ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Przysięga krwi

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Akademia wampirów (tom 4)
- Tytuł oryginału:
- Blood Promise
- Data wydania:
- 2011-02-23
- Data 1. wydania:
- 2011-02-23
- Liczba stron:
- 488
- Czas czytania
- 8 godz. 8 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9788310119490
- Tłumacz:
- Monika Gajdzińska
Tymczasem nic w mojej najbliższej przyszłości nie zapowiada szczęśliwego zakończenia. Książę? Cóż, to długa historia. Mężczyzna, którego kochałam, przemienił się w wampira, a dokładnie w strzygę.
Niedawny atak na Akademię Świętego Władimira zatrząsł całym światem morojów. Wielu zginęło. Ale los niektórych uprowadzonych okazał się gorszy niż śmierć…
Szyję Rose zdobi teraz tatuaż doświadczonej zabójczyni strzyg. Ona myśli jednak tylko o Dymitrze Bielikowie. Musi zawędrować na koniec świata, żeby go odnaleźć i dotrzymać złożonej mu przysięgi. Nie wie jednak, czy ukochany nadal pragnie, by go ocaliła…
Czy znajdzie w sobie siłę, by zabić Dymitra? A może poświęci samą siebie w imię wiecznej miłości? Jak pod jej nieobecność poradzi sobie Lissa?
"Akademia wampirów" to cykl powieściowy, który pokochali wielbiciele "Zmierzchu" Stephenie Meyer.
Kup Przysięga krwi w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Przysięga krwi
Gdy raz zajrzysz do tej książki, to już nigdy się od niej nie uwolnisz... O serii Akademia Wampirów mogę powiedzieć tyle, że jest to jedna z nielicznych serii, które głęboko pokochałam!!! W tej części Rose wyrusza w pogoń za Dymitrem, po to aby dotrzymać przysięgi. Ma na celu zabicie strzygi, w którą Dymitr się przemienił..., ale czy to jej się uda? Czy go spotka? A jeżeli tak to czy on nie przemieni jej w strzygę? Natomiast Lisa zostaje w Akademi. Przez ten czas bardzo się zmienia, może dlatego, że pojawia się Avery...? Jednak nikt nie wie jak niebezpieczna okaże się jej niby nowa przyjaciółka... Zapomniałabym dodać coś o Adrianie... no więc Adrian bardzo się zmienia: jest jakby rozsądniejszy i mądry. Oczywiście nadal pracuje z Lissą nad żywiołem ducha. Tępo wydarzeń jest szybkie, więc czytając nie nudzimy się. Akcja od pierwszych stron pochłania (przynajmniej mnie) i po prostu nie da się nie pokochać tej książki...!!!
Oceny książki Przysięga krwi
Poznaj innych czytelników
10189 użytkowników ma tytuł Przysięga krwi na półkach głównych- Przeczytane 7 577
- Chcę przeczytać 2 548
- Teraz czytam 64
- Posiadam 1 215
- Ulubione 1 037
- Chcę w prezencie 175
- Fantastyka 106
- 2014 74
- Fantasy 63
- Wampiry 56
Tagi i tematy do książki Przysięga krwi
Inne książki autora

Czytelnicy Przysięga krwi przeczytali również
Cytaty z książki Przysięga krwi
-Musimy być razem - nalegał.
-Dlaczego?- spytałam miękko.
Usłyszał, choć gniewne podmuchy wiatru zagłuszyły moje słowa.
-Bo cię pragnę.
Posłałam mu smutny uśmiech, zastanawiając się, czy spotkamy się jeszcze w krainie zmarłych.
-Zła odpowiedź - odparłam.
(...)
Spojrzałam mu w oczy.
-Zawsze będe cię kochać - szepnęłam, po czym wbiłam ostrze w jego pierś.(...) Dymitr przestał walczyć. Patrzył na mnie z niedowierzaniem, otworzył usta, prawie się uśmiechnął, chociaż widziałam ból na jego twarzy.
-Ja powinienem był to powiedzieć... - wyszeptał
-Musimy być razem - nalegał.
-Dlaczego?- spytałam miękko.
Usłyszał, choć gniewne podmuchy wiatru zagłuszyły moje słowa.
-B...
Wypaliłaś mi ślad w umyśle na zawsze. Nie ma na tym świecie niczego, niczego co mogłoby to kiedykolwiek zmienić.
Wypaliłaś mi ślad w umyśle na zawsze. Nie ma na tym świecie niczego, niczego co mogłoby to kiedykolwiek zmienić.
Całowałam go dłużej niż zwykle, zarówno próbując pohamować łzy i sprawić, by ułożył się w wygodny dla mnie sposób. Moja ręka zamknęła się wokół nogi krzesła, którą ukryłam w kieszeni mojej bluzy. Będę pamiętać Dymitra przez resztę mojego życia. I tym razem nie zapomnę jego lekcji.
