Czy to się mogło zdarzyć?

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Can Such Things Be?
- Data wydania:
- 2004-05-31
- Data 1. wyd. pol.:
- 1981-01-01
- Liczba stron:
- 184
- Czas czytania
- 3 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 83-08-03611-2
- Tłumacz:
- Krystyna Korwin-Mikke
Niewytłumaczalne zdarzenia, aura niesamowitości, zaskakujące zwroty akcji. Codzienność przeobraża się w mrożące krew w żyłach opowieści, w których światy żywych i umarłych się przeplatają. A na wszystkim nieustannie ciąży niewiadoma przeszłość. Czy to się mogło zdarzyć? Klasyczne fabuły i błyskotliwie nakreślone postaci pod piórem Bierce`a układają się w pełną zagadek, mroczną lekturę. Uroku dodaje jej koloryt Ameryki połowy XIX wieku: miasteczka, bezdroża, zapomniane miejsca i groźne wąwozy.
Kup Czy to się mogło zdarzyć? w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Czy to się mogło zdarzyć?
Utwory zawarte w tym zbiorze nieco przypominają mi opowiadania E. A. Poego, są jednak mniej skomplikowane, a i napięcie oraz nastrój grozy wydają się być mniejsze. Nie można jednak odmówić prozie pana Bierce'a budzenia w czytelniku niepokoju, wyczekiwania i zaskoczenia. Jest tu miejsce na czarny humor i groteskę ("Pewnej letniej nocy"),na niewytłumaczalne zjawiska ("Tajemnica wąwozu Macargera", "Za ścianą", "Dzban syropu", "Królestwo iluzji"),obecność duchów w świecie żywych ("Środkowy palec prawej nogi"). Opowiadania te nie przerażają krwawymi opisami, raczej intrygują, zostawiają miejsce na domysły, zwracają uwagę budowaniem atmosfery przesiąkniętej czarami, magią, nadprzyrodzonymi zjawiskami. Na tym chyba przede wszystkim polega ich wartość. Nie jest bowiem sztuką epatowanie okrucieństwem i śmiercią w literaturze, znacznie trudniej przestraszyć czy zatrwożyć odbiorcę niedomówieniami, aluzjami, stopniowo narastającym niepokojem.... Akcja opowiadań zwykle rozgrywa się w typowych dla gatunku miejscach - wąwozach o złej sławie (to miejsce autor upodobał sobie szczególnie),w opuszczonych domostwach, zamkach, nawiedzonych gospodach, na cmentarzach. Jest tam najczęściej zimno, ciemno, pochmurno, mgliście... Bardzo tendencyjnie, można powiedzieć, jednak należy pamiętać, że autor należy do tych pisarzy, którzy przecierali szlaki dla tzw. czarnej literatury. Dziś nie budzą już te opowiadania takich emocji, jakie budziły w czytelnikach XIX wieku, wciąż jednak jest w nich coś kuszącego, co sprawia, że trudno oderwać się od wciągającej fabuły.
Oceny książki Czy to się mogło zdarzyć?
Poznaj innych czytelników
290 użytkowników ma tytuł Czy to się mogło zdarzyć? na półkach głównych- Chcę przeczytać 169
- Przeczytane 121
- Posiadam 45
- Horror 8
- Groza 5
- Ulubione 5
- Opowiadania 3
- Klasyka grozy 2
- 2014 2
- Chcę w prezencie 2
Tagi i tematy do książki Czy to się mogło zdarzyć?
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Czy to się mogło zdarzyć?
... samotne życie często rozwija dziwactwa w zachowaniu i charakterze nie zawsze łatwo dające się odróżnić od zaburzeń umysłowych. Człowiek jest jak drzewo: w lesie swych bliźnich rośnie tak prosto, jak tylko na to pozwala gatunkowa i indywidualna natura; sam na otwartej przestrzeni ulega deformującym siłom i szkodliwemu działaniu otoczenia.

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czy to się mogło zdarzyć?
Sięgnąłem po ten zbiór w zasadzie dla jednego opowiadania i to zarazem najlepszego wg mnie - Mieszkaniec Carcosy, mitycznego tajemniczego miejsca w którym znalazł się narrator, nie wiedząc jak, nie wiedzą kiedy. Zaczyna pojawiać się niepokój, strach, wątpliwości i pytania oraz wspomnienia z tego miejsca.
Reszta opowiadań w porządku, ale chyba nie za bardzo się na nich skupiłem gdyż najbardziej chodziło mi o powyższe opowiadanie. Ale na pewno wrócę do tego zbioru.
