rozwińzwiń

Syndrom Tanatosa

Okładka książki Syndrom Tanatosa autorstwa Walker Percy
Okładka książki Syndrom Tanatosa autorstwa Walker Percy
Walker Percy Wydawnictwo: Sonia Draga kryminał, sensacja, thriller
472 str. 7 godz. 52 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Thanatos Syndrome
Data wydania:
2010-01-11
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-11
Liczba stron:
472
Czas czytania
7 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375080322
Tłumacz:
Marek Fedyszak
Po wyjściu z więzienia Tom More powraca do niewielkiego miasteczka w Luizjanie, gdzie niegdyś pracował jako psychiatra. Szybko dostrzega, że z mieszkańcami dzieje się coś dziwnego. Intrygują go zwłaszcza dwie pacjentki, które w niedługim czasie wyzbyły się dawnych lęków, obaw, napadów szału, zastępując je naiwną bezmyślnością, rodzajem zwierzęcego dobrego nastroju. Analizując kolejne przypadki, More odkrywa, że za tym zagadkowym zjawiskiem kryje się niebezpieczny plan... Z przerażeniem odkrywa powiązania swoich kolegów z niemieckimi i austriackimi profesorami i lekarzami, którzy w Republice Weimarskiej oraz w Trzeciej Rzeszy wcielali w życie zasady eugeniki. Gdzie leży granica „pożytecznej” ingerencji w ludzką psychikę? Jaką cenę gotowi jesteśmy zapłacić za ograniczenie przestępczości i większe poczucie bezpieczeństwa?
Średnia ocen
4,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Syndrom Tanatosa w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Syndrom Tanatosa

Średnia ocen
4,8 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Syndrom Tanatosa

avatar
36
16

Na półkach:

bez sensu

bez sensu

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
871
225

Na półkach:

Bardzo ciężko czytało mi się tę książkę. Przeczytałam do połowy, a potem wyrywkowo do końca. Generalnie jedna z książek , których nie polubię.

Bardzo ciężko czytało mi się tę książkę. Przeczytałam do połowy, a potem wyrywkowo do końca. Generalnie jedna z książek , których nie polubię.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
124
26

Na półkach: ,

Jeśli kiedyś w trakcie czytania książki pomyśli się Wam, by przeczytać jej recenzję, pamiętajcie, że to ogromny błąd. Ja na chwilkę o tym zapomniałam i w ten sposób uświadomiłam sobie, że książka wprawdzie ma fabułę ciekawą, ale można by ująć ją w tomie trzy razy krótszym. Szczegóły, którymi raczy nas autor, czasami są oczywiście potrzebne (dla lepszego zobrazowania akcji lub oddania klimatu),ale tutaj mamy ich zdecydowanie zbyt dużo. W pewnym momencie zaczęłam omijać opowieści co poniektórych bohaterów, o których wiedziałam, że niczego do historii nie wniosą. Inaczej przez "Syndrom Tanatosa" ciężko byłoby mi przebrnąć.
Pomysł jest całkiem dobry - zgraja lekarzy chce naprawić świat (albo zagarnąć fortunę, nie wiadomo) poprzez subtelne przeprowadzanie zmian w ludzkich mózgach. Gdy rozpoczynali swój eksperyment jeden z konowałów, czyli nasz główny bohater, przebywał w więzieniu za handel narkotykami - z racji rzeczy nie mógł więc zostać w porę wtajemniczony i teraz odkrywa spisek na własną rękę, by go zniszczyć. Autor jednak nie mógł zdecydować się, czy jego bohaterowie są źli czy dobrzy i tak oto przedstawia ich w mętnym świetle, letnich, by nie musieć podejmować kategorycznych decyzji. Są jednocześnie sprawcami jak i oprawcami. Chcąc nie chcąc wychodzi z tego historia naiwna, w której nic nie zostaje wyjaśnione.

