ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać1
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać8
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Almiritis piją słoną wodę

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria z Jamnikiem
- Data wydania:
- 1978-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1978-01-01
- Liczba stron:
- 186
- Czas czytania
- 3 godz. 6 min.
- Język:
- polski
Pobieżne przeszukanie nie dało rezultatów. Książki, notatki dotyczące pracy naukowej, sporo czasopism, fotografie. Żadnej korespondencji, ani jednego listu. W jednej z marynarek, wiszących w szafie, książeczka czekowa, wystawiona przez bank szwajcarski. Z książeczki tej wyrwany został tylko jeden czek.
[Czytelnik, Warszawa 1978]
Kup Almiritis piją słoną wodę w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Almiritis piją słoną wodę
Poznaj innych czytelników
64 użytkowników ma tytuł Almiritis piją słoną wodę na półkach głównych- Przeczytane 51
- Chcę przeczytać 13
- Posiadam 12
- Kryminał 1
- Kryminały PRL-U 1
- FORMA: Powieści 1
- 2023 1
- Ulubione 1
- Lata 20. Part 1/2 1
- Ha, mam! :) 1
Tagi i tematy do książki Almiritis piją słoną wodę
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Almiritis piją słoną wodę
(...) odtrącony kochanek raczej nie posługuje się trucizną. Bardziej prawdopodobne byłoby uduszenie w afekcie albo uderzenie czymś ciężkim podczas decydującej rozmowy.
(...) odtrącony kochanek raczej nie posługuje się trucizną. Bardziej prawdopodobne byłoby uduszenie w afekcie albo uderzenie czymś ciężkim p...
Rozwiń Zwiń - (...) Nie okazałeś się, jak mi się zdaje, takim bardzo wiernym narzeczonym.
- Daj spokój. O wierności będę myślał po ślubie i wcale nie jestem pewien, co wyniknie z tych moich rozmyślań.
- (...) Nie okazałeś się, jak mi się zdaje, takim bardzo wiernym narzeczonym.
- Daj spokój. O wierności będę myślał po ślubie i wcale ...
- A co pani posadziła w tych doniczkach?
- Almiritis. To takie dziwne drzewa, które rosną na Krecie. Żywią się słoną wodą. Przywiozłam nawet w butelkach morską wodę. Nie udało się. Umarły. Nie posłużyła im zmiana klimatu.
- Czasami nie tylko roślinom nie służy zmiana klimatu – powiedział Downar.
- A co pani posadziła w tych doniczkach?
- Almiritis. To takie dziwne drzewa, które rosną na Krecie. Żywią się słoną wodą. Przywiozłam...






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Almiritis piją słoną wodę
Kolejnym kryminałem z okresu PRL-u jest „Almiritis piją słoną wodę”. Zygmunt Zeydler-Zborowski napisał swoją książkę w 1976 roku, czyli w połowie epoki cudu gospodarczego autorstwa Edwarda Gierka. Jest to bardzo wyczuwalne w tekście. 3/5 akcji rozgrywa się w Grecji, gdzie beztrosko spędzają wakacje polscy turyści. W ogóle w Grecji jest według autora sporo Polaków. Cud gospodarczy więc i bogatemu społeczeństwu odkrywają się większe niż dotychczas możliwości; jednymi z nich są wyjazdy zagraniczne. Akcja książki rozwija się powoli, zaczynając się zagęszczać dosyć późno, jednak obyczajowy charakter pierwszych stron jest na tyle intrygujący, że można autorowi wybaczyć to spowolnienie. Narrator jest wszechwiedzący, ale nie wszechzdradzający, dlatego portrety bohaterów są tu bardzo ważne dla dalszego rozwoju akcji i ciągle jest coś do odkrycia. W moim odczuciu pierwsza część książki, która podzielona jest na Grecję i Warszawę, jest ciekawsza. Druga rusza niby z kopyta i następuje wreszcie śledztwo, ale jakoś mniej mnie porwała. Niemniej książka jest w sumie dobrym kryminałem o mocnym obyczajowym fundamencie, splot interesów i relacji nakreślone zgrabnie i pomysłowo. Jedynie zbyt częste zbiegi okoliczności budzą podejrzenie, bo wygląda to, jak gdyby świat był na tyle mały, że znajomi rodacy spotykają się w Grecji całkiem przypadkowo. Czas spędziłem nad książką pozytywnie; więcej nie mogę napisać, bo musiałbym zbyt wiele zdradzić.
Serdecznie zapraszam na mój blog:
https://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Kolejnym kryminałem z okresu PRL-u jest „Almiritis piją słoną wodę”. Zygmunt Zeydler-Zborowski napisał swoją książkę w 1976 roku, czyli w połowie epoki cudu gospodarczego autorstwa Edwarda Gierka. Jest to bardzo wyczuwalne w tekście. 3/5 akcji rozgrywa się w Grecji, gdzie beztrosko spędzają wakacje polscy turyści. W ogóle w Grecji jest według autora sporo Polaków. Cud...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMgr Marek Sosnowski jest w Grecji i jest zakochany w pięknej Greczynce! Żeby należycie pielęgnować ten stan musi jednak najpierw odnaleźć pewnego Amerykanina, w którego samochodzie najpewniej zgubił paszport. Trop wiedzie na Kretę, gdzie poznaje jednego miłego, uczynnego Polaka i jednego... mniej miłego. Te przypadkowe znajomości – już po powrocie do kraju – przyniosą mu wiele stresów, piękna Greczynka, która z mężem również odwiedza Polskę zostaje zabita, a śledztwo prowadzi – co pewnie zaskakujące – Downar.