Z szybkością, na którą nie był gotowy, przesunęłam się i wbiłam kołek w jego klatkę piersiową. Włożyłam w to całą swoją siłę, przesuwając kołek przez jego żebra i wbijając go w jego serce.
I kiedy to robiłam, czułam jakby moje serce również zostało przebite.
Całowałam go dłużej niż zwykle, zarówno próbując pohamować łzy i sprawić, by ułożył się w wygodny dla mnie sposób. Moja ręka zamknęła się wo...
Rozwiń Zwiń












































Opinie i dyskusje o książce Przysięga krwi
Średnio przepadam za Dymitrem i potwornie się cieszę, że Rose postawiła na pierwszym miejscu siebie i zaczęła podróż na własną rękę. Szkoda tylko, że jest tak mało Adriana i Eddiego.
Ze wszystkich czterech tomów jakie przeczytałam, ten uważam za najnudniejszy. Pierwsze 300 stron ratowało głównie wchodzenie Rose do głowy Lissy - u niej było dużo ciekawiej.
Kolejne 200 stron przeczytałam już praktycznie na raz - cudowne.
Najbardziej podobało mi się, że dowiedziałam się więcej o strzygach. Wcześniej nie rozumiałam tego w jaki sposób osoba za życia jest zupełnie inna niż po przemianie, ale dzięki Dymitrowi wszystko jest jasne. À propos Dymitra - mam przez niego ciary😖
Jeśli chodzi o Rose - niezmiennie pozostaje ona moją idolką (i będę kibicować Adrianowi).
Średnio przepadam za Dymitrem i potwornie się cieszę, że Rose postawiła na pierwszym miejscu siebie i zaczęła podróż na własną rękę. Szkoda tylko, że jest tak mało Adriana i Eddiego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZe wszystkich czterech tomów jakie przeczytałam, ten uważam za najnudniejszy. Pierwsze 300 stron ratowało głównie wchodzenie Rose do głowy Lissy - u niej było dużo ciekawiej.
Kolejne 200 stron...
Według mnie trochę gorsza od poprzedniej, ale równie mocno wciągająca. Autorka tak jak w każdej poprzedniej części wprowadza wiele nowych postaci i przysparza naszej bohaterce jeszcze większą ilość wrogów za co duży plus, bo przynajmniej się coś dzieje. Nasza kochana Rose jak zwykle bardzo charyzmatyczna i pełna pomysłów na nowe kąśliwe uwagi, także fani tej postaci się na niej nie zawiodą. Ogólnie bardzo polecam zarówno tę część jak i całą serię :)
Według mnie trochę gorsza od poprzedniej, ale równie mocno wciągająca. Autorka tak jak w każdej poprzedniej części wprowadza wiele nowych postaci i przysparza naszej bohaterce jeszcze większą ilość wrogów za co duży plus, bo przynajmniej się coś dzieje. Nasza kochana Rose jak zwykle bardzo charyzmatyczna i pełna pomysłów na nowe kąśliwe uwagi, także fani tej postaci się na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRose staje przed najtrudniejszą decyzją w jej osiemnastoletnim życiu. Czy wierna swej misji zostanie w szkole i będzie chronić najlepszą przyjaciółkę Lissę jako strażniczka? A może, idąc za głosem serca i spełniając przysięgę złożoną Dymitrowi, opuści mury Akademii i ruszy na poszukiwania zaginionego mężczyzny?
Rose nie może się pozbierać po stracie Dymitra i postanawia opuścić Lissę i Akademię. Wyrusz na poszukiwania Dymitra na Syberii. Początkowo idzie jej strasznie słabo. Nie znajduje żadnego punktu zaczepienia, ale pewnego razu zabija dwie strzygi i tym sposobem poznaje Sydney, alchemiczkę. Dzięki niej przedostaje się do Baji, rodzinnego miasteczka Dymitra i odnajdujego jego rodzinę. Przez jakiś czas zostaje z nimi, ale to nie jest to po co przyjechała. Wyrusza ponownie na poszukiwania ukochanego.
Niestety jej droga ciągle jest usłana porażkami, a do tego łącząca ją więź z Lissą pokazuje jej jak bardzo się oddalają od siebie i pogrążają w ciemności. Ciemność przytłacza nie tylko Rose ale także Lissę. Zmieniają się ich zachowania oraz czucia. Rose powinna jak najszybciej wrócić do Akademii i wspomóc przyjaciółkę.