Następny w kolejce Król Żółci Chambersa na które w dużym stopniu opierał się sezon pierwszy True Detective :)
Sięgnąłem po ten zbiór w zasadzie dla jednego opowiadania i to zarazem najlepszego wg mnie - Mieszkaniec Carcosy, mitycznego tajemniczego miejsca w którym znalazł się narrator, nie wiedząc jak, nie wiedzą kiedy. Zaczyna pojawiać się niepokój, strach, wątpliwości i pytania oraz wspomnienia z tego miejsca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReszta opowiadań w porządku, ale chyba nie za bardzo się na nich...
Czytając ten zbiór opowiadań przypomniałem sobie dzieciństwo, kiedy siadaliśmy z kuzynostwem i opowiadane były straszne historie.
Może opowiadania trochę się zestarzały i nie są zbyt straszne, ale jest tu dużo humoru. Autor umiał sprawnie opowiadać i zaintrygować czytelnika.
Czytając ten zbiór opowiadań przypomniałem sobie dzieciństwo, kiedy siadaliśmy z kuzynostwem i opowiadane były straszne historie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże opowiadania trochę się zestarzały i nie są zbyt straszne, ale jest tu dużo humoru. Autor umiał sprawnie opowiadać i zaintrygować czytelnika.
Mistrz XIX-wiecznej amerykańskiej noweli niesamowitej, autor “pośredni”, którego twórczość stanowi pomost pomiędzy Edgarem Allanem Poe a Howardem Philipsem Lovecraftem, w Polsce ostatnimi laty mocno zapomniany i zaniedbany. Tak, nieocenione C&T wydało w ramach swej “Biblioteczki Grozy” jego zbiór “Niesamowite”, ale był on w znacznej mierze złożony z tzw. “odrzutów”, opowiadań wcześniej w Polsce niewydawanych, mniej znanych i, co tu dużo ukrywać, z nielicznymi wyjątkami, słabszych.
Tom “Czy To Się Mogło Zdarzyć” (“Can Such Things Be”),wydany pierwotnie w 1893 roku, zestawiony przez samego Bierce’a jest dużo bardziej znany i bardziej dla jego twórczości reprezentatywny.
Najciekawsze, czym wyróżnia się Bierce na tle europejskich ghost stories jest osadzenie jego opowieści na tzw. Dzikim Zachodzie. Poszczególne historie rozgrywają się w małych zakurzonych miasteczkach, po ulicach których wiatr przegania “biegacze” (te charakterystyczne westernowe krzakory),w opuszczonych drewnianych chatach i szałasach traperów, w kanionach, wąwozach lub na wzgórzach prerii. Tacy też - westernowi - są bohaterowie tych opowiadań.
Drugie, co zwraca uwagę, to minimalizm i rzeczowość. Bierce był dziennikarzem, i czuć w w jego stylu - rzeczowym, energicznym, pozbawionym gotyckich klimatów Poego czy nawałnicy przymiotników Lovecrafta. Tutaj szybko przechodzi się do rzeczy, a opisy są konkretne, zwarte, jak w artykułach prasowych. Typowy jest też szczególny “funkcjonalizm”, dziennikarska zadaniowość bierce’owych straszydeł. One nie straszą bez powodu, mają z reguły jakąś funkcję, zadanie - najczęściej przypomnieć żywym okoliczności swej śmierci, czasem wprost zemścić się na mordercach.
No i po trzecie, pojawiający się czasem czarny humor. Wprawdzie najsłynniejsze opowiadania z tej grupy z arcysławną makabreską “Oleum Canis” zawarte są w innym zbiorze Bierce’a, “Jeździec Na Niebie” (będzie wkrótce) ale i tutaj kilkakrotnie się pojawia.
Zbiór liczy 16 opowiadań, jak zawsze w takiej grupie są lepsze i mniej ciekawe. Na początek warto więcej napisać o tych najważniejszych. Przede wszystkim :
Środkowy Palec Prawej Nogi 8/10 - znakomita ghost story w realiach Dzikiego Zachodu. Morderca zostaje podstępem zmuszony do powrotu na miejsce zbrodni, gdzie podobno straszą duchy jego ofiar. Naprawdę creepy!
i
Nocne Harce W Trupim Wąwozie 8/10 - ponownie Dziki Zachód, samotny szałas, w nim człowiek prześladowany przez wspomnienie popełnionej zbrodni (?). Przybywają do niego osobiście Śmierć i Szatan, a w drapieżnym finałowym jump scarze z piwniczki w podłodze wyjdzie, szukając zemsty, upiór zamordowanej ofiary (Sam Raimi zacytuje tę scenę w pierwszym “Evil Dead”).