Rzadko zdarza się, żeby całkiem zgrabną opowieść, choć nad wyraz przeciętną, zniszczyła w odbiorze postać jednego z bohaterów. A takim „niszczycielem” jest Sosnowski właśnie. To infantylna postać czterolatka, w skórze „dorosłego” mężczyzny, który do perfekcji opanował użalanie się, skomlenie i płacz. Jestem przekonany, że nawet sam autor zdał sobie sprawę z tego, że przesadził więc skutecznie – i w samą porę – praktycznie wykluczył go z akcji. A przecież, zdarzenie na jachcie sugerowało, że Sosnowski, w zawiązującej się intrydze, zagra pierwsze skrzypce. Summa summarum: Zborowski w przeciętnej formie.
Mgr Marek Sosnowski jest w Grecji i jest zakochany w pięknej Greczynce! Żeby należycie pielęgnować ten stan musi jednak najpierw odnaleźć pewnego Amerykanina, w którego samochodzie najpewniej zgubił paszport. Trop wiedzie na Kretę, gdzie poznaje jednego miłego, uczynnego Polaka i jednego... mniej miłego. Te przypadkowe znajomości – już po powrocie do kraju – przyniosą mu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZgadzam się z opiniami innych czytelników, że ekspozycja jest za długa. Natomiast umiejscowienie części akcji za granicą mnie nie przeszkadza. Tym bardziej że dla czytelników w czasach wydania książki zapewne Grecja, jachty, cudzoziemcy (Grecy, Włoch, Amerykanin) były dodatkową atrakcją. W końcu literatura pomagała wyrwać się z szarości PRL-u choć na kilka godzin.
Sama intryga kryminalna jest poprawna, ale zakończenie trochę mnie rozczarowało. Tytuł sugerował, że z morderstwem powinna mieć raczej coś wspólnego inna osoba. Zabrakło mi też jakiegoś domknięcia losów Marka, który – jak się zdaje – był głównym bohaterem powieści. Krótko mówiąc, dzieło to ma pewne braki, ale na pewno fani majora Downara i peerelowskich kryminałów powinni po nie sięgnąć.
Zgadzam się z opiniami innych czytelników, że ekspozycja jest za długa. Natomiast umiejscowienie części akcji za granicą mnie nie przeszkadza. Tym bardziej że dla czytelników w czasach wydania książki zapewne Grecja, jachty, cudzoziemcy (Grecy, Włoch, Amerykanin) były dodatkową atrakcją. W końcu literatura pomagała wyrwać się z szarości PRL-u choć na kilka godzin.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama...
Nastawiony byłem jednak na kryminał, na śledztwo, na to, by samemu trochę porozważać... Tymczasem jest tak, że ponad połowa (!) książki to zawiązanie akcji, a potem bach, trup, bach, wjeżdża major cały na biało, kilkanaście stron śledztwa i bach, po sprawie. Osobiście kryminały milicyjne czytam dla smaczków z epoki, dla klimatu i dla śledztwa. Tu zabrakło każdego z tych elementów...
Nastawiony byłem jednak na kryminał, na śledztwo, na to, by samemu trochę porozważać... Tymczasem jest tak, że ponad połowa (!) książki to zawiązanie akcji, a potem bach, trup, bach, wjeżdża major cały na biało, kilkanaście stron śledztwa i bach, po sprawie. Osobiście kryminały milicyjne czytam dla smaczków z epoki, dla klimatu i dla śledztwa. Tu zabrakło każdego z tych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby wszystko jest ok, ale brak tu zawiłej intrygi, tytułowej tajemnicy, niespodzianki, wszystko to jakieś sztuczne i trochę naciągane. Przeczytałem prawie wszystkie książki autora i ta jest jedna z gorszych.
Niby wszystko jest ok, ale brak tu zawiłej intrygi, tytułowej tajemnicy, niespodzianki, wszystko to jakieś sztuczne i trochę naciągane. Przeczytałem prawie wszystkie książki autora i ta jest jedna z gorszych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabieg podobny jak w "Major Downar przechodzi na emeryturę": dramatis personae poznajemy za granicą. Tam - we Włoszech, tu - na Krecie. Uatrakcyjnia to niewątpliwie fabułę, a tym bardziej robiło wrażenie w czasach peerelu. Dodatkowo zagraniczni bohaterowie to dość wysokie sfery, bogacze z Aten i amerykański milioner. Właściwa akcja czyli morderstwo i śledztwo toczy się jednak już w Polsce, a zagadkę rozwiązuje Downar.
Tak btw to nie istnieją drzewa almiritis, choć faktycznie niektóre gatunki potrafią odfiltrowywać sól korzeniami.
Zabieg podobny jak w "Major Downar przechodzi na emeryturę": dramatis personae poznajemy za granicą. Tam - we Włoszech, tu - na Krecie. Uatrakcyjnia to niewątpliwie fabułę, a tym bardziej robiło wrażenie w czasach peerelu. Dodatkowo zagraniczni bohaterowie to dość wysokie sfery, bogacze z Aten i amerykański milioner. Właściwa akcja czyli morderstwo i śledztwo toczy się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo todobry kryminał, Downar jak zawsze w formie. szkoda, że połowę akcji wywiało aż do Grecji, ale i tak jest dobre.
dobry kryminał, Downar jak zawsze w formie. szkoda, że połowę akcji wywiało aż do Grecji, ale i tak jest dobre.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to