ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Byt i nicość. Zarys ontologii fenomenologicznej

- Kategoria:
- filozofia, etyka
- Format:
- papier
- Seria:
- Wielkie dzieła filozoficzne
- Tytuł oryginału:
- L' Être et le Néant. Essai d'ontologie phénoménologique
- Data wydania:
- 2007-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2007-01-01
- Liczba stron:
- 788
- Czas czytania
- 13 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374355353
- Tłumacz:
- Jan Kiełbasa
Jean Paul Sartre (1905-1980),francuski filozof, pisarz i krytyk literacki, jeden z głównych przedstawicieli egzystencjalizmu. W 1964 roku otrzymał literacką Nagrodę Nobla, odmówił jednak jej przyjęcia. Do jego dorobku filozoficznego - obok Bytu i nicości (1943) - należą m.in.: Szkic o teorii emocji (1939),Wyobrażenie (1940),popularyzatorski wykład Egzystencjalizm jest humanizmem (1945) i odzwierciedlająca marksistowski zwrot rozprawa Critique de la Maison dialectique (1960). Jako powieściopisarz Sartre zasłyną Mdłościami (1938) i Drogami wolności (1945-49),w swoim dorobku ma również autobiograficzne Słowa (1964),zbiór opowiadań Mur (1939) oraz dramaty, m.in.: Muchy (1943),i Przy drzwiach zamkniętych (1944). Do najważniejszych prac krytycznoliterackich Sartre'a należą: esej Baudelaire (1947),monumentalne studia o Jeanie Genecie Święty Genet, aktor i męczennik (1952) oraz o Gustawie Flaubercie L'idiot de la famille (1971-72),a także szkice zebrane w dziesięciu tomach Situations (1947-76).
Jeszcze pięćdziesiąt lat temu Byt i nicość stanowił punkt odniesienia dla niemal każdego studenta filozofii, artysty, aktora, dziennikarza czy nawet działacza społeczno-politycznego. Biblia egzystencjalizmu, mroczny głos powojennej filozofii, końcowy przystanek wszelkiej idealistycznej metafizyki czy też dramatyczny opis przygód świadomości-w-świecie - to tylko kilka z ekscentrycznych określeń, kierowanych pod adresem dzieła, którego tak naprawdę nigdy dokładnie nie przeczytano. Jakkolwiek byśmy je dzisiaj oceniali, musimy przyznać, że nie ma chyba w historii literatury filozoficznej drugiej książki, która samym swym pojawieniem się wywołała takie poruszenie, tak żywo i plastycznie oddziałując na wyobraźnię wielu pokoleń.
z posłowia Piotra Mroza
Kup Byt i nicość. Zarys ontologii fenomenologicznej w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Byt i nicość. Zarys ontologii fenomenologicznej
Poznaj innych czytelników
1132 użytkowników ma tytuł Byt i nicość. Zarys ontologii fenomenologicznej na półkach głównych- Chcę przeczytać 978
- Przeczytane 146
- Teraz czytam 8
- Posiadam 47
- Filozofia 31
- Chcę w prezencie 14
- Ulubione 5
- Egzystencjalizm 4
- Do kupienia 3
- Filozofia 3
Tagi i tematy do książki Byt i nicość. Zarys ontologii fenomenologicznej
Inne książki autora












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Byt i nicość. Zarys ontologii fenomenologicznej
Gryzmoły, w których Sartre plaagiatuje Heideggera, przy okazji robiąc metafizyczne przytyki w stronę kobiet i gejów (czy to nie przypadek, że to właśnie jego język przejął jeden z najbardziej pretensjonalnych reżyserów filmowej Nowej Fali, Jean-Luc Godard?). Krytyka biologizmu freudowskiej psychoanalizy wydaje się słuszna, ale wniosek, że człowiek jest sam i powinien sam zatroszczyć się o siebie, jest drugim ekstremum. Chociaż może mało kto potrafił z takim wdziękiem pisać o alienującym nas brudzie i Innym jak Sartre.
Gryzmoły, w których Sartre plaagiatuje Heideggera, przy okazji robiąc metafizyczne przytyki w stronę kobiet i gejów (czy to nie przypadek, że to właśnie jego język przejął jeden z najbardziej pretensjonalnych reżyserów filmowej Nowej Fali, Jean-Luc Godard?). Krytyka biologizmu freudowskiej psychoanalizy wydaje się słuszna, ale wniosek, że człowiek jest sam i powinien sam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiełatwa, ale fascynująca. Sartre zmusza do myślenia o wolności i odpowiedzialności w zupełnie nowy sposób. Nie dla każdego, ale jeśli się wgryźć – otwiera głowę
Niełatwa, ale fascynująca. Sartre zmusza do myślenia o wolności i odpowiedzialności w zupełnie nowy sposób. Nie dla każdego, ale jeśli się wgryźć – otwiera głowę
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSprawia, że z bytu-dla-siebie stajesz się bytem-w-sobie.
