Jim Szczęściarz

Okładka książki Jim Szczęściarz autora Kingsley Amis,
Okładka książki Jim Szczęściarz
Kingsley Amis Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy literatura piękna
339 str. 5 godz. 39 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Lucky Jim
Data wydania:
1958-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1958-01-01
Liczba stron:
339
Czas czytania
5 godz. 39 min.
Język:
polski
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jim Szczęściarz w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jim Szczęściarz

Średnia ocen
6,8 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jim Szczęściarz

avatar
185
140

Na półkach:

Ach studia, pod wpływem Jima zacząłem wspominać; imprezy, miłostki, referaty. O tak to było, że się rano wstało, wczesne śniadanie, nie mogę na nie patrzeć, nudności brutalne. Poprzedniego wieczora z paczką w knajpie i niby tylko trzy kufle, ale poprzez zaśmiecony zaułek czasoprzestrzennego kontinuum, zmieszały się z butelką bułgarskiej brandy i paroma filiżankami płynu po goleniu. A dziś wygłaszam referat, pędzę sprintem na autobus. Zdążyłem cudem na przystanek, płuca mam w gardle i czasu niewiele na ten kampus. I oczywiście korki, w dodatku kierowca typ taki co w życiu najbardziej się boi jakiejkolwiek prędkości. Żołądek jak zaciśnięta pięść i nerwy tłuką się o kości. Co jeszcze się wydarzy; napad zamaskowanych bandytów, czołowe zderzenie, powódź, pęknięta dętka, wyrywająca drzewa burza z deszczem meteorytów, nurkowy nalot ruskich bombowców. Dobra zatrzymał się ten alternatywny Ayrton Senna, wpadam jak wicher do auli i co? Oczywiście wypadłem słabo, bo przede mną wygłaszał gość tak przejęty, jakby rozbrajał atom. W ogóle na tych studiach trudno było kogoś wyluzowanego znaleźć, jak dobrą progresywną kapelę, no chyba że się lubi to patetyczne wycie, elitarne takie, leciało w trójce, ale to nie mój problem. a już w tej całej kadrze, mój Boże jeden doktor może, świetny facet, rozumiał, że istnieje życie poza uniwerkiem, a i ta ładna asystentka, wesoła dziewczyna, paliliśmy czasem, lubiła Jarmuscha. Ale wracając do książki; pan Amis w Jimie Szczęściarzu bierze na warsztat świat brytyjskiej akademii — a potem bez litości rozjeżdża go walcem ironii. Dodajmy w sposób mistrzowski. Kogo tam mamy; profesor Welch, który uważa się za kapłana kultury wysokiej, ale jego największym osiągnięciem artystycznym jest torturowanie ludzi fletem, a jakim zgadnijcie, bo prosty bynajmniej nie przypomina poprzecznego, mimo że jest oczywiście jego poprzednikiem. Ja prdl, nieważne, bo ten jego instrument brzmi jak czajnik z gwizdkiem. Pani profesorowa, żona, zapatrzona we Francję jak w ten telefon na komodzie i jest jego więźniem — obdarza synów francuskimi imionami i manierami, jakby próbowała wychować małych Rousseau w prowincjonalnej Anglii. Efekt? Trochę jak croissant z margaryną. Krótko o synu Bertrandzie, malarzu mającym się za artystę - jest szarlatanem, snobem, sadystą i durniem. A żeby nie było za lekko, mamy też koleżankę z kadry, Margaret – emocjonalny granat z wyrwaną zawleczką, już w drugim rozdziale, Live and let die Margaret. I w tym wszystkim biedny Jim Dixon, te jego wewnętrzne monologi to czyste złoto. Dorosły, wolny facet, drżący o posadę, pragnący te monologi wykrzyczeć prosto w gębę tym fałszywym elitom. Lecz tak ja w tytule; gdyby istniał ranking ludzi, którym wychodzi mimo że wszystko idzie źle – Jim byłby jego królem.

Ach studia, pod wpływem Jima zacząłem wspominać; imprezy, miłostki, referaty. O tak to było, że się rano wstało, wczesne śniadanie, nie mogę na nie patrzeć, nudności brutalne. Poprzedniego wieczora z paczką w knajpie i niby tylko trzy kufle, ale poprzez zaśmiecony zaułek czasoprzestrzennego kontinuum, zmieszały się z butelką bułgarskiej brandy i paroma filiżankami płynu po...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
154
137

Na półkach:

