Ognisty dotyk

Okładka książki Ognisty dotyk
Nicol Mirosławska Wydawnictwo: Black Rose Cykl: Z płomieni chaosu (tom 1) fantasy, science fiction
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Z płomieni chaosu (tom 1)
Data wydania:
2025-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2025-04-14
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368216899
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ognisty dotyk w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ognisty dotyk

Średnia ocen
7,4 / 10
228 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
0
0

Na półkach:

🔥MOJA OPINIA🔥

Tytuł: " Ognisty dotyk. W płomieniach chaosu" Tom 1
Autor: Nicol Mirosławska
Wydawnictwo: Black Rose
(e-book przeczytany na Legimi)

To debiutancka powieść autorki. Propozycja skierowana przede wszystkim dla fanów romantasy i histori osadzonych w murach magicznej akademii
"Ognisty dotyk" łączy motywy dojrzewania, odkrywania własnej mocy oraz walki z nadciągającym chaosem, tworząc dynamiczną opowieść

Powieść opowiada historię 19-letniej Lei, uczennicy Akademii Żywiołów, która mimo posiadania wyjątkowej mocy nie potrafi jej kontrolować. Czuje się słabsza od innych adeptów i zmaga się z brakiem wiary w siebie. Podczas Święta Przesilenia Letniego dochodzi do ataków mitycznych stworzeń, które wyrywają się na wolność i wprowadzają chaos do świata magii. Wydarzenia te zmuszają Leę do zmierzenia się z własnym potencjałem oraz odkrycia prawdy o sobie. W jej życiu pojawia się również tajemniczy strażnik, który komplikuje sytuację i budzi silne emocje.

Świat wykreowany przez autorkę opiera się na znanych schematach fantasy - mamy akademię magii, podział na żywioły, tajemniczego strażnika i niebezpieczeństwo czające się poza murami szkoły
Lea to postać, z którą łatwo się utożsamić - zmaga się z poczuciem bycia "gorszą" brakiem wiary w siebie i presją otoczenia. Jej rozwój jest jednym z mocniejszych elementów książki.
Na uwagę zasługuje także wątek relacyjny - pojawienie się tajemniczego strażnika wprowadza napięcie i romantyczną nutę, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom slow burn i emocjonalnych konfliktów.
"Ognisty dotyk" to obiecujący początek serii który najlepiej sprawdzi się jako lekka i emocjonalna lektur dla fanów fantasy z wątkiem romantycznym i szkolnym klimatem.
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej historii.To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, które uważam że bardzo udane. Z wielką przyjemnością sięgnę po kolejne jej książki.
Tak mnie wciągnęła fabuła książki,że nie mogłam się od niej oderwać.
Gorąco polecam 🔥

🔥MOJA OPINIA🔥

Tytuł: " Ognisty dotyk. W płomieniach chaosu" Tom 1
Autor: Nicol Mirosławska
Wydawnictwo: Black Rose
(e-book przeczytany na Legimi)

To debiutancka powieść autorki. Propozycja skierowana przede wszystkim dla fanów romantasy i histori osadzonych w murach magicznej akademii
"Ognisty dotyk" łączy motywy dojrzewania, odkrywania własnej mocy oraz walki z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

564 użytkowników ma tytuł Ognisty dotyk na półkach głównych
  • 289
  • 263
  • 12
78 użytkowników ma tytuł Ognisty dotyk na półkach dodatkowych
  • 18
  • 17
  • 15
  • 9
  • 7
  • 7
  • 5

