rozwińzwiń

Odległa dzielnica

Okładka książki Odległa dzielnica autora Jirō Taniguchi, 9788360740354
Okładka książki Odległa dzielnica
Jirō Taniguchi Wydawnictwo: Hanami komiksy
399 str. 6 godz. 39 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Harukana machi-e
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Data 1. wydania:
2016-07-28
Liczba stron:
399
Czas czytania
6 godz. 39 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-60740-35-4
Tłumacz:
Radosław Bolałek
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Odległa dzielnica w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Odległa dzielnica



książek na półce przeczytane 4969 napisanych opinii 2164

Oceny książki Odległa dzielnica

Średnia ocen
7,7 / 10
174 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Odległa dzielnica

avatar
123
45

Na półkach:

Wspaniała i porywająca historia, napisana z przyjemnością i w doskonałym formacie. Dodatkowo, samo wydanie książki zasługuje na podziw. Myślę, że fabuła szczególnie urzekła mnie ze względu na pomysł podróży w czasie i niezwykle intrygujący sposób jego przedstawienia. Jako młody dorosły zawsze marzyłem o czymś takim. Co więcej, książka porusza inny, istotny temat – jōhatsu. Temat, który, choć może nie jest mocno znany w Polsce czy Europie, ale stanowi ważną kwestię w Japonii. Nie zdradzę więcej, by uniknąć spoilerów!

Wspaniała i porywająca historia, napisana z przyjemnością i w doskonałym formacie. Dodatkowo, samo wydanie książki zasługuje na podziw. Myślę, że fabuła szczególnie urzekła mnie ze względu na pomysł podróży w czasie i niezwykle intrygujący sposób jego przedstawienia. Jako młody dorosły zawsze marzyłem o czymś takim. Co więcej, książka porusza inny, istotny temat – jōhatsu....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
522
220

Na półkach: ,

Bardzo dobry komiks. Zaczęłam i ... już nie odłożyłam :)
Uniwersalna historia mężczyzny w średnim wieku, męża, ojca, który pewnego dnia nie dość, że myli pociągi, to jeszcze cofa się w czasie. Ma szansę spojrzeć na swoje życie z perspektywy 14- letniego gimnazjalisty, ale przez pryzmat doświadczeń dorosłego człowieka. 400 stron komiksu na jeden wieczór.

Bardzo dobry komiks. Zaczęłam i ... już nie odłożyłam :)
Uniwersalna historia mężczyzny w średnim wieku, męża, ojca, który pewnego dnia nie dość, że myli pociągi, to jeszcze cofa się w czasie. Ma szansę spojrzeć na swoje życie z perspektywy 14- letniego gimnazjalisty, ale przez pryzmat doświadczeń dorosłego człowieka. 400 stron komiksu na jeden wieczór.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
144
59

Na półkach:

Zgadzam się z większością komentarzy. Mnie w tej książcę uderzyła historia japońskiej kultury i nawiązania do drugiej wojny światowej. Kobieta trwa przy mężu, wspiera go, ale jest dość bierna. Dziewczyna ma marzenia, ale bez pomocy chłopaka może mieć kłopoty z ich realizacją (nie wie jak). Siostra, bez brata, nigdzie się nie wybierze (chociaż wchodzi tu w grę różnica wieku). Dzisiaj jest na szczęście inaczej. Ale kiedyś- czy było inaczej i u nas?

Zgadzam się z większością komentarzy. Mnie w tej książcę uderzyła historia japońskiej kultury i nawiązania do drugiej wojny światowej. Kobieta trwa przy mężu, wspiera go, ale jest dość bierna. Dziewczyna ma marzenia, ale bez pomocy chłopaka może mieć kłopoty z ich realizacją (nie wie jak). Siostra, bez brata, nigdzie się nie wybierze (chociaż wchodzi tu w grę różnica...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

347 użytkowników ma tytuł Odległa dzielnica na półkach głównych
  • 217
  • 130
134 użytkowników ma tytuł Odległa dzielnica na półkach dodatkowych
  • 60
  • 29
  • 16
  • 9
  • 7
  • 5
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Odległa dzielnica

