
Kowbojskie tango

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Cowboy Tango
- Data wydania:
- 2026-01-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-01-28
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384270547
- Tłumacz:
- Justyn Hunia
Hipnotyzujący kalejdoskop opowieści o odważnych i zniszczonych
Finalistka Nagrody Bookera i Women’s Prize for Fiction po raz kolejny zachwyca pisarskim kunsztem. Wielkim kręgiem pokazała, że potrafi tworzyć monumentalne powieści. Kowbojskim tangiem udowadnia, że jest mistrzynią różnych form opowiadania ludzkich historii i jedną z najważniejszych współczesnych pisarek.
Ingrid szuka w lawinie zaginionego kochanka i cudem wymyka się śmierci.
Podróż poślubna Lyli i Billa w rumuńskie góry kończy się niewyobrażalną tragedią.
Sammy, milcząca kowbojka, ucieka z piekła. Pragnie tylko wybawienia, a na lata wikła się w skomplikowany miłosny trójkąt.
Niczym w pełnym emocji tańcu na powierzchnię przedzierają się tu najgłębiej skrywane niepokoje i pragnienia. Maggie Shipstead z czułością i błyskotliwą ironią pokazuje, że pod skórą każdego człowieka zawsze buzują te same uczucia. Głód miłości i tęsknota za byciem zauważonym.
Kup Kowbojskie tango w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kowbojskie tango
Poznaj innych czytelników
176 użytkowników ma tytuł Kowbojskie tango na półkach głównych- Chcę przeczytać 131
- Przeczytane 42
- Teraz czytam 3
- Posiadam 7
- Chcę w prezencie 2
- Literatura piękna 2
- Przeczytane 2026 1
- Chce mieć! 1
- Do kupienia 1
- Wishlist 1
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kowbojskie tango
Książka z gatunku literatury pięknej będąca zbiorem 10 różnorodnych opowiadań, które obejmują historie powstające na przestrzeni dekady, osadzone w różnorodnych sceneriach – od rancza w Montanie po paryskie katakumby, Hollywood, wyspę na Pacyfiku czy też komunistyczną Rumunię. I właśnie tą różnorodnością charakteryzują się ów opowowiadania. Pewnym motywem przewodnim są tu portrety „ludzi poranionych i spragnionych”, których słabości autorka traktuje z dużą dozą empatii, a jednocześnie chłodnym, analitycznym dystansem. Bohaterowie często zmagają się z poczuciem izolacji lub emocjonalnym zagubieniem, nierzadko występuje tu również motyw intymnych relacji młodych kobiet z facetami w średnim wieku, ukazując w ten sposób zależność, zarówno finansową jak i emocjonalną. Wyatępuje tu także motyw wpływu przeszłości, kłamstw i niewypowiedzianych żali na teraźniejszość bohaterów. Autorka jest znana głównie z takich powieści jak "Wielki krąg" czy "Zaskocz mnie" (miałem przyjemność ją czytać, dobra powieść 🔥) za które otrzymała liczne nominacje do literackich nagród 😁
Proza Shipstead charakteryzuje się precyzyjnym, ładnym językiem i umiejętnym wykorzystaniem niedopowiedzeń (ciszy),co buduje napięcie bez uciekania się do zbędnego patosu. Nie są to łatwe i banalne teksty, często nawiązujące do prawdziwych wydarzeń, ale nie zawsze zakończone mocną puentą. Wręcz czasami brakuje tego efektu wow, godnego zapamietania zakończenia. Pod tym względem wiele z tych opowiadań zawodzi, inne za to kończą się z przytupem, nierzadko tragicznie. Przyznam szczerze, że kilka z tych opowiadań nie zrobiło na mnie wielkiego wrażenie, były nazbyt melancholijne, wyrwane