Debiut Kingsleya Amisa to przezabawna historia Dixona (James to imię znaczące). Jest to satyra na środowisko akademickie w prowincjonalnym miasteczku. Dixon jest uzależniony od tego środowiska, ale
jego osobowość próbuje wyzwolić się od niego. Prawie wszyscy z tej społeczności to hipokryci: Welch jest zdziecinniały, jego syn Bertrand jest marnym artystą choć ma wielkie mniemanie o sobie, żona Welcha to snobka woli kontynent od Anglii, Margaret jest histeryczką. Dixon przypomina mi Stefana Dedalusa który też chce wyzwolić się od irlandzkiej prowincjonalnej hipokryzji (w tym przypadku kościoła rzymsko -katolickiego). Autor " Ligi walki że śmiercią" czytał literaturę amerykańską zwłaszcza Salingera czy Twaina , bo Dixon przypomina Hucka Fina i bohatera "Buszującego w zbożu ". Ale ta powieść to nie tylko satyra na środowisko akademickie, ale też przyprawiona czarnym humorem opowieść o wyzwalaniu się osobowości Dixona z okowów konwenansów i zakłamania środowiska prowincjonalnego w małym miasteczku. Motyw młodzi kontra starzy w tej powieści ma wydźwięk społeczny, ale też moralny. Dixon był szczery i naturalny w swoich zachowaniach i nie pasował do środowiska pełnego fałszywego blichtru czy hipokryzji. Jest outsiderem, ale to on wygrywa , nie to zakłamane środowisko. Książki Kingsleya Amisa to znakomite studia ludzkich zachowań. Warto je czytać, bo zaprawiane czarnym humorem opowieści są pouczające.

Debiut Kingsleya Amisa to przezabawna historia Dixona (James to imię znaczące). Jest to satyra na środowisko akademickie w prowincjonalnym miasteczku. Dixon jest uzależniony od tego środowiska, ale
jego osobowość próbuje wyzwolić się od niego. Prawie wszyscy z tej społeczności to hipokryci: Welch jest zdziecinniały, jego syn Bertrand jest marnym artystą choć ma wielkie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
674
256

Na półkach:

Usunęłam tę książkę z półki "przeczytane w 2022", gdyż pozostanie nieprzeczytana. Jest tak nudna, że zęby bolą. Życie jest zbyt krótkie na tak beznadziejne książki. Naczęta i odłożona.

Usunęłam tę książkę z półki "przeczytane w 2022", gdyż pozostanie nieprzeczytana. Jest tak nudna, że zęby bolą. Życie jest zbyt krótkie na tak beznadziejne książki. Naczęta i odłożona.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

413 użytkowników ma tytuł Jim Szczęściarz na półkach głównych
  • 244
  • 165
  • 4
55 użytkowników ma tytuł Jim Szczęściarz na półkach dodatkowych
  • 39
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Jim Szczęściarz

Inne książki autora

Kingsley Amis
Kingsley Amis
Kingsley William Amis (ur. 16 kwietnia 1922 r. w Londynie, zm. 22 października 1995 r.),angielski pisarz, poeta i krytyk literacki. Ukończył Uniwersytet w Oksfordzie. W czasie II wojny światowej służył w armii. Po wojnie był wykładowcą akademickim. W 1955 został laureatem Somerset Maugham Award za powieść Jim Szczęściarz, a w 1986 The Old Devils zdobyła nagrodę Booker Prize. Amis, jak rzadko który twórca głównego nurtu, interesował się literaturą science fiction. Był autorem analiz, kompletował antologie, a także sam napisał kilka utworów o tematyce fantastycznej (m.in. Alteracja, Zielony człowiek). Od 1990 r. nosił tytuł szlachecki. Jako młody człowiek był członkiem partii komunistycznej, jednak po wydarzeniach węgierskich 1956 r. radykalnie zmienił poglądy. Jego syn, Martin Amis, jest również pisarzem. Przerwane przez wojnę studia ukończył w Oksfordzie w 1949 i objął stanowisko wykładowcy literatury angielskiej, rozwijając równolegle ożywioną działalność literacką i uprawiając poezję, eseistykę i publicystykę oraz prozę powieściową. Wyróżnił się w tej dziedzinie już pierwszą swoją powieścią Jim szczęściarz (1954). Sportretował w niej z dużą sugestywnością narracyjną, poprzez błyskotliwe dialogi, postać młodego wykładowcy uniwersyteckiego pochodzącego z klas niższych, który w trakcie efektownej kariery przełamuje kastowe podziały, dezintegrujące społeczność akademicką i całe społeczeństwo brytyjskie. Powieścią tą Amis zgłosił akces do ruchu "młodych gniewnych", nadającego ton angielskiemu życiu literackiemu i teatralnemu w połowie lat pięćdziesiątych. Parę późniejszych powieści Amisa zyskało pewien rozgłos i traktowane było jako przykład nowego realizmu obyczajowego i społecznego; ale już komedie satyryczne nie zostawiły po sobie trwalszego śladu w piśmiennictwie, podobnie jak wiersze zebrane w opasły tom Collected Poems.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Jim Szczęściarz

Więcej
Kingsley Amis Jim Szczęściarz Zobacz więcej
Więcej