Jeśli kiedyś w trakcie czytania książki pomyśli się Wam, by przeczytać jej recenzję, pamiętajcie, że to ogromny błąd. Ja na chwilkę o tym zapomniałam i w ten sposób uświadomiłam sobie, że książka wprawdzie ma fabułę ciekawą, ale można by ująć ją w tomie trzy razy krótszym. Szczegóły, którymi raczy nas autor, czasami są oczywiście potrzebne (dla lepszego zobrazowania akcji...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

89 użytkowników ma tytuł Syndrom Tanatosa na półkach głównych
  • 52
  • 31
  • 6
37 użytkowników ma tytuł Syndrom Tanatosa na półkach dodatkowych
  • 31
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Syndrom Tanatosa

Inne książki autora

Walker Percy
Walker Percy
Walker Percy urodził się w Birmingham w Alabamie w 1916 roku. W roku 1937 ukończył studia na Uniwersytecie Północnej Karoliny, a cztery lata później uzyskał doktorat z medycyny na Uniwersytecie Columbii. Pierwsza powieść jego autorstwa, Kinoman, została uhonorowana National Book Award w 1962 roku. W 1989 roku Uniwersytet Notre Dame nagrodził Percy’ego Laetare Medal za „wkład w spuściznę ludzkości”. Pisarz był również założycielem słynnego stowarzyszenia Fellowship of Southern Writers. Zmarł w 1990 roku. Inne powieści Percy’ego: The Last Gentleman (1966),Love in the Ruins (1971),Lancelot (1977),The Second Coming (1980),The Thanatos Syndrome (1987) oraz dwa tomy esejów: The Message in the Bottle (1975) i Lost in the Cosmos: The Last Self-Help Book (1983). Wybrana grafika
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Izolacja Joshua Spanogle
Izolacja
Joshua Spanogle
"Izolacja" to dość nietypowy thriller medyczny, który thrillerem jest tylko na początku a później przeradza się w książkę sensacyjną. Wszystko zaczyna się od trzech kobiet zarażonych dziwnym, nieznanym wirusem. Do zbadania tej sprawy zostaje wyznaczony młody pracownik agencji odpowiedzialnej za bioterroryzm i zapobieganie rozprzestrzenianiu się groźnych wirusów. Doktor Nathaniel McCormick ma przed sobą trudne zadanie, gdyż musi zbadać zwyczaje zarażonych kobiet, które były mieszkankami domów opieki nad niepełnosprawnymi umysłowo. Dość szybko jednak wpada na trop nosiciela, niestety sprawa komplikuje się, gdy zostaje on brutalnie zamordowany. Nathaniel zaryzykuje swoją karierą i życiem, by rozwikłać tę sprawę, zwłaszcza, gdy zacznie się ona robić dla niego bardziej osobista. Joshua Spanogle może nie stworzył książki idealnej, bo do kilku rzeczy można by się przyczepić, jednak wygrał tutaj kreacją głównego bohatera, gdyż Nathaniela zwyczajnie nie da się nie lubić. Uparty doktor ponad wszystko stawia prawdę i rozwikłanie zagadki, która może uratować ludzkie życia. Niejednokrotnie jego kariera zawisa na włosku, wokół niego pojawia się coraz więcej wrogów, lecz on brnie do przodu, chociaż im dalej, tym więcej ma wątpliwości. Powieść przekonała mnie do siebie ogromną dawką dobrego humoru, którą epatuje główny bohater. Ironiczny, bezwzględny wobec swoich słabości, niejednokrotnie rozbroił mnie swoimi tekstami. Akcji też nie mogę nic zarzucić, gdyż od pewnego momentu jest równa i dynamiczna. Początek może się niektórym lekko wlec, gdyż następuje wprowadzenie do wydarzeń, zapoznanie z terminologią medyczną i prezentacja bohaterów. Im dalej, tym lepiej. Robi się dość krwawo i niebezpiecznie, ciężko wyczuć jak zachowają się dane postaci. "Izolacja" zwodzi przede wszystkim tytułem. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego a mianowicie powieści toczącej się na terenie jakiegoś szpitala, w którym poddani izolacji pacjenci mają jakieś koszmarne przeżycia. Dostałam natomiast powieść prawie całkowicie sensacyjną, z lekką domieszką thrillera medycznego, gdzie izolacja występuje jedynie na początku i nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Nie uważam mimo to, iż książka zawodzi. Bynajmniej, bawiłam się całkiem dobrze, odpowiadał mi podział na krótkie rozdziały, bawił swoimi tekstami Nathaniel a tempo akcji sprawiało, że strony szybko mi uciekały. Większa część "Izolacji" ma narrację pierwszoosobową, dzięki czemu bardzo dobrze poznajemy sposób myślenia zabawnego doktora. Książka może nie szałowa ale całkiem niezła i zdecydowanie różniąca się od innych thrillerów medycznych.
Małgorzata Nowicka - awatar Małgorzata Nowicka
oceniła na79 lat temu
Trzy Ted Dekker
Trzy
Ted Dekker
Kiedyś zaczęłam ją przypadkiem i to w oryginale po angielsku, ale wtedy była za trudna językowo, jednak na tyle mnie wciągnęła, że bardzo chciałam ją przeczytać... Nie mam książki w oryginale, po angielsku, ale udało mi się dorwać do jej odpowiednika po polsku. Dla mnie to klasyka amerykańskiego thrillera, powieści sensacyjnej w jednym. Należy wziąć pod uwagę, że akcja dzieje się gdzieś pod koniec XX w. bądź na początku XXI w, więc fakt, że telefony komórkowe są nowością nie powinien dziwić, chociaż dzisiaj to wydaje się nieprawdopodobne. Dzieje się dużo, akcja jest ciągła, a zakończenie zaskakujące i niemal nieprawdopodobne, ale możliwe. Nie pierwszy raz spotykam się z takim właśnie zakończeniem - okej, może nie w liczbie "trzy" ;) Zatem ta tematyka jest dość lubiana przez różnych autorów. Trochę mam tak, że im bardziej nieprawdopodobne rozwiązanie, tym pewniej, że właśnie ono będzie, przez co staje się ono przewidywalne i dlatego czasem proste, oczywiste stają się zaskakujące. To taka moja dygresja w nawiązaniu i oderwaniu jednocześnie do omawianego tematu. Książkę polecam! Dobry, sensacyjny thriller, typowo amerykański. Nie umiem do końca zdefiniować, czy wyrazić czym dla mnie jest ta "amerykańskość", ale ta książka właśnie to oddaje. Koncepcja walki, miotania się między Dobrem a Złem, też intrygująca, dająca do myślenia. W każdym razie ciekawa, naprawdę! Ode mnie 10/10. Polecam!
Vittore - awatar Vittore
ocenił na102 lata temu
Krew aniołów Reed Arvin
Krew aniołów
Reed Arvin
W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej ustawodawstwo federalne dopuszcza w 38 stanach zasądzenie kary śmierci za popełnienie sześćdziesięciu przestępstw. Dane statystyczne podają, że począwszy od roku 1977 w USA stracono ponad 750 skazańców. Te same dane pokazują, iż w roku 2000 w celach śmierci przebywało około 3 400 więźniów. Stany Zjednoczone znajdują się w ścisłej czołówce pod względem stosowania kary śmierci. Szacunkowe dane wskazują, iż od 1622 roku przybliżona liczba legalnie wykonanych wyroków sięga 20 tysięcy. Na mocy ustawy z 1994 roku dotyczącej przestępczości ilość przestępstw zagrożonych karą śmierci wzrosła z dwóch do sześćdziesięciu. Wśród nich wymienia się morderstwo dokonane na: - prezydencie, - wiceprezydencie, - członku Kongresu, - sędzim Sądu Najwyższego, - sekretarzu stanu. Skazaniec na egzekucję oczekuje przeciętnie 10 lat i dwa miesiące (dane Amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości). Pojawia się też