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ostatnia faza mroku Agata Polte
Ostatnia faza mroku
Agata Polte
Czy autorzy mają prawo do tak bezlitosnego łamania serc, zostawiając czytelnika z pustką, której nie jest w stanie wypełnić żadna inna historia? Finał serii „Rodzina Carmody” to emocjonalny walec, który przejechał po moich oczekiwaniach, zostawiając mnie z potężnym kacem książkowym i absolutną niechęcią do rozstania się z bohaterami. To bezsprzecznie jedna z najlepszych serii romantasy, jakie kiedykolwiek czytałem, a Agata Polte udowodniła, że potrafi dowieźć zakończenie, które w pełni satysfakcjonuje i wręcz uzależnia. To, co w tym tomie uderza najbardziej, to bezbłędna realizacja postaci głównego bohatera. Wcześniej znaliśmy go głównie z opowieści innych osób, lecz tym razem już od pierwszych stron wchodzimy prosto do jego głowy i obserwujemy proces myślowy genialnego stratega w akcji. Jego działania wynikają bezpośrednio z charakteru, a nie z wygody autorki, co czyni go postacią z krwi i kości. Agata Polte ma niesamowitą rękę do kreowania bohaterów, którzy są „jacyś” – to wyraziste osobowości, a nie generyczne zlepy cech, dzięki czemu każda ich decyzja ma swoją wagę i konsekwencje. Balans między elementami fantastycznymi a wątkiem romantycznym został zachowany wzorowo, tworząc spójną i wiarygodną całość. Atmosfera jest gęsta i autentycznie czuć zagrożenie wiszące nad bohaterami; kiedy w fabule pojawia się niebezpieczeństwo, czytelnik odczuwa je niemal fizycznie. Ogromnym atutem jest powrót postaci z poprzednich części, co sprawia, że świat przedstawiony traktujemy jako nierozerwalną całość, a nie zbiór przypadkowych, oderwanych od siebie tomów. Jeśli musiałbym wskazać słabszy punkt, byłaby to jedynie objętość – historia kończy się zbyt szybko, a głód tego świata pozostaje niezaspokojony. To pozycja idealna dla osób szukających inteligentnej intrygi i bohaterów z charakterem, ale zawiedzie fanów płytkich opowieści bez drugiego dna. Najlepiej sięgnąć po nią w nastroju na totalne zatracenie się w opowieści, która nie bierze jeńców. Głębszy sens tej historii dotyka ceny, jaką płaci się za bycie architektem własnego losu w świecie, który nie wybacza błędów.
Cezar Kolcz - awatar Cezar Kolcz
ocenił na 10 16 dni temu
Szkarłatna alchemiczka Kylie Lee Baker
Szkarłatna alchemiczka
Kylie Lee Baker
4,5/5 ⭐ Brakowało mi jakiejś dobrej azjatyckiej fantastyki, bo w końcu nie można w kółko czytać kilku tych samych książek. Miałem cichą nadzieję, że Czyste serce trafi do tego grona, ale niestety okazało się niewypałem. Więc następna w kolejności była Szkarłatna alchemiczka. I jakie to było dobre! System magiczny stosunkowo prosty, ale ciekawie wykorzystany i dobrze opisany sprawił, że słuchanie tej książki było czystą przyjemnością. Do tego nieprzewidywalna fabuła z plot twistami, które nie próbują być czymś wielkim, bo również są proste, a przy tym logiczne. Momentami było trochę (bardzo) brutalnie, ale po notce na końcu książki z tłem historycznym nabrało to sensu, w końcu postać Cesarzowej była inspirowana Wu Zetian, a autorka też chciała stworzyć coś podobnego do Wojen makowych. W kwestii Wojen, podobieństwa, które mi się rzuciły w oczy, to (oczywiście) brutalność I szczegółowe opisy niezbyt ciekawych elementów (zwłoki, zabijanie, przemoc) oraz same egzaminy. Podobało mi się, że chociaż bohaterowie mieli sporo do zrobienia na początku (zdanie egzaminów) oraz później, to nie przychodziły im te rzeczy z łatwością i nie dostawali pomocy od magicznych wróżek, których pojawienie się nie było w żaden sposób logiczne. Stawali przed trudnościami, szczęście im nie sprzyjało i jakoś musieli sobie