Marnotrawka

120 str. 2 godz. 0 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-11-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-11-27
- Liczba stron:
- 120
- Czas czytania
- 2 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384231425
Pewnego dnia… przyjdzie Nicość i nas zje
Ośmioletni Zdunio z nudów zaczyna splatać Nicość. Wydaje się to nieszkodliwym zajęciem – zwłaszcza w porównaniu z jego wcześniejszymi wybrykami: hipnotyzowaniem mieszkańców wsi, zmienianiem struktury materii czy znikaniem na życzenie. Jednak tym razem zabawa szybko wymyka się spod kontroli. Nicość ożywa i zaczyna pożerać wszystko – furtkę, sąsiada, stodołę… Na ratunek przybywa wojsko, ale kiepsko radzi sobie z tak nietypowym wyzwaniem.
Tymczasem życie w wiosce stopniowo zamiera. Wygląda na to, że przyszłość ludzkości pozostaje w rękach Zdunia. Czy rezolutny malec zdoła naprawić swój błąd i uratować świat przed pochłonięciem?
Marnotrawka to opowieść o polskiej wsi, która w obliczu kosmicznego absurdu wciąż zachowuje typowy lokalny koloryt. Pełna lingwistycznych smaczków, aluzji do popkultury i refleksji nad tym, co dzieje się, gdy zbyt uważnie wpatrujemy się w otchłań… która w końcu zaczyna patrzeć w nas.
Ośmioletni Zdunio z nudów zaczyna splatać Nicość. Wydaje się to nieszkodliwym zajęciem – zwłaszcza w porównaniu z jego wcześniejszymi wybrykami: hipnotyzowaniem mieszkańców wsi, zmienianiem struktury materii czy znikaniem na życzenie. Jednak tym razem zabawa szybko wymyka się spod kontroli. Nicość ożywa i zaczyna pożerać wszystko – furtkę, sąsiada, stodołę… Na ratunek przybywa wojsko, ale kiepsko radzi sobie z tak nietypowym wyzwaniem.
Tymczasem życie w wiosce stopniowo zamiera. Wygląda na to, że przyszłość ludzkości pozostaje w rękach Zdunia. Czy rezolutny malec zdoła naprawić swój błąd i uratować świat przed pochłonięciem?
Marnotrawka to opowieść o polskiej wsi, która w obliczu kosmicznego absurdu wciąż zachowuje typowy lokalny koloryt. Pełna lingwistycznych smaczków, aluzji do popkultury i refleksji nad tym, co dzieje się, gdy zbyt uważnie wpatrujemy się w otchłań… która w końcu zaczyna patrzeć w nas.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Marnotrawka w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Marnotrawka
Poznaj innych czytelników
22 użytkowników ma tytuł Marnotrawka na półkach głównych- Chcę przeczytać 13
- Przeczytane 9
- Posiadam 2
- Ulubione 1
- Fantastyka, magia, science fiction 1
- Polscy autorzy 1
- Egzemplarz recenzencki 1
- Fantasy Horror SF 1
- 03. KUPIĆ: Cała reszta 1
- Mężczyzna w roli głównej 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Marnotrawka
"Marnotrawka"
Klaus Verner
Wydawnictwo Novae Res
#współpraca_recenzencka
Króciutka,bo zaledwie 120 stronicowa książka. Krótka, ale wyjątkowo intrygująca historia science-fiction o chłopcu, który zaplatał Nicość.
Ośmioletni Zdunio mieszka w małej wiosce wraz z rodzicami i małym braciszkiem. Zdawać by się mogło...ot zwykły chłopiec. Nic bardziej mylnego. Jego wiedza o świecie jest imponująca,a on sam posiada nadprzyrodzone moce, które niestety wymykają się spod jego kontroli. Nicość, którą zaplata zaczyna pożerać wszystko - furtkę, sąsiada, stodołę...
To nietuzinkowa i groteskowa historia, przepełniona ironią i surrealizmem. Bawi i intryguje jednocześnie, ale pozostawia czytelnika z pytaniami.
Jeśli lubisz krótkie literackie eksperymenty ta książka jest dla Ciebie. Ja trochę ciężko miałam odnaleźć się na początku tej historii, ale potem mnie wciągnęła.