szereg dyskusji dotyczących stosowania kary śmierci. Kwestia ta odnosi się głównie do zgodności tej kary z konstytucją, a zwłaszcza z poprawkami VIII i XIV, które zakazują stosowania kar okrutnych i niezwykłych. Wilson Owens zamknięty w swojej celi spożywa swój ostatni posiłek. Ma przed sobą obiad składający się ze spaghetti i pulpetów oraz cheeseburgera, kaszki manny i piwa. Pomimo iż w więzieniu Brushy Mountain obowiązuje całkowity zakaz podawania alkoholu, to jednak Wilson’a Owens’a to nie dotyczy. On jest tutaj więźniem specjalnym. Na propozycje wyspowiadania się, reaguje odmową. Kiedy przychodzi ta właściwa pora, Wilson Owens zostaje zakuty i doprowadzony do celi śmierci. Na kartach historii zapisze się jako ostatni skazaniec, na którym wykonano wyrok śmierci w tej właśnie sali. Już wkrótce zakład ma zostać zlikwidowany. Kaci kładą Owens’a na leżance i przypinają pasami, z którymi z całych sił próbuje walczyć. W jego oczach widać paniczny strach, kiedy lekarz wbija igłę w żyłę na jego przedramieniu. Kat skrupulatnie sprawdza buteleczki ze śmiercionośnymi chemikaliami. Muszą być w odpowiednim stanie. W końcu ostatnie składniki trucizny wpływają do krwi Owens’a, doprowadzając do całkowitego paraliżu serca i płuc skazańca. W chwilę później lekarz szuka oznak pulsu. Niczego nie wyczuwa. Patrząc na zegar wiszący na ścianie w sali śmierci, stwierdza, że Wilson Owens nie żyje. Jest 18 maja 2003 roku. Godzina dwudziesta trzecia trzydzieści pięć. Mijają lata. O skazańcu praktycznie nikt już nie myśli. Uznany za winnego podwójnego zabójstwa w supermarkecie Sunshine we wschodniej części Nashville w stanie Tennessee, pożegnał się z życiem. Do uznania go za winnego doprowadził zastępca prokuratora okręgowego hrabstwa Davidson, Thomas Dennehy. Ale czy naprawdę ta sprawa jest już zamknięta? A może jest ktoś, kto próbuje zaszkodzić młodemu prokuratorowi? Albo zemścić się na nim za doznane krzywdy? Praca zastępcy prokuratora okręgowego to niezwykle stresująca profesja. Ale co zrobić, jeśli lubi się swoją robotę? Chyba tylko codziennie łykać zoloft, żeby już do reszty nie zwariować. Tak właśnie żyje trzydziestosześcioletni Thomas Dennehy. Faszeruje się psychotropami, żyjąc samotnie w wielkim domu. Żona już jakiś czas temu odeszła, zabierając ze sobą córkę. Choć związała się z innym mężczyzną, to wydaje się, że były mąż nie jest jej do końca obojętny. Jednak bezpieczeństwo swoje i dziecka stawia wyżej niż uczucia. W grę wchodzą także pieniądze. Jej obecny wybranek jest chirurgiem plastycznym, na czym zbija kokosy. Pewnego dnia Philip Buchanan, profesor Uniwersytetu w Georgetown, wychodzi z projektem, którego celem jest rewizja każdego wyroku śmierci. Weryfikacja ma objąć ostatnie dziesięć lat. Buchanan chce posłużyć się metodą DNA, która pozwoli mu stwierdzić czy dany wyrok został wydany słusznie, czy też nie. Pod lupę idzie również sprawa Wilson’a Owens’a. I tu pojawiają się wątpliwości. A może Wilson Owens w niczym nie zawinił? Może Thomas Dennehy doprowadził do jego skazania, chcąc zaspokoić własne ambicje? Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie było, zwłaszcza, że pojawia się mężczyzna, który twierdzi, iż to on stoi za morderstwem w supermarkecie. Tymczasem dochodzi do innego zabójstwa. Zgwałcona i zamordowana zostaje Tamra Hartlett. Wszelkie dowody wskazują na to, że za czynem tym stoi niejaki Moses Bol, emigrant z Sudanu. Jeżeli zostanie udowodniona mu wina, to wówczas jemu również grozi kara śmierci. W obliczu działań prowadzonych przez Philip’a Buchanan’a, Thomas Dennehy nie jest już taki pewien swych osądów. W dodatku w jego życiu pojawia się Fiona Towns, która jest pastorem w Miejskim Kościele Prezbiteriańskim. Wielebna Towns jest nie tylko atrakcyjną kobietą, ale także niezwykle aktywną działaczką na rzecz zniesienia kary śmierci. Natomiast jej kościół stanowi przytułek dla wszystkich, którym nie powiodło się w życiu. Jednym z jej podopiecznych jest niejaki Robert Bridges. A jaki związek on ma ze sprawą? Tego dowiecie się, czytając Krew Aniołów. Skoro mam już ocenić tę powieść, to napiszę, że nie jest ona rewelacją. Jest to prosty kryminał, w którym akcja przyśpiesza dopiero w ostatnich rozdziałach. Przez większą część książki praktycznie nie dzieje się nic szczególnego. Owszem, Thomas Dennehy żyje pod strachem, gdyż co pewien czas jego spokój zakłócają niewyjaśnione zjawiska, jak na przykład wybuch amatorskiej bomby w Miejskim Kościele Prezbiteriańskim, czy też dramatyczna śmierć kota. Niemniej jednak, podczas czytania miałam wrażenie, że sceny te pozbawione są wszelkich emocji, które powinny im towarzyszyć. Tego strachu tak naprawdę wcale się nie czuje. Mam wrażenie, że jest to kolejny przykład książki, gdzie Wydawca nieco przesadził z reklamą. Po przeczytaniu informacji na okładce, czytelnik powinien spodziewać się dynamicznej akcji, ogromu szczegółów oraz zapadających w pamięć kreacji bohaterów, dzięki czemu nie będzie w stanie oderwać się od książki. Nie wiem, jak inni, ale jeśli o mnie chodzi, to jak najbardziej byłam w stanie przestać czytać w każdej chwili i powrócić do swoich codziennych obowiązków. Prócz tego, zwróciłam też uwagę na dwie istotne kwestie. Otóż, czytając każdą powieść, która została przetłumaczona z języka angielskiego na język polski, bardzo uważnie śledzę formę przekładu. Najpierw rzuciło mi się w oczy to, że Wydawca ma poważny problem z jednoznacznym stwierdzeniem jak naprawdę nazywa się Autor powieści. W książce funkcjonują dwie wersje: Reed Arvin i Arvin Reed. Dlatego nie wiadomo do końca co jest imieniem, a co nazwiskiem. Nie czepiałabym się, gdyby ta kwestia była jednolita w przypadku całej książki. Czasami zdarza się tak, że autorzy posługują się pseudonimami, które mogą składać się jedynie z imion. Spotkałam się już z wieloma takimi sytuacjami. Ale tutaj tej jednolitości nie ma. Dlatego też sięgnęłam po wydanie anglojęzyczne, aby sprawdzić jak jest naprawdę, ponieważ Internet też nie podaje jednoznacznej informacji. Moje dochodzenie jedynie potwierdziło wcześniejsze przypuszczenia, iż Autor nazywa się Reed Arvin. Kolejną sprawą, którą wypatrzyło moje wytrawne oko czytelnika, to błędny numer telefonu na policję. Pamiętajmy, że akcja powieści rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych, a tam numerem alarmowym na policję jest 911, a nie 997. Owszem, te numery działają na identycznych zasadach, lecz w różnych państwach! Ostatecznie doszłam do wniosku, że jest to albo błąd w druku, albo zwyczajne zaniedbanie tłumacza i korektora. Z treści książki wynika, że w USA również obywatele posługują się numerem 997. Ogólnie powieść oceniam jako dobrą.
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na614 lat temu

Cytaty z książki Syndrom Tanatosa

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Syndrom Tanatosa