z pewnego kontekstu, raczej bazujące na emocjach, które ze mną nie zarezonowały (pewnie też dlatego, że to były doświadczenia w jakiś sposób skrzywdzonych młodych kobiet). Choćby przez fakt, że los tych postaci nie potrafił mnie zainteresować 🤷♂️ de facto 3 może 4 opowiadania z tego zbioru były takie, że wywarły na mnie jakiś wpływ i czytałem je z zaintrygowaniem 😁 myślę, że nie ma sensu opisywać poszczególnych opowiadań, mijałoby się to z celem. Ale wspomnę o tym, które podobało mi się najbardziej pt. "La moretta", które było rasowym thrillerem psychologicznym z genialnym, zaskakującym i robiącym wrażenie makabrycznym zakończeniem. Nie będę ukrywał, że jest to jedyne opowiadanie, które mocno zapadło mi w pamięci 🫣 bardzo dobre też były dwa opowiadania pełne czarnego humoru i groteski pt. "Podziękowania" i "Anielska ciągotka". Tytułowe opowiadanie też ma coś w sobie, jest dość oryginalnym przedstawieniem niecodziennego trójkąta miłosnego, niestety brakuje w nim ciekawej puenty, co jak pisałem wcześniej jest charakterystyczną przypadłością tych opowiadań 🤭 reasumując mamy w tym zbiorze nieodwzajemnioną miłość, przerośnięte ego pewnego mściwego, małostkowego pisarza, rodzinne tajemnice sprzed lat, które komplikują losy najmłodszych pokoleń czy też pełne czarnego humoru rozliczenie się z przeszłością mężczyzny zmagającego się z kryzysem wieku średniego, a także patologiczne relacje partnerskie gdzie autorka skupia się na układach, w których jedna strona ma przewagę (finansową, wiekową, statusową) na drugą (najczęściej starszy mężczyzna i młoda kobieta). Dużo w tych opowiadaniach jest inteligentnej ironii, acz autorka też nie unika pewnego chaosu w narracji 🫣 przyznam, że czasem się gubiłem w tych przeskokach czasowych 🤭
Nigdy nie ukrywałem, że nie jestem wielkim fanem zbiorów opowiadań, na ogół brakuje mi w nich puenty, a także pozostaje niedosyt w sytuacji gdy dana historia mnie zainteresuje. W przypadku tego zbiorku nie jest inaczej, wszak każda z przeczytanych przeze mnie historii w jakiś sposób mnie zainteresowała, lecz może poza jednym nie poczułem się usatysfakcjonowany i chciałbym więcej lub mniej chaotycznie, poznać lepiej bohaterów, ich intencje, a nie tylko drobny wycinek 🤭 nie zmienia to faktu, że Maggie Shipstead ma genialny styl, potrafi w zgrabny, skondensowany sposób nakreślić bohaterów, których losy od razu są na swój sposób przejmujące. Autorka w tych opowiadaniach podejmuje bardzo różnorodne tematy, ale wszystkie krążą wokół ludzkiej natury, problemów miłosnych, finansowych czy emocjonalnych 😁 literacko ten zbiór jest świetny, ale od strony poszczególnych historii co najwyżej średni, poza jednym opowiadaniem nie poczułem efektu wow 🤷♂️
Książka z gatunku literatury pięknej będąca zbiorem 10 różnorodnych opowiadań, które obejmują historie powstające na przestrzeni dekady, osadzone w różnorodnych sceneriach – od rancza w Montanie po paryskie katakumby, Hollywood, wyspę na Pacyfiku czy też komunistyczną Rumunię. I właśnie tą różnorodnością charakteryzują się ów opowowiadania. Pewnym motywem przewodnim są tu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam sobie jedno opowiadanie dziennie i czułam się jakbym czytała dziennie jedną powieść i tak przez 10 dni. Każda równie dobra, każda