rozwińzwiń

Czupieńki. Smok

Okładka książki Czupieńki. Smok autora Gerard Moncomble, 9788372784636
Okładka książki Czupieńki. Smok
Gerard Moncomble Wydawnictwo: Media Rodzina literatura dziecięca
36 str. 36 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2010-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-09-01
Liczba stron:
36
Czas czytania
36 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7278-463-6
Tłumacz:
Ewa Kozyra-Pawlak
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czupieńki. Smok w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Czupieńki. Smok

Średnia ocen
7,2 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Czupieńki. Smok

Sortuj:
avatar
5857
4795

Na półkach: ,

O przeprawach Czupieńków ze smokiem, który zżerał pokrzypidełko, taka roślinna na dżemy, herbatki i inne takie. Niby ok, ale jakos nie przekonała mnie ta opowiastka.

O przeprawach Czupieńków ze smokiem, który zżerał pokrzypidełko, taka roślinna na dżemy, herbatki i inne takie. Niby ok, ale jakos nie przekonała mnie ta opowiastka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

23 użytkowników ma tytuł Czupieńki. Smok na półkach głównych
  • 15
  • 8
15 użytkowników ma tytuł Czupieńki. Smok na półkach dodatkowych
  • 6
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Literozagadki Łukasz Dębski
Literozagadki
Łukasz Dębski Anna Kaszuba-Dębska
Naukowcy udowodnili, że dziecko w wieku przedszkolnym chłonie wiedzę i przyswaja wszelkie informacje znacznie szybciej i efektywniej od starszych rówieśników. Dlaczego zatem miałabym odsuwać moment rozpoczęcia edukacji do chwili, w której córka przekroczy próg zerówki? Widzę, że wyraża zainteresowanie zajęciami, które wykraczają poza beztroską zabawę i co najważniejsze, zdobywanie nowych umiejętności sprawia jej przyjemność i zapewnia satysfakcję. Dlatego też systematycznie zaopatruję domową biblioteczkę w kolejne dydaktyczne pomoce. Uznałam, że doskonałą alternatywą dla pierwszego elementarza, na korzystanie z którego jest odrobinę za wcześnie, będą Literozagadki. Czy nie zawiodły moich oczekiwań? Czy przypadły Nadii do gustu? W przypadku młodego czytelnika istotna jest nie tylko treść, ale również forma. Książka, która ma sprowokować naszą pociechę do samodzielnej lektury, powinna wyróżniać się na tle konkurencji ważnymi atutami. To właśnie one zadecydowały o kupnie Literozagadek. Sztywna okładka Nie da się ukryć, że zewnętrzne karty książki muszą cechować się wytrzymałością i solidnym wykonaniem. Jeśli chcemy, aby dziecko często korzystało z danej literackiej propozycji, zwracajmy uwagę na jej wykonanie. Zazwyczaj sztywna okładka powoduje wzrost ceny książki. Jednakże warto zainwestować w lekturę, która przetrwa czytanie w ekstremalnych warunkach (pod pierzyną, w takcie podróży autem, w czasie oczekiwania w kolejce do lekarza itp.),przeżyje chwilowe kryzysy, czy też manifestowanie złości (rzucanie przedmiotami zdarza się nie tylko zbuntowanym dwulatkom). Brzegi okładki nie są mocno zaokrąglone, ale też nie ułatwiają maluchowi wyrządzenie sobie nimi krzywdy. Dodatkowym atutem opisywanego egzemplarza jest sposób łączenia pagin. Strony zostały zszyte przy pomocy podwójnego sznurka. Mimo częstego korzystania z książki, pozostają na swoim miejscu, nie są podatne na szarpanie. Treść Łukasz Dębski, autor Literozagadek, w sprytny i dowcipny sposób zachęca nasze pociechy do poznania tajników alfabetu. Sprawia, że literki, będące dla niektórych maluchów czystą abstrakcją, stają się oswojonymi znakami. Aby uzyskać taki efekt wykorzystał wierszowaną formę wypowiedzi, czyniąc z każdego utworu ciekawą zagadkę. Każdy z krótkich tekstów nawiązuje do powszechnie znanych przedmiotów, owoców, zwierząt czy też roślin. Prawdziwą przyjemnością dla młodego czytelnika stanowi rozwiązywanie nieskomplikowanych łamigłówek. Podaniu prawidłowej odpowiedzi towarzyszy radość i uczucie