
Regulatorzy

383 str. 6 godz. 23 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Regulators
- Data wydania:
- 1999-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1999-01-01
- Liczba stron:
- 383
- Czas czytania
- 6 godz. 23 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 83-7227-112-7
- Tłumacz:
- Piotr Jankowski
Wentworth w stanie Ohio – typowe amerykańskie miasteczko, w którym wszyscy się znają, a każdy nowy dzień nie różni się od poprzedniego. Do Wentworth właśnie wkracza przeznaczenie: przyjazną, senną ulicę Topolową pochłonie surrealistyczny koszmar, obracając ją w pustynię zniszczenia i desperacji. Nadchodzą siły zła, a wraz z nimi postacie i pojazdy z serialu telewizyjnego „MotoGliny 2200”, niosąc śmierć przerażonym mieszkańcom. Ci, którzy ocaleli znajdą się w innym świecie, gdzie wszystko, nawet najstraszniejsze, jest możliwe… Czy cierpiący na autyzm chłopiec, jego ciotka i starzejący się pisarz Johnny Marinville będą zdolni stawić czoło Regulatorom o ocalić miasto przed zagładą?
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Regulatorzy w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Regulatorzy
Poznaj innych czytelników
3996 użytkowników ma tytuł Regulatorzy na półkach głównych- Przeczytane 2 795
- Chcę przeczytać 1 159
- Teraz czytam 42
- Posiadam 951
- Stephen King 125
- Horror 51
- Ulubione 40
- King 32
- Stephen King 23
- Chcę w prezencie 15






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Regulatorzy
A mnie się podobało.
Im bardziej ta powieść pogrąża się w absurdzie, im mniej realna się staje - tym bardziej wciąga. I nawet gdy granica wytrzymałości ludzkiej psychiki zostaje przekroczona o kilka kilometrów, wciąż nie sposób odłożyć tej książki. Nie tylko ze względu na nazwisko na okładce.
Może reszcie dzieł mistrza nie dorównuje, ale zła nie jest.
A mnie się podobało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIm bardziej ta powieść pogrąża się w absurdzie, im mniej realna się staje - tym bardziej wciąga. I nawet gdy granica wytrzymałości ludzkiej psychiki zostaje przekroczona o kilka kilometrów, wciąż nie sposób odłożyć tej książki. Nie tylko ze względu na nazwisko na okładce.
Może reszcie dzieł mistrza nie dorównuje, ale zła nie jest.
Co King to King, tutaj z zaskakująco dużą dawką humorku.
Co King to King, tutaj z zaskakująco dużą dawką humorku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak uwielbiam Kinga, tak w tej książce ugrzęzłam na kilka miesięcy…. Udało mi się ją dokończyć tylko dzięki odsłuchaniu jako audiobooka w końcowych rozdziałach. Czytałam ją zaraz po Desperacji, która przy końcu nieco mnie rozczarowała, ale ogólnie chyba mi się podobała (do momentu jak zaczęto sugerować, że pisarz Johnny Marinville nie żyje od dawna?? Co ja, niestety błędnie, odebrałam dosłownie). U Kinga uwielbiam samą gęstą atmosferę, budowanie napięcia poprzez snucie narracji, zarysowanie charakterów postaci, ich relacji z innymi bohaterami. To Kocham u Kinga i dlatego sięgam po kolejne jego powieści. Tutaj jednak, choć na początku mi się podobało, gdyż ciekawy był zabieg “użycia” tych samych bohaterów (lub chociaż ich imion) co w Desperacji, to jednak potem, coś mnie zraziło, może bezsensowna brutalność wszystkiego? I już ciężko mi się czytało. W ogóle nie chciałam do niej wracać. Sama relacja cioci Setha, jej pamiętnik był dla mnie ciekawy. Jednak zauważyłam pewne nieścisłości, całe zdarzenie dzieje się w roku 1996, natomiast pocztówka od brata Audrey Wyler, od Billa, była datowana 24.07.1997! I to zarówno na czytniku, jak i w książce papierowej oraz w audiobooku! W tej pocztówce Bill pisze, że Sethowi się polepsza. Natomiast zaraz za chwilę jest artykuł o strzelaninie w której ginie całą rodziną poza 6 letnim Sethem Garinem, datowany na 31.07.1994 (zdarzenie z 30.07)! Podobnie Allen Symes pracownik Ziemskich Głębi, który napisał do Audrey, zaznaczył, że rodzina Garinów odwiedziła go latem 1994. W związku z tym wydaje mi się, że na pocztówce powinna być data 24.07.1994, a nie 1997. Lub też jest to celowy zabieg Kinga, który poniekąd ma potwierdzić, że coś jest nie tak z czasem, z wydarzeniami, z tym światem.