o czym innym, każda dała mi do myślenia i zabrała gdzie indziej. Moja ulubiona historia to ,,Znajoma z miejsca 10A", o dziewczynie z Hollywood, która daje się omamić sekcie i rodzi dziecko dla ,,guru" po czym zostaje sama i wspomina swoje dziwne życie. ,,La moretta" z kolei skradła moje serce kochające thrillery i historie kryminalne z mocnym wątkiem romansowym. Wszystkie jednak miały dla mnie ,,to coś" czy to literacko, jeśli chodzi o styl, kompozycję czy samą historię. Wszystkie wyróżniają się czymś innym i każde warte jest lektury. Będę miło wspominać ten codzienny relaks z Shipstead na pokładzie. Poleca m
Czytałam sobie jedno opowiadanie dziennie i czułam się jakbym czytała dziennie jedną powieść i tak przez 10 dni. Każda równie dobra, każda o czym innym, każda dała mi do myślenia i zabrała gdzie indziej. Moja ulubiona historia to ,,Znajoma z miejsca 10A", o dziewczynie z Hollywood, która daje się omamić sekcie i rodzi dziecko dla ,,guru" po czym zostaje sama i wspomina...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCenię sobie krótką formę fikcji literackiej. Ostatnio olśniła mnie Samantha Schwelbin, widziałem też opowiadania wszystkie Huellego - nie omieszkam zakupić jak już będzie w promocji :)
Kowbojskie tango to z kolei 10 tekstów na wskroś amerykańskich, satyrycznych, żartobliwych, nieco prześmiewczych, ale szczerych do bólu, mądrych i głębokich. Czytają się doskonale, więc jeśli cenisz sobie ludzkie historie zgłębiające szarzyzny miłości, pożądania, lojalności, ambicji i skrywanego gdzieś żalu, Shipstead uwiedzie Cię tak jak mnie.
Autorce udało się tu uchwycić emocjonalne negocjacje, które zachodzą w długotrwałych związkach, rodzinach i przyjaźniach. Każda historia ma wiele warstw, znaczeń. Ukazuje jak drobne decyzje mogą wpływać na całe, długie lata. W pamięć zapadło mi najbardziej pierwsze, tytułowe opowiadanie - ten kowbojski klimat, niedopowiedzenia między bohaterami, delikatność. Zresztą wszystkie te historie są dopracowane w najmniejsyzm szczególe. Mocna siódemka.
Cenię sobie krótką formę fikcji literackiej. Ostatnio olśniła mnie Samantha Schwelbin, widziałem też opowiadania wszystkie Huellego - nie omieszkam zakupić jak już będzie w promocji :)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKowbojskie tango to z kolei 10 tekstów na wskroś amerykańskich, satyrycznych, żartobliwych, nieco prześmiewczych, ale szczerych do bólu, mądrych i głębokich. Czytają się doskonale, więc...
Opowiadania nie są najpopularniejszym gatunkiem w Polsce, a szkoda, bo w krótkiej formie można przekazać bardzo wiele. Shipstead ma nie tylko talent, ale też imponujący warsztat. Miałem wrażenie, że każde zdanie jest tu dokładnie przemyślane i nieprzypadkowe. Co skradło moje serce to humor z jakim opisuje swoich pobratymców - Amerykanów z Beverly Hills, Hollywood, Teksasu i innych regionów USA, na których fajnie jest patrzeć z przymrużeniem oka. Te 10 opowiadań było jak 10 przejazdów rollercoasterem - każdy miał inną pętlę, ale dał mi tyle samo frajdy z jazdy.
Moje ulubione to chyba historia pt.: ,,Wielka Środkowopacyficzna Kompania Eksploatacji Guana", bo tutaj Shipstead zaczerpnęła z przeszłości i w bardzo ciekawy sposób pokazała patriarchat i feminizm. Nie mogę przestać myśleć o tej historii.