z tym radzić, bez załamywania się. Do tego wszystkiego odrobina humoru i poboczny wątek romantyczny stanowiły idealny dodatek, który balansował tę brutalność. Ma ta książka swoje minusy, chociaż teraz mi nie przychodzą żadne konkretniejsze do głowy. Na pewno brakowało mi tutaj jakichś dokładniejszych, bardziej rozbudowanych opisów, ale jak się nad tym zastanowić, taki styl narracji wcale nie odejmował książce, raczej dodawał jej akcji. Brakowało mi też napięcia, ale to pewnie dlatego, że słuchałem na przyspieszeniu i nawet nie miałem czasu się jakąś trudną sytuacją bardziej przejąć. Co do samego audiobooka nie mam zastrzeżeń, lektorka czytała książkę z sensowną prędkością, więc nie musiałem jej dać na 3.0 i ubolewać nad tym, że 3.0 to limit. Chyba tyle, niedługo się zabiorę za drugi tom, bo to zakończenie sprawia, że chcę krzyczeć, BO CO TO MIAŁO BYĆ ZILAN???
Paweł - awatar Paweł
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Forbidden Wolf King Leia Stone
Forbidden Wolf King
Leia Stone
❤️❤️❤️❤️🖤 Cztery historie. Cztery zaaranżowane małżeństwa. Jedna wojna. ,,Forbidden wolf king " kończy serię Kings of Availer autorstwa Lei Stone. Poznajemy historię odizolowanego od innych, królestwa wilków, gdzie wraz z główną bohaterką, Zarą - dominującą wilczycą z Błotnic, obserwujemy krwawe i emocjonalne próby królowych, w których mierzą się ze sobą wszystkie wybrane wilczyce, aby jedna z nich została królową i małżonką Axila - wilczego króla. W krwawej wojnie, wyjaśniają się również wszystkie rozterki z królestwem Zmierzchu. Czwarta część, podobnie jak druga, pozytywnie mnie zaskoczyła. Fabuła była przyjemna i interesująca jak na tak oklepaną serię. Próby królowych naprawdę mnie wciągnęły. Najbardziej zaciekawiła mnie druga konkurencja, w której kandydatki zostały wysłane na pustkowie, gdzie ciężko było o zwierzynę i wodę, skąd musiały wrócić z powrotem na Górę Śmierci. Zara wraz z Elizą - wilczycą z watahy Góry Śmierć, połączyły siły i pokonywały trudności, zacieśniając nowo powstałą między nimi więź. Wątek found family między nimi był niezwykle uroczy i wzruszający. Podobała mi się wspólna przeszłość łącząca główną bohaterkę z Axilem, co jest nowością w całej serii. Ostateczna wojna z królestwem Zmierzchu była zaskakująco dobrze przedstawiona. Spodziewałam się małej ilości akcji, jednak moje przypuszczenia były błędne. Dostaliśmy kawał dobrej akcji, w której pojawiały się zaskakujące komplikacje. Pomimo, że czwarty tom był na poziomie, pojawiły się sytuacje, w których główna bohaterka została o czymś poinformowana, po czym dosłownie kilka stron później powtórzono tą samą informację, a Zara zachowywała się jakby usłyszała o tym po raz pierwszy. Zabrakło mi również więcej informacji o Królestwie Nocy, które mnie zaciekawiło, a zostało potraktowane jako zapychacz. Cała seria jest przyjemnym, lekkim romantasy, które pomoże na zabicie nudy<3
sarvish - awatar sarvish
ocenił na 7 4 miesiące temu
Phantasma Kaylie Smith
Phantasma
Kaylie Smith
"Phantasma" autorstwa Kaylie Smith to romantasy, w którym z każdej strony wylewa się klimat gotyku ✨ Jesteście gotowi na taką przygodę? 🤭😏 Osobiście jestem zachwycona tą powieścią! 