Na jednej linie

280 str. 4 godz. 40 min.
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Seria:
- Bohaterowie Stadionów
- Data wydania:
- 1986-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1986-01-01
- Liczba stron:
- 280
- Czas czytania
- 4 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8303014072
Na jednej linie to książka o wspaniałych wyprawach, sile charakteru i wytrwałości, fascynująca opowieść zabierająca nas w najwyższe szczyty świata.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Na jednej linie w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Na jednej linie
Poznaj innych czytelników
1100 użytkowników ma tytuł Na jednej linie na półkach głównych- Przeczytane 643
- Chcę przeczytać 445
- Teraz czytam 12
- Posiadam 158
- Góry 36
- Literatura górska 16
- Górskie 12
- 2018 12
- E-book 9
- Ulubione 7
Tagi i tematy do książki Na jednej linie
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Na jednej linie
W górach koniec wspinaczki jest bardzo naturalny - jest nim szczyt. Dookoła nieograniczona przestrzeń, słońce, czasem wiatr i deszcz, czasem...
RozwińDo śmierci w górach jesteśmy przyzwyczajeni, w każdym z nas bowiem gdzieś głęboko tkwi myśl, że i mnie może ona dosięgnąć. Choć tak naprawdę...
Rozwiń dodaj nowy cytat
Więcej 
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Na jednej linie
Uderzające w tej książce jest to, że oprócz ciągłego podkreślania spraw typu "kobiety/kobietom/z kobietami" co w pewnym momencie staje się męczące, bardzo dużo miejsca poświęcone jest rzekomym nieprzyjemnościom które bohaterkę ponoć spotykały. Oczywiście głównie od mężczyzn ale nie tylko. Co ciekawe to Wanda Rutkiewicz często opisywana była jako osoba nieprzyjemna i skupiona na własnym sukcesie. Sprawy nie rozstrzygniemy z oczywistych względów ale ilość konfliktów które sama opisuje daje do myślenia. Tak czy owak przeciętna rzecz.
Uderzające w tej książce jest to, że oprócz ciągłego podkreślania spraw typu "kobiety/kobietom/z kobietami" co w pewnym momencie staje się męczące, bardzo dużo miejsca poświęcone jest rzekomym nieprzyjemnościom które bohaterkę ponoć spotykały. Oczywiście głównie od mężczyzn ale nie tylko. Co ciekawe to Wanda Rutkiewicz często opisywana była jako osoba nieprzyjemna i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz Wanda Rutkiewicz dotknęła skały na studenckiej wycieczce, było to na Sukiennicach w Górach Sokolich, w Sudetach. Wspięła się tam - bez asekuracji - Wielkim Kominem, drogą bardzo trudną; wzbudziła tym popłoch wśród świadków. I tak to się zaczęło...
Książka jest autobiograficznym opisem jej drogi na najwyższe szczyty świata, to ważny dokument z epoki chwały polskiego himalaizmu. Jednocześnie jest jej bardzo osobistą opowieścią o życiu ambitnej kobiety w drugiej połowie XX wieku.
Pierwszy raz Wanda Rutkiewicz dotknęła skały na studenckiej wycieczce, było to na Sukiennicach w Górach Sokolich, w Sudetach. Wspięła się tam - bez asekuracji - Wielkim Kominem, drogą bardzo trudną; wzbudziła tym popłoch wśród świadków. I tak to się zaczęło...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest autobiograficznym opisem jej drogi na najwyższe szczyty świata, to ważny dokument z epoki chwały...
Bardzo dobra książka o początkach wspinania Wandy po jej wejście na Everest, pozwalająca nieco lepiej poznać himalaistkę, oraz międzynarodowy, lecz nadal męski świat wysokogórski.
Bardzo dobra książka o początkach wspinania Wandy po jej wejście na Everest, pozwalająca nieco lepiej poznać himalaistkę, oraz międzynarodowy, lecz nadal męski świat wysokogórski.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawy temat, bo zarówno fascynująca jest dla mnie postać bohaterki, którą bardzo podziwiam, jak i świat gór, wspinaczki i ekstremalnych wypraw. Będąc pod ogromnym wrażeniem filmowego dokumentu o Wandzie Rutkiewicz, miałam równie wysokie oczekiwania co do książki.
