
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać435
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Myśląc...

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Salamandra
- Tytuł oryginału:
- Thinks...
- Data wydania:
- 2001-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2001-01-01
- Liczba stron:
- 342
- Czas czytania
- 5 godz. 42 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8373010629
- Tłumacz:
- Zuzanna Naczyńska
Mistrz powieści uniwersyteckiej powraca do gatunku, który przyniósł mu sławę. Książka "Myśląc..." błyskotliwie i z humorem opisuje "mały światek" angielskiej uczelni ze wszystkimi jego układami towarzysko-erotycznymi.
A że głównymi bohaterami książki "Myśląc..." są pisarka i kognitywista, który pracuje nad stworzeniem sztucznej inteligencji, jest to również fascynujący dyskurs o tajemnicy świadomości i naturze ludzkiego umysłu, o tym, jak to się dzieje, że wiemy, myślimy i mamy poczucie własnego ja.
Kup Myśląc... w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Myśląc...
Poznaj innych czytelników
321 użytkowników ma tytuł Myśląc... na półkach głównych- Przeczytane 184
- Chcę przeczytać 135
- Teraz czytam 2
- Posiadam 43
- Ulubione 6
- David Lodge 2
- 2018 2
- Obyczajowe 2
- Chcę w prezencie 2
- POSIADAM 1
Tagi i tematy do książki Myśląc...
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Myśląc...

Cytaty z książki Myśląc...
Always a mistake, to suppose that you know what's going on inside anyone else's head
Always a mistake, to suppose that you know what's going on inside anyone else's head
Pamiętam, jak szedłem ulicami Łodzi w zimowe popołudnie, musiało to być w latach siedemdziesiątych, szedłem niemal w ekstazie wywołanej totalną, jednostajną nędzą wszystkiego: odrapanych bloków mieszkalnych, stert brudnego śniegu na brzegach jezdni, zgrzytających na zakrętach tramwajów zapchanych pasażerami o szarych twarzach, bezkształtnych, bezbarwnych kobiet w botkach i paltach stojących cierpliwie w kolejkach pod sklepami z żywnością, które miały zupełnie puste wystawy i gołe półki... widząc to, doceniałeś zwyczajne, jakby oczywiste luksusy życia w kraju... czułeś głęboką wdzięczność za brytyjski paszport i bilet lotniczy bezpiecznie ukryte w wewnętrznej kieszeni marynarki... teraz nie ma już takiego ożywczego kontrastu... (s.219).
Pamiętam, jak szedłem ulicami Łodzi w zimowe popołudnie, musiało to być w latach siedemdziesiątych, szedłem niemal w ekstazie wywołanej tota...
Rozwiń Zwiń