Rose dowiaduje się nowych rzeczy, zawiera nowe znajomości, a także staje przed ważnymi wyborami. Na koniec po odcięciu się z uzależnienia podejmuje drastyczny krok, który rzutuje na przyszłość.. ale nie wyjawię jaki. Czekam na rozwinięcie tego wątku w kolejnym tomie.
Rose ciągle idzie naprzód. Nie zatrzymuje się. Walczy o swoje przekonania wraz z obietnicami. Jednakże nie zawsze może się ich trzymać. Ten tom jest o tym, by pomimo przeciwności zawsze znaleźć w sobie cząstkę dobroci w walce pomiędzy złem. Nie zawsze też wszystko przyjmuje barwę ciemnego i jasnego, ale musimy pamiętać że wybór należy do nas jaki kolor widzimy oraz jakie podejmujemy decyzje.
Rose staje przed najtrudniejszą decyzją w jej osiemnastoletnim życiu. Czy wierna swej misji zostanie w szkole i będzie chronić najlepszą przyjaciółkę Lissę jako strażniczka? A może, idąc za głosem serca i spełniając przysięgę złożoną Dymitrowi, opuści mury Akademii i ruszy na poszukiwania zaginionego mężczyzny?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRose nie może się pozbierać po stracie Dymitra i postanawia...
"Akademia wampirów" to jedna z pierwszych serii po które sięgnęłam za czasów gimnazjum. Pamiętam, że dobrych kilka lat temu z dużym wyczekiwaniem śledziłam losy Rose i czekałam na kolejne części pojawiające się w mojej bibliotece. Bardzo się cieszę, że ta seria dostała wznowienie i jednocześnie ubolewam, że w dalszym ciągu nie ma godnej ekranizacji tej historii.
Szkoła do której uczęszcza główna bohaterka została zaatakowana przez strzygi, czyli wampiry, które przeszły na złą stronę. Rose musi podjąć bardzo ważną decyzję - albo zastaje i wspiera swoją najlepszą przyjaciółkę, albo wyrusza na poszukiwania swojego ukochanego, który został porwany i przemieniony w strzygę. Jej cel jest tylko jeden. Zabić go i uznać za zmarłego...
Uwielbiam tę historię! To jedna z lepszych serii młodzieżowych dla fanów fantastyki. Cudownie jest wrócić do tej historii i ponownie zatracić się w świecie morojów, dampirów i strzyg. Nie mogę doczekać się kolejnej części i przyznam szczerze, że bawię się jeszcze lepiej niż za pierwszym razem. Polecam!
"Akademia wampirów" to jedna z pierwszych serii po które sięgnęłam za czasów gimnazjum. Pamiętam, że dobrych kilka lat temu z dużym wyczekiwaniem śledziłam losy Rose i czekałam na kolejne części pojawiające się w mojej bibliotece. Bardzo się cieszę, że ta seria dostała wznowienie i jednocześnie ubolewam, że w dalszym ciągu nie ma godnej ekranizacji tej historii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoła do...
W ataku na Akademię, który wstrząsnął światem dampirów i morojów, zginęło wielu z nich. Jednak jeszcze gorszy los spotkał tych, którzy zostali porwani przez strzygi. Wśród nich jest także Dymitr Bielikow, niedoszły strażnik Lissy i ukochany Rose.
Dziewczyna opuszcza Akademię i wyjeżdża do Moskwy w poszukiwaniu Dymitra. Rose chce dopełnić obietnicy, którą kiedyś sobie złożyli - jeśli jedno z nich zostanie przemienione w strzygę, to drugie go zabije i uwolni duszę, bo nie ma nic gorszego od bycia krwiożerczą bestią.
Na swojej drodze spotyka alchemiczkę Sydney, która jej pomaga. Jednak to, co Roza zastaje w Rosji burzy jej wszelkie wyobrażenia i sprawia, że poddaje w wątpliwość swoje dotychczasowe przekonania.
Tymczasem jej przyjaciółka Lissa, którą obiecała chronić, znajduje się w niebezpieczeństwie i Rose poprzez więź, która je łączy, może tylko bezczynnie obserwować jak wróg się zbliża.
✨
Guys.. kocham tę serię! Od tego tomu, akcja jeszcze bardziej przyspiesza. Roza znów opuszcza szkołę, tym razem samotnie. To, co zastaje w Rosji jest świetnie wymyślone przez autorkę. Przewracałam stronę za stroną z zapartym tchem, w oczekiwaniu co będzie dalej. Książka jest przeładowana wydarzeniami i tempo jest szybkie, to nie ma przesytu, wszystko jest idealnie wyważone.