satysfakcji. Brzmieniowe walory utworów odgrywają równie ważna rolę, co ich warstwa znaczeniowa. Bowiem wierszyki nie traktują o sprawach błahych, ale odnoszą się do bliskiej dziecku codzienności, weryfikują jego wiedzę, utrwalają nazwy i przede wszystkim uczą poszczególnych elementów abecadła. W Literozagadkach aż roi się od przeróżnych środków stylistycznych, wśród których prym wiedzie onomatopeja. Warto zatem wczuć się w rolę lektora, odczytując konkretne teksty. Nie bez znaczenia jest również sposób rozłożenia akcentów sylabowych oraz powtarzalność sylab. Dzięki temu można pokusić się o stworzenie melodii i odśpiewanie zagadek. Sprzyja to również zapamiętywaniu tekstów. Wierszyki pozbawiono moralizatorskiego tonu. Są dowcipne i pod względem treści atrakcyjne dla dziecka. Szata graficzna Poza świetnym doborem słów do atutów książki bez wątpienia należą ilustracje. Często bazują na humorze sytuacyjnym. Ich pomysłodawczynię- Annę Kaszubę-Dębską charakteryzuje wyobraźnia, pomysłowość, dystans do otaczającej nas rzeczywistości oraz ogromne zaangażowanie w to, aby jej prace przypały do gustu zarówno rodzicom, jak i młodym właścicielom książki. Komiczne obrazki nie tylko wywołują salwy śmiechu, poprawiają humor czytelnikowi, ale również sprawiają, iż obcowanie z lekturą nie należy do nudnych zajęć. Oprócz sytuacyjnych scenek grafika przedstawia także litery. Mamy więc do czynienia z ich zapisem zarówno w wersji pojedynczej (występują one jako wyodrębnione elementy alfabetu- małe i wielkie litery) a także jako część wyodrębnionych wyrazów. Pani Kaszuba-Dębska pokusiła się o podpisywanie obrazków, co zachęca dziecko do podejmowania pierwszych prób samodzielnego czytania, odszukiwania wskazanych znaków graficznych danych głosek. Ponadto różnorodność nazw i ich zapisu sprzyja poznawaniu zasad pisowni i interpunkcji. Pomysł Wielokrotnie udowadniałam, że nauka nie musi naszym dzieciom kojarzyć się z przykrym obowiązkiem. Jeśli maluch przekona się, iż konkretna pomoc dydaktyczna będzie czymś, co go zainteresuje, skłoni do działania, sprawi przyjemność samym faktem posiadania i korzystania, wówczas możemy liczyć na zaskakujące rezultaty. Literozagadki należą właśnie do tego typu wynalazków, dzięki którym nauka czytania, poznawanie alfabetu, poszerzanie zasobu słów, jakimi posługuje się nasza pociecha, jest czymś naturalnym, intrygującym i niepozbawionym odpowiedniej dawki humoru. W stronę zgranego duetu państwa Dębskich kieruję całkowicie zasłużone brawa! Zapraszam na mojego bloga: http://lilia.celes.ayz.pl/blog/dla-dziecka/kreatywna-nauka-alfabetu-rozwiazanie-konkursu-z-akademia-kubusia/
Ewa - awatar Ewa
oceniła na911 lat temu
Kotek Splotek Rob Scotton
Kotek Splotek
Rob Scotton
Bohater książki Roba Scottona „Kotek Splotek” nie chce iść do szkoły. Rano odwleka moment wyjścia, ale mamie sprytnie udaje się rozwiać jego obawy. W klasie zostaje miło przyjęty przez nowych kolegów. I wszystko układa się całkiem dobrze, aż do przerwy na drugie śniadanie. W śniadaniówce Splotka schował się jego przyjaciel Zygmunt, który jest myszką, a koty i myszy... Sami wiecie. „Kotek Splotek” to książka, która bawi przede wszystkim ilustracjami. Znaczy fabuła też jest fajna. Można uznać, że to jedna z tych bajek, która ma za zadnie pokazać, że szkoła wcale nie jest taka straszna, bo bohater zostaje w niej miło przyjęty i pomimo początkowych obaw, wraca zadowolony po pierwszym dniu w szkole. Ale wróćmy do ilustracji, bo to one skradły serca moich dzieci. Te wszystkie puchate i szczerzące się do nas ze stron książki koty. Może to nie są małe dzieła sztuki, jak chociażby ilustracje Beatrix Potter, o której opowiadaniach wam niedawno pisałam, ale... Sztuka sztuką, a kto nigdy nie cytował dialogów z filmu „Chłopaki nie płaczą”, niech „pierwszy rzuci kamień”. Fakty są takie, że takie ilustracje to czysta radość. Dziecko patrzy się na zgraję kotów i śmieje się w głos. Przynajmniej u mnie to tak wyglądało. Szczerze mówiąc obawiałam się, czy któreś się nie posika z tego śmiechu. „Oni to wiedzą, Kocie” - aż mi się ciśnie na usta. To akurat fraza z serialu „13 posterunek”. Ale co wiedzą? Że w szkole można poznać przyjaciół oraz że czytanie książek to dobra zabawa. Takie publikacje, jak „Kotek Splotek” są idealne na poprawę humoru. Nieco szalone, ale to szaleństwo przykuwa uwagę. Prowokuje do skomentowania bajki, do pierwszych literackich dyskusji.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na71 miesiąc temu