"Marnotrawka"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlaus Verner
Wydawnictwo Novae Res
#współpraca_recenzencka
Króciutka,bo zaledwie 120 stronicowa książka. Krótka, ale wyjątkowo intrygująca historia science-fiction o chłopcu, który zaplatał Nicość.
Ośmioletni Zdunio mieszka w małej wiosce wraz z rodzicami i małym braciszkiem. Zdawać by się mogło...ot zwykły chłopiec. Nic bardziej mylnego. Jego wiedza...
To moje pierwsze spotkanie z autorem Klausem Vernerem i jego książką, udane 📗📖
Zdunio Pęklak, główny bohater jest 8-letnim, nietypowym chłopcem.
Wciąż zapłata Nicość i chce, żeby ta ustąpiła.
Jest bystry, małomówny, ale leniwy.
Mieszka z rodzicami i braciszkiem w nietypowej wsi, w sercu płd.- wsch. Małopolski.
Zdunio lubi rozmyślać, filozofować, jest wiejskim magiem.
Z nudów zaczyna spajać Nicość, ale ta wymyka mu się spod kontroli. I wchłania po kolei wszystko: furtkę, sąsiada, stodołę.
Nawet wojsko przybywa tu na pomoc.
Życie na wsi powoli cichnie.
Autor używa gwarowego, wiejskiego języka, co dodaje smaczku postaciom, jak i samej książce.
Mamy tutaj odniesienia do popkultury z elementami magi, fantasy, strachu, ale i humoru.
Książka bardzo ciekawa, mała rozmiarowo, ale bogata w intensywną, pełną gwałtownych sytuacji, niepowtarzalnej atmosfery treść.
Polecam z serca!
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Novae Res 📗📖
To moje pierwsze spotkanie z autorem Klausem Vernerem i jego książką, udane 📗📖
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdunio Pęklak, główny bohater jest 8-letnim, nietypowym chłopcem.
Wciąż zapłata Nicość i chce, żeby ta ustąpiła.
Jest bystry, małomówny, ale leniwy.
Mieszka z rodzicami i braciszkiem w nietypowej wsi, w sercu płd.- wsch. Małopolski.
Zdunio lubi rozmyślać, filozofować, jest wiejskim magiem.
Z...
"Nicość, zadowolona chwilowo i pełna planów na przyszłość, delikatnie buczała, coraz bezczelnie i przedrzeźniając transformator przy nieodległej latarni."
Nie powiem: było to bardzo zaskakujące. Jestem zachwycona i nie - nie jest to post sponsorowany nie jest to żaden patronat😎
"Zdunio siedział na przyzbie i zaplatał Nicość."
Pierwsze zdanie już jest intrygujące, ale myślałam, że to tylko tak na zachętę. Potem okazało się, że cała opowieść jest magicznie zabawna i bardzo klimatyczna!
Jeśli ktoś lubi moc polskiej wsi i magii, to będzie zachwycony.
Przede wszystkim na pierwszy plan wysuwa się narracja: kunsztowna, piękna zabawa językiem i żonglowanie zwrotami. Uwielbiam to i właśnie za tą narrację, za ten cudny język i za pokazanie magii świata słowa bardzo wysoka ocena.
Generalnie fabuła tej bardzo krótkiej historii /a szkoda!/ opiera się na... nicości, która pożera pomału, acz konsekwentnie wioskę: to tak troszeczkę jak w Niekończącej się opowieści😁 Ale tylko troszkę.
"W momencie, gdy wszedł w obrębie dawnej furtki... zniknął. I nie ma się co nad tym dłużej rozwodzić. Nie umarł ani nie zginął. Nie odszedł z godnością ani nie szczezł jak kanalia. Nie pozostawił w nieutulonym żalu ani nie odpadł wreszcie jak nieznośny wrzód z krowiego dupska. Po prostu, w nieskończenie setnym ułamku sekundy... nie był."
Dużo realizmu magicznego, dużo zabawnych tekstów, prześmieszny realizm sytuacyjny,ale przede wszystkim świetny język, humor, surrealizm i... nieustępliwa nicość... która nie ustępuje...