Inne książki autora

Okładka książki Szczyt bogów #5 Jirō Taniguchi, Baku Yumemakura
Ocena 8,4
Szczyt bogów #5 Jirō Taniguchi, Baku Yumemakura
Okładka książki Szczyt bogów #4 Jirō Taniguchi, Baku Yumemakura
Ocena 8,2
Szczyt bogów #4 Jirō Taniguchi, Baku Yumemakura
Okładka książki Szczyt bogów #3 Jirō Taniguchi, Baku Yumemakura
Ocena 7,8
Szczyt bogów #3 Jirō Taniguchi, Baku Yumemakura
Okładka książki Szczyt bogów #2 Jirō Taniguchi, Baku Yumemakura
Ocena 7,9
Szczyt bogów #2 Jirō Taniguchi, Baku Yumemakura
Okładka książki Szczyt bogów #1 Jirō Taniguchi, Baku Yumemakura
Ocena 8,0
Szczyt bogów #1 Jirō Taniguchi, Baku Yumemakura
Okładka książki K...... Jirō Taniguchi, Shirō Tōsaki
Ocena 7,0
K...... Jirō Taniguchi, Shirō Tōsaki
Jirō Taniguchi
Jirō Taniguchi
Urodził się w 1947 roku w prefekturze Tottori w Japonii. Zadebiutował w 1971 roku w magazynie Young Comic. Dwa lata później otrzymał nagrodę Big Comic za nowelę graficzną „Odległy głos” (Tōi koe). Kolejne dzieła przyniosły mu coraz większy rozgłos i liczne wyróżnienia. W 1997 roku razem z Jeanem „Moebiusem” Giraud (z którego twórczością spotkał po raz pierwszy w 1974) tworzy „Ikara”, komiks uważany za jedną z najważniejszych (o ile nie najważniejszą) koprodukcji europejsko-japońskich. Do początku XXI wieku zdobył lub był nominowany do niemalże wszystkich światowych nagród (Shōgakkan Manga Shō, Nihon Mangaka Kyōkai Shō, Alph'Art – Festival d`Angoulême, Eisner Award itd.). Taniguchi tworzy komiksy o różnorodnej tematyce, jednakże najczęściej przewijającymi się wątkami są natura i życie codzienne Japończyków. Ostatnie lata przyniosły Jirō Taniguchiemu kolejne nominacje, w tym po raz pierwszy do Ignatz Award oraz do Japan Expo Award. Wśród docenionych tytułów znalazły się między innymi „Wędrowiec z tundry”, „Ratownik” czy „Odległa dzielnica”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziennik z zaginięcia Hideo Azuma
Dziennik z zaginięcia
Hideo Azuma
Hideo Azuma jest to raczej nieznany w Polsce autor mang. Tworzył komiksy erotyczne, humorystyczne oraz powiązane z szeroko pojmowaną fantastyką. Jedynym jego tytułem jaki ukazał się po polsku jest autobiograficzny "Dziennik z zaginięcia", który po oryginalnej polskiej publikacji w 2009 r. został ponownie wznowiony po 14 latach. Czy jest to dobra pozycja dla osób nieznających twórczości tego autora? Pierwsza część komiksu czyli "Spacerując nocą" opowiada o tym jak bohater zmęczony codziennością zaczyna wieść żywot bezdomnego. Pokazane jest jak codziennie radzi sobie ze zdobywaniem pożywienia i kawałka miejsca do spania. Osobiście zaskoczyła mnie beztroska tego życia - stosunkowo łatwo udaje mu się znaleźć jedzenie, a pobliski las oferuje miejsce na nocleg. Nikt nie jest nawet specjalnie agresywny wobec niego. Przez to można zrozumieć czemu tak wiele osób decyduje się żyć poza społeczeństwem. Troszkę inaczej tę sytuację pokazuje "Spacerując po mieście". Tutaj znowu bohater postanawia żyć na ulicy, ale zostaje szybko zaangażowany do pracy w firmie budowlanej. Pokazany tutaj zostaje kontrast między radzeniem sobie samemu, a koniecznością dostosowania się do norm pracy. Paradoksalnie bardziej stabilne i bezstresowe wydaje się tu życie bezdomnego. Historię urozmaica cały szereg oryginalnych postaci pracujących w firmie. Kojarzyło mi się to trochę z komiksem "Śmieci". Uważam, że trochę niepotrzebnie zostaje tu opowiedziana kariera bohatera jako mangaki. Ten fragment szybko staje się nużący i powtarzalny. Ostatnia część tomu czyli "Odwyk alkoholowy" opowiada o problemach autora z alkoholem. Można się dowiedzieć jak nałóg zaczął mu utrudniać życie, przez co trafił do zakładu psychiatrycznego. Pokazane są japońskie metody leczenia uzależnień, które pod wieloma względami przypominają europejskie sposoby. Tutaj też podobnie jak w historii o firmie budowlanej w pamięć zapadają dosyć ekscentryczni towarzysze niedoli bohatera. Kreska jest bardzo karykaturalna. Pozwala to dobrze oddać emocje poszczególnych bohaterów. Niestety żeńskie postacie są tu zbyt podobne do siebie. Pod koniec tomu umieszczone są wywiady z twórcą mangi. Dzięki temu można się trochę więcej dowiedzieć o kulisach powstawania poszczególnych opowieści i w jakim stopniu odzwierciedlają rzeczywistość. Manga jest bardzo interesująca. Daje czytelnikowi dokładniejszy wgląd na takie zjawiska jak bezdomność, praca w firmie budowlanej czy alkoholizm. Nie wiem jednak czy chciałbym sięgnąć po inne pozycje tego autora, bo z opowieści jego samego nie brzmią one zbyt ciekawie.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na81 rok temu