W mieście Ali Mitgutsch
W mieście
Ali Mitgutsch
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2016/11/biblioteczka-jasia-1-ksiazki-obrazkowe.html Książki obrazkowe rozwijają percepcję wzrokową, wzbogacają pomysłowość oraz kreatywność poprzez możliwość tworzenia własnych historii na podstawie konkretnych ilustracji. Do tego poszerzają słownictwo, a niekiedy (w przypadku maluchów) pozwalają na budowanie pierwszych wyrazów, a później zdań. To wspaniała zabawa nie tylko dla dzieci, ale także rodziców - wspólnie spędzany czas jest bezcenny, a wymyślanie różnorodnych opowieści zacieśniają więzi i pozwalają na jeszcze lepsze poznanie siebie nawzajem. Ponadto takie książki pozwalają na poszerzenie dziecięcej wiedzy - łączenie zabawy z nauką wydaje się strzałem w dziesiątkę. Do tej pory nie miałam styczności z żadną książką wydawnictwa Tatarak. Jednak kiedy ujrzałam dwie części serii 1001 drobiazgów, doszłam do wniosku, że są to dobre pozycje na pierwsze spotkanie z owym wydawnictwem. Obie części skupiają się na konkretnej tematyce, pokazując typowe miejsca oraz czynności wykonywane przez osoby zamieszkujące miasto bądź wieś. Na każdej stronie dzieje się bardzo dużo, więc jest co oglądać, a także o czym dyskutować. Do tego Ali Mitgutsch zadbał o to, aby czytelnicy mieli niezły ubaw, obserwując bohaterów - sikający chłopiec (niby zwyczajna rzecz, jednak kilkulatki zazwyczaj tarzają się ze śmiechu, patrząc na coś takiego),dzieci dopuszczające się nie do końca bezpiecznych czynów, panowie cichcem popijający piwko, wpadnięcie w zimową zaspę, pracownik sklepu wjeżdżający wózkami w pupę klienta, ściąganie majtek koledze na basenie, ochlapanie kogoś wodą. Generalnie są to często zachowania zupełnie nieśmieszne dla dorosłych, ale maluchy mogą nieustannie powracać do ulubionych "wpadek" swoich bohaterów, aby zaśmiewać się z nich raz po raz. Miejskich bohaterów można spotkać na lotnisku, w zoo i galerii handlowej, na basenie i jarmarku, a także spojrzeć na ich wieczorne życie oraz perypetie dziejące się zimą. Przedstawione miejsca mogą zachęcić dzieci i rodziców do rozejrzenia się po okolicy oraz poszukania takowych atrakcji w pobliżu. Podoba mi się wydanie - zaokrąglone rogi, twarda oprawa, kartonowe strony sporych rozmiarów sprawiają, że same przeglądanie książki daje wiele radości. Z kolei ilustracje raczej trafią do gustu starszym dzieciom, a przynajmniej tak mi się wydaje, ponieważ niełatwo jest dostrzec wśród nich szczegółowe detale. Obrazki są nieco rozmyte, nakreślone jakby od niechcenia, a barwy są na tyle ciemne, że młody i niezbyt wyostrzony wzrok może zagubić się w gąszczu postaci. Co wyróżnia te książki na tle innych? Zabawne ilustracje nakreślone z pozorną niedbałością, przedstawienie różnorodnych czynności w jednym zbiorze, a także dbałość o porządne wydanie książek.
prozaczytana - awatar prozaczytana
oceniła na79 lat temu
Billy i tajemniczy kot Birgitta Stenberg
Billy i tajemniczy kot
Birgitta Stenberg Mati Lepp