I co tutaj zrobić z czymś, co nie robi nic?
Czym nakarmić taką pustkę? Czy ona sama się karmi? Zżera wioskę i co można na to poradzić?
Zdunio, nasz ośmioletni wiejski bohater, filozof, mistrz prostoty i logiki, ale też MAGII, stworzyciel Nicości i jej pogromiciel rozkminia właśnie przez całą opowieść tą nieziemską zagadkę!💪😆
"Psychologii, poza hipnozą, Zdunio zbyt dobrze nie zgłębił, przedto zawsze odczuwał nieco atawistyczny dreszczyk przed różnymi niuansami ludzkiego umysłu, nawet jeżeli przyjmowały jedynie formę ewentualności."
Wow.
Mega polecam, świetna zabawa na granicy lekkiej zamglonej grozy i magii, przekazana przepięknym językiem z wielkim kunsztem i z wielką radochą się to czyta:)
"Tyle, że fizyka robi swoje i potem jest pogrzeb."
Taaa.
P.S. Okładka IDEALNIE odzwierciedla treść.
"Nicość, zadowolona chwilowo i pełna planów na przyszłość, delikatnie buczała, coraz bezczelnie i przedrzeźniając transformator przy nieodległej latarni."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie powiem: było to bardzo zaskakujące. Jestem zachwycona i nie - nie jest to post sponsorowany nie jest to żaden patronat😎
"Zdunio siedział na przyzbie i zaplatał Nicość."
Pierwsze zdanie już jest intrygujące,...
Ta cieniutka książeczka zdumiała mnie, zachwyciła, rozbawiła. Czytanie „Marnotrawki” to niewątpliwie ciekawe przeżycie, o czym może zaświadczyć pierwsze zdanie książki: „ Zdunio siedział na przyzbie i zaplatał Nicość”. No magia, fantastyka, groteska i ironia w jednym! Co wyniknie z tego zaplatania Nicości? Nic dobrego. Nicość zagnieździ się na podwórku Zdunia i powoli zacznie pochłaniać świat. Najpierw zniknie furtka, potem krzaki bzu, a potem…. Przeczytajcie sami. Nicość niczym kosmiczna czarna dziura zagraża całemu światu.
Akcja tej fenomenalnej historii toczy się we współczesnej (?) polskiej wsi Kapoty w Małopolsce nad Wisłą. Ludzie są tu zwyczajni, pospolici. Suszą pranie na sznurku, piją, gadają i chodzą na zebrania zwoływane przez sołtysa. Tylko Zdunio jest wyjątkowy. Ma osiem lat, ale jego wiedza o świecie jest imponująca. Chłopiec posiada nadprzyrodzone zdolności. Może hipnotyzować ludzi, czytać im w myślach. Potrafi być niewidzialny. No i potrafi wywołać Nicość. Tylko czy potrafi ją też unieszkodliwić, zanim ona połknie cały świat?
W książce najbardziej zachwycają mnie rewelacyjny magiczno-realistyczny klimat i warstwa językowa. Czego tu nie ma! Gwara sąsiaduje z naukowymi wyrażeniami. Słowa trudne i mądre przeplatają się z kolokwializmami i wulgaryzmami. Cóż za erudycja! I oczywiście wielka świadomość językowa. Nie bez znaczenia jest też wyjątkowy, subtelny humor, który wyłania się z poczynań Zdunia oraz ze wspomnianej już warstwy językowej powieści. Czytając, bawiłam się świetnie. Ta książka zachwyci, zaciekawi i rozbawi niejednego czytelnika. Może też trochę przestraszyć i skłonić do refleksji. No bo czym w końcu jest ta Nicość? I co stanie się ze światem? Och, interpretacji też może być mnóstwo. Nad zakończeniem również można by długo dywagować.
„Marnotrawka” to książeczka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Jeśli nie przeraża was absurd, a surrealizm jest czymś, co uwielbiacie, to czytajcie. Świetna zabawa. Realizm magiczny z elementami horroru, rewelacyjny bohater, świetna warstwa językowa (dla lingwistów),dużo ironii i humoru. Polecam.