Podsumowując, jeśli macie ochotę na kawał solidnej lit. w krótkiej formie to ,,Kowbojskie tango" nada się idealnie. 8/10
Opowiadania nie są najpopularniejszym gatunkiem w Polsce, a szkoda, bo w krótkiej formie można przekazać bardzo wiele. Shipstead ma nie tylko talent, ale też imponujący warsztat. Miałem wrażenie, że każde zdanie jest tu dokładnie przemyślane i nieprzypadkowe. Co skradło moje serce to humor z jakim opisuje swoich pobratymców - Amerykanów z Beverly Hills, Hollywood, Teksasu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Kowbojskie tango" to zbiór 10 świetnie napisanych opowiadań. Pierwsza historia kręci się wokół skomplikowanego trójkąta miłosnego między właścicielem rancza w Montanie, jego pracownicą, a siostrzeńcem. W „Podziękowaniach” pisarz, u progu publikacji swojej debiutanckiej książki, rozmyśla nad swoimi doświadczeniami z pisaniem, począwszy od szkolnego zadania z dzieciństwa, aż po nieprzyjemne doświadczenia z czasów studiów pisarskich. „Podziemia” zabierają nas do Paryża, gdzie pytania mężczyzny o ojcostwo prowadzą do niespodziewanego i niefortunnego finału. W „Anielskiej ciągotce” odnoszący sukcesy dyrektor studia filmowego zabiera swoje dwie córki z pierwszego małżeństwa by przejrzeć rzeczy swojego zmarłego ojca - w tym opowiadaniu się naprawdę dużo dzieje. „La Moretta” to historia nowożeńców którzy wyruszają w podróż poślubną po Europie i oczywiście nic tu nie idzie zgodnie z planem, a finał... ekhm zachęcam do przeczytania, bo jest mocny. W wiosce olimpijskiej dwoje sportowców spędza wspólną noc, a później była aktorka w samolocie wspomina swoje doświadczenia z sektą i rozpad małżeństwa z celebrytą, który był jej członkiem. Historii jest więcej - i wszystkie równie dobre, a to rzadko się zdarza w zbiorach opowiadań.
Doceniam pisarstwo Maggie Shipstead od czasu, gdy przeczytałem „Wielki krąg”, a tu autorka zaskoczyła mnie szerokim wachlarzem tematów i stylu. Opowiadania są głębokie, wciągające, postacie złożone i pełne wad, a przez to bardzo realne, nawet jeśli niektóre z nich nie budzą sympatii.
Bardzo fajna lektura na początek roku.
,,Kowbojskie tango" to zbiór 10 świetnie napisanych opowiadań. Pierwsza historia kręci się wokół skomplikowanego trójkąta miłosnego między właścicielem rancza w Montanie, jego pracownicą, a siostrzeńcem. W „Podziękowaniach” pisarz, u progu publikacji swojej debiutanckiej książki, rozmyśla nad swoimi doświadczeniami z pisaniem, począwszy od szkolnego zadania z dzieciństwa,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKOCHAM! Absolutnie kocham te opowiadania i z wielkim żalem się z nimi żegnałam. Maggie Shipstead zabrała mnie w 10 niezapomnianych podróży po całym świecie. Świat ten pełen jest bohaterów, którzy wydają się znajomi, bo są zwyczajni, ludzcy, czasem irytujący jak pisarz z ,,Podziękowań", albo tajemniczy jak chłopak z ,,La Moretty" - ależ mnie ta historia trzymała w napięciu. Teksty Shipstead mają w sobie coś absolutnie magicznego i nie trzeba być wielkim fanem opowiadań, żeby docenić tę sztukę. Nie sądziłam, że w krótkiej formie można zawrzeć tak wiele treści, esencji i prawd o człowieku i jego pragnieniach, bolączkach, miłościach, pożądaniu, stracie, bólu i wszystkiego na co składa się życie. Ah, wspaniale się było tak zaczytać!