Więc już sama nie wiem czemu mi, się nie podobało? Może to było trochę za bardzo jak wymyślony sen dziecka, nierealny, makabryczny sen złego dziecka, który pastwi się nad mrowiskiem? Tu akurat nad mieszkańcami z ulicy Topolowej? W książce kilkakrotnie wspominano, że to co się dzieje to zły sen, że może oni wszyscy nie żyją?
Cyt. “Johnny’emu Marinville’owi, który widzi wszystko, przychodzi na myśl, że może po prostu umarł. Że może trafił do piekła.”
Cyt. “Zapytałam, czy Seth wstał, Herb odparł, że nie, że był u niego sprawdzić i śpi jak zabity. Przeszedł mnie taki dreszcz, że nie umiem tego nawet opisać. Bo to przecież znaczyło, że stoimy przy oknie naszej sypialni w piżamach i oglądamy sen naszego bratanka. Na naszym własnym podwórku, jak wielką, różową bańkę mydlaną.”
Miałam też takie wrażenie/przypuszczenie czy może jak w Desperacji Johnny ginie w kopalni, to wtedy w ostatnich chwilach agonii jego umysł serwuje mu całą tą historię z Regulatorów. Dlatego są tam ci sami (prawie) bohaterowie, ale w różnych rolach…. Lub że Johnny naprawde umarł i jest w czyśćcu i przeżywa straszne wersje swojej dalszej egzystencji w postaci różnych horrorowych koszmarów…
Wydaje się to potwierdzać to ostatnie zdanie z cytatu niżej, z końcowej sceny, gdzie powietrze tną myśli zamiast kul:
“Przypomina to w pewnym sensie kolejny atak ogniowy regulatorów, tyle że tym razem zamiast kul powietrze tną myśli. Czyż zresztą od samego początku nie były to jedynie myśli?”
Mam wrażenie, że King chciał, aby czytelnik czuł się jak ja po tych książkach, odrobinę zagubiony, niepewny co było prawdą, a co tylko „bańką mydlaną” stworzoną przez cierpiący umysł.
Być może King właśnie to chciał przekazać, w tych dwóch historiach gdzie granica między życiem a śmiercią, snem i prawdą, całkowicie się zatrze.
Podsumowując obie lektury były trudne, jednak wzbudziły we mnie ciekawość, zwątpienie w to co właściwie się wydarzyło, co miałam zrozumieć, a co źle zrozumiałam? Na pewno nie zapomnę tego tak łatwo. To czyni literaturę Kinga wyjątkową, właśnie to wrażenie po skończeniu czytania. Pytania które snują się po głowie….
I dziwne daty które nie dają spać:
-24.07.1997 pocztówka od Billa do Audrey,
-24.07.1996 wizyta rodziny Garinów w kopalni,
-30.07.1996 śmierć rodziny Garinów (poza Stehem) w strzelaninie,
-15.07.1996 tragiczne zdarzenia na ul. Topolowej, akcja Regulatorów, śmierć Setha i Audrey,
-19.06.1986 list do Kati od Pat z hotelu Mohonk (ulubione miejsce Audrey, gdzie chowała się w myślach przed Takiem) z opowieścią o duchach matki i syna (do złudzenia przypominających Audrey i Setha)…
To sprawiło, że jeszcze bardziej utwierdziłam się w nierealności wydarzeń z Regulatorów, ale i odczułam pewną nadzieję, że chociaż Seth i Audrey odnaleźli spokój, w jakimś z wymiarów podróżując w czasie i przestrzeni…
Jak uwielbiam Kinga, tak w tej książce ugrzęzłam na kilka miesięcy…. Udało mi się ją dokończyć tylko dzięki odsłuchaniu jako audiobooka w końcowych rozdziałach. Czytałam ją zaraz po Desperacji, która przy końcu nieco mnie rozczarowała, ale ogólnie chyba mi się podobała (do momentu jak zaczęto sugerować, że pisarz Johnny Marinville nie żyje od dawna?? Co ja, niestety...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDynamiczny thriller z elementami grozy i szaleństwa, ale momentami trochę chaotyczny.