Ta cieniutka książeczka zdumiała mnie, zachwyciła, rozbawiła. Czytanie „Marnotrawki” to niewątpliwie ciekawe przeżycie, o czym może zaświadczyć pierwsze zdanie książki: „ Zdunio siedział na przyzbie i zaplatał Nicość”. No magia, fantastyka, groteska i ironia w jednym! Co wyniknie z tego zaplatania Nicości? Nic dobrego. Nicość zagnieździ się na podwórku Zdunia i powoli...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlaus Verner to moje odkrycie ostatnich miesięcy. Gdy zobaczyłam, jak cienka jest ta książka, początkowo zwątpiłam – zazwyczaj wolę długie powieści. Nic bardziej mylnego! Autor, który z wykształcenia jest wykładowcą akademickim i nauczycielem angielskiego (co zresztą przeczuwałam),ma niesamowity styl. Z jednej strony mamy tu postać dziwnego ośmiolatka, który posiada ogromną wiedzę i dokonuje rzeczy niemal magicznych, niczym Gandalf, a z drugiej – mówi wiejską gwarą. Czas w jego wiosce pozornie zatrzymał się w XX wieku, choć czytelnik szybko orientuje się, że jest inaczej. Zdradzają to wypowiedzi Zdunia o współczesności czy obecność laptopów i nowoczesnego sprzętu wojskowego. Ta wieś jest po prostu mentalnie i technologicznie odcięta od świata, a kontrast między dawnymi czasami a nowoczesnością wypada w powieści fenomenalnie Utwór przesiąknięty jest ironią i czarnym humorem, które mają głębszy sens. Całość stanowi gorzką metaforę naszej współczesności. Naprawdę warto po nią sięgnąć, żeby odkryć to ukryte znaczenie.
Podczas lektury bardzo często śmiałam się w głos. Oczywiste były też aluzje do „Władcy Pierścieni” – widać, że autor jest wielkim fanem twórczości Tolkiena.
Dlaczego sięgnęłam po tę pozycję? Przez okładkę i pierwsze zdanie opisu:
Ośmioletni Zdunio z nudów zaczyna splatać Nicość.
Tyle wystarczyło.
Okładka absolutnie mnie zauroczyła – swoimi delikatnymi, naturalnymi kolorami i niemal sielskim obrazem. To właśnie ona sprawiła, że sięgnęłam po tę książkę i zdecydowanie nie żałuję tej decyzji. Już teraz wiem, że znajdzie się ona w moim TOP 10 tego roku.
Koniecznie przeczytajcie także króciutką notę biograficzną autora. Jestem pewna, że napisał ją sam, a i wybór zdjęcia z pewnością nie był przypadkowy.
Polecam serdecznie.
Zapraszam na blog: Książki naszą pasją.
Klaus Verner to moje odkrycie ostatnich miesięcy. Gdy zobaczyłam, jak cienka jest ta książka, początkowo zwątpiłam – zazwyczaj wolę długie powieści. Nic bardziej mylnego! Autor, który z wykształcenia jest wykładowcą akademickim i nauczycielem angielskiego (co zresztą przeczuwałam),ma niesamowity styl. Z jednej strony mamy tu postać dziwnego ośmiolatka, który posiada...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to krótka historia, która zaskakuje już od pierwszych stron. Przede wszystkim pomysłem, ale także językiem jakim posługują się ludzie. Trzeba się na początku dobrze skupić. Autor łączy to co lokalne, z tym, co wydaje się być absurdalne. Historia ośmioletniego Zdunia, który z nudów splata Nicość, z czasem przestaje być opowieścią o dziecięcej wyobraźni, fantazji, a zaczyna przypominać przypowieść o odpowiedzialności i zabawie w bycie bogiem.
Akcja toczy na polskiej wsi. Tylko czy jest to współczesna, czy starodawna wieś? Tego nie odkryłam.
Autor stworzył bohaterów i ich dialogi, które z jednej strony brzmią znajomo, a z drugiej brzmią surrealistycznie.
Wojsko, które okazuje się bezradne wobec zagrożenia, tylko wzmacnia absurd i ironię tej opowieści. A ironii tutaj na kartkach nie brakuje. Przeplatana jest ona humorem, który bywa prześmiewczy.