I rzeczywiście, pokazuje ona wiele ciekawych aspektów z życia bohaterki, i pewne sytuacje, czasem przypadkowe, które wpłynęły na jej działania i decyzje, opisy wypraw, z perspektywy kobiety - alpinistki, nieraz nawet w roli kierownika wyprawy, co w tamtym czasie było egzotyczne, ale jednocześnie książka jest trochę chaotyczna, wybiórcza, miejscami niemal monotonna.
Trochę mi brakło redakcji tych zapisków i wspomnień bohaterki. Od strony literackiej oczekiwałabym więcej, choć sam język jakim Wanda się posługuje jest przyjemny do czytania, a niektóre jej obserwacje ludzi ją otaczających - ciekawe.
Przedstawione jednak środowisko alpinistów jest raczej odpychające (czy tak jest do dzisiaj?),a chęć zdobywania najwyższych gór i miłość do nich ma dość wysoką cenę - konieczność obcowania miesiącami z ludźmi, których ego większe jest jeszcze od Everestu, którzy nie tylko nie są przyjaciółmi, ale wręcz wrogami, nieprzychylnymi, złośliwymi konkurentami w wyścigu po rekordy? Sławę?
W innych przypadkach zdobywanie najwyższych gór staje się po prostu turystyką wyprawową, a kobieta alpinistka - niemal chwytem marketingowym...
Wydaje się, że bohaterka jest ponad to, i realnie i rozsądnie, choć ambitnie, podchodzi do wyzwań, będąc, na swój sposób wrażliwą, kobietą w twardym męskim świecie. A może właśnie to męskie trudne towarzystwo sprawia że mimo, że zamarzła jej maska, bez tlenu podchodzi na sam szczyt Everestu, bo jednak traktowanie przez męskich członków wyprawy jako tej najsłabszej, co się nie nadaje, odcisnęło na niej piętno? Choć sama pisze, że to nie przekora ją tam zmobilizowała...
Na ile ówczesne środowisko ją ukształtowało jako alpinistkę, kierownika wypraw, człowieka? Historia się kończy w momencie zdobycia Everestu, więc to tylko początek największych przygód, ale zastanawia mnie na ile to środowisko się zmieniło. I na ile ambitne, silne i mające wysokie umiejętności kobiety są w stanie się w nim dzisiaj odnaleźć.
Brakło mi głębszego wglądu w uczucia i emocje bohaterki. Opisy kto co wniósł na który obóz i po ile razy łaził między obozami, jest dla mniej mniej ciekawe niż np. dlaczego była jedyną Polką zaproszoną na tą wyprawę na Everest? Co ją najbardziej motywowało do stawiania sobie dalszych ambitnych celów? Z książki trochę wynika, że to często przypadek decydował, a ta miłość do gór zanikała na rzecz właśnie walki o uznanie w grupie. Jak wyglądały na co dzień wewnętrzne relacje w środowisku alpinistów w Polsce? Jak to w ogóle możliwe, że w tamtych czasach jeżdżono na takie wyprawy? Jak udało jej się zorganizować uszycie całego sprzętu puchowego na wyprawę w tamtych realiach?
Tytuł sugeruje przede wszystkim, że będzie to książka o relacjach z ludźmi, może o przyjaźni, zależności i zachowaniu w sytuacjach ekstremalnych, i że czegoś się może nawet dowiem o samej sobie z tej lektury. Tymczasem sprowadza się ona głównie to żalu, słusznego skąd innąd, kobiety próbującej stawiać kroki w męskim, ksenofobicznym, momentami mizoginistycznym światku alpinistycznym. A emocje i uczucia są zdawkowo opisane, jakby przez szybę, uproszczone, z dystansem. "Było ciężko, ale zrobiłam i potem się cieszyłam".
Jednym słowem, mam niedosyt.