Dynamiczny thriller z elementami grozy i szaleństwa, ale momentami trochę chaotyczny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Regulatorzy” to jedna z tych książek Kinga, które niestety mnie rozczarowały. Historia ciągnie się powoli, brakuje jej napięcia i typowych dla autora zaskoczeń. Jak na mistrza grozy, ta opowieść wypada wyjątkowo blado.
„Regulatorzy” to jedna z tych książek Kinga, które niestety mnie rozczarowały. Historia ciągnie się powoli, brakuje jej napięcia i typowych dla autora zaskoczeń. Jak na mistrza grozy, ta opowieść wypada wyjątkowo blado.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to7.5/10
Niesamowite jak King bawi się w tej powieści stylem, pomysłami i formą przekazywania treści. Choć nieco dziwna i "odklejona", to warsztatowo jest to bardzo dobra książka. Jeśli zaś chodzi o samą fabułę to jest ona na tyle orginalna, że budzi wśród czytelników skrajne emocje, co rzutuje na zróżnicowane opinie, które w pełni rozumiem. Mnie zaciekawiła, parę razy się nawet zaśmiałem. Jeśli lubicie dziwne historie, to polecam.
7.5/10
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowite jak King bawi się w tej powieści stylem, pomysłami i formą przekazywania treści. Choć nieco dziwna i "odklejona", to warsztatowo jest to bardzo dobra książka. Jeśli zaś chodzi o samą fabułę to jest ona na tyle orginalna, że budzi wśród czytelników skrajne emocje, co rzutuje na zróżnicowane opinie, które w pełni rozumiem. Mnie zaciekawiła, parę razy się...
Jeszcze gorsza od Desperacji. Jeśli nie jesteś desperatem - odpuść.
Jeszcze gorsza od Desperacji. Jeśli nie jesteś desperatem - odpuść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem ją bardzo dawno, nie pamiętam czy w ogóle skończyłem. Oznacza to, że nie wywarła na mnie większego wrażenia. Pamiętam, że była bardzo zagmatwana.
Czytałem ją bardzo dawno, nie pamiętam czy w ogóle skończyłem. Oznacza to, że nie wywarła na mnie większego wrażenia. Pamiętam, że była bardzo zagmatwana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś czytałem Kinga i prawie każdej jego książce dawałem najwyższą ocenę. Teraz, jak odświeżam sobie jego bibliografię, to widzę, że nie są one idealne. Na przykład "Desperacja" i "Regulatorzy" trochę mnie wynudziły. Historia jest niezła, ale sposób, w jaki King ją opowiada, jest dość toporny. To samo dotyczy postaci, z których King słynie. Chyba żadnej z nich nie kibicowałem. Mimo że książka jest podpisana jako Richard Bachman, to nie znajdzie się w niej nic z tematyki i stylu Bachmana. To czysty King.
Kiedyś czytałem Kinga i prawie każdej jego książce dawałem najwyższą ocenę. Teraz, jak odświeżam sobie jego bibliografię, to widzę, że nie są one idealne. Na przykład "Desperacja" i "Regulatorzy" trochę mnie wynudziły. Historia jest niezła, ale sposób, w jaki King ją opowiada, jest dość toporny. To samo dotyczy postaci, z których King słynie. Chyba żadnej z nich nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezłe, ale na tle innych powieści Kinga nie wypada mocno. Początek świetny, potem stopniowy zjazd w dół. Ale i tak mogę polecić.
Niezłe, ale na tle innych powieści Kinga nie wypada mocno. Początek świetny, potem stopniowy zjazd w dół. Ale i tak mogę polecić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to