Jak kochać własną matkę

- Kategoria:
- poradniki
- Format:
- papier
- Seria:
- Żyj lepiej
- Data wydania:
- 2026-02-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-02-11
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384001356
Wyrusz w podróż po relacjach z matką, ale i z samą sobą
Wiele naszych doświadczeń i związanych z nimi refleksji, potrzeb oraz ograniczeń wiąże się z postacią matki. Jest to szczególnie widoczne w wielu kobiecych opowieściach o stracie, niespełnieniu, tęsknocie za matką, konflikcie z nią. Także o tym, czego córka i matka nie zdołały sobie powiedzieć i wybaczyć.
Niezależnie od tego, jaka jest twoja historia, w tej książce możesz odnaleźć siebie i uleczyć traumę z dzieciństwa. Przeczytasz tu o wielu rodzajach złożonych relacji z rodzicami, o trudnych relacjach z matką niedostępną emocjonalnie, krytykującą, narcystyczną, raniącą.
Ta książka zabiera cię w podróż po relacjach z matką i z samą sobą – relacjach, które nigdy się kończą. Opowiada o tęsknocie i miłości, która nie jest ani trudna, ani łatwa, jest za to prawdziwa i złożona z często niechcianych i porzucanych przez nas części.
To książka o relacji z matką i o dojrzałej relacji ze sobą. O rozmowach, które należy dokończyć, nawet wtedy, jeśli twojej matki nie ma już przy tobie. To prezent dla ciebie, dla matek i córek, które niosą na swych barkach ciężar opowieści wielu pokoleń kobiet.
Nie jest to zwykły poradnik, ale książka, dzięki której zatrzymasz się i wsłuchasz się w swoją opowieść.
Urszula Struzikowska-Marynicz – psycholog i socjolog. Autorka artykułów, szkoleń i książek o tematyce psychologicznej. Na co dzień prowadzi własną praktykę psychologiczną, współpracuje też z jednostkami pomocy społecznej przy tworzeniu i prowadzeniu grup wsparcia, psychoedukacji oraz interwencji kryzysowej. W 2025 roku nakładem Wydawnictwa RM ukazała się jej książka Wszystkiemu winni są twoi starzy.
Kup Jak kochać własną matkę w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Jak kochać własną matkę
Poznaj innych czytelników
33 użytkowników ma tytuł Jak kochać własną matkę na półkach głównych- Chcę przeczytać 28
- Przeczytane 5
- Popularnonaukowe 1
- Posiadam 1
- Psyche 1
- Otrzymałam w prezencie, posiadam w domowej biblioteczce 1
- Kobieta w roli głównej 1
- Polscy autorzy 1
- Egzemplarz recenzencki 1
- Biografia, reportaż, oparte na faktach 1






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jak kochać własną matkę
„Jak kochać własną matkę” Urszuli Struzikowskiej-Marynicz to poradnik dla matek i córek. Najczęściej sięgam po poradniki dotyczące wychowania dzieci i choć mam dwóch synów, to ten tytuł mnie zaintrygował.
Początkowy rozdział o bezpiecznej bazie i obecności to stały element podręczników rodzicielskich, więc ta tematyka jest mi dobrze znana. To ważny grunt wychowania dziecka, dlatego tak jak tu przeczytamy ma on duże znaczenie w dorosłej przyszłości. Opisowa treść i poruszane przez autorkę zagadnienia wyglądają dobrze, jednak zabrakło mi tu przykładów z życia. To dla mnie duży minus. Nie lubię poradników, które mają tylko dobrze wyglądać i opisują suchą teorię, nawet gdy jest ona tak jak w tym przypadku podana w bardzo prostym języku. Lubię przede wszystkim wiedzieć, jak dane spostrzeżenie, wskazówka bądź sposób wygląda w prawdziwym życiu. Teoria jest dobra tylko wtedy, gdy mam tekst przed sobą, później niestety już mało co z niej pamiętam. Na szkoleniach i wykładach zawsze mnie uczyli, że klient lub słuchacz zapamięta tylko, to co dotknęło na przykładowo moją sąsiadkę, koleżankę bądź ciotkę. W książce zabrakło mi właśnie takich prostych, życiowych przykładów, dlatego pisząc teraz recenzję, nie jestem w stanie przypomnieć sobie treści z wyjątkiem pierwszych stron, które dotyczyły tematyki znanej mi wcześniej z innych książek.