Bardzo ciekawy temat, bo zarówno fascynująca jest dla mnie postać bohaterki, którą bardzo podziwiam, jak i świat gór, wspinaczki i ekstremalnych wypraw. Będąc pod ogromnym wrażeniem filmowego dokumentu o Wandzie Rutkiewicz, miałam równie wysokie oczekiwania co do książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI rzeczywiście, pokazuje ona wiele ciekawych aspektów z życia bohaterki, i pewne sytuacje, czasem...
Na fali euforii po obejrzeniu filmu o Wandzie Rutkiewicz, zabrałem się za książki. Ta poszła na pierwszy ogień. Książka wprowadza nas w początki "kariery" Wandy Rutkiewicz, która zaczęła się m.in w Karkonoszach. Ta część jest bardzo ciekawa. Potem mamy serię różnych wypraw. Ogólnie opisy wypraw są powtarzalne, pakowanie, podróż, wejście, pakowanie, powrót, pakowanie... przez chwilę było monotonnie, ale całość ratuje sposób, w jaki Wanda opowiada o różnych jej odczuciach i sprawach dziejących się obok, m.in o trudnościach i nieprzyjemnościach, z jakimi musiała się borykać. O samej Wandzie Rutkiewicz z tej książki dowiemy się jednak stosunkowo mało.
Na fali euforii po obejrzeniu filmu o Wandzie Rutkiewicz, zabrałem się za książki. Ta poszła na pierwszy ogień. Książka wprowadza nas w początki "kariery" Wandy Rutkiewicz, która zaczęła się m.in w Karkonoszach. Ta część jest bardzo ciekawa. Potem mamy serię różnych wypraw. Ogólnie opisy wypraw są powtarzalne, pakowanie, podróż, wejście, pakowanie, powrót, pakowanie......
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOCENA - 8/10 REWELACJA
„NA JEDNEJ LINIE” to kolejna fanatyczna książka o Wandzie Rutkiewicz, którą warto przeczytać. Czyta ją się ogromnym zainteresowaniem, ponieważ zawiera wiele cennych informacji o samej autorce innymi słowy możemy zaliczyć ją do autobiografii. Wszytko podane w przystępny sposób, chronologicznie, dzięki czemu możemy prześledzić całe życie Wandy oraz jej dojrzewanie za nim stała się wielką alpinistką o międzynarodowej sławie.
Ta książką uzmysławia nam też czym jest pasja i miłość do gór, pokazuje nam również środowisko alpinistyczne jako miejsce bardzo nieprzyjazne, zwłaszcza w stosunku do kobiet. Ten element sprawia że Wandzie Rutkiewicz należy się wyjątkowy szacunek i hołd, za jej odwagę, nieustępliwość, determinację, bo przeszyło się jej zmagać nie tylko z górami ale również z męskim szowinizmem.
Swoje życie zakończyła podczas ataku szczytowego na Kanczendzangę w roku 1992, jej śmierć do dziś jest zagadką i nie została w pełni wyjaśniona. Wiele osób zastanawia się na tym jaki jest sens wdrapywać się na tak niedostępne góry i ryzykować własnym życiem. Myślę, że nie nam to oceniać, ponieważ robiła to co kochała, realizowała swoje pragnienia, marzenia, była szczęśliwa, a przecież w życiu oto chodzi, nie możemy tej tezie zaprzeczyć. Ta opowieść potwierdza że warto realizować swoje marzenia za wszelką cenę, ponieważ życie jest kruche i ulotne. Pozdrawiam. Jack
OCENA - 8/10 REWELACJA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„NA JEDNEJ LINIE” to kolejna fanatyczna książka o Wandzie Rutkiewicz, którą warto przeczytać. Czyta ją się ogromnym zainteresowaniem, ponieważ zawiera wiele cennych informacji o samej autorce innymi słowy możemy zaliczyć ją do autobiografii. Wszytko podane w przystępny sposób, chronologicznie, dzięki czemu możemy prześledzić całe życie Wandy oraz jej...
