rozwińzwiń

Regulatorzy

Okładka książki Regulatorzy autora Richard Bachman, 9788380973657
Okładka książki Regulatorzy
Richard Bachman Wydawnictwo: Albatros, Prószyński i S-ka Seria: Kolekcja Mistrza Grozy horror
362 str. 6 godz. 2 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Seria:
Kolekcja Mistrza Grozy
Tytuł oryginału:
The Regulators
Data wydania:
2019-07-24
Data 1. wyd. pol.:
2019-07-24
Liczba stron:
362
Czas czytania
6 godz. 2 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380973657
Tłumacz:
Piotr Jankowski
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Regulatorzy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Regulatorzy

Średnia ocen
6,4 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Regulatorzy

Sortuj:
avatar
28
7

Na półkach:

A mnie się podobało.
Im bardziej ta powieść pogrąża się w absurdzie, im mniej realna się staje - tym bardziej wciąga. I nawet gdy granica wytrzymałości ludzkiej psychiki zostaje przekroczona o kilka kilometrów, wciąż nie sposób odłożyć tej książki. Nie tylko ze względu na nazwisko na okładce.
Może reszcie dzieł mistrza nie dorównuje, ale zła nie jest.

A mnie się podobało.
Im bardziej ta powieść pogrąża się w absurdzie, im mniej realna się staje - tym bardziej wciąga. I nawet gdy granica wytrzymałości ludzkiej psychiki zostaje przekroczona o kilka kilometrów, wciąż nie sposób odłożyć tej książki. Nie tylko ze względu na nazwisko na okładce.
Może reszcie dzieł mistrza nie dorównuje, ale zła nie jest.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
27
27

Na półkach:

Co King to King, tutaj z zaskakująco dużą dawką humorku.

Co King to King, tutaj z zaskakująco dużą dawką humorku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1207
172

Na półkach: , , ,

Jak uwielbiam Kinga, tak w tej książce ugrzęzłam na kilka miesięcy…. Udało mi się ją dokończyć tylko dzięki odsłuchaniu jako audiobooka w końcowych rozdziałach. Czytałam ją zaraz po Desperacji, która przy końcu nieco mnie rozczarowała, ale ogólnie chyba mi się podobała (do momentu jak zaczęto sugerować, że pisarz Johnny Marinville nie żyje od dawna?? Co ja, niestety błędnie, odebrałam dosłownie). U Kinga uwielbiam samą gęstą atmosferę, budowanie napięcia poprzez snucie narracji, zarysowanie charakterów postaci, ich relacji z innymi bohaterami. To Kocham u Kinga i dlatego sięgam po kolejne jego powieści. Tutaj jednak, choć na początku mi się podobało, gdyż ciekawy był zabieg “użycia” tych samych bohaterów (lub chociaż ich imion) co w Desperacji, to jednak potem, coś mnie zraziło, może bezsensowna brutalność wszystkiego? I już ciężko mi się czytało. W ogóle nie chciałam do niej wracać. Sama relacja cioci Setha, jej pamiętnik był dla mnie ciekawy. Jednak zauważyłam pewne nieścisłości, całe zdarzenie dzieje się w roku 1996, natomiast pocztówka od brata Audrey Wyler, od Billa, była datowana 24.07.1997! I to zarówno na czytniku, jak i w książce papierowej oraz w audiobooku! W tej pocztówce Bill pisze, że Sethowi się polepsza. Natomiast zaraz za chwilę jest artykuł o strzelaninie w której ginie całą rodziną poza 6 letnim Sethem Garinem, datowany na 31.07.1994 (zdarzenie z 30.07)! Podobnie Allen Symes pracownik Ziemskich Głębi, który napisał do Audrey, zaznaczył, że rodzina Garinów odwiedziła go latem 1994. W związku z tym wydaje mi się, że na pocztówce powinna być data 24.07.1994, a nie 1997. Lub też jest to celowy zabieg Kinga, który poniekąd ma potwierdzić, że coś jest nie tak z czasem, z wydarzeniami, z tym światem.

