobieta w oknie
A.J. Finn
Kobieta w oknie” to hołd dla klasyki kina i literatury, zamknięty w czterech ścianach nowojorskiej kamienicy. Czy to genialny thriller, czy tylko sprawny miks znanych schematów? ​Klimat i bohaterka ​Główna bohaterka, Anna Fox, to postać, którą albo się współczuje, albo ma się ochotę nią potrząsnąć. Cierpi na agorafobię – od miesięcy nie wyszła z domu. Jej świat to wino, stare filmy Hitchcocka i podglądanie sąsiadów przez obiektyw aparatu. Finn świetnie oddaje duszny, klaustrofobiczny klimat jej izolacji. Jako czytelniczka czułam ten ciężar i niepewność – czy to, co widzi Anna, dzieje się naprawdę, czy jest wynikiem mieszania leków z alkoholem? ​Co mi się podobało? ​Nawiązania filmowe: Jeśli kochasz „Okno na podwórze” Hitchcocka, poczujesz się jak w domu. Autor bawi się motywami starego kina. ​Zwroty akcji: Choć początek ciągnie się dość wolno (trzeba przebrnąć przez pierwsze 100-150 stron), to finałowe rozdziały są jak jazda bez trzymanki. Rozwiązanie tajemnicy jest naprawdę satysfakcjonujące. ​Emocje: To nie jest tylko kryminał. To historia o traumie, stracie i o tym, jak umysł potrafi nas oszukiwać, by przetrwać ból. ​Co mogłoby być lepsze? ​Tempo: Książka rozkręca się powoli. Dla czytelnika, który szuka akcji od pierwszej strony, może być nużąca. ​Schematy: Wiele motywów wydało mi się znajomych (podobieństwo do „Dziewczyny z pociągu” jest uderzające). ​Podsumowanie – dla kogo jest ta książka? ​„Kobieta w oknie” to idealna lektura na wieczór, gdy dzieci już śpią, a Ty chcesz zanurzyć się w mrocznej, niepokojącej atmosferze. To thriller psychologiczny w starym stylu – niespieszny, skupiony na detalach i psychice bohaterki.
Justikiusti - awatar Justikiusti
ocenił na 7 2 miesiące temu
Rywalka Sandie Jones
Rywalka
Sandie Jones
; Wszyscy spieszymy, by okazać wsparcie rozkwitającej miłości i zaangażowaniu, ale wystarczy zadrapać powierzchnię, by zobaczyć, że kieruje nami raczej poczucie obowiązku niż szczera chęć. ; Jakąż wielką przyjemność i niespodziankę sprawiła mi powieść która wyprowadziła mnie na manowce, sam tytuł jest oryginalny jeśli nie przewidywalny. ; Rywalka ; wiadomo musi czuć konkurencje, ryzyko odebrania głównej nagrody jaką jest synek mamusi, a mamusia sama aż kipi by przyczepić do niej wszystkie aforyzmy i cytaty o złośliwej teściowej. W tej powieści na scenę wychodzą trzy główne postacie, Emily, Adam syn Pammie. Wszystko wskazuje na to że mamy do czynienia z nadgorliwą, nadpobudliwą, apodyktyczną i toksyczną przyszłą teściową która pod przykrywką cudownej mamusi próbuje grać na dwa fronty, przy wszystkich czarująca starsza wdówka która ukazuje obraz tolerancji, dobra, ciepłego serduszka. Za plecami staje się niemożliwa, kłamczucha, stawiająca wszystko byleby odwrócić uwagę od sytuacji jaka tego wymagała. Emily od początku nie pałała do niej sympatią, choćby w tedy kiedy podczas zaręczyn zemdlała lub dzień przed ślubem wyjawia straszna tajemnice która powoduje że ślub zostaje odwołany. Adam jest pomiędzy młotem a kowadłem, broni strony mamusi bo jest współczujący, litościwy, kochany - Emily ma pomału wszystkiego dosyć. Aż któregoś dnia dowiaduje się o śmierci poprzedniej narzeczonej, wiele rzeczy które zostały ukryte, dały dziewczynie do myślenia, zaczęła drążyć temat, ale teściowa mataczyła w zeznaniach a sam Adam - zalał się łzami. Czarą goryczy stał się poród i kolejne powody by skłócić sie jeszcze bardziej z nielubianą mamusią i stawić kontrę z Adamem który jak okazał święty nie był, jakie prawdy wyjdą na wierzch. Czy coś grozi Emily i jej dziecku, dlaczego Pammie okazała sie inną kobietą kiedy szydło wyszło z worka, kogo broniła, od kogo uciekała. Jak zakończy sie ta niesamowita powieść, polecam serdecznie. Dawno nie zaciekawiła mnie ta Brytyjska pisarka, lekkim piórem, przenikliwością fabuły, zaskakującym zakończeniem. Nie sądziłam że porwie mnie na pierwszy rzut oka scenariusz na lekki kryminał. Zero brutalności, raczej zalążek ; Dobrego domu ; przemocowy dom i dziecko które dorasta wsysając marne wartości które przerzuca na osoby najbliższe. Na początku byłam zła że synuś nie dostrzega manipulanctwa ze strony matki, że staje w jej obronie, że jest tak bardzo w nią wpatrzony i łatwowierny, nie dostrzega sygnałów jakie wysyłała Emily że ich związek może się rozpaść przez nie tylko dobre rady ale postępowanie dwulicowe. Emocje zaczęły sięgać zenitu kiedy pewne sprawy się posypały i wyszły na światło dzienne. Emily moim zdaniem powinna odejść od zwyrodnialca, lecz wiadomo jaka miłość potrafi być przewrotna i ślepa. Jedno powiem Wam, książka kończy się zaskakująco, nie spodziewałam sie takiego the end. Adrenalina i emocje trzymały mnie tak na prawdę pod koniec powieści, kiedy akcja zmieniła obrót o całe sto sześćdziesiąt stopni, niesamowity klimat i budujące napięcie thrillera psychologicznego. W klimacie kobiecym, ze spokoju ducha wpadamy w szalony wir emocji. Z jajem i niezłym przytupem polecam na pierwszy grudniowy wieczór.