Dalej znaleźć można kolejne “nawiedzone” westerny : Halucynacje Staleya Fleminga 7/10 - krótkie, pikantne opowiadanie w których to duch psa mści się na mordercy swego pana, Tajemnica Wąwozu Macargera 6/10 - proste ghost story, podróżny nocujący w zrujnowanej chacie na prerii śni o jej byłych mieszkańcach słysząc odgłosy zbrodni małżeńskiej sprzed lat, Zegarek Johna Bartine’a 7/10 - wspomnienie śmierci właściciela tytułowego zegarka prześladujące kolejnego właściciela czy Nieznajomy 7/10 - duch pioniera opowiada przy ognisku wędrowcom historię swej walki i śmierci podczas walk z Apaczami.
Swój czarny humor Bierce postanowił zaprezentować w literackich żartach opartych o motywy obecne w prozie Edgara Allana Poe. Pewnej Letniej Nocy 7/10 to krótka makabreska łącząca temat znany z “Przedwczesnego Pogrzebu” z “Hieną Cmentarną” i R.L. Stevensona Minimalizm grozowy, bardzo efektowny (sceneria, jump scare, twist). Pogrzeb Johna Mortonsona 6/10 - to kolejna funeralna groteska, bawiąca się z kolei “Czarnym Kotem”
Wśród pozostałych opowiadań znajdą się Dzban syropu (5/10 - duch sklepikarza pracoholika pojawia się w swym sklepie i po śmierci, by sprzedać tytułowy dzban),Za ścianą (6/10 - opowieść o „odrzuconej” miłości, która przetrwała smierć i prześladuje ukochanego pukaniem zza ściany),czy przejmujący Mały Włóczęga 6/10, gdzie duch zmarłej matki wzywa swe dziecko z drugiego końca Ameryki by przybyło i umarło na jej grobie.
Warto wyróżnić jeszcze efektowną Odzyskana Tożsamość 7/10 - w której duch żołnierza poległego w wojnie secesyjnej nieświadomie ożywa w ciele innego człowieka. A warto wyróżnić z uwagi na tematykę; Bierce uczestnik wojny secesyjnej, bardzo mocno przeżył jej tragedię, dramatyzm, okrucieństwo i cierpienie, które przyniosła. Poświęcił tej tematyce sporo doskonałych opowiadań w zbiorze “Tales Of Soldiers And Civilians” z 1891 roku, w których groza wynika z właśnie z tragedii i cierpienia niesionego przez wojnę, ma charakter realny, nie nadprzyrodzony.
Nieco in minus Nawiedzona Dolina 4/10. Pewnego osadnika wpędzają do grobu wyrzuty sumienia po morderstwie, jakie popełnił swym na chińskim pracowniku. Nagle okazuje się, że zabitego chińczyka łączyło z mordercą….uczucie ??? Byłażby to arcyśmiała XIXwieczna „brokeback mountain”, ale wraz z rozwojem akcji wychodzi na jaw (wydaje się),że ofiarą była Chinka, tyle że w męskim stroju? Ta dziwaczna, generalnie nieudana historia stanowi jakby szkic, później udoskonalony w “Nocnych Harcach”.
Last, but zdecydowanie not least będzie znakomity Mieszkaniec Carcosy 8/10, nieco odstające klimatem od reszty zbioru poetyckie, niesamowite opowiadanie, w którym duch zmarłego spaceruje ruinami prastarego miasta Carcosa. Ten tekst klimatem przypomina raczej prozę Lovecrafta niż samego Bierce’a nic dziwnego, że “Carcosa” została kamieniem węgielnym amerykańskiego weirdu; do tego mitycznego miasta odwołają się późnej i Robert Chambers i sam Lovecraft.
Brak przekrojowego zbioru opowiadań Ambrose Bierce’a na rynku wydawniczym to ogromna dziura. Wypadałoby liczyć na nieocenione wydawnictwo C&T, by wróciło do tego autora i wznowiło nieobecne od dawna (ostatnie wznowienie było w 2004 roku),a kanoniczne dla rozwoju literackiej grozy, wspominane m.in. przez samego Lovecrafta w “Nadnaturalnym Horrorze W Literaturze”, dzieła.