😍W tej historii spotykamy się z postaciami, którzy od początku swoim charakterem zachwycają nas czytelników i dzięki temu, chcemy poznać bliżej ich losy, a także im dopingować. Ophelia jest kobietą, która odziedziczyła moc po zm*rłej matce. Od dziecka była przygotowywana do tej roli. To jednak nie zmienia faktu, że ta sytuacja wywarła zły wpływ na nią samą, jak i na jej relację z siostrą. Po jednej z kłótni, Genevieve ucieka. Ophelia w obawie o siostrę, zaczyna jej szukać, a poszukiwania doprowadzą dziewczynę do odkrycia, że Genevieve postanowiła wziąć udział w niebezpiecznej grze o nazwie Phantasma. Ophelia nie zawahała się, tylko od razu postanowiła dołączyć do wydarzenia, by odnaleźć siostrę i bezpiecznie sprowadzić ją do domu. "Phantasma" to historia, która od początku urzeka swoim klimatem. Od pierwszej strony wkraczamy do świata, w którym króluje motyw gotyku, a ciemność otacza nas z każdej strony. Wątek romantyczny jest poprowadzony w taki sposób, że nie jesteśmy skupieni jedynie na relacji Ophelii, z jakże przystojnym, ale i irytującym duchem. Slow burn jest przedstawiony w taki sposób, że czytelnik nie może usiedzieć na miejscu, bo czeka na moment, aż "przypadkiem" zetkną się dłonie głównych bohaterów 🤭A ich utarczki słowne sprawiają, że człowiek może zapiszczeć 😂 "Phantasma" to także powieść, w której ważne jest przedstawienie relacji siostrzanej, ale także odkrycie prawdy na temat swojej rodziny. Podobało mi się jak Kaylie stworzyła osobę Ophelii, która zrobi wszystko, aby Gen bezpiecznie wróciła do domu. Tutaj autorka skupia się na wykreowaniu świata niebezpiecznego i bezwzględnego, gdzie nie wolno ufać nikomu, a bycie lojalnym dla drugiej osoby może okazać się słabością. Zachęcam Was do wkroczenia do tego świata, bo na pewno nie pożałujecie zabawy w tym iście magicznym świecie, gdzie nic nie jest oczywiste, a przeżycie jednego dnia jest zadaniem bardzo trudnym 💀
Pośród Słów - awatar Pośród Słów
ocenił na 10 20 dni temu
Zaklinaczka kości Nicki Pau Preto
Zaklinaczka kości
Nicki Pau Preto
Akcja książki zaczyna się z przytupem i pochłonęła mnie już od pierwszej strony. Gdyby nie studia, na pewno wciągnęłabym ją w jedną noc. Życie w Dominach nie należy do łatwych. Trzeba wystrzegać się nie ty|ko ludzi, ale także duchów i upiorów, które w tym świecie stanowią śmiertelne zagrożenie. Martwi nie odchodzą na zawsze - ich dusze stają się gwałtowne, nieprzewidywalne i niebezpieczne dla żywych Wren poznajemy w chwili, gdy ma przystąpić do próby koniecznej, by zdobyć wymarzony tytuł- Walkyry. Jest jednak zbyt pewna siebie, przez co nic nie idzie po jej myśli, a wskutek intrygi, przegrywa najważniejszą dla niej sprawę i zostaje zesłana, na służbę na Murze chroniącym Dominy przed potworami. W wyniku spisku młoda, niedoszła walkyria trafia za Mur, gdzie wraz z księciem zostaje napadnięta przez porywaczy. Wren, wbrew własnej woli, musi współpracować z jednym z nich, by ocalić księcia! Jak potoczy się ich współpraca? Na uwagę tu zasługuje świetnie wykreowany, szczegółowo opisany świat z niezwykle ciekawym systemem magicznym. Jest mroczny, peten niebezpieczeństw czyhających z każdej strony - zarówno ze strony żywych, jak i umarłych W książce nie brakuje intryg, spisków i zdrad (często z najbardziej niespodziewanych stron). Podróż od punktu A do punktu B została przedstawiona naprawdę dobrze - pełno tu ciekawych przeszkód, tajemnic i pytań, a wszystko to osadzone w mrocznym klimacie pełnym nieumarłych, duchów i szczątków. Wren to bardzo charakterna bohaterka, która z jednej strony mierzy się z brakiem akceptacji ze strony rodziny, a z drugiej próbuje sprostać wygórowanym oczekiwaniom. Najpierw działa jej pewność siebie, a dopiero potem ona sama -jest impulsywna, uparcie próbuje udowodnić swoją wartość, co potrafi irytować. Jej zachowanie bywa tak nierozsądne, że ma się ochotę na nią krzyczeć. Jej całkowitym przeciwieństwem jest Julian - nieco gburowaty, skryty, lubiący mieć wszystko przemyślane pod kontrolą. Często irytuje go zachowanie Wren, co prowadzi do wielu zgrzytów między nimi. Żeby jednak nie było zbyt ponuro na ratunek czytelnikowi przychodzi gadatliwy wesotek, zapas zapasub