zaczytana_kartka - awatar zaczytana_kartka
oceniła na 7 4 miesiące temu
Dziewięć kobiet, jedna sukienka Jane L. Rosen
Dziewięć kobiet, jedna sukienka
Jane L. Rosen
Przeczytana ponownie nie zrobiła już na mnie tak pozytywnego wrażenia. Wątki są dość pobieżne, a całość bardzo amerykańsko/nowojorska, aż do przesady. Narobiłam sobie na nią apetytu po innej książce o podobnym tytule i tematyce małej, czarnej sukienki, ale niepotrzebnie czytałam ponownie, popsułam sobie wrażenie. Tylko sukienka została tak samo urocza. 04.09.2022 Dziewięć żyć małej czarnej sukienki - tytuł przetłumaczony dosłownie z oryginału brzmiałby o wiele lepiej. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest przeurocza, pełna ciepła i optymizmu. Przywodzi na myśl filmy typu: Zakochany Nowy Jork, czy Walentynki w Nowym Jorku (czy coś w tym stylu), gdzie splatają się losy różnych osób, a każdy z bohaterów tworzy osobną opowieść połączoną jednak jakimś wspólnym elementem - tu: sukienką. Książka początkowo wydaje się monotonna, jednak szybko przekonuje, że pomimo wolnego tempa i jakiejś takiej melancholii, jest intrygująca. Kilka cudownie romantycznych historii miłosnych dziejących się jakby mimochodem. Bohaterowie są bardzo przyjaźni, każdy z nich pozytywny i życzy im się, aby wszystko się dobrze ułożyło. Jest delikatny, inteligentny humor, akcja rozplanowana i zgrabnie poprowadzona do samego końca. Jest też ta tytułowa sukienka. Przyznam, że nie jestem zbyt elegancka, przeważnie noszę zwykłe ciuchy, a na hasło 'strojenie się' przewracam oczami, traktując to jako bzdury przeznaczone dla pustych laluni, ale czytając tę powieść, sama zamarzyłam o noszeniu takiej sukienki🙈. Nie można też pominąć bardzo pomysłowej okładki, gdzie na jednolitym, jasnym tle, prosta, czarna sukienka jest jakby naszyta miłym w dotyku materiałem - plus dla wydawnictwa. No i na koniec nie mogłam odpuścić sobie wiele mówiącego cytatu (s. 311): "To dzięki mnie dorosłe kobiety okręcały się przed lustrem jak małe dziewczynki, a młode dziewczyny po raz pierwszy widziały odbicie kobiety. To dzięki mnie mężczyźni obracali za nimi głowy - i młodzieńcy, i starcy. Bo odpowiednia sukienka potrafi tego dokonać. Sprawia, że zwykła kobieta czuje się niezwykła. A wszystkie kobiety są naprawdę niezwykłe. Tyle że nieczęsto mają okazję, by przewiązać się wstążką i zaprezentować światu. Kiedy jednak dostają już taką szansę, sukienka jest najważniejsza."👗🖤 Na tę autorkę trafiłam ponownie z polecajki "Co Emily Henry nosi w bagażu podręcznym" na końcu książki pt. "Ludzie, których spotykamy na wakacjach" - choć tak jak i poprzednio polecana książka nie została przetłumaczona na polski, tak inna powieść autorki okazała się kolejnym strzałem w dziesiątkę.
Fleur - awatar Fleur
ocenił na 8 3 lata temu

Cytaty z książki Gra singli

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gra singli