Mistrz XIX-wiecznej amerykańskiej noweli niesamowitej, autor “pośredni”, którego twórczość stanowi pomost pomiędzy Edgarem Allanem Poe a Howardem Philipsem Lovecraftem, w Polsce ostatnimi laty mocno zapomniany i zaniedbany. Tak, nieocenione C&T wydało w ramach swej “Biblioteczki Grozy” jego zbiór “Niesamowite”, ale był on w znacznej mierze złożony z tzw. “odrzutów”,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest taki przypadek, kiedy książka naprawdę powinna bardzo mi się podobać, bo jest idealnie w moim guście - a jednak tak się nie dzieje... Bierce mnie nie zachwycił, a ja nawet nie umiem rozgryźć, z jakiego powodu - pomysły intrygujące, styl znakomity, klimat odpowiedni też jest - a mimo to zabrakło jakiejś iskry, czegoś, co by mnie naprawdę zauroczyło i zafascynowało.
Opowiadania Bierce`a wykorzystują przede wszystkim jeden motyw - ciągłą obecność i nieprzemijający wpływ przeszłych zdarzeń i dramatów na teraźniejszość. Mamy tu sny o dawnych zbrodniach, umarłych, którzy zachowują się tak, jakby wciąż żyli... Nie da się zapomnieć o przeszłości ani jej wymazać, jest i będzie obecna, czy tego chcemy, czy wręcz przeciwnie... Odezwie się prędzej czy później, czasem w bardzo niepokojącej formie, jako sen, stukanie za ścianą lub jeszcze inaczej.
Bierce pomysły miał mroczne - a jednak nie przekonał mnie do siebie. Część opowiadań dłużyła mi się, traciłam koncentrację. Może to po prostu nie był odpowiedni moment? Na pewno kiedyś jeszcze sięgnę po tego autora - może kolejne spotkanie będzie bardziej udane.
To jest taki przypadek, kiedy książka naprawdę powinna bardzo mi się podobać, bo jest idealnie w moim guście - a jednak tak się nie dzieje... Bierce mnie nie zachwycił, a ja nawet nie umiem rozgryźć, z jakiego powodu - pomysły intrygujące, styl znakomity, klimat odpowiedni też jest - a mimo to zabrakło jakiejś iskry, czegoś, co by mnie naprawdę zauroczyło i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieco zawiodłem się na Bierce. Jakoś mi te opowiadania nie siadły. Gdyby porównać z wielkimi mistrzami klasyki grozy jak Algernon Blackwood, to opowieści zawarte w tej książce nie rzucają na kolana. Owszem pod względem psychologii można by szukać pewnych podobieństw z utworami Edgara Allana Poe, lecz generalnie dużo słabsze są te opowiadania. Dużym plusem są trafne bon moty, które można by wyłowić z tego zbioru.
Nieco zawiodłem się na Bierce. Jakoś mi te opowiadania nie siadły. Gdyby porównać z wielkimi mistrzami klasyki grozy jak Algernon Blackwood, to opowieści zawarte w tej książce nie rzucają na kolana. Owszem pod względem psychologii można by szukać pewnych podobieństw z utworami Edgara Allana Poe, lecz generalnie dużo słabsze są te opowiadania. Dużym plusem są trafne bon...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiedzieć, że Ambrose Bierce pisze opowiadania grozy, to jakby powiedzieć, że Richard Branson jest producentem muzycznym. A i owszem, w jakiejś tam części możemy się z tymi tezami zgodzić, ale nie byłaby to cała prawda.
Bierce nie do końca wytrzymał próbę czasu. Dziś traktujemy jego opowiadania jako ciekawostki. Aktualnie grozy w tym tyle, ile mięsa w parówkach. Jesteśmy odporniejsi na pewne sprawy i tyle. Nie zmienia to jednak faktu, że Bierce'a czyta się znakomicie. Atmosfera niepewności budowana jest szybko i sprawnie, autor specjalnie się nie rozwodzi nad otaczającą bohatera rzeczywistością. Skupia się tylko i wyłącznie na głównym motywie. Może i stracha nie mamy, ale raz czy dwa zdarza się, że patrzymy, czy ten cień, to na pewno tylko cień.
Powiedzieć, że Ambrose Bierce pisze opowiadania grozy, to jakby powiedzieć, że Richard Branson jest producentem muzycznym. A i owszem, w jakiejś tam części możemy się z tymi tezami zgodzić, ale nie byłaby to cała prawda.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBierce nie do końca wytrzymał próbę czasu. Dziś traktujemy jego opowiadania jako ciekawostki. Aktualnie grozy w tym tyle, ile mięsa w parówkach. Jesteśmy...