KOCHAM! Absolutnie kocham te opowiadania i z wielkim żalem się z nimi żegnałam. Maggie Shipstead zabrała mnie w 10 niezapomnianych podróży po całym świecie. Świat ten pełen jest bohaterów, którzy wydają się znajomi, bo są zwyczajni, ludzcy, czasem irytujący jak pisarz z ,,Podziękowań", albo tajemniczy jak chłopak z ,,La Moretty" - ależ mnie ta historia trzymała w napięciu....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachęcona licznymi recenzjami odnalezionymi w internecie niezwłocznie zakupiłam i jeszcze szybciej przeczytałam opowiadania Maggie Shipstead ,,Kowbojskie tango" i kurczę, muszę przyznać, że robią wrażenie! Każdy tekst jest na swój sposób wyjątkowy, każdy niesie za sobą jakąś myśl przewodnią i w każdym znalazłam element, który absolutnie mnie zachwycił czy to pod względem pióra, stylu, bohaterów, akcji, fabuły, miejsca, w którym się rozgrywa. Moje ulubione opowiadanie to historia Francuzów i Anglików/Angielek wysiedlonych na atol. Temat tak mnie zafascynował, że zapragnęłam przeczytać reportaż o tych terenach, ale nie mogę żadnego znaleźć - pomożecie?
Tak czy inaczej - naprawdę warto, bo te opowiadania są lepsze od 5ciu powieści które ostatnio czytałam. Serio, serio!
Zachęcona licznymi recenzjami odnalezionymi w internecie niezwłocznie zakupiłam i jeszcze szybciej przeczytałam opowiadania Maggie Shipstead ,,Kowbojskie tango" i kurczę, muszę przyznać, że robią wrażenie! Każdy tekst jest na swój sposób wyjątkowy, każdy niesie za sobą jakąś myśl przewodnią i w każdym znalazłam element, który absolutnie mnie zachwycił czy to pod względem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMówi się że geniusze literatury tworzą poezję, ludzie wybitni piszą opowiadania, a utalentowani powieści. I coś w tym jest, bo wielką sztuką jest zakląć skomplikowany świat w krótkim tekście kończącym się tam, gdzie powieść zwykle dopiero się zaczyna. Dowodem na to jest ,,Kowbojskie tango” Maggie Shipstead - zbiór 10 historii zachwycających pisarskim kunsztem, wciągających w nieprzewidywalne koleje losu bohaterów i dowodzących, jak wielka siła przekazu drzemie w misternie przemyślanej formie.
Od jakiegoś czasu literatura typowo amerykańska, tak samo jak kultura (czy może jej brak?) i polityka tego kraju potwornie mnie męczą. Fabuły i triki wyjęte jakby z tego samego kursu creative writing, powtarzalne fabuły, zalew ,,bestsellerów” typu Yellowface - literatury popowej, netflixowej i wartej mało, o ile coś, cokolwiek. Shipstead się nie certoli z trendami, bierze byka kanonu za rogi i ujeżdża go przez 10 ekscytujących rund. Po historii kowbojskiej rozprawia się z egocentrycznym literatem, a jakże - każda uznana osoba pisząca ma taki tekst na swoim koncie, ale dorównać Austerowi czy Coetzee potrafi niewiele z nich, a Shipstead owszem, przeskakuje i tę poprzeczkę. Później ujeżdża konia charakterystycznego twórczości Ann Patchett i snuje migotliwą historię niewidomego filantropa zakończoną genialną sceną podziemnego paryskiego rave’u. Jest i ekscytująca fabuła o młodej gwiazdce Hollywood uwikłanej w sektę i uzależnionej od dragów. Jest i ukochany przez (mam wrażenie wszystkich czytelników oprócz mnie) gatunek - thriller, którego akcja rozgrywa się podczas miesiąca miodowego młodej pary. Ah jak żałuję, że już nigdy nie przeczytam go pierwszy raz! I kiedy myślisz, że lepiej już być nie może, pojawia się ona - historia o atletach zgromadzonych w wiosce olimpijskiej gdzie dosłownie czujesz chmury unoszącej się nad lekkoatletami kredy i podniecenia. Zresztą wiele scen tych wyważonych co do przecinka opowiadań aż kipi od erotyzmu, pożądania świdrującego wyobraźnię, wywołującego łaskotanie w podrzbrzuszu.