Książka obyczajowa dla przedszkolaków z serii Billy. Duży format. Okładka twarda, lakierowana. Papier kredowy, błyszczący. Wyrazista czarna duża czcionka. Prześwietne humorystyczne ilustracje. Wyglądają tak jakby były narysowane najpierw ołówkiem , a potem pomalowane. Mati Lepp bardzo się postarał by malunki były kompletnie odjechane. Jak zobaczycie fryzurę mamy Billy'ego, chłopca , który jest głównym bohaterem książeczki, to zaraz zrozumiecie o co chodzi. Historia opisana jest naprawdę niesamowita, choć z pozoru na taką nie wygląda wcale. Do Billy'ego pewnej nocy przez okno wszedł wielki rudy pręgowany kot. Chłopiec nakarmił go rybką, którą znalazł w lodówce, pokazał swoje zabawki i razem zasnęli wtuleni na łóżeczku. Umiał się zaopiekować zwierzątkiem i był odpowiedzialny. Billy nie wyobraża sobie już po pierwszej wspólnie spędzonej nocy rozstania z kotem. Mama orientuje się ,że kot musi do kogoś należeć. Od tej pory wokół kota zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Na pewno nie z cyklu science fiction , zwyczajne obyczajowe. Tylko , że jest cały natłok spraw z nim związany. A nikt by nawet nie przypuszczał. Ktoś szuka kota i bezpośrednio dociera do chwilowego opiekuna czyli Billy'ego. Kto szuka kotka? Czy chłopiec przyzna się do faktu posiadania zwierzęcia szukającemu, czy skłamie? Czy ogarnie go wielka żądza zatrzymania kota u siebie , który do niego naprawdę nie należy? Na tym się nie kończy sprawa. To dopiero początek. Kto ma wyrzuty sumienia? Kim jest Lotta? U kogo będzie mieszkał rudy kot? O tym wszystkim przeczytacie w tej książeczce. Problematyka w niej zawarta jest bardzo mądra. Oprócz powyższych , zawartych już w pytaniach mamy jeszcze głęboki wątek przyjaźni, wolności dobrego wyboru, choroby. Polecam! Jest tutaj mnóstwo problemów do omówienia z dzieckiem. A najważniejszym przesłaniem jest przyjaźń bez ograniczeń , stawiająca jakkolwiek bariery i przeszkody.
Anka - awatar Anka
oceniła na91 rok temu
Straszna piątka Wolf Erlbruch
Straszna piątka
Wolf Erlbruch
Ropucha, szczur, pająk i nietoperz, same paskudy, budzące obrzydzenie i lęk - to bohaterowie książki Wolfa Erlbrucha „Straszna piątka”. Mieszkają pod mostem, samotne i odrzucone; pewnego dnia, gdy spotykają się pod osłoną zmroku, nagle zaczynają słyszeć chichot narastający w ciemnościach „Ktoś się śmieje! – szczur nie miał wątpliwości. Pewnie z nas – wyszeptała ropucha. I miała rację” Z zarośli wynurza się hiena i dołącza do grupy smutnych szkarad, biadających nad swoim losem. Doskonale wie, że to nic śmiesznego być odrażającym, jednak w przeciwieństwie do pozostałych stworzeń ma do tego zupełnie inny stosunek: - „Zupełnie nieważne, czy inni uważają, że jest się brzydkim, czy pięknym! Liczą się czyny! Trzeba coś robić! Dla siebie… i dla innych!” Jak mówi, tak robi – siada, wyciąga saksofon i zaczyna grać. Szczur wyjmuje ukulele, pająk zaczyna śpiewać, akompaniuje mu nietoperz. A ropucha…? Ropucha nic nie umie, poza smażeniem naleśników, więc… postanawia robić, to co potrafi! Wyjątkowo szpetna piątka towarzyszy zakłada zespół i postanawia otworzyć naleśnikarnię z muzyką! Już wieczór później czekają na gości stoły nakryte białymi obrusami, sterty nasmażonych placków, niestety… nikt nie przychodzi. Jak kończy się ta historia? Przeczytajcie. „Straszna piątka” to niezbyt długa, ale szalenie ważna książka o potrzebie akceptacji – siebie i innych. Nawet jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi (a zwłaszcza lustro) pokazują Ci, że jedyne na co masz szansę, to zostanie życiowym nieudacznikiem, bo jesteś: brzydki/rudy/chudy/ gruby/piegowaty/ biedny/ niski ( właściwe podkreślić),nie poddawaj się. Od patrzenia w lustro, liczenia pryszczy i myślenia „ale jestem paskudny/a” nic się nie zmienia. Nawet jeśli brakuje Ci wiary w siebie, rób to co potrafisz i to co lubisz. A gdzie? Choćby pod mostem. Książka Wolfa Erlbrucha to pełna ironii, humoru opowieść o tym, że nawet mimo braku urody, można odnieść sukces w życiu. Gorąco polecam, wiosna przyszła, łatwiej uwierzyć w bajki i … w siebie. www.facebook.com/pisacja/
Pisacja - awatar Pisacja
oceniła na87 lat temu

Cytaty z książki Czupieńki. Smok

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czupieńki. Smok