The Star of Africa: The Story of Hans Marseille

- Kategoria:
- historia
- Format:
- e-book
- Tytuł oryginału:
- The Star of Africa. The Story of Hans Marseille, the Rogue Luftwaffe Ace Who Dominated the WWII Skies
- Data wydania:
- 2012-11-15
- Data 1. wydania:
- 2012-11-15
- Liczba stron:
- 249
- Czas czytania
- 4 godz. 9 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9781610586672
"Heaton expertly portrays Marseille as one of history's great fighter pilots, as well as a man who lived life to the full and who fought with honor." - "Dennis Showalter"
"The Star of Africa"is a biography of the dramatic life and meteoric career of German Luftwaffe Captain Hans-Joachim Marseille, the "Star of Africa." Marseille, a legendary figure in the annals of military history, had 158 kills to his name and was one of the rare recipients of the Knight's Cross with Oak Leaves, Swords, and Diamonds, the Third Reich's highest honor awarded for valor in combat. Unlike other German fighter aces, Marseille is also a famous figure in the public imagination in the United States and other English-speaking countries, where his rebellious nature, iconoclastic behavior, and early death have nourished his reputation just as greatly as his exceptional skill and chivalrous conduct as an adversary.
Kup The Star of Africa: The Story of Hans Marseille w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki The Star of Africa: The Story of Hans Marseille
Poznaj innych czytelników
123 użytkowników ma tytuł The Star of Africa: The Story of Hans Marseille na półkach głównych- Chcę przeczytać 71
- Przeczytane 52
- Posiadam 26
- Historia 5
- Biografie 2
- II Wojna Światowa 2
- Chcę w prezencie 2
- Ulubione 2
- Lotnictwo 2
- Eikon 1







































OPINIE i DYSKUSJE o książce The Star of Africa: The Story of Hans Marseille
Przyjemna pozycja, jednak przeznaczona według mnie bardziej dla zapaleńców lotnictwa IIwś. Autorzy zrobili Kawał dobrej roboty dokumentując prawie każde zestrzelenie (dużą część nawet z dokładnymi godzinami) lotnika i generalnie jego życia. Dla laików i prostych ludzi jeszcze nie zagłębionych w wojnę i lotnictwo może być nudnawa i przytłaczająca.
Przyjemna pozycja, jednak przeznaczona według mnie bardziej dla zapaleńców lotnictwa IIwś. Autorzy zrobili Kawał dobrej roboty dokumentując prawie każde zestrzelenie (dużą część nawet z dokładnymi godzinami) lotnika i generalnie jego życia. Dla laików i prostych ludzi jeszcze nie zagłębionych w wojnę i lotnictwo może być nudnawa i przytłaczająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW ostatnim czasie bardziej zainteresowałem się działaniami myśliwskimi Luftwaffe w Afryce Północnej. W związku z tym postanowiłem sięgnąć po biografię najlepszego niemieckiego asa z tego teatru działań - Hansa Joachima Marseille autorstwa Colina Heatona i Anne-Marie Lewis, ktora nosi tytuł "Gwiazda Afryki. Hans Marseille - niepokorny as Luftwaffe".
Po jej przeczytaniu mogę powiedzieć, że nie spodziewałem się tak świetnej i wciągającej lektury. Jest to moim zdaniem najlepsza biografia niemieckiego asa myśliwskiego dostępna na naszym rynku. Jest ona naprawdę bardzo dobrze napisana i praktycznie nie można oderwać się od lektury. Nie brakuje w niej wspomnień innych pilotów służących razem z nim w Afryce Północnej oraz wielu innych naprawdę ciekawych informacji.
Książka bardzo dokładnie przybliża nam postać Hansa Joachima Marseille nie tylko jako pilota myśliwskiego ale przede wszystkim człowieka jakim był. Niewątpliwie był on postacią nietuzinkową. Był on bawidamkiem i osobą niezależną, gdyż nie za bardzo przejmował się niektórymi zakazami obowiązującymi w Trzeciej Rzeszy (uwielbiał słuchać jazzu) oraz dość luźno podchodził do wojskowych regulaminów, przez co często miał spięcia z przełożonymi. Czytając "Gwiazdę Afryki" staje nam przed oczami obraz naprawdę intrygującej postaci, którą doskonale możemy poznać od czasów jego młodości, przez szkolenie i pierwsze lata w Luftwaffe po służbę w pułku JG 27 i jego niesamowite walki w Afryce Północnej.
Właśnie, najmocniejszą stroną książki są bez dwóch zdań opisy walk powietrznych toczonych przez Hansa Joachima Marseille. To co mnie najbardziej zaskoczyło to, to, że większość ze 151 zestrzeleń jakie uzyskał Marseille w Afryce Północnej została bardzo dokładnie opisana. Zwycięstwa powietrzne Marseille'a nie były dziełem przypadku. W książce możemy szczegółowo poznać jakie czynniki decydowały o tym, że odnosił tyle niezwykłych zwycięstw oraz zaznajomić się z taktykami walki powietrznej, które stosował, gdyż były one naprawdę unikalne.
Książka zawiera także ponad 20 zdjęć obrazujących wydarzenia czy osoby pojawiające się na jej kartach. Oprócz tego znajdziemy w niej liczne dodatki jak chociażby dokładną listę zwycięstw powietrznych Hansa Joachima Marseille, wykaz Messerschmittów Bf 109 na których latał czy też awanse oraz odznaczenia jakie otrzymał.
Jeżeli interesuje Was tematyka niemieckich asów myśliwskich czy też walk powietrznych w Afryce Północnej podczas II Wojny Światowej to koniecznie musicie sięgnąć po książkę "Gwiazda Afryki. Hans Marseille - niepokorny as Luftwaffe", gdyż jak wcześniej napisałem jest to najlepsza biografia niemieckiego pilota.
W ostatnim czasie bardziej zainteresowałem się działaniami myśliwskimi Luftwaffe w Afryce Północnej. W związku z tym postanowiłem sięgnąć po biografię najlepszego niemieckiego asa z tego teatru działań - Hansa Joachima Marseille autorstwa Colina Heatona i Anne-Marie Lewis, ktora nosi tytuł "Gwiazda Afryki. Hans Marseille - niepokorny as Luftwaffe".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo jej przeczytaniu mogę...
Biografia jednego z asów niemieckiego lotnictwa myśliwskiego II wojny światowej. Biografia skupia się przede wszystkim na czasie wojny w Afryce. Moim zdaniem, jest zbyt bałwochwalcza. Do tego okraszona dziwnymi statystykami zestrzeleń - Marseille miał ich jakoby ponad 100, a tymczasem okazuje się, że wiele tych zestrzeleń kończyło się lądowaniem pilota alianckiego na swoim lotnisku na uszkodzonym samoloocie. Warto przeczytać, bo pomimo mankamentów ksiażka jest ciekawa i dobrze się ją czyta. Trzeba jednak mieć krytycyzm do pewnych spraw.
Biografia jednego z asów niemieckiego lotnictwa myśliwskiego II wojny światowej. Biografia skupia się przede wszystkim na czasie wojny w Afryce. Moim zdaniem, jest zbyt bałwochwalcza. Do tego okraszona dziwnymi statystykami zestrzeleń - Marseille miał ich jakoby ponad 100, a tymczasem okazuje się, że wiele tych zestrzeleń kończyło się lądowaniem pilota alianckiego na swoim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż to było życie. Opowieść o Jochenie Marseille`u, niemieckim (w zasadzie był potomkiem hugenotów) asie myśliwskim. Powiedzieć, że był to człowiek niebanalny to nic nie powiedzieć. Na tle zmagań wojennych dostajemy piękny życiorys młodego człowieka, zbuntowanego, niepokornego. Człowieka który kochał życie i chciał je przeżyć po swojemu. Od najmłodszych lat kochał latanie. Był w tym dobry. Wojna spowodowała, że stał się może najlepszy. Był wojownikiem ale i romantykiem. Nie był zabójcą, bardziej dżentelmenem który realizując się musiał stosować do reguł zabijania. Cierpiał z tego powodu bardzo.
Opowieść na genialny film albo i serial. Książka – utkana z wypowiedzi innych którzy go znali, pokazuje jak bardzo się zmieniał, trochę dojrzewał, trochę oddalał. Był żołnierzem ale nie nazistą. Wojna była pojedynkiem rycerskim ale nie sposobem na zdominowanie i zawładnięcie.
Myślę, że warto propagować jego osobę wśród młodzieży, bo przecież całe jego życie wojenne to były młodzieńcze lata.
Ależ to było życie. Opowieść o Jochenie Marseille`u, niemieckim (w zasadzie był potomkiem hugenotów) asie myśliwskim. Powiedzieć, że był to człowiek niebanalny to nic nie powiedzieć. Na tle zmagań wojennych dostajemy piękny życiorys młodego człowieka, zbuntowanego, niepokornego. Człowieka który kochał życie i chciał je przeżyć po swojemu. Od najmłodszych lat kochał latanie....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś powiedziałam, że losy „Jochena” powinien poznać każdy i podtrzymuję to. Najlepiej to zrobić, sięgając po książkę Heatona i Lewis. Jest świetnie napisana, opisy walk w powietrzu czyta się z zapartym tchem, a przy anegdotach dotyczących pilota czytelnik śmieje się do łez...
Zapraszam do przeczytania mojej recenzji :)
http://www.nowyfolder.com/gwiazda-afryki-hans-marseille-niepokorny-as-luftwaffe-recenzja/
Kiedyś powiedziałam, że losy „Jochena” powinien poznać każdy i podtrzymuję to. Najlepiej to zrobić, sięgając po książkę Heatona i Lewis. Jest świetnie napisana, opisy walk w powietrzu czyta się z zapartym tchem, a przy anegdotach dotyczących pilota czytelnik śmieje się do łez...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapraszam do przeczytania mojej recenzji...
Jakaż to odmiana w odbiorze treści. Po ciężkich niczym coś bardzo ciężkiego, niestrawnych również, wspomnieniach uczestniczek Powstania Warszawskiego przyszło mnie się wznieść w powietrze za sprawą miłego asa Luftwaffe nadużywającego umiejętności, alkoholu i kobiet. Książka oczywiście jest pisemnym pomnikiem Marseille'a gdyż tak to zazwyczaj bywa w biografiach. Czyta się przyjemnie, mają podstawowe informacje odnośnie walki powietrznej w czasach Drugiej Wojny Światowej można ze zdziwieniem dowiedzieć się jak to człowiek na wojnie wprowadził grę komputerową w życie zanim gry wymyślono! Takiż to był ten Jochen. Lektura nie mecząca a przyjemna, możliwe że nawet dla kogoś nie obeznanego z tematem.
Jakaż to odmiana w odbiorze treści. Po ciężkich niczym coś bardzo ciężkiego, niestrawnych również, wspomnieniach uczestniczek Powstania Warszawskiego przyszło mnie się wznieść w powietrze za sprawą miłego asa Luftwaffe nadużywającego umiejętności, alkoholu i kobiet. Książka oczywiście jest pisemnym pomnikiem Marseille'a gdyż tak to zazwyczaj bywa w biografiach. Czyta się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to8/10
8/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka na mocną 8/10 za temat jaki podejmuje i wciągający styl. Od małego niejednokrotnie natykałem się na wzmianki o Jochenie Marseille`u, jako o najlepszym pilocie Luftwaffe nad Afryką. Postać ta zawsze wzbudzała moją ciekawość, więc z ogromną radością przyjąłem publikację tej książki przez wydawnictwo "Replika". Książkę czyta się bardzo dobrze, bo i życiorys głównego bohatera jest niesamowity. Autor skupia się na biografii głównego bohatera i nie robi żadnych wycieczek do tematów pobocznych, co się chwali. Książka opisuje asa, który służąc w JG27 pod dowództwem Woldengi, a później Neumanna zestrzelił rekordową liczbę 158 maszyn wroga (dodatkowo 11 niepotwierdzonych). Książka pokazuje dynamiczne walki powietrzne, jest pełna wspomnień ludzi z którymi Marseille latał i walczył, oddaje szalonego ducha tego młodego bohatera, który poległ w wieku 22 lat. Niesamowity pilot, mistrz walki powietrznej, miłośnik zakazanego w III Rzeszy jazzu, buntownik, kochanek, wierny przyjaciel murzyna Mathiasa, taki właśnie obraz serwuje nam Heaton nie pozwalając nawet na chwilę odkleić się od tej lektury. Polecam, a ocenę trochę zawyżam za język, styl i przyjemność czytania.
Książka na mocną 8/10 za temat jaki podejmuje i wciągający styl. Od małego niejednokrotnie natykałem się na wzmianki o Jochenie Marseille`u, jako o najlepszym pilocie Luftwaffe nad Afryką. Postać ta zawsze wzbudzała moją ciekawość, więc z ogromną radością przyjąłem publikację tej książki przez wydawnictwo "Replika". Książkę czyta się bardzo dobrze, bo i życiorys głównego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOficjalna recenzja dla portalu "Histmag":
„Mało kto go nienawidził, uwielbiało wielu, ale szanował – każdy”. Hans Marseille, uznawany za najwybitniejszego pilota Luftwaffe, otoczony był legendą bawidamka i niepokornego buntownika. Kiedy znajdował się w powietrzu, jego zimna krew i umiejętności sprawiały, że alianci woleli widzieć go martwym.
Podręczniki do historii niewiele miejsca poświęcają roli Luftwaffe podczas II wojny światowej. Tymczasem, podobnie jak po stronie alianckiej, wykształciła ona w swoich szeregach prawdziwie wybitnych asów lotnictwa.
Postać Hansa Marseille mogłaby w dzisiejszych czasach podbić Hollywood. Przystojny, o zniewalającym uśmiechu, pełen nonszalancji buntownik łamał kobiece serca, a informacje o kolejnych przyznawanych mu odznaczeniach trafiały na czołówki gazet. Początkowo nikt nie wróżył mu sukcesu. Kolejni dowódcy z poczuciem ulgi odsyłali tego niepokornego pilota, z którym nie wiadomo, czy było więcej kłopotu czy radości. Beztroski pozostał niemal do końca, choć z każdym kolejnym miesiącem i traconym przyjacielem, jego twarz robiła się coraz bledsza.
Manewry, jakich dokonywał w powietrzu były wynikiem jego zamiłowania do ryzyka. Bez wcześniejszego powiadomienia oddzielał się od grupy, by samemu stawić czoła nadciągającym samolotom. Było to z resztą powodem początkowej niechęci, jaką darzyli go inni piloci. Jednak, gdy chciał, potrafił szybko zjednywać sobie przyjaciół. W sumie Marseille dokonał 158 zestrzeleń, co plasowało go w czołówce Luftwaffe, z czego na każde zestrzelenie wykorzystywał około 15 sztuk amunicji. Warto dodać, że przeciętny pilot do takiego manewru potrzebował między 80 a 120 sztuk, przy czym większość nie trafiała w cel, ale wchodziła w tor lotu maszyny. Niemal wszystkie strzały Marseille’a trafiały zaś w celu. Jego największym dokonaniem było strącenie, podczas trzech lotów bojowych, jakie odbył w jednym dniu, siedemnastu maszyn.
Na wspomnienie zasługuje także praktyka obchodzenia się z zestrzelonymi pilotami, którą upowszechnił Marseille – wykonywał lot nad lotniskiem nieprzyjaciela by zrzucić informację o jego stanie zdrowia (lub śmierci) i robił to nawet po oficjalnym zakazie takich lotów, jaki wydał sam Göring. Jeśli pilot przeżył, zapraszał go do swojego namiotu, gdzie traktowany był z honorami. Podobne podejście cechowało także Brytyjczyków.
Jego przyjaciel, Ludwig Franzisket, tak wspominał działanie Marseille’a:
Niepewność, czy mąż, brat, albo ktokolwiek inny wróci do domu, była wielkim ciężarem. Marseille to wiedział, powiedziała mu o tym matka. Dlatego tak postępował. Można by go uznać za człowieka pełnego sprzeczności – najpierw zabijał, a potem usiłował ratować, przekazywać wieści, odnajdować zwłoki. Ja uważam go za humanistę rzuconego w bardzo nieludzkie środowisko, który starał się uczynić jak najwięcej dobra w tej straszliwej sytuacji.
Marseille cieszył się uznaniem najwyższych przedstawicieli państwowych. Hitler, z którego rąk odebrał Odznaczenie z Liśćmi Dębu i Mieczami, widział w nim przyszłość narodu, z jego żartów śmiali się także Göring i Rommel. Zginął jako 22-latek, a na jego uroczystości pogrzebowe przybyli niemal wszyscy stacjonujący w okolicach żołnierze. Warto przy tym wspomnieć, że Marseille nigdy nie zapisał się do NSDAP i był przykładem antynazisty, jak zresztą większość pilotów Luftwaffe. Nie bał się wygłaszać ostrych opinii o politykach. Od momentu, gdy dowiedział się o tzw. „ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej” stwierdził, że świat nigdy nie wybaczy tego, co Niemcy zrobili podczas wojny.
Książka została napisana przez Colina D. Heatona, byłego żołnierza 101. Dywizji powietrznodesantowej i profesora wojskowości, a także Annę-Marię Lewis, autorkę licznych prac z zakresu historii wojskowości. Doskonale wpisuje się ona w kanon lektur przydatnych każdemu, kto zainteresowałby się dziejami podniebnych formacji II wojny światowej. Napisana jest przystępnym językiem, pozbawionym emocji, ale także – typowego dla tego rodzaju publikacji – suchego wyliczania faktów. Pozwala przenieść się na tereny południowego frontu, na nieprzyjazną pustynię: w dzień gorącą i parną, a nocami mroźną i nieprzystępną. Zawiera szereg informacji na temat struktury Luftwaffe i wojskowości, a także fotografii przedstawiających opisywane zdarzenia. Poparta jest bogatą bibliografią, która pozwala zgłębić poruszane zagadnienia.
Lekturę polecam szczególnie tym, którzy przeczytali już „Rycerzy Wojennego Nieba” A. Makosa i L. Alexandra, gdyż przywoływane tam postacie powracają w „Gwieździe Afryki” i pozwalają jeszcze lepiej przyjrzeć się dokonaniom pilotów.
Link do recenzji: http://histmag.org/C.-D.-Heaton-A.-Lewis-Gwiazda-Afryki-recenzja-10805
A gdyby ktoś chciał Marseille zobaczyć polecam krótki film: http://histmag.org/C.-D.-Heaton-A.-Lewis-Gwiazda-Afryki-recenzja-10805
Oficjalna recenzja dla portalu "Histmag":
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Mało kto go nienawidził, uwielbiało wielu, ale szanował – każdy”. Hans Marseille, uznawany za najwybitniejszego pilota Luftwaffe, otoczony był legendą bawidamka i niepokornego buntownika. Kiedy znajdował się w powietrzu, jego zimna krew i umiejętności sprawiały, że alianci woleli widzieć go martwym.
Podręczniki do historii...
Bohaterem książki jest chodzący własnymi drogami niemiecki pilot i as myśliwski, znany pod przydomkiem Gwiazda Afryki. Hans-Joachim Marseille urodził się 13 grudnia 1919 roku w Berlinie w rodzinie o korzeniach francuskich (jego przodkowie uciekli z Francji podczas prześladowania hugenotów). 7 listopada 1938 roku wstąpił w szeregi Luftwaffe. Podczas Drugiej Wojny uczestnik Bitwy o Anglię, walk lotniczych na Bałkanach i w Afryce Północnej. W czasie tej pierwszej - operując w samolocie myśliwskim Bf 109F - uzyskał pierwszych siedem zwycięstw, w dodatku wszystkie nad myśliwcami Spitfire. Największe sukcesy odniósł jednak w czasie walk na afrykańskim kontynencie. 1 września 1942 wsławił się zestrzeleniem 17 samolotów brytyjskich; tego też dnia otrzymał awans do stopnia kapitana (był jednym z najmłodszych kapitanów w niemieckich siłach powietrznych),a dwa dni później Brylanty do Krzyża Rycerskiego. Odbył 482 loty bojowe, zestrzeliwując w 388 walkach powietrznych 158 samolotów przeciwnika, wśród których były maszyny brytyjskie, australijskie, kanadyjskie, nowozelandzkie, południowoafrykańskie oraz francuskie. 30 września 1942 podczas powrotu z lotu bojowego zawiódł silnik w jego Bf 109G, a w trakcie opuszczania samolotu Jochen (jak nazywali go znajomi) uderzył w statecznik pionowy i stracił przytomność. Nie odzyskując jej, spadł na ziemię ponosząc śmierć na miejscu.
Marseille dokonywał cudów w walkach powietrznych, trafiając niemal z każdej pozycji. Średnio na zestrzelenie zużywał piętnaście nabojów. Należy postrzegać tę liczbę w odpowiednim kontekście: przeciętny pilot myśliwski, niezależnie od narodowości, potrzebował średnio od osiemdziesięciu do stu dwudziestu sztuk amunicji, z czego większość nie trafiała w cel, ale wchodziła w tor jego lotu przy odmierzaniu poprawki. Marseille natomiast nie potrzebował dodatkowych strzałów przy wykonywaniu tej czynności, gdyż niemal wszystkie pociski trafiały w cel. Nie dziwi więc, że najwybitniejsi niemieccy myśliwcy podkreślali kunszt jego pilotażu i czarodziejską wręcz skuteczność. Adolf Galland nazwał go „niezrównanym wirtuozem wśród pilotów myśliwskich”. Bezprecedensowa była także jego myśliwska postawa, co sprawiało, że szanowali go nawet wrogowie. Wszystko to sprawia, iż „Gwiazda Afryki” to obowiązkowa lektura dla każdego interesującego się drugą wojną światową w powietrzu zwłaszcza, że przypomina miejscami powieść sensacyjną niż historyczną.
Bohaterem książki jest chodzący własnymi drogami niemiecki pilot i as myśliwski, znany pod przydomkiem Gwiazda Afryki. Hans-Joachim Marseille urodził się 13 grudnia 1919 roku w Berlinie w rodzinie o korzeniach francuskich (jego przodkowie uciekli z Francji podczas prześladowania hugenotów). 7 listopada 1938 roku wstąpił w szeregi Luftwaffe. Podczas Drugiej Wojny uczestnik...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to