Autorka przykłada lupę tam, gdzie amerykańskie społeczeństwo pokazuje swoją prawdziwą twarz - twarz smutnego kowboja, sfrustrowanego literata, wyniosłej pisarki, małolaty ogłupionej narkotykami i karierą, na której grzbiecie jeździ jej własny ojciec. Matki bohaterów stoją z boku, zachowują dystans, pojawiają się tylko wtedy, kiedy trzeba ratować sytuację. To też bardzo wymowne, bo ponad 26%, tj. 19 milionów dzieciaków w Stanach dorasta w niepełnych domach.
To historie o samotności, zagubieniu, ułudzie wolności i jeszcze większej ściemie zwanej amerykańskim snem. Opowieści o człowieku, a raczej człowieczku - homunkulusie marzącym o miłości, o byciu kochanym a poddającym się erotyzmowi, zaś miłość romantyczna, uznawana za prawdziwą pozostaje niespełniona.
Autorka przypieczętowuje tym zbiorem swoje dwie poprzednie, bardzo dobre powieści, ale mam wrażenie, że dopiero w tych opowiadaniach pokazała czytelnikom na co ją stać, do czego jest zdolna, jak wielki talent, warsztat i wrażliwość stoi za jej sukcesem.
,,Kowbojskie tango” zaczyna się tak: ,,Kiedy pan Glen Karpenbausch ją zatrudnił, Sammy Boone miała szesnaście lat i była tak chuchrowata, że całe jej tyczkowate ciało bez problemu mieściło się w kręgu cienia rzucanego przez jej kapelusz.” A teraz uwierzcie - każde zdanie tego zbioru jest równie przemyślane, działające na rozwibrowaną wyobraźnię, zachwycające warsztatem pisarskim i tłumaczeniowym, bo Justyn Hunia dokonał tu nie mniejszego literackiego cudu co sama autorka. Kowbojskie kapelusze z głów - przed Maggie Shipstead, tłumaczem oraz twórcą przepięknej okładki - Tomaszem Majewskim.
Mam ochotę krzyknąć: tak się pisze opowiadania!
Zapraszam na insta: @czytaniewwannie - tam recenzja i zdjęcia :)
Mówi się że geniusze literatury tworzą poezję, ludzie wybitni piszą opowiadania, a utalentowani powieści. I coś w tym jest, bo wielką sztuką jest zakląć skomplikowany świat w krótkim tekście kończącym się tam, gdzie powieść zwykle dopiero się zaczyna. Dowodem na to jest ,,Kowbojskie tango” Maggie Shipstead - zbiór 10 historii zachwycających pisarskim kunsztem, wciągających...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubisz czytać opowiadania? Bo ja bardzo.
Ostatnio w moje ręce wpadł zbiór opowiadań Maggie Shipstead zatytułowany “Kowbojskie tango”. To nowość na polskim rynku wydawniczym.
Na początek nadmienię, ponieważ uważam, że jest to istotna informacja, iż opowiadania były pisane przez dziesięć lat. Zresztą widać to po tym, że są bardzo dopracowane. Myślę, że żadne zdanie nie jest w nich przypadkowe, a cała koncepcja jest bardzo przemyślana.
W zbiorze znajdziemy dziesięć opowiadań, w tym to tytułowe “Kowbojskie tango” - o nim napiszę kilka zdań poniżej.
Jedną z cech, które łączy wszystkie opowiadania jest z pewnością ich uniwersalność. Każdy znajdzie w nich coś dla siebie. W opowiadaniach znajdziemy różnorodne tematy - od miłości po samotność i poszukiwanie siebie. Jedne nas wzruszają i zmuszają do chwili refleksji. Niemniej jednak warto zatrzymać się nad ich lekturą chociaż na moment, aby nie przegapić czegoś, co nas mocniej poruszy.