Ciężko ocenić mi ten tytuł, ponieważ zagadnienia z poradnika osobiście mnie nie dotyczą i mam nadzieję, że w przyszłości też nie będą. Moja relacja z mamą jest i od zawsze była bardzo dobra, a to jaka ja będę, okaże się w przyszłości. Czytając rozdział trzeci, w którym autorka porusza temat etykietowania ludzi, wiem jednak jaką matką nie chcę być. Myślę, że nie jest to poradnik, do którego wrócę, bo treść teoretyczna bez przemyconych życiowych przykładów była dla mnie mało atrakcyjna. Po lekturze myślę również, że zmieniłabym tytuł na inny, ponieważ odniosłam wrażenie, że książka dotyczy bardziej tego, jak być szczęśliwą, dorosłą córką przy jednoczesnym byciu wolną, samo decydującą o sobie kobietą.
Moja ocena: 6/10.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
„Jak kochać własną matkę” Urszuli Struzikowskiej-Marynicz to poradnik dla matek i córek. Najczęściej sięgam po poradniki dotyczące wychowania dzieci i choć mam dwóch synów, to ten tytuł mnie zaintrygował.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowy rozdział o bezpiecznej bazie i obecności to stały element podręczników rodzicielskich, więc ta tematyka jest mi dobrze znana. To ważny grunt wychowania...
To moje kolejne spotkanie z autorką Urszulą Struzikowską-Marynicz i jej książką, udane bardzo📘📖
Intrygujący tytuł zachęca do merytorycznego zgłębienia kwestii, tj. "jak kochać własną matkę".
Sama jestem mamą z 36-letnim doświadczeniem rodzicielskim.
Pani Ula podzieliła swoją książkę na 5 rozdziałów, dobrze opracowała je tematycznie.
Jej zamiarem było to, abyśmy mogli zrozumieć charakter jedynej w swoim rodzaju i niełatwej relacji matka-córka i córka-matka.
Czytając książkę myślę o swoich relacjach, zarówno z mamą, jak i córką.
Podobają mi się spostrzeżenia autorki na istotne ludzkie emocje, przeżycia, praktyki.
"Matka ma być zawsze w gotowości na wszystko, uśmiechnięta, spokojna, pełna miłości, spokoju i cierpliwości, usatysfakcjonowana, balansująca pomiędzy wieloma zadaniami, oczekiwaniami, obowiązkami, które pełni oprócz opieki nad potomstwem i jego wychowania".
Wszystko ładnie pięknie, a jak jest w życiu?
Dopiero, kiedy sami jesteśmy rodzicami, wówczas zaczynamy rozumieć pewne zachowania swojej mamy.
Natomiast z córką można się porozumieć tylko poprzez szczerość, konkrety, rozmowy, które wyjaśnią nasze domysły, niedopowiedzenia.
Pani Urszula w sposób skwapliwy rozkłada temat na czynniki pierwsze.
Dowiadujemy się, np. o tym, że "słowa matki, jej opinie i osądy tak naprawdę bardziej świadczą o niej, niż o nas".
Pani Ula pisze o starzejących się rodzicach, roszczeniowości, opiece. Podkreśla, jak ważne jest wychowanie i to co wynosimy z domu rodzinnego.
Jak i fakt, czy tak naprawdę można być córką bez matki?, to także ciekawa kwestia.
Cała książka, zawarte w jej mądrości, wymagają osobistych przemyśleń, działań.
Lektura bardzo pomocna, zwłaszcza młodszym czytelniczkom, aby mogły ustrzec się przed popełnianiem wielu niepotrzebnych błędów w relacjach córka-matka.