Muzyka Marie 1 Usamaru Furuya
Muzyka Marie 1
Usamaru Furuya
Jedna z moich ulubionych mang. Jednocześnie jeden z tych komiksów, o których niewiele potrafię napisać - generalnie komiksy nie mają w sobie na tyle dużo treści by opłacało się o nich wiele gadać. A niektóre treść owszem, mają, mają jej nawet sporo, ale w ich przypadku też nie chce się zbyt wiele pisać, aby nie zdradzić tego, co jest tam ukryte i co stanowi o wartości tych dzieł. Muzyka Marie to oczywiście przykład drugiego typu. Muzyka Marie to opowieść specyficzna. Świat przedstawiony zdaje się bazować w dużej mierze na naszym, prawdziwym świecie, ale ewidentnie nie jest zakotwiczony w znanej nam czasoprzestrzeni. Może jest to przyszłość? To - być może - zostanie wyjaśnione w trakcie lektury (ale lepiej tego nie wiedzieć przed). Rzeczywistość ta zabarwiona jest wyraźnymi akcentami steampunkowymi - czy po prostu gearpunkowymi (o ile jest takie słowo),bowiem nie para, ale właśnie zębate (i inne) mechanizmy zdają się być rdzeniem funkcjonalnej mechaniki w tym świecie. Fabuła? Pozornie romans: ona kocha jego, a on kocha inną - w dodatku ta inna nie do końca zdaje się być człowiekiem, raczej "czymś". Trójkąt z gatunku niemożliwych, ale przecież i świat przedstawiony nie jest szczególnie prawdopodobny. Trójkąt ten, co więcej, należy wzbogacić o wątki metafizyczne i filozoficzne, bowiem cała opowieść grawituje ku cięższemu jądru niż to właściwe romansowi. Tak naprawdę romans jest zmyłką. Takim trochę skierowaniem oczu w konkretną stronę w momencie kiedy sztukmistrz czyni swoje cuda. Kreska - z jednej strony dość klasyczna dla mangi, z drugiej ciut jakby bardziej europejska. Całość w czerni i bieli, tu akurat tradycyjnie. Autor meandruje od szkicu pozbawionego szczegółów, bardzo ogólnego (nawet w twarzach) do takiego, który buzuje od ilości detali. Tusz mocny, wyrazisty. W sumie to pod względem graficznym najsłabszym elementem układanki jest okładka - mnie się nie podoba, może przez te dorzucone gratis koła zębate, które się nie zazębiają jako i cała okładka. Poza tym git. Co istotne: opowieść ma dwa tomy, sens mają wspólnie. Przeczytanie tylko jednego pozostawia czytelnika ze zbyt wieloma pytaniami by takie cierpienie miało sens.
failsafedb - awatar failsafedb
ocenił na82 lata temu
Abara - Edycja Specjalna Tsutomu Nihei
Abara - Edycja Specjalna
Tsutomu Nihei
Nie macie pojęcia jak się cieszyłem, gdy pierwsze wydanie „Abary” zostało zapowiedziane w jakimś 2014 roku. Toż to autor BLAME!, jednej z najsłynniejszych i najoryginalniejszych mang, pierwszy raz na naszym rynku! Wtedy ambitniejsze mangi dopiero nieśmiało się u nas pojawiały, byliśmy przed mangowym boomem i tego typu zapowiedzi były jak spełnienie marzeń. I manga mnie wtedy zachwyciła, bardziej nawet niż przeczytany później BLAME! czy Rycerze Sidonii. I podtrzymuję tę opinię - jest wspaniała. O co tu chodzi? Szczerze mówiąc, nie do końca wiadomo. Mamy ponure dość miasto przyszłości, nad którym górują tajemnicze, monumentalne bryły. Mamy bohatera, który potrafi wykształcić pancerz przemieniający go w PIĘKNEGO, czarnego potwora. Mamy też innych, przemieniających się w białe potwory. Białe potwory chcą zniszczyć te potężne bryły, czarne próbują je powstrzymać. Uwielbiam historie, których do końca nie rozumiem. Oczywiście, istnieją komiksy źle napisane. Z chaotyczną narracją, które gubią czytelnika, jednocześnie oczekując od niego że się we wszystkim połapie. Na szczęście Abara