Wspomniane już “Kowbojskie tango” to moje ulubione opowiadanie z całego cyklu. Mamy tutaj do czynienia z dziwną sytuacją. Bowiem akcja opowiadania rozgrywa się na ranczu, gdzie Sammy, uciekając przed swoimi problemami, wikła się w skomplikowany miłosny trójkąt. Właścicielem rancza jest Glen, który zatrudnia Sammy. Robi to trochę z konieczności, ponieważ potrzebuje pomocy, a z drugiej strony z ciekawości, ponieważ młoda kobieta (wówczas wręcz nastolatka) bardzo go intryguje. Sammy to niesztampowa postać, wręcz nieokiełznana i wyznająca własny system wartości. Wspólnie wiodą raczej spokojne życie. Wszystko zmienia się w momencie, kiedy na ranczo przyjeżdża Harrison. Mężczyzna poszukuje swojego miejsca na ziemi. Jest świeżo po rozwodzie i próbuje poukładać swoje życie na nowo. Sammy również dla niego stanowi intrygującą tajemnicę. Od razu dostrzega fascynację dziewczyną ze strony swojego wuja i próbuje wybadać nastroje panujące między nimi. Początkowo chce sprawdzić również intencje Sammy. Kiedy spostrzega, że dziewczyna nie darzy swojego pracodawcy szczególną sympatią, to postanawia wziąć sprawy we własne ręce i zaczyna spędzać z nią więcej czasu. Odkrywa jaka jest naprawdę, że pod powłoką twardej dziewczyny, to kobieta, która potrzebuje zauważenia i miłości. Oczywiście Glen nie chce dopuścić, aby to zauroczenie Sammy przerodziło się w coś więcej, czyli mamy tutaj do czynienia z klasycznym trójkątem miłosnym. Chociaż ta historia ma dość nieoczekiwane zakończenie, to naprawdę prowokuje do refleksji.
Oczywiście to nie jedyne opowiadanie, które warto przeczytać. Dlatego zachęcam do ich lektury, bo z pewnością odkryjecie coś - może na inne kwestie zwrócicie uwagę niż ja -co dla was będzie bardzo interesujące.
Zbiór opowiadań “Kowbojskie tango” to moje pierwsze spotkanie z autorką, jednak po ich lekturze utwierdziłam się w przekonaniu, że te krótkie formy są zdecydowanie dla mnie. Trudniej jest, aby coś istotnego mi umknęło podczas lektury i mogę do nich wracać i za każdym razem odkrywać coś innego.
Lubisz czytać opowiadania? Bo ja bardzo.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnio w moje ręce wpadł zbiór opowiadań Maggie Shipstead zatytułowany “Kowbojskie tango”. To nowość na polskim rynku wydawniczym.
Na początek nadmienię, ponieważ uważam, że jest to istotna informacja, iż opowiadania były pisane przez dziesięć lat. Zresztą widać to po tym, że są bardzo dopracowane. Myślę, że żadne zdanie nie jest...
To moje pierwsze spotkanie z Maggie Shipstead, ale na pewno nie ostatnie. ,,Kowbojskie tango" to wyborna dawka amerykańskich opowiadań. Od kowbojskiego i beznadziejnie zakochanego w swojej pracownicy farmera, po paryską historię z nutką nostalgii za romantyzmem. Jest współczesnie, jest klasycznie, jest romantycznie, są też elementy thrillera.
Jestem pod dużym wrażeniem pióra autorki. Każda historia była równie ciekawa, co więcej - każde zdanie przemyślane do ostatniej kropki. Nic dziwnego, że 10 tekstów powstawało, aż 10 lat - to czuć.
Już zacieram ręce na dwie inne, wydane już wczesniej powieści Shipstead zapowiadane jako ,,monumentalne". Nie wiem dlaczego wcześniej mi umknęły, bo raczej jestem na bieżąco.
To była literacka uczta - polecam!
To moje pierwsze spotkanie z Maggie Shipstead, ale na pewno nie ostatnie. ,,Kowbojskie tango" to wyborna dawka amerykańskich opowiadań. Od kowbojskiego i beznadziejnie zakochanego w swojej pracownicy farmera, po paryską historię z nutką nostalgii za romantyzmem. Jest współczesnie, jest klasycznie, jest romantycznie, są też elementy thrillera.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem pod dużym wrażeniem...