Sprawia, że z bytu-dla-siebie stajesz się bytem-w-sobie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSartre to miłośc każdego homo ledwie sapiens. Niepoprawny romantyk odurzony Marksem. Sartre całe życie staral się okupować intelektualne szczyty francuskich salonów. Snuł się tam po nich, niczym cień Camusa.
W rankingu na największą napisaną bzdurę uplasował bym te pozycje na podium zaraz za Wittgensteinem.
Był czas gdy sam zaczytywałem się w Jean-Paulu, odając honory ateistycznemu egzystencjalizmowi. Wolność i odpowiedzialność mówi Sartre to przymioty ludzi, które to są klątwą i błogosławieństwem zarazem. Badź autentyczny i zaakceptuj swoje prawdziwe ja mówi Sartre. Nie bój się być sobą, później zdefiniujemy twoje działania i wybory. Jakie gułagi? Jakie ludobójstwa? Po co system wartości? Sartre określa bowiem Aleskandra Sołżenicyna jako ""Wrogi element"", siejący jedynie ferment na drodze rosyjskiej utopii.
Postmodernizm Sartra to świat w stylu Fukuyamy, świat który jakoś się ułoży, ""Świat jakoś to będzie"", jak go nazywam. Niestety, nie było i nie będzie bo konstrukt ten jest dziurawy. Podobnie jak u Marksa tak i u Sartra przez dziury wylewa się egoizm ludzki i bezdenna głupota. Jak bowiem można twierdzić, że z nicości wszystko wyciągamy i bez nas w nicość wszystko się obraca. To jest prosze Państwa słabych lotów solipsyzm. No ale czego spodziewać się po Zarysie Ontologii Fenomologicznej. Ten oksymoron, Ta figura myślowa to intelektualne kuglarstwo (jak cała myśl Sartre).
Po pierwsze ani ontologii (nauki o bycie) ani fenomenologii (nauki o zjawiskach) nie da się przedstawić w żaden zrozumiały sposób w zarysie.
Po drugie; jeśli Ontologia Fenomenologiczna ma badać rzeczywistość (ambitnie;) zaczynając od świadomości i doświadczeń ludzkich, to zarys Sartra jest bardziej nietrzeźwą fantazją niż zarysem czegokolwiek.
Sartre miał pomysł - tak: primum vivere, deinde philosophari, w jego wykonaniu - najpierw pij potem filozofuj. No i się skończyło; narkomania, halucynacje, wypisywanie bredni.
Sartre to miłośc każdego homo ledwie sapiens. Niepoprawny romantyk odurzony Marksem. Sartre całe życie staral się okupować intelektualne szczyty francuskich salonów. Snuł się tam po nich, niczym cień Camusa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW rankingu na największą napisaną bzdurę uplasował bym te pozycje na podium zaraz za Wittgensteinem.
Był czas gdy sam zaczytywałem się w Jean-Paulu, odając honory...
Jedna z najlepszych książek filozoficznych na skalę wielu wieków.
Jedna z najlepszych książek filozoficznych na skalę wielu wieków.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWicher_Lab, interesujące, bardzo interesujące.
W jakim sensie: Do czegoś, czego nie ma?
Nie rozumiem zbytnio tego stwierdzenia. Próbuję sobie jakoś zinterpretować, na różne sposoby.
Czyżby ignorancja stała za podobną opinią?
Kompletne niezrozumienie dzieła, skoro twierdzi się, że umieszczone w tytule słowo nicość, miałoby tu istotnie oznaczać nicość w sensie ontologicznym...
Wszak Sartre nie stwierdza, że dany byt jest świadomościowy, czyli zależne jego istnienie jest od naszego odbioru, od aktywności naszej świadomości.
Tytułowa nicość znaczy tu tylko tyle, że człowiek w życiu swym nieustannie dokonuje nicościowania tego, co zastane, kierując się ku temu, co dopiero ma nastąpić.
Więc pytam się: jak to niczego nie ma?
Ależ jest, na Boga, jest, musi być. To warunek konieczny nicości...
Wicher_Lab, interesujące, bardzo interesujące.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW jakim sensie: Do czegoś, czego nie ma?
Nie rozumiem zbytnio tego stwierdzenia. Próbuję sobie jakoś zinterpretować, na różne sposoby.
Czyżby ignorancja stała za podobną opinią?
Kompletne niezrozumienie dzieła, skoro twierdzi się, że umieszczone w tytule słowo nicość, miałoby tu istotnie oznaczać nicość w sensie...
Obszerne wprowadzenie do czegoś, czego nie ma.
Obszerne wprowadzenie do czegoś, czego nie ma.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to