Dla mnie super, świetnie przedstawia realia, tamtych dawnych czasów gdy nie można było "po prostu pójść i kupić", odczarowuje też "bajkową" atmosferę i "życzliwość" ludzi skazanych na przebywanie w grupie. Ja polecam.
Dla mnie super, świetnie przedstawia realia, tamtych dawnych czasów gdy nie można było "po prostu pójść i kupić", odczarowuje też "bajkową" atmosferę i "życzliwość" ludzi skazanych na przebywanie w grupie. Ja polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa temat Wandy Rutkiewicz krążą różne opinie, sama zainteresowana nie może już się z oczywistych względów bronić. Na pewno nie było jej lekko w zdominowanym przez mężczyzn środowisku wspinaczkowym, ale z lektury książki można wnioskować, że szowinistyczne zagrywki spotykały ją ze strony zagranicznych kolegów, a nie w Polsce.
Z lektury można też wywnioskować, że Rutkiewicz niestety mierzyła wyżej, niż mogła - wiele jej sukcesów w wysokich górach było wynikiem splotu szczęśliwych okoliczności, była na pewno wybitna we wspinaczce skałkowej, czy robieniu klasycznych dróg w Europie, ale wysokie góry to zupełnie inny kaliber, mający wiele wspólnego raczej z możliwościami organizmu, a nie umiejętnościami wspinaczkowymi.
Niemniej osobista opowieść Rutkiewicz, jaką jest "Na jednej linie" daje obraz pewnego życia wewnętrznego najsłynniejszej (ale czy najlepszej?) polskiej wspinaczki na przestrzeni jej drogi od skałek w Rudawach do Everestu. Pozostaje jednak niedosyt, bo Rutkiewicz zdaje się skryta, opowiada o swoich relacjach z partnerami i współuczestnikami ale nie ujawnia swoich wewnętrznych przeżyć, odczuć.
Czytało się średnio, raz wciągająco, raz żmudnie, ot przeciętna pozycja z gatunku "osobista pozycja znanego wspinacza".
Na temat Wandy Rutkiewicz krążą różne opinie, sama zainteresowana nie może już się z oczywistych względów bronić. Na pewno nie było jej lekko w zdominowanym przez mężczyzn środowisku wspinaczkowym, ale z lektury książki można wnioskować, że szowinistyczne zagrywki spotykały ją ze strony zagranicznych kolegów, a nie w Polsce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ lektury można też wywnioskować, że Rutkiewicz...
Mimo, że specjalistyczny język wspinaczy wysokogórskich był dla mnie średnio zrozumiały, całość wciągnęła mnie niesamowicie. Zmaganie z wiatrem, mrozem, bólem, strachem i brakiem tlenu nasuwa od razu pytane: I po co to wszystko? Ale ci co idą, na pewno wiedzą po co. Dla mnie wielkim zaskoczeniem były relacje między uczestnikami wyprawy. Chyba nie rozumiem po co tyle agresji ludzie zabierają ze sobą w góry. Polecam
Mimo, że specjalistyczny język wspinaczy wysokogórskich był dla mnie średnio zrozumiały, całość wciągnęła mnie niesamowicie. Zmaganie z wiatrem, mrozem, bólem, strachem i brakiem tlenu nasuwa od razu pytane: I po co to wszystko? Ale ci co idą, na pewno wiedzą po co. Dla mnie wielkim zaskoczeniem były relacje między uczestnikami wyprawy. Chyba nie rozumiem po co tyle agresji...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze się czyta. Wspomnienia Wandy są bardzo osobiste i jednocześnie można wczuć się w atmosferę towarzyszącą wspinaniu się coraz wyżej... Jestem pod wrażeniem osoby Wandy Rutkiewicz, a ta pozycja tylko to potwierdza.
Bardzo dobrze się czyta. Wspomnienia Wandy są bardzo osobiste i jednocześnie można wczuć się w atmosferę towarzyszącą wspinaniu się coraz wyżej... Jestem pod wrażeniem osoby Wandy Rutkiewicz, a ta pozycja tylko to potwierdza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to