Więc już sama nie wiem czemu mi, się nie podobało? Może to było trochę za bardzo jak wymyślony sen dziecka, nierealny, makabryczny sen złego dziecka, który pastwi się nad mrowiskiem? Tu akurat nad mieszkańcami z ulicy Topolowej? W książce kilkakrotnie wspominano, że to co się dzieje to zły sen, że może oni wszyscy nie żyją?
Cyt. “John­ny’emu Ma­ri­nvil­le’owi, który widzi wszyst­ko, przy­cho­dzi na myśl, że może po pro­stu umarł. Że może tra­fił do pie­kła.”
Cyt. “Za­py­ta­łam, czy Seth wstał, Herb od­parł, że nie, że był u niego spraw­dzić i śpi jak za­bi­ty. Prze­szedł mnie taki dreszcz, że nie umiem tego nawet opi­sać. Bo to prze­cież zna­czy­ło, że sto­imy przy oknie na­szej sy­pial­ni w pi­ża­mach i oglą­da­my sen na­sze­go bra­tan­ka. Na na­szym wła­snym po­dwór­ku, jak wiel­ką, ró­żo­wą bańkę my­dla­ną.”
Miałam też takie wrażenie/przypuszczenie czy może jak w Desperacji Johnny ginie w kopalni, to wtedy w ostatnich chwilach agonii jego umysł serwuje mu całą tą historię z Regulatorów. Dlatego są tam ci sami (prawie) bohaterowie, ale w różnych rolach…. Lub że Johnny naprawde umarł i jest w czyśćcu i przeżywa straszne wersje swojej dalszej egzystencji w postaci różnych horrorowych koszmarów…
Wydaje się to potwierdzać to ostatnie zdanie z cytatu niżej, z końcowej sceny, gdzie powietrze tną myśli zamiast kul:
“Przy­po­mi­na to w pew­nym sen­sie ko­lej­ny atak ognio­wy re­gu­la­to­rów, tyle że tym razem za­miast kul po­wie­trze tną myśli. Czyż zresz­tą od sa­me­go po­cząt­ku nie były to je­dy­nie myśli?”
Mam wrażenie, że King chciał, aby czytelnik czuł się jak ja po tych książkach, odrobinę zagubiony, niepewny co było prawdą, a co tylko „bańką mydlaną” stworzoną przez cierpiący umysł.
​Być może King właśnie to chciał przekazać, w tych dwóch historiach gdzie granica między życiem a śmiercią, snem i prawdą, całkowicie się zatrze.
Podsumowując obie lektury były trudne, jednak wzbudziły we mnie ciekawość, zwątpienie w to co właściwie się wydarzyło, co miałam zrozumieć, a co źle zrozumiałam? Na pewno nie zapomnę tego tak łatwo. To czyni literaturę Kinga wyjątkową, właśnie to wrażenie po skończeniu czytania. Pytania które snują się po głowie….

I dziwne daty które nie dają spać:
-24.07.1997 pocztówka od Billa do Audrey,
-24.07.1996 wizyta rodziny Garinów w kopalni,
-30.07.1996 śmierć rodziny Garinów (poza Stehem) w strzelaninie,
-15.07.1996 tragiczne zdarzenia na ul. Topolowej, akcja Regulatorów, śmierć Setha i Audrey,
-19.06.1986 list do Kati od Pat z hotelu Mo­honk (ulubione miejsce Audrey, gdzie chowała się w myślach przed Takiem) z opowieścią o duchach matki i syna (do złudzenia przypominających Audrey i Setha)…

To sprawiło, że jeszcze bardziej utwierdziłam się w nierealności wydarzeń z Regulatorów, ale i odczułam pewną nadzieję, że chociaż Seth i Audrey odnaleźli spokój, w jakimś z wymiarów podróżując w czasie i przestrzeni…

Jak uwielbiam Kinga, tak w tej książce ugrzęzłam na kilka miesięcy…. Udało mi się ją dokończyć tylko dzięki odsłuchaniu jako audiobooka w końcowych rozdziałach. Czytałam ją zaraz po Desperacji, która przy końcu nieco mnie rozczarowała, ale ogólnie chyba mi się podobała (do momentu jak zaczęto sugerować, że pisarz Johnny Marinville nie żyje od dawna?? Co ja, niestety...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
55
6

Na półkach:

Dynamiczny thriller z elementami grozy i szaleństwa, ale momentami trochę chaotyczny.

Dynamiczny thriller z elementami grozy i szaleństwa, ale momentami trochę chaotyczny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
197
197

Na półkach: ,

„Regulatorzy” to jedna z tych książek Kinga, które niestety mnie rozczarowały. Historia ciągnie się powoli, brakuje jej napięcia i typowych dla autora zaskoczeń. Jak na mistrza grozy, ta opowieść wypada wyjątkowo blado.