Gdybym przeczytał to lata temu...., gdy poznawałem Poego, Lovecrafta. Byłbym pod ogromnym wrażeniem. A tak po prostu szacunek. I zadziwienie, że tak późno usłyszałem o A. Bierce
Gdybym przeczytał to lata temu...., gdy poznawałem Poego, Lovecrafta. Byłbym pod ogromnym wrażeniem. A tak po prostu szacunek. I zadziwienie, że tak późno usłyszałem o A. Bierce
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Fakt, że Henry Armstrong został pochowany, nie wydawał się jemu samemu dostatecznym dowodem na to, iż nie żyje. Zawsze trudno go było przekonać."
Ciekawa książka. Opowiadania bardzo króciutkie i w sumie niezbyt straszne, ale za to w jakiej formie- pan Ambrose to mistrz słowa pisanego.
Zbiór ten nie straszy ale jest interesujący. Czytanie go jest przyjemnością. Motywy znane w literaturze grozy od lat takie jak duchy czy pogrzebanie żywcem zostały przedstawione ciekawie, nieszablonowo- czasami po zaskakującym zakończeniu danej historii myślałam sobie: "SAY WHAAAT?!" :)
"Fakt, że Henry Armstrong został pochowany, nie wydawał się jemu samemu dostatecznym dowodem na to, iż nie żyje. Zawsze trudno go było przekonać."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka. Opowiadania bardzo króciutkie i w sumie niezbyt straszne, ale za to w jakiej formie- pan Ambrose to mistrz słowa pisanego.
Zbiór ten nie straszy ale jest interesujący. Czytanie go jest przyjemnością. Motywy...
Utwory zawarte w tym zbiorze nieco przypominają mi opowiadania E. A. Poego, są jednak mniej skomplikowane, a i napięcie oraz nastrój grozy wydają się być mniejsze.
Nie można jednak odmówić prozie pana Bierce'a budzenia w czytelniku niepokoju, wyczekiwania i zaskoczenia. Jest tu miejsce na czarny humor i groteskę ("Pewnej letniej nocy"),na niewytłumaczalne zjawiska ("Tajemnica wąwozu Macargera", "Za ścianą", "Dzban syropu", "Królestwo iluzji"),obecność duchów w świecie żywych ("Środkowy palec prawej nogi").
Opowiadania te nie przerażają krwawymi opisami, raczej intrygują, zostawiają miejsce na domysły, zwracają uwagę budowaniem atmosfery przesiąkniętej czarami, magią, nadprzyrodzonymi zjawiskami. Na tym chyba przede wszystkim polega ich wartość. Nie jest bowiem sztuką epatowanie okrucieństwem i śmiercią w literaturze, znacznie trudniej przestraszyć czy zatrwożyć odbiorcę niedomówieniami, aluzjami, stopniowo narastającym niepokojem....
Akcja opowiadań zwykle rozgrywa się w typowych dla gatunku miejscach - wąwozach o złej sławie (to miejsce autor upodobał sobie szczególnie),w opuszczonych domostwach, zamkach, nawiedzonych gospodach, na cmentarzach. Jest tam najczęściej zimno, ciemno, pochmurno, mgliście...
Bardzo tendencyjnie, można powiedzieć, jednak należy pamiętać, że autor należy do tych pisarzy, którzy przecierali szlaki dla tzw. czarnej literatury. Dziś nie budzą już te opowiadania takich emocji, jakie budziły w czytelnikach XIX wieku, wciąż jednak jest w nich coś kuszącego, co sprawia, że trudno oderwać się od wciągającej fabuły.
Utwory zawarte w tym zbiorze nieco przypominają mi opowiadania E. A. Poego, są jednak mniej skomplikowane, a i napięcie oraz nastrój grozy wydają się być mniejsze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie można jednak odmówić prozie pana Bierce'a budzenia w czytelniku niepokoju, wyczekiwania i zaskoczenia. Jest tu miejsce na czarny humor i groteskę ("Pewnej letniej nocy"),na niewytłumaczalne zjawiska...
Dość krótka książka, składająca się z kilkunastu opowieści, które mogą solidnie wystraszyć (a przynajmniej zaciekawić). Polecam amatorom literackiej grozy, naprawdę warto.
Dość krótka książka, składająca się z kilkunastu opowieści, które mogą solidnie wystraszyć (a przynajmniej zaciekawić). Polecam amatorom literackiej grozy, naprawdę warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to