Złoty książę Leo (ale to tylko nam, bo tak naprawdę to jego trzeba bronić) W książce pojawia się watek romantyczny - subtelny, nienachalny i idealnie wpleciony w fabułę. Choá ostatecznie wpływa na decyzje bohaterki, nie przytłacza głównej historii. To klasyczne enemies to lovers z pięknym, slow-burnowym napięciem. Uwielbiam tę parę! Nie mogłam się oderwać od obserwowania, jak ich relacja stopniowo ewoluuje. W książce pojawia się wątek romantyczny - subtelny, nienachalny i idealnie wpleciony w fabułę. Choć ostatecznie wpływa na decyzje bohaterki, nie przytłacza głównej historii. To klasyczne enemies to lovers z pięknym, slow-burnowym napięciem. Uwielbiam tę parę! Nie mogłam się oderwać od obserwowania, jak ich relacja stopniowo ewoluuje. Kupiłam tę książkę przez przypadek zobaczyłam opis drugiego tomu ogłoszono nabór recenzencki zgłosiłam się impulsywnie, a że nie znałam pierwszego tomu, to natychmiast go zamówiłam. I powiem Wam jedno: warto czasem posłuchać intuicji. Nie pożałowałam ani przez chwilę! Choć główna intryga była dość przewidywalna ilość zdrad, zwrotów akcji i sama końcówka naprawdę mnie zaskoczyły. Zakończenie zostawiło mi ogromny niedosyt i wzbudziło jeszcze większą ciekawość - na szczęście kolejny tom czekał już na półce, gotowy do przeczytania
Kasia Ziółkowska - awatar Kasia Ziółkowska
oceniła na 9 22 dni temu
Słony mech Monika Grabowska
Słony mech
Monika Grabowska
Mara wraz z przyjaciółmi wygrywa konkurs architektoniczny, którego główną nagrodą jest wyjazd do Wierzbowego Dworu. Z tym hotelem wiąże się niepokojąca historia, którą poznajemy szerzej w kolejnych rozdziałach, jednak już przed wyjazdem głównej bohaterce towarzyszą złe przeczucia. W dniu wyjazdu odkrywa, że osobą nadzorującą ich projekt jest jej były chłopak, Leon – postać, z którą również wiążą się niepokojące wspomnienia. „Słony mech” to nietypowa powieść, w której od pierwszych stron wyczuwalne jest napięcie wiszące w powietrzu. Historia Mary pełna jest niedomówień, które czytelnik odkrywa stopniowo, wraz z rozwojem fabuły. Dawne grzechy wychodzą na jaw. Przyjaźń oraz skomplikowane, momentami toksyczne relacje między bohaterami zostają wystawione na próbę. Główna bohaterka w przeszłości cierpiała na zaburzenia psychiczne, których echo towarzyszy jej do dziś. Czytelnik gubi się wraz z nią w emocjach i tym, czego doświadcza – a może jednak nie? – w Wierzbowym Dworze. W hotelu, otaczającym go lesie, a nawet pobliskim miasteczku dzieją się dziwne, niewytłumaczalne rzeczy. Rzeczywistość miesza się z fikcją. Czy to Mara ma problem z odróżnieniem jawy od szaleństwa? Autorka przykłada dużą wagę do opisów, które w tej historii odgrywają istotną rolę, choć momentami mogą przytłaczać czytelników, którzy – w przeciwieństwie do mnie – nie przepadają za takimi detalami. Mimo wszystko nadają powieści klimat: dziwny, mroczny, duszny, pełen szaleństwa. Język książki jest przystępny, momentami udziwniony, ale zdecydowanie lepszy niż w debiutanckiej powieści autorki. Choć nie brakuje dynamicznych momentów, fabułę określiłabym jako niespieszną. To nie jest typowa powieść akcji, jednak napięcia i grozy w niej nie brakuje. Podobało mi się, że tajemnice odkrywaliśmy stopniowo – nie tylko te dotyczące głównych bohaterów, ale również postaci drugoplanowych. W tym nietypowym gronie trudno znaleźć choćby jedną krystalicznie dobrą osobę, która nie ukrywałaby swoich „brudów” przed resztą – a przecież nazywali się przyjaciółmi. Mara to bohaterka tajemnicza i intrygująca. Jej zachowanie trudno było przewidzieć, a momentami podejmowała nielogiczne decyzje, które jednak w jakiś sposób pasowały do klimatu książki. Czuła potrzebę powrotu do