„Regulatorzy” to jedna z tych książek Kinga, które niestety mnie rozczarowały. Historia ciągnie się powoli, brakuje jej napięcia i typowych dla autora zaskoczeń. Jak na mistrza grozy, ta opowieść wypada wyjątkowo blado.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
76
30

Na półkach:

7.5/10
Niesamowite jak King bawi się w tej powieści stylem, pomysłami i formą przekazywania treści. Choć nieco dziwna i "odklejona", to warsztatowo jest to bardzo dobra książka. Jeśli zaś chodzi o samą fabułę to jest ona na tyle orginalna, że budzi wśród czytelników skrajne emocje, co rzutuje na zróżnicowane opinie, które w pełni rozumiem. Mnie zaciekawiła, parę razy się nawet zaśmiałem. Jeśli lubicie dziwne historie, to polecam.

7.5/10
Niesamowite jak King bawi się w tej powieści stylem, pomysłami i formą przekazywania treści. Choć nieco dziwna i "odklejona", to warsztatowo jest to bardzo dobra książka. Jeśli zaś chodzi o samą fabułę to jest ona na tyle orginalna, że budzi wśród czytelników skrajne emocje, co rzutuje na zróżnicowane opinie, które w pełni rozumiem. Mnie zaciekawiła, parę razy się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1227
70

Na półkach:

Jeszcze gorsza od Desperacji. Jeśli nie jesteś desperatem - odpuść.

Jeszcze gorsza od Desperacji. Jeśli nie jesteś desperatem - odpuść.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
48
3

Na półkach:

Czytałem ją bardzo dawno, nie pamiętam czy w ogóle skończyłem. Oznacza to, że nie wywarła na mnie większego wrażenia. Pamiętam, że była bardzo zagmatwana.

Czytałem ją bardzo dawno, nie pamiętam czy w ogóle skończyłem. Oznacza to, że nie wywarła na mnie większego wrażenia. Pamiętam, że była bardzo zagmatwana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
412
304

Na półkach: ,

Kiedyś czytałem Kinga i prawie każdej jego książce dawałem najwyższą ocenę. Teraz, jak odświeżam sobie jego bibliografię, to widzę, że nie są one idealne. Na przykład "Desperacja" i "Regulatorzy" trochę mnie wynudziły. Historia jest niezła, ale sposób, w jaki King ją opowiada, jest dość toporny. To samo dotyczy postaci, z których King słynie. Chyba żadnej z nich nie kibicowałem. Mimo że książka jest podpisana jako Richard Bachman, to nie znajdzie się w niej nic z tematyki i stylu Bachmana. To czysty King.

Kiedyś czytałem Kinga i prawie każdej jego książce dawałem najwyższą ocenę. Teraz, jak odświeżam sobie jego bibliografię, to widzę, że nie są one idealne. Na przykład "Desperacja" i "Regulatorzy" trochę mnie wynudziły. Historia jest niezła, ale sposób, w jaki King ją opowiada, jest dość toporny. To samo dotyczy postaci, z których King słynie. Chyba żadnej z nich nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
54
54

Na półkach:

Niezłe, ale na tle innych powieści Kinga nie wypada mocno. Początek świetny, potem stopniowy zjazd w dół. Ale i tak mogę polecić.

Niezłe, ale na tle innych powieści Kinga nie wypada mocno. Początek świetny, potem stopniowy zjazd w dół. Ale i tak mogę polecić.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3996 użytkowników ma tytuł Regulatorzy na półkach głównych
  • 2 795
  • 1 159
  • 42
1237 użytkowników ma tytuł Regulatorzy na półkach dodatkowych
  • 951
  • 125
  • 51
  • 40
  • 32
  • 23
  • 15

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Tygrys tu, tygrys tam... Joan Aiken, Isaac Asimov, Ambrose Bierce, Robert Bloch, Ray Bradbury, Ramsey Campbell, Roald Dahl, Stephen King, Richard Matheson, William F. Nolan, R.L. Stine
Ocena 5,8
Tygrys tu, tygrys tam... Joan Aiken, Isaac Asimov, Ambrose Bierce, Robert Bloch, Ray Bradbury, Ramsey Campbell, Roald Dahl, Stephen King, Richard Matheson, William F. Nolan, R.L. Stine
Okładka książki Czarny Dom Stephen King, Peter Straub
Ocena 6,7
Czarny Dom Stephen King, Peter Straub

Cytaty z książki Regulatorzy

Więcej
Richard Bachman Regulatorzy Zobacz więcej
Richard Bachman Regulatorzy Zobacz więcej
Richard Bachman Regulatorzy Zobacz więcej
Więcej