Marnotrawka zostaje w pamięci po przeczytaniu. Jest to książka dla osób, które lubią nietuzinkowe książki, gdzie autor lubi eksperymentować i bawić się gatunkami literackimi mieszając je. Dla mnie było to coś nowego, nie szablonowego. Muszę przyznać, że nie do końca się w tym odnalazłam.
Jest to krótka historia, która zaskakuje już od pierwszych stron. Przede wszystkim pomysłem, ale także językiem jakim posługują się ludzie. Trzeba się na początku dobrze skupić. Autor łączy to co lokalne, z tym, co wydaje się być absurdalne. Historia ośmioletniego Zdunia, który z nudów splata Nicość, z czasem przestaje być opowieścią o dziecięcej wyobraźni, fantazji, a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Ośmioletni Zdunio z nudów zaczyna splatać Nicość.” – już tylko to pierwsze zdanie opisu wystarczyło mi, żeby po tę książkę sięgnąć.
„Marnotrawka” to naprawdę niewielka pozycja, która opowiada niezwykłą historię. Ta niespełna studwudziesto stronicowa książeczka przepełniona jest realizmem magicznym w naprawdę dobrym wydaniu. Zdunio zaczyna splatać Nicość i nie ma w tym niczego niezwykłego. To jedno z wielu jego zajęć, jakimi się do tej pory zajmował. Niepokojącym zaczyna się wydawać dopiero fakt, że Nicość zaczyna pochłaniać okolicę. Zaczęło się od furtki, potem przyszła kolej na sąsiada i stodołę. Niepokój we wsi wzrósł do tego stopnia, że sprawą zainteresowało się wojsko. Jednak nawet wojskowe jednostki nie są sobie w stanie poradzić z tym Czymś, chociaż tak właściwie z Niczym.
Opowieść przepełniona jest absurdem i paradoksami. Czytelnik nie jest w stanie domyślić się dokąd zmierza fabuła. I jest to zdecydowanie plus tej książeczki. „Marnotrawka” jest obrazem polskiej wsi, ale no właśnie… Współczesnej? Dawnej?
Z jednej strony czytelnik dostaje informacje sugerujące, że akcja mogłaby dziać się w przeszłości – świadczyć o tym będzie mentalność mieszkańców wsi, ich zachowanie, język, jakim się posługują. Nie ukrywam, że wpływać na to będzie także okładka książki, która ukazuje chłopca splatającego Nicość, siedzącego w progu drewnianej chaty. Jako że okładka (przynajmniej dla mnie) jest integralną częścią każdej książki, to nie można nie zawrzeć tutaj wrażenia, jakie wywołuje. Z drugiej jednak strony w opowieści pojawia się wojsko posługujące się współcześnie wykorzystywanymi czołgami, czy laptopami. Może więc to wieś po prostu zacofana, taka do której współczesność jeszcze nie dotarła? No ale pojawia się na przykład wzmianka o „Władcy Pierścieni” i to w kontekście, który jest w pełni zrozumiały dla wszystkich bohaterów. Co jest więc takiego specyficznego w tej wsi?
To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.
„Marnotrawka” jest powieścią mocno na pograniczu. Z jednej strony można zakwalifikować ją do fantasy, i myślę, że z tym nikt kłócić się nie będzie, z drugiej ma w sobie momentami coś z prozy poetyckiej. Autor świadomie wykorzystuje język i bawi się nim, ukształtowując zdania według własnego schematu. Lektura jest zaskakująca, acz niezwykle przyjemna. Niewielka objętość sprawia, że całość można przeczytać na jeden raz, co tylko dodaje tej historii smaczku.
Zaskakująca, inna, fantastyczna, a jednocześnie tak bardzo swojska – właśnie tak można opisać „Marnotrawkę”.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
„Ośmioletni Zdunio z nudów zaczyna splatać Nicość.” – już tylko to pierwsze zdanie opisu wystarczyło mi, żeby po tę książkę sięgnąć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Marnotrawka” to naprawdę niewielka pozycja, która opowiada niezwykłą historię. Ta niespełna studwudziesto stronicowa książeczka przepełniona jest realizmem magicznym w naprawdę dobrym wydaniu. Zdunio zaczyna splatać Nicość i nie ma w tym...