tego nie oczekuje. Rzuca skrawki worldbuildingu, sugeruje, prowadzi dynamiczną intrygę z której frajda nie wynika z rozumienia przyczyn i konsekwencji, ale z obserwacji tych konkretnych wydarzeń i z tonięcia w tym konkretnym klimacie. Tsutomu Nihei jest niesamowitym rysownikiem i twórcą światów. Widać w jego kresce jego architektoniczną przeszłość, potrafi tworzyć majestatyczne i monumentalne struktury i przestrzenie. Klimat, kreska, projekty potworów, enigmatyczny worldbuilding, monumentalność. I odrobina makabry. Bardzo mnie to wciąga i bardzo mi siedzi. Po więcej recenzji zapraszam na Instagram: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na86 miesięcy temu
Blue Heaven #1 Tsutomu Takahashi
Blue Heaven #1
Tsutomu Takahashi
"Blue Heaven" to manga autorstwa Tsutomu Takahashi, opowiadająca o wydarzeniach mających miejsce na statku, którego załoga podczas rejsu wyłowiła dwóch rozbitków. Podczas akcji ratunkowej i rozmów z jednym z ocalałych mężczyzn poznają początek makabrycznej historii, która rozwinąć ma się na oczach wszystkich pasażerów... Całość jest dobrze "skrojona" - ładna kreska, dobry sposób prowadzenia opowieści, zarówno przedstawiania każdej ze scen, jak i stopniowego odkrywania przed czytelnikiem coraz to nowszych wiadomości na temat drugiego rozbitka. Dopiero zaczynam swoją przygodę z mangą, więc muszę wspomnieć o kolejnej zalecie, jaką odnotowałam - otóż trzeba talentu, by w komiksie przedstawić postacie na tyle dobrze, by wypowiedzi bohaterów mówiły wiele o nich, a równocześnie by opowieść nie była nudna. Ten autor zdecydowanie ma tę zdolność. Jego postacie są bardzo charakterystyczna - i tajemnicze, ponieważ w 1. tomie poznajemy je tylko trochę, a mimo to nie jesteśmy już w stanie pomylić ich z innymi lub łatwo zapomnieć o ich "istnieniu". Co ciekawe, towarzyszymy mu nie tylko przy działaniach teraźniejszych, możemy też, stopniowo, poznawać jego burzliwą przyszłość - która uczyniła go tak niebezpiecznym. Cała opowieść trzyma w napięci i nie sposób się od niej oderwać przede wszystkim z powodu wyśmienitego pomysły i fabuły oraz stopniowego odkrywania nowych rzeczy - pierwszy tom kończy się, pozostawiając czytelnika w totalnym szoku - zastanawiającego się, kim jest ten dziwny mężczyzna, jak dokładniej wyglądała jego koszmarna przeszłość i jak na niego wpłynęła - i jak wiele osób jeszcze zginie...
Halina - awatar Halina
oceniła na811 lat temu
Fabryka Nicolas Presl
Fabryka
Nicolas Presl
Najbardziej znanym metaforycznym komiksem o Holokauście jest „Mausa” Arta Spiegelmana. Również Nicolas Presl postanowił poruszyć w swoim niemym komiksie ten temat w sposób lekko zawoalony. Jak mu to wyszło? Akcja rozgrywa się w bliżej nieokreślonym miasteczku. Rządzi tam dyktatura, która każe wyłapywać wszystkich ludzi o sześciu palcach u dłoni. Pewnemu chłopcu udaje się uciec z łapanki i ukryć w fabryce. Tam opiekuje się nim pewien robotnik. Fabuła jest stosunkowo prosta, a komiks skupia się na emocjach bohaterów i relacjach między nimi. Ukrywający się chłopiec nie do końca rozumie sytuację, a fabryka w której przebywa fascynuje go i przeraża. Co jakiś czas pokazywane są jego reakcje na książki przynoszone mu przez robotnika. Nie jest wyjaśnione dlaczego robotnik pomaga chłopcu, ale pomimo braku słów można zauważyć rodzącą się między nimi więź. Dosyć rozczarował mnie prosty, ale dramatyczny finał – nie miałem uczucia katharsis. Kreska początkowo zniechęciła mnie – postacie wydawały mi się brzydkie i przypominały żółwie bez skorupy. Jednakże wraz z lekturą zacząłem doceniać szczegółowość w pokazywaniu fabryki. Podobały mi się też bardzo graficzne reakcje chłopca na czytane lektury i otoczenie w jakim się znajdował. Nie jest to może specjalnie odkrywcza historia na temat Holocaustu, ale doceniam pomysłową formę. Od razu uprzedzam, że początek komiksu może zniechęcić.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na74 miesiące temu

Cytaty z książki Odległa dzielnica

Więcej
Jirō Taniguchi Odległa dzielnica Zobacz więcej
Więcej