Wierzbowego Dworu, mimo że wiązały się z nim traumatyczne wspomnienia. Była gotowa skonfrontować się z przeszłością i dawnym chłopakiem Leonem, do którego wciąż coś czuła… miłość, pożądanie, a może coś więcej? Momentami miałam wrażenie, że wszyscy mieli obsesję na punkcie Mary – szczególnie jej były chłopak Leon oraz bardzo zaborcza przyjaciółka (?). Finałowe sceny rozwiały moje wątpliwości i wyjaśniły nietypowe zachowania bohaterów. Zakończenie było bardzo emocjonujące i satysfakcjonujące. „Słony mech” to oryginalna historia o mrocznym, psychotycznym klimacie, dlatego mam pewne obiekcje co do sugerowanej kategorii wiekowej (15+). Bohaterowie nie są nastolatkami, lecz studentami. Przejawiają szereg nietypowych zachowań (których nie wymienię, by nie spoilerować), robią mnóstwo niewłaściwych rzeczy (tu też się powstrzymam) i nieustannie imprezują. Nawet Mara, która miała już złe doświadczenia z nadużywaniem alkoholu w tym konkretnym miejscu, nie stroniła od używek. Gdyby historia została skierowana do dorosłych czytelników, moja ocena byłaby wyższa.
SomniaVenatrix - awatar SomniaVenatrix
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Żar Wiecznego Płomienia. Część 2 Penn Cole
Żar Wiecznego Płomienia. Część 2
Penn Cole
"Kiedy naprawdę kogoś kochasz, to trwasz przy nim i nigdy go nie opuszczasz, bez względu na to, z czym przyjdzie ci się zmierzyć" Diem wróciła do królestwa, tylko tak się składa, że nie do końca spotyka się z entuzjastyczną reakcją. Staje się więźniem we własnym domu, dosłownie. Ale czy to ją powstrzyma od działań? Oczywiście, że nie. Dalej planuje zrealizować swój plan i nikt ani ani nic jej w tym nie przeszkodzi. Bardzo dosadnie pokazuje, że nie jest słabą, delikatną dziewczynką, która się podporządkuje temu co jej każą. Nikogo ani niczego się nie boi. Ona ma moc i to jaką moc. Coraz silniejsza, coraz potężniejsza. Jej postać jest naprawdę coraz bardziej ciekawa. Dlaczego ona? Każdy moment, w którym pokazuje na co ją stać, pokazuje swoją potęgę powodował, że wręcz czułam satysfakcję. "Jesteś kimś więcej, niż moglibyśmy sobie kiedykolwiek wymarzyć" O ile poprzednia część tego tomu bardzo mi się podobała, to ta była jeszcze lepsza. Jeszcze więcej emocji, jeszcze więcej akcji. Książka trzyma w napięciu od pierwszej strony i jest tak do samego końca. Bohaterka dalej jest w niebezpieczeństwie. Czyha na nią z każdej strony i tak naprawdę, nie ma ani chwili spokoju. Razem z ukochanym dalej podróżuje po królestwach w celu poszukiwania sojuszników, odpowiedzi i tutaj też, w każdym królestwie czekają na nią niespodzianki. Z każdej podróży wraca inna, bogata w pewne doświadczenia. Każdemu pomaga, nikomu nie odmawia pomocy, a co ją za to czeka? Zdrada. Zdecydowanie, dziewczyna jest za dobra i momentami było to już troszeczkę frustrujące, bo pomaga nawet tym którzy nie raz ją skrzywdzili. Do tego jeszcze krok w krok ktoś za nimi podąża. Żołnierze, których celem jest sprowadzenie i osądzanie Diem. Ma pełno wrogów, ale również i znajdują się sojusznicy. Do tego dochodzi pewien tajemniczy mężczyzna, który jest coraz większym zagrożeniem. Ale jaki ma to związek z Diem? I jeszcze matka bohaterki.  Ta część, to część, w której w końcu tajemnice zaczynają wychodzić na jaw. Pytania w końcu znajdują odpowiedzi, ale na ich miejsce pojawiają się kolejne. Tutaj, bohaterka zaczyna odkrywać prawdę na temat siebie samej, swojego życia, ale jeszcze wiele przed nią. Im dalej tym jest jeszcze lepiej. Jak wydawałoby się, że autorka już niczym nie zaskoczy, to czytając kolejne strony okazuje się, że się myliło. Nie wiadomo, czego spodziewać się. Każdy kolejny rozdział to wielka niewiadoma, a w konsekwencji wielka niespodzianka. Ciągłe zwroty akcji, zaskoczenia, co powodowało, że od książki nie da się oderwać. Ja nie potrafiłam, dlatego tak jak zaczęłam to przerwałam dopiero wówczas kiedy ją skończyłam. Końcówka gwarantuje naprawdę bardzo dużo emocji, a te zakończenie? Jestem zszokowana, sfrustrowana i wściekła. Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że nie może się to tak skończyć, a z drugiej i tak jestem zła. Aaaa czekam niecierpliwie na wielki finał, a przede na ten moment, kiedy wszyscy zaczną błagać Diem o pomoc. To będzie takie satysfakcjonujące. Chcę więcej, naprawdę chcę więcej.  "Przyznaję, że okazałaś się interesującym przeciwnikiem, Lumnos.  Ale ostatecznie płomienie zawsze wygrywają"  A wątek romantyczny?. Uwielbiam slow burn i ta seria idealnie go ukazuje. Luther i Diem? To para, od której czuć miłość. Książę zrobi dla niej wszystko, naprawdę wszystko i to widać. Jego miłość jest tak wielka, że nawet można byłoby ją trochę uznać za obsesję, bo tak naprawdę nikt ani nic poza dziewczyną dla niego nie istnieje. Nie brakuje pomiędzy nimi namiętności i iskier, ale czytelnik musi bardzo długo poczekać, żeby cokolwiek więcej się pomiędzy nimi wydarzyło. To jedna z lepszych serii i wszystko zmierza w idealnym kierunku do tego, żeby stała się jedną z moich ulubionych. Bardzo polecam!
Ilovebooks26 - awatar Ilovebooks26
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Żar Wiecznego Płomienia. Część 1 Penn Cole
Żar Wiecznego Płomienia. Część 1
Penn Cole
„Żar Wiecznego Płomienia. Klątwa Przodków. Tom 3. Część 1” to kolejna odsłona serii, która już wcześniej udowodniła, że romantasy w wydaniu Cole potrafi być intensywne, mroczne i niezwykle emocjonalne. Autorka jest znana z umiejętnego łączenia epickiej fantastyki z głębokimi relacjami między bohaterami, a jej styl rozpoznaje się po silnych emocjach, dramatycznych wyborach i świecie, który żyje własnym rytmem. To literatura gatunkowa, ale napisana z wyraźną wrażliwością i narracyjną dojrzałością. Akcja książki rozgrywa się w świecie rozdartych królestw, narastającego konfliktu i magii, która nigdy nie jest jedynie darem. Fabuła skupia się na konsekwencjach wcześniejszych wydarzeń i prowadzi bohaterów przez polityczne intrygi, podróże oraz decyzje, które nie mają dobrych rozwiązań. Oś narracji opiera się na walce o przyszłość świata, ale równie mocno na wewnętrznej walce postaci o prawdę, lojalność i własną tożsamość. Diem pozostaje sercem tej opowieści, jest bohaterką z krwi i kości, pełną sprzeczności, wątpliwości i odwagi, która nie zawsze ma w sobie siłę, ale zawsze ma determinację. Jej wewnętrzne rozdarcie, potrzeba ochrony bliskich i zmaganie się z własnym dziedzictwem czynią ją niezwykle wiarygodną. Luther to postać równie złożona, silny, lecz niepozbawiony czułości, rozdarty między obowiązkiem a uczuciem, które nie daje mu spokoju. Książka porusza wiele uniwersalnych tematów: miłość wystawioną na próbę, cenę władzy, lojalność wobec siebie i innych, dziedzictwo przodków oraz dojrzewanie poprzez stratę i odpowiedzialność. Szczególnie mocno wybrzmiewa motyw wyboru tego, że każda decyzja niesie konsekwencje, a czasem największym aktem odwagi jest zaakceptowanie bólu, który się z nimi wiąże. Styl Penn jest emocjonalny, momentami poetycki, ale jednocześnie bardzo obrazowy. Narracja płynie naturalnie, balansując między dynamicznymi scenami a bardziej refleksyjnymi fragmentami, które pozwalają czytelnikowi zanurzyć się w myślach bohaterów. Język jest przystępny, lecz niebanalny, pełen metafor, napięcia i subtelnych emocji, które zostają z czytelnikiem na długo po zamknięciu książki. Największą siłą tej części jest atmosfera, gęsta, intensywna i pełna niepokoju oraz relacje między postaciami, które rozwijają się w sposób naturalny i poruszający. Świetnie wypada również konstrukcja świata i stopniowe odsłanianie jego historii, a także umiejętność autorki do budowania napięcia bez tanich chwytów. To książka, która wciąga nie akcją samą w sobie, ale emocjonalnym ciężarem wydarzeń. Jeśli miałabym wskazać słabsze strony, byłoby to momentami wolniejsze tempo i fakt, że jest to pierwsza część podzielonego tomu, co może pozostawić uczucie niedosytu. Osobiście ta książka bardzo mnie poruszyła. Czytałam ją z uczuciem napięcia, wzruszenia i cichej fascynacji bohaterami, których losy stały się mi bliskie. To jedna z tych historii, które zostają w głowie przez obrazy, emocje i pytania, jakie stawiają.
The_secret_Bookmark - awatar The_secret_Bookmark
ocenił na 7 2 miesiące temu
Song of the Forever Rains E.J. Mellow
Song of the Forever Rains
E.J. Mellow
Zachęcona absolutnie cudownym wydaniem sięgnęłam po tą pozycję. A serce zabiło szybciej czytając pierwsze zdanie „dziewczynki bawiły się w kałuży krwi.” i potraktowało to jako obietnicę dobrego, mrocznego fantasy. Czy jednak ją spełniło? Przez książkę się absolutnie płynie. Pierwsze 50 stron w prawdzie szło mi mozolnie, ale nie wiem czy to wina autorki czy rozpraszającego otoczenia, jednak później jak się wkręciłam to i otoczenie straciło na znaczeniu, a ja dotarłam do ostatniego rozdziału ze zdziwieniem, bo „jak to, już koniec”? Niestety, był. A szkoda, bo jak zazwyczaj twierdzę, że książka mogłaby być krótsza, tak tu na odwrót, mogłaby autorka spokojnie dodać 50 stron, by wycisnąć trochę więcej z zakończenia. Dobrze się bawiłam na tej książce, jednak mam do niej kilka zarzutów. Po pierwsze: po tak krwawym początku dostajemy rozwinięcie akcji rodem z starych bajek Disneya, słodkie, urocze i… bardzo szybkie, cała najważniejsza akcja rozegrała się na przestrzeni jednego, może dwóch rozdziałów. Bez żadnych problemów, bez plot twistów. Przepraszam, był jeden, który tak naprawdę nic nie zmienił. A pokonanie głównego złego wyglądało dla mnie jak pokonanie złej królowej z Królewny Śnieżki. Do tego ojciec głównej bohaterki to dla mnie krzyżówka charakteru Rafikiego z króla lwa z wyglądem Doktora Faciliera. Jak sobie to wyobraziłam, to już tej wizji się pozbyć nie mogę - już na zawsze będzie dla mnie cyganem w cylindrze. Gdyby nie sceny erotyczne i pierwszy krwawy rozdział, śmiało bym powiedziała, że to opowieść dla dzieci. Jednak książka ma też plusy, nie tylko w postaci płynnego tekstu, ale też w dobrej charakterystyce postaci. Każda, nawet poboczna postać, miała swój wyraźny, ale nie przerysowany charakter (a jeśli już był przerysowany, to umyślnie i z pełną świadomością do tego zabiegu). W każdą postać byłam w stanie uwierzyć, przewidzieć jak się zachowa, albo skąd biorą się jej motywacje. Ale żeby nie było tak kolorowo! Postaci są czarno-białe do bólu. Brakuje odcieni szarości. Jednak przy czytaniu jakoś bardzo nie przeszkadza. Podsumowując: książka ta nie jest niczym niezwykłym, ale nie jest też szkodliwym - zwykły średniak, chociaż miała potencjał na dużo więcej. Dużym plusem jest pomysł na świat i fabułę, jednak po drodze (czego nie mogę przeboleć) zostało to ugrzecznione i ostatecznie powstała książka dla dorosłych fanów klasycznych bajek Disneya. Mam nadzieję, że kolejne tomy jednak powrócą do mrocznego początku. Szkoda byłoby zmarnować taki potencjał.
Wiktoria - awatar Wiktoria
oceniła na 7 10 dni temu

Cytaty z książki Ognisty dotyk

Więcej
Nicol Mirosławska Ognisty dotyk Zobacz więcej
Nicol Mirosławska Ognisty dotyk Zobacz więcej
Nicol Mirosławska Ognisty dotyk Zobacz więcej
Więcej