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Myśląc...
Najciekawsze wydało mi sie nietypowe postępowanie dwójki bohaterów - pisarki Helen oraz lowelasa Ralpha.
Znów fabuła książki osadzona jest na uniwersytecie, na którym pracownicy toczą abstrakcyjne, akademickie rozważania, oderwani kompletnie od realnego życia, martwiąc się zbyt małą pulą pieniędzy na badania naukowe i swoją płynnością finansową.
Bardzo aktualny temat zaistniał dzięki kognitywiście próbującym stworzyć sztuczną inteligencję.
Specyficzny, przewrotny humor Lodge'a.
Najciekawsze wydało mi sie nietypowe postępowanie dwójki bohaterów - pisarki Helen oraz lowelasa Ralpha.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnów fabuła książki osadzona jest na uniwersytecie, na którym pracownicy toczą abstrakcyjne, akademickie rozważania, oderwani kompletnie od realnego życia, martwiąc się zbyt małą pulą pieniędzy na badania naukowe i swoją płynnością finansową.
Bardzo aktualny temat...
David Lodge po raz trzeci przeniósł mnie do małego światka brytyjskiego uniwersytetu i w zabawny sposób przedstawił relacje między pracownikami, ich rodzinami i studentami. A ponieważ głównymi bohaterami są profesor kognitywistyki i pisarka prowadząca kursy twórczego pisania, więc autor wpisuje całą opowiadaną historię w głoszoną przez tego pierwszego teorię chaosu i reprezentowaną przez kobietę teorię o wyjątkowości ludzkiej natury.
Fabuła przeplatana jest prowadzonymi przez bohaterów typowo akademickimi dyskusjami, które obrazują oderwanie od realnego świata i życie w namiastce rzeczywistości pracowników naukowych uniwersytetu. Sprawy zwykłego człowieka znajdują się na obrzeżu ich świadomości, a kiedy przychodzi im się z nimi zmierzyć często są bezradni jak dzieci. Campus uczelniany to miejsce, gdzie można pozwolić sobie na długie dysputy o abstrakcyjnych problemach, gdzie wszyscy się znają i wzajemnie obserwują, gdzie wydaje się, że wszyscy są szczęśliwi i mają poukładane życie. Tymczasem kolejni bohaterowie zapełniają sobie pustkę egzystencjalną płytkimi romansami bez zobowiązań, udziałami w kolejnych przyjęciach i rozrywkach, a jedynym problemem jest obawa przed utratą finansowania wydziału i brak pieniędzy na badania naukowe.
Bardzo ciekawą postacią wydała mi się Helen, pisarka, która przyjmuje posadę wykładowczyni na uczelni, aby pozbierać się po śmierci ukochanego męża. Jej wychodzenie z żałoby jest naprawdę zaskakujące, a zachowany w pamięci portret męża ulega nagłej zmianie. Podobną przemianę wewnętrzną przechodzi Ralph- uwodziciel i zadufany w sobie mężczyzna, dla którego punktem zwrotnym będzie uświadomienie sobie własnej śmiertelności. Losy tej dwójki potoczą się w zaskakującym kierunku.
„Myśląc...” to powieść bardzo urozmaicona pod względem narracji. W kolejnych rozdziałach śledzimy pisany przez Helen tradycyjny dziennik, nagrywane przez Ralpha na dyktafon refleksje na temat codziennych wydarzeń, maile wymieniane przez różnych bohaterów oraz zwykłą narrację odautorską. Na to samo wydarzenie spoglądamy oczami różnych postaci i widzimy, jak różnie je postrzegają. To również dowód w głoszonej przez głównego bohatera teorii o ludzkiej świadomości.
Lubię takie książki, które zmuszają mnie do gimnastyki umysłowej, a takie są utwory D. Lodge'a.
David Lodge po raz trzeci przeniósł mnie do małego światka brytyjskiego uniwersytetu i w zabawny sposób przedstawił relacje między pracownikami, ich rodzinami i studentami. A ponieważ głównymi bohaterami są profesor kognitywistyki i pisarka prowadząca kursy twórczego pisania, więc autor wpisuje całą opowiadaną historię w głoszoną przez tego pierwszego teorię chaosu i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLodge jest/był teoretykiem literatury. Jako jego miłośnica kiedyś sprowadziłam sobie jego publikacje naukowe. Ta książka jest wprawdzie typową, upojną powieścią campusową ale bawi się także teorią chaosu. Lodge w najlepszej formie!!!
Lodge jest/był teoretykiem literatury. Jako jego miłośnica kiedyś sprowadziłam sobie jego publikacje naukowe. Ta książka jest wprawdzie typową, upojną powieścią campusową ale bawi się także teorią chaosu. Lodge w najlepszej formie!!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ Lodgem łatwo się zakumplować, już po kilku jego książkach, każda kolejna to przyjemny powrót do znanego stylu, humoru, ale jednak całkiem nowej, niepowtarzalnej opowieści. Co jak co, historię to on umie zbudować, plecie ją z takich cieniutkich niteczek codzienności, daje to +100 do rzeczywistości, a do tego mamy wstęp do głowy bohaterów. Satysfakcjonujące doświadczenie, mimo bardzo prostej, wręcz schematycznej fabuły, ale tylko Lodge potrafi z takim wdziękiem dać poczucie czytelnikowi, że w życiu jednocześnie nic nie ma znaczenia, jak i wszystko ma sens.
Z Lodgem łatwo się zakumplować, już po kilku jego książkach, każda kolejna to przyjemny powrót do znanego stylu, humoru, ale jednak całkiem nowej, niepowtarzalnej opowieści. Co jak co, historię to on umie zbudować, plecie ją z takich cieniutkich niteczek codzienności, daje to +100 do rzeczywistości, a do tego mamy wstęp do głowy bohaterów. Satysfakcjonujące doświadczenie,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to