Polecam z serca!
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu RM💝
To moje kolejne spotkanie z autorką Urszulą Struzikowską-Marynicz i jej książką, udane bardzo📘📖
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIntrygujący tytuł zachęca do merytorycznego zgłębienia kwestii, tj. "jak kochać własną matkę".
Sama jestem mamą z 36-letnim doświadczeniem rodzicielskim.
Pani Ula podzieliła swoją książkę na 5 rozdziałów, dobrze opracowała je tematycznie.
Jej zamiarem było to, abyśmy mogli...
„Jak kochać własną matkę” to z jednej stront czuły przewodnik po relacjach, który ukazuje potrzeby, schematy i społeczne naznaczenia każdej ze stron: matek i córek. Z drugiej strony działa jak miecz obosieczny i rozprawia się z mitami i tabu, z napięciem nagromadzonym wokół tych relacji, tak tym indywidualnym jak również społecznym, które czujemy wszyscy. Rozdział o krzywym zwierciadle naszych oczekiwań po prostu świetny, jak dobrze odrobiona przez autorkę lekcja tematu. Znajdują się w nim przykładowe oczekiwania i skargi, córek i matek, które utrudniają relację i uwsteczniają na co, co najtrudniejsze. Pogodzenie się, że do siebie nawzajem nie należymy. Praktyczny charakter tego rozdziału to również podpowiedzi, w jaki sposób można sobie radzić z określonymi przekazami, tekstami, które zapadają nam na długie lata w pamięć. To także odejście od demonizowania matek ale również od ich idealizowania: rozdział pokazuje historię określonych zarzutów i co najważniejsze to, co pod spodem tych przekazów mówi o nas samych. Struzikowska kolejny raz wzrusza i porusza, żongluje tematem. Ciekawie.
„Jak kochać własną matkę” to z jednej stront czuły przewodnik po relacjach, który ukazuje potrzeby, schematy i społeczne naznaczenia każdej ze stron: matek i córek. Z drugiej strony działa jak miecz obosieczny i rozprawia się z mitami i tabu, z napięciem nagromadzonym wokół tych relacji, tak tym indywidualnym jak również społecznym, które czujemy wszyscy. Rozdział o krzywym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już piąta książka tej autorki. Omawia ważne tematy odważnie. Tym razem na warsztat trafiła relacja córka-matka, na którą autorka patrzy bardzo szeroko, z wielu różnych perspektyw. To, co charakterystyczne to łączenie psychologicznej i socjologicznej perspektywy, więc jej wnioski posiadają szerszy kontekst. Oparte są o teorie ale i empatyczną obserwację. Książka ma charakter poradnika, miejscami zeszytu ćwiczeń. Są podsumowania, ramki podkreślająca ważne pojęcia i zjawiska, ważne pytania oraz ćwiczenia, tabelki, przez co autorka łapie kontakt z czytelniczką, narracją i przeprowadzeniem jej przez ćwiczenia pozwalające odczuć to, o czym pisze Struzikowska-Marynicz. Książka podobała mi się. W kilku miejscach działa jak zimny prysznic, innym razem jak kojący opatrunek. Wspiera, prowadzi, otwiera na to, co mogłoby być świetnym wstępem do psychoterapii i opisuje z jakiego powodu. Język książki przyjemny i czytelny. Wchłonęłam w 3 dni. Jestem ciekawa następnych pomysłów tej autorki. Lektura przypomina aktywny wykład, kurs o języku, schematach, kulturze. mechanizmach obronnych i relacyjnych, o nieuświadamianych potrzebach. Szczerze, delikatnie lecz bez ogródek.
To już piąta książka tej autorki. Omawia ważne tematy odważnie. Tym razem na warsztat trafiła relacja córka-matka, na którą autorka patrzy bardzo szeroko, z wielu różnych perspektyw. To, co charakterystyczne to łączenie psychologicznej i socjologicznej perspektywy, więc jej wnioski posiadają szerszy kontekst. Oparte są o teorie ale i empatyczną obserwację. Książka ma...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to