Mead nie skupia się na dylematach emocjonalnych i rozmyślaniach bohaterów, tylko na wydarzeniach. To jest jej styl. Zabrakło mi tylko trochę opisu uczuć w momencie, gdy Roza podjęła bardzo trudną decyzję.. Są spostrzeżenia i myśli bohaterów, ale prym wiedzie akcja, dialogi i jeszcze raz akcja.
I gdy prawie wszystko wróciło do normy, autorka dosłownie na ostatnich stronach zrzuca nam bombę, tak, że od razu sięgnęłam po piąty tom.
Zainteresowanie czytelnika utrzymane na poziomie, nie ma zbytniego przeciągania, przy czym te książki nie straciły na aktualności, a to jest wznowienie po latach. Przyznam, że czytałam je kiedyś, ale wydarzeń od tego tomu nie pamiętam już kompletnie, także wciągnęłam się niesamowicie.
W ataku na Akademię, który wstrząsnął światem dampirów i morojów, zginęło wielu z nich. Jednak jeszcze gorszy los spotkał tych, którzy zostali porwani przez strzygi. Wśród nich jest także Dymitr Bielikow, niedoszły strażnik Lissy i ukochany Rose.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziewczyna opuszcza Akademię i wyjeżdża do Moskwy w poszukiwaniu Dymitra. Rose chce dopełnić obietnicy, którą kiedyś sobie...
Gdyby „Przysięga krwi” rozpoczęła się na 276 stronie dałabym jej 10 na 10, no ale cóż...
Gdyby „Przysięga krwi” rozpoczęła się na 276 stronie dałabym jej 10 na 10, no ale cóż...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to''Przysięga krwi" w odróżnieniu od poprzednich tomów odznacza się ogromnie depresyjnym charakterze; echo dawnych wspomnień wciąż wybrzmiewa w głowie Rose ukazując jej obrazy tego kruchego szczęścia, tych krótkich chwil radości, błogości. Rose jest wrakiem siebie samej, zadręcza się porzuceniem przyjaciółki, która potrzebuje jej w każdej chwili. A do tego Dymitr-eks strażnik-obecnie strzyga. Kolejny raz rzucając na szalę swoje szczęście i miłość, Rose postara się spełnić obietnicę przyrzeczonej Dymitrowi… Czy tak łatwo jest zakończyć życie kogoś kogo znasz, kochasz i przy okazji nie utracić siebie?
Nieświadomość jest darem, ale bywa i brzemieniem, dlatego Rose zmierza na skutą lodem Syberię (która okazuje się być wcale a wcale nie skutą lodem krainą) aby odnaleźć rodzinę Dymitra, opowiedzieć im o jego bohaterskich wyczynach, poświęceniu a przede wszystkim być tam aby opowiedzieć najgorsze. Nie jest to lekka ani przyjemna historia, gdyż przede wszystkim odczuwalna jest grobowa, ponura aura, która mocno przytłacza czytelnika.
Do tego można dopisać Vasilise, która z jednej strony próbuje żyć dalej bez Rose, a z drugiej ponownie poddaje się wyniszczającej mocy ducha a nikt nie jest w stanie tego zauważyć, przynajmniej nikt na tyle aby zdążyć jej pomóc w Akademii. Rozpacz odbiera jej chęć chronienia Lissy, opiekowania się nią, w związku z czym dodatkowo Rose poddaje pod wątpliwość swoją dotychczasową drogę ku byciu strażnikiem, wszystko w co dotychczasowo wierzyła z taką żarliwością nagle staje się dla niej nic nieznaczącym stekiem bzdur. Aż w końcu porażka, przed niewykorzystaną szansą, przed zgodzeniem się na układ, który pomału wyniszcza ją doprowadza na skraj może nie szaleństwa, ale zdecydowanie popełnienia paru kolejnych kwestionowanie wątpliwie dobrych decyzji.
Nie spodziewałam się, że powrót do Akademii Wampirów, tej jakże młodzieżowej historii może okazać się aż tak świetną przygodą. Obecnie naprawdę niewiele książek jest w stanie zaangażować mnie tak emocjonalnie, ale tutaj poczułam się kupiona.
Boli mnie serce na samo wspomnienie strzygi-Dymitra, to było tak smutne patrzeć jak Rose trzymała się resztek wspomnień o ukochanym i jak obraz strażnika kłóci się z strzygą, która nie czuje nic na poziomie emocyjnym. Empatia to słowo, którego zdecydowanie nie ma obecnie w jego słowniku, ani tym bardziej miłość. Jedynie głód i obsesja, żadne klejnoty ani suknie nie zmienią tego faktu.
W trakcie swojej szaleńczo-nieprzemyślanej wyprawy na Syberię, nasza wojownicza bohaterka poprzez więź, niczym stalker spogląda w toczące się życie w Akademii oczami swojej przyjaciółki. Nie ukrywam nigdy nie byłam wielką fanką morojów, którzy oprócz piękna zewnętrznego i wyjątkowo antypatycznej osobowości nie mogą pochwalić się niczym wybitnie szczególnym. Oczywiście nie wliczając w to Christiana. Charakter, osobowość Lissy ulega zmianie, a fakt iż obraca się w kręgu Adriana i pewnej nowej uczennicy może mieć z tym coś wspólnego…
Tak właściwie cieszę się iż mogłam lepiej zrozumieć Rose poza Akademią, to było zdecydowanie ciekawe przeżycie widząc ją w zupełnie innym świetle, w nowym wydaniu, Bez barier, bez kłamstw ani oszukiwania. To nie jest ta sama dziewczyna co jeszcze parę tygodni wstecz. Ta tutaj jest silną liderką, szanowaną za swoje osiągnięcia, wiedzę i doświadczenie. Nie jest już krnąbrną i pakującą się w kłopoty dziewczyną łaknącą uwagi czy adoracji.
Zdecydowanie nie ukrywam zaskoczenia wywołanego pewnymi wydarzeniami, faktami, których nie spodziewałam się ujrzeć w tej książce. Ludzie, strzygi, moroje, strażnicy, każdego z nich łączy tak właściwie niczym niepohamowana ambicja czy pogoń za ideałem, pragnąc więcej nawet za cenę czyjegoś życia. To zabawne jak jedni nienawidzą drugich, a w rzeczywistości koegzystują ze sobą. To jak autorce udało się ukazać ludzką mentalność, a wręcz głupotę i ślepotę na fakty, poddawanie się wpływowi pożądania, czy podejmowania z goła nierozsądnych i wydawać by się mogło durnych decyzji aby posmakować chociażby przez dłuższą chwilę szczęścia i błogiej nieświadomości było mocne bo i prawdziwe.
''Przysięga krwi" w odróżnieniu od poprzednich tomów odznacza się ogromnie depresyjnym charakterze; echo dawnych wspomnień wciąż wybrzmiewa w głowie Rose ukazując jej obrazy tego kruchego szczęścia, tych krótkich chwil radości, błogości. Rose jest wrakiem siebie samej, zadręcza się porzuceniem przyjaciółki, która potrzebuje jej w każdej chwili. A do tego Dymitr-eks...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy kolejny tom "Akademii wampirów" sprawia, że coraz mocniej uwielbiam tę serię, a czwarta część zdecydowanie mocno zapadła mi w pamięć. Autorka ma głowę pełną pomysłów i zapewniła rollercoaster emocji. A zakończenie? Zdecydowanie rozrywa czytelnicze serduszko.
„Przysięga krwi” to najlepszy tom z dotychczas poznanych, ale jednocześnie bez wątpienia stanowi jeden z najbardziej dramatycznych i poruszających etapów opowieści. W tej części Richelle Mead umiejętnie pogłębia świat, pokazuje nam jego nowe oblicze, nieco inne spojrzenie na strzygi, porusza tematy miłości, poświęcenia, lojalności i granic, które bohaterowie są gotowi przekraczać. To nie tylko kontynuacja szkolnej przygody, ale przede wszystkim historia dojrzewania, walki z własnymi słabościami i trudnymi wyborami, które mogą mieć nieodwracalne konsekwencje. Znajdziecie w niej również przykład tego jakim przyjacielem nie powinno się być.
Fabuła „Przysięgi krwi” rozpoczyna się po dramatycznych wydarzeniach kończących poprzedni tom, kiedy to Dymitr Bielikow, ukochany Rose Hathaway, zostaje porwany i przemieniony w strzygę. Rose jest zdeterminowana, by nie dopuścić, aby miłość jej życia przemierzała świat pod postacią potwora, tym bardziej, że obiecali sobie, że nie dopuszczą do tego nigdy. Podejmuje się niełatwej misji odnalezienia Dymitra, aby dokonać ostatecznego wyboru: zabić go, by ocalić jego duszę i siebie. Ale czy będzie w stanie dopełnić przysięgi, którą złożyła czy może jednak uczucia wezmą górę? Dokonanie wyboru staje się dla Rose prawdziwym testem jej charakteru, dojrzałości i miłości, dla której jest gotowa poświęcić wszystko.
Książka zabiera nas w podróż przede wszystkim do Rosji, podczas której nie tylko zmienia się miejsce akcji, ale również zachodzi głęboka przemiana wewnętrzna u Rose. W końcu po trzech tomach, w których nieco była dziecinna i emocjonalna, przerodziła się w silną i mądrą kobietę.
Dziewczyna podczas wyprawy poznaje rodzinę Dymitra, żyjącą w syberyjskiej komunie, co wywołuje u niej refleksję nad własnym światem i przekonaniami. Jest to zdecydowanie świetny wątek, który pozwala poznać nieco inne zwyczaje, ale także bliżej postać Dymitra. To doświadczenie burzy u Rose dotychczasowe wyobrażenie o morojach i dampirach, zmienia spojrzenie na świat i wampiry, ucząc ją, że nie wszystko jest czarno-białe i takie, jak uczono w Akademii. Bohaterka poznaje również Sydney Sage – chłodną, racjonalną alchemiczkę, której początkowa niechęć z czasem przeradza się w sojusz i wzajemne zrozumienie. Postać alchemiczki wprowadza do książki kolejny, ekscytujący i ciekawy wątek, sprawiając, że czytelnik jeszcze lepiej się bawi podczas jej poznawania. Obie kobiety, choć różne, wspólnie przemierzają niebezpieczne szlaki, by odnaleźć Dymitra, co dodaje powieści elementu napięcia i nieprzewidywalności. W książce pojawia się także Abe, który z jednej strony mroczny, a z drugiej dobry, wprowadza nutkę niepewności do fabuły.
Richelle Mead świetnie radzi sobie z ukazywaniem emocji bohaterów. Rose, mimo że dojrzewa, wciąż momentami pozostaje impulsywna i pełna sprzeczności, co czyni ją bardzo naturalną postacią. Nie mamy tutaj styczności ze zmianą za sprawą pstryknięcia palcami. Jej rozdarcie między sercem a rozumem, między lojalnością wobec przyjaciół a miłością, którą czuje do Dymitra, stanowi główny motyw narracji. Autorka z dużą wnikliwością opisuje jej wewnętrzne zmagania, które prowadzą do momentów pełnych bólu, rozpaczy i nadziei. To właśnie te emocje sprawiają, że czytelnik nie może oderwać się od książki, przeżywając razem z Rose każdy jej krok.
Ważnym elementem fabuły jest także wątek Dymitra, który jako strzyga staje się inny. Jego potęga i bezwzględność kontrastują z dawnym, pełnym czułości i troski Dymitrem, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację Rose. Ich spotkanie to jedna z najbardziej emocjonalnych scen w całej serii – pełne bólu, nadziei i niepewności. Rose stoi przed wyborem, czy zabić Dymitra, by nie dopuścić do dalszego zła, czy też pozwolić mu wrócić do siebie, ryzykując wszystko. To dylemat moralny, który podkreśla głębię tej części i pokazuje, jak bardzo bohaterowie są gotowi poświęcać się dla miłości i lojalności.
Richelle Mead w „Przysiędze krwi” odchodzi od szkolnych intryg, co zdecydowanie wyszło na dobre. Mamy tutaj więcej akcji, walk ze strzygami, konszachtów wśród elit czy też pogłębianie umiejętności związanych z mocą ducha. Mniej jest też Lissy i Christiana, których ćwierkanie do siebie było męczące, a za to pojawiają się nowe osobowości, które wnoszą do fabuły wiele intryg. Bez wątpienia Adrian dalej skrada czytelnicze serduszka, uwielbiam jego nietuzinkową osobowość.
To także powieść o granicach, które można przekraczać, o sile miłości, która potrafi być jednocześnie ratunkiem i przekleństwem. Autorka pokazuje, że czasem najtrudniejsza decyzja to ta, którą podejmujemy, by chronić tych, których kochamy, nawet jeśli oznacza to zniszczenie własnych przekonań czy uczuć.
W tym tomie ogromnie zawiodła mnie postawa Lissy. Chociaż wydawało się, że to mądra dziewczyna, pełna empatii, podchodząca do życia z dużą dozą inteligencji, okazała się po prostu egoistyczną przyjaciółką, która chciała zatrzymać tylko i wyłącznie dla siebie Rose i nawet nie starał się zrozumieć jej motywów. Coraz bardziej traci w moich oczach, niestety.
Koniec książki pozostawia czytelnika z mieszanką rozpaczy i nadziei, ale jednocześnie zachęca do sięgnięcia po kolejną część. Mead zręcznie buduje napięcie, nie dając łatwych odpowiedzi. Sprawiła, że zastanawiam się, co będzie dalej? Czy to już koniec? Autorka stworzyła najbardziej dojrzały emocjonalnie tom serii, w którym widzimy przemiany bohaterów, ale mamy także solidną dawkę akcji. To powieść, która z jednej strony porusza najczulsze struny serca, z drugiej zaś ukazuje brutalność i mrok, jakie kryją się w miłości i lojalności. Jeśli szukacie książki pełnej napięcia, emocji i akcji, to „Przysięga krwi” jest lekturą obowiązkową. Autorka udowadnia, że nawet po kilku tomach można nadal zaskakiwać, zmuszać do myślenia i wzruszać.
Każdy kolejny tom "Akademii wampirów" sprawia, że coraz mocniej uwielbiam tę serię, a czwarta część zdecydowanie mocno zapadła mi w pamięć. Autorka ma głowę pełną pomysłów i zapewniła rollercoaster emocji. A zakończenie? Zdecydowanie rozrywa czytelnicze serduszko.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Przysięga krwi” to najlepszy tom z dotychczas poznanych, ale jednocześnie bez wątpienia stanowi jeden z...
„Akademia Wampirów. Przysięga krwi” autorstwa Richelle Mead to czwarta część serii, która bez wątpienia stanowi punkt zwrotny – zarówno dla samej fabuły, jak i emocjonalnego zaangażowania czytelnika. To już nie jest tylko opowieść o uczennicy Akademii Świętego Władimira, to historia dziewczyny, która została zmuszona do podjęcia decyzji ostatecznej: wierność przysiędze złożonej przyjaciółce czy tej, którą złożyła miłości swojego życia.
Rose Hathaway nie jest już tylko impulsywną nastolatką. W „Przysiędze krwi” dojrzewa w ogniu cierpienia, bólu i wyborów, które złamałyby niejednego wojownika. Po dramatycznych wydarzeniach końcówki „Pocałunku cienia”, kiedy to Dymitr Bielikow, jej mentor i ukochany, został przemieniony w strzygę, Rose wie jedno – musi go odnaleźć i zabić, bo taka była ich przysięga. Lepiej zginąć, niż żyć jako potwór. Dlatego opuszcza Akademię, opuszcza Lissę – swoją najlepszą przyjaciółkę, którą miała chronić za wszelką cenę – i wyrusza do Rosji, by odnaleźć Dymitra i zakończyć ich historię zgodnie z ich wspólną wolą.
Podróż do Rosji to nie tylko zmiana miejsca akcji, ale również całkowite przewartościowanie świata, jaki dotąd znała. Poznaje rodzinę Dymitra, prostych ludzi żyjących w syberyjskiej komunie, gdzie czuje się po raz pierwszy naprawdę kochana, potrzebna i bezpieczna. To doświadczenie burzy wiele z tego, czego uczono ją w murach Akademii, a jej spojrzenie na świat dampirów i morojów staje się bardziej dojrzałe, mniej czarno-białe. W Rosji Rose poznaje również Sydney Sage – chłodną, racjonalną alchemiczkę, która początkowo jest jej niechętna, ale z czasem staje się sojuszniczką i nowym punktem oparcia. Wspólnymi siłami przemierzają niebezpieczne szlaki, by odnaleźć ślad Dymitra. Jednocześnie nie można pominąć roli Adriana Iwaszkowa – ekscentrycznego, zakochanego w Rose moroja, który, choć często bagatelizowany, okazuje jej oddanie, jakiego niewielu byłoby w stanie okazać.
Kiedy Rose odnajduje Dymitra, okazuje się, że wszystko, czego się obawiała, jest prawdą – nie jest on już tym samym człowiekiem. Jako strzyga jest potężny, bezwzględny, ale… coś w nim nadal przypomina tego mężczyznę, którego kochała. Ich spotkanie jest sercem tej powieści – brutalnym, emocjonalnym starciem miłości i mroku. Rose zostaje przez niego uwięziona, a jej misja staje pod znakiem zapytania. Czy naprawdę będzie w stanie go zabić? Czy on rzeczywiście chce, by to zrobiła? A może to, co kiedyś było ich przysięgą, już nie ma znaczenia?
W tym tomie Mead porzuca szkolne intrygi i skupia się na wewnętrznych zmaganiach bohaterki. Rose nie jest już częścią beztroskiego świata nastolatków – jest kobietą, która musi pogodzić serce z obowiązkiem, której każda decyzja kosztuje więcej, niż jest w stanie unieść. Mimo że opuściła Akademię, nadal wchodzi do głowy Lissy, nadal martwi się o przyjaciółkę i widzi, że coś zaczyna iść bardzo źle. Musi działać na dwóch frontach – wypełnić przysięgę daną ukochanemu i dotrzymać słowa danego Lissie.
„Przysięga krwi” to najbardziej dramatyczna i emocjonalnie naładowana część serii. To książka o tym, jak silna może być miłość, skoro jesteś gotów zabić ukochaną osobę, by nie pozwolić jej zamienić się w potwora. To opowieść o determinacji, poświęceniu i granicach, które każdy z nas musi sam wyznaczyć. Rose przechodzi przez piekło – fizyczne i psychiczne – ale z każdą stroną staje się silniejsza, głębsza i prawdziwsza.
Koniec tej książki, podobnie jak poprzedni tom, łamie serce. Nie daje jednoznacznych odpowiedzi, ale zostawia z pytaniami, które długo jeszcze będą rezonować. To nie tylko historia o wampirach – to opowieść o przysięgach, które zmieniają ludzi i ich losy na zawsze. Jeśli do tej pory ktoś myślał, że seria „Akademia Wampirów” to lekka rozrywka, po „Przysiędze krwi” już nigdy nie powie tego samego.
„Akademia Wampirów. Przysięga krwi” autorstwa Richelle Mead to czwarta część serii, która bez wątpienia stanowi punkt zwrotny – zarówno dla samej fabuły, jak i emocjonalnego zaangażowania czytelnika. To już nie jest tylko opowieść o uczennicy Akademii Świętego Władimira, to historia dziewczyny, która została zmuszona do podjęcia decyzji ostatecznej: wierność przysiędze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZarzekałam się, że trzeci tom Akademii Wampirów był moim ulubionym. Naprawdę. Ale Richelle Mead nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia – i czwarta część przebija wszystko, co do tej pory serwowała. Przysięga krwi to nie tylko kontynuacja – to eksplozja emocji, która uderza mocniej, celniej i głębiej niż wcześniejsze tomy.
Akcja nabiera tempa, napięcie rośnie
Wyjście poza mury Akademii wcale nie oznacza końca przygody – wręcz przeciwnie. Z każdą stroną robi się coraz bardziej nieprzewidywalnie. Mead udowadnia, że czwarty tom serii nie musi być spadkiem formy. Przysięga krwi to przykład, jak budować narrację, rozwijać bohaterów i zaskakiwać fabularnie bez sztucznego dramatyzowania.
Rose i Dymitr – duet, który rozpala serce i rozdziera duszę
Ich relacja to coś więcej niż romantyczny wątek – to emocjonalny rollercoaster. Zapalczywa, intensywna, chwilami destrukcyjna… a jednak tak magnetyczna, że nie sposób się od niej oderwać. Czytając, dosłownie miałam ciarki – jakby każda scena między nimi była naładowana elektrycznością. Rose i Dymitr to jedna z tych par literackich, których się nie zapomina. Ich związek sprawia, że Przysięga krwi nie tylko boli, ale i koi, ale później znowu boli.
Dwie perspektywy = podwójna intensywność
Bardzo podoba mi się zastosowany przez autorkę zabieg narracyjny – możliwość obserwowania wydarzeń nie tylko z punktu widzenia Rose, ale i Lisy, dzięki ich mentalnemu połączeniu. To sprytne i bardzo skuteczne – żadna emocja nam nie umyka, a historia zyskuje głębię. Kiedy Rose trawią wewnętrzne konflikty, Mead nie pozwala nam zanurzyć się w tym za bardzo – zmiana perspektywy ochładza emocje tylko po to, by za chwilę znów je rozpalić.
Rose – bohaterka z krwi i kości
Najbardziej ujęło mnie to, że Rose – mimo wszystkich dramatów – wciąż pozostaje nastolatką. Popełnia błędy, bywa impulsywna, a emocje często przejmują kontrolę. I właśnie to sprawia, że tak bardzo ją lubię. Jest ludzka. Prawdziwa. Jej rozdarcie między rozumem a sercem czuć w każdej decyzji – i w każdej łzie, którą uroniłam razem z nią.
Nowe wątki – nowe możliwości
W tej części poznajemy Alchemików – kolejny element świata przedstawionego, który otwiera zupełnie nowe drzwi. A do tego pojawia się Abe… tajemniczy, charyzmatyczny i – nie ukrywam – trochę niepokojący. Ale o jego intencjach nie zdradzę nic więcej. Warto samemu odkryć, jak bardzo potrafi namieszać.
Najlepsza część
Przysięga krwi to dla mnie najlepsza część Akademii Wampirów – dojrzała, bolesna i poruszająca. Richelle Mead pokazała, że nawet po kilku tomach można nadal zaskakiwać, poruszać i zmuszać czytelnika do refleksji. Jeśli jeszcze nie znacie tej serii, a marzy Wam się literacka huśtawka emocji z krwistym romansem w tle – ta książka to must-read.
Zarzekałam się, że trzeci tom Akademii Wampirów był moim ulubionym. Naprawdę. Ale Richelle Mead nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia – i czwarta część przebija wszystko, co do tej pory serwowała. Przysięga krwi to nie tylko kontynuacja – to eksplozja emocji, która uderza mocniej, celniej i głębiej niż wcześniejsze tomy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja nabiera